Czego szukasz

Skąd się bierze frustracja? Jak sobie z nią radzić?

Wychodzenie z domu z dziećmi trwa godzinę… jesteś przemęczona obowiązkami i niewyspana. Zapominasz o swoich potrzebach. Czy wiesz, że to pierwszy krok do frustracji? Mamy są na nią szczególnie narażone. Jak się ustrzec przed frustracją i po czym poznać, że właśnie Cię dopadła?

  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 28/04/2016
smutna mama siedzi na kanapie

Na nasze pytania odpowiada Joanna Baranowska – mama, psycholog i coach, specjalizująca się w pracy z mamami.

Asiu, nasza akcja #JestemWażna powoli dobiega końca. Dzisiaj chciałam Cię zapytać o frustrację. Rozumiem ją jako zaprzeczenie idei „bycia ważną dla siebie”. Skąd się bierze frustracja?

Frustracja jest rodzajem stresu, który wynika z różnicy między Twoimi potrzebami i oczekiwaniami, a ich realizacją. Zanim zostałaś mamą frustracja brała się z porażki lub złego zaplanowania celów. Jednak przez wiele lat uczyłaś się czego potrzebujesz i jak możesz to realizować. Przez całe dorosłe życie uczyłaś się mierzyć siły na zamiary i byłaś przyzwyczajona, że jesteś w tym całkiem niezła.

Gdy zostajesz mamą, cały ten system się wali. Już nie możesz liczyć tylko na siebie, ale musisz brać pod uwagę kaprysy Twojego dziecka. Nawykowo planujesz sobie 10 minut na wyjście, a każda mama wie, że wychodzenie z dzieckiem zajmuje trzy razy więcej czasu.

Wychodzenie z domu to prosty przykład działania tego mechanizmu. Dodatkowo otrzymujesz w „pakiecie” nieprzespane noce, a w zmęczeniu nasz organizm stara się wracać do starych dobrych sprawdzonych nawyków, które… już nie działają. Więc jesteś na siebie zła. Myślisz sobie „jak ja mogłam nie przewidzieć tego czasu, przecież wiem, że wychodzenie z dzieckiem zajmuje trzy razy więcej, głupia ja, czemu się nie mogę tego raz na zawsze nauczyć.”

Myślę, że frustracja u mam to nie porażka, ale informacja, że stare nawyki i założenia przestały działać.

Gdy planujesz czas po urodzeniu się dziecka nie masz świadomości, że będziesz musiała na nowo nauczyć się dbać o siebie i zakładasz sobie bardzo ambitne cele. Myślisz o tym jak bardzo się rozwiniesz osobiście i zawodowo będąc na urlopie wychowawczym. Potem okazuje się, że dziecko też ma swoje humory i katary i trzymanie się ścisłych planów i opieka nad małym dzieckiem jest niemal niemożliwe. I to jest właśnie bardzo frustrujące. Z jednej strony dziecko uniemożliwia nam realizacje naszych planów, a z drugiej ciężko jest z tych planów zrezygnować.

Po drugie nie zdajesz sobie sprawy z tego, że bycie mamą jest tak bardzo wyczerpujące. To znaczy, że czujesz się zmęczona i jednocześnie masz poczucie winy, jeśli nie dajesz rady zrobić tego co chcesz. Ogranicza Cię fizjologia i niewyspanie, ale nie chcesz tego przyjąć do wiadomości (czasem Twoje środowisko też „dziwi się” czym ty właściwie jesteś zmęczona? Siedzeniem z bobasem?).

Czy tak właśnie było w Twoim przypadku?

Mnie było bardzo ciężko. Wcześniej pracowałam w firmie szkoleniowej prowadząc projekty rozwojowe dla pracowników. Moja kariera akurat zaczynała nabierać rozpędu kiedy zostałam mamą. Czułam się jak ptak zatrzymany w locie. Czułam, że staję się nikim. Byłam ”tylko” mamą. Nie chcę nikogo obrazić, ani umniejszać tej roli, po prostu moja historia i doświadczenia bycia mamą miały dwa tygodnie i zupełnie nie wiedziałam co to oznacza.

Jak sobie radzić z frustracją? Jak reagować na frustrację innych (dzieci, męża, koleżanki) skierowaną przeciwko nam?

Przede wszystkim trzeba dać sobie prawo do frustracji. Frustracja to sygnał, że Twoje potrzeby nie są zaspokajane, że nie wiesz jak je zaspokajać przy dziecku i… musisz się tego nauczyć na nowo. Dotyczy to także frustracji męża. To jest okej, że mama jest sfrustrowana i tata, ale zwalanie winy na siebie nic nie rozwiąże. Proponuję postawę w stylu: „Jesteśmy sfrustrowani, ale się kochamy i jesteśmy w tym razem i razem znajdziemy rozwiązanie i sprawimy, że będzie nam dobrze, a nawet jeszcze lepiej”. Pomocne jest wyobrażanie sobie jak stoicie ramię w ramią, obejmujecie się, troszczycie i wspieracie.

Czy mamy, które „siedzą w domu” są bardziej narażone na frustrację, niż te które pracują? A może te pracujące łatwiej wpadają we frustrację, bo są np. przemęczone?

Myślę, że mamy pracujące poza domem mogą być równie sfrustrowane, jak te pracujące wyłącznie na rzecz rodziny. Te pierwsze z powodu nadmiaru obowiązków, a te drugie z powodu poczucia braku sukcesów zawodowych i niespełnienia (chociaż to często także dotyka te pierwsze).

Myślę, że przyczyna leży zupełnie gdzie indziej. Po prostu jeśli stawiasz się na drugim, trzecim, czy ostatnim miejscem za dziećmi, mężem, domem i pracą to Twoja frustracja będzie rosła i już. Jeśli będziesz czuła się ważna to zawalczysz o siebie w swojej pracy, znajdziesz sobie pomoc do domu, czy dzieci, jasno zakomunikujesz swoje oczekiwania mężowi. Mniej będziesz się bała zmiany pracy – po prostu poszukasz takiej, która będzie wspierać Twoje potrzeby. Świetny wywiad na ten temat znajduje się obecnie na mojej stronie.

Po czym poznać, że to już – frustracja puka do drzwi?

Gdybyśmy zdefiniowali sobie, że frustracja to coś więcej niż zwykłe niewyspanie lub zmęczenie, to powiedziałabym, że jest to długotrwały stan niezaspokajania swoich ludzkich potrzeb. Towarzyszy jej:

  • Zirytowanie;
  • Narzekanie;
  • Padanie na twarz w każdej sytuacji;
  • Brak siły na cokolwiek oprócz minimum;
  • Złość;
  • Myśli w stylu: „ja do niczego się nie nadaję” lub „nie wiem jak ona to robi?”;
  • Zazdrość: chciałabym mieć wysprzątane mieszkanie, ale nie mam siły;
  • Powinnam się zabrać za napisanie CV/ zacząć biegać / mieć jakieś hobby.

Uwielbiam powiedzenie, że

jeśli od 3 minut jest Ci źle, to znaczy, że 2 minuty temu powinnaś była coś z tym zrobić.

Jestem zwolenniczką działania i szukania rozwiązań, nawet jeśli czasem trwa to dłużej niż byśmy chciały.

Dobra, jestem taką sfrustrowaną mamą – jak się z tej frustracji uwolnić? Jaki powinien być pierwszy krok? I drugi?

Hahaha i tu mnie pytasz o moje tajemnice, które zawarłam w kursie. Najważniejsze jest określenie tego, co dla Ciebie najważniejsze, a co sobie odpuszczasz. Nie na zawsze, ale na jakiś czas.

Ja na jakimś etapie odpuściłam sobie sprzątanie. Nie byłam w stanie tego robić i bardzo łatwo przyszło mi pozbycie się poczucia winy, że coś ze mną jest nie tak, jeśli mam brudno. Nie mogliśmy jednak tak żyć i raz na jakiś czas przyjęliśmy pomoc w sprzątaniu.

Trudniej mi przyszło odpuszczenie sobie pracy zawodowej, ale był taki czas, że wyznaczyłam sobie bardzo sztywne ramy. Praca była od 9-14:00. W tych godzinach przychodziła opiekunka i już. Nie było innej możliwości. I to był czas kiedy jeszcze prawie nie zarabiałam.

I tu dochodzimy do drugiego punktu. Ciężko ruszyć z miejsca mając dziecko pod opieką 24 godziny na dobę. Musiałam uznać, że ja i rozwój mojego biznesu jesteśmy ważniejsi niż te kilkaset złotych miesięcznie wydane na opiekunkę i to była trudna decyzja. Początkowo korzystałam z pomocy przez 6 godzin w tygodniu.

Czy Twój kurs pomaga właśnie w wyjściu z frustracji?

Tak, ten kurs zbiera cztery lata mojej pracy coachingowej z mamami, podczas których odkryłam co jest problemem i jakie są na niego lekarstwa. Kurs pomaga wziąć swoje życie w swoje ręce, otrząsnąć się z wpływów zewnętrznych i różnych mitów, które nami rządzą i zacząć kierować nim. Kurs pomaga poczuć się naprawdę ważną w swoim życiu, docenić siebie i to, co jest w nim najlepszego – przecież wiele z nas ma z tym problem.

To wszystko prowadzi do rozpoczęcia swojej życiowej drogi od frustracji do frajdy.

Kurs Mama bez frustracji i poczucia winy jest on-line. Na czym polega?

Jest to 21 dniowy kurs mailowy. Sama uczestniczę w takich kursach i jest to dla mnie najwygodniejsza forma pracy nad sobą. Codziennie otrzymasz na swoją skrzynką maila zawierającego co drugi dzień: lekcję wraz z nagraniem, lub inspirację. W kursie jest 21 dni, ale 11 lekcji, bo wiem, że będąc mamą, nawet z najlepszymi chęciami czasem możemy nie dać rady „przerobić” lekcji i ćwiczeń w jeden dzień, więc u mnie będą na to 2 dni. Dodatkowo wsparciem będzie grupa na Facebooku. Na kurs zapisało się już 80 mam, więc będzie silna ekipa.

Jaką zniżkę masz dla mam – czytelniczek Mamo Pracuj? I jak jednym zdaniem zachęcisz je do Twojego kursu – co im ten kurs da?

Trzema zdaniami też mogę?

Jeśli czujesz, że nie możesz ruszyć z miejsca w jakimkolwiek aspekcie życia, daj sobie prawo do zmiany. To jest Twoje i tylko Twoje życie. Najlepsze jakie masz, wykorzystaj je najlepiej jak potrafisz.

A zniżkę mam super. Normalnie ten kurs kosztuje 297 zł, ale na hasło „teraz ja” możecie go kupić za 167 zł.

Dziękuję za rozmowę.

Dowiedz się więcej

kurs (4)

#JestemWażna

jestemważna

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj

Czy dałaś się złapać w pułapkę „nie opłaca mi się wrócić do pracy”?

Mama wracająca do pracy może natrafić na wiele pułapek. I choć często wydaje się, że tak musi być, albo zawsze tak było, to warto analizować, robić kalkulacje, a przede wszystkim rozmawiać. Jeśli Ty też dałaś się złapać w pułapkę "nie opłaca mi się wrócić do pracy", przeczytaj koniecznie jak sobie z tym poradzić!
  • Joanna Gotfryd - 20/05/2020
kobieta pracuje przy swoim biurku - ręce laptop

Czy zdarzyło Ci się powiedzieć, albo usłyszeć od koleżanki: „nie opłaca mi się wrócić do pracy”, bo po opłaceniu pensji niani zostaną mi pieniądze tylko na waciki? A czy koszty niani, żłobka itp są wyłącznie Twoim “problemem” i Ty musisz zarobić na nianię? Czy Ty też dałaś się złapać w pułapkę?

Zarobię tylko na nianię – takie myślenie to pułapka

Powrót mamy do pracy to skomplikowana rodzinna logistyczna operacja. Jedną z najważniejszych kwestii – poza samym powrotem do starej pracy czy znalezieniem nowego zajęcia – jest zapewnienie opieki dziecku. To wyzwanie, które sprawia, że ten powrót jest trudniejszy, a czasem nawet niemożliwy. I czasem dajemy się złapać w pułapkę.

Niezbędny jest też prosty rachunek matematyczny – Twoja pensja minus koszty związane z powrotem do pracy (dojazdy, opieka do dziecka, nowe ubrania, itp.).

Czy też kalkulujesz/ kalkulujecie wspólnie powrót do pracy, wliczając po stronie kosztów opłatę za prywatny żłobek (bo w państwowym kolejka na 7 lata do przodu i się nie załapiecie), albo nianię? I zdarza Ci się powiedzieć – nie opłaca mi się wrócić do pracy?
Albo słyszysz od bliskich – Twój powrót do pracy się nie opłaca. Zarobisz na nianię i prawie nic już nie zostanie?

Przeczytaj także: Szukasz pracy? Tej wiedzy będziesz potrzebować!

Kosztami opieki do dziecka podzielcie się wspólnie

A czy zadałaś sobie kiedykolwiek pytanie – dlaczego tylko Ty masz zarobić na nianię czy prywatny żłobek?
Dlaczego to mama ma zarobić na nianię? Czy – w wymiarze umownym, „mentalnym”– te koszty nie powinny być dzielone na pół? Połowa pensji niani to koszt taty, połowa – koszt mamy? W końcu dziecko jest nasze wspólne, prawda? Czy takie myślenie nie uwolniłoby nas z pułapki pt. nie opłaca mi się wrócić do pracy?

Kiedy od swojej pensji odejmiesz tylko połowę kosztów niani, zobaczysz zupełnie inny rachunek ekonomiczny. Okaże się, że Twój powrót do pracy „opłaca się finansowo”.

Przeczytaj też: Jak przygotować się na powrót do pracy

Różne powody by wrócić do pracy albo zostać w domu

Celowo pomijam w tym miejscu zupełnie inne powody powrotu do pracy – chęć rozwoju, robienia czegoś dla siebie, wykorzystania swoich umiejętności i kompetencji, chęć przebywania z innymi dorosłymi, zbawiania świata, itp. Każda z nas ma inne powody by wrócić do pracy (lub zostać w domu). Ale warto o tym wspomnieć, bo praca daje nam szereg innych niż pieniądze benefitów i korzyści.

Kiedy kilka tygodni temu wspominałam o tym umownym podziale kosztów opieki do dziecka w programie DDTVN, dostałam kilka wiadomości. Zupełnie tak na to nie patrzymy i gdybyśmy częściej tak myślały, byłoby więcej zaangażowanych ojców i mam, które świadomie i z poczuciem własnej wartości wracają do pracy. Coś w tym jest, prawda?

Kiedy będziesz w sytuacji „nadszedł czas by wrócić do pracy” – spróbuj, robiąc rachunek zysków i strat pomyśleć o tym, co by było gdyby, koszty niani „umownie” podzielić na pół…

Przeczytaj także: Jak przeżyć powrót do pracy? List od Moniki

Zdjęcie: Storyblocks

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.

50/50 to się wszystkim opłaca. Jak koronawirus przyśpieszył równouprawnienie płci

Pandemia koronawirusa zmusiła wiele firm do wysyłania pracowników na home office. Dla pracujących rodziców ta sytuacja okazała się prawdziwym sprawdzianem z partnerstwa. Z kolei pracodawcom uzmysłowiła, jak ważną rolę mają do odegrania w kształtowaniu nowego ładu społecznego, który uznaje prawo obojga rodziców do opieki nad dzieckiem.
  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 15/05/2020
ojciec siedzi z dziećmi przy stole - pracuje zdalnie

Jeden z częściej udostępnianych memów w social mediach stawia pytanie: „Kto w twojej firmie odpowiada za cyfryzację: CEO; dyrektor ds. cyfryzacji; COVID-19? Analizując ostatnie tygodnie, trudno zaprzeczyć temu, że to koronawirus przyspieszył procesy związane z transformacją cyfrową w wielu firmach. Czy innym skutkiem ubocznym pandemii może być przyspieszenie w obszarze partnerskiego podejścia do opieki nad dziećmi przez pracujących rodziców?

Nowy trend na horyzoncie pracodawców

Od dłuższego czasu jesteśmy świadkami zmian społecznych i kulturowych dotyczących zaangażowania rodziców w wychowanie dzieci, a w szczególności zmiany w podejściu do ojcostwa wśród młodych mężczyzn.

Zgodnie z wynikami badania „Family Power” oraz badania „Diagnoza postaw, motywacji i barier wobec urlopów ojcowskich i rodzicielskich” przeprowadzonego na zlecenie Fundacji Share The Care, przez firmę badawczą IQS na reprezentatywnej próbie Polaków w wieku 18 – 45 lat, kobiety i mężczyźni są zgodni są co do tego, że obie płcie są równie dobrymi opiekunami dla swoich dzieci (79 proc.).

Badanie wskazuje, że bardziej otwarte na podział obowiązków w kwestii opieki nad dziećmi są osoby lepiej wykształcone, o wyższym statusie materialnym oraz osoby młode, przed 25. r.ż. Młodzi z większym optymizmem patrzą na kwestie związane z opieką nad dziećmi. Jednakowo oceniają kompetencje opiekuńcze zarówno matek, jak i ojców, uważają, że należy wspierać trend pozostawania ojców z dziećmi w domu.

Wyniki badania wskazują na to, że na naszych oczach dokonuje się zmiana jakościowa dotycząca tradycyjnego podziału ról w rodzinie. Pytanie, jak szybko coś się zmieni w rzeczywistości?

Przeczytaj także: 50/50 to się wszystkim opłaca! Cykl debat online

Eksperyment na żywym organizmie

Pandemia COVID-19 nieoczekiwanie zaserwowała nam eksperyment społeczny na niewyobrażalną skalę. Za sprawą koronawirusa większość pracowników przeszła w tryb pracy zdalnej na długie tygodnie. Jak z tą sytuacją poradzili sobie pracujący rodzice i pracodawcy?

  • Z pewnością bezprecedensowe doświadczenia ostatnich tygodni to doskonała okazja do dialogu i rozpisania na nowo ról w rodzinie. Może to być również szansa na dokładniejsze poznanie potrzeb, możliwości czy ograniczeń, zarówno swoich, jak i partnera czy partnerki – mówi Małgorzata Petru, ekspert ds. zarządzania karierą, Diversity Officer BNP Paribas Bank Polska, podkreślając, że taka sytuacja stwarza pracodawcy okazję do oferowania szerokiemu gronu pracowników rozwiązań z zakresu równowagi work-life balance, z szacunkiem do ich różnorodnych potrzeb i wolności wyboru życiowych priorytetów.

28 proc. rodziców aplikujących o zasiłek opiekuńczy na czas pandemii to ojcowie (dane z ZUS dotyczące liczby wniosków w okresie od 16 do 27 marca). W porównaniu do zaledwie 1 proc. mężczyzn decydujących się na urlop rodzicielski widać zachodzące w społeczeństwie zmiany.

  • Choć nigdy nie mierzyliśmy się z pandemią, to 28 proc. ojców zajmujących się dziećmi jest budujący i pokazuje, że partnerstwo między kobietą a mężczyzną w coraz większym stopniu wdrażane jest w życie – a nie tylko pozostaje w sferze deklaracji Polaków – mówi Karolina Andrian, prezeska Fundacji Share the Care.
  • W podobnym tonie wypowiadają się pracodawcy. Anna Radimov, HR Business Partner w CEE HR Professional Service Hub reprezentująca Citibank Europe, która zatrudnia w Polsce ponad 4 tys. pracowników wskazuje, że blisko 2/3 ich pracowników będących rodzicami dzieci do lat 8, nie skorzystało z zasiłku i wspólnie dzieli się opieką nad dziećmi, godząc ją z obowiązkami w pracy.
  • Myślę, że to bohaterowie dnia codziennego. Citi zdaje sobie sprawę, że równość płci zaczyna się właśnie w domu i to tam rodzi się idea „współodpowiedzialności rodziców”. Jako pracodawca przyjęliśmy strategię wspierania obojga rodziców – mówi Radimov.
    Optymizm podziela Agnieszka Watrakiewicz, menedżer Zespołu Kadr w Departamencie Polityki Wynagrodzeń i Spraw Pracowniczych w Banku Gospodarstwa Krajowego.
  • W obecnej sytuacji zaobserwowaliśmy, że rodzice nie chcą wybierać między rodziną a pracą, dlatego mężczyzna i kobieta łączą siły, wspierają się oraz współpracują wzajemnie. W ostatnim czasie, podczas pracy zdalnej, pracodawcy zaczęli również dostrzegać, że mężczyźni są ojcami i podobnie jak matki spędzają czas w domu, mają dzieci oraz obowiązki z tym związane. Mężczyźni zaś zaczęli w większym stopniu korzystać z praw im przysługujących, np. zasiłek opiekuńczy, urlop rodzicielski, wychowawczy. Analizując obecną sytuacją wydaje się, że jesteśmy coraz bliżej przyspieszenia zmian w obszarze równości płci – podkreśla Watrakiewicz.

Karol Bukala, Head of HR w NatWest Poland również uważa, że obecna sytuacja stanowi szansę dla szybszego wyrównania urlopów rodzicielskich kobiet i mężczyzn.

  • Początkowo sądziłem, że ten kryzys uwypukli dotychczasowy trend (gdzie mężczyzna pracuje zawodowo, a kobieta opiekuje się dziećmi i domem), ale praca z domu i spędzanie więcej czasu z rodziną uświadamia obojgu płciom jak ważna jest wymiana ról i wzajemne wsparcie. Nasza firma czerpie z różnorodności i włączania, w związku z tym mamy pełną akceptację i wspieramy urlopy rodzicielskie pracowników obojga płci, niemniej ta sytuacja może zachęcić samych pracowników do bardziej wyrównanego łączenia obowiązków rodzicielskich z zawodowymi – twierdzi Bukala.

Ważna rola pracodawców

Zmiana w podejściu do opieki nad dzieckiem często zaczyna się od podjęcia decyzji o podziale urlopu rodzicielskiego między mamy a ojców. Z badania Family Power wynika, że dla mężczyzn jedną z barier do skorzystania z tego przywileju są kwestie związane z karierą zawodową. W opinii ojców dłuższy pobyt w domu, nie jest dobrze widziany w firmie (15 proc.), a także utrudnia karierę zawodową (obawa przed utratą pozycji – 15 proc.).

Pracodawcy wśród powodów wskazują finanse (ojcowie zarabiają więcej, więc dla gospodarstwa domowego korzystniej jest, żeby to kobieta została w domu z dzieckiem) oraz zakorzeniony w naszym społeczeństwie sposób myślenia, że opieka nad dzieckiem jest zadaniem dla kobiety. Co zatem mogą zaoferować pracodawcy, którzy dostrzegają swoją rolę w kształtowaniu nowego ładu społecznego?

  • Widzę duży potencjał i siłę działań podejmowanych przez pracodawców na rzecz wyrównywania prawo obojga rodziców do opieki nad dzieckiem, zarówno w zakresie wdrażania konkretnych narzędzi temu sprzyjających, jak i samej komunikacji skierowanej nie tylko do mam, ale i do ojców – podkreśla Karolina Andrian.

Siła komunikacji wewnętrznej

Citi podejmuje zarówno działania mające na celu wspieranie kobiet w ich rozwoju (m.in.: mentoring, szkolenia dedykowane kobietom, likwidacja gender pay gap) jak również wdraża inicjatywy zachęcające mężczyzn do sprawdzenia się w roli ojców.

  • Zarządzając organizacją, która zatrudnia wielu młodych ludzi, z których kilkadziesiąt rocznie staje się rodzicami, widzę ogromną potrzebę wspierania rodziców, zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Obserwuję, że coraz częściej matki i ojcowie odnoszący sukcesy w naszej firmie, mają podobne ambicje, zarówno jeśli chodzi o inwestycje w rozwój osobisty, jak i w kwestii ich udziału w wychowywaniu dzieci – mówi Iwona Dudzińska, dyrektor zarządzająca, Citibank Europe PLC.

W ramach Diversity Affinities Citi Europe podejmuje różne działania mające na celu wyrównywanie szans i wspieranie partnerstwa. Pracodawca przygotowuje też komunikację wewnętrzną, promującą efekty dzielenia się obowiązkami przez dwoje rodziców.

Również BNP Paribas aktywnie zachęca do korzystania z urlopów rodzicielskich i rozwijania swoich kompetencji w nowych rolach.

  • Równość w pracy zaczyna się w domu i trzeba ją wspierać w obu tych sferach. Kobiety i mężczyźni mają równe prawo do pracy, odpoczynku, wynagrodzenia odpowiadającego ich kompetencjom oraz budowania relacji z bliskimi. Sprawiedliwe dzielenie urlopu rodzicielskiego, to sytuacja win-win. Kobietom daje m.in. możliwość rozwoju zawodowego i budowania związku opartego na partnerskich relacjach, a mężczyznom może ułatwiać nawiązanie głębokich relacji z dziećmi, czy zapobiegać wypaleniu zawodowemu – mówi Daria Gostkowska, dyrektor wykonawczy Obszaru Zarządzania Zasobami Ludzkimi BNP Paribas.

W firmie organizowane są warsztaty dla rodziców, w tym również dedykowane ojcom – Jak być skutecznym tatą. Pracodawca wprowadził również specjalne, kilkumiesięczne okresy adaptacyjne, aby osoby wracające z urlopów rodzicielskich w mniej stresujący sposób ponownie weszły w obowiązki zawodowe. Wielu pracowników na urlopach decyduje się na podanie prywatnych adresów mailowych, dzięki czemu mogą być na bieżąco z informacjami o działaniach banku. Wysyłane są do nich ważne informacje, aby nie tracili kontaktu z pracodawcą.

Wyrównywanie szans na rynku pracy

NatWest Polska, będący globalnym centrum usług wspólnych dla jednej z największych instytucji finansowych w Wielkiej Brytanii, stawia na rozwiązania prowadzące do ogólnego zwiększenia poziomu wynagrodzeń kobiet i zmniejszenia luki płacowej (spowodowanej głównie większą liczbą mężczyzn na stanowiskach menedżerskich i senior-menedżerskich) i tym samym zwiększenia liczby urlopów rodzicielskich branych przez mężczyzn. Przedstawiciele firmy są pewni, że tak się stanie, kiedy wątek płacowy/finansowy nie będzie tak istotnym kryterium wyboru urlopu rodzicielskiego dla obu płci.

Istotnym czynnikiem wpływającym pozytywnie na wyrównywanie poziomu wynagrodzeń jest coroczny proces podwyżkowy. Pracownicy przebywający na urlopie rodzicielskim są automatycznie uwzględniani w procesie podwyżkowym, nawet jeśli nie przepracowali choćby jednego dnia w danym roku kalendarzowym. Podobnie jak wszystkim innym pracownikom, po uwzględnieniu kilku formalnych aspektów, ich wynagrodzenie rok do roku wzrasta.

  • To rozwiązanie daje poczucie komfortu, że podczas ich nieobecności nie oddalą się płacowo od kolegów aktywnie pracujących w firmie, a ich wynagrodzenie podążać będzie za dynamiką płacową rynku. Dzisiaj korzystają na tym w zasadzie tylko kobiety, ale w przyszłości przy większej aktywności mężczyzn w kwestii urlopów rodzicielskich również ojcowie będą beneficjentami tego rozwiązania – mówi Karol Bukała.

Znajomość prawa

Bank BGK zwraca uwagę na potrzebę wspierania rodziców w znajomości prawa.

  • Przygotowanie się do roli rodzica wielu osobom kojarzy się z chaosem informacyjnym. Pracownicy gubią się w przepisach i regulacjach dotyczących uprawnień pracowniczych, związanych z przysługującymi urlopami na opiekę nad dzieckiem, zwolnieniem lekarskim, przerwą na karmienie, skróconym czasem pracy – mówi Marta Podedworna, dyrektor Departamentu Polityki Wynagrodzeń i Spraw Pracowniczych w Banku Gospodarstwa Krajowego.

BGK zapewnia niezbędną wiedzę z tego zakresu, dając bezpośredni dostęp do formularzy i opisy procedur w firmowym intranecie. Informacje pogrupowane są w trzy bloki tematyczne: Będę rodzicem, Zostałem rodzicem i Rodzic wraca do pracy. Cyklicznie publikowane są ciekawe artykuły dotyczące rodzicielstwa, nie tylko dla mam, ale również dla ojców.

Pracodawca zwraca również uwagę na potrzebę otwartej komunikacji, tak aby dać mu szansę sprawnie zorganizować zastępstwo na czas nieobecności świeżo upieczonego rodzica. Pracownicy banku są zachęcani do otwartej rozmowy ze swoim przełożonym i do przekazywania osobie zastępującej wszystkich informacji, które pozwolą na sprawne odnalezienie się na stanowisku pracy. Dzięki temu, każda ze stron będzie wiedziała, na co ma się przygotować i jak najlepiej zorganizować powrót do pracy.

Nowa dyrektywa unijna

Informowanie o przepisach prawnych przez pracodawców będzie miało szczególne znaczenie przy wdrażaniu dyrektywy unijnej nakazującej krajom członkowskim wprowadzenie do połowy 2022 r. płatnych, nietransferowalnych dwumiesięcznych urlopów rodzicielskich dla mężczyzn.

Z badania „Diagnoza postaw, motywacji i barier wobec urlopów ojcowskich i rodzicielskich” wynika, że o tej inicjatywie słyszał jedynie co dziesiąty Polak przed 45. r.ż. Widać jednak zainteresowanie tymi zagadnieniami wśród ojców, będących w grupie docelowej. U nich świadomość tematu jest zdecydowanie wyższa – o dyrektywie słyszało 23 proc. ojców dzieci w wieku do 7. r.ż. (dla porównania – 12 proc. matek, które mają dzieci w tym wieku).

Warto dodać, że propozycja dwumiesięcznych obowiązkowych urlopów dla ojców jest akceptowalna przez 71 proc. badanych.

  • Oby to doprowadziło do prawdziwej rewolucji obyczajowej i przeniosło nas i nasze dzieci w świat równych szans – puentuje Karolina Andrian.

Przewodnik dla pracodawców – 50/50 to się wszystkim opłaca!

12 maja ma premierę przewodnik dla pracodawców przygotowany przez Fundację Share The Care „50/50 – to się wszystkim opłaca. Rola pracodawców w wyrównywaniu szans obojga rodziców do opieki nad dzieckiem.” Publikacja to zbiór artykułów prawnych, społecznych i ekonomicznych oraz praktyk pracodawców, którzy w swoich organizacjach stosują rozwiązania sprzyjające osiąganiu równowagi praca-rodzina z poszanowaniem prawa obojga rodziców do opieki nad dzieckiem. Fundacja zaprasza również na cykl debat online w temacie wyrównywania prawa obojga rodziców do opieki nad dzieckiem i płynących z tego korzyści.

Aby pobrać bezpłatnie przewodnik lub wziąć udział w debacie należy się zarejestrować na stronie sharethecare.pl/tosieoplaca

Fundacja Mamo Pracuj jest partnerem merytorycznym przewodnika dla pracodawców i wspiera medialnie kampanię.

Zdjęcia i grafika: Fundacja Share the Care

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail