Czego szukasz

Szukamy mamy takiej jak Ty. Pracuj z nami!

Ania z 3-letnią Mają szaleją w ciepłe dni na rowerze. Gosia z rocznym Ignacym buduje po pracy konstrukcje z klocków. Natalia z 3-letnim Kacperkiem uwielbia wspólne walki na poduchy. A wszystkie pracują w PwC Service Delivery Center w Katowicach. Chcesz dołączyć do zespołu PwC SDC? Sprawdź najnowsze oferty pracy specjalnie dla mam >>>

Mama z synkiem

Dynamicznie rozwijająca się firma PwC Service Delivery Center w Katowicach poszukuje do swojego zespołu osób rzetelnych i odpowiedzialnych. Nie mamy wątpliwości kto sprosta takim wymaganiom! Tak, tak, właśnie My Mamy!

Jeśli więc szukasz pracy sprawdź najnowsze oferty pracy PwC SDC skierowane do Mam, dowiedz się więcej o tym jak pracuje się w PwC SDC od samych mam lub sama zapytaj o wszystko co Cię interesuje korzystając z infolinii.

PwC Service Delivery Center (SDC) w Katowicach wspiera działy audytu finansowego i doradztwa podatkowego spółek PwC zlokalizowanych w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Austrii, Szwajcarii, Holandii oraz w krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Centrum w Katowicach powstało 5 lat temu, stale rośnie i obecnie zatrudnia już blisko 800 osób. Zespół PwC SDC to ekonomiści, humaniści i inżynierowie – młodzi, ambitni ludzie z wieloma pasjami.

Aby lepiej przedstawić firmę porozmawialiśmy z trzema mamami, które w PwC pracują od kilku lat. Poznajcie zatem Anię, Gosię i Natalię.

Macie doświadczenie w pracy zarówno przed, jak i po urodzeniu dziecka. Czy macierzyństwo Was zmieniło? Jak odnalazłyście się w nowej sytuacji?

Ania – Wracałam po 1,5-rocznej przerwie z urlopu macierzyńskiego z wielką obawą, ale szybko okazało się, że zupełnie niepotrzebnie. Co więcej, od razu otrzymałam propozycje udziału w ciekawych projektach, co było dla mnie bardzo ważne. Ponadto przewartościowałam sobie pewne kwestie i wróciłam do pracy dużo bardziej profesjonalna, dojrzalsza i bardziej odporna na stres.

Gosia – Ja również obawiałam się powrotu do pracy. Wróciłam niedawno, bo 5 miesięcy temu i muszę powiedzieć, że zarówno ja, jak i moje dziecko weszliśmy gładko w ten nowy etap naszego życia. Wydaje mi się, że bardzo szybko wróciłam do rytmu sprzed urlopu macierzyńskiego i nie czułam, aby cokolwiek mnie ominęło. Teraz jestem pewna, że po kilku miesiącach spędzonych z dzieckiem fajnie mieć życie zawodowe, wejść w dynamikę pracy, mieć odskocznię od życia rodzinnego. 

A czy firma oferuje Wam elastyczne godziny pracy lub możliwość pracy w niepełnym wymiarze godzin?

Ania – Po urlopie macierzyńskim wróciłam na część etatu i nie było  z tym żadnego problemu. Miałam komfort, że mogę wracać wcześniej, a także  pracować z domu, jeśli była taka potrzeba. Myślę, że ta swoboda, że można część pracy zacząć w biurze, a część dokończyć wieczorem w domu jest bardzo istotna. Nie musiałam rezygnować z czasu spędzonego z dzieckiem.

Natalia – Ja korzystałam zarówno z niepełnego wymiaru pracy, jak i z przerwy na karmienie, więc pracowałam 2 godziny krócej. Pozwoliło mi to łagodniej wrócić do pracy i na nowo przywyknąć do tego rytmu, a mojemu dziecku zaakceptować czas bez mamy. Myślę, że to jest idealne rozwiązanie dla mam, które wracają po urlopie macierzyńskim. 

Jak radzicie sobie w przypadku choroby dziecka?

Natalia – Dla mnie najważniejsza była możliwość pracy z domu, i to nie tylko w przypadku choroby. Byłam, można powiedzieć, prekursorem takiego rozwiązania w moim zespole. I to rozwiązanie świetnie się sprawdza. Nie czuję też żadnej presji ze strony pracodawcy, kiedy muszę wziąć zwolnienie i zająć się Kacperkiem.

Gosia – Ja muszę przyznać, szczególnie cenię sobie bardzo korzystny pakiet prywatnej opieki medycznej, który zapewnia firma, zarówno dla mnie jak i dla najbliższej rodziny. Nie muszę czekać na wizyty u lekarza, w tym wizyty u specjalistów. Umawiam się na wizyty w dogodnych terminach i nie muszę czekać godzinami w poczekalni. To jest bardzo istotne, zwłaszcza gdy ma się dziecko, które nie jest w stanie długo wytrzymać w kolejce 😉

Natalia – Ważne jest też to, że w naszym pakiecie prywatnej opieki medycznej jest opcja swobody leczenia, co oznacza to, że jeśli chcemy korzystać z naszych własnych specjalistów z innej poradni lub w prywatnym gabinecie, możemy tę usługę rozliczyć i część kosztów zostaje nam zwrócona.

Co jeszcze podoba się Wam w pracy w PwC SDC, z punktu widzenia Was – Mam?

Gosia – Ja lubię Dzień Dziecka dla całych rodzin, który organizuje nasza firma. Poza tym, bardzo fajnym dodatkiem ze strony firmy są punkty w Programie Cafeteria*. Są to punkty, które mogę wykorzystać np. na zakup ubranek lub zabawek w sklepach dla dzieciaków.

Natalia – Nam nie udało się uczestniczyć w Dniu Dziecka, ale w zamian  dostałam paczkę dla synka, która była mocno spersonalizowana, dostosowana do wieku i płci dziecka. Dodatkowo, ważne jest dla mnie to, że akurat okres wakacyjny jest w naszej pracy luźniejszy i w tym czasie można spokojnie wykorzystać cały urlop. Mogę się na te kilka tygodni całkowicie wyłączyć od pracy i poświęcić czas na zabawę czy wspólny wyjazd.

Ania – Poza tym punkty w Programie Cafeteria można także zamienić na kartę Multisport, która umożliwia korzystanie z aquaparków, basenów, fitness clubów. To ważne z punktu widzenia mam, które chcą szybko wrócić do formy po urlopie macierzyńskim. Cenię naszą firmę także za działania społeczne, w które włączają się wszyscy pracownicy. Ostatnio wspólnie robiliśmy zakupy świąteczne dla rodzin potrzebujących.

A czy w okresie ciąży również mogłyście liczyć na dodatkowe udogodnienia ze strony firmy?

Gosia – Ja jak najbardziej. Korzystałam z darmowych soków dla kobiet ciężarnych, ale też warzyw i owoców, które firma zapewnia wszystkim pracownikom. Sama nie korzystałam, ale wiem że firma kobietom ciężarnym oferuje specjalne podkładki na plecy i udostępnia darmowe miejsca parkingowe w budynku.

Natalia – Ja pamiętam, że wyjścia na badania, czy do lekarza nie były żadnym problemem. Czułam pełne zrozumienie ze strony pracodawcy.

A jak udaje się Wam zachować równowagę między pracą i macierzyństwem?

Natalia – Koncentruję się na tym, by dobrze wykonywać swoją pracę, pracować w określonych godzinach, natomiast najważniejsze jest dla mnie dziecko i rodzina. Kiedy wracam do domu, chcę się w pełni realizować jako mama. Nie mam poczucia, że coś tracę. Dla mnie najważniejsza jest po prostu ta równowaga. Mogę zarówno spełniać się zawodowo, jak i w roli mamy. I dzięki temu jestem na pewno bardziej szczęśliwa.

Ania – A dla mnie jest ważna stabilność i bezpieczeństwo. Wiem, że mogę liczyć na męża i możemy w każdej nieprzewidzianej sytuacji się dopasować. Elastyczny czas pracy daje możliwość zachowania równowagi pomiędzy dwoma rolami – rolą mamy i rolą kobiety w pracy, w biznesie. Te dwa obszary mojego życia dają mi dużo energii i wzajemnie się napędzają.

I na koniec, jakiego argumentu użyłybyście, aby przekonać nasze Czytelniczki, że warto dołączyć do zespołu PwC SDC?

Gosia – Myślę, że warto pracować w firmie, która tak szybko się rozwija i tym samym stwarza duże możliwości rozwoju swoim pracownikom. Poszukujemy ludzi niekoniecznie z wykształceniem profilowym, czyli ekonomicznym, ale ludzi którzy przede wszystkim są zmotywowani i nastawieni na rozwój. Istotna jest znajomość języków obcych, natomiast wiedzę merytoryczną dostarczamy poprzez liczne szkolenia.

Ania – Ja bardzo lubię dobrą atmosferę pracy. Zatrudniamy osoby, które są bardzo otwarte, pozytywne. To też ma przełożenie na atmosferę i relacje w pracy.

Natalia – Nasz zespół składa się w większości z kobiet (70% pracowników to kobiety), dobrze się rozumiemy, lubimy i wspieramy. Ktoś mądry kiedyś powiedział, że „siła jest kobietą” i ja się z nim w 100% zgadzam!

Dziękuję za rozmowę!

* Program Cafeteria – to wewnętrzny program firmy, pozwalający pracownikom gromadzić specjalne punkty i zamieniać je np. na kartę Multisport lub bilety do kina czy vouchery do sklepów. 

Rozmawiała: Agnieszka Czmyr-Kaczanowska

Więcej na www.pwc.pl/sdc

Zdjęcia: własność  www.pwc.pl/sdc

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Podyskutuj

Trzeba chcieć i trzeba pytać! Czyli jak wejść do branży IT i zostać Business Intelligence Developer

Jak postawić pierwszy krok w obszarze Business Intelligence? Co jest niezbędne, aby rozwijać się w tym obszarze? Czym zajmuje się analityk biznesowy w branży IT? Swoją wiedzą i cennymi wskazówkami dzieli się Katarzyna Dudziak, Business Intelligence Developer w BNY Mellon.
Katarzyna Dudziak, Business Intelligence Developer w BNY Mellon

Kasiu, Business Intelligence Developer w BNY Mellon to Twoje stanowisko, czym się zajmujesz?

Pracuję w dziale IT, krótko mówiąc, swoją pracą wspieram procesy biznesowe. Dostarczam rozwiązania, a konkretnie raporty, które usprawniają prace zespołów w odniesieniu do klientów banku. Pracuję korzystając z takich technologii jak: MSSQL, C#, SAP Business Objects.

Zobacz profil BNY Mellon w Bazie Pracodawców Przyjaznych Rodzicom!

Dziękuję za to wyjaśnienie. Opowiedz proszę, jak ten obszar wpisuje się w inne stanowiska w branży IT. Z kim współpracujesz na co dzień? Kto potrzebuje Twoich analiz. Pracujesz zespołowo?

Pracuję w zespole siedmioosobowym, w skład którego wchodzą developerzy, w tym ja oraz kierownik zespołu, który nie tylko jest liniowym przełożonym, ale również wspiera pracę zespołu pod kątem merytorycznym i technicznym. Na co dzień komunikujemy się w języku angielskim, gdyż BNY Mellon to firma o zasięgu globalnym.

Moja praca polega na analizie, programowaniu, również wdrażaniu rozwiązań, kontaktach z „biznesem” (czyli osobami zajmującymi się obsługą aktywów) i czasami z klientami, dla których BNY Mellon globalnie świadczy usługi.

Zadania, które wykonuję związane są głównie z danymi i ich prezentacją, w oparciu o które „biznes” podejmuje decyzje. Rozwijam również aplikacje, które wykorzystujemy do usprawnienia pracy naszego zespołu.
Obserwuje, że wszelkie stanowiska pracy związane z danymi, analizą danych, integracją danych, zajmują coraz większą część branży IT oraz wiążą się z poznawaniem różnych technologii.

Rzeczywiście to bardzo ciekawy i perspektywiczny kierunek! A jak wygląda Twój przykładowy dzień pracy?

Mój dzień to typowy dzień pracującej mamy: czyli godzenie pracy zawodowej z wychowaniem syna oraz obowiązkami domowymi. Po wyprawieniu syna do szkoły, sprawdzam w kalendarzach (osobistym i pracowniczym) co mam już zaplanowane na bieżący dzień oraz co muszę dopisać do tej listy. Później szybkie przygotowanie do spotkania zespołowego w pracy, które odbywa się codziennie o 9.30. To ważna część naszego dnia, gdyż każda osoba z zespołu omawia na nim kwestie związane ze statusem swoich bieżących zadań: co udało się zrobić, omawiamy też ewentualne problemy.

Obecnie, kiedy pracuję 100% zdalnie (jak cały mój zespół), to czasami praca przeplata się z obowiązkami domowymi. Ale myślę, że w podobnej sytuacji są wszystkie inne pracujące zdalnie mamy z dziećmi w domu. To wymagające, ale bardzo lubię swoją pracę i udaje mi się pogodzić obowiązki pomimo przeciwności.

Znam to doskonale. Wg badań z sierpnia 2020 roku, ponad 80% kobiet, które pracują zdalnie z dziećmi, czuje ogromne obciążenie i przemęczenie, ale wróćmy do Twojej pracy. W jakich branżach, w jakich firmach takie stanowiska jak Twoje są najbardziej popularne?

Nie ma tutaj określonych branż. Pracowałam w sumie dla 5 branż: turystycznej, motoryzacyjnej, administracyjnej, odzieżowej, bankowej. Także rozpiętość jest tutaj duża. Nie ma w zasadzie branży, dla której nie mogłabym pracować, albo przynajmniej na chwilę obecną nie przychodzi mi takowa do głowy.

Katarzyna Dudziak, Business Intelligence Developer

Opowiedz mi proszę jaka była Twoja historia. Wiem, że kończyłaś informatykę, a czy praca z danymi to był Twój cel?

Kierunek studiów wybrałam ze względu na moje zainteresowania, ale też z ciekawości. Nie istniały wtedy jeszcze te zawody, które znamy dziś (przynajmniej na polskim rynku pracy), więc była to droga trochę w nieznane. Zawsze potrafiłam myśleć analitycznie i interesowały mnie nauki ścisłe, więc wybór uczelni technicznej był dla mnie oczywisty. Natomiast w trakcie studiów wiedziałam już, że chcę pracować z danymi. Wówczas niewiele było ofert pracy z tym związanych. Prawdziwy boom na tego typu umiejętności trwa od ok. 8 lat.

A jakie cechy, kompetencje i oczywiście wiedza są niezbędne aby taką rolę wykonywać?

Na początek, jak wszędzie, trzeba chcieć. Jeżeli kogoś interesuje branża IT, ale nie jest wykształcony w tym kierunku, to nic straconego. Wiele można nauczyć się samodzielnie, wiedza jest na wyciagnięcie ręki: Internet, książki + komputer.

Po drugie, do tej pracy potrzebna jest umiejętność myślenia analitycznego i ogólne predyspozycje intelektualne w tym kierunku. Jest wiele kursów, które przygotowują do pracy, ale nie działa to tak, że po kursie jest się od razu programistą. Jeżeli decydujesz się na bycie programistą, to decydujesz się też na ciągłe wyzwania, przyswajanie sporej ilości wiedzy, nierzadko wymagającą pracę i ciągłe uczenie się.

W IT są też mniej techniczne stanowiska pracy, które również dają ciekawe szanse rozwoju. Dodam jeszcze, że ważna jest znajomość języka angielskiego, bo większość firm wymaga poziomu minimum B1/B2.

Zainteresowała Cię praca w BNY Mellon? Sprawdź pełną listę ofert pracy na stanowiska techniczne!

W trakcie rozmowy powiedziałaś, że to nie jest łatwy kierunek, ale że znasz osoby, które „z innej bajki” znalazły się właśnie na tym stanowisku. Czy możesz opowiedzieć – być może wiesz, skąd przyszli, jakie ich cechy i umiejętności sprawiły, że poszli w tym kierunku?

Tak, rzeczywiście, znam takie osoby. Dokładnie 4 🙂 i są to typowe samouki. Wszyscy ukończyli studia niezwiązane z IT (czyli inne niż informatyka, elektronika i pokrewne). Wśród tych osób są absolwenci studiów humanistycznych, które świetnie radzą sobie na rynku i posiadają dużą wiedzę. Wszystkie te osoby wykazały się cechami, o których wspomniałam wcześniej.

A gdybyś mogła dać trochę wskazówek, od czego zacząć? Jak sprawdzić czy jest to kierunek, który warto obrać? Może są jakieś ciekawe publikacje, blogi etc.

Na początek na pewno trzeba uzmysłowić sobie, że to będzie wymagać nauki, której będzie sporo. Można zerknąć na początek na W3Schools (w3schools.com) są tam quizy i tutoriale. Polecam też przeglądanie stron internetowych i czasopism (np. Programista Junior), poświęconych programowaniu na poziomie juniorskim. Jeżeli zna się język angielski to dostępność do materiałów jest ogromna.

Warto również zerknąć na strony internetowe wykładowców z uczelni wyższych, np. Politechniki Wrocławskiej. Są tam materiały umieszczone przez pracowników naukowych.

Aby wejść w tę branżę, trzeba być zdeterminowanym, pracowitym i konsekwentnym. To, czy dana osoba poradzi sobie sama, czy potrzebny będzie kurs, to jest zawsze kwestia indywidualna. Zanim podejmiesz decyzję o kupnie kursu programowania, polecam pójść na wykład na uczelnię jako wolny słuchacz. Nie jest ważne jaki język programowania będzie omawiany na wykładzie. Po prostu posłuchaj!

A pamiętasz swoją rekrutację na to stanowisko? Jest jakaś wiedza, obszary, które wiesz, że warto zgłębiać przygotowując się do rekrutacji na to stanowisko?

Oczywiście, doskonale pamiętam rekrutację do BNY Mellon. Najpierw odbyła się rozmowa telefoniczna, na której musiałam odpowiedzieć na 5 pytań technicznych (całość trwała ok. 20 minut). Po uzyskaniu pozytywnego wyniku, zostałam zaproszona na rozmowę stacjonarną. Trwała ona ponad 2 godziny. Na rozmowie zostałam poproszona na opisanie swojego doświadczenia zawodowego oraz padły kolejne techniczne pytania. Część techniczna rozmowy stanowiła większość, a ponad połowa rozmowy odbyła się w języku angielskim. W moim przypadku kluczowa okazała się wiedza z SQLa oraz to, że pracowałam kiedyś z obiektowym językiem programowania. Na spotkaniu najbardziej liczyła się wiedza praktyczna, czyli pisanie zapytań do bazy danych.

Dziękuję Ci bardzo. A czy jest na koniec coś, czym chciałabyś się podzielić?

Proszę pamiętać, że IT to nie tylko twarde techniczne stanowiska. Można zacząć od testowania manualnego, zająć się analizą wymagań, czyli zostać analitykiem po stronie biznesu. Później przejść na analizę po stronie IT i zacząć wdrażać się w techniczne kwestie.

Pracodawcy często wysyłają na profesjonalne kursy w czasie pracy w ramach podnoszenia kwalifikacji. Jeżeli się chce, to naprawdę wiele można osiągnąć. I tak jak wspomniałam wcześniej, zachęcam do pójścia na wykład z programowania na uczelnie. Polecam wykłady z baz danych, data mining, data science, big data, systemy klasy ERP (czyli SAP, MS Dynamix, Comarch). Można pójść też w kierunku administracji serwerami, sieciami komputerowymi czy bezpieczeństwa. Możliwości jest wiele. A przede wszystkim warto nie bać się pytać!

Bardzo dziękuję!

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie bny_mellon_logo_kolor_ver4-1024x375.png

Zapraszamy do zapoznania się z profilem BNY Mellon w Bazie Pracodawców Przyjaznych Rodzicom!

Sprawdź pełną listę ofert pracy w BNY Mellon zależnie od doświadczenia:

GAP – oferta na start w BNY Mellon

BNY Mellon – praca dla specjalistów

BNY Mellon – praca dla doświadczonych ekspertów

BNY Mellon – praca w zespołach IT

Zdjęcia: BNY Mellon, archiwum prywatne Katarzyny Dudziak

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 

Jak ubrać się na spotkanie biznesowe?

Garsonka, garnitur, a może sukienka lub elegancki kombinezon? Biznesowy dress code, choć toleruje delikatne odstępstwa, rządzi się swoimi prawami! Co wybrać, żeby prezentować się elegancko i profesjonalnie? Podpowiadamy, jak ubrać się na spotkanie biznesowe!
Kobiecy biznesowy dress code na spotkanie


Biznesowy dress code – co wolno, a czego nie wypada?


O tym, że „jak cię widzą, tak cię piszą” chyba nikogo nie trzeba przekonywać. Strój, w szczególności biznesowy, jest naszą wizytówką. W niektórych branżach np. bankowej czy ubezpieczeniowej dress code jest ściśle określony (np. w regulaminie firmy). Zazwyczaj jest to klasyczny strój biznesowy (business formal), czyli biała koszula, dopasowana spódnica do kolan w kolorze czarnym, szarym lub brązowym i pasująca do niej marynarka oraz rajstopy w kolorze czarnym lub cielistym.

Specjaliści od wizerunku radzą, aby osoby na co dzień mające kontakt z klientami nie przesadzały z biżuterią (zazwyczaj dopuszczalne są obrączka i zegarek). W niektórych firmach pracownicy muszą także przestrzegać zasad dotyczących fryzury lub w przypadku mężczyzn zarostu.

Od kilku lat obserwujemy jednak trend, który umożliwia pewne odstępstwa od klasycznego stroju biznesowego. Wiele korporacji pozostawia swoim pracownikom większą dowolność w wyborze odzieży do pracy i na spotkania z klientami. W takim przypadku, zamiast garsonki lub garnituru, dopuszczalne jest założenie eleganckiej sukienki (zakrywającej dekolt i ramiona) lub jednoczęściowego kombinezonu.

Kompletując biznesowy dress code, warto pamiętać, że odzież powinna być nie tylko elegancka, ale także wygodna. Spódnica i marynarka nie mogą krępować ruchów, a buty powodować odcisków i dyskomfortu w trakcie chodzenia.

Jakie buty do stroju biznesowego?


Obuwie to jeden z najważniejszych elementów stroju biznesowego. Choć wiele firm coraz częściej pozwala swoim pracownikom na większą dowolność w wyborze obuwia, największą popularnością cieszą się czółenka damskie. To obuwie wyróżniające się głęboko wyciętym przodem, który wysmukla nogę.

Większość tego rodzaju butów posiada kilkucentymetrowy obcas oraz charakterystyczny nosek o migdałowym lub spiczastym kształcie. Czółenka to jednak nie tylko tradycyjna szpilka! W sklepach stacjonarnych i internetowych można znaleźć liczne modele na koturnie, klocku, słupku lub kaczuszce (te ostatnie były szczególnie popularne w latach 60., ale moda lubi zataczać koła!).

Buty na spotkanie biznesowe powinny mieć zabudowane palce oraz pięty. Jedynym wyjątkiem, w przypadku spotkań o mniej formalnym charakterze, są buty typu peep toe odkrywające dwa palce. Wybierając czółenka damskie do stroju biznesowego, warto postawić na jeden z uniwersalnych kolorów pasujących do większości stylizacji: czerń, biel, beż, brąz lub odcienie szarości. Dopuszczalny jest także kolor łososiowy lub blady róż. Lepiej unikać czerwieni czy fuksji. Buty w tym kolorze zachowajmy na spotkanie towarzyskie.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×