Czego szukasz

Rodzice wracają do pracy – uprawnienia związane z rodzicielstwem

„- Piotrek, ja nie wiem czy to dobry pomysł, żebym wracała do pracy na cały etat? Igor jest jeszcze taki mały, a po drugie przecież ja go jeszcze karmię, te wszystkie zmiany mogą się jakoś na nim odbić”. – Agata, młoda mama jest pełna rozterek. Czy i kiedy może wrócić do pracy w zmniejszonym wymiarze czasu pracy? Co z przerwą na karmienie dziecka?

  • Kinga Skibińska - Moskała - 23/02/2015

– Agata, nie wymyślaj, mały przecież bardzo polubił Panią Irenkę i pewnie nawet się nie zorientuje, kiedy minie te parę godzin bez mamy, a poza tym i ja będę się starał trochę później zaczynać pracę, tak by z nim spędzać o poranku więcej czasu. A co do kwestii karmienia to może się jakoś dogadasz z szefem i będziesz mogła wychodzić  na chwilę?
Ty, wiesz co… coś mi świta w głowie, że jedna z naszych koleżanek miała coś takiego po powrocie z macierzyńskiego, jak przerwa na karmienie… hm… ale nie wiem czy to była dobra wola naszego szefa, czy takie rzeczy regulują jakieś przepisy? A w ogóle to może są jakieś przywileje dla młodych matek? Pamiętasz, jak na jednym ze spotkań Mecenas wspominał o uprawnieniach pracownika, ale, że szczegóły omówimy w stosownym czasie? – głośno rozmyślał Piotr próbując jednak samodzielnie, bez alarmowania Agaty przewinąć wiercącego się synka. Agata chyba wiedziona instynktem, że jej pomoc może się bardzo przydać zajrzała do pokoju Igora i w pełni zgodziła się z mężem, że może ten „stosowny czas” właśnie nadszedł i najbezpieczniej będzie znowu umówić się na spotkanie w zaprzyjaźnionej Kancelarii i tak naprawdę ustalić, czego może oczekiwać Agata po powrocie do pracy. Zapalona pracoholiczka kiedyś, teraz zdecydowanie chciała podzielić swój czas pomiędzy opiekę nad synkiem, a własny rozwój zawodowy. Znalazła kiedyś artykuł nt. urlopów wychowawczych i uczepiła się tej myśli kurczowo, że w razie, gdyby jednak coś nie wyszło w kwestii Pani Irenki i opieki nad Igorem, to może to nie jest najgorsza z opcji. Ale i tu cisnęło się zbyt wiele pytań. Jak zwykle stanęło na spotkaniu z Mecenasem, w końcu do tej pory każda z jego porad okazała się bezcenna dla Agaty, która nigdy nie rozumiała prawniczej nomenklatury.

Powrót do pracy – na jakich warunkach?

Zgodnie z art. 1832 Kodeksu pracy, pracodawca dopuszcza pracownika po zakończeniu urlopu macierzyńskiego, urlopu na warunkach urlopu macierzyńskiego, dodatkowego urlopu macierzyńskiego lub dodatkowego urlopu na warunkach urlopu macierzyńskiego do pracy na dotychczasowym stanowisku, a jeżeli nie jest to możliwe, na stanowisku równorzędnym z zajmowanym przed rozpoczęciem urlopu lub na innym stanowisku odpowiadającym jego kwalifikacjom zawodowym, za wynagrodzeniem za pracę, jakie otrzymywałby, gdyby nie korzystał z urlopu.

Podobnie jest z powrotem po urlopie wychowawczym. Zgodnie z art. 1864 Kodeksu pracy, pracodawca dopuszcza pracownika po zakończeniu urlopu wychowawczego do pracy na dotychczasowym stanowisku, a jeżeli nie jest to możliwe, na stanowisku równorzędnym z zajmowanym przed rozpoczęciem urlopu lub na innym stanowisku odpowiadającym jego kwalifikacjom zawodowym, za wynagrodzeniem nie niższym od wynagrodzenia za pracę przysługującego pracownikowi w dniu podjęcia pracy na stanowisku zajmowanym przed tym urlopem.

UWAGA! Dopuszczenie do pracy po urlopie jest bezwzględnym obowiązkiem pracodawcy, jednakże nie oznacza to, że pracodawca nie ma możliwości wówczas złożenia wypowiedzenia umowy o pracę.

Uznaje się, zgodnie z poglądem Sądu Najwyższego[1], że powierzenie pracownikowi powracającemu po urlopie wychowawczym stanowiska równorzędnego lub odpowiadającego jego kwalifikacjom, nie wymaga wypowiedzenia zmieniającego warunki płacy lub pracy.

Uprawnienia rodziców: na czym polega obniżenie wymiaru czasu pracy po powrocie do pracy z urlopu macierzyńskiego bądź części urlopu wychowawczego?

Pracownik uprawniony do urlopu wychowawczego, czyli zarówno mama, tata, jak i opiekun, ma alternatywną możliwość sprawowania opieki nad dzieckiem przy jednoczesnym powrocie do życia zawodowego. Zgodnie z art. 1867 § 1 Kodeksu pracy, pracownikowi uprawnionemu do urlopu wychowawczego, zatrudnionemu w wymiarze wyższym niż połowa pełnego wymiaru czasu pracy, niekorzystającemu z tego urlopu, ustawodawca przyznał prawo do obniżenia wymiaru czasu pracy do wymiaru nie niższego niż połowa pełnego wymiaru czasu pracy w okresie, w którym mógłby korzystać z takiego urlopu. Jest to o tyle korzystne dla pracownika rozwiązanie, że osoba korzystająca z pracy w obniżonym wymiarze czasu pracy podlega szczególnej ochronie przed rozwiązaniem stosunku pracy.

Obniżenie wymiaru czasu pracy pracownikowi, który jest uprawniony do urlopu wychowawczego możliwe jest po złożeniu stosownego wniosku do pracodawcy. We wniosku wskazać należy, do jakiego wymiaru pracownik chce obniżyć wymiar czasu pracy i na jak długi okres. Jak wspomniano wyżej, wymiar czasu pracy pracownika po jego obniżeniu nie może być niższy niż połowa pełnego wymiaru czasu pracy, zaś okres, na który pracownik żąda obniżenia tego wymiaru, nie może przekraczać okresu, w którym mógłby on korzystać z urlopu wychowawczego, może on być jednak od niego krótszy. Oznacza to, że pracownik może skorzystać z prawa do pracy w obniżonym wymiarze przez cały okres uprawnienia do urlopu wychowawczego, ale omawiana ochrona przysługuje mu tylko przez maksymalnie 12 miesięcy.

UWAGA! W przypadku, gdy oboje rodzice lub opiekunowie dziecka są zatrudnieni, to z możliwości skrócenia wymiaru czasu pracy może skorzystać tylko jedno z nich.

UWAGA! Pracodawca jest związany tym wnioskiem, tj. ma obowiązek go uwzględnić. Wniosek należy złożyć co najmniej 2 tygodnie przed planowanym rozpoczęciem wykonywania pracy w obniżonym wymiarze. Jeżeli wniosek został złożony bez zachowania tego terminu, pracodawca obniża wymiar czasu pracy nie później niż z dniem upływu 2 tygodni od dnia złożenia wniosku (art. 1867 § 2 Kodeksu pracy). W razie braku odmiennych ustaleń, wraz z obniżeniem wymiaru czasu pracy, obniżeniu ulega również wynagrodzenie.

UWAGA! Należy pamiętać, że ustalenie konkretnego rozkładu czasu pracy w ramach tego wymiaru, a więc wyznaczenie dni pracy, dni wolnych od pracy oraz liczby godzin pracy przypadających do przepracowania w poszczególnych dniach, należy do decyzji pracodawcy. Powinien jednak uwzględnić w tym zakresie wnioski pracownika, biorąc pod uwagę, że ich celem jest konieczność zapewnienia opieki nad dzieckiem.

Warunki obniżenia wymiaru czasu pracy:

  • dotychczasowy wymiar czasu pracy wynosi więcej niż pół etatu;
  • pracownikowi przysługuje prawo do urlopu wychowawczego;
  • złożył pisemny wniosek w tym przedmiocie z dwutygodniowym wyprzedzeniem;
  • obniżony wymiar czasu pracy będzie wynosił nie mniej, niż pół etatu;
  • korzysta z niego tylko jeden rodzic.

Czy pracownik korzystający z pracy w obniżonym wymiarze czasu pracy jest szczególnie chroniony przed rozwiązaniem z nim stosunku pracy?

W myśl art. 1868 Kodeksu pracy, ochrona trwałości stosunku pracy po złożeniu wniosku o obniżenie wymiaru czasu pracy przez pracownika uprawnionego do urlopu wychowawczego polega na zakazie wypowiedzenia oraz rozwiązania umowy o pracę przez pracodawcę, w okresie od dnia złożenia przez pracownika wniosku o obniżenie wymiaru czasu pracy do dnia powrotu, do wykonywania pracy w nieobniżonym wymiarze czasu pracy, nie dłużej jednak niż przez łączny okres 12 miesięcy.

Pracownik może wnioskować o pracę w obniżonym wymiarze czasu pracy przez cały okres, w którym mógłby korzystać z urlopu wychowawczego.

W sytuacji gdy pracownik zawnioskował o pracę w obniżonym wymiarze na czas krótszy, niż wspomniane wyżej 12 miesięcy i czas ten powoli upływa, może on bądź złożyć kolejny wniosek o przedłużenie korzystania z tego uprawnienia, bądź też wystąpić z wnioskiem, w którym określi inny wymiar czasu pracy niż dotychczasowy, a mieszczący się w przepisowych granicach. Jednak w odróżnieniu od urlopu wychowawczego, który może być dzielony (por. art. 186 § 5 k.p.) z prawa do obniżenia wymiaru czasu pracy zaleca się korzystanie w sposób ciągły.

UWAGA! Z uwagi na fakt, że korzystanie przez pracownika z obniżenia wymiaru czasu pracy w okresie, w którym jest uprawniony do urlopu wychowawczego, jest jego prawem a nie obowiązkiem, to może on z niego zrezygnować, składając pracodawcy stosowne oświadczenie woli. Jednakże na wcześniejszy powrót na tzw. pełny etat wymagana jest już zgoda pracodawcy.

UWAGA! Skorzystanie z obniżenia wymiaru czasu pracy nie wyłącza możliwości udania się na urlop wychowawczy. Oznacza to, że w przypadku, gdy rodzic uzna, że nie potrafi pogodzić pracy zawodowej z życiem rodzinnym i opieką nad małym dzieckiem, może udać się na urlop wychowawczy i nie świadczyć pracy na rzecz pracodawcy pomimo faktu, że zawnioskował o pracę w obniżonym wymiarze.

Należy pamiętać, że pomimo szczególnej ochrony określonej w art. 1861 i 1868, rozwiązanie przez pracodawcę umowy o pracę w okresie ochronnym jest dopuszczalne
w razie ogłoszenia upadłości lub likwidacji pracodawcy, a także gdy zachodzą przyczyny uzasadniające rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika. Mowa tu o regulacjach ustawy z dnia 13 marca 2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników, czyli tzw. ustawa o grupowych zwolnieniach. Szczególna ochrona stosunku pracy jest uchylona w przypadku zwolnień grupowych z przyczyn niedotyczących pracowników. Przepis art. 5 ust. 1 ustawy stanowi bowiem, że przy wypowiadaniu pracownikom stosunków pracy w ramach zwolnienia grupowego nie stosuje się przepisów odrębnych dotyczących szczególnej ochrony pracowników przed wypowiedzeniem lub rozwiązaniem stosunku pracy, co oznacza m.in. uchylenie stosowania w takim przypadku art. 1861 i 1868 Kodeksu pracy. W przypadku zwolnienia indywidualnego na podstawie art. 10 ust. 1 ww. ustawy jest dopuszczalne wypowiedzenie umowy o pracę omawianym pracownikom pod szczególną ochroną, pod warunkiem niezgłoszenia sprzeciwu przez zakładową organizację związkową w ciągu 14 dni.

Czy w ogóle i w jakim wymiarze przysługuje mi przerwa na karmienie dziecka?

W myśl art. 187 Kodeksu pracy, pracownica karmiąca dziecko piersią ma prawo do dwóch półgodzinnych przerw w pracy wliczanych do czasu pracy. Pracownica karmiąca więcej niż jedno dziecko ma prawo do dwóch przerw w pracy po 45 minut każda. Podkreślenia wymaga, że przerwy na karmienie mogą być na wniosek pracownicy udzielane łącznie.

W przypadku pracownicy zatrudnionej przez czas krótszy niż 4 godziny dziennie, przerwy na karmienie nie przysługują. Jeżeli czas pracy pracownicy nie przekracza 6 godzin dziennie, przysługuje jej jedna przerwa na karmienie.

Dzieci: Czas przerwy Ilość przerw w ciągu dnia pracy, jeżeli dzienny wymiar czasu pracy wynosi co najmniej 6 godzin Ilość przerw w ciągu dnia pracy, jeżeli dzienny wymiar czasu pracy wynosi mniej niż 6 godzin Ilość przerw w ciągu dnia pracy, jeżeli dzienny wymiar czasu pracy wynosi mniej niż 4 godziny
1 dziecko 30 minut 2 1 0
2 dzieci i więcej 45 minut 2 1 0

Z uwagi na fakt, że przerwy na karmienie niemowląt są przerwami wliczanymi do czasu pracy, za ten czas przysługuje pracownicy wynagrodzenie w takiej wysokości, jaka przysługiwałaby, gdyby pracownica w tym czasie wykonywała pracę.

Istotnym jest, że Kodeks pracy nie precyzuje czasu, w którym pracownica może korzystać z przerw na karmienie. Oznacza to, że uprawnienie to przysługuje pracownicy
w ciągu całego okresu karmienia dziecka piersią. Jednakowoż pracodawca ma prawo zażądać zaświadczenia lekarskiego dokumentującego ten fakt, jeżeli ma wątpliwości, czy rzeczywiście pracownica nadal karmi dziecko.

W praktyce wiele pracodawców ułatwia matkom skoordynowanie życia zawodowego i rodzinnego udzielając zgodę na późniejsze rozpoczynanie pracy albo też wcześniejsze jej kończenie, zamiast udzielać stosownych przerw w czasie pracy.

 


[1] Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 1 października 1984 roku, I PRN 129/84, OSNCP 1985, z. 7, poz. 93

 

Wszystkie zagadnienia dotyczące prawa pracy znajdziesz w naszym bezpłatnym ebooku – pobierz go teraz (przeczytasz później), przygotowanym wspólnie z Kancelarią Frączyk & Partnerzy.


Powyższy materiał ma charakter wyłącznie informacyjny. Zamieszczonych w nim treści nie należy traktować jako porady prawnej w konkretnej sprawie ani źródła prawa. W celu uzyskania bardziej szczegółowych informacji lub indywidualnej porady prawnej z gwarancją odpowiedzialności, należy skontaktować się z prawnikiem.

Zdjęcie: splitshire.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Kinga Skibińska - Moskała
Radca prawny i członkini Okręgowej Izby Radców Prawnych w Krakowie. Absolwentka prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim. Świadczy usługi zarówno doraźnego, jak i stałego doradztwa prawnego na rzecz podmiotów gospodarczych oraz osób fizycznych na obszarze województwa małopolskiego i śląskiego. Prywatnie pasjonatka narciarstwa alpejskiego i Les Mills BODYPUMP® oraz wielbicielka psów.
Podyskutuj

Jesteś pracującą mamą – czego nie chciałabyś usłyszeć?

Lubię pracować. Już na studiach pracowałam, i zawsze miałam szczęście robić w życiu bardzo fajne rzeczy. Może nie super płatne, ale za to bardzo ciekawe i potrzebne. Dlatego kiedy zostałam mamą, nie miałam wątpliwości, że ja chcę pracować. Czułam, że to jest zupełnie naturalne. Ale nie wszyscy potrafią się w tej sytuacji odnaleźć… Tak stworzyłam listę tekstów, których lepiej nie mówić pracującej mamie.
  • Agnieszka Kaczanowska - 24/04/2019

A więc ja – pracująca mama… mam trójkę dzieci, o studiach już dawno zapomniałam (;-)) ale nadal bardzo lubię pracować. I przez cały ten czas łączenia życia rodzinnego i zawodowego stworzyłam sobie listę tekstów, które niejednokrotnie wprawiły mnie w osłupienie lub sprawiły przykrość, ale od jakiegoś czasu zaczynają bawić… Bo nie ma to jak wsparcie i zrozumienie, najczęściej innej kobiety.

„Acha, to Ty jesteś z tych pracujących? Ja to cenię sobie ten czas z dzieckiem”

No niby nic wielkiego. Ale tak naprawdę, od razu wartościujący podział: „te pracujące co nie cenią czasu z dzieckiem” i „te niepracujące, dla których czas z dzieckiem jest najważniejszy”.

A to nie tak. Dla mnie czas z dziećmi jest bardzo ważny, ale moja równowaga emocjonalna, umysłowa… też. Uwielbiam być z dziećmi, i uwielbiam wracać stęskniona do nich, po ciekawych, inspirujących spotkaniach w gronie dorosłych. Tego potrzebuję, jeśli Ty potrzebujesz czegoś innego, super!

„Nie oddałabym swojego dziecka obcej babie”

W domyśle pod opiekę. No tak, to nie jest łatwe. Castingi na nianię to koszmar. Zaufać obcej osobie też nie jest łatwo. Nie powiem, mam już swoje doświadczenie, nie zawsze dobrze trafialiśmy, ale na Boga, to się da zrobić. A już na pewno, nie muszę tego słuchać od kogoś, kto nigdy w życiu nie szukał niani i nie ma żadnych własnych doświadczeń w tym zakresie. Ufam niani moich dzieci, choć może nie jest to najlepsza niania na świecie.

„Ale Wasza mama biedna, taka zapracowana i zmęczona”

Ten tekst był dla mnie zaskoczeniem, nie wiedziałam jak zareagować…, ale już wieczorem było mi smutno. Bo usłyszałam go od bardzo bliskiej osoby, która często mnie wspiera w opiece nad dziećmi i chyba powiedziała mi pośrednio, że to trochę z litości mi pomaga i że ona mi bardzo współczuje. Ale przecież nie ma czego! Ja robię to, co lubię! A to, że jestem zmęczona. Fakt. Pilnuję, aby nie paść – ale to już inna sprawa.

„Tyle się słyszy strasznych historii o nianiach, a Ty swojej ufasz?”

AAAA. Nie chce słyszeć o nianiach porywających dzieci, trujących i podających im środki nasenne. Mam w sobie wiele takich obaw, nieraz myślałam „rany boskie, nie odpowiada na mój telefon, może uprowadziła mi dziecko…”, ale zawsze okazywało się, że to moje urojenia. Po co dwudziestokilkuletniej dziewczynie moje małe, płaczące dziecko?

Nawet jeśli takie historie się zdarzają, ja ich nie chcę słyszeć. Ludzie giną na pasach, w windach i rozbijają się samolotem. Dzięki Bogu jesteśmy w komplecie.

„Jak Ty z tym wszystkim sobie dajesz radę?”

No właściwie nie wiem, czy chcesz mi współczuć, czy może nie wierzysz? Ano czasem daję radę, czasem nie daję. Nie jestem na szczęście sama. Dzieci mają tatę. Nie ukrywam, że czasem nadchodzą trudniejsze chwile i po prostu potrzebuję (potrzebujemy) więcej wsparcia. Ale nie chcę, aby ktoś postrzegał mnie jako robota. Chcesz pomóc i zobaczyć jak wygląda pracująca mama? Wpadnij – zapraszam! Najlepiej z pizzą 😉

„Pracująca mama… musisz być świetnie zorganizowana!”

To jedno z milszych, ale już wiem, że nie ma czegoś takiego jak dobra organizacja, kiedy się jest rodzicem – to permanentny stan zarządzania w chaosie. Bywają chwile, kiedy wydaje mi się, że panuję nad szeregiem spraw, ale tylko mi się wydaje. Potem jedno z dzieci zaczyna chorować i cała układanka się sypie. Ale co z tego? Pamiętacie film „Jak ona to robi?”, to wiecie o czym mówię 😉

„Te pierwsze lata życia dziecka są takie cenne, nie chcę nic z tego stracić. A na pracę przyjdzie jeszcze czas”

Tak są cenne, święta racja. Tylko, że przecież ja nie znikam. Myślę sobie wtedy, moje życie, mój wybór. Twoje życie, Twój wybór. Pewnie z pracą to racja, ale znam sporo historii mam, które wracając po długiej przerwie do aktywności zawodowej musiały się nieźle nagimnastykować, a czasem przypłaciły to latami frustracji…

Ale co innego chciałam podkreślić, bo już teraz wiem, że wszystkie chwile z dzieckiem są ważne. Jasne, maluszek jest słodki, daje wiele radości, ale moje 8 letnie dziecko, wbrew temu co się myśli, potrzebuje mnie jeszcze bardziej niż półtoraroczny szkrab. Ten kto ma starsze dzieci, wie o czym mówię. Bo może jeszcze Ci trudno uwierzyć, ale „małe dzieci mały problem..”.

No i co, mam nie pracować, czytaj także nie zajmować się sobą, do 18 –tki? Każdego z całej trójki?

„Ważne, aby dzieci zawsze jadły zdrowe, domowe obiady”

Tak, bardzo ważne. Zgadzam się i bardzo się staram, aby tak było. Ale kiedy od czasu do czasu dzieci zjedzą pizzę czy coś innego na mieście, albo kanapkę w aucie, bo akurat jest dzień zajęć dodatkowych czy innych atrakcji, to nic się im nie stanie. Takie ogólne hasła rzucane w przestrzeń, zwłaszcza do pracującej mamy po prostu bolą. Bo doba ma tylko 24 h i czasem brakuje godzin na zdrowe domowe obiadki. O wypieku domowego chleba marzę od lat. Jeszcze mi się nie udało. A może znasz jakiś przepis, który nie wymaga wiele czasu, no i na pewno się uda?

„Nie wyobrażam sobie, aby w domu sprzątała mi jakaś obca baba”

A ja tak. Zrobiłam sobie kalkulację: doba ma 24 h – 7 h (na sen, przerywany jeszcze 2-3 razy…) – 2 h na gotowanie, podawanie posiłków, sprzątanie po – 6 h na pracę (z tym różnie bywa) – 1h na odprowadzenie/zaprowadzenie latorośli do placówek – 2 h na układanie do snu, czytanie bajek i wieczorną krzątaninę; zostaje mi TYLKO 6 na BYCIE z dziećmi, mężem, sobą i wszystko inne. Szkoda mi tego czasu na mycie okiem, podłogi czy szorowanie łazienki… Choć ja to lubię robić! Ja wiem, że nie codziennie trzeba myć okna, ale kiedyś trzeba. I jak znajdę chwilę na mycie okien, wolę spędzić ją inaczej, a mycie okien powierzyć fachowcom. I wtedy z radością akceptuję obce osoby krzątające się w moim domu. Wiem, że za to trzeba płacić, i przewidujemy to w domowym budżecie. Zaznaczam, że mąż też jakoś nie ma ochoty zajmować się oknami 😉

Uff. Trochę tego się nazbierało.

A co Ty dodasz do tej listy?

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów.  
Podyskutuj

Mama wraca do pracy. Krok 5: Plan działania

Plan działania i to w kilku wariantach. Ostatni krok Mamy na drodze do powrotu do pracy. Czasami już samo zapisanie swoich planów przybliża nas do ich realizacji. Czas na podsumowanie, zebranie informacji i powrót na rynek. Mamo! Do dzieła!

  • Marta Maciszewska-Malinowska - 22/04/2019
młoda kobieta planuje siedzi przy biurku i planuje swoje działania

Niektórzy rodzice mówią, że dziecko nauczyło ich, że nic nie można zaplanować. Zawsze coś może się wydarzyć niespodziewanie. Ja jednak zachęcam Cię Mamo do tego, aby swój powrót do pracy zaplanować szczegółowo i jednocześnie zastanowić się, co zrobisz w sytuacji, kiedy będzie trzeba wprowadzić zmiany.

Przeszłaś już 4 ważne kroki, znasz swoje mocne strony, obawy, potrzeby, perspektywę pracodawcy, rynku, Twoich najbliższych. Ostatni 5 krok to zaplanowanie powrotu. Weź kartkę papieru i zapisz swój plan. Pamiętaj, że spisane ustalenia mają zdecydowanie większe szanse na realizację, jeśli nie masz motywacji, aby zrobić plan, jak znajdziesz ją, aby wrócić do pracy?

Cel i termin

Zapisz u góry kartki swój cel np. wracam do swojej pracy na ¾ etatu. Dodaj datę, kiedy chcesz go osiągnąć. Szczegółowo np. 01.09.2015. Zadaj sobie pytanie: co chcę dzięki temu osiągnąć? I zapisz swoje oczekiwania obok celu. To może być przykładowo bezpieczeństwo finansowe, awans, rozwój swoich kompetencji etc. Wracaj do tych oczekiwań w trakcie realizacji planu. Jeśli będziesz mieć wątpliwości co zrobić, sprawdź czy działanie o którym myślisz pozwoli Ci osiągnąć to, co zapisałaś obok celu.

Kamienie milowe

Wyznasz sobie drogę do celu i narysuj ją na kartce. Teraz podziel ją na mniejsze kawałki, etapy. Przy każdym z nich narysuj symboliczny kamień milowy i nazwij go. Np. na drodze powrotu do pracy może Cię czekać: podpisanie umowy z opiekunką/ żłobkiem, negocjacje z szefem/szefową, ustalenie podziału obowiązków z najbliższymi, zapisanie się na zajęcia tylko dla siebie, telefon do zaufanej osoby z firmy, aby wybadać sytuację, ustalenie procedury działania na wypadek choroby dzieci. Zapisz je chronologicznie lub według ważności. Przy każdym zapisz datę realizacji tego etapu.

Mam vs potrzebuję

Przy każdym z kamieni milowych wypisz wszystko to, co już masz, aby zrealizować ten etap. Zapisz wszystko co posiadasz, także w zakresie emocji, doświadczenia etc. Przykładowo przy kamieniu milowym Podpisane umowy ze żłobkiem możesz już mieć: wizyta w żłobkach w okolicy, wybór dwóch najlepszych, opinie od innych rodziców, wsparcie w odwożeniu do żłobka nr 1 (sąsiadka), pozytywne doświadczenia z własnego dzieciństwa. Zrób tak z każdym kamieniem. Teraz dopisz to, czego potrzebujesz, aby zrealizować ten etap. Może to będzie ponowna wizyta w żłobkach, aby podjąć ostateczną decyzję, telefon do zaprzyjaźnionej Mamy z prośbą o podzielenie się doświadczeniem. Wypisz 3 kluczowe działania, jakie potrzebujesz jeszcze podjąć. Zrób to przy każdym kamieniu milowym.

Zacznij działać

Spójrz na swój plan i zacznij działać od teraz. Który etap chcesz zrealizować jako pierwszy? Polecam zacząć od tego, który jest najbliższy chronologicznie lub najtrudniejszy. Jeśli go przejdziesz reszta będzie wydawać się łatwiejsza. Powieś swój plan w widocznym miejscu lub zaglądaj do niego regularnie np. codziennie wieczorem. Planuj działania na następne dni i odhaczaj zrealizowane etapy.

Pozostaje kwestia planów awaryjnych. Znam Mamę, która świetnie przygotowała się do powrotu do pracy. Praca nad sobą, coaching, szczegółowy plan działania. Niestety kamień milowy Rozmowa z pracodawcą nie został zrealizowany po jej myśli. Pracodawca nie zgodził się na pół etatu, zaproponował wszystko albo nic. Co zrobiła?

Wybrała plan B, czyli rozstanie z tym pracodawcą na rzecz pracy freelancerskiej. Jej cel brzmiał Łączę pracę z macierzyństwem na swoich warunkach, czyli pracuję max. 5 godzin dziennie. Mogła go zrealizować inną drogą. Stwórz Mamo jeszcze minimum 2 plany działania. Nie musisz robić ich szczegółowo, zapisz sobie cel i kamienie milowe. Niech Twoja głowa wie, że jest wiele dróg, jak będzie trzeba pójść nową, masz już mapę.

Jesteś gotowa, poradzisz sobie. W trudnych momentach, które będą na pewno, możesz zawsze liczyć na inne Mamy. Jeśli masz wątpliwości, pytania, chcesz więcej wsparcia – poproś o pomoc. Bądź z siebie dumna po każdym działaniu, jakie podejmiesz. Już jesteś na drodze do celu.

Jeśli chcesz poznać poprzednie kroki, sprawdź pełną listę tekstów Marty >>> 

Zapraszamy!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Marta Maciszewska-Malinowska
Mama Wiktora i Leny. Ekspert Programów Working Parents. Wierzy, że każda firma może stworzyć środowisko przyjazne rodzicom, a pracownicy łączyć pracę i rodzinę w zgodzie ze sobą. Pomaga firmom wdrożyć odpowiednie benefity dla rodziców, ponieważ wie, że jeśli dobrze w pracy, to dobrze w domu. Lubi analitykę i jasno określone cele dlatego każdy Program Working Parents to także badanie potrzeb pracowników zakończone raportem dla HR.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail