Czego szukasz

Szkoła językowa – kobiecy pomysł na biznes

Dlaczego szkoła językowa to świetny pomysł na biznes dla mamy? „Bo nikt inny tak dobrze nie zrozumie potrzeb rodziców odnośnie edukacji dzieci jak inna mama” – mówi Katarzyna Rojkowska, mama trójki dzieci i właścicielka sieci szkół językowych Leader School i Leonardo School. Ty też marzysz o własnym biznesie? Takim, który będzie pasował do Ciebie i rytmu Twojej rodziny? Gdzie kobiety świetnie się sprawdzają? Skorzystaj z 20-letniego doświadczenia specjalistów Leader School i Leonardo School, i stwórz swoją własną szkołę językową. Jakie warunki trzeba spełnić i od czego zacząć? Sprawdź!

  • Franczyzadlamamy.pl - 31/01/2017

Chciałabyś połączyć sprawdzony pomysł na biznes z robieniem tego, co kochasz? Otwórz szkołę Leader School lub Leonardo School. Zadzwoń lub napisz już dzisiaj:

Wojciech Rojkowski, tel. 502616097 e-mail: [email protected]

lub zapytaj Katarzyny Rojkowskiej, która od 20 lat zarządza siecią Leader School: tel. 502290167, e-mail: [email protected]

www.leonardoschool.pl

Rozmawiamy z panią Katarzyną Rojkowską – mamą trójki dzieci i menadżer sieci szkół języka angielskiego Leader School i Leonardo School. Zaraża innych swoją pasją działania pokazując, że kluczem jest robienie tego co się kocha!

Pani Katarzyno, 20 lat temu założyła Pani pierwszą szkołę Leader School – skąd pomysł na własną szkołę językową?

Jestem psychologiem i jestem świadoma jak ważny jest dla człowieka właściwy rozwój edukacyjny oraz komfort zdobywania nowych umiejętności. Stąd od samego początku wraz z mężem podjęliśmy decyzję o stworzeniu miejsca edukacyjnego, które będzie kojarzyć się ludziom z bardzo dobrą edukacją dostosowaną do indywidualnych potrzeb.

A skąd pomysł na drugą sieć Leonardo School?

Leader School to dojrzały koncept franczyzowy. Jestem bardzo dumna z moich franczyzobiorców, bo świetnie realizują wspólne cele i doskonale radzą sobie na rynku. Zauważyliśmy, że dzieci stanowią coraz większy odsetek naszych klientów i stworzyliśmy miejsce dedykowane tylko im, czyli miejsce gdzie czują się najważniejsze i cała uwaga jest skierowana tylko na nie.

W Leonardo School wszytko jest podporządkowane dzieciom od wystroju wnętrz, projektu mebli, specjalnych szkoleń dla lektorów i trenerów oraz samej metody nauczania Leo English, Leo Maniak i wszystkich niezbędnych pomocy dydaktycznych, których łącznie mamy ponad 660. Tworząc Leonardo School stworzyliśmy zupełnie nową jakość i podejście do edukacji dzieci. Wspólnie ze szkołami Leonardo School udało nam się zbudować taką przestrzeń edukacyjną, w której dzieci chcą przebywać, a nawet z której nie chcą czasami wychodzić (śmiech).

Pracujecie Państwo według autorskiej metody – czym ona się wyróżnia?

Ucząc dzieci korzystamy z dwóch metod: Leo English Method do nauki języka angielskiego dzieci od trzeciego roku życia oraz Metoda Leo Maniak, czyli uczenie dzieci w wieku szkolnym jak mają się uczyć, by nauka była efektywna, a wiedza trwała.

Leo English – to metoda nauki, w której każda lekcja jest precyzyjnie zaplanowana, a nauczyciele dysponują bogatym wachlarzem różnorodnych aktywności i pomocy dydaktycznych, dzięki czemu angażują dzieci w naukę języka przez działania ruchowe, muzycznie, plastyczne, a nawet smakowe.

Nauczyciele mówią tylko w języku angielskim, polski nie jest potrzebny, wystarczy dobrze przygotowany nauczyciel, który potrafi zobrazować swoim ciałem, gestami podawane polecenia. Niezwykłą sztuką jest zachęcić dzieci, by same mówiły po angielsku – w Leo English to się udaje – dzieci są rozgadane i rozśpiewane. Np. śpiewając piosenki, skomponowane specjalnie dla Leo English, uczą się ważnych konstrukcji gramatycznych.

Leo Maniak – to dwuletni program, gdzie uczniowie klas od 2 do 6 SP poznają techniki pamięciowe, mind mapping, techniki efektywnego czytania. Dzięki tym narzędziom sprawniej czytają, poprawiają swoje rozumienie czytanego tekstu, lepiej zapamiętują treści, potrafią samodzielnie opracować tekst, wybrać najważniejsze informacje i za pomocą technik pamięciowych szybko je zapamiętać. Uczą się samodzielnie notować, przygotować się do napisania dobrego opowiadania czy wypracowania.

Leo Maniak to też nasza niesamowita metoda nauki ortografii. Z ortografią jest tak, że jedni nie mają z nią żadnych problemów, a oni muszą poszukać innych metod uczenia niż te, które poznają w szkole, no i Leo Maniakowa ortografia jest dla tych drugich. Leo Maniak to też praca nad lepszą koncentracją, większym poczuciem własnej wartości, lepsza komunikacja w grupie, technika autoprezentacji, Leo Maniacy uczą się jak zaprezentować swoją wiedzę.

Dlaczego jest tak ważne, by dzieci uczyły się według określonej metody, a nie chodziły na kurs?

Bardzo dziękuję za to pytanie. Różnica pomiędzy nauką wg metody a kursem często nie jest dostrzegana bezpośrednio przez klientów. My w Leonardo School rodzicowi, który przychodzi na zajęcia z trzyletnim dzieckiem możemy dokładnie określić, czego dziecko się nauczy i co będzie umiało za 3 czy 4 lata. Nauka wg metody Leo English czy Leo Maniak jest zaprogramowanym i przewidywalnym procesem. Tu nie ma miejsca na przypadkowość.

Każdy Lektor czy Trener dokładnie wie jak poprowadzić każdą lekcję, co dziecko powinno znać na danym poziomie, jakie aktywności wprowadzić, by zdobyć pełną uwagę dzieci. Stworzone przez nas metody powodują, że każdej placówce Leonardo School jest zapewniona wysoka jakość nauczania, a nasi partnerzy mają gwarancję, że ich lektorzy są dobrze przygotowani do pracy. To daje im zdecydowanie większe możliwości w pozyskiwaniu klientów.

Leader School oraz Leonardo School działa według modelu franczyzowego – kto może zostać Państwa franczyzobiorcą i dlaczego tak świetnie w tym biznesie sprawdzają się kobiety?

Oczywiście, że naszą ofertę kierujemy do wszystkich, którzy myślą o założeniu własnej firmy i chcieliby realizować się w zakresie edukacji. Jednakże dostrzegamy, że Leonardo School w dużej części współtworzymy my – kobiety. Są wśród nas zarówno młode mamy, które tą drogą wróciły do pracy zawodowej po urlopie macierzyńskim, są również kobiety, które po przygodzie pracy w korporacjach poczuły potrzebę zamiany i tworzenia czegoś swojego. Oczywiście sieć Leonardo School współtworzą również mężczyźni i nikogo nie chciałabym dyskryminować, ale z doświadczeń wiem, że w edukacji dzieci ten pierwiastek kobiecy wnosi bardzo dużo ciepła i opiekuńczości, a właśnie takie są nasze placówki Leonardo School.

A czym się różni Leader School od Leonardo School?

Leader School to sieć szkół, które w swojej ofercie ma zajęcia zarówno dla dzieci jak i dorosłych (klientom dorosłym oferujemy BLS Method do nauki języka angielskiego i niemieckiego), natomiast Leonardo School to oferta tylko dla dzieci.

Czy rozpoczynając współpracę z Państwem można wybrać tylko jeden model placówki i założyć tylko szkołę dla dzieci?

Tak. Nasi franczyzobiorcy otwierają albo Leader School albo Leonardo School.

A z jaką inwestycją wiąże się otwarcie własnej szkoły? I jak szybko następuje zwrot z inwestycji?

Leonardo School to inwestycja na poziomie od 40 do 70 tys. zł. Natomiast Leader School to inwestycja na poziomie od 70 do 130 tys. zł. Zwrot z inwestycji następuje od roku do trzech lat.

Warto wspomnieć, że oferujemy częściowy leasing – to ciekawa opcja, bo znacząco zmniejsza ten pierwszy początkowy nakład i stanowi comiesięczny koszt dla firmy. Leasingiem możemy objąć np. meble czy pakiet startowy.

Czy szkoły mają własne siedziby, czy np. zajęcia odbywają się w wynajętych salach w szkołach?

Wszystkie nasze placówki mają swoje siedziby, ale z racji dużej ilości klientów, a także ze względu na wygodę naszych uczniów również pracujemy w lokalnych szkołach i przedszkolach.

Co wyróżnia Państwa szkołę na konkurencyjnym rynku szkół językowych?

Mamy wiele zalet, które nas wyróżniają. Wśród nich wymienię tylko to, iż:

  • każdy nasz partner startuje z naszym dwudziestoletnim doświadczeniem w tej branży,
  • za każdym naszym partnerem stoi zespół ekspertów, których zadaniem jest wspieranie placówek i czuwanie nad jakością.

To, za co szczególnie rynek nas docenia, to fakt, że w szkołach Leader School czy Leonardo School uczymy metodami. Na przykład, jeśli ktoś chce otworzyć szkołę językową to szuka lokalu i zatrudnia lektora, a ten lektor proponuje właścicielowi szkoły sposób, w jaki będzie uczył i z jakiego podręcznika będzie korzystał. Gdy odchodzi lektor często następuje zmiana sposobu uczenia i zmiana podręcznika, stąd tak wiele opinii na rynku, że dziecko ciągle uczy się tego samego.

Nasze metody są tak przygotowane, by nasi klienci przez cały proces nauki mieli zapewniony progres i gwarancję na osiągnięcie zamierzonych efektów. Wykorzystywanie metod przekłada się na lojalność klienta. Na przełomie lat nasi najmłodsi klienci nie wiadomo kiedy stali się licealistami, a w niektórych naszych placówkach nasi klienci pozakładali rodziny i teraz przyprowadzają swoje dzieci.

Co daje Pani (i franczyzobiorcom marki) najwięcej satysfakcji z pracy?

Nic tak nie cieszy jak uśmiechnięta buzia dziecka, które z radością przychodzi na zajęcia. Dużo satysfakcji daje też współpraca z ludźmi, którzy z pasją podchodzą do swojej pracy i głęboko wierzą, że nauczanie innych może przynosić tyle frajdy. Mnie osobiście ogromną satysfakcje dają i napędzają do dalszego działania sukcesy moich franczyzobiorców.

Jakie wsparcie otrzymuje osoba, która zaczyna z Państwem współpracę?

Z satysfakcją mogę powiedzieć, że udało nam się stworzyć kompleksowy system wsparcia dla naszych franczyzobiorców.

Sukces naszych partnerów jest naszym sukcesem, a każde potknięcie mojego partnera jest moim potknięciem.

Zaczynamy od analizy rynku, czyli określamy potencjał, szacujemy wydatki. Kolejnym krokiem jest dwustopniowe szkolenie, które kompleksowo przygotowują naszych partnerów. Pomoc techniczno-prawna w zakresie doboru lokalu, dostarczenie wyposażenia, rekrutacja i szkolenia lektorów, wsparcie w zakresie promocji i reklamy i wiele, wiele innych. Wszystkie szczegóły z tego zakresu można znaleźć na stronie www.leonardoschool.pl zakładka „franczyza”.

Po uruchomieniu placówki następuje regularna współpraca zarówno pomiędzy mną a szkołami, jak i pomiędzy samymi szkołami. Wspólnie ustalamy strategie reklamowe, szkoły wymieniają się swoimi doświadczeniami i dzielimy się pomysłami w zakresie działań marketingowych.

A w jakich miastach szukają Państwo franczyzobiorców?

Nasi franczyzodawcy świetnie sobie radzą w miastach już od 20 tys. mieszkańców.

Podsumowując; dlaczego uważa Pani, że prowadzenie własnej szkoły jest dobrym pomysłem na biznes dla mamy?

Na powodzenie przedsięwzięcia mają wpływ czynniki zewnętrzne, czyli chociażby takie jak fakt, iż obecnie bardzo dynamicznie rozwija się sektor usług, czy fakt, że pojawiły się na rynku dodatkowe pieniądze z programu 500+, gdzie jak pokazują badania i nasze doświadczenie, rodzice te pieniądze chętnie inwestują w edukację swoich dzieci, kolejnym czynnikiem zewnętrznym jest to, że nadal w szkołach publicznych, mimo wielu starań, nauka języka obcego jest na niewystarczającym poziomie.

Zaś czynnikiem wewnętrznym, który decyduje o sukcesie firmy jest to jaką ofertą rynkową dysponuje. Ostatnie badania pokazują, że my Polacy jesteśmy w stanie zapłacić więcej za wyższą jakość usług. Doświadczamy tego codziennie, gdzie w rozmowach z naszymi klientami słyszymy, że doceniają naszą pracę.

A jak zachęciłaby zachęci Pani mamy, które szukają nowych wyzwań zawodowych do współpracy z Państwem?

Nikt lepiej nie zrozumie kobiety jak kobieta i nikt lepiej nie zrozumie mamy jak inna mama. W sieci placówek Leader School i Leonardo School mamy wiele mam, które z powodzeniem prowadzą swoją działalność, są wśród nas mamy czwórki, a nawet piątki dzieci, więc posiadamy naprawdę duże doświadczenie jak pogodzić prowadzenie firmy z życiem rodzinnym.

Świetna rekomendacja! Z kim mają się skontaktować mamy, które chcą zapytać o szczegóły?

W przypadku Leader School i Leonardo School proszę o kontakt z Wojciechem Rojkowskim, tel. 502616097 e-mail: [email protected]

Zapraszam też wszystkie zainteresowane mamy do kontaktu bezpośrednio ze mną, tel. 502290167, e-mail: [email protected] Chętnie odpowiem na wszystkie pytania.

A ja dziękuję za rozmowę.

www.leonardoschool.pl

leo-englishleo-maniak

Zdjęcia: własność Leader School i Leonardo School

Rozmawiała: Joanna Gotfryd

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Franczyzadlamamy.pl
Franczyza dla Mamy to projekt portalu Mamo Pracuj prezentujący sprawdzone pomysły na biznes dla mam. Nie masz pomysłu na własny biznes? Skorzystaj z franczyzy! Portal Mamo Pracuj nie bierze odpowiedzialności za wyniki biznesowe prowadzenia działalności przez franczyzobiorców.
Podyskutuj

Czy praca może pomagać realizować pasję? Tak, przeczytaj jak to możliwe!

“W pracy zawsze ważna była dla mnie niezależność oraz nienormowany czas pracy”- mówi Basia, która zaraziła się pasją do tańca od swojej córki! Teraz pasję dzieci realizuje już cała rodzina, a Basia ona wraz z mężem startują w ogólnopolskich turniejach. To nie byłoby możliwe, gdyby nie praca jaką wykonuje, która zapewnia jej pełną elastyczność. Poznaj Basię i daj się zainspirować!
  • Agnieszka Kaczanowska - 15/12/2020
Barbara Niewola w tańcu z mężem w czasie turnieju

Basiu, o pracy też porozmawiamy, ale nie mogę nie zacząć od tańca, który stał się Waszą rodzinną pasją! Jak to się zaczęło?

Od zawsze uwielbiałam taniec, niestety w dzieciństwie nie miałam możliwości trenować tej formy sportu. Zajęcia córki, która już w przedszkolu uczęszczała na balet i taniec towarzyski były dla mnie inspiracją. Pięć lat temu zdecydowaliśmy się razem z mężem na pierwszą lekcję tańca i bardzo nas to wciągnęło.

Tańczycie we dwójkę, Twój mąż jest także Twoim partnerem w tańcu. Uważam, że to wspaniałe! Jak udaje się Wam wykroić czas na wspólną pasję? Czy ona zbliża?

Dobra organizacja planu dnia. Właśnie dzięki temu, iż mój mąż jest moim partnerem tanecznym możemy spędzić więcej czasu razem, co oczywiście zbliża. Nasz syn również trenuje tę formę sportu, toteż na zajęcia jeździmy całą rodziną. Nasza szkoła tańca dysponuje dwiema przestronnymi salami, więc w jednym czasie wszyscy możemy trenować.

Barbara Niewola

W trakcie rozmowy przed wywiadem powiedziałaś, że realizacja pasji i Waszego rodzinnego hobby, jest także możliwa dzięki pełnej elastyczności, jaką masz w pracy.

Dokładanie. To dzięki specyfice mojej pracy agenta ubezpieczeniowego mogłam bardziej zaangażować się w taniec. Nie tylko treningi, ale i udział w turniejach tańca.

Zainteresowała Cię możliwość pracy dodatkowej w firmie MetLife? Sprawdź szczegóły oferty pracy jako konsultant!

Mija 12 lat Twojej pracy w MetLife, powiedz co jeszcze poza elastycznością daje Ci praca agentki ubezpieczeniowej?

Moja praca wymaga ode mnie samodyscypliny, ale daje mi możliwość dopasowania rytmu dnia do własnych potrzeb. Aktualnie najwięcej czasu poświęcam dzieciom, ponieważ sytuacja kolejny raz wymusiła na mnie bycie dodatkowo nauczycielem i po części również trenerem. Moja praca pozwala pogodzić te wszystkie role razem.

Pracuję głównie zdalnie. Z moimi klientami mam kontakt poprzez komunikatory internetowe. Moi klienci dobrze odbierają tę formę spotkań i zawieranie polis. Szczególne zainteresowanie wzbudza ubezpieczenie na życie oraz umowy zdrowotno-wypadkowe.

Barbara Niewola z mężem

Twoje dzieci mają 14 i 9 lat, czyli Twój synek urodził się gdy pracowałaś już w MetLife. Co dla Ciebie było kluczowe w tym okresie?

W pracy zawsze ważna była dla mnie niezależność oraz nienormowany czas pracy, a w czasie ciąży szczególnie. Firma MetLife dała mi tę możliwość. Dzięki temu, iż wcześniej wypracowałam swoją bazę klientów, w czasie urlopu macierzyńskiego mogłam skupić się na moim maluszku, nie martwiąc się o finanse. Ponadto sądzę, że to ważne, aby mama miała swój dochód, choćby dodatkowy do całego domowego budżetu.

Sprawdź opcję pracy dodatkowej w firmie MetLife na stanowisku konsultanta!

Na pierwszy rzut oka, może wydawać się, że praca agenta to praca samodzielna, bez zespołu. Czy tak jest?

Wręcz przeciwnie. Często uczestniczę w webinariach, szkoleniach czy spotkaniach zespołu – teraz oczywiście on-line. Zawsze mogę liczyć na moją panią menadżer, ale także z innymi agentami pomagamy sobie wzajemnie. Często są to osoby, które trafiły do nas z różnych branż lub tak zwani dwuzawodowcy.

Jakie cechy, które dostrzegasz w sobie, przydają się w roli agenta ubezpieczeniowego?

Barbara Niewola z mężem

Wspomniana wcześniej samodyscyplina, ale także łatwość nawiązywania kontaktów i umiejętność słuchania innych. Praca dobrego doradcy ubezpieczeniowego to swego rodzaju misja. Pomagam ludziom w najtrudniejszych dla nich chwilach. Jest takie powiedzenie, z którym się utożsamiam „Agent przynosi pieniądze wtedy, gdy inni wyciągają po nie ręce.” Dlatego tak ważne jest, aby dokładnie poznać potrzeby i oczekiwania klienta.

Zarabiaj dodatkowo

Jak myślisz, co zdecydowało o tym, że masz tak imponujący staż pracy w firmie MetLife?

Stabilność firmy, wspomniane już elastyczność, niezależność oraz nienormowany czas pracy. Ale przede wszystkim moja pani menadżer, która jest zawsze uśmiechnięta, życzliwa, a jednocześnie bardzo profesjonalna i rzeczowa. Od samego początku nawiązałyśmy dobrą relację.

Kiedy szukałam pracy, zależało mi na tym, aby praca nie stała mi na przeszkodzie w powiększeniu rodziny, a wówczas większość pracodawców źle patrzyło na mamy małych dzieci.

Pani menadżer powiedziała mi na spotkaniu rekrutacyjnym, że zawsze dobrze współpracowało jej się z młodymi matkami. Tym mnie ujęła. I tak współpracujemy już 12 lat.

Na koniec chciałabym Cię jeszcze zapytać, czego uczy taniec w kontekście takich umiejętności życiowych, które wspaniale mogą przydać się także w pracy?

Myślę, że samodyscypliny, nawiązywania kontaktów, umiejętności słuchania innych, a te cechy bardzo przydają się w kontaktach z klientami. Na treningu trzeba dokładnie słuchać i wykonywać polecenia trenera, ale jednocześnie konieczny jest późniejszy samodzielny trening, aby dobrze wszystko zapamiętać i wyćwiczyć.

I powiedz proszę, jakie jest Twoje marzenie zawodowe i to związane z tańcem na najbliższe miesiące, za co trzymać kciuki?

W aktualnej sytuacji, w jednym i w drugim za możliwość powrotu do normalności.

I tego i Tobie i nam wszystkim życzę! Dziekuję za rozmowę.

Bohaterką wywiadu, jest Barbara Niewola, agent ubezpieczeniowy firmy MetLife.

Chcesz połączyć obecną pracę z pracą dodatkową w ubezpieczeniach? Możesz umówić się na niezobowiązującą rozmowę i o wszystko zapytać (wysyłając zgłoszenie, wybierz rolę konsultanta)! A my trzymamy kciuki!

Poznaj jeszcze inne historie, które pokazują atmosferę pracy w firmie MetLife:

Mamo, możesz wszystko! Czyli jak w zgodzie ze sobą osiągnąć zawodowy sukces?

Mam dwie prace! Jak połączyć pracę w przedszkolu z pracą w ubezpieczeniach?

Zdjęcia: archiwum prywatne Basi.

Grafika: własność MetLife

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 

Czy każdy biznes można prowadzić online?

Koronawirus wkradł się niezauważenie. Nie da się ukryć, że najbardziej ucierpiały małe i średnie firmy. Wielu moich znajomych mówi, że ich dotychczasowe biznesy funkcjonujące tradycyjnie przechodzą niemałe zawirowania. Zanotowali wyraźny spadek przepływu klientów, a co za tym idzie, spadek sprzedaży. Musimy działać teraz i jak najszybciej. W tym wpisie znajdziesz porady, na co zwrócić uwagę, dostosowując biznesy do panującej rzeczywistości.
  • Katarzyna Radczenko - 09/12/2020
kobieta stoi za ladą własnej piekarni

Dla wielu firm priorytetem teraz jest przeniesienie biznesu do trybu online i otworzenie nowych kanałów sprzedaży. Jeśli nie myślałaś jeszcze o tym, to najwyższa pora zacząć. Dla wielu sytuacja związana z koronawirusem może być „zachęcającym bodźcem” do rozwoju i dywersyfikacji. A cały proces zmiany nie jest wcale tak skomplikowany, jak Ci się wydaje. Czasami wystarczy jeden dzień, żeby samodzielnie lub z pomocą profesjonalistów wkroczyć w nowe wyzwanie, jakim jest sprzedaż online.

Restauracja online

Cały sektor gastronomii stanął przed dość sporym wyzwaniem. Zatem to od restauratorów zależy, czy chcą zamknąć biznes, czy rozwinąć i dopasować ofertę do aktualnych warunków. Może warto przyjąć nowe wyzwanie? Przecież osoby pracujące w domu też chcą coś zjeść. ”Ukłońmy się w ich stronę” i dowieźmy smaczny obiad pod ich drzwi.

Cały proces zmian będzie wymagał poświęcenia nie tylko od właścicieli i menadżerów, ale także od pozostałych pracowników. Aby przejść na sprzedaż online na pewno konieczne będzie ich przeszkolenie. W przypadku kucharzy i pomocy kuchennych nie zmieni się zbyt wiele. Mogą jedynie zaproponować specjalną ofertę na dowóz. Natomiast mała reorganizacja będzie dotyczyła kelnerów, ale zawsze możesz im zaproponować wsparcie kucharzy, albo funkcję dostawcy. Jeśli nie chcesz zajmować się dowozami, możesz zawsze skorzystać z usług kurierskich.

Jak poinformować klientów?

Menu i wiadomość, że restauracja przechodzi do trybu online, muszą zostać umieszczone na stronie internetowej. Jeśli nie ma witryny, nie oznacza to, że trzeba ją pilnie wykonać za duże pieniądze. Sprzedaż może odbywać się za pośrednictwem firmowych stron w mediach społecznościowych. Co więcej, Twoi stali bywalcy od dawna je subskrybują, co oznacza, że ​​w najbliższej przyszłości zobaczą informacje o Twoich nowych usługach.

Bariera polega na tym, że w przypadku dostawy jedzenia nie mamy możliwości stworzenia atmosfery komunikacji, takiej jak w lokalu. Czy to może być częścią usługi?

Nic straconego! Możesz stworzyć zestawy jedzenia wraz z dobranym filmem, który zbuduje odpowiedni nastrój. To trochę jak z potrawą i winem. Jeśli to romantyczny wieczór, to do odpowiedniego zestawu jedzenia dopasuj wybraną komedię romantyczną. Możesz dołożyć zestaw pytań, które idealnie rozpoczną ten wyjątkowy wieczór. Może właśnie takimi rozwiązaniami podarujesz cząstkę klimatu, po który ludzie chodzili do restauracji.

Przeczytaj także: Jak wykorzystać zamrożenie gospodarki do rozwoju własnego biznesu?

Eventy online

Nie da się nie zauważyć, że branża zajmująca się eventami próbuje pierwszych kroków w formule online. Przez moment nastąpiło nawet małe przesycenie różnymi koncertami, spektaklami, konferencjami online. Jeśli w życiu przedcovidowym zajmowałaś się organizowaniem eventów, to teraz rób to samo i nie trać czasu na tworzenie nudnych webinarów. Ludzie pokochali Cię za to, co robiłaś do tej pory, więc nie odbieraj im tego.

Ważne było (i jest!) pokazanie dynamiki. Jak to zrobić online? Korzystaj z kilku różnych planów. Pokaż prelegentów nie tylko na scenie (i o zgrozo, nie samą gadającą głowę na ekranie), ale zaprezentuj ich przejście na scenę, sam występ z kilku kamer, a może potem jeszcze przejście do baru i wywiad z tego miejsca.

Uważa się, że niektórych formatów nie można przesyłać online. Jednym z takich przykładów jest bufet na konferencji. Pomyślmy jednak, co czujemy, gdy spotykamy się przy bufecie z osobą, której dawno nie widzieliśmy? Zapewne radość, zafascynowanie, poczucie zainteresowania.

Kameralna rozmowa przy stole w formie bufetu to sposób na przeżycie emocji, a nie okazja do wymiany informacji czy zjedzenia kanapek. Oznacza to, że jeśli myślimy nad przeniesieniem tego typu formatów do internetu, musimy sprawić, by uczestnik poczuł zainteresowanie ze strony innej osoby. Tryb online może to oddać w całkiem niezłej formie.

Kiedy komunikujemy się z kimś online, oczywiście nie przytulamy się, ale odczuwamy uwagę rozmówcy i szybko otrzymujemy od niego informację zwrotną.

A jeśli robimy wydarzenie online, musimy upewnić się, że publiczność ma możliwość intymniejszej rozmowy, niż w przypadku bycia uczestnikiem wydarzenia masowego. W tym celu możemy podzielić uczestników na grupy i wysłać do oddzielnych pokoi webinarowych. To może być taki „chat-room” dla 2-4 osób o wybranym temacie dyskusji. W ten sposób zapewnimy im komunikację niemalże twarzą w twarz.

Webinary dla biznesu

Webinary dla klientów — to szansa na promocję produktów i usług. Na blogu MyOwnConference napisaliśmy serię wpisów, o tym, jak można z nich korzystać w branży beauty, deweloperce, medycynie, IT.

Może, sprzedajesz swoje produkty firmom? Rób to nadal poprzez organizację webinarów szkoleniowych, zwłaszcza jeśli możesz opowiedzieć o swoim produkcie więcej niż dwa zdania.

Przeczytaj także: Chcesz przenieść biznes do online? Sprawdź jak to zrobiły nasze Czytelniczki!

Jakie jest założenie takiego webinaru?

Przede wszystkim musisz skupić się na rozwiązaniu problemu, z którym przychodzi do Ciebie klient. Najlepiej przyciągnąć go za pomocą reklamowania wydarzenia na grupach tematycznych. Następnie na jednej z takich grup utwórz temat do dyskusji. Pamiętaj, że nie może brzmieć jak nieudolna próba reklamy. Celem musi być dyskusja wokół konkretnego problemu.

Nie bój się prowadzić płatnych webinarów. Wtedy skupisz się na osobach naprawdę zainteresowanych. Zaproś swojego klienta jako prelegenta. W ten sposób wzbudzisz dodatkowe zainteresowanie wśród potencjalnych klientów. Na webinarze sprzedaj sam pomysł, a po webinarze sprzedasz produkt lub usługę.

Turystyka online

W przypadku sektora turystycznego problem jest nieco bardziej złożony. Jeśli zaczniemy analizować wszelkie możliwe rozwiązania ratunkowe, szybko przekonamy się, że biznes będzie wyglądał zupełnie inaczej. Trzeba pogodzić się z tym, że nie damy klientowi identycznych wrażeń, ale możemy spróbować wprowadzić rozwiązania, które pomogą przetrwać firmie.

W rzeczywistości możliwe jest wykonanie usługi „wakacje w domu”. Dlaczego nie mogę zapłacić ludziom, którzy będą dbali o to, żebym kreatywnie spędziła czas przez miesiąc? Nie muszę gotować, a oni wymyślają dla mnie program rozrywek.

Na przykład masz osobę, która zajmuje się Twoim wolnym czasem. Przygotowała dla Ciebie program na całe wakacje, dzwoni i mówi: „Dziś to robimy! Wszystko, czego potrzebujesz, jest już w drodze do Ciebie, musisz tylko odebrać paczkę od kuriera”. Oprócz gotowej oferty otrzymujesz także rekwizyty. Co można zaoferować klientowi? Ciekawy film, warsztaty rzeźbienia w glinie, albo lekcję kulinarną “Jak zrobić kurczaka na 15 sposobów”. To z pewnością nie jest turystyka. Częścią wspólną takiego biznesu i turystyki są emocje. Lepsze niż tydzień wakacji w ciepłych krajach mogą być tylko dwa tygodnie takich wakacji. Ale jeśli musimy spędzić wakacje w domu, to spróbowanie czegoś nowego nie może być złym pomysłem. Zamawiaj!

Co zrobić, żeby klienci dowiedzieli się, że działasz już online?

Załóżmy, że jesteś już gotowa do sprzedaży online i obsługi klienta. Problem w tym, że na razie nikt o tym nie wie. I nie dowie się, dopóki nie wypromujesz tego za pośrednictwem odpowiednich narzędzi. Właśnie na tym musisz się teraz skupić.

Umieść na drzwiach sklepu lub kawiarni informację, że firma będzie działała w formie zdalnej. Niżej podaj informację o tym, jak teraz będzie można dokonać zakupu Twoich produktów lub usług. Najlepiej dołącz adres internetowy serwisu sprzedaży, z którego będziesz korzystała. Możesz przyspieszyć proces podając kod QR. Dzięki temu Twoi klienci będą poinformowani o zmianach, które nastąpiły.

Nie zapominaj o swoich stałych klientach. Możesz poświęcić im szczególną uwagę, dzwoniąc i (lub) wysyłając mail z informacją o zmianie. Oczywiście możesz to zrobić tylko wtedy, kiedy będziesz miała dane kontaktowe oraz zgodę na przesyłanie treści marketingowych. Dotyczy to głównie branży usługowej — sklepy detaliczne rzadko to robią.

Uruchom reklamę kontekstową na Google Adwords. Dzięki temu użytkownicy zobaczą jednostki reklamowe w pliku danych i będą wiedzieli, że mogą kupić podstawowe towary lub skorzystać z usług online w pobliżu. Szczególną uwagę zwróć na ustawienia geolokalizacji, chyba, że swoje usługi kierujesz do odbiorców z dalekich krańców Polski. Jeśli nie, to musisz skupić się na potencjalnych klientach mieszkających niedaleko. W kontekście możesz stworzyć osobną stronę docelową lub podać link, który przekieruje do strony głównej.

Uruchom ukierunkowane reklamy w mediach społecznościowych. Sam proces jest podobny jak w przypadku reklamy kontekstowej, tylko odbywa się w popularnych społecznościach Facebook i Instagram. W związku z tym musisz szybko tworzyć tam grupy — samodzielnie lub z pomocą wynajętego specjalisty SMM.

Zadbaj o pozycjonowanie SEO. Ten sposób nie daje natychmiastowych rezultatów, ale sprawi, że strona będzie przez dłuższy czas zajmować wyższe pozycje w wyszukiwarce. W przypadku reklamy kontekstowej, jeśli płacisz pieniądze — jest ruch, jeśli nie płacisz — nie ma reklamy. Promocja SEO da Ci ruch na stronie za darmo, jeśli osiągniesz szczyty wyszukiwania.

Przeczytaj także: 16 podpowiedzi, co możesz zrobić dla swojego biznesu bez wychodzenia z domu?

Co zyskuje firma na działaniu online?

Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło — mówi znane powiedzenie. Jak widzisz, w aktualnej sytuacji jednym z obowiązkowych elementów prowadzenia biznesu jest oparcie formuły na sprzedaży internetowej. Musisz podjąć radykalne kroki, żeby uratować firmę. Jest w tym jedna pocieszająca rzecz: kryzys na pewno minie, a sprzedaż online będzie opłacalna przez wiele lat.

Powstaje nowa branża biznesowa. Gdy problem z koronawirusem zniknie i goście wrócą do restauracji, firma będzie miała kolejny obiecujący kierunek rozwoju — sprzedaż online. Dzięki temu nie musisz zwalniać wszystkich swoich pracowników, a skutki kryzysu zostaną zminimalizowane.

Oferując alternatywną formę sprzedaży, udowodnisz, że jesteś lojalna wobec swoich stałych klientów. Przecież przyszłaś do nich, kiedy tego potrzebowali.

Pamiętaj, że ci, którzy nie boją się podejmowania odważnych decyzji i próbowania nowych rzeczy, wygrywają.

Wykorzystaj kryzys jako czas skoku do przodu, wejścia na nowy poziom i zaryzykowania. To Twoja szansa i nie ma lepszego czasu, żeby ją wykorzystać. Powodzenia dla Ciebie i Twojej firmy!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Katarzyna Radczenko
Jestem autorką bloga platformy do webinarów MyOwnConference. Piszę o e-learningu, promocji wydarzeń, webinarach i marketingu. 5 lat temu wykorzystałam urlop macierzyński, by zmienić podejście do życia i pracy. Od tego czasu robię tylko to, co mi się podoba i inspiruje.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×