Czego szukasz

Skąd się bierze frustracja? Jak sobie z nią radzić?

Wychodzenie z domu z dziećmi trwa godzinę… jesteś przemęczona obowiązkami i niewyspana. Zapominasz o swoich potrzebach. Czy wiesz, że to pierwszy krok do frustracji? Mamy są na nią szczególnie narażone. Jak się ustrzec przed frustracją i po czym poznać, że właśnie Cię dopadła?

  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 28/04/2016
smutna mama siedzi na kanapie

Na nasze pytania odpowiada Joanna Baranowska – mama, psycholog i coach, specjalizująca się w pracy z mamami.

Asiu, nasza akcja #JestemWażna powoli dobiega końca. Dzisiaj chciałam Cię zapytać o frustrację. Rozumiem ją jako zaprzeczenie idei „bycia ważną dla siebie”. Skąd się bierze frustracja?

Frustracja jest rodzajem stresu, który wynika z różnicy między Twoimi potrzebami i oczekiwaniami, a ich realizacją. Zanim zostałaś mamą frustracja brała się z porażki lub złego zaplanowania celów. Jednak przez wiele lat uczyłaś się czego potrzebujesz i jak możesz to realizować. Przez całe dorosłe życie uczyłaś się mierzyć siły na zamiary i byłaś przyzwyczajona, że jesteś w tym całkiem niezła.

Gdy zostajesz mamą, cały ten system się wali. Już nie możesz liczyć tylko na siebie, ale musisz brać pod uwagę kaprysy Twojego dziecka. Nawykowo planujesz sobie 10 minut na wyjście, a każda mama wie, że wychodzenie z dzieckiem zajmuje trzy razy więcej czasu.

Wychodzenie z domu to prosty przykład działania tego mechanizmu. Dodatkowo otrzymujesz w „pakiecie” nieprzespane noce, a w zmęczeniu nasz organizm stara się wracać do starych dobrych sprawdzonych nawyków, które… już nie działają. Więc jesteś na siebie zła. Myślisz sobie „jak ja mogłam nie przewidzieć tego czasu, przecież wiem, że wychodzenie z dzieckiem zajmuje trzy razy więcej, głupia ja, czemu się nie mogę tego raz na zawsze nauczyć.”

Myślę, że frustracja u mam to nie porażka, ale informacja, że stare nawyki i założenia przestały działać.

Gdy planujesz czas po urodzeniu się dziecka nie masz świadomości, że będziesz musiała na nowo nauczyć się dbać o siebie i zakładasz sobie bardzo ambitne cele. Myślisz o tym jak bardzo się rozwiniesz osobiście i zawodowo będąc na urlopie wychowawczym. Potem okazuje się, że dziecko też ma swoje humory i katary i trzymanie się ścisłych planów i opieka nad małym dzieckiem jest niemal niemożliwe. I to jest właśnie bardzo frustrujące. Z jednej strony dziecko uniemożliwia nam realizacje naszych planów, a z drugiej ciężko jest z tych planów zrezygnować.

Po drugie nie zdajesz sobie sprawy z tego, że bycie mamą jest tak bardzo wyczerpujące. To znaczy, że czujesz się zmęczona i jednocześnie masz poczucie winy, jeśli nie dajesz rady zrobić tego co chcesz. Ogranicza Cię fizjologia i niewyspanie, ale nie chcesz tego przyjąć do wiadomości (czasem Twoje środowisko też „dziwi się” czym ty właściwie jesteś zmęczona? Siedzeniem z bobasem?).

Czy tak właśnie było w Twoim przypadku?

Mnie było bardzo ciężko. Wcześniej pracowałam w firmie szkoleniowej prowadząc projekty rozwojowe dla pracowników. Moja kariera akurat zaczynała nabierać rozpędu kiedy zostałam mamą. Czułam się jak ptak zatrzymany w locie. Czułam, że staję się nikim. Byłam ”tylko” mamą. Nie chcę nikogo obrazić, ani umniejszać tej roli, po prostu moja historia i doświadczenia bycia mamą miały dwa tygodnie i zupełnie nie wiedziałam co to oznacza.

Jak sobie radzić z frustracją? Jak reagować na frustrację innych (dzieci, męża, koleżanki) skierowaną przeciwko nam?

Przede wszystkim trzeba dać sobie prawo do frustracji. Frustracja to sygnał, że Twoje potrzeby nie są zaspokajane, że nie wiesz jak je zaspokajać przy dziecku i… musisz się tego nauczyć na nowo. Dotyczy to także frustracji męża. To jest okej, że mama jest sfrustrowana i tata, ale zwalanie winy na siebie nic nie rozwiąże. Proponuję postawę w stylu: „Jesteśmy sfrustrowani, ale się kochamy i jesteśmy w tym razem i razem znajdziemy rozwiązanie i sprawimy, że będzie nam dobrze, a nawet jeszcze lepiej”. Pomocne jest wyobrażanie sobie jak stoicie ramię w ramią, obejmujecie się, troszczycie i wspieracie.

Czy mamy, które „siedzą w domu” są bardziej narażone na frustrację, niż te które pracują? A może te pracujące łatwiej wpadają we frustrację, bo są np. przemęczone?

Myślę, że mamy pracujące poza domem mogą być równie sfrustrowane, jak te pracujące wyłącznie na rzecz rodziny. Te pierwsze z powodu nadmiaru obowiązków, a te drugie z powodu poczucia braku sukcesów zawodowych i niespełnienia (chociaż to często także dotyka te pierwsze).

Myślę, że przyczyna leży zupełnie gdzie indziej. Po prostu jeśli stawiasz się na drugim, trzecim, czy ostatnim miejscem za dziećmi, mężem, domem i pracą to Twoja frustracja będzie rosła i już. Jeśli będziesz czuła się ważna to zawalczysz o siebie w swojej pracy, znajdziesz sobie pomoc do domu, czy dzieci, jasno zakomunikujesz swoje oczekiwania mężowi. Mniej będziesz się bała zmiany pracy – po prostu poszukasz takiej, która będzie wspierać Twoje potrzeby. Świetny wywiad na ten temat znajduje się obecnie na mojej stronie.

Po czym poznać, że to już – frustracja puka do drzwi?

Gdybyśmy zdefiniowali sobie, że frustracja to coś więcej niż zwykłe niewyspanie lub zmęczenie, to powiedziałabym, że jest to długotrwały stan niezaspokajania swoich ludzkich potrzeb. Towarzyszy jej:

  • Zirytowanie;
  • Narzekanie;
  • Padanie na twarz w każdej sytuacji;
  • Brak siły na cokolwiek oprócz minimum;
  • Złość;
  • Myśli w stylu: „ja do niczego się nie nadaję” lub „nie wiem jak ona to robi?”;
  • Zazdrość: chciałabym mieć wysprzątane mieszkanie, ale nie mam siły;
  • Powinnam się zabrać za napisanie CV/ zacząć biegać / mieć jakieś hobby.

Uwielbiam powiedzenie, że

jeśli od 3 minut jest Ci źle, to znaczy, że 2 minuty temu powinnaś była coś z tym zrobić.

Jestem zwolenniczką działania i szukania rozwiązań, nawet jeśli czasem trwa to dłużej niż byśmy chciały.

Dobra, jestem taką sfrustrowaną mamą – jak się z tej frustracji uwolnić? Jaki powinien być pierwszy krok? I drugi?

Hahaha i tu mnie pytasz o moje tajemnice, które zawarłam w kursie. Najważniejsze jest określenie tego, co dla Ciebie najważniejsze, a co sobie odpuszczasz. Nie na zawsze, ale na jakiś czas.

Ja na jakimś etapie odpuściłam sobie sprzątanie. Nie byłam w stanie tego robić i bardzo łatwo przyszło mi pozbycie się poczucia winy, że coś ze mną jest nie tak, jeśli mam brudno. Nie mogliśmy jednak tak żyć i raz na jakiś czas przyjęliśmy pomoc w sprzątaniu.

Trudniej mi przyszło odpuszczenie sobie pracy zawodowej, ale był taki czas, że wyznaczyłam sobie bardzo sztywne ramy. Praca była od 9-14:00. W tych godzinach przychodziła opiekunka i już. Nie było innej możliwości. I to był czas kiedy jeszcze prawie nie zarabiałam.

I tu dochodzimy do drugiego punktu. Ciężko ruszyć z miejsca mając dziecko pod opieką 24 godziny na dobę. Musiałam uznać, że ja i rozwój mojego biznesu jesteśmy ważniejsi niż te kilkaset złotych miesięcznie wydane na opiekunkę i to była trudna decyzja. Początkowo korzystałam z pomocy przez 6 godzin w tygodniu.

Czy Twój kurs pomaga właśnie w wyjściu z frustracji?

Tak, ten kurs zbiera cztery lata mojej pracy coachingowej z mamami, podczas których odkryłam co jest problemem i jakie są na niego lekarstwa. Kurs pomaga wziąć swoje życie w swoje ręce, otrząsnąć się z wpływów zewnętrznych i różnych mitów, które nami rządzą i zacząć kierować nim. Kurs pomaga poczuć się naprawdę ważną w swoim życiu, docenić siebie i to, co jest w nim najlepszego – przecież wiele z nas ma z tym problem.

To wszystko prowadzi do rozpoczęcia swojej życiowej drogi od frustracji do frajdy.

Kurs Mama bez frustracji i poczucia winy jest on-line. Na czym polega?

Jest to 21 dniowy kurs mailowy. Sama uczestniczę w takich kursach i jest to dla mnie najwygodniejsza forma pracy nad sobą. Codziennie otrzymasz na swoją skrzynką maila zawierającego co drugi dzień: lekcję wraz z nagraniem, lub inspirację. W kursie jest 21 dni, ale 11 lekcji, bo wiem, że będąc mamą, nawet z najlepszymi chęciami czasem możemy nie dać rady „przerobić” lekcji i ćwiczeń w jeden dzień, więc u mnie będą na to 2 dni. Dodatkowo wsparciem będzie grupa na Facebooku. Na kurs zapisało się już 80 mam, więc będzie silna ekipa.

Jaką zniżkę masz dla mam – czytelniczek Mamo Pracuj? I jak jednym zdaniem zachęcisz je do Twojego kursu – co im ten kurs da?

Trzema zdaniami też mogę?

Jeśli czujesz, że nie możesz ruszyć z miejsca w jakimkolwiek aspekcie życia, daj sobie prawo do zmiany. To jest Twoje i tylko Twoje życie. Najlepsze jakie masz, wykorzystaj je najlepiej jak potrafisz.

A zniżkę mam super. Normalnie ten kurs kosztuje 297 zł, ale na hasło „teraz ja” możecie go kupić za 167 zł.

Dziękuję za rozmowę.

Dowiedz się więcej

kurs (4)

#JestemWażna

jestemważna

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj

10 pomysłów na super prezenty dla Babci i Dziadka

Co roku w styczniu szukamy pomysłów na piękne prezenty. Co prawda Święta już minęły i wszyscy zostali obdarowani, jednak przed nami bardzo ważne daty. 21 i 22 stycznia, czyli Dzień Babci i Dzień Dziadka. Podrzucamy Wam parę pomysłów!
  • Agnieszka Wadecka - 14/01/2020
wnuczka rozdaje prezenty dla babci i dziadka

Dzień Babci i Dzień Dziadka to wyjątkowy czas. Możemy w szczególny sposób docenić obecność najstarszych członków rodziny. Przygotowując dla Was pomysły na prezenty dla Babci i Dziadka podzieliłam je na grupy.

10 pomysłów na super prezenty dla Babci i Dziadka

1. Fotograficzne

Chyba wszyscy dziadkowie uwielbiają oglądać zdjęcia swoich wnuków, a cyfryzacja doprowadza do tego, że zdjęć robimy tysiące i przechowujemy je na multimedialnych nośnikach.

Próba oglądania zdjęć na komputerze nudzi po dziesięciu minutach, gdy patrzymy na dziesiąte ujęcie tej samej fotografii. Aby dodać magii warto wybrać fotoksiążkę – to nowocześniejsza forma albumu ze zdjęciami. Dzięki starannej selekcji fotografii i przystępnej dla starszego pokolenia formie, może stać się cudownym prezentem.

Druga propozycja to wspólna sesja zdjęciowa dla dziadków i wnuków. To opcja dla odważnych dziadków, którzy nie boją się pozowania przed aparatem obcej osoby, jednak pamiątka jaka pozostanie jest tego warta.

2. Kulinarne

Doskonały pomysł dla smakoszy. Znając gusta kulinarne babci i dziadka mamy duże pole do popisu. Możemy wyczarować coś pysznego w domu. Jeśli dzieci są na tyle duże, że pierwsze próby gotowania mają za sobą, to samodzielnie coś ugotują lub upieką ciasto. Jeśli nie macie czasu to zarezerwujcie stolik w ulubionej restauracji dziadków. Stare przysłowie mówi: przez żołądek do serca. Wierzę, że pyszne jedzonko potrafi rozgrzać każde serce.

3. Aktywne

Bycie dziadkiem wcale nie oznacza chodzenia o laseczce czy siedzenia przed telewizorem całe dnie. Starsze pokolenie pomimo pełnionej poważnej funkcji w rodzinie często prowadzi aktywny tryb życia i właśnie dla nich najlepszą atrakcją będzie udanie się na narty, basen lub termy. Możemy sprezentować im taki wyjazd we dwoje lub jeśli zechcą, razem z wnukami.

4. Ekskluzywne

W dzień swojego święta każdy zasługuje na odrobinę luksusu. Miłą niespodzianką dla zmęczonych będzie wyjazd do SPA, wizyta u kosmetyczki, karnet na masaże albo zabiegi dla zdrowia czy urody.

Zadbaj nie tylko o prezenty dla Babci i Dziadka, ale też o wspólnie spędzony czas!

5. Własnoręczne

Prezenty, w których robienie oddaje się całe serce cieszą każdego. Takie są te, wykonane przez dzieci.

Może to być piękna praca z gliny, samodzielnie pomalowana filiżanka, zestaw mydełek (w sieci można znaleźć całą masę filmików jak je zrobić), albo korale dla babci. Zdajcie się na inwencję twórczą lub zajrzyjcie na Pinterest, który jest skarbnicą pomysłów DIY.

6. Pełne przyjemności

Powodzeniem cieszą się kosze wypełnione smakołykami, kawą, herbatą lub alkoholem. Taki zestaw można przygotować samodzielnie lub kupić gotowy. Może nie jest to prezent szczególnie spersonalizowany, ale za to elegancki, praktyczny i raczej nie będzie się kurzył na szafie.

7. Drogocenne

Na pewno są takie rzeczy, o których dziadkowie marzą, a nie mogą sobie z jakichś względów na nie pozwolić.

Może łatwy w obsłudze ekspres do kawy na kapsułki, jeżdżący odkurzacz lub zestaw kina domowego. Jeśli dysponujemy środkami finansowymi warto spełnić marzenie. Można też zrobić zrzutkę z rodzeństwem albo kuzynostwem. Łzy wzruszenia gwarantowane.

8. Tradycyjne

Jeżeli z jakichś względów zapomnieliśmy o tym wydarzeniu i nie zdążyliśmy kupić prezentu to postawmy na tradycję. Bombonierka, kawa, narysowana przez dziecko laurka, czy wyrecytowany wierszyk uratują sytuację i pomogą w tym, by dziadkowie nie poczuli się zapomniani.

9. Pomocne

Czasem babcia czy dziadek zarzekają się, że niczego nie potrzebują a sytuacja finansowa nie pozwala na kupno drogiego upominku. Będzie miło jeśli przyjdziemy na pomoc – umyjemy okna, zmienimy zasłony, wysprzątamy mieszkanie. Zrobimy coś na co im brakuje sił a dla nas nie będzie żadnym problemem

10. Emocjonalne

Dla niektórych dziadków najlepszym prezentem będzie czas wspólnie spędzony z dziećmi – to, że mogą przyjść na przedstawienie w szkole czy przedszkolu, zabrać dziecko na spacer lub na weekend. Duma, jaką będą mogli poczuć pokazując światu „jestem babcią”, „jestem dziadkiem”.

Gdy moi rodzice powitali na świecie pierwszą wnuczkę, to w swoje święto najbardziej wzruszyło ich, że mogli ją zabrać sami na spacer.

Do Dnia Babci i Dnia Dziadka zostało jeszcze trochę czasu, pomyślcie już dziś jak można sprawić im przyjemność i podziękować za obecność w życiu wnuków oraz wkład w ich wychowanie. Mam nadzieję, że moje pomysły Wam w tym pomogą.

Czy już wiesz jakie prezenty dla Babci i Dziadka wybierzesz w tym roku?

Zdjęcia: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Wadecka
Szczęśliwa żona i mama czwórki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.
Podyskutuj

Bezpłatne leki dla kobiet w ciąży – nowe przepisy

Rząd znowelizował ustawę o świadczeniach opieki zdrowotnej i wprowadza listę darmowych leków dla kobiet spodziewających się dziecka. Sprawdź jakie farmaceutyki będą dostępne za darmo!
  • Dominika Wassermann - 13/01/2020
kobieta trzymająca dziecięce buciki na brzuchu

Nowe przepisy

Tuż przed świętami Rząd przyjął nowelizację ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej. Według nowych przepisów zostanie sporządzona lista bezpłatnych leków dla kobiet w ciąży. Nowe przepisy mają wejść w życie 1 lipca 2020 roku.

Bezpłatne leki dla kobiet w ciąży

Jak można przeczytać na stronie Ministerstwa Zdrowia leki, które będą w całości finansowane ze środków publicznych to:

  • leki podtrzymujące ciążę,
  • leki od których zależy zdrowie matki,
  • leki od których zależy prawidłowy przebieg ciąży.

Jak wiadomo stosowanie specjalnych leków podczas ciąży często jest nieuniknione. Jest też wiele schorzeń typowych właśnie dla tego dziewięciomiesięcznego okresu, jak np. cukrzyca ciążowa.

Sprawdź też wszystko co powinnaś wiedzieć o L4 w ciąży!

Z bezpłatnych leków będzie mogła skorzystać każda ciężarna już od pierwszego trymestru ciąży do porodu, bez względu na sposób poczęcia.

Kto wystawi receptę na bezpłatne leki dla kobiet w ciąży?

Według tego co podaje Ministerstwo, recepty wystawiać będą mogli ginekolodzy i położne, którzy stwierdzili ciążę. Na podstawie zaświadczenia stwierdzającego ciążę z takich uprawnień będą mogli skorzystać również lekarze innych specjalności.

Ocenia się, że z dostępu do bezpłatnych leków skorzysta około 400 tysięcy kobiet rocznie.

Szacuje się również, że pierwszego roku obowiązywania nowe przepisy obciążą budżet Państwa na 14,5 miliona złotych.

Źródła: RMF24 , M jak Mama

Zdjęcie: Pixabay

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Dominika Wassermann
Absolwentka Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego, oraz Liceum Plastycznego w Nowym Wiśniczu , która po dziesięciu latach postanowiła powrócić do zajmowania się grafiką komputerową. Prywatnie "zwierzolub", opiekunka 3 kotów, miłośniczka kuchni roślinnej, spędzająca wolny czas na rowerowych wycieczkach.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail