Czego szukasz

Program „Kapitał ludzki” – zainwestuj w kobiecą przyjaźń

Czy kobiety potrafią się przyjaźnić? Czy potrafią się wspierać i doceniać? Dlaczego warto zadbać o kobiecą przyjaźń i dlaczego to takie ważne? Co nam dają takie dziewczyńskie (jak mawia córka mojej koleżanki) spotkania?

  • Katarzyna Przyjemska-Grzesik - 23/02/2012

Pierwszą, i bez wątpienia najistotniejszą, relacją „kobieta – kobieta” jest relacja „matka – córka”. Często trudna, pełna zmagań i emocji. Bywa, że te niełatwe kontakty rzucają się cieniem na dalsze postrzeganie kobiecej przyjaźni. Nie wszystkim z nas dane było doswiadczyć jej dobrodziejstwa. Czasem, wraz z różnymi życiowymi zawirowaniami, ścieżki nawet najlepszych przyjaciółek rozchodzą się.

Nowa ja – Matka

Kiedy na świat przychodzi Mały Człowiek, cały, do tej pory w miarę uporządkowany, świat wywraca się do góry nogami. Właściwie przestaje istnieć kobieta jako Kobieta, pojawia się „nowa osoba” – Matka. Mały brzdąc, będący jednocześnie wielką radością i szczęściem, zabiera zarazem większośćprywatnej przestrzeni Matki, absorbując ją i w dzień, i w nocy. Bywa, że niełatwo jest poddać się życiowej transformacji, odnaleźć w sobie miejsce dla nowego przybysza…

Do tego huśtawki nastrojów, tendencja do ciągłych porównań z innymi mamami, codzienna, monotonna rutyna i wrażenie, że to nigdy się nie skończy. A w tym wszystkim, coraz głośniejsze wołanie w środku: „A gdzie ja?!” Najgorsze, co można wtedy zrobić to pozostać samej ze sobą, z kłębiącymi się pytaniami i wątpliwościami. Jeśli odważymy się wychylić z naszej nasączonej smutkiem skorupki, przekonamy się, że nie jesteśmy jedyne. Bo oto w klatce obok mieszka inna młoda mama, która również nie czuje się pewnie. Przypadkowo spotkana na spacerze mama starszego już nieco berbecia może być dla nas niezwykle cennym drogowskazem.

Rozmowa z innymi kobietami może pomóc znaleźć odpowiedź na niepokojące nas pytania. Może roztoczyć wizję większej niezależności, która przychodzi wraz z dorastaniem dziecka. Albo przestrzec przed pułapkami kolejnych okresów rozwojowych. Podpowiedzieć nowy sposób radzenia sobie z uporczywa kolką. A co najważniejsze, może uzmysłowić, że problemy i smutki, które nas dotykają, nie są niczym wyjatkowym, że trapią większość kobiet i jak wszystkie zmartwienia, podzielone na inne życzliwe serca, tracą na swej sile i intensywności.

Na kłopoty? Przyjaciółka!

Etap, gdy dzieci były małe był dla mnie momentem, kiedy po raz kolejny uświadomiłam sobie, jak wspaniałym „wynalazkiem” jest instytucja przyjaciółki. I choć, niektóre z nich same jeszcze wtedy nie były mamami, to i tak rozmowa z nimi, przeniesienie się na chwilę do świata innych niż moje realiów i problemów, było cudowną odskocznią i wsparciem, które nie pozwalały mi całkiem zwariować. Odkrycie, że i inne matki mają czasem dość, że nie muszę być ideałem, by być dobrą mamą, danie sobie przyzwolenia na zmęczenie, smutek, a co najważniejsze na popełnianie błędów na karkołomnej ścieżce rodzicielstwa, przyniosło nieprawdopodobną ulgę. Nie doświadczyłabym jej, nie decydując się na spotkania, rozmowy.

Kilka lat później, gdy dzieciaki podrosły, a ja odzyskałam, a nawet poszerzyłam swą życiową przestrzeń, spotkałam na swej drodze zupełnie nowe kobiety. Młode, piękne, niezależne, ale i mające swoje problemy, a nawet będące na życiowych zakrętach. Nie przypuszczałam, że po stosunkowo krótkiej znajomości, z jednego zupełnie spontanicznego spotkania wyrośnie taka wspaniała grupa wspierających i troszczących się o siebie kobiet. Każda z nas jest inna, każda ze swoją historią i bagażem doświadczeń. Bagażem, którym dzieląc się, pomaga innym w rozwiązywaniu niełatwych nieraz dylematów. Powstała grupa, która potrafi cudownie się ze sobą bawić! Taki babski wieczór, w gronie osób lubiących się i dających sobie stuprocentową akceptację, to okazja do naprawdę szałowej zabawy, śmiechu, wygłupów i niebywałego relaksu.:-)

To doświadczenie zachęciło mnie do większej otwartości w stosunku do spotykanych, czasem zupełnie przypadkiem, ludzi. Dzięki niej w moim życiu pojawiły się kolejne kobiece przyjaźnie, podważające teorię, że wszystkie ważne dla nas relacje zawieramy w młodości.

Mnożenie przez dzielenie

W niektórych kobietach takie spotkanie, z gronem obcych zupełnie osób, może budzić nieco lęku i niedowierzania. Jednak, jak pokazuje moje doświadczenie, takie „ryzyko” przynosi naprawdę wspaniałe i obfite owoce. Warto więc może rozejrzeć się wokół i sprawdzić czy takich jak my – poszukujących – nie ma więcej. Takie kontakty to bardzo często impuls wywołujący cały szereg kolejnych zdarzeń. Można w te wspólne spotkania wpleść jakieś warsztaty, spotkania z psychologiem, wizażystką czy dietetykiem. Takie inicjatywy to szansa na odskocznię, nowe ciekawe znajomości oraz okazja do rozwoju swoich zdolności i pasji. Kobieta, która ma pasję, czuje się silniejsza, bardziej wyjątkowa i szczęśliwsza, a wszystkie te pozytywne emocje w prosty sposób promieniują na jej najbliższych. Jest więc to rodzaj „małej inwestycji”, która bardzo szybko zwróci się w dwójnasób. A przy tym pamietajcie, że – „Razem łatwiej i weselej” :-).

Zdjęcie: sxc.hu

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Katarzyna Przyjemska-Grzesik
Mama Zuzi i Jasia. Od ponad 2 lat realizuje swoje marzenia, prowadząc krakowską galerię Światłocień (www.swiatlocien.com.pl), w której odbywają się min. warsztaty rozwoju osobistego dla kobiet, i w której można porozmawiać, podzielić się doświadczeniami, pośmiać i odprężyć.
Podyskutuj

Mama w pracy, wiosna w szafie

Za oknem słońce, w powietrzu czuć wiosnę, czas więc na zmiany w szafie pracującej (lub pracy szukającej) mamy! Do wyboru mamy ogrom możliwości. Miks trendów, jaki można obserwować już od kilku lat, nadal się utrzymuje. Oznacza to, że tak naprawdę modne jest wszystko to, co aktualnie masz ochotę na siebie włożyć! Warto jednak przybliżyć kilka najsilniejszych trendów i podpowiedzieć, co spośród nich nadaje się do ubrania do pracy.
  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 27/02/2019
młoda kobieta przegląda swoja garderobę

Po pierwsze pastele

To trend wręcz stworzony do biura. Pastele sprawdzą się zarówno jako baza pod oficjalny żakiet czy kolor garsonki, jak również w wersji total look, czyli rozbielone barwy od stóp do głów. Tu jednak trzeba uważać, żeby całość zestawienia nie wyglądała zbyt cukierkowo. Najlepiej jako bazę wybrać biel lub beż i dodać dwa kolory pastelowe. Idealnym dodatkiem będzie odrobinę bardziej wyrazista pod względem tonacji biżuteria lub pasek, które podkreślą stylizację.

W makijażu warto postawić na naturalne podkreślenie urody, z palety cieni świeżości doda delikatny róż czy beż. Można podkreślić oczy kreską nad linią górnych rzęs (nadal bardzo modne), co wydobędzie ich kształt.

Po drugie neony

Intensywny pomarańczowy, kobalt, zieleń, żółć i róż. W wersji do pracy najlepiej zdecydować się na jedną z tych barw, zestawiając ją z bardziej stonowanymi dodatkami. Akcent można położyć w zasadzie na każdy element stylizacji: bluzce, żakiecie, spodniach/spódnicy, sukience, butach czy dodatkach. Jeśli w firmie nie obowiązuje ścisły dress code można pokusić się też o intensywny kolor paznokci czy niezbyt grubą neonową kreskę eye-linerem na górnej powiece. Odradzam jednak takie eksperymenty na oficjalne spotkania. Intensywnie kolorowy makijaż zostawmy lepiej na imprezę.

Półprzezroczystości

Zwiewne bluzki z cieniutkiego materiału do pracy? Jak najbardziej! Ten niezwykle kobiecy trend zagościł w świecie mody na dobre. Lekko przezroczysta koszula idealnie pasuje do marynarki czy blezera. Kusząca, a jednak stosowna. Należy jedynie pamiętać o tym, żeby efekt końcowy był subtelny, warto więc zaopatrzyć się w odpowiednią bieliznę. Taką stylizację najlepiej podkreślić makijażem naturalnym, gładką cerą i lekko zaróżowionymi policzkami. Odważniejszym polecam usta w kolorze wina.

Motywy zwierzęce

Aby przełamać monotonię, warto przekonać się do motywów fauny i flory. W sklepach można znaleźć nie tylko lamparcie cętki czy paski zebry, ale również wzory ptaków czy kwiatów. Taki motyw może znaleźć się zarówno na bluzce czy żakiecie, jak i na sukience, spódnicy, a nawet spodniach! Najbezpieczniej jednak zdecydować się na jeden wzorzysty element ubioru w ramach jednego zestawienia. Będziemy mieć pewność, że wszystko do siebie pasuje i nie ma przeładowania stylizacji.

Czas na zmiany

Pierwsze powiewy wiosny są świetnym pretekstem do zmian w wyglądzie. Pora więc pozbyć się już zimowych szarości, grubych płaszczy, swetrów i otworzyć się na nowe, świeże kolory. Warto wpuścić do swojej szafy odrobinę słońca, soczystej trawy czy błękitu nieba. W mojej już znalazło się kilka wiosennych akcentów, które nastrajają mnie pozytywnie każdego ranka. Gorąco polecamy!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj

Matka trójki dzieci na Wall Street, czyli zmiana kursu

Jak się pracuje młodej kobiecie w banku inwestycyjnym na Wall Street? Dyskryminacja kobiet widoczna gołym okiem, a w najbliższej perspektywie kryzys finansowy. Na dodatek bohaterka książki „Zmiana kursu” ma trójkę dzieci i niepracującego męża na głowie. Prawa do sfilmowania książki kupiła Reese Whiterspoon!
  • Joanna Gotfryd - 21/02/2019
książka Zmiana kursu

Być kobietą na Wall Street

Isabelle ma 36 lat, trójkę małych dzieci, niepracującego męża i jest dyrektorem zarządzającym w jednym z banków przy Wall Street. Niewiele kobiet pracuje w branży finansowej, a te, które pracują zastanawiają się czy próbować rozbić szklany sufit, działając jako „klub szklanego sufitu”, czy przyłączyć się do „wroga”?

Isabelle z jednej strony nie podoba się traktowanie jakiego doświadczają kobiety w banku, ale z drugiej strony uodporniła się i puszcza między uszy niewybredne zachowanie kolegów. To dzięki temu udało się jej zajść tak wysoko.

Mama trójki dzieci na Wall Street

Równocześnie kiedy Isabelle próbuje ukrywać w pracy, że jest matką (nie opowiada o dzieciach i swoich wyzwaniach związanych z rodzicielstwem), jej koledzy, mężowie niepracujących żon, chwalą się swoim ojcostwem na prawo i lewo. Kiedy spotkanie zarządu przeciąga się do późnych godzin wieczornych, Isabellę omija zabawa z dziećmi i możliwość poczytania im bajek przed snem. Trzeba przekupić nianię, żeby kolejny raz została dłużej.

Mąż Belli postanawia doskonalić się w jodze i dbaniu o własne ciało. Gardzi pracą na etat i zarabianiem dużych pieniędzy, co nie przeszkadza mu bez skrupułów korzystać z profitów i karty kredytowej opłacanej przez żonę.

Mieszkając na Upper West Side na Manhattanie i posyłając dzieci do najbardziej prestiżowego przedszkola przy Piątej Alei trzeba dopasować się do ludzi z wyższych sfer. Z jednej pensji opłacić kredyt, nianię, przedszkole, panią do sprzątania i osobę, która wyprowadza psa.

Kryzys finansowy

Jest rok 2008, nadciąga poważny kryzys finansowy. Isabelle przeczuwa, że rynek się zmieni, a wraz z nim zmieni się wszystko. Równocześnie na horyzoncie pojawia się były narzeczony głównej bohaterki, zabójczo przystojny i bogaty finansista Henry, który zaczyna pracę dla największego klienta Belli – co oznacza częste spotkania i rozmowy przez telefon.

Reese Whiterspoon

„Zmiana kursu” to bardzo dowcipna, choć w rzeczywistości mało śmieszna historia – jak życie każdej przepracowanej matki, osadzonej w toksycznym środowisku i mającej cały dom na głowie.

Książkę, wydaną niedawno przez Wydawnictwo Prószyński i S-ka napisała Maureen Sherry, była dyrektor zarządzająca w dużym banku na Wall Street, a prawa do sfilmowania tej historii kupiła Reese Whiterspoon.

Zdjęcie: Marta Puchalska

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail