Czego szukasz

Matka składana

Publikujemy fragment najnowszej książki Pauliny Młynarskiej „Na błędach! Poradnik-odradnik”, która właśnie dzisiaj ukazała się nakładem Wydawnictwa Prószyński i S-ka.

W związku z premierą książki mamy dla Was konkurs i 3 egzemplarze książki do wygrania.

Wiele lat temu w sklepie GS gdzieś na Helu któreś z moich rodziców zakupiło wyplataną, wietnamską matę plażową. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie przyklejona do niej polskojęzyczna etykieta: „Matka składana”. Od tamtej pory hasło „Matka jest tylko jedna!” nie robiło już wrażenia na nikim z mojej rodziny. U nas matka była przede wszystkim SKŁADANA.

Kiedy sama zostałam matką, a jak już zdążyłam się pochwalić, zostałam nią nieco przedwcześnie i zupełnie bez planu, szybko zrozumiałam, że ta bawiąca nas do łez zbitka słów nosi w sobie drugie, a może nawet i trzecie filozoficzne dno.

„Matka składana” jest jak składany stolik turystyczny albo kanapa mogąca (po rozłożeniu) z powodzeniem służyć za łóżko. Jest trochę niepewna, ale w sumie spełnia swoją funkcję. Zdecydowanie można na niej polegać, chociaż nie traktuje siebie i swojej macierzyńskiej misji śmiertelnie poważnie. Kiedy trzeba, składa swoje macierzyństwo na czworo, chowa do kieszeni i rusza na podbój świata.

Jako samotna młodociana mama po prostu musiałam być „matką składaną”. Inaczej bym oszalała. Nie mogłabym się bawić, uczyć, romansować i pracować. Utonęłabym w zmartwieniach i lękach, pogrzebałabym żywcem wszystko, co w sobie lubię i cenię, czyli kreatywność, otwartość na nowe wyzwania, elastyczność i dystans do samej siebie. Jako „matka składana” nie zostałam matką Polką i poczytuję to sobie za wielki sukces. Ty też możesz zostać „matką składaną”, jeśli tylko wykonasz dziesięć poniższych kroków!

Krok 1: O ile to tylko możliwe, nie zwracaj zbyt wielkiej uwagi na to, że jesteś w ciąży

Pracuj, spaceruj, uprawiaj seks, pływaj i prowadź ożywione życie towarzyskie. Nie rób z siebie słonicy ani świętej matrony. Zdrowo się odżywiaj, dużo śpij, ładnie się ubieraj, często śmiej i nie zawracaj całemu światu gitary swoim „stanem błogosławionym”.

Krok 2: Zapisz się do szkoły rodzenia i naucz oddychania przeponowego

Przepona to mięsień – nie wystarczy wiedzieć, jak należy oddychać, należy to wyćwiczyć. W ten sposób zwiększysz swoje szanse na bezpieczny poród. Na zajęciach spotkasz inne kobiety oczekujące dzieci i w ich towarzystwie bezkarnie zrealizujesz swoją potrzebę rozmawiania o ciąży i nadchodzącym porodzie, co pozwoli odetchnąć reszcie świata!

Krok 3: Przemyśl, jak i gdzie chcesz urodzić

Nie ulegaj modom! Nie słuchaj znajomych, koleżanek i ciotek. Słuchaj tylko siebie i swojego faceta. Jeśli jedno z Was czuje opór przed wspólnym porodem, uszanujcie to! A może zechcesz rodzić w towarzystwie siostry, mamy albo przyjaciółki? To Twój wielki i ważny dzień i Twój komfort jest tu najważniejszy.

Krok 4: Nie poddawaj się laktacyjnemu terrorowi

To fakt, że dla dziecka najlepszy będzie Twój pokarm i że jest to najtańszy i najprostszy sposób karmienia niemowlaka, jednak jeśli musisz szybko wrócić do pracy albo czujesz niechęć do przystawiania dziecka do piersi i wolisz karmić butelką, to Twoja sprawa. Nikomu nic do tego. Miliony bardzo dobrych matek wykarmiły swoje pociechy butelką.

Krok 5: Zainwestuj w dobrą chustę do noszenia dziecka…

… a kiedy podrośnie, w porządne nosidło na plecy. To o wiele wygodniejszy sposób na przemieszczanie się z maluchem niż wózek. Weź przykład z matek z krajów Azji, Afryki czy Ameryki Południowej. Podróżując po świecie, zauważyłam pewną prawidłowość: im mniej wózków na ulicach, tym spokojniejsze dzieci. Dzieci noszone na plecach lub przy piersi są nasycone bliskością mamy i utulone. Sama prawie nie korzystałam z wózka, ponieważ jako „matka składana” potrzebowałam obu rąk (w jednej zakupy, w drugiej pies). Dodatkowo z nosidełkiem możesz mieć w nosie bariery architektoniczne i wędrować bez przeszkód.

Krok 6: Zabieraj swoje dziecko w podróże, do znajomych i dokąd tylko się da

Nie mów, że nie możesz uczestniczyć w życiu towarzyskim, ponieważ masz dziecko. Nie rób z niego wymówki, tylko naucz je współpracy z innymi i takiego zachowania, które sprawi, że Twoi znajomi nie będą pryskać w popłochu na wasz widok. Trzylatek jest w stanie zachować się przyzwoicie przy stole, zająć sobą przez pół godziny pod stołem albo oddać zabawie z innymi dzieciakami. Jednak to Ty musisz go nauczyć, jak nie zatruwać życia wszystkim wokół. Miej pomysł na to, czym zajmiesz swojego malucha w podróży albo u znajomych. Wytłumacz mu, dokąd się udajecie, co będziecie tam robić, gdzie spać i jakie czekają Was atrakcje. A kiedy zobaczysz, że dziecko naprawdę potrzebuje Twojej uwagi, daj mu ją. Nie tablet, nie kolejną bajkę w telewizorze, ale kwadrans intensywnej zabawy, przytulania lub rozmowy tylko we dwoje.

Krok 7: Nie infantylizuj swojego dziecka

Mały człowiek potrafi zaskakująco dobrze sobie radzić, jeśli tylko we wszystkim go nie wyręczamy. Zaradne dziecko, umiejące samodzielnie rozwiązywać proste problemy dnia codziennego, rozwija pewność siebie i poczucie własnej wartości. Nie obsługuj go na każdym kroku, nie nadskakuj i nie szalej, jeśli nie zje obiadu. Zamiast zrobić mu kanapkę, powiedz: „Zróbmy razem kanapkę”, a potem „Zrób nam kanapki!”. Rozwijaj w dziecku odwagę, koleżeńską postawę i wrażliwość na potrzeby innych. Szybko okaże się, że masz w nim superkompana. Zresztą nie tylko Ty!

Krok 8: Odmawiaj!

Jestem przekonana, że najbardziej skutecznym wychowawczo słowem świata, posiadającym wręcz magiczną moc, jest słowo: „Nie”. Nie kupuj dziecku wszystkiego, czego zapragnie. Powiedz „nie”, ale wyjaśnij, dlaczego odmawiasz. To nie znaczy, że masz zaprzeczać pragnieniu dziecka, które prosi o kolejny gadżet albo zabawkę. Ono pragnie tej rzeczy całym sobą. Uszanuj to, zaakceptuj, powiedz, że rozumiesz. Ale jeżeli na coś Cię nie stać albo uważasz, że dana rzecz stanowi tylko niepotrzebny przedmiot szpanu – odmów bez poczucia winy. Jeśli w przyszłości nie chcesz mieć na głowie roszczeniowego nastolatka, nastawionego wyłącznie na konsumpcję, nie miej skrupułów. „Matka składana” chce mieć pomocne, miłe dziecko, które rozumie, że ciuchy i fanty nie są w życiu najważniejsze.

Krok 9: Baw się, rozmawiaj, czytaj, uprawiaj sport…

… chodź do kina, galerii i parku ze swoim dzieckiem. Znajdźcie zajęcia, które będą dla was wspólną przyjemnością. Ja uwielbiałam jeździć z córką na nartach, ponieważ była to jedna z nielicznych aktywności, w których szybko mogłyśmy zostać partnerkami. Gdy Ala była w drugiej klasie podstawówki, jeździła już lepiej ode mnie! Kiedy mieszkałyśmy w Paryżu, często urządzałyśmy sobie niedzielny piknik w historycznych parkach miejskich. Często chodziłyśmy też do muzeów. Przed każdą z takich wizyt starałam się trochę przygotować, bym mogła służyć małej za przewodniczkę. Do trzynastego roku życia czytałam jej (a właściwie nam) wieczorami na głos. Niemal każdego lata wyjeżdżałyśmy razem pod namiot. Zdarzało się, że po wielu godzinach spędzonych za kierownicą padałam wykończona w samochodzie, gdy docierałyśmy na kemping. Wtedy Ala rozstawiała namiot, dmuchała materac i rozkładała śpiwory. Robiła to bez szemrania, o czwartej nad ranem, po ciemku, z czołówką na głowie, a miała dziesięć, jedenaście, dwanaście lat. Potem budziła mnie słowami: „Mamo, gotowe!”. I wiem, że czuła przy tym ogromną satysfakcję.

Krok 10: Mów dziecku prawdę, ale nie całą!

Każdy człowiek, duży czy mały, lubi wiedzieć, na czym stoi. Jeśli masz kłopoty finansowe, sercowe albo zawodowe, planujesz przeprowadzkę (albo czyjąś „wprowadzkę” do waszego świata), nigdy nie działaj z zaskoczenia! Mów uczciwie, co jest grane. Oszczędź jednak dziecku swoich lęków i analiz. Od tego masz przyjaciółki, znajomych i krewnych. Kiedy coś się nie składa, „matka składana” umie to poskładać. Dzieciak to wie i może się na tym oprzeć. „Na kulawej naszej barce” też da się wypłynąć na spokojne wody. Powodzenia!

UWAGA KONKURS!

Każda z nas ma taki swój własny, życiowy „poradnik-odradnik”…

Jaką poradę i jaką „odradę” dałabyś młodej mamie? Napisz w formie komentarza pod tym artykułem lub pod naszym konkursowym postem na FB.

3 najciekawsze odpowiedzi nagrodzimy książką Pauliny Młynarskiej „Na błędach! Poradnik-odradnik”.

 

Na Wasze odpowiedzi czekamy do 8 kwietnia (środa) do końca dnia. Wyniki konkursu ogłosimy we czwartek, 9 kwietnia.

Wyniki:

Osoby nagrodzone w konkursie: Anna Chmielewska, Małgorzata Rymarkiewicz, Weronika Baran. Gratulujemy!

Dziękujemy za wspólną zabawę

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Podyskutuj

Jak zadbać o dietę i przestać chorować?

O swoje zdrowe odżywianie powinniśmy dbać przez cały rok, niezależnie od zdrowia, czy samopoczucia, jednak jak to bywa w praktyce wszyscy wiemy. Życie w biegu i ciągłym pośpiechu sprzyja sięganiu po żywność przetworzoną, fast foody, słodycze i podobnym produktom. Warto jednak zadbać o swoją odporność, a właściwe odżywianie jest najlepszym ku temu sprzymierzeńcem. Jak zdrowa dieta wpływa na wzmocnienie naszej odporności?

Jesteś tym, co jesz

Przysłowie znane od dawien dawna, jednak nie wkładajmy go pomiędzy legendy, gdyż niesie za sobą dużo prawdy! Zrównoważona dieta, czyli taka, której makroskładniki są odpowiednio zbilansowane to klucz nie tylko do zdrowia, ale i szczęścia oraz energii. W końcu nic tak nie poprawia humoru, jak dobry posiłek i wypoczęty organizm.

Myśląc o zdrowym odżywianiu nie musimy mieć przed oczami wyłącznie warzyw i owoców. Są one niezmiernie istotne, ze względu na bogate ilości witamin i minerałów, jednak musimy pamiętać, by każdego dnia dawać naszemu organizmowi zarówno białka, tłuszcze, jak i węglowodany.

Nieprawidłowa wartość energetyczna diety to szybki sposób na osłabienie organizmu, co z kolei przekłada się na brak siły do walki z drobnoustrojami. A na rozwój choroby nie trzeba już długo czekać…

Dbaj o nawodnienie

Każdego dnia powinniśmy dostarczać do naszego organizmu około 2 litrów płynów. Kiedy temperatura na dworze jest niska jest to szczególnie istotne, gdyż nawet lekkie odwodnienie to prawdziwa zachęta dla wszelakich wirusów i bakterii. Do napojów warto dodać naturalny miód i imbir. Taka herbatka nie tylko ogrzeje Cię po powrocie do domu, ale przede wszystkim taka mikstura to kopalnia wartości odżywczych.

Miód działa przeciwzapalnie, chroni gardło i wzmacnia odporność, natomiast imbir to wspaniały pomocnik w obniżaniu poziomu cukru we krwi, ma także właściwości przeciwzapalne i przeciwbólowe. Po takim eliksirze mocy staniesz się nietykalny dla wirusów i bakterii.

Produkty z witaminą C

Ta witamina bierze nieoceniony udział w budowaniu naszej odporności. Warto więc wyrobić sobie codzienny nawyk, by każdego poranka zażywać jedną tabletkę tej witaminy. Oprócz tego zwracajmy uwagę, by na zakupach w naszym koszyku lądowały te produkty, które zawierają jej spore ilości. Do wyboru do koloru, najwięcej tego składnika znajdziesz w natce pietruszki, papryce, brokułach, kalafiorze, szpinaku.

Jako ciekawostkę, warto wspomnieć, że zapewne wielu z nas witamina C kojarzy się głównie z cytryną, prawda? Ku zaskoczeniu wielu osób, gdyby tak zebrać wszystkie produkty zwierające tę witaminę, cytryna byłaby dopiero na 16 miejscu pod względem jej bogactwa.

Jak zadbać o dietę?

Gdy brakuje Ci czasu na przygotowywanie zdrowych posiłków oraz planowanie listy zakupów i czytanie składów, warto oddać swoje zdrowie w ręce profesjonalistów. Catering dietetyczny w Krakowie zaproponuje Ci najlepszą dietę, z którą nie będziesz musiał martwić się o niedobór składników wzmacniających odporność.

Kluczowe w dbaniu o wzmocnienie odporności jest nie tylko przykładanie uwagi do zdrowego odżywiania. Aby cieszyć się pełnią zdrowia niezależnie od temperatury panującej na zewnątrz, pamiętaj o odpoczynku i dużej ilości snu, bo regeneracja to podstawa witalności.

Kolejna kwestia to aktywność fizyczna, uprawianie jej wpływa nie tylko na kondycję ciała, ale również zdrowia. Nawet 30 minutowy spacer pomoże we wzmacnianiu odporności. Oprócz witaminy C, warto również suplementować witaminę D, gdyż w pochmurne i mroźne brakuje słońca, które mogłoby nam jej dostarczać.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:

Fryzjer Warszawa – którego najlepiej wybrać?

Fryzura jest poniekąd wizytówką człowieka. To jak dbamy o włosy jest odzwierciedleniem tego jak dbamy o siebie. Planując wizytę u fryzjera w Warszawie, warto zapoznać się z różnymi, dostępnymi ofertami i wybrać tę, która oferuje najlepsze zabiegi pielęgnacyjne i fryzjerskie dla włosów.
kobieta w salonie fryzjerskim ma przycinane blond włosy

Kolor i długość dopasowane do twarzy

Niezależnie od tego, czy planujesz dużą zmianę wizerunkową, czy tylko drobne zmiany w długości włosów, warto udać się do profesjonalnego salonu. Fryzjer powinien podchodzić do każdego klienta indywidualnie. Najlepiej jeżeli potrafi on dobrze wytłumaczyć klientowi w jakiej fryzurze, będzie wyglądać najkorzystniej. Często zdarza się tak, że pewna wizja fryzury, która spodobała nam się u kogoś innego, nie będzie dobrze wyglądać dobrana do naszego kształtu twarzy i koloru karnacji. Wtedy dobrze jest zaufać sprawdzonemu fryzjerowi, który najlepiej będzie wiedział, jaką fryzurę dobrać. Koloryzacja i strzyżenie to podstawowe zabiegi fryzjerskie, które mogą jednak uratować zniszczone włosy. Końcówki warto podcinać co kilka miesięcy, by włosy pozostawały w dobrej kondycji.

Pielęgnacja na najwyższym poziomie

Pielęgnacja włosów jest niezwykle ważna. Każda osoba ma swoją indywidualną strukturę włosów. Dobierając kosmetyki do pielęgnacji, należy dobrze zapoznać się charakterystyką włosów, między innymi z ich porowatością oraz PEH. Raz na jakiś czas warto udać się do sprawdzonego salonu fryzjerskiego i skorzystać z zabiegu pielęgnacyjnego.

Keratyna dla wymagających

Codzienne prostowanie włosów może być prawdziwą udręką. Jeżeli chcemy, aby nasze włosy przez długi czas zachowywały równy wygląd, najlepszym rozwiązaniem będzie skorzystanie z zabiegu keratynowego prostowania. Keratyna sprawia, że włosy stają się nie tylko wygładzone, ale również gładkie, lśniące i sprężyste. Takie zabieg daje efekty, które mogą utrzymywać się od kilku tygodni do nawet kilku miesięcy.

Odrobina szaleństwa na co dzień

Hitem ostatnich sezonów jest zdecydowanie przedłużanie włosów różnymi metodami. Jest to opcja bardzo korzystna, gdy chcemy zobaczyć jak będziemy się czuć w dłuższych niż dotychczas włosach. Profesjonalne salony fryzjerskie w Warszawie oferują takie zabiegi w różnych cenach. Należy pamiętać, że taka usługa powinna być wykonana bardzo starannie, tak by nie zniszczyć naturalnych włosów. Doczepiane włosy powinny być również materiałem wysokiej jakości, dobranym indywidualnie do klienta.

W Warszawie wszystkie te zabiegi, zrealizowane na najwyższym poziomie można wykonać w salonie Hairmate. Firma ta posiada kilka fili, położonych na terenie całego miasta, więc bardzo prosto można wybrać lokalizację dostosowaną do swoich potrzeb.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:

Polecane artykuły

oferty
pracy
Sprawdź pełną listę
baza
pracodawców
Pracodawca przyjazny rodzicom
Reklama
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×