Czego szukasz

Połowa wysiłku, podwójny efekt

„Bez pracy nie ma kołaczy” – mówi stare przysłowie. Z tą prawdą nie sposób dyskutować. Ale ile trzeba włożyć wysiłku, by efekty były satysfakcjonujące? Czy naprawdę trzeba bardzo długo i bardzo ciężko pracować, zaniedbując rodzinę i przyjaciół, rezygnując z wypoczynku, by osiągnąć sukces? Okazuje się, że nie. Liczy się bowiem efekt. Trzeba wiedzieć jak go osiągnąć mniejszym nakładem czasu i sił.

  • Krzysztof Duliński - 12/02/2014

Po pierwsze…

Przekonuje o tym w swej książce pt.: „Liczy się efekt” Andrzej Bubrowiecki – trener rozwoju osobistego i biznesu, certyfikowany coach, ekspert w dziedzinie uczenia się i psychologii osiągania celów. Punktem wyjścia do jego rozważań są dwie reguły – zasada Pareta i prawo Parkinsona.

Pierwsza z nich mówi, że 100 procent zaangażowania w jakieś działanie nie przekłada się na 100 procent efektów. W każdym obszarze aktywności można jednak znaleźć mniejszą, około 20-procentową część, która decyduje o 80 procentach sukcesu. Te pozostałe 80 procent wpływa jedynie na 20 procent efektywności. Dlatego zasada Pareta bywa nazywana „prawem najmniejszego wysiłku”. Jej zwolennicy namawiają, by mniej pracować, ale mocniej się angażować w te 20 procent działań, które przyniosą najwięcej satysfakcji, zarobków, osiągnięć, pozostawiając na uboczu błahostki nie mające większego znaczenia.

Po drugie…

Z kolei prawo Parkinsona sprowadza się do mniemania danej osoby, że im więcej czasu poświęca jakiemuś zadaniu, im więcej wysiłku wkłada w jego wykonanie, tym jest ono ważniejsze. Dlatego zadania, na wykonanie których jest wiele czasu, wydają się bardziej skomplikowane, bardziej odpowiedzialne, ale w rzeczywistości i tak realizujemy je bardzo często w ostatniej chwili, przyciśnięci presją terminu. Łatwo się o tym przekonać, dając na wykonanie tego samego zadania pewnej osobie jeden dzień, a innej – dwa dni. Niemal zawsze okaże się, że efekt końcowy będzie lepszy po realizacji zadania w krótszym czasie. Zadziała bowiem tzw. prawo wymuszonej skuteczności.

Opierając się na tych dwóch prawach, Andrzej Bubrowiecki radzi, by w pracy skupiać się na rzeczach najistotniejszych, co pozwoli maksymalnie wykorzystać posiadane doświadczenie, intuicję, wyobraźnię i inne atuty. Zachęca, by czas realizacji określać jak najkrócej (ale realnie) i tym samym zwiększyć swoją efektywność.

Na poparcie swoich tez przytacza przykład 8-godzinnego dnia pracy. Ludzie umówili się, że tyle trzeba pracować i potrafią sobie „zagospodarować’ te minuty, cały czas coś robić, by szef nie przyłapał ich na leniuchowaniu. Tymczasem, w sytuacjach awaryjnych, gdy trzeba wyjść z pracy wcześniej, potrafimy się zmobilizować i wykonać swoje zadania w krótszym czasie.

Spróbuj!

Nie da się ukryć – założenia są dość kontrowersyjne, każdy z Czytelników z pewnością podałby mnóstwo przykładów, że obie reguły nie zawsze da się zastosować, że nie zawsze się one sprawdzają. No właśnie – nie zawsze! Ale co z sytuacjami, w których można by je wykorzystać? Może warto spróbować… Autor przytacza w swej książce mnóstwo wskazówek, praktycznych rad, by skupić się na efekcie ostatecznym – od planowania dnia, selekcji informacji, zarządzania dokumentami, właściwej komunikacji ze współpracownikami, przez podpowiedzi jak zwalczyć nawyk odkładania spraw na później, bo „jeszcze jest czas”, lub eliminować „złodziei czasu” (oglądanie telewizji, bezrefleksyjne surfowanie po Internecie), aż po sugestie jak reagować na sukces lub niepowodzenie.

Tym, którzy myślą, że znajdą w książce cudowną receptę na sukces bez wysiłku, odradzam branie jej do ręki. Autor szczerze mówi, że trzeba zaakceptować fakt, iż „rzeczy wartościowych nie zdobywa się szybko i łatwo”. Trzeba je osiągać we własnym tempie, stosując strategie dopasowane do swoich możliwości i ciesząc się nawet z małych sukcesów.

Andrzej Bubrowiecki „Liczy się efekt”

Wydawnictwo Muza S.A.

Warszawa 2014

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Krzysztof Duliński
Absolwent Wydziału Prawa i Administracji UJ. Pracował jako dziennikarz, Kierownik Biura Prasowego Małopolskiego Urzędu Marszałkowskiego i Rzecznik Prasowy Grupy Nowy Styl. Obecnie freelancer, właściciel firmy Skład Faktów.
Podyskutuj

5 wytrzymałych lakierów hybrydowych, które przetrwają każdą okazję

Lakier hybrydowy to najlepszy wybór na imprezę! Szeroka paleta kolorów pozwoli Ci dobrać idealny odcień do każdej stylizacji. Właściwości hybrydy sprawią, że Twój manicure będzie trwały i mocny. Nie napotkasz takich przeszkód jak zdarty lakier lub złamany paznokieć. Będziesz mogła bawić się i cieszyć chwilą, choćby przez całą noc!
  • Dominika Kamińska - 29/06/2020
paznokcie hybrydowe

Lakiery hybrydowe do paznokci są idealne na każdą okazję. W końcu to produkty do zadań specjalnych, które nie raz uratowały nas przed małą katastrofą. Złamał Ci się paznokieć przed uroczystością rodzinną lub wielką imprezą? Możesz przedłużyć paznokcie o kilka milimetrów, dzięki specjalnym bazom. Masz problem z łamliwą płytką? Hybryda wszystko ułatwi i uprości. Dzięki niej Twoje paznokcie będą wreszcie mocne i długie.

Rodzinne uroczystości

Podczas imprez rodzinnych chcemy prezentować się elegancko i promiennie. Śluby, komunie, czy rocznice stanowią świetne okazje do zaprezentowania nowych sukienek oraz przygotowania fikuśnych fryzur i fantazyjnego manicure. Lubimy bawić się swoim wizerunkiem i modą, nie ma w tym niczego wstydliwego.

Do stworzenia kunsztownych stylizacji paznokci potrzebujesz wytrzymałego lakieru jak np. lakiery hybrydowe marki Cosmetics Zone. Jego formuła łączy w sobie właściwości tradycyjnego lakieru i żelu. Jest naprawdę trwały. Jeśli wykonasz manicure z należytą starannością i zgodnie z instrukcją, będzie wręcz nie do zdarcia! Pamiętaj o odpowiednim czasie utwardzania każdej warstwy hybrydy w lampie UV lub LED. Przed przystąpieniem do zabiegu wypoleruj i odtłuść płytkę. Uważaj, żeby podczas malowania nie zalać skórek i nie nakładać zbyt grubych warstw preparatu.

Domówka z przyjaciółmi

Idealną wytrzymałość manicure, na przykład podczas domówki w gronie przyjaciół, zapewnią Ci lakiery hybrydowe do paznokci Sey. Urzekająca jest ich trwałość, aksamitna konsystencja i…cena!

Możesz szykować przekąski, grać w planszówki i tańczyć do hitów z lat 80-tych, bez obaw, że na Twoim lakierze pojawią się rysy i ubytki. Na pewno wybierzesz idealny dla Ciebie odcień. Postaw na radosne pastele z serii Feel The Happiness. Będą prezentowały się świetnie, zarówno samodzielnie, jak i w zestawieniu z innymi barwami. Jeśli chcesz dodatkowo zabezpieczyć manicure, wybierz Sey Extreme Base. Ta baza jest szczególnie mocna, a jej trwałość wynosi do pięciu tygodni.

Impreza w klubie

A co wybrać na całonocną imprezę w klubie? Odpowiedzią jest lakier hybrydowy Cosmetics Zone 3in1. Do wieczorowej kreacji lubimy dobierać odważniejsze kolory lakierów. Niekoniecznie chcemy nosić je na paznokciach przez następne trzy tygodnie.

Jak sama nazwa wskazuje, jedna buteleczka produktu spełnia aż trzy funkcje – bazy, lakieru kolorowego i topu. Wystarczy nałożyć dwie warstwy lakieru i utwardzić każdą z nich.

Przy minimalnym nakładzie pracy otrzymasz idealny manicure do klubu. Na ognistej czerwieni lub innym intensywnym kolorze nie pojawią się niespodziewanie rysy i odpryśnięcia. W przypadku tradycyjnego lakieru do paznokci tak silnie napigmentowane barwy bywają kapryśne i widać na nich każdy ubytek.

Wielkie wyjście

Jeśli chcesz zrobić idealny manicure, ale złamał Ci się paznokieć lub Twoje własne paznokcie są zbyt krótkie, możesz skusić się na bazy hybrydowe o właściwościach przedłużających. Hitem jest Cosmetics Zone GellyBe. Ma gęstą konsystencję i jest wygodna w aplikacji.

Możesz wybrać spośród kilku delikatnych odcieni i różnych stopni ich nasycenia. Dzięki temu nie musisz dodatkowo pokrywać bazy kolorowym lakierem. Niezwykłą popularnością cieszy się także Celebrity Base. Ma ona delikatne, mieniące się drobinki i dwa subtelne kolory – różu i brzoskwini.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Dominika Kamińska

Mama po pracy – w co się ubierać na rodzinne wyjścia

Nie samą pracą żyją mamy, prawda? Ledwie przekroczymy próg domu, wpadamy w ramiona dzieci, które tylko czekają na sygnał do wspólnej zabawy. Zrzucamy więc pracowniczy mundurek, wskakujemy w getry lub dres i jesteśmy gotowe, by razem z naszymi pociechami rysować kredą na asfalcie, bawić się kolejką lub śmigać na rowerze. A jeśli nie przepadamy za dresem lub mamy w planach wizytę w muzeum lub obiad w restauracji? Sprawdź, jakie elementy garderoby warto kupić, by czuć się komfortowo i dobrze wyglądać podczas rodzinnych wyjść!
  • Justyna Kowalcze - 04/06/2020
ubrania dla mamy: różowy t-shirt, kolorowa spódnica, dżinsowa kurtka, torebka i sportowe buty

Luźna sukienka na czasie

Choć może Ci się to wydać zaskakujące, zawsze polecam mamom uzupełnienie szafy o wygodną sukienkę. Dlaczego? Ponieważ w nic nie ubierzesz się tak szybko, jak właśnie w nią! Jeden element garderoby i …możesz ruszać w świat! Sukienka na familijne wyjścia nie musi być elegancka, nawet nie powinna!

Ważne natomiast, by była przewiewna i nie ograniczała ruchów. Gdy jesteś mamą małego brzdąca, postaw na krótszy fason, w którym będzie Ci znacznie wygodniej, niż w długości maxi. Weź pod uwagę wzorzystą tkaninę – świetnie maskuje zabrudzenia, jakie mogą się Ci przydarzyć podczas wspólnego posiłku.

Przeczytaj też: Jak naładować swoje wewnętrzne baterie?

ubranie dla mamy

Uniwersalne joggery

Joggery to spodnie, które łączą fason dresów z tkaniną, jakiej używa się do produkcji eleganckiej garderoby. Spodnie te doskonale żenią wygodę ze stylem, przez co łatwo zestawisz je zarówno z codziennymi, jak i bardziej odświętnymi ciuchami.

Bluza czy żakiet? Adidasy czy szpilki? Nerka czy kopertówka? Z joggerami nie musisz wybierać! Te spodnie mają naturę kameleona – ich charakter zmienia się w zależności od dodatków! Czyż nie jest to doskonały ciuch dla mamy, która ogarnia pracę, zakupy, wywiadówki, zabawy w piaskownicy i spotkania z koleżankami?

Kurtka dżinsowa forever

Zdecydowanie must-have! Dżinsówka ma w sobie tyle luzu, że w sekundę zamieni poważną pracownicę korporacji w mamę po godzinach. Doskonale łączy się z sukienkami, spodniami w kant, ołówkowymi i plisowanymi spódnicami, bluzami oraz swetrami. Bez problemu możesz ją zestawić ze sportowymi oraz bardziej formalnymi butami.

Ilekroć więc nie chcesz wyglądać zbyt elegancko po pracy, a nie masz czasu się przebierać, sięgnij po kurtkę dżinsową! Uratuje Ci życie podczas szkolnego kiermaszu, wyjścia do kina czy wspólnych zakupów w galerii.

Zobacz jakie dodatki dobrać do swoich stylizacji!

ubranie dla mamy

Bluza w nowym wydaniu

Choć większości z nas przywodzi na myśl czasy liceum, odpowiednio dobrana bluza, łączy pożądaną wygodę ze stylowym wyglądem. Szczególnie warte uwagi są krótsze i niezbyt grube modele, które bez problemu połączysz z marynarką, bomberką oraz rozmaitymi modelami spodni i spódnic.

Czy to wypada, aby dorosła kobieta chodziła w bluzie? Czemu nie? Ozdobiona ciekawym printem, napisem czy haftem bluza nie zrobi z Ciebie nastolatki, a wpłynie korzystnie na wizerunek. Wyjątkowo ciekawy efekt osiągniesz, zestawiając ją z plisowaną spódnicą albo dżinsami i żakietem. Spróbujesz?

T-shirt z nadrukiem

Nic nie zastąpi drukowanych T-shirtów! Są łatwe w pielęgnacji, przewiewne i miękkie, dzięki czemu stanowią oczywisty wybór dla większości z nas. Za co je kochamy?

Przede wszystkim za różnorodność. Kolorowe lub czarno-białe nadruki, napisy oraz wzory umożliwiają nam wyrażenie siebie, manifestację przekonań, podkreślenie dystansu do świata, że o zwykłej zabawie modą nie wspomnę. Jako że stanowią podstawę naszej garderoby, warto, by trzymały jakość. Gdy przyjdzie co do czego, zawsze można na nie liczyć, nie bojąc się, że wyblakły lub rozciągnęły w praniu.

Sprawdź: Jak wybrać idealną sukienkę do pracy

ubranie dla mamy

A poza tym…

Mamie po godzinach na pewno przydadzą się buty na płaskiej podeszwie, bez których trudno nadążyć za dziećmi, bawić się w piasku i chodzić po krawężniku. Warto też pomyśleć o dużej shopperce, która pomieści przekąski, czapkę z daszkiem, pieluchy, resoraki, kasztany, ukochaną przytulankę i chusteczki. Nie zawadzą drobne akcesoria uzupełniające stylizację. Ładna gumka do włosów, emaliowany pierścionek czy oryginalna chusta nie kosztują wiele, a dzięki nim będziesz się naprawdę dobrze prezentowała.

Bo choć w rodzinnych wyjściach chodzi głównie o wspólnie spędzony czas, uchylenie przed dziećmi rąbka świata i sprawienie przyjemności, to warto, by były one też okazją do zadbania o siebie. Fajnie ubrana mama daje pociechom ważną lekcję dbania o własne potrzeby i takiego zarządzania czasem, by starczało go także dla niej samej.

Zdjęcia: Justyna Kowalcze

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Justyna Kowalcze
Kolorowa stylistka osobista. Jej misją nie jest moda, są nią kobiety. Pragnie, by akceptowały swoje ciała i czuły się pięknie każdego dnia. Dlatego pracuje nad powierzonym wizerunkiem tak długo, aż zobaczy blask radości w oczach klientki. Prywatnie mama Hani i Marysi oraz żona Michała, zakręcona na punkcie książek, gór i podróży.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail