Czego szukasz

Rób to co kochasz a znajdziesz w sobie siłę

Zamiast recenzji jednej książki polecę Wam od razu dwie pozycje. Rób to co kochasz a znajdziesz w sobie siłę i drugą, o której na końcu. To do dzieła!

Tytułem wstępu

Zacznę od takiej uwagi – Bob Doyle nie jest w moim typie, ale dobrze mu z oczu patrzy i przystojny z niego gość. Kiedy dostałam do recenzji jego książkę, najpierw przeczytałam ją, a później postanowiłam, że zobaczę jak Bob Doyle wygląda. Google wie wszystko. Powiem tak – jestem nieco uprzedzona do estetyki oraz sofistyki, która towarzyszy zjawisku zwanemu „prawo przyciągania” oraz filmowi „Sekret”. A Bob Doyle to chłopak z „sekretnej” ferajny. Wystąpił w tym filmie i tworzy produkty on-line, które reklamuje za pomocą zdjęć, na których ktoś mu brutalnie podkręcił błękit oczu w Photoshopie. Uśmiecha się tak, jakby go ktoś niewidzialny ciągnął za kąciki ust. Konia z rzędem temu, kto mi wytłumaczy, dlaczego większość, jeśli nie wszyscy przedstawiciele nurtu „rób to co kochasz i przyciągaj do siebie to, czego pragniesz” ubierają się podobnie i nie jest to styl, który nazwałabym „inspirującym”.

Jak zbliżyć się do wymarzonego życia?

Dobrze, to były uwagi poboczne. Przejdę do meritum. Ta książka nie jest obciachowa i  jeżeli ktoś, kto szuka odpowiedzi na pytanie jak zbliżyć się choć trochę do wymarzonego życia, ją kupi, może liczyć na rzetelny, interesujący wywód, podparty własnym doświadczeniem błękitnookiego Doyla. W książce nie ma męczących, amerykańskich zabiegów, które są często stosowane w tak zwanych poradnikach życiowych, a które na kogoś wychowanego wśród ponurych Słowian, mogą działać z odwrotnym skutkiem, niż zamierzony.

Czego można oczekiwać po książce? Zachęty do określenia własnej wizji (popieram). Podkreślania, że „zawsze mamy wybór” (to prawda). Promowania idei bycia wdzięcznym za to, co się ma (piękna sprawa). Właściwie autor kręci się wokół bardzo uniwersalnych prawd. Pytanie jednak do kogo mówi.

Czego oczekujesz i kim jesteś?

Czyli istotne jest tutaj pytanie „kim jesteś?”. Czy jesteś osobą, która szuka gotowych recept? Kiedyś prowadziłam warsztat, na którym dzieliłam się swoim doświadczeniem z procesu odkrywania tego, co kocham robić i moich wzlotów i upadków z podążania tą ścieżką. Dziewiętnaście osób słuchało uważnie, a jedna wstała i powiedziała, że myślała, że to będzie warsztat na którym ktoś przyjdzie i powie jej „co ona ma zrobić”. Krok po kroku.

Otóż ani ja, ani Bob Doyle nie jesteśmy dostarczycielami gotowych przepisów na wspaniałe życie. Bob Doyle dzieli się swoim doświadczeniem i zaprasza do rozmowy. Zadaje dużo pytań. To ciekawsze niż wykłady ex cathedra. Udziela też dobrych rad, ale można wyczuć, że nie są to rady, których wysłuchał na drogim seminarium za kilka tysięcy dolarów, tylko takie, które płyną z tego, czego autentycznie doświadczył. Jednym słowem, dobrze się czyta.

Jeżeli jesteś osobą, która już robi to, co kocha i znalazła w sobie siłę, przeczytasz tę książkę z dużą przyjemnością i rozpoznasz w niej coś, co znasz, a być może twoja perspektywa wzbogaci się o taki, albo inny aspekt.

Dygresja na koniec (i druga książka)

Ale gdyby nagle trzeba było ewakuować się na jakiś czas na bezludną wyspę i można by było zabrać ze sobą tylko jedną książkę, myślę, że Bob Doyle zostałby w domu, a ze mną popłynęła by książka „Żywot Modrzejewskiej”, Józefa Szczublewskiego. I to nie dlatego, że mam ją dopiero od dziś, a Doyle’a już przeczytałam. Wybrałabym ją, bo mówi o kobiecie, która nie dość, że kochała to, co robiła, odnalazła w sobie gigantyczną siłę, a na dodatek nosiła piękne kapelusze i nikt jej nie podkręcał w Photoshopie błękitu tęczówek.

PS. Wspomnienie Heleny Modrzejewskiej z 1862 roku „W tym czasie czytałam malutką książeczkę zatytułowaną Higiena duszy przez Feuchterslebena. W tej książce autor starał się dowieść, że każde życzenie może być spełnione, jeśli się tego serdecznie pragnie. Wstałam z łóżka, tupnęłam nogą i zawołałam: „a zatem, ja chcę i będę wielką!” Tym krzykiem zbudziłam niańkę, obudziłam dziecko”
(cytat za: Józef Szczublewski, Żywot Modrzejewskiej, PIW)

Bob Doyle „Rób to co kochasz a znajdziesz w sobie siłę”

Wydawnictwo Studio EMKA 2013

Zdjęcie: shutterstock.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Założycielka Latającej Szkoły dla Kobiet www.latajacaszkola.pl, doświadczona trenerka z sześcioletnią praktyką, specjalistka od kreatywnych biznesów – redaktorka i pomysłodawczyni przewodnika „Kraków kobiet” (ha!art).
Podyskutuj

Polecane artykuły

oferty
pracy
Sprawdź pełną listę
baza
pracodawców
Pracodawca przyjazny rodzicom
Reklama
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie