Czego szukasz

Skoro Obama może, to Ty też

Zazwyczaj sceptycznie podchodzę do wszelkich poradników, które mają odpowiedzieć na pytanie „Jak żyć?”. Psychologowie, coache i całe rzesze innych specjalistów prześcigają się w udowodnieniu nam, że to właśnie oni znają sposób na doskonałe życie, odniesienie spektakularnego sukcesu czy znalezienie pracy marzeń. I każdy z nich z uporem maniaka powtarza, że to dziecinnie łatwe – wystarczy tylko spróbować. Za przykład stawiają siebie bądź inne osoby, którym się udało. Ale czy to naprawdę tak wygląda? Nie. Ludzie się mylą.

  • Monika Przybyłek-Woźniak - 29/12/2014

W moje ręce trafia książka „Oczy szeroko otwarte” Noreeny Hertz. Zanim jednak ją otworzę, sprawdzam, kim jest pani, której radom powinnam zaufać. Noreena Hertz to angielska ekonomistka, autorka oraz profesor na University College London. Magazyn „The Observer” okrzyknął ją „jednym z czołowych myślicieli naszych czasów”, „Vogue” umieścił wśród najbardziej inspirujących kobiet na świecie, a brytyjskie media zwykły nazywać „Nigellą Lawson ekonomii”. Hertz chce nas nauczyć, jak podejmować właściwe decyzje. Banał? Od opanowania tej umiejętności dzieli nas tylko dziesięć kroków. Jeszcze większy banał? Po otwarciu książki krzyczy do mnie napis „TA DECYZJA ZMIENI TWOJE ŻYCIE”. Błagam, już tyle razy to słyszałam…  Staram się jednak odsunąć uprzedzenia na bok i przystępuję do lektury.

267 stron później

Właśnie zdałam sobie sprawę z tego, jak wiele decyzji podejmujemy każdego dnia – od tych najbanalniejszych, czasem wręcz nieświadomych, po te dotyczące naszej przyszłości. Co jest najbardziej zaskakujące? Jesteśmy przekonani, że decydujemy samodzielnie i odpowiedzialnie. Bo przecież zapoznaliśmy się ze zdaniem specjalistów, przejrzeliśmy fora w poszukiwaniu opinii innych osób, aż w końcu wybraliśmy, kierując się jedynie zdobytą wiedzą. Czy mogliśmy wybrać źle? Oczywiście. Tak naprawdę sprawdziliśmy co ma do powiedzenia na dany temat tylko jeden specjalista, który na dodatek przygotował swoją wypowiedź na zlecenie konkretnej firmy. Na forum, które czytaliśmy, większość postów była autorstwa osób zatrudnionych do pisania pochlebstw w takich miejscach, a reszta forumowiczów poszła za owczym  pędem. Podejmując ostateczną decyzję, ta rzekomo rzetelna wiedza i tak zeszła na drugi plan, zepchnięta przez poranną kłótnię z partnerem i głód spowodowany niezjedzonym śniadaniem.

Szczerze? Jestem przerażona tym, jak wiele czynników wpływa na podejmowane przez nas decyzje. Część z nich, oczywiście, była już mi znana, jednak większość uświadomiła mi dopiero ta książka. Kto by pomyślał, że pod wpływem innych osób możemy zignorować realne zagrożenie? Czy wiedzieliście, że to, co oglądaliście w telewizji, ma wpływ na wybór, jakiego dokonacie później? Czy przypuszczaliście, że tak uwielbiana przez wszystkich prezentacja PowerPoint to samo zło serwowane w kilku slajdach?

Autorka uświadamia nam, na jak wielu etapach podejmowania decyzji możemy zostać wyprowadzeni na manowce. Zresztą nie tylko my, ale i najpotężniejsi decydenci świata. Wszyscy jesteśmy narażeni na te same niebezpieczeństwa. Toniemy w zalewie informacji, a pod jego naporem bierzemy tylko to, co na wierzchu – szkoda nam czasu na szukanie głębiej. Dajemy się omamić doktorami, magistrami i profesorami przed nazwiskiem, ślepo ufamy ludziom w fartuchach. Wierzymy, że magi27 faktycznie używała tego tuszu do rzęs, a karol2000 rzeczywiście spędził ostatnie wakacje ze swoją dziewczyną w tym hotelu nad morzem. Ciągle powtarzamy, że komedia, którą ostatnio obejrzeliśmy w kinie, była beznadziejna, ale po przeczytaniu pozytywnych recenzji nagle stwierdzamy, że w zasadzie to świetnie się bawiliśmy.

Dokonanie złego wyboru w kwestii szamponu do włosów nie przyniesie zbyt wielu negatywnych konsekwencji, ale już oddanie się w ręce niewłaściwego lekarza może skończyć się tragicznie. Hertz krok po kroku uczy nas, jak świadomie decydować – w sprawach codziennych, dokonując życiowych wyborów czy w kwestiach zawodowych. Żeby udowodnić nam, dlaczego czasem warto pogłaskać miękki koc, przywołuje różne badania i eksperymenty. Przedstawia historie tych, którzy podjęli niewłaściwe decyzje i tłumaczy, dlaczego tak się stało i jakie były tego konsekwencje. W myleniu się na równi stawia przeciętnego Kowalskiego z inżynierami NASA. Wielokrotnie podkreśla, że warto nawiązać bliższą relację z liczbami, ponieważ „kiedy matematyka napawa strachem, potrafi naprawdę boleć.”

Po przeczytaniu tej książki uświadomiłam sobie wiele rzeczy. Zaczęłam dostrzegać to, czego nie widziałam wcześniej. Nie wiem, czy mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że patrzę szeroko otwartymi oczami, ale na pewno są one otwarte szerzej niż kiedyś. Na to potrzeba czasu. Tylko jak go znaleźć w tym zagonionym świecie, kiedy sprawozdanie miało być na wczoraj, dziecko za kwadrans ma wizytę u dentysty, a świąteczne zakupy same się nie zrobią? Kiedy tylko nachodziły mnie wątpliwości, czy to w ogóle jest możliwe, przypominałam sobie słowa, które Barack Obama skierował do Davida Camerona: „Najważniejsze, co musisz zrobić, to wygospodarować sobie dłuższe okresy w ciągu dnia, kiedy będziesz mógł się oddawać wyłącznie myśleniu. Bez tego stracisz wizję całości”. Skoro Obama potrafi, to każda z nas też, co nie?

Tytuł: Oczy szeroko otwarte

Autor: Noreena Hertz

Wydawnictwo: Muza

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Monika Przybyłek-Woźniak
Studentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej UJ. „Artystyczna dusza”, która – kiedy nie dzierży w dłoni pióra – najchętniej rysuje lub zajmuje się tworzeniem grafiki komputerowej. Na swoim koncie ma wydaną w 2010 roku powieść młodzieżową pt. „Nielegalna”.
Podyskutuj

Mama w pracy, wiosna w szafie

Za oknem słońce, w powietrzu czuć wiosnę, czas więc na zmiany w szafie pracującej (lub pracy szukającej) mamy! Do wyboru mamy ogrom możliwości. Miks trendów, jaki można obserwować już od kilku lat, nadal się utrzymuje. Oznacza to, że tak naprawdę modne jest wszystko to, co aktualnie masz ochotę na siebie włożyć! Warto jednak przybliżyć kilka najsilniejszych trendów i podpowiedzieć, co spośród nich nadaje się do ubrania do pracy.
  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 27/02/2019
młoda kobieta przegląda swoja garderobę

Po pierwsze pastele

To trend wręcz stworzony do biura. Pastele sprawdzą się zarówno jako baza pod oficjalny żakiet czy kolor garsonki, jak również w wersji total look, czyli rozbielone barwy od stóp do głów. Tu jednak trzeba uważać, żeby całość zestawienia nie wyglądała zbyt cukierkowo. Najlepiej jako bazę wybrać biel lub beż i dodać dwa kolory pastelowe. Idealnym dodatkiem będzie odrobinę bardziej wyrazista pod względem tonacji biżuteria lub pasek, które podkreślą stylizację.

W makijażu warto postawić na naturalne podkreślenie urody, z palety cieni świeżości doda delikatny róż czy beż. Można podkreślić oczy kreską nad linią górnych rzęs (nadal bardzo modne), co wydobędzie ich kształt.

Po drugie neony

Intensywny pomarańczowy, kobalt, zieleń, żółć i róż. W wersji do pracy najlepiej zdecydować się na jedną z tych barw, zestawiając ją z bardziej stonowanymi dodatkami. Akcent można położyć w zasadzie na każdy element stylizacji: bluzce, żakiecie, spodniach/spódnicy, sukience, butach czy dodatkach. Jeśli w firmie nie obowiązuje ścisły dress code można pokusić się też o intensywny kolor paznokci czy niezbyt grubą neonową kreskę eye-linerem na górnej powiece. Odradzam jednak takie eksperymenty na oficjalne spotkania. Intensywnie kolorowy makijaż zostawmy lepiej na imprezę.

Półprzezroczystości

Zwiewne bluzki z cieniutkiego materiału do pracy? Jak najbardziej! Ten niezwykle kobiecy trend zagościł w świecie mody na dobre. Lekko przezroczysta koszula idealnie pasuje do marynarki czy blezera. Kusząca, a jednak stosowna. Należy jedynie pamiętać o tym, żeby efekt końcowy był subtelny, warto więc zaopatrzyć się w odpowiednią bieliznę. Taką stylizację najlepiej podkreślić makijażem naturalnym, gładką cerą i lekko zaróżowionymi policzkami. Odważniejszym polecam usta w kolorze wina.

Motywy zwierzęce

Aby przełamać monotonię, warto przekonać się do motywów fauny i flory. W sklepach można znaleźć nie tylko lamparcie cętki czy paski zebry, ale również wzory ptaków czy kwiatów. Taki motyw może znaleźć się zarówno na bluzce czy żakiecie, jak i na sukience, spódnicy, a nawet spodniach! Najbezpieczniej jednak zdecydować się na jeden wzorzysty element ubioru w ramach jednego zestawienia. Będziemy mieć pewność, że wszystko do siebie pasuje i nie ma przeładowania stylizacji.

Czas na zmiany

Pierwsze powiewy wiosny są świetnym pretekstem do zmian w wyglądzie. Pora więc pozbyć się już zimowych szarości, grubych płaszczy, swetrów i otworzyć się na nowe, świeże kolory. Warto wpuścić do swojej szafy odrobinę słońca, soczystej trawy czy błękitu nieba. W mojej już znalazło się kilka wiosennych akcentów, które nastrajają mnie pozytywnie każdego ranka. Gorąco polecamy!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj

Matka trójki dzieci na Wall Street, czyli zmiana kursu

Jak się pracuje młodej kobiecie w banku inwestycyjnym na Wall Street? Dyskryminacja kobiet widoczna gołym okiem, a w najbliższej perspektywie kryzys finansowy. Na dodatek bohaterka książki „Zmiana kursu” ma trójkę dzieci i niepracującego męża na głowie. Prawa do sfilmowania książki kupiła Reese Whiterspoon!
  • Joanna Gotfryd - 21/02/2019
książka Zmiana kursu

Być kobietą na Wall Street

Isabelle ma 36 lat, trójkę małych dzieci, niepracującego męża i jest dyrektorem zarządzającym w jednym z banków przy Wall Street. Niewiele kobiet pracuje w branży finansowej, a te, które pracują zastanawiają się czy próbować rozbić szklany sufit, działając jako „klub szklanego sufitu”, czy przyłączyć się do „wroga”?

Isabelle z jednej strony nie podoba się traktowanie jakiego doświadczają kobiety w banku, ale z drugiej strony uodporniła się i puszcza między uszy niewybredne zachowanie kolegów. To dzięki temu udało się jej zajść tak wysoko.

Mama trójki dzieci na Wall Street

Równocześnie kiedy Isabelle próbuje ukrywać w pracy, że jest matką (nie opowiada o dzieciach i swoich wyzwaniach związanych z rodzicielstwem), jej koledzy, mężowie niepracujących żon, chwalą się swoim ojcostwem na prawo i lewo. Kiedy spotkanie zarządu przeciąga się do późnych godzin wieczornych, Isabellę omija zabawa z dziećmi i możliwość poczytania im bajek przed snem. Trzeba przekupić nianię, żeby kolejny raz została dłużej.

Mąż Belli postanawia doskonalić się w jodze i dbaniu o własne ciało. Gardzi pracą na etat i zarabianiem dużych pieniędzy, co nie przeszkadza mu bez skrupułów korzystać z profitów i karty kredytowej opłacanej przez żonę.

Mieszkając na Upper West Side na Manhattanie i posyłając dzieci do najbardziej prestiżowego przedszkola przy Piątej Alei trzeba dopasować się do ludzi z wyższych sfer. Z jednej pensji opłacić kredyt, nianię, przedszkole, panią do sprzątania i osobę, która wyprowadza psa.

Kryzys finansowy

Jest rok 2008, nadciąga poważny kryzys finansowy. Isabelle przeczuwa, że rynek się zmieni, a wraz z nim zmieni się wszystko. Równocześnie na horyzoncie pojawia się były narzeczony głównej bohaterki, zabójczo przystojny i bogaty finansista Henry, który zaczyna pracę dla największego klienta Belli – co oznacza częste spotkania i rozmowy przez telefon.

Reese Whiterspoon

„Zmiana kursu” to bardzo dowcipna, choć w rzeczywistości mało śmieszna historia – jak życie każdej przepracowanej matki, osadzonej w toksycznym środowisku i mającej cały dom na głowie.

Książkę, wydaną niedawno przez Wydawnictwo Prószyński i S-ka napisała Maureen Sherry, była dyrektor zarządzająca w dużym banku na Wall Street, a prawa do sfilmowania tej historii kupiła Reese Whiterspoon.

Zdjęcie: Marta Puchalska

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail