Czego szukasz

Sprawdzony biznes, który nie boi się konkurencji – załóż własną szkołę Early Stage

Kiedy Magda Kowalko była w ciąży, wróciła z Warszawy do rodzinnego miasta. Aktywna zawodowo, nie chciała rezygnować ze swojej pracy w Early Stage, więc… otworzyła własną szkołę Early Stage w Ełku. Jedyne czego się bała, to konkurencji, ale dzisiaj Magda wie, że zachwycone dzieci i wysoka jakość zajęć są jej najsilniejszą bronią. Sprawdź czy Ty też możesz założyć swój wymarzony biznes z Early Stage!

  • Franczyzadlamamy.pl - 19/03/2019
Magda Kowalko franczyzobiorca Early Stage z Ełku z rodziną

Myślisz o własnym biznesie? Lubisz pracować z dziećmi?

A może chciałabyś skorzystać ze sprawdzonego pomysłu na biznes, który działa od 25 lat? Załóż własną szkołę Early Stage w Twoim mieście i prowadź zajęcia z języka angielskiego dla dzieci!

Przekonaj się, czy to biznes dla Ciebie!

Zadzwoń już teraz!

Na Twój telefon czeka Iza Mieszała
mail: [email protected]
tel.: 500-278-376

Zapisz się na nasz webinar (wtorek, 9 kwietnia 2019 o godz. 21) i dowiedz się

Dlaczego kobiety dobrze sprawdzają się w biznesie? 

Zapisuję się na webinar! 

Co dalej po macierzyńskim?

Magdo, przez 3 lata pracowałaś jako lektor, a później metodyk języka angielskiego w szkole Early Stage w Warszawie. Kiedy założyłaś własną rodzinę, zdecydowałaś się na powrót w rodzinne strony – do Ełku. Jednak wcale nie rozstałaś się z Early Stage, ale w Ełku założyłaś własną szkołę. Opowiedz o tej „rewolucji” w Twoim życiu.

„Rewolucja” to rzeczywiście trafne słowo. Gdy zaszłam w ciążę, postanowiłam, że na pewno na jakiś czas wrócę do Ełku, głównie ze względu na rodzinę. Wiedziałam, że będę miała wsparcie najbliższych i będzie mi ze wszystkim łatwiej. Cieszyłam się na myśl o dziecku i byciu mamą, ale wiadomo, że były też obawy związane z nową rolą. W głowie pojawiało się mnóstwo pytań, m.in. „co dalej?”, „iść na urlop macierzyński na pół roku czy rok?”, „szukać w Ełku jakiejś pracy czy wracać do Warszawy?” i milion innych.

Na szczęście jeszcze przed wyjazdem do Ełku spotkałam się z Tonią, współwłaścicielką Early Stage, która w rozmowie zapytała, czy nie myślałam o otwarciu Early Stage w Ełku. Szczerze, takie pytanie uznałam za wielki komplement i było mi miło, że Tonia we mnie wierzy.

Studenckie marzenia

Pamiętam, jak powiedziała, że daje „zielone światło” na Early Stage w Ełku. I wtedy zapaliła się lampka nad moją głową – eureka! Przecież od czasów studenckich marzyłam o własnej szkole! Przerażała mnie tylko wizja tworzenia własnych materiałów, grafiki, prowadzenia i organizacji kampanii reklamowej itp. A tu – proszę bardzo, wszystko w zasięgu ręki, wystarczy się dobrze zorganizować i efektywnie wykorzystać wszystko, co daje Early Stage, szkoła którą przecież już bardzo dobrze znałam i do której byłam przekonana.

Mówiłaś, że Ełk ma „tylko” 60 tys. mieszkańców i bałaś się, że szkoła nie będzie miała klientów. Zwłaszcza, że w Ełku już wcześniej działały inne szkoły językowe… Czy właśnie tego – braku klientów – obawiałaś się najbardziej?

Tak, najbardziej bałam się braku klientów oraz wstyd przyznać – „roboty papierkowej”, wszystkich tych rozliczeń księgowych. Później okazało się, że zupełnie niepotrzebnie 🙂

Wsparcie męża

Ale równocześnie Twój mąż mówił Ci, że to super pomysł. Co ostatecznie przekonało Cię, że warto założyć własną szkołę Early Stage?

Mój mąż Tomek od samego początku nie miał wątpliwości, że Early Stage w Ełku „zadziała”, że swoją osobą i zajęciami będę przyciągała rzesze dzieci. Dziękuję mu za to, że tak we mnie wierzył i popychał do działania, bo trochę mi tej odwagi na samym początku brakowało.

Fantastyczna szkoła

Ostatecznie do założenia własnej szkoły Early Stage przekonał mnie prestiż szkoły. Byłam przekonana do Early Stage od samego początku naszej współpracy. Ciekawe, autorskie materiały pięknie oprawione muzycznie, metoda trafiająca do dzieci – dużo rymu, rytmu, ruchu, humoru – po prostu wiedziałam, że będzie co w Ełku reklamować 🙂 Dodatkowo bardzo bogate zaplecze metodyczne, szkolenia oferowane przez szkołę, to wszystko dawało poczucie bezpieczeństwa.

Plus sam fakt, że szkoła działa już od 25 lat – to przecież o czymś świadczy. Wiedziałam, że w kampanii reklamowej będę mogła użyć wielu solidnych argumentów, żeby przekonać rodziców dlaczego ich dzieci powinny uczyć się właśnie w Early Stage.

Przygotowania

Jak przygotowywałaś się do otwarcia szkoły? W tym czasie urodziłaś córeczkę, byłaś więc jednocześnie świeżo upieczoną mamą i przedsiębiorcą 🙂

W czerwcu 2015 r. przyszła na świat Lidzia. Pierwsze miesiące po porodzie poświęciłam wyłącznie jej i mężowi Tomkowi, nie skupiałam myśli na pracy, ale miałam już plan. Wczesne planowanie działań jest bardzo ważne. Postanowiłam, że jesienią zacznę rozglądać się za jakimś lokalem, a w styczniu ruszę do szkół, żeby podpytać dyrekcję o możliwości wynajęcia sal lekcyjnych.

Z kampanią reklamową chciałam wystartować już wiosną – postawiłam na udział w lokalnych festynach. Sądziłam, że najlepiej będzie jak rodzice i dzieci zobaczą mnie w akcji, chociaż troszkę poznają Early Stage poprzez czynny udział w różnego rodzaju grach i zabawach. Skontaktowałam się z Urzędem Miasta z propozycją organizacji atrakcji dla dzieci/stanowiska ES na różnych eventach, co spotkało się z pozytywną reakcją. Chciałam pokazać ES na większości imprez wiosenno-letnich w Ełku, łącznie z Dniami Otwartymi w szkołach, i na szczęście dzięki determinacji i dobrej organizacji pracy, udało się zainteresować spore grono dzieci i rodziców.

Wsparcie całej rodziny

Mówiłaś, że na każdym kroku miałaś wsparcie rodziny, np. dziadków, którzy opiekują się Twoimi córeczkami. Czy to Twoja „tajna broń”? Jak wygląda Twój typowy dzień pracy?

Trafnie ujęte – dziadkowie to zdecydowanie moja „tajna broń”! Mam ogromne szczęście, że dziadkowie są tak zaangażowani w opiekę nad Lidzią i Marysią. Dużo zawdzięczam szczególnie tacie, który opiekuje się dziewczynkami w godzinach wczesnopopołudniowych, czyli wtedy kiedy wychodzę do pracy, a Tomka jeszcze nie ma.

Mój mąż bardzo pomaga mi w organizacji czasu – zawsze znajdzie sensowne rozwiązanie. Miał duży wkład w zgranie naszych grafików, dzięki temu świetnie się uzupełniamy. Do południa jestem w domu z córkami. Staram się jak najefektywniej wykorzystywać ten czas. Jemy razem śniadania, bawimy się, chodzimy na spacery i nad jezioro. Pracę zaczynam po południu, zwykle ok. godz. 13, wtedy opiekę nad dziewczynkami przejmuje mój tata i później zmienia go Tomek, ja natomiast do godz. 18 włączam tryb pani od angielskiego.

Bizneswoman i mama 24 h na dobę

Myślę, że bizneswoman jestem non stop – odbieram i wykonuję telefony o różnych porach, koresponduję mailowo, zajmuję się zaopatrzeniem lokalu, zamówieniami materiałów edukacyjnych, częściowo księgowością. Przy dobrej organizacji pracy da się to wszystko pogodzić.

Mamą jestem 24h na dobę – nie tylko do południa i wieczorami, w pracy myślami jestem z dziećmi. Tata wysyła mi czasami zdjęcia córek w trakcie zabawy. Jestem spokojna, bo wiem, że dziewczynki mają zapewnioną świetną rozrywkę – dziadek staje na głowie, żeby wnuczki były szczęśliwe. Poza tym w przerwie między zajęciami przyjeżdżam na chwilę do domu, żeby nakarmić Marysię. Zwykle nie ma mnie w domu nie dłużej niż 2-3 h pod rząd. To chyba nie tak długo:)

magdalena kowalko

Rozwój szkoły

Twoja szkoła działa już trzeci rok. Masz już około 160 uczniów, których uczycie w 4 lokalizacjach w Ełku, do tego od września planujesz powiększenie szkoły o kolejną salę lekcyjną – świetny wynik! Gratuluję! Czyli nie trzeba się było bać konkurencji?

Dziękuję! Sama jestem w szoku, zaczynałam z niespełna 50-cioma uczniami… a w tym roku taki wynik. Liczba uczniów co roku znacznie wzrasta, to bardzo dobrze świadczy o szkole. Często słyszę od rodziców czy nawet pań z pobliskiej piekarni i sklepu papierniczego same dobre opinie o Early Stage.

Okazuje się, że poczta pantoflowa to najlepsza reklama.

Jeśli szkoła wywiązuje się ze swoich obietnic, dzieci wracają z zajęć uśmiechnięte, widać efekty nauki, to wieść o takim miejscu jak Early Stage szybko się rozchodzi. Niepotrzebne są billboardy czy zachęcanie klientów zniżkami bądź gadżetami.

Na samym początku pracy jako przedsiębiorca jeszcze nie zdawałam sobie z tego sprawy.

Dziś wiem, że chodzi o jakość, a Early Stage może się poszczycić najwyższą jakością nauczania.

Wiara w siebie

Jakie były składniki Twojego sukcesu? Dzięki czemu go osiągnęłaś?

Na pewno dzięki wierze w siebie, której jak wcześniej wspomniałam, nabrałam jeszcze więcej dzięki mężowi – on utwierdzał mnie w przekonaniu, że jestem super nauczycielką z powołania i nadaję się do prowadzenia własnego biznesu.

Do składników sukcesu dodać szczyptę kontaktów z właściwymi osobami, kilo praktycznej wiedzy od Early Stage – wszystkie materiały, przewodniki, gigantyczny know-how i wsparcie na co dzień, dwa kilo dążenia do wyznaczonych sobie celów, tonę optymizmu i pracowitości i voila – sukces gwarantowany.

Work Life Balance

Magdo, niedawno urodziłaś drugą córeczkę i kilka miesięcy po urodzeniu Marysi wróciłaś do pracy i prowadzenia zajęć.
Czy wraz z powiększeniem rodziny i firmy jeszcze trudniej jest zachować równowagę między życiem prywatnym a zawodowym?

Zgadza się, w maju przyszła na świat nasza druga córeczka Marysia, a ja niecały miesiąc po urodzeniu byłam już na festynie promującym szkołę. Na dobre wróciłam do sali lekcyjnej we wrześniu. Pojęcie urlopu macierzyńskiego w tym przypadku jest mi obce. Chyba jestem pracoholiczką! Na szczęście moje dzieci to Anioły , nie dają mamie w kość 🙂

Dość często pracuję późnymi wieczorami, gdy dzieci już śpią – wtedy przygotowuję zajęcia, zajmuję się sprawami organizacyjnymi itp. Zdarza się, że razem szykujemy coś w ciągu dnia – rysujemy, wycinamy, drukujemy – starsza córka Lidzia chętnie pomaga mi w przygotowaniach do lekcji, a przy okazji sama chętnie uczy się angielskiego. Maria póki co tylko obserwuje, ale lada moment na pewno do nas dołączy 🙂

Weekendy staramy się spędzać całą rodziną, odwiedzamy bliskich, to czas odpoczynku i zbierania sił na kolejne dni. Zdarzają się weekendy pracujące, ale wtedy też dajemy radę – dzięki niezastąpionym dziadkom.

Przy zachowaniu zdrowego rozsądku da się zachować równowagę między życiem prywatnym i zawodowym. Jeśli przy byciu żoną, mamą dwójki małych dzieci, nauczycielką i prowadzaniu firmy znajduję jeszcze czas na wyjście na zajęcia fitness to jest dobrze, sytuacja pod kontrolą! 😉 Bliscy dbają o to, żebym nie zapędziła się w wir pracy – mąż zabiera mi weekendami komputer, a mama wyciąga na zumbę:) To tak pół żartem, pół serio.

Mój zespół

Poza tym teraz jest dużo łatwiej, ponieważ powiększył się zespół lektorski naszej filii. Mam szczęście do ludzi. Moje trzy wspaniałe lektorki przejęły niektóre z moich grup uczniów, chętnie włączają się też w organizację różnych wydarzeń dodatkowych (np. warsztatów), dbają o oprawę artystyczną naszego lokalu. Jestem szczęśliwa, że znalazłam takie „perełki”!

Kiedy prowadzisz własny biznes, to z jednej strony masz wymarzoną elastyczność. A z drugiej strony myślami jesteś cały czas w pracy. Nie da się zamknąć drzwi, wyjść i zapomnieć 🙂

To prawda. Jednak jak już wspominałam, o to, żebym nie była non stop w pracy dba głównie Tomek i moja kochana mama 😉 Ja też oczywiście staram się kontrolować. Chociaż to niełatwe, bo uwielbiam swoją pracą i ciągle nią żyję. Ważne jednak jest to, żeby umieć wyznaczać priorytety i szanować swój czas.

Poczucie spełnienia

Co Ci dało to, że założyłaś własną szkołę, że przeszłaś na swoje?

Poczucie spełnienia. Jest tak jak mówisz – nie da się zamknąć drzwi, wyjść i zapomnieć. W głowie ciągle Early Stage. Jednak świadomość, że prowadzę własną cudowną szkołę (z wspaniałymi uczniami i lektorkami – ściskam Was wszystkich!) w moim pięknym rodzinnym mieście na Mazurach daje mi ogromną satysfakcję.

Mam pracę, którą kocham i jestem otoczona tymi, których kocham. Nie potrzeba mi nic więcej 🙂

Czego mogę Ci życzyć na koniec naszej rozmowy?

Dalszego rozwoju Early Stage w Ełku, a prywatnie – zdrowia dla córeczek. Może kiedyś zechcą pójść w moje ślady i będziemy rozszerzać działalność niczym Joanna Zarańska 😉

W takim razie, niech wszystko się spełni! Dziękuję Ci bardzo za rozmowę.

Magda odnalazła swoją wymarzoną pracę! Jeśli Ty też chciałabyś prowadzić biznes pod sprawdzoną marką i oferować najwyższą jakość zajęć językowych dla dzieci w swoim mieście – skontaktuj się już teraz! 

Na Twój telefon czeka Iza Mieszała
mail: [email protected]
tel.: 500-278-376

Przekonaj się już dziś, czy to biznes dla Ciebie!

Obejrzyj historię Violetty Wandzlewicz, która prowadzi szkołę Early Stage w Bydgoszczy

early stage logo

Zdjęcia: zdjęcia rodzinne Marek Wielgat

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Franczyzadlamamy.pl
Franczyza dla Mamy to projekt portalu Mamo Pracuj prezentujący sprawdzone pomysły na biznes dla mam. Nie masz pomysłu na własny biznes? Skorzystaj z franczyzy! Portal Mamo Pracuj nie bierze odpowiedzialności za wyniki biznesowe prowadzenia działalności przez franczyzobiorców.
Podyskutuj

Jak zajęcia dodatkowe mogą rozwijać nasze dzieci?

Szukasz zajęć dodatkowych dla swojego dziecka i trudno odnaleźć Ci się w gąszczu ofert. Zastanawiasz się co będzie lepsze judo, piłka nożna, czy może taniec. A co byś powiedziała na zajęcia, które pomogą Twojemu dziecku stać się bardziej świadomym i pewnym siebie? Gdyby mogło nauczyć się rozpoznawać i nazywać emocje, a w konsekwencji świetnie sobie z nimi radzić? Brzmi ciekawie? To zajrzyj do Akademia JA, możesz być pozytywnie zaskoczona!
  • Joanna Gotfryd - 09/09/2019

Zajęcia dodatkowe dla dzieci – jak rozwijają nasze dzieci?

Rozmawiam z Iwoną Żbikowską i Agnieszką Zielonką – twórczyniami Akademii JA, która wspiera dzieci i młodzież w rozwoju kompetencji miękkich.

Iwono, Agnieszko, we wrześniu rusza machina zajęć dodatkowych dla dzieci i młodzieży – zapisywać dzieci czy nie zapisywać na takie zajęcia? I jak je mądrze wybrać (razem z dzieckiem)? Czym kierować się wybierając zajęcia dodatkowe dla naszych dzieci, i tak już przeładowanych nauką w szkole?

Zajęcia dla przedszkolaków

Podczas wybierania zajęć dodatkowych dla przedszkolaków warto uwzględnić to, że podstawowym narzędziem rozwoju dzieci w tym wieku jest zabawa. Dzięki niej maluch ma możliwość samodzielnego dopasowania bodźców i zadań rozwojowych do własnych potrzeb.

Zajęcia dla młodszych uczniów i dla młodzieży

W przypadku dzieci w wieku szkolnym, dobrze jest wziąć pod uwagę fakt, że dla ich rozwoju ważne jest to na ile znają siebie. Na ile wiedzą jak funkcjonować w relacji z samym sobą oraz ze swoją grupą rówieśniczą.

Jak wybrać zajęcia dodatkowe dla dzieci i młodzieży?

  • nie obarczaj dzieci zbyt dużą ilością zajęć dodatkowych
  • znajdźcie równowagę pomiędzy czasem spędzonym na zajęciach dodatkowych, a tym spędzonym w gronie rodzinnym
  • pamiętaj, aby czas poświęcany przez rodziców był przepełniony miłością, uwagą, zrozumieniem, akceptacją oraz jednomyślnością
  • zadbaj, dodatkowe zajęcia stały się przyjemnością i zabawą dla dzieci, a nie dla rodziców
  • pozwól dzieciom na chwilę nudy – to ona pobudza kreatywność
  • „przeładowanym” nauką w szkole dzieciom zapewnij odpoczynek i ruch, ważny dla prawidłowego rozwoju
  • zadbaj o kontakt z rówieśnikami, który wspomaga rozwój społeczny dzieci

I ważne jest to o czym wspomniałaś – zajęcia mają służyć dzieciom, a więc to do nich powinna należeć decyzja o rodzaju i ich formie. Bądźmy dla nich mądrymi przewodnikami, proponujmy, pokazujmy możliwości. Podsuwajmy pomysły, ale nie narzucajmy swojej woli, bo efekt może być odwrotny od oczekiwanego.

Wspieraj rozwój kompetencji miękkich u dzieci i młodzieży i załóż własny biznes z Akademią JA – przeczytaj pierwszy wywiad z Iwoną i Agnieszką

Zajęcia dodatkowe mogą też uczyć radzenia sobie z emocjami, mogą rozwijać kompetencje miękkie (takie właśnie zajęcia oferujecie w ramach Akademii JA w całej Polsce). To bardzo ważny kierunek w życiu i rozwoju młodego człowieka… dlaczego?

Jakie kompetencje będą najważniejsze?

Na początku odniesiemy się do raportu „Future Work Skills 2020” przygotowanego przez Institute for the Future dla Instytutu Badawczego Uniwersytetu w Phoenix. Przedstawia on między innymi analizę kluczowych czynników, kształtujących rzeczywistość pracy i określających istotne umiejętności, które będą szczególnie pożądane na rynku pracy w najbliższych latach.

Najważniejsze kompetencje, na które badacze stawiają w raporcie to między innym wysoka inteligencja społeczna. To dzięki niej pracownicy są w stanie szybko oceniać emocje otaczających ich osób i adekwatnie dostosowywać swoje reakcje, słowa, ton głosu oraz gesty.

To zawsze była najważniejsza umiejętność w przypadku pracowników, którzy współpracują z innymi i tworzą relacje zaufania. Szczególnie jeśli działają z większymi grupami ludzi w różnych warunkach. Dlatego nasza emocjonalność i inteligencja społeczna, rozwijane od pokoleń, zapewnią nam i będą zapewniać przewagę nad maszynami.

Iwona Żbikowska  i Agnieszka Zielonka z Akademii JA
Nasza emocjonalność i inteligencja społeczna zapewniają nam i będą zapewniać przewagę nad maszynami.

Co ciekawe, profesor David Autor z Massachusetts Institute of Technology, podczas swoich badań prześledził polaryzację zawodów w USA na przestrzeni ostatnich trzydziestu lat. Stwierdził, że współczesnego pracownika powinna charakteryzować „umiejętność przystosowania się do sytuacji. Czyli zdolność reagowania w odpowiedni, adekwatny do sytuacji sposób, w obliczu nieprzewidzianego zbiegu okoliczności w danej chwili”.

Jakie kompetencje będą przydatne w przyszłości?

Umiejętności te będą niezwykle pożądane w najbliższym dziesięcioleciu, szczególnie biorąc pod uwagę postępującą automatyzację i outsourcing. Pracownik będzie potrzebował zatem odnaleźć się w każdym środowisku do którego trafi.

Wymaga to określonych kompetencji twardych, takich jak umiejętności językowe, ale również zdolności przystosowania się do innych warunków, elastyczności oraz umiejętności wyczuwania i reagowania na nowe okoliczności.

Liczą się różnorodność i kompetencje międzykulturowe

Kolejnym ważnym aspektem stają się kompetencje międzykulturowe. Organizacje coraz częściej postrzegają różnorodność jako siłę napędową postępu i innowacji. Badania wykazują, że to, co jest największą wartością grupy, to połączenie osób w różnym wieku, o różnych kompetencjach, z różnych dyscyplin, o różnych stylach pracy i myślenia.

Scott E. Page profesor Uniwersytetu Michigan stwierdził, że”postęp zależy w równej mierze od tego, jak bardzo się od siebie różnimy, co od ilorazu inteligencji każdego z nas”. Wykazał, że grupy, w których występują różne perspektywy i poziomy umiejętności, radzą sobie lepiej niż grupy jednorodne, złożone wyłącznie z podobnie myślących osób.

Nieuchronne zmiany w edukacji

Zmieniająca się rzeczywistość, wymaga nie tylko przekształcenia naszych postaw i spojrzenia na świat z innej perspektywy, ale wymusza też zmiany systemu edukacji.

W Polsce wciąż przywiązuje się zbyt małą wagę do rozwoju kompetencji miękkich i społecznych u dzieci. A praca z emocjami najczęściej sprowadza się do pojedynczych lekcji na godzinach wychowawczych lub włączania dzieci do programów profilaktyczno – terapeutycznych.

Niestety o emocjach zaczynamy mówić dopiero wtedy, gdy dochodzi do sytuacji trudnych, a nawet skrajnych – agresji werbalnej bądź fizycznej na innych osobach czy autoagresji.

Jak pomóc dzieciom lepiej funkcjonować we współczesnym świecie?

My wierzymy, że aby dobrze funkcjonować, dzieci potrzebują jak najszybciej rozwinąć samoświadomość. Tylko dzięki niej mogą podjąć się samoregulacji, a dopiero to pozwoli im sprawnie skupiać uwagę na innych, rozwinąć empatię i w dalszej kolejności, umiejętności społeczne, bez których efektywne funkcjonowanie w grupie jest po prostu niemożliwe.

Naszym marzeniem jest, aby dzieci od najmłodszych lat potrafiły rozmawiać o emocjach. Aby dobrze sobie z nimi radziły, a w konsekwencji wyrosły na osoby pewne siebie. Aby posiadały stabilne poczucie swojej wartości i potrafiły współdziałać w różnorodnym zespole. Zapewni to im lepszy start nie tylko w życie zawodowe, ale przede wszystkim wpłynie na lepsze relacje osobiste.

Jakie konkretne, namacalne korzyści, kompetencje – nabędą uczestnicy Waszych zajęć? Jakie narzędzia, wiedzę zdobędą, które przydadzą się im na co dzień w szkole, w domu lub przedszkolu, czy po prostu w przyszłości?

Nasze programy koncentrują się na rozwoju inteligencji emocjonalno-społecznej; rozwijają umiejętność skupienia uwagi oraz aktywne słuchanie. Dzięki zajęciom dzieci uczą się działania na rzecz ważnych wartości i dobra wspólnego, ale przede wszystkim dbania o siebie, oczywiście z uwzględnieniem potrzeb innych.

Podczas zajęć rozwijamy umiejętności budowania zdrowych relacji z innymi ludźmi, tworzenia wspólnoty, efektywnego radzenia sobie w trudnych sytuacjach. Są to elementy naszego codziennego życia, baza wielu decyzji, motor działania. Uczymy tym samym dzieci kompetencji miękkich – jak pokazują badania – niezwykle przydatnych zarówno już teraz, jak i w przyszłości.

Wasze programy są dostosowane do różnych grup wiekowych. Macie zajęcia i dla przedszkolaków i dla nastolatków, czy zupełnie nowy program dla licealistów. Czy mogłybyście krótko opowiedzieć czym zajmują się poszczególne grupy wiekowe na zajęciach?

Zajęcia dla przedszkolaków

Program „Oto JA” przeznaczony jest dla dzieci w wieku przedszkolnym. Założeniem programu jest pomoc dzieciom w odnalezieniu się ze sobą samym, swoim ciałem, ze swoimi emocjami w świecie, który je otacza. Program zaczyna uczyć interakcji i czytania zachowań społecznych, by finalnie rozwijać stabilne poczucie własnej wartości i umiejętność kooperacji.

Najmłodszych w tej drodze wspiera bohater naszych bajek, na których osnuty jest program Stworek JA. Maskotka wraz z pacynkami towarzyszy dzieciom w rozwoju i prowadzi przez zawiłe meandry emocji.

Nasz nowy program „Oto JA – liczy i eksperymentuje” powstał w odpowiedzi na potrzeby przedszkolaków wynikające z charakterystyki procesów rozwojowych, dając dzieciom możliwość swobodnego działania i doświadczania, co przekłada się na skuteczny rozwój w zakresie kompetencji matematycznych.

Tu Nasz Stworek JA zaprasza w kosmiczną podróż. Podczas zajęć w atmosferze przygody dziecko ma możliwość nabycia i rozwoju kompetencji matematycznych, kształtowania kompetencji społecznych oraz odporności emocjonalnej, przy jednoczesnym dostarczaniu takich przeżyć jak satysfakcja i radość.

Zajęcia dla dzieci szkolnych

Program „JA czyli KTO“ dedykowany jest dzieciom w wieku szkolnym. Założeniem programu jest pomoc w przejściu przez burzliwy okres dorastania – pomaga zrozumieć swoje uczucia, zbudować własną tożsamość, zaakceptować siebie.

Program przede wszystkim buduje silne i stabilne poczucie własnej wartości, ale też zrozumienie i akceptację dla siebie, swoich i cudzych emocji. Pomaga dzieciom rozwinąć umiejętność asertywnego komunikowania własnych potrzeb i odczuć.

Zajęcia dodatkowe dla nastolatków

Wspomniany przez Ciebie, nasz kolejny nowy program „KTO jak nie JA“ przeznaczony jest dla młodzieży. Poprzez metaforyczną podróż w głąb siebie w nastolatku zwiększa się samoświadomość, dzięki której ma możliwość jeszcze skuteczniejszego działania. Program pozwala jeszcze lepiej poznać siebie, odkryć swoje wartości, cele i nieuświadomione dotąd cechy.

Uczestnik ma okazję dostrzeżenia tego jak funkcjonuje w relacji z samym sobą oraz z innymi ludźmi. Założeniem programu jest całkowite odejście od szkolnego schematu. Nie ma oceniania ani nacisku ze strony prowadzącego. Podczas zajęć młody człowiek nie jest uczniem tylko uczestnikiem, osoba prowadząca nie jest nauczycielem tylko coachem. Materiał, wykorzystywany podczas zajęć nie jest podręcznikiem tylko notatnikiem z MOJEJ podróży.

A kto prowadzi zajęcia w Akademii JA?

Zajęcia dla wszystkich grup wiekowych są prowadzone przez naszych certyfikowanych trenerów i coachów, którzy przeszli specjalne szkolenie doświadczając metod na sobie.

Czy oferujecie też zajęcia dla rodziców, którzy chcą lepiej rozumieć swoje dzieci?

O rozwoju myślimy systemowo – uważamy, że w pełni wzrastamy, jeśli rozwijamy się całościowo. Z tego powodu, poza zajęciami dla młodzieży, oferujemy zajęcia dla rodziców dla wsparcia procesu rozwoju. Na razie w ramach zajęć dla rodziców oferujemy 2 warsztaty:

  • Jak się dogadywać na co dzień?
  • Jak z emocji czerpać siłę?

Przygotowujemy też zajęcia dla rodziców w formule online, ale to niespodzianka na przyszły rok 🙂

W końcu mam czas dla dzieci – historia Ani, która rozwija własny biznes z Akademią JA.

W ciągu ostatnich 2 lat powstało wiele nowych ośrodków Akademii JA. Wiele z nich założyły mamy, które rozumieją potrzebę rozwoju osobistego dzieci i młodzieży.

Tak, z oferty zajęć Akademii JA można skorzystać w

  • Bydgoszczy (2 ośrodki)
  • Białymstoku
  • Gliwicach
  • Gdyni (3 ośrodki)
  • Grudziądzu
  • Jeleniej Górze (która obejmuje również Wałbrzych)
  • Krakowie (2 ośrodki) i powiecie krakowskim
  • Lęborku
  • Lubinie
  • Olkuszu
  • Pruszczu Gdańskim
  • Poznaniu
  • Toruniu
  • Tczewie
  • Włocławku
  • Włoszczowej
  • Wąbrzeźnie
  • Warszawie (3 ośrodki).

13 września mamy spotkanie dla kolejnych chętnych osób, które myślą o otwarciu ośrodków w innych lokalizacjach. Niezmiennie zapraszamy do współpracy 🙂

Kwestie organizacyjne związane z założeniem Ośrodka Akademii JA:
Iwona Żbikowska
tel.: 502 313 636
e-mail: [email protected]

Kontakt merytoryczny:
Agnieszka Zielonka
tel.: 603 447 284
e-mail: [email protected]

Wszelkie informacje na temat ośrodków realizujących programy Akademii JA można znaleźć na naszej stronie w zakładce Ośrodki Akademii JA – wystarczy kliknąć na mapkę.

Zachęcamy również do odwiedzenia profilu Akademii JA i profili naszych Ośrodków na Facebooku. Tam na bieżąco relacjonujemy naszą działalność i dzielimy się dobrą praktyką.

właścicielki ośrodków Akademii JA
Właścicielki ośrodków Akademii JA z całej Polski – dołącz do nas!

Dziękuję Wam za rozmowę.

Zdjęcie tytułowe 123rf. Zdjęcia w tekście własność Akademia JA

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.

Humanisto zarób na czysto. Albo na waciki ;-)

Jeśli ma człowiek na głowie potomstwo w wieku zróżnicowanym i jedno, dajmy na to, dzieciątko jest w upiornym wieku kilkunastu miesięcy i właśnie odkryło uroki nieskrępowanej samobieżności, w tym samobieżności z przemieszczeniem w pionie, drugie zaś wkracza nieśmiało w upiorny wiek pokwitania, praca zarobkowa wydaje się czynnością niemożliwą. Łatwiej prestidigitatorem być, tygrysa w naturze karmić gołą ręką, tudzież gruszki na wierzbie uprawiać.
  • Agnieszka Nietresta-Zatoń - 04/09/2019

Jest jednakowoż działalność zarobkowa, której najbardziej nawet zagoniona mama podoła – copywriting. Co zacz?

Ot, pisanie tekstów reklamowych

Na strony internetowe lub tekstów określanych mianem SEO (Search Engine Optimization), czyli takich, które nasycone są określonymi słowami, zwrotami, sformułowaniami – frazami jak mówią fachowcy. Te krótkie teksty – 1200-1500 znaków ze spacjami – możecie z powodzeniem wstukać w klawiaturę waszego komputera między wódką a zakąską, o, przepraszam – między praniem, gotowaniem i dziecięcia przewijaniem. A najlepiej – kiedy dziecię śpi.

A jakby tak podreperować budżet domowy?

Kiedy dojdziecie do wprawy, a szybko się do niej dochodzi, można pisać po kilkanaście lub więcej takich tekstów na dobę. A jeśli uświadomicie sobie, że czas, w którym trzeba mieć oczy wokół głowy, bo dziecię pikuje z parapetu bez uprzedzenia i gna na oślep pod nadjeżdżającego tira – w końcu mija i że pewnego dnia uda wam się usiąść do komputera na godzinę, dwie, trzy i bez konieczności logistycznej ekwilibrystyki – pisać i pisać, to copywriting okazuje się naprawdę doskonałym sposobem podreperowania domowego budżetu.

Pisać każdy może?

Pisanie tekstów nie wymaga szczególnego rodzaju wiedzy – każdy autor z powodzeniem znajdzie niszę (branżę), w której się specjalizuje i może teksty z nią związane rodzić na kamieniu. A jeśli o czymś nie wie, a zapotrzebowanie na tekst z określonymi sformułowaniami jest spore – może się natychmiast dokształcić u doktora Google’a. Oczywiście plagiat nie wchodzi w grę, tak samo jak pisanie w kółko tego samego, ale twórczy copywriter potrafi tak żonglować słowami, że ze starcia z każdą frazą wyjdzie cało.

Jeśli więc macie ochotę dorobić sobie kilka groszy w momencie, w którym wydaje się to właściwie niemożliwe i mocno wierzycie, że w s z y s t k i e  dzieci jednak pewnego dnia schodzą z parapetów – szukajcie ogłoszeń o pracy dla copywriterów.

Warto.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Nietresta-Zatoń
Nałogowa czytelniczka, która kocha pisać i pisarka, która nie umie żyć bez czytania. Autorka powieści "Oaza spokoju" i "Pustostan". Copywriterka, webwriterka, blogerka. Matka, żona i kociara z tytułem naukowym.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail