Czego szukasz

Szkoła językowa – kobiecy pomysł na biznes

Dlaczego szkoła językowa to świetny pomysł na biznes dla mamy? „Bo nikt inny tak dobrze nie zrozumie potrzeb rodziców odnośnie edukacji dzieci jak inna mama” – mówi Katarzyna Rojkowska, mama trójki dzieci i właścicielka sieci szkół językowych Leader School i Leonardo School. Ty też marzysz o własnym biznesie? Takim, który będzie pasował do Ciebie i rytmu Twojej rodziny? Gdzie kobiety świetnie się sprawdzają? Skorzystaj z 20-letniego doświadczenia specjalistów Leader School i Leonardo School, i stwórz swoją własną szkołę językową. Jakie warunki trzeba spełnić i od czego zacząć? Sprawdź!

  • Franczyzadlamamy.pl - 31/01/2017

Chciałabyś połączyć sprawdzony pomysł na biznes z robieniem tego, co kochasz? Otwórz szkołę Leader School lub Leonardo School. Zadzwoń lub napisz już dzisiaj:

Wojciech Rojkowski, tel. 502616097 e-mail: [email protected]

lub zapytaj Katarzyny Rojkowskiej, która od 20 lat zarządza siecią Leader School: tel. 502290167, e-mail: [email protected]

www.leonardoschool.pl

Rozmawiamy z panią Katarzyną Rojkowską – mamą trójki dzieci i menadżer sieci szkół języka angielskiego Leader School i Leonardo School. Zaraża innych swoją pasją działania pokazując, że kluczem jest robienie tego co się kocha!

Pani Katarzyno, 20 lat temu założyła Pani pierwszą szkołę Leader School – skąd pomysł na własną szkołę językową?

Jestem psychologiem i jestem świadoma jak ważny jest dla człowieka właściwy rozwój edukacyjny oraz komfort zdobywania nowych umiejętności. Stąd od samego początku wraz z mężem podjęliśmy decyzję o stworzeniu miejsca edukacyjnego, które będzie kojarzyć się ludziom z bardzo dobrą edukacją dostosowaną do indywidualnych potrzeb.

A skąd pomysł na drugą sieć Leonardo School?

Leader School to dojrzały koncept franczyzowy. Jestem bardzo dumna z moich franczyzobiorców, bo świetnie realizują wspólne cele i doskonale radzą sobie na rynku. Zauważyliśmy, że dzieci stanowią coraz większy odsetek naszych klientów i stworzyliśmy miejsce dedykowane tylko im, czyli miejsce gdzie czują się najważniejsze i cała uwaga jest skierowana tylko na nie.

W Leonardo School wszytko jest podporządkowane dzieciom od wystroju wnętrz, projektu mebli, specjalnych szkoleń dla lektorów i trenerów oraz samej metody nauczania Leo English, Leo Maniak i wszystkich niezbędnych pomocy dydaktycznych, których łącznie mamy ponad 660. Tworząc Leonardo School stworzyliśmy zupełnie nową jakość i podejście do edukacji dzieci. Wspólnie ze szkołami Leonardo School udało nam się zbudować taką przestrzeń edukacyjną, w której dzieci chcą przebywać, a nawet z której nie chcą czasami wychodzić (śmiech).

Pracujecie Państwo według autorskiej metody – czym ona się wyróżnia?

Ucząc dzieci korzystamy z dwóch metod: Leo English Method do nauki języka angielskiego dzieci od trzeciego roku życia oraz Metoda Leo Maniak, czyli uczenie dzieci w wieku szkolnym jak mają się uczyć, by nauka była efektywna, a wiedza trwała.

Leo English – to metoda nauki, w której każda lekcja jest precyzyjnie zaplanowana, a nauczyciele dysponują bogatym wachlarzem różnorodnych aktywności i pomocy dydaktycznych, dzięki czemu angażują dzieci w naukę języka przez działania ruchowe, muzycznie, plastyczne, a nawet smakowe.

Nauczyciele mówią tylko w języku angielskim, polski nie jest potrzebny, wystarczy dobrze przygotowany nauczyciel, który potrafi zobrazować swoim ciałem, gestami podawane polecenia. Niezwykłą sztuką jest zachęcić dzieci, by same mówiły po angielsku – w Leo English to się udaje – dzieci są rozgadane i rozśpiewane. Np. śpiewając piosenki, skomponowane specjalnie dla Leo English, uczą się ważnych konstrukcji gramatycznych.

Leo Maniak – to dwuletni program, gdzie uczniowie klas od 2 do 6 SP poznają techniki pamięciowe, mind mapping, techniki efektywnego czytania. Dzięki tym narzędziom sprawniej czytają, poprawiają swoje rozumienie czytanego tekstu, lepiej zapamiętują treści, potrafią samodzielnie opracować tekst, wybrać najważniejsze informacje i za pomocą technik pamięciowych szybko je zapamiętać. Uczą się samodzielnie notować, przygotować się do napisania dobrego opowiadania czy wypracowania.

Leo Maniak to też nasza niesamowita metoda nauki ortografii. Z ortografią jest tak, że jedni nie mają z nią żadnych problemów, a oni muszą poszukać innych metod uczenia niż te, które poznają w szkole, no i Leo Maniakowa ortografia jest dla tych drugich. Leo Maniak to też praca nad lepszą koncentracją, większym poczuciem własnej wartości, lepsza komunikacja w grupie, technika autoprezentacji, Leo Maniacy uczą się jak zaprezentować swoją wiedzę.

Dlaczego jest tak ważne, by dzieci uczyły się według określonej metody, a nie chodziły na kurs?

Bardzo dziękuję za to pytanie. Różnica pomiędzy nauką wg metody a kursem często nie jest dostrzegana bezpośrednio przez klientów. My w Leonardo School rodzicowi, który przychodzi na zajęcia z trzyletnim dzieckiem możemy dokładnie określić, czego dziecko się nauczy i co będzie umiało za 3 czy 4 lata. Nauka wg metody Leo English czy Leo Maniak jest zaprogramowanym i przewidywalnym procesem. Tu nie ma miejsca na przypadkowość.

Każdy Lektor czy Trener dokładnie wie jak poprowadzić każdą lekcję, co dziecko powinno znać na danym poziomie, jakie aktywności wprowadzić, by zdobyć pełną uwagę dzieci. Stworzone przez nas metody powodują, że każdej placówce Leonardo School jest zapewniona wysoka jakość nauczania, a nasi partnerzy mają gwarancję, że ich lektorzy są dobrze przygotowani do pracy. To daje im zdecydowanie większe możliwości w pozyskiwaniu klientów.

Leader School oraz Leonardo School działa według modelu franczyzowego – kto może zostać Państwa franczyzobiorcą i dlaczego tak świetnie w tym biznesie sprawdzają się kobiety?

Oczywiście, że naszą ofertę kierujemy do wszystkich, którzy myślą o założeniu własnej firmy i chcieliby realizować się w zakresie edukacji. Jednakże dostrzegamy, że Leonardo School w dużej części współtworzymy my – kobiety. Są wśród nas zarówno młode mamy, które tą drogą wróciły do pracy zawodowej po urlopie macierzyńskim, są również kobiety, które po przygodzie pracy w korporacjach poczuły potrzebę zamiany i tworzenia czegoś swojego. Oczywiście sieć Leonardo School współtworzą również mężczyźni i nikogo nie chciałabym dyskryminować, ale z doświadczeń wiem, że w edukacji dzieci ten pierwiastek kobiecy wnosi bardzo dużo ciepła i opiekuńczości, a właśnie takie są nasze placówki Leonardo School.

A czym się różni Leader School od Leonardo School?

Leader School to sieć szkół, które w swojej ofercie ma zajęcia zarówno dla dzieci jak i dorosłych (klientom dorosłym oferujemy BLS Method do nauki języka angielskiego i niemieckiego), natomiast Leonardo School to oferta tylko dla dzieci.

Czy rozpoczynając współpracę z Państwem można wybrać tylko jeden model placówki i założyć tylko szkołę dla dzieci?

Tak. Nasi franczyzobiorcy otwierają albo Leader School albo Leonardo School.

A z jaką inwestycją wiąże się otwarcie własnej szkoły? I jak szybko następuje zwrot z inwestycji?

Leonardo School to inwestycja na poziomie od 40 do 70 tys. zł. Natomiast Leader School to inwestycja na poziomie od 70 do 130 tys. zł. Zwrot z inwestycji następuje od roku do trzech lat.

Warto wspomnieć, że oferujemy częściowy leasing – to ciekawa opcja, bo znacząco zmniejsza ten pierwszy początkowy nakład i stanowi comiesięczny koszt dla firmy. Leasingiem możemy objąć np. meble czy pakiet startowy.

Czy szkoły mają własne siedziby, czy np. zajęcia odbywają się w wynajętych salach w szkołach?

Wszystkie nasze placówki mają swoje siedziby, ale z racji dużej ilości klientów, a także ze względu na wygodę naszych uczniów również pracujemy w lokalnych szkołach i przedszkolach.

Co wyróżnia Państwa szkołę na konkurencyjnym rynku szkół językowych?

Mamy wiele zalet, które nas wyróżniają. Wśród nich wymienię tylko to, iż:

  • każdy nasz partner startuje z naszym dwudziestoletnim doświadczeniem w tej branży,
  • za każdym naszym partnerem stoi zespół ekspertów, których zadaniem jest wspieranie placówek i czuwanie nad jakością.

To, za co szczególnie rynek nas docenia, to fakt, że w szkołach Leader School czy Leonardo School uczymy metodami. Na przykład, jeśli ktoś chce otworzyć szkołę językową to szuka lokalu i zatrudnia lektora, a ten lektor proponuje właścicielowi szkoły sposób, w jaki będzie uczył i z jakiego podręcznika będzie korzystał. Gdy odchodzi lektor często następuje zmiana sposobu uczenia i zmiana podręcznika, stąd tak wiele opinii na rynku, że dziecko ciągle uczy się tego samego.

Nasze metody są tak przygotowane, by nasi klienci przez cały proces nauki mieli zapewniony progres i gwarancję na osiągnięcie zamierzonych efektów. Wykorzystywanie metod przekłada się na lojalność klienta. Na przełomie lat nasi najmłodsi klienci nie wiadomo kiedy stali się licealistami, a w niektórych naszych placówkach nasi klienci pozakładali rodziny i teraz przyprowadzają swoje dzieci.

Co daje Pani (i franczyzobiorcom marki) najwięcej satysfakcji z pracy?

Nic tak nie cieszy jak uśmiechnięta buzia dziecka, które z radością przychodzi na zajęcia. Dużo satysfakcji daje też współpraca z ludźmi, którzy z pasją podchodzą do swojej pracy i głęboko wierzą, że nauczanie innych może przynosić tyle frajdy. Mnie osobiście ogromną satysfakcje dają i napędzają do dalszego działania sukcesy moich franczyzobiorców.

Jakie wsparcie otrzymuje osoba, która zaczyna z Państwem współpracę?

Z satysfakcją mogę powiedzieć, że udało nam się stworzyć kompleksowy system wsparcia dla naszych franczyzobiorców.

Sukces naszych partnerów jest naszym sukcesem, a każde potknięcie mojego partnera jest moim potknięciem.

Zaczynamy od analizy rynku, czyli określamy potencjał, szacujemy wydatki. Kolejnym krokiem jest dwustopniowe szkolenie, które kompleksowo przygotowują naszych partnerów. Pomoc techniczno-prawna w zakresie doboru lokalu, dostarczenie wyposażenia, rekrutacja i szkolenia lektorów, wsparcie w zakresie promocji i reklamy i wiele, wiele innych. Wszystkie szczegóły z tego zakresu można znaleźć na stronie www.leonardoschool.pl zakładka „franczyza”.

Po uruchomieniu placówki następuje regularna współpraca zarówno pomiędzy mną a szkołami, jak i pomiędzy samymi szkołami. Wspólnie ustalamy strategie reklamowe, szkoły wymieniają się swoimi doświadczeniami i dzielimy się pomysłami w zakresie działań marketingowych.

A w jakich miastach szukają Państwo franczyzobiorców?

Nasi franczyzodawcy świetnie sobie radzą w miastach już od 20 tys. mieszkańców.

Podsumowując; dlaczego uważa Pani, że prowadzenie własnej szkoły jest dobrym pomysłem na biznes dla mamy?

Na powodzenie przedsięwzięcia mają wpływ czynniki zewnętrzne, czyli chociażby takie jak fakt, iż obecnie bardzo dynamicznie rozwija się sektor usług, czy fakt, że pojawiły się na rynku dodatkowe pieniądze z programu 500+, gdzie jak pokazują badania i nasze doświadczenie, rodzice te pieniądze chętnie inwestują w edukację swoich dzieci, kolejnym czynnikiem zewnętrznym jest to, że nadal w szkołach publicznych, mimo wielu starań, nauka języka obcego jest na niewystarczającym poziomie.

Zaś czynnikiem wewnętrznym, który decyduje o sukcesie firmy jest to jaką ofertą rynkową dysponuje. Ostatnie badania pokazują, że my Polacy jesteśmy w stanie zapłacić więcej za wyższą jakość usług. Doświadczamy tego codziennie, gdzie w rozmowach z naszymi klientami słyszymy, że doceniają naszą pracę.

A jak zachęciłaby zachęci Pani mamy, które szukają nowych wyzwań zawodowych do współpracy z Państwem?

Nikt lepiej nie zrozumie kobiety jak kobieta i nikt lepiej nie zrozumie mamy jak inna mama. W sieci placówek Leader School i Leonardo School mamy wiele mam, które z powodzeniem prowadzą swoją działalność, są wśród nas mamy czwórki, a nawet piątki dzieci, więc posiadamy naprawdę duże doświadczenie jak pogodzić prowadzenie firmy z życiem rodzinnym.

Świetna rekomendacja! Z kim mają się skontaktować mamy, które chcą zapytać o szczegóły?

W przypadku Leader School i Leonardo School proszę o kontakt z Wojciechem Rojkowskim, tel. 502616097 e-mail: [email protected]

Zapraszam też wszystkie zainteresowane mamy do kontaktu bezpośrednio ze mną, tel. 502290167, e-mail: [email protected] Chętnie odpowiem na wszystkie pytania.

A ja dziękuję za rozmowę.

www.leonardoschool.pl

leo-englishleo-maniak

Zdjęcia: własność Leader School i Leonardo School

Rozmawiała: Joanna Gotfryd

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Franczyzadlamamy.pl
Franczyza dla Mamy to projekt portalu Mamo Pracuj prezentujący sprawdzone pomysły na biznes dla mam. Nie masz pomysłu na własny biznes? Skorzystaj z franczyzy! Portal Mamo Pracuj nie bierze odpowiedzialności za wyniki biznesowe prowadzenia działalności przez franczyzobiorców.
Podyskutuj

5 porad jak w wakacje odpocząć od pracy

Wakacje to nie urlop w ciepłych krajach. Wakacje to stan umysłu. Urlop kojarzy nam się z błogim spokojem i czasem, kiedy możemy robić to co lubimy najbardziej. Jednak mimo, że oczekiwanie na wakacje dopada każdego, to ostatecznie nie wszyscy dobrze radzimy sobie z byciem na wakacjach. Można by nawet pokusić się o stwierdzenie, że wiele z nas nie radzi sobie z byciem na wakacjach i wakacje to ciężkie zadanie. Dlaczego? Jak wyeliminować przyczynę stresu i naprawdę odpocząć od pracy?

  • Justyna Markusik - 04/08/2020
kobieta w słomkowym kapeluszu wypoczywa na leżaku

1. Zrób przerwę od wszystkiego

Praca naszą pasją – świetnie jeśli tak nam się życie ułoży, ale niezależnie, czy kochamy naszą pracę czy nie, czy rozwijamy własną firmę czy pracujemy na sukces korporacji, wakacje to czas kiedy warto zrobić sobie przerwę od wszystkiego.

Oczywiście jest to trudne i wymaga sporo gimnastyki organizacyjnej, ale warto pomyśleć o krótkim oddechu z dala od zadań. Mając mnóstwo obowiązków na głowie – może czasem wolimy część z nich zabrać ze sobą na urlop, ale czy to jest właściwa metoda? Oczywiście, nie biorę pod uwagę sytuacji, gdzie specyfika naszego stanowiska, czy pracodawca wymaga od nas bycia dostępnym.

Wierzę jednak, że w standardowych realiach można wszystko odpowiednio skoordynować. Ostatecznie, może to mieć świetny wpływ na naszą pracę – nabieramy dystansu, patrzymy na nasze pomysły czy problemy z innej perspektywy i to, co dwa tygodnie wcześniej wydawało nam się tematem nie do przeskoczenia, nagle okazuje się być prostym zadaniem.

2. Wyznacz osoby, które będą Cię zastępować  

Delegowanie zadań na koleżanki i kolegów podczas urlopu nie jest łatwe, ale…  często jednak to my same decydujemy się nie obarczać innych swoimi sprawami, mimo że ktoś nie miałby z tym żadnego problemu i stawiamy się w sytuacji trudnej do ogarnięcia. Jeśli wakacje spędzamy „w drodze”, za granicą czy w innej strefie czasowej, to trudno nam być w kontakcie, odpisywać na maile, czy kontaktować się z klientami, nawet jeśli sprawa byłaby naprawdę pilna.

Przeczytaj także: Jak dbać o siebie i swoje potrzeby w pracy?

3. Zaproponuj zasady komunikacji – kiedy będziesz dostępna

Postęp techniki ułatwił komunikację wszystkich ze wszystkimi. Wszyscy wszystko mogą wiedzieć, wszystko powiedzieć, dać znać, nawet jak ludzie ze sobą nie rozmawiają od lat, to wiedzą, na której plaży kto się opalał i z kim.

Szef czy współpracownicy mają mnóstwo możliwości nawiązania kontaktu z tobą, a ty? Jeśli nie zaproponujesz jasnych zasad komunikacji podczas urlopu, możesz sama na siebie ściągnąć lawinę trudnych sytuacji. To, co na  co dzień ułatwia nam pracę – na urlopie może okazać się utrapieniem.

Ukradkowe odbieranie telefonu, chowanie się w WC, żeby napisać maila, wieczorne telekonferencje z szefem – to przykłady wakacyjnych przeszkadzaczy. Jak jesteśmy na urlopie same, to najwyżej tylko nas może to zdenerwować. Gorzej jeśli towarzyszy nam rodzina, która oczekuje od nas pełnego zainteresowania. Jeśli sytuacja wymaga od nas bycia na bieżąco, warto wcześniej o tym uprzedzić najbliższych i ustalić czas, kiedy będziemy musiały ich na moment opuścić. Wtedy zagwarantujemy sobie spokój i komfort.

Nie ma nic gorszego niż piętrzące się wyrzuty sumienia na wakacjach – z jednej strony praca, z drugiej strony rodzina. Zamiast wakacyjnej błogiej radości – wakacyjny stres. Pomyślmy wcześniej i spróbujmy przewidzieć takie sytuacje, tak aby nasz urlop był prawdziwą przyjemnością.

Przeczytaj także: Jak mieć więcej czasu dla siebie?

4. Zaplanuj „nicnierobienie” albo nic nie planuj 😉

Wakacje to ma być wyjątkowy dla nas czas, niezależnie czy wyjeżdżamy w daleką podróż, czy odpoczywamy w domu, czy chcemy coś robić czy nic nie robić – uważam, że warto zaplanować nawet to „nicnierobienie”.  Nic nas wtedy nie zaskoczy, łatwiej nam będzie się zorganizować.

Jednak dla tych, dla których codzienność to rytm i harmonogram – wielką odmianą wakacyjną może być nieplanowanie niczego. Taki luz może być wytchnieniem i pozwoli nam na prawdziwy relaks.

5. Naprawdę odpocznij!

Najważniejsze są chęci i świadomość, że wakacje są czasem integracji rodziny, nadrabiania zaległości w byciu razem, poznawania siebie, pokazywania świata naszym dzieciom, odbudowywania relacji, jeśli ciężki rok je nadwyrężył. Wakacje to stan umysłu i warto czasem sobie na nie pozwolić, nawet jeśli naszym kierunkiem docelowym będzie kanapa i ciekawa książka, lub najbliższa piaskownica.

Przeczytaj także: Jak naładować swoje wewnętrzne baterie, nie tylko w czasach koronawirusa

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Justyna Markusik
Ekspert Talent Development/Trener Biznesu/Wykładowca i Coach. Od ponad 10 lat specjalizuje się w koordynowaniu kompleksowych procesów szkoleniowo - rozwojowych w organizacjach biznesowych oraz usprawnianiu procesów HRM w tym w szczególności komunikacji wewnętrznej i zarządzania talentami - https://www.linkedin.com/in/justyna-markusik-7566a1a/
Podyskutuj

Tworzę kołysanki dla sennych i bezsennych – Mamy kupują u Mam

"Kiedy byłam w ciąży, napisałam kołysankę dla swojej córeczki – chciałam, żeby miała własną, osobistą kołysankę, która będzie jej się kojarzyła z głosem i ciepłem mamy – i która stanie się piękną pamiątką na całe życie" . Kilka miesięcy później Aleksandra Dybowska, pomimo braku wykształcenia muzycznego, zaczęła tworzyć kolejne utwory, skierowane do tych wszystkich, którzy takiego muzycznego ukojenia potrzebują. "Kołysenne - to mój osobisty dowód na inspirujący wpływ macierzyństwa" - napisała w swoim liście Aleksandra. Zobacz co jeszcze tworzy! #MamyKupująUMam
  • Listy do Redakcji - 31/07/2020
Aleksandra Dybowska

Aleksandra Dybowska zgłosiła się do naszej akcji Mamy kupują u Mam. Przeczytaj czym się zajmuje, jaką prowadzi działalność i jak sobie teraz radzi!

Stworzyłam Kołysenne jesienią 2018, kiedy po ponad roku zajmowania się głównie zaspokajaniem potrzeb swojego dziecka, zaczęłam bardzo potrzebować własnej przestrzeni. Ale fundament mojego miejsca powstał dużo wcześniej.

Kiedy byłam w ciąży, napisałam kołysankę dla swojej córeczki – chciałam, żeby miała własną, osobistą kołysankę, która będzie jej się kojarzyła z głosem i ciepłem mamy – i która stanie się piękną pamiątką na całe życie.

Przeczytaj także: Uczę kobiety holistycznego dbania o zdrowie i emocje – Mamy kupują u Mam

Kołysanki dla sennych i bezsennych

Kilka miesięcy później spotkałam na swojej drodze Rafała Balickiego, który stworzył do moich słów i melodii przepiękną aranżację muzyczną. Niedługo potem zaczęliśmy pracę nad kolejnym utworem. Później nad następnymi.

Nie dowierzałam temu, z jak ciepłym odbiorem spotkały się te kołysanki – tworzyłam je intuicyjnie, nie mam wykształcenia muzycznego. W tej chwili najbardziej doceniany utwór – „Kołysanka dla stęsknionej mamy” – ma ponad 10 000 wyświetleń, a Słuchacze piszą, że ta muzyka dotyka ich serc i wywołuje łzy wzruszenia.

To mój osobisty dowód na inspirujący wpływ doświadczenia macierzyństwa. I każdej mamie życzę tego, by odnalazła własną drogę w swojej macierzyńskiej rzeczywistości.

Kołysenne jest przestrzenią artystyczną otwartą dla wszystkich tych, którzy wieczorową porą błąkają się po internetowych zaułkach w poszukiwaniu ukojenia, utulenia, dobrej myśli po ciężkim dniu. Oferuję swoim Gościom takie utulenie w postaci:

  • autorskich kołysanek skierowanych w większości do dorosłych;
  • krótkich form literackich prozą poetycką z pozytywnym przesłaniem;
  • unikalnych czarno-białych grafik z kolorowym akcentem.

Moja twórczość ma dwa główne cele:

  • utulanie ludzi łagodnością, której bardzo potrzebują, ale gubią ją w codziennym biegu;
  • przedstawianie zwyczajnej codzienności w sposób poetycki, by motywować Odbiorców do poszukiwania piękna i spokoju w ich własnych światach – oraz we wspólnym świecie wszystkich ludzi.

Szczególnie istotną część projektu stanowi cykl utworów muzycznych, które dotykają ważnych wartości tkwiących w trudnych doświadczeniach. Niektóre z nich – jak np. „Kołysanka dla Tulisia” lub będąca właśnie w przygotowaniu „Kołysanka dla człowieka bez domu” – są inspirowane działalnością bliskich mojemu sercu fundacji i powstają po to, by wspierać tę działalność.

Jeśli chcesz być na bieżąco z innymi historiami kobiet, zapisz się na nasz newsletter!

Daj się utulić

Dotychczas opublikowałam 6 utworów z cyklu „Kołysanki dla sennych i bezsennych” – czyli mniej więcej połowę z planowanego zbioru.

Swojej pracy na ten moment nie mogę nazwać biznesem, ale moim marzeniem i celem na najbliższy czas jest wydanie płyty i pięknie ilustrowanej książki. W tym momencie zbieram materiał i staram się dotrzeć do szerszego grona odbiorców, dla których pracuję nad moim projektem.

Sytuacja związana z epidemią jeszcze bardziej utwierdziła mnie w przekonaniu, że ludzie potrzebują tego, co chcę im zaoferować – wsparcia w szukaniu spokoju i łagodności, szczególnie w tych trudnych chwilach.

Dostaję wiele sygnałów, że moja twórczość jest potrzebna, że spełnia swoją rolę jako artystyczny „utulacz” dla dorosłych.

Zapraszam do posłuchania!

Zdjęcie: archiwum prywatne Aleksandry

Przeczytaj także: Spakujemy dla Ciebie idealną torbę do porodu – Mamy kupują u Mam

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail