Czego szukasz

Szczególna ochrona warunków pracy młodych rodziców

Delegacja i praca w nadgodzinach dla młodych rodziców? Czy musisz się na to godzić? Jakie uprawnienia po powrocie do pracy mają rodzice dzieci do lat czterech?

  • Kinga Skibińska - Moskała - 09/03/2015

– Agata, nie rycz, przecież nie musisz się godzić na tę delegację, pamiętasz co mówił Mecenas? – Piotrek starał się uspokoić zapłakaną żonę, która na myśl o 3 dniowej rozłące z synem zalała się łzami. Swoją drogą, kiedyś na myśl o wyjeździe do stolicy Francji podskakiwałaby z radości i pakowała walizkę zaraz po przekroczeniu progu mieszkania, ale teraz wiele się zmieniło. – Boję się odmówić, wiesz, że korzystam z kilku dobrodziejstw prawa związanych z rodzicielstwem, a nie wiem czy za brak dyspozycyjności nie zostanę ukarana? – zaszlochała Agata. – Ukarana? Agata, co ty wygadujesz? Korzystasz z przerwy na karmienie i obniżonego wymiaru pracy, ale przecież wszystkie obowiązki wykonujesz terminowo, więc nie wymyślaj dziewczyno. A swoją drogą, pamiętasz, jak Anka po urodzeniu Kacpra nie wiedziała, że może odmówić pracy w godzinach nadliczbowych i nocnych dyżurów?- Fakt, ona nawet nie przypuszczała, że ma takie prawo – przytaknęła Agata. Wiesz co Piotrek, te sytuacje, które spotkały nasze znajome, nieświadome swoich praw mamy, kolejny raz mnie utwierdzają w przekonaniu, że lepiej zrobić listę pytań i uzyskać odpowiedzi na nie od specjalisty, niż samemu zastanawiać się i tracić nerwy. – Dlatego moja uświadomiona żono, pamiętaj, że wyjazd na delegację obecnie to tylko twoja decyzja. – A urlop wychowawczy? – nieśmiało zaczęła Agata. – Hmm… to temat do omówienia przy kolacji. – uśmiechnął się Piotrek.

Czy pracodawca może delegować rodzica poza stałe miejsce pracy?    

Nie, jeżeli pracownik nie wyrazi na to zgody, bowiem zakaz delegowania pracownika opiekującego się dzieckiem do ukończenia przez nie 4 roku życia poza miejsce pracy ma charakter względny.

Powyższy zakaz, określony w art. 178 § 2 Kodeksu pracy, odnosi się zarówno do mamy, taty, jak i opiekunów sprawujących opiekę nad dzieckiem w wieku do lat czterech. Jednakże, w świetle art. 1891 Kodeksu pracy, jeżeli oboje rodzice bądź opiekunowie są zatrudnieni, to z uprawnień wynikających z art. 178 § 2 może korzystać tylko jedno z nich.

Dla celów dowodowych warto, by wyrażanie bądź niewyrażanie zgody spełnić w formie pisemnej, za każdym razem, gdy pracownik otrzyma propozycję delegowania.

Co to w praktyce znaczy „delegowanie poza stałe miejsce pracy”? Uznaje się, że dotyczy to sytuacji, gdy zakład pracy powierza pracownikowi wykonywanie pracy poza miejscowością, w której jest on stale zatrudniony. Oznacza to zatem, że zakaz delegowania poza stałe miejsce pracy dotyczy zarówno podróży służbowych, jak i oddelegowania pracownicy do świadczenia pracy w innym miejscu, poza stałym miejscem pracy tj. w innej miejscowości, bądź w tej samej, ale wymagającej dłuższej nieobecności i niedogodnego dojazdu, chyba, że pracownica wyraziła na to zgodę.

Czy pracodawca, wiedząc, że opiekuję się dzieckiem w wieku do lat czterech, może nakazać mi pracę w nadgodzinach?

Jeżeli rodzic nie wyrazi zgody na pracę w godzinach nadliczbowych, wówczas pracodawca nie może mu tego nakazać.

Zakaz ten odnosi się zarówno do mamy, taty, jak i opiekunów sprawujących opiekę nad dzieckiem w wieku do lat czterech. Jednakże, w świetle art. 1891 Kodeksu pracy, jeżeli oboje rodzice bądź opiekunowie są zatrudnieni, to z uprawnień wynikających z art. 178 § 2 może korzystać tylko jedno z nich.

Zgoda na pracę w godzinach nadliczbowych powinna być udzielana w formie pisemnej w każdym konkretnym przypadku, nie zaś w sposób generalny określający w sposób ogólny możliwość pracy w godzinach nadliczbowych za każdym razem, gdy sytuacja będzie tego wymagać.

Czy opiekując się dzieckiem w wieku do lat czterech mogę odmówić pracy w nocy?

Jak już wskazywano, praca w porze nocnej obejmuje 8 godzin między 21:00 do 7:00 dnia następnego, ale to pracodawca w regulaminie pracy wskazuje, które 8 z 10 godzin wymienionych w ww. przepisie stanowią u niego porę nocną.

Pamiętać jednak należy, że pracownik, którego rozkład czasu pracy obejmuje w każdej dobie co najmniej 3 godziny pracy między godzinami 21 a 7 lub gdy ¼ czasu pracy w okresie rozliczeniowym przypada na porę nocną, jest pracującym w nocy.

Jeżeli rodzic nie wyrazi zgody na pracę w godzinach nocnych, wówczas pracodawca nie może mu tego nakazać.

Zakaz ten odnosi się zarówno do mamy, taty, jak i opiekunów sprawujących opiekę nad dzieckiem w wieku do lat czterech. Jednakże, w świetle art. 1891 Kodeksu pracy, jeżeli oboje rodzice bądź opiekunowie są zatrudnieni, to z uprawnień wynikających z art. 178 § 2 może korzystać tylko jedno z nich.

W sytuacji, gdy pracownik zatrudniony jest w porze nocnej, pracodawca ma obowiązek zmiany rozkładu czasu pracy tak, aby praca przez niego świadczona wykonywana była wyłącznie poza porą nocną.

Wskazać należy, że pracownikowi, któremu zmieniono rozkład czasu pracy, gdy zmiany te spowodują obniżenie wynagrodzenia, ma on prawo do dodatku wyrównawczego, a jeżeli został zwolniony z obowiązku świadczenia pracy, zachowuje prawo do wynagrodzenia w niezmienionej wysokości.

Czym charakteryzuje się system przerywanego czasu pracy i czy opiekując się dzieckiem w wieku do lat czterech muszę zgadzać się na pracę w takim systemie?

Podobnie jak w powyższych sytuacjach, zakaz pracy pracownika opiekującego się dzieckiem do lat 4 w systemie przerywanego czasu pracy jest zakazem względnym, tj. jest on dozwolony jedynie w przypadku, gdy pracownik udzieli zgody na pracę w tym systemie.

Podobnie również, zakaz ten odnosi się zarówno do mamy, taty, jak i opiekunów sprawujących opiekę nad dzieckiem w wieku do lat czterech. Jednakże, w świetle art. 1891 Kodeksu pracy, jeżeli oboje rodzice bądź opiekunowie są zatrudnieni, to z uprawnień wynikających z art. 178 § 2 może korzystać tylko jedno z nich.

Należy przypomnieć, że zgodnie z art. 139 § 1 Kodeksu pracy, w przypadku, jeżeli jest to uzasadnione rodzajem pracy lub jej organizacją, może być stosowany system przerywanego czasu pracy według z góry ustalonego rozkładu (pracownik musi wiedzieć z góry, że danego dnia będzie pracował w ramach przerywanego czasu pracy), przewidującego nie więcej niż jedną przerwę w pracy w ciągu doby, trwającą nie dłużej niż 5 godzin. Przerwy nie wlicza się do czasu pracy, jednakże za czas tej przerwy pracownikowi przysługuje prawo do wynagrodzenia w wysokości połowy wynagrodzenia należnego za czas przestoju. Taki czas pracy występuje na przykład przy dozorowaniu urządzeń, jak również przy pilnowaniu mienia lub przy ochronie osób.

 

Wszystkie zagadnienia dotyczące prawa pracy znajdziesz w naszym bezpłatnym ebooku – pobierz go teraz (przeczytasz później), przygotowanym wspólnie z Kancelarią Frączyk & Partnerzy.


Powyższy materiał ma charakter wyłącznie informacyjny. Zamieszczonych w nim treści nie należy traktować jako porady prawnej w konkretnej sprawie ani źródła prawa. W celu uzyskania bardziej szczegółowych informacji lub indywidualnej porady prawnej z gwarancją odpowiedzialności, należy skontaktować się z prawnikiem.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Kinga Skibińska - Moskała
Radca prawny i członkini Okręgowej Izby Radców Prawnych w Krakowie. Absolwentka prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim. Świadczy usługi zarówno doraźnego, jak i stałego doradztwa prawnego na rzecz podmiotów gospodarczych oraz osób fizycznych na obszarze województwa małopolskiego i śląskiego. Prywatnie pasjonatka narciarstwa alpejskiego i Les Mills BODYPUMP® oraz wielbicielka psów.
Podyskutuj

Programuj z POWERem! Nawet 100% dofinansowania kursu

Ruszyła rekrutacja do projektu, dzięki któremu będziesz mogła otrzymać dofinansowanie na dowolny kurs programowania z możliwością zwrotu nawet 100% jego ceny! Program przeznaczony jest dla osób, nie mających do tej pory styczności z IT, ale chcących się przekwalifikować :) Poznaj szczegóły i programuj z POWERem!
  • Agnieszka Kumorek - 05/12/2018
kobieta z laptopem, programuj z powerem

Od humanisty do programisty 🙂

Zapotrzebowanie na specjalistów IT na świecie ciągle rośnie. Trend ten ma się utrzymywać, i co więcej, dotyczy on także Polski. Tworzy się więc spora luka na rynku pracy w branży, której elastyczność, zarobki i benefity już teraz zachęcają do zmiany zawodu 😉

Jesteś humanistką? Skończyłaś kierunek studiów, który nie ma nic wspólnego z programowaniem? Pracujesz w zawodzie, gdzie niewiele słyszałaś o IT?

Ale…

…myślisz o tym, żeby się przekwalifikować?

Właśnie dla takich osób powstał program – Programuj z POWERem.

Jego celem jest, aby uczestnicy zdobyli kompetencje niezbędne dla programisty.

W czym dokładnie pomoże Ci program Programuj z POWERem?

W ramach programu będziesz mogła otrzymać nieoprocentowaną pożyczkę (nawet 18 000 zł) na dowolny kurs programowania, razem z działaniami mającymi podnieść Twoje kompetencje zawodowe, pomóc pozyskać i/lub zmienić pracę.

Pożyczka będzie udzielana na czas kursu (trwającego maksymalnie 12 miesięcy).

Dodatkowo istnieje możliwość umorzenia spłaty do 100% wartości kursu!

Jakie są warunki przystąpienia do programu?

  • masz minimum średnie wykształcenie,
  • nie posiadasz wykształcenia wyższego informatycznego oraz ukończonego pokrewnego kierunku informatycznego,
  • nie masz doświadczenia w branży związanej z oprogramowaniem i doradztwem IT,
  • ukończyłaś „szkolenie próbne” z zakresu programowania oraz test sprawdzający Twój potencjał na stanowisko programisty.

Co więcej: bez znaczenia jest Twój wiek, wykształcenie (o ile nie jest ono związane z IT) oraz obecny status na rynku pracy.

Programuj z POWERem! 100% dofinansowania!

Jeśli ukończysz szkolenie i w 6 miesięcy znajdziesz pracę (jako programista lub innym zawodzie zbieżnym ze zdobytymi kwalifikacjami) – Twoja pożyczka zostanie umorzona (nawet do 100% jej wartości).

Jakie kursy mogłabyś sfinansować z Programuj z POWERem?

Sprawdź nasze propozycje kursów z Branży IT >>>

Szczegółowe informacje o rekrutacji do programu – znajdziesz TUTAJ 🙂

Powodzenia!

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kumorek
Jestem osobą, która nie potrafi się nudzić. Lubię różnorodność, dlatego skończyłam studia łączące zajęcia humanistyczne, graficzne i informatyczne. Odpoczywam podczas długich spacerów, a znajomi wiedzą, że dobrej herbaty w miłym towarzystwie nigdy nie odmówię.

Po 10 latach bycia w domu wróciłam do pracy – historia Joanny z LennyLamb

"Mam piątkę dzieci i przez 10 lat zajmowałam się dziećmi i domem. Do pracy wróciłam 3 lata temu. Moja szefowa jest człowiekiem, który we mnie wierzył, gdy sama w siebie nie wierzyłam, który dodaje mi sił i wspiera" -mówi Joanna Makowska. Joanna pracuje jako koordynatorka marketingu w LennyLamb, firmie szyjącej chusty i akcesoria do noszenia dzieci, którą założyli młodzi rodzice i która właśnie świętuje swoje 10-lecie. Dowiedz się jak wygląda work-life balance pracowników firmy w praktyce i sprawdź, jak możesz dołączyć do Zespołu LennyLamb.
  • Joanna Gotfryd - 05/12/2018
Joanna Makowska z LennyLamb z synem

Asiu jesteś mamą piątki dzieci i prawie od 3 lat pracujesz w LennyLamb. Czym zajmujesz się na co dzień?

Jestem mamą energicznego 5-latka, zamyślonej 8-latki, buntowniczego 11-latka, twórczej 15-latki i pracowitego maturzysty. W LennyLamb jestem koordynatorem marketingu. Zajmuję się też pracą nad nowymi wzorami.

Wiem, że pracujesz głównie zdalnie – jak Ci się pracuje na odległość? Jak często bywasz w firmie i skąd w ogóle decyzja, żeby pracować zdalnie?

Właściwie nie podjęłam takiej decyzji. Z wykształcenia jestem lekarzem, ale przez 10 lat zajmowałam się dziećmi. W tym czasie pokochałam noszenie dzieci w chustach, zostałam doradcą noszenia dzieci. Właścicielka LennyLamb, Asia Bogdan zaprosiła mnie do współpracy. Mieszkam pod Warszawą, firma ma siedzibę pod Piotrkowem, więc praca zdalna była jedyną opcją. Początkowo jeździłam do firmy raz na dwa tygodnie. Teraz dojeżdżam dwa dni w tygodniu.

Lubię pracować w domu, szczególnie w te dni, gdy wszystkie dzieci są w szkole i przedszkolu. Nie znoszę pracować w domu, gdy są w nim młodsze dzieci, gdy chorują, mają ferie czy wakacje. Jednak elastyczność godzin pracy jest bardzo cenna. Pozwala mi być blisko, odebrać dzieci w razie potrzeby, umówić się na spotkanie z wychowawczynią czy pójść na przedstawienie bez konieczności brania urlopu.

W LennyLamb pracuje sporo mam. W końcu to branża przyjazna dzieciom ☺ Jaka jest atmosfera pracy i czy wspieracie się nawzajem?

Pracuje się u nas przyjemnie i mamy przyjacielskie relacje. Każdy rodzic zdobywa wiedzę i doświadczenia, które mogą komuś pomóc. W LennyLamb dzieci też chorują, mają trudności w przedszkolu czy w szkole, a rodzice mocno przeżywają te kłopoty. Zwykle w pracy są to krótkie rozmowy przy kawie czy śniadaniu, wymiany adresów lekarzy, książek, magicznych sposobów na… wszystko. Więcej czasu na takie rozmowy mamy na różnych wyjazdach firmowych.

A jak przełożeni / firma wspierają Was w godzeniu życia rodzinnego i zawodowego?

Moja szefowa – Asia Bogdan – przeczytaj wywiad z Asią Bogdan i poznaj historię powstania LennyLamb – jest moją dobrą znajomą. Jest człowiekiem, który we mnie wierzył, gdy sama w siebie nie wierzyłam, który dodaje mi sił i wspiera. Przez 10 lat zajmowałam się dziećmi i domem. Połączenie życia rodzinnego i zawodowego, nawet teraz, po prawie 3 latach pracy, to wciąż dla mnie wyzwanie. Szczególne znaczenie ma możliwość pracy zdalnej.

Rozwijam się i awansuję mimo, że w biurze bywam, a nie jestem. Nie mam problemu z przełożeniem dnia, w którym przyjeżdżam do biura. Dla mnie – możliwość i warunki pracy są wsparciem. Budowanie balansu – proporcji dom/praca to moja codzienna wewnętrzna praca.

Moi koledzy i koleżanki z pracy też układają godziny pracy według swoich potrzeb. Mimo, że szwalnia pracuje zasadniczo od 6 do 14, jedna z pracownic ze względu na opiekę nad dziećmi pracuje od 8 do 16.

Generalnie, w firmie zawsze rozmawiasz z człowiekiem, który stara się zrozumieć indywidualną sytuację. Przy takim podejściu wiele da się ustalić.

Masz całkowitą rację i to potwierdzają wyniki naszych badań „O jakiej pracy marzy mama?” z 2015 roku – najważniejsze jest zrozumienie pracodawcy…

Dokładnie, i to bardzo dobrze widać w naszym zespole. Mamy w LennyLamb wracają do pracy po urodzeniu dzieci. Szefowa sprzedaży i działu zakupów ma troje dzieci. Wróciła do pracy dość szybko po urodzeniu dziecka, a synkiem zajął się mąż, który wziął urlop tacierzyński.

Moja koleżanka z działu, koordynatorka marketingu analitycznego wróciła właśnie do pracy po urlopie macierzyńskim. Pracuje teraz 4 dni w tygodniu. Jest to standard w LennyLamb i nie wyobrażam sobie teraz, żeby mogłoby być inaczej.

Porozmawiajmy jeszcze o Waszych produktach – bardzo interesuje mnie proces powstawania i wypuszczania w świat chust i nosideł – czy możesz opowiedzieć jak to wygląda krok po kroku?

Żeby odpowiedzieć na to pytanie muszę rozdzielić je na dwa (śmiech).

Po pierwsze nowe wzory naszych produktów – LennyLamb wypuszcza zwykle dwa nowe wzory tygodniowo i pracujemy nad nimi nieustannie. Mamy w firmie 3 grafików, w tym jeden z nich pracuje nad przekładaniem grafik na język maszyny tkackiej. Najpierw mamy pomysł, inspiracje, następnie prace grafików – od rysunku do gotowego projektu. Ustalamy także kolory – powstają symulacje wersji kolorystycznych. Bierzemy pod uwagę trendy – zarówno mody, jak i sprzedaży.

Po drugie nowy produkt, który jest zwykle odpowiedzią na potrzeby i pytania klientów. Jeśli pojawia się pomysł i uważamy, że taki produkt jest potrzebny, rozpoczynamy pracę. Na początku pracujemy koncepcyjnie. Powstają ankiety. Na ich podstawie projekt i prototyp, a raczej wiele kolejnych prototypów. Zawsze jest to praca kilku osób, a pracami nad nowymi projektami zarządza Kasia Sikorska (współwłaścicielka LennyLamb – przyp. red.)

Gdy jesteśmy zadowoleni z ostatecznej wersji produktu, przeprowadzamy testy z rodzicami pod kontrolą doradców noszenia. Jeśli jest taka potrzeba, wprowadzamy zmiany. Jeszcze tylko testy polskich i międzynarodowych organizacji zajmujących się bezpieczeństwem produktów dla dzieci, praca nad instrukcją – papierową i video, tłumaczeniam, opakowaniem i mamy gotowy produkt służący rodzicom i dzieciom.

A czy pracownicy mogą przyjść z pomysłem na nowy produkt czy wzór? I czy zdarzyło się tak, że uruchomiliście produkcję czegoś, co wymyślił ktoś z pracowników i ten produkt stał się hitem?

Funkcjonuje u nas skrzynka pomysłów i zapraszamy wszystkich pracowników do współtworzenia nowych produktów. Również nasi klienci są nieustannym źródłem nowych pomysłów. To dzięki nim powstały nosidełka WrapTai i LennyUp.

A czy Wasze dzieci jako pierwsze „testują” nowe produkty?

Jeśli tylko są w odpowiednim wieku, to oczywiście tak! Niestety szybko wyrastają z noszenia. LennyLamb ma na szczęście w ofercie także produkty dla starszych dzieci np. odzież i dzieciaki, nawet nastolatki bardzo chętnie testują, a nawet proszą o jeszcze (śmiech).

Zapytam jeszcze o pracę w firmie – kogo poszukujecie do Waszego zespołu i dlaczego warto z Wami pracować?

Nieustannie szukamy w naszej firmie szwaczek! Szyjemy bardzo dużo, różnorodnych produktów. Na pewno w LennyLamb nie ma monotonii! Zapraszamy!

Dziękuję Ci za rozmowę i życzę Wam, z okazji 10 lecia, kolejnych sukcesów!

Jeśli chciałabyś pracować w LennyLamb, firmie, która jest w Bazie Pracodawców Przyjaznych Mamie, to sprawdź szczegóły oferty pracy i wyślij swoje zgłoszenie!

Zdjęcia: własność LennyLamb

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail