Czego szukasz

Prawnik na macierzyńskim – jak blog może zastąpić kancelarię

Żeby nie wypaść z zawodowego obiegu, Ola będąc na urlopie macierzyńskim, zaczęła pisać bloga Prawnik na macierzyńskim. Dzisiaj blog ma już rok, Ola wróciła do pracy w kancelarii i wychowuje dwójkę dzieci. Wszystko to dzięki zamiłowaniu do prawa i… pisania.

  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 15/11/2013

Olu powiedz, kim jesteś i czym się zajmujesz?

Prywatnie jestem kobietą po 30-tce, żoną bardzo przyzwoitego i mądrego faceta, matką dwójki urwisów, które przyprawiają mnie czasem o ból głowy. Zawodowo radcą prawnym. Praktykującym. Mimo przeszkód wymienionych w zdaniu powyżej.

Skąd pomysł na pisanie bloga prawniczego okiem matki?

Zawsze miałam niezaspokojoną potrzebę pisania. Męczyłam moich znajomych długimi mailami, aż się zniecierpliwili i odesłali mnie na drzewo – sugerując założenie własnego bloga. Tematyka nasunęła się sama. Zaczęłam pisać spontanicznie, siedząc na kanapie pomiędzy pieluchą a kodeksem cywilnym. Ponieważ w pisaniu o pieluchach i zabawkach pewnie bym się nie sprawdziła, wybrałam połączenie, jakiego do tej pory na żadnym blogu wcześniej nie widziałam, tj. przepisy prawa widziane oczami matki – prawnika. Chciałam pisać o prawie w taki sposób, aby każdy mógł zrozumieć, co czyta bez sięgania do słownika wyrazów obcych. Sądząc po reakcjach czytelników był to strzał w dziesiątkę.

Czy planowałaś, że to będzie kiedyś Twój biznes, czy piszesz go dla czystej przyjemności?

Pisanie sprawia mi ogromną przyjemność, porównałabym to nawet do pewnego rodzaju uzależnienia. Przyjemność jest tym większa, gdy są z niej materialne korzyści. Jako radca prawny współpracuję na co dzień z kancelarią prawną CDZ i ta współpraca stanowi moje źródło dochodów, ale nie będę ukrywać, że „Prawnik na macierzyńskim” również zaczyna przynosić profity.

Gratuluję! A skąd czerpiesz tematy? Jak je wybierasz?

Tematów mam mnóstwo. Dostarcza mi je zarówno życie zawodowe, jak i prywatne. Żałuję, że nie starcza mi czasu na to by wszystkie przelać na papier.

Mamy (i nie tylko) znajdą tam mnóstwo przydatnych informacji…

Motto jakie mi przyświeca, to poruszanie właśnie tych problemów, z którymi my jako matki stykamy się na co dzień np. problemy z lekarzami, fotelikami dziecięcymi. Ujmuję je od strony prawnej. Cieszy mnie, że nie tylko matki do mnie zaglądają. Ponieważ tematyka bloga jest dość szeroka, wiele poruszanych tematów interesuje również facetów. I to niekoniecznie ojców.

Niedawno świętowałaś pierwsze urodziny bloga – i co dalej? Jakie masz plany?

Niezwykle sympatycznie upłynął mi czas razem ze społecznością, która rośnie w oczach, co mnie cieszy i motywuje do dalszego pisania. Moim kolejnym celem jest uświadomienie matkom, które do mnie wpadają na poranną kawę, albo podczas karmienia piersią, że mając dzieci można pracować zawodowo. Poza tym będę się starała konsekwentnie łamać stereotypy społeczne zgodnie z którymi prawnik to nadęty bufon w czarnej todze, posługujący się językiem niezrozumiałym dla reszty społeczeństwa.

O, my na pewno znamy kilka przemiłych prawniczek ;-). A co o blogu mówią Twoi przełożeni? Podoba im się?

Gdy po macierzyńskim wróciłam do stałej współpracy z kancelarią CDZ, jej partnerzy serdecznie gratulowali mi pomysłu. Wiem, że śledzą losy „Prawnika na macierzyńskim” i dobrze mu życzą. Nie mogłabym mieć lepszego wsparcia.

Masz dwoje dzieci, pracujesz zawodowo na cały etat w kancelarii prawnej. Jak udaje Ci się zapanowac nad tym  wszystkim?

Mam dzieci w wieku 1,5 roku oraz 5 lat. Kto wychowuje maluchy o podobnym wieku, ten wie ile wysiłku trzeba, by ogarnąć takie towarzystwo. Łączenie macierzyństwa z pracą zawodową rzeczywiście nie jest proste, ale można to zrobić i powiedziałabym nawet, że należy. Absolutnie nie krytykuję matek wyłącznie opiekujących się dziećmi, ale wiem, że dla mojego zdrowia psychicznego potrzebuję jeszcze innego zajęcia niż pchanie wózka.

Na koniec zdradź nam jakie masz patenty na godzenie życia rodzinnego i zawodowego? Jaka jest Twoja magiczna broń w walce z codziennością?

Dobra organizacja to podstawa. Ponieważ zawodowo pracuję i ja, i mój mąż, pewne obowiązki – nazwijmy to „domowo-macierzyńskie” – musi przejąć on. Poza tym staram się  mieć od czasu do czasu coś dla siebie. Parę miesięcy temu wróciłam do swojej dawnej pasji – jazdy konnej. To jest chyba ta magiczna broń, która pozwala iść do przodu.

Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia!

Rozmawiała: Joanna Gotfryd
Blog: Prawnik na macierzyńskim

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj

Masz w sobie moc! Sztuka szukania i odkrywania swoich mocnych stron

Jestem zwolenniczką, aby opierać swoją karierę o swoje mocne strony. Dlatego potrzebujesz podjąć konkretne działania w kierunku poznania siebie i odkrycia swoich mocnych stron. Jaka byłaby odpowiedź, gdybym zapytała Cię o określenie siebie?
  • Kamila Kozioł - 11/11/2019
młoda uśmiechnięta kobieta

Twoje mocne strony to Twój potencjał, który wpływa na Twoje myśli, emocje i działania. Określa kim jesteś i określa Twoją wyjątkowość. Jeśli jesteś świadoma tego, w czym jesteś dobra, masz większe szanse na podjęcie właściwych dla siebie decyzji.

Szukając swoich mocnych stron trudno jest zacząć. Dlatego zacznij od wypisania działań, jakie na co dzień wykonujesz. Aby zidentyfikować swoje mocne i słabe strony, pomyśl o działaniach, w których albo najczęściej uczestniczysz, albo czerpiesz dużo przyjemności. Poświęć około tygodnia na spisanie wszystkich czynności, które wykonujesz w ciągu dnia, oceniając je od jednego do pięciu, w zależności od tego, jak bardzo lubisz je wykonywać.

Ze swojej praktyki coachingowej, wiem, że trudno jest na początku dostrzec swoje mocne strony, dlatego warto zapytać innych, co uważają o nas. To pomoże Ci dowiedzieć się, co myślą o Tobie inni, aby pomóc Ci znaleźć swoje mocne strony.

Na początek pomyśl o ludziach w każdym aspekcie swojego życia. Uwzględnij osoby z pracy, dawnej pracy, nauczycieli, a także przyjaciół i rodzinę. Każdy z nich dostrzeże w Tobie coś innego. Ponieważ w każdym obszarze wykorzystujesz inne mocne strony. Oczywiście mogą się powielać lub łączyć, ale dzięki tak szerokiej perspektywie uzbierasz ich więcej i być może będziesz je mogła połączyć.

Dobrym odzwierciedleniem Twoich mocnych stron będzie analiza Twoich zachowań w różnych sytuacjach. Zastanów się, jak reagujesz w chwilach wymagających działania, przemyślenia i analizy. Zanim zrobisz coś bardziej konkretnego, spróbuj przeanalizować swoje spontaniczne reakcje na doświadczenia, które już miałaś w życiu.

Dlaczego trudno jest znaleźć mocne strony?

Mam wrażenie, że zakładamy zbyt mocne okulary przeciwsłoneczne i zasłaniamy sobie nas samych. Z mojej praktyki psychologicznej wiem, dlaczego tak się dzieje.

Nie widzisz siebie tak, jak postrzegają Cię inni

Inne osoby widzą tylko Twoje osiągnięcia, podczas gdy Ty widzisz kulisy tych działań, pełne emocji i troski. Widzisz też działania, które zaczęłaś, ale nie skończyłaś, ale inni o nich nie wiedzą. Dlatego inni ludzie mogą postrzegać Cię jako mistrzynię produktywności, podczas gdy Ty postrzegasz siebie jako osobę pozbawioną samodyscypliny i konsekwencji.

Wskazówka: jeśli jest coś, co postrzegasz jako słabość, podczas gdy inni widzą to jako jedną z Twoich mocnych stron, zastanów się, czy prawda nie leży gdzieś pośrodku.

Twoje atuty to często rzeczy, które uważasz za zbyt łatwe, aby się tym szczycić

Oto kolejna konsekwencja tego, że postrzegamy sytuacje z naszego własnego punktu widzenia: jeśli coś jest dla Ciebie łatwe, możesz założyć, że jest to łatwe dla wszystkich, a zatem nie jest to szczególnie ważna ani wyjątkowo mocna strona.
Kiedy jest coś, co naturalnie i z łatwością Ci przychodzi, wtedy ledwo zauważasz, że jest to mocna strona, zanim zauważy to ktoś. Być może nie jesteś w stanie wyobrazić sobie robienia czegoś w inny sposób.

Myślisz zbyt wąsko na temat mocnych stron

Często słowa „talent” lub „mocna strona” powodują paraliż i spowolnienie myślenia u Ciebie. Albo natychmiastową blokadę i wypowiedziane słowa „nie, ja nie mam żadnych talentów!” A tak naprawdę mocna strona, to predyspozycja, która przychodzi Ci z łatwością, którą możesz wykorzystać i zmonetyzować.

Porównujesz się do innych

Jednym z powodów, dla których trudno zaakceptować posiadanie siły jest to, że zawsze znajdzie się wielu innych ludzi, którzy są lepsi od Ciebie. Istnieje szansa, że gdy spotykasz na drodze osobę, która powie Ci komplement: „doskonale rodzisz sobie w projektach, szybko dostosowujesz się do zmian”, Twój umysł natychmiast widzi lepszą osobę, którą Ty znasz i jest dla Ciebie mentorem lub jest lepiej wykwalifikowaną w tej dziedzinie osobą.

Skoro znasz swoje słabe strony, dostrzegasz obszary do zmiany, poprawy lub rozwoju powinnaś tak samo znać swoje mocne strony.

Jest to część krzywej uczenia się życia i bezpośrednio przyczynia się do samorozwoju i poprawy. Dzięki dostępnym nam dzisiaj możliwościom rozwoju swojej kariery naturalne jest przytłoczenie i zbłądzenie. Silne zrozumienie mocnych i słabych stron może przynieść pożądaną zmianę we właściwym czasie i doprowadzić nas tam, gdzie chcesz.

Twój potencjał jest nieograniczony, a znajomość mocnych stron otworzy przed Tobą szeroko drzwi do kariery, w której się spełnisz i zrealizujesz.

Zdjęcie: 123 rf


Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Kamila Kozioł
Kobieta, która pragnie zrozumieć ludzką psychikę. Rozumie emocje i wie, jak wzmacniać moc i wewnętrzną siłę. Ukończyła studia z psychologii oraz akredytacyjne i certyfikujące kursy coachingowe. W zawodzie psychologa i coacha od 9 lat. Współautorka „Dziennika coachingowego. 365 pytań od Twojego coacha”, napisanego wspólnie z Kamilą Rowińską oraz współautorka książki „W poczuciu własnej wartości. Zbuduj swoją wewnętrzną siłę”.

Czy wolne piątki, to dobry sposób na work-life balance?

Minione lato upłynęło pracownikom jednego z japońskich oddziałów Microsoftu, pod znakiem wolnych piątków. Na razie to tylko eksperyment, ale jego wyniki są bardzo obiecujące! No bo jak inaczej można określić wzrost produktywności o 40 %?
  • Dominika Wassermann - 08/11/2019
widok z góry na młodą kobietę siedzącą przy biurku

Wolne piątki

W jednym z japońskich oddziałów Microsoftu przeprowadzono bardzo ciekawy eksperyment. Przez całe minione lato praca trwała tylko 4 dni w tygodniu, a weekendy zostały przedłużone dodatkowo o piątki. Badanie to nazwano „Work-Life Choice Challenge Summer 2019”. Jak podaje Microsoft w oficjalnym oświadczeniu, wprowadzenie skróconego tygodnia pracy miało pomóc pracownikom prowadzić bardziej zrównoważony tryb życia. W końcu życie to nie tylko siedzenie w biurze 🙂 Jesteś ciekawa jakie są wyniki eksperymentu?

Produktywność większa o 40 procent

Kogo z Was to zaskoczyło? Wolne piątki sprawiły, że produktywność pracowników wzrosła o 40 procent! To naprawdę bardzo dużo. Ponadto odnotowano znaczny spadek użycia energii (23 procent) oraz mniejsze wykorzystanie papieru – pracownicy drukowali prawie 59 procent mniej dokumentów! To świetny wynik i nadzieja dla naszej planety.

Pracownicy są na tak

Większość osób, które brały udział w eksperymencie, było z niego bardzo zadowolonych (ponad 90 procent). Wprowadzenie skróconego tygodnia pracy sprawiło, że musieli zmienić sposób zarządzania czasem oraz swoimi obowiązkami. Tak tak – liczba obowiązków i zakres zadań pozostały podczas doświadczenia bez zmian 🙂

To tylko eksperyment

Mimo tak obiecujących wyników firma Microsoft nie zamierza na stałe wprowadzać zmian w tygodniu pracy, ale zapowiada powtórzenie badania w przyszłym roku.

Jak to wygląda w Polsce?

W naszym kraju nikt na razie nie pomyślał o wprowadzeniu skróconego tygodnia pracy. Są za to firmy, w których piątek jest dniem mniej oficjalnym. Przeglądając ogłoszenia o pracę nie raz spotkałam się z zaznaczeniem w ofercie, że piątki to tak zwany Casual Friday. Można w te dni przychodzić do pracy w nieoficjalnym stroju – na luzie.

Jak podaje Bankier.pl są także firmy, które zdecydowały się na wprowadzenie tzw. „Piąteczków”. Co to oznacza? A no to, że w piątki, owszem, przychodzimy do pracy, ale czas ten poświęcamy na przeprowadzenie tygodniowego przeglądu. Bieżące obowiązki zostawiamy sobie na pozostałe 4 dni.

Chcesz więcej treści o równowadze między życiem zawodowym a prywatnym? Proszę bardzo 🙂

Work-life balance – o co w tym wszystkim chodzi?

Źródła:

Bankier.pl

Portal dla sekretarek

Zdjęcie: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Dominika Wassermann
Absolwentka Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego, oraz Liceum Plastycznego w Nowym Wiśniczu , która po dziesięciu latach postanowiła powrócić do zajmowania się grafiką komputerową. Prywatnie "zwierzolub", opiekunka 3 kotów, miłośniczka kuchni roślinnej, spędzająca wolny czas na rowerowych wycieczkach.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail