Czego szukasz

Przychodzi mama do konsultanta kariery…

Często w rozmowie z mamami, które chcą powrócić do pracy zawodowej, powtarzają się pytania dotyczące poszukiwania pracy i budowania swojego wizerunku jako pełnowartościowego pracownika. Jest ich wiele i ile mam, tyle pytań. Poniżej przedstawiamy te pojawiające się najczęściej, wraz z wskazówkami, które mogą być pomocne podczas rekrutacji.

  • Joanna Krzykanowska - 12/07/2012

1. Jakiej pracy szukać, którą drogę wybrać?

Na to pytanie nie ma gotowej odpowiedzi. Mamy często podkreślają, że szukają bardziej elastycznego systemu pracy. Zastanów się, czy bardziej Ci odpowiada praca na niepełny etat, ale nadal wykonywana w siedzibie pracodawcy, czy może, jeśli istnieje taka możliwość, wykonywanie obowiązków służbowych zdalnie. Przemyśl, jaka praca sprawiała Ci największą satysfakcję. Na jakim stanowisku i w jakiej branży chcesz pracować? Określ konkretny cel. Jeśli będziesz wiedziała, czego chcesz, łatwiej Ci będzie to znaleźć.

Więcej na ten temat w artykule: Zanim zaczniesz szukać pracy, ustal priorytety.

2. Jak przygotować CV, aby było zauważone przez pracodawcę?

CV to nasza wizytówka. Jest to bardzo ważny etap szukania pracy. Dobre CV to połowa sukcesu! Dlatego warto poświęcić kilka chwil na jego przygotowanie.

Podstawa to dane kontaktowe. Pracodawca musi wiedzieć, jak się może z Tobą skontaktować, dlatego nie można pominąć numeru telefonu czy adresu e-mail. Nie używaj adresu e-mail złożonego z przezwisk, zdrobnień.

Jeśli decydujesz się umieścić zdjęcie w swoim CV, to musi ono być odpowiednie. Zdjęcia z wakacji, na kanapie lub z imprezy ze znajomymi są wykluczone.

Najistotniejszą częścią CV są dane dotyczące doświadczenia zawodowego. Często powtarzanym błędem jest rozpoczynanie informacjami o wykształceniu. Jeśli masz jakiekolwiek doświadczenie zawodowe, zacznij właśnie od niego!

Informacje na temat zatrudnienia wpisuj w odwróconej chronologii, zaczynając od najbardziej aktualnych. Podanie nazwy pracodawcy i stanowiska to za mało. Dlatego pamiętaj, aby podać zakres obowiązków na każdym obejmowanym stanowisku. Nie rozpisuj się zbytnio, bo CV to nie jest szkolne wypracowanie. Napisz tylko o tych najbardziej istotnych obowiązkach.

Analogicznie do okresów zatrudnienia – podaj pełny okres nauki, zaczynając od szkoły ukończonej ostatnio. 

Jeśli ukończyłaś kurs, który może być istotny z punktu widzenia pracodawcy, do którego składasz aplikację, warto o nim wspomnieć.

Ważnym elementem CV są umiejętności. Jeśli piszesz o umiejętności obsługi komputera, wymień programy, które znasz i z którymi pracowałaś. Wspominając o językach obcych, należy podać stopień ich znajomości. Pamiętaj, aby napisać prawdę, gdyż może to zostać zweryfikowane podczas rozmowy kwalifikacyjnej. 

Często pomijanym fragmentem w CV są zainteresowania. Zupełnie niepotrzebnie. Zainteresowania i hobby mogą o Tobie dużo powiedzieć pracodawcy. Masz szansę przedstawić siebie jako interesującą osobę, która ma pasje i ciekawie spędza wolny czas. Pod warunkiem, że oczywiście napiszesz prawdę. Jeśli umieścisz nieprawdziwe informacje, narazisz się na niepotrzebny stres i spowoduje to, że wydasz się osobą mało wiarygodną.

Nie zapomnij o zgodzie na przetwarzanie danych osobowych. Pracodawca nie ma prawa przetwarzać danych osobowych bez Twojej zgody i może z tak błahego powodu odrzucić Twoją aplikację już na wstępie.

Wysyłanie tego samego CV do wszystkich pracodawców nie jest skuteczne. Jeśli zależy Ci na konkretnej pracy i odpowiadasz na ogłoszenie do konkretnej firmy, dokumenty powinnaś przygotować w odpowiedzi na daną ofertę.

3. Jak mam zaznaczyć w CV lukę w zatrudnieniu spowodowaną wychowywaniem dziecka?

Polecam przerwę potraktować jako czas rozwoju, a nie stagnacji. Warto podać pracodawcy kilka przykładów świadczących o tym, że wykorzystałaś ten czas na, między innymi, inwestycję w siebie. Określ czasowo przerwę związaną z macierzyństwem. Podaj kilka informacji, co w tym czasie robiłaś, oprócz opieki nad dzieckiem, jakie kompetencje rozwinęłaś. 

Więcej na ten temat już wkrótce w serwisie Mamo Pracuj! Czytajcie nas!

4.  Przez przerwę w zatrudnieniu wypadłam z rynku, zrobiłam krok do tyłu. Jak oceni to pracodawca? Co mówić podczas spotkania rekrutacyjnego?

Częstym błędem jest postrzeganie przez same mamy urlopu macierzyńskiego lub wychowawczego jako cofnięcia się w karierze. Po dłuższej rozmowie z wieloma mamami okazuje się jednak, że mamy w tym czasie bardzo się rozwinęły i oprócz opieki nad dzieckiem inwestowały w swoją karierę, nawet o tym nie wiedząc.

Mając małe dziecko, każda mama doskonali w sobie taką cechę jak wielozadaniowość, zarządzanie czasem. Umiejętność wykonywania, z powodzeniem, kilku rzeczy jednocześnie (opieka nad dzieckiem, zajmowanie się domem) to jest atut. Dodatkowo np., jeśli rozpoczęłaś studia podyplomowe, pomagasz prowadzić firmę rodzinną, dorabiasz kilka godzin w tygodniu lub budujesz dom, to przecież wymaga to umiejętności dobrej samoorganizacji i zarządzania czasem. Ponadto, mając małe dziecko jesteś kandydatką na lojalnego pracownika. Mamie zależy na stałej pracy, związaniu się z pracodawcą na dłużej. Potencjalnie nie będziesz skłonna do częstej zmiany pracodawcy. To może być Twoja kolejna mocna strona.

Uczestnictwo w kursach, dokształcanie się to może być kluczowy argument wskazujący na rozwijanie własnych kompetencji. Urlop macierzyński w takim przypadku to nie tylko wychowywanie dziecka, to również inwestowanie we własny rozwój. Studia, kursy są okazją do uzupełnienia i rozwinięcia posiadanej wiedzy. To wartość dodana w twojej karierze. Fakt, iż podjęłaś naukę i doskonalisz swoje kwalifikacje, najlepiej świadczy o tym, że nie „wypadasz z obiegu”. Dla pracodawcy pracownik, który rozwija siebie, wpływa na rozwój firmy. 

Proponuję zastanowić się i przeanalizować, jakie cechy wykształciłaś w sobie podczas opieki nad dzieckiem, jakie kwalifikacje zdobyłaś i co zawodowo robiłaś. Sama się zdziwisz i na pewno dojdziesz do wniosku, że to był bardzo pracowity i owocny czas.

5. Jak odpowiedzieć na pytanie na rozmowie kwalifikacyjnej, dotyczące łączenia obowiązków domowych z pracą?

Zdarza się, że pracodawcy mylnie postrzegają mamy jako kandydatki mniej „wydajne”, ze względu na dzieci. Znam wiele mam, które z powodzeniem łączą obowiązki pani domu z pracą zawodową. Warto wspomnieć, że nie będzie stanowiło to dla Ciebie problemu lub że w obowiązkach nad opieką nad dzieckiem będzie wspierał Cię mąż, teściowa, niania. Wspomnij, że opieka nad dzieckiem, prowadzenie domu wykształciła u Ciebie wspomnianą wcześniej umiejętność łączenia wielu zadań, więc nie będziesz miała problemu z pogodzeniem pracy z zadaniami domowymi.

Powrót do pracy po urlopie macierzyńskim lub wychowawczym to wyzwanie dla mamy. Jak wiele kobiet masz prawo mieć obawy, wątpliwości. Bardzo ważne jest Twoje nastawienie. Pozytywne myślenie, przede wszystkim o sobie, jest bardzo ważne. Zatem głowa do góry, pierś do przodu i ruszaj na podbój rynku pracy!

Zdjęcie: sxc.hu

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Krzykanowska
Założycielka serwisu www.kreatorzykariery.pl oraz właścicielka agencji zatrudnienia. Na co dzień wspiera swoich klientów, w zakresie doboru personelu, planowania kariery i przygotowywania profesjonalnych CV i listów motywacyjnych. Prywatnie żona i mama ślicznej Malwinki.
Podyskutuj

Dlaczego Kopciuszek nie awansuje, a Macocha zagarnia premię?

Która z nas nie zna bajki o Kopciuszku? Oj podejrzewam, że niektóre z nas znają ją aż za dobrze. Jako dzieci chłonęłyśmy bajki. Uwielbiałyśmy ten świat, gdzie wiadomo, że dobro zwycięża, a zło zostaje pokonane. Niejedna z nas chciała być księżniczką, przymierzała balowe suknie, marzyła o księciu na białym koniu i życiu długim, szczęśliwym w pięknym zamku za siedmioma górami. Tak było, kiedy byłyśmy małe. Potem wkroczyłyśmy w dorosłe życie i okazało się, że nasze „bajki” wyglądają bardzo różnie i czasami jest im wręcz daleko od bajkowego świata.
  • Magdalena Nowacka - 07/10/2019

Moja bajka…

A jak wygląda obecnie nasza „bajka”? My współczesne kobiety to kobiety wielozadaniowe, pracujące bardzo intensywnie na etatach lub we własnych firmach, próbujące godzić tysiące obowiązków i łapać równowagę między pracą, domem, rodziną, najbliższymi, a swoimi potrzebami.

Pracuję z takimi kobietami i wiem, jak dużo od siebie wymagają i ile dają z siebie. Tyle, że dość często ich wysiłki i zaangażowanie nie są zauważane. Szczególnie dobrze widać to w pracy, gdzie często spotykamy je na średnim szczeblu zarządzania i specjalistycznych stanowiskach, czyli tam, gdzie trzeba się zająć mniej prestiżowymi zadaniami.

Rodzi się wtedy pytanie: dlaczego? I tutaj z pomocą przychodzi nam Kopciuszek. Ta bajka dość mocno tkwi w głowach współczesnych kobiet i bardzo przekłada się na rzeczywistość, w której funkcjonujemy. Jest pełna archetypów.

Główne z nich to:

  • Ciężko pracuj, aż wreszcie spotka Cię upragniona nagroda.
  • Nie wychylaj się – skromność popłaca.
  • Czekaj cierpliwie na księcia lub dobrą wróżkę – to Twoje wybawienie i dzięki temu osiągniesz sukces.
  • Praca uszlachetnia.

I tak karmione tymi wzorcami od dzieciństwa, przenosimy je na nasze dorosłe życie, także to zawodowe, a tu okazuje się, że macocha rządzi, a  my „Kopciuszki” nie awansujemy, nie zbieramy premii, wykonujemy prace nieatrakcyjne i często zmagamy się  z syndromem lepkiej podłogi.*

Nie skarżymy się, co najwyżej potem w domu trochę się złościmy i uprzykrzamy życie bliskim, ale tak naprawdę cierpliwie oddzielamy groch od ciecierzycy dosypywany nam w kolejnych e-mailach i czyścimy z mozołem naczynia w kolejnych „prestiżowych” projektach.

Znacie takie sytuacje? Kobiety, które spotkałam i z którymi pracuję, doświadczają tego na co dzień w pracy. Co możemy zrobić, żeby przestać być tylko Kopciuszkiem? Żebyśmy przestały być jedynie pomocami kuchennymi, a weszły na tzw. salony zawodowe?

Złą królową być…

Odpowiedź jest stosunkowo prosta. A może by tak spróbować być trochę macochą albo złą królową? Postacie te w bajkach są pokazywane jako negatywne, ale każda z nich ma również cechy pozytywne, które przydatne są we współczesnym świecie zawodowym. Kobiety te są: skuteczne, asertywne, widoczne, zdeterminowane, przedsiębiorcze, konsekwentne, mają własne zdanie i je prezentują, znają swoją wartość.

Znacie takie kobiety w swoim otoczeniu? Na pewno tak. Wiem, że „Kopciuszki” czasami zazdroszczą trochę tym macochom i złym królowym, które pojawiają się w ich świecie. Ale może warto czasem się im przyjrzeć i zaczerpnąć trochę od nich tego, co ułatwi nam budowanie większej pewności siebie, stania się bardziej widoczną w pracy, a także da możliwość sięgania po bardziej atrakcyjne zadania i projekty. Mówi się, że te cechy ułatwiają kobiecie sukces w życiu zawodowym. Na potwierdzenie tego przytoczę badanie firmy Deloitte „SheFo” z 2011, które w podsumowaniu mówi tak:

„Kobiety wspinające się po szczeblach kariery powinny postawić na własny rozwój i wciąż wzmacniać poczucie własnej wartości oraz pewności siebie. Dobrze, aby odważniej wyrażały swoje zdanie na tematy strategiczne i budowały swoją przewagę w oparciu o swoje – kobiece – silne strony, np. umiejętności komunikacyjne. Dążąc do stanowiska zarządzającego, warto poszerzać kompetencje – angażować się w projekty w innych działach, uczestniczyć w szkoleniach dla handlowców, zapoznać się z działem produkcji”.

A zatem do dzieła!

Wiem, że droga od Kopciuszka do królowej to nie lada wyzwanie, ale wiem też, że jest ona możliwa. Żadna z kobiet, która odniosła sukces w życiu zawodowym, nie mówiła, że przyszło to łatwo. Wiele z nich mówiło, że pomogły im w tym także różne cenne rady i wskazówki od innych.

I dlatego chce Was dziś zostawić z kilkoma wskazówki, które mogą Wam pomóc w budowaniu pewności siebie i sięganiu po to, czego chcecie:

  • Szukaj każdej okazji do tego, żeby móc zaprezentować siebie i swoje osiągnięcia.
  • Jeżeli masz tylko ochotę zabrać głos, to rób to.
  • Dbaj o swój rozwój i realizację swoich potrzeb, nie czekaj aż spełni je dobra wróżka.
  • Bądź królową – nie siedź w kącie, działaj, próbuj, jeżeli czegoś chcesz, to po to sięgaj. Królowa tak robi!!!
  • Przypatruj się innym kobietom, które osiągnęły sukces w jakiejkolwiek dziedzinie życia. Czerp z nich, spotykaj się z nimi, ale nie kopiuj ich.
  • Zakup notes i codziennie zapisuj sobie w nim, za co jesteś sobie wdzięczna i w czym jesteś dobra.
  • Znajdź kogoś, kto będzie Cię inspirować i zachęcać do działania.

Niektóre z nas pozostają w tym świecie marzeń i baśni przez całe dorosłe życie, nie rozumiejąc metaforycznego przekazu bajek i nie odczytując ukrytego w nich przekazu. Może pewnego dnia przybędzie ten książę, może dobra wróżka ulituje się nad nami i sprawi, że się świat odmieni… ale  może zamiast czekać, zacząć działać. Bo jak mówi Lois P. Frankel :

„Ten kto się upomina, dostaje to o co prosi i nie ma w tym nic niestosownego”.

* Oznacza trwałe przylepienie do stanowiska z najniższego poziomu dochodów i prestiżu, bez możliwości awansu np.: sprzątaczka, pomoc domowa, personel administracyjno-biurowy, pielęgniarka.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Magdalena Nowacka
Trenerka i kobiecy doradca zawodowy. Pracuje z kobietami nad ich rozwojem osobistym i zawodowym. Prowadzi szkolenia i doradztwo indywidualne dla kobiet, które mają własne firmy. Od 2002 zajmuje się zawodowo pracą trenerską. Prowadzi własną firmę doradczo-szkoleniową.
Podyskutuj

Moja kariera w moich rękach? Hm…

Masz poczucie, że przebieg Twojej kariery zależy wyłącznie od Ciebie, czy też wydaje Ci się, że jesteś tam, gdzie zaprowadził Cię los?
  • Hanna Pietrzak-Trzcińska - 03/10/2019
kobieta w ciąży trzyma laptop i coś w nim notuje

Chociaż może bardzo byśmy chciały, by nasza ścieżka zawodowa biegła po trasie, którą same sobie wyznaczamy, to jednak nie da się ukryć, że często przypadek sprawia, że skręcamy w tę czy inną stronę.

W pętach biologii

Specjalnie używam rodzaju żeńskiego, nie tylko dlatego, że tekst dedykowany jest mamom, ale też z przyczyn … biologicznych. Jakbyśmy bowiem nie chciały walczyć o równouprawnienie, to jednak nadal, zwłaszcza nas, z obranej drogi zawodowej może skutecznie zawrócić ciąża (i ta precyzyjnie zaplanowana i ta „nadprogramowa”). Co więcej, także zwycięski plemnik w całkiem innym organizmie może się przyczynić do podjęcia przez nas pracy w tym, a nie innym miejscu. A wiem co mówię pracując aktualnie na zastępstwo szczęśliwej matki.

Szczęśliwy traf

Oczywiście te przypadki nie kręcą się wyłącznie wokół naszych i cudzych ciąż. Drugą pracę dostałam dlatego, że dobrze wstrzeliłam się w czas, gdy pracodawca pilnie potrzebował kogoś na miejsce odchodzącej osoby. Nie dawał nawet ogłoszenia, czasu było mało, a ja zadzwoniłam dowiedzieć się co z moim wcześniej wysłanym CV, akurat w idealnym momencie. (Mam przy tym wrażenie, że gdyby nie ten telefon nikt do owego podania by nie sięgnął). Spędziłam tam wiele miłych i owocnych lat.

Wzburzone morze

Trzeba przyznać, że polski rynek pracy jest jak morze – i to raczej Bałtyk, a nie Adriatyk, i częściej w czasie sztormu. Czy to jednak oznacza, że powinniśmy jedynie dawać nieść się fali, z rzadka ruszając rękami? Kto mimo niskiej temperatury pluska się od czasu do czasu w naszym cudownym morzu wie, że trudno się w nim po prostu unosić (a wiecie dlaczego? – niskie zasolenie! mniejsza wyporność!).

Dlatego nawet jeśli nie zawsze możemy precyzyjnie wytyczyć ścieżkę swojej kariery – nie warto zdawać się tylko na los. Energiczne machanie rękami podczas kąpieli w zimnym morzu przejawia się w ciągłym doszkalaniu, nawet gdy możemy na nie poświęcić tylko pół godziny podczas drzemki dziecka. Podejmowaniu studiów – choćbyśmy miały być najstarsze w grupie (tak, wiem, to dziwne uczucie, znam je z autopsji).

I pamiętaj – nawet gdy wydaje Ci się, że leżysz spokojnie na zacisznej plaży nie warto tracić czujności – kto wie, czy gdzieś tam nie czai się fala, która wytrąci Cię z tej komfortowej sytuacji?

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Hanna Pietrzak-Trzcińska
Z wykształcenia jestem pedagogiem kulturalno-oświatowym, póki co wiedzę ze studiów wykorzystuję do wychowywania dwóch synów. Skończyłam też studia podyplomowe Marketing w sieci. Kilka lat pracowałam w księgarni internetowej wydawnictwa, a ponieważ w życiu nigdy nie jest za późno na zmianę, obecnie poszukuję nowych możliwości zawodowych, dlatego postanowiłam zostać Panią do pisania - panidopisania.pl Rozrywkowo prowadzę bloga sarkazmprzykawie.blogspot.com.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail