Czego szukasz

Pójść na całość – jak powstały Pytaki

Rozmawianie o uczuciach nawet z najbliższymy bywa bardzo trudne. A gdyby tak mieć narzędzie, które pomaga rozmawiać o uczuciach, planach i potrzebach w każdej rodzinie? Z taką myślą powstawały właśnie PYTAKI. A, że przy okazji zrodził się z biznes z abmicjami – tym lepiej! Ola i Michał – „rodzice” PYTAKÓW – zdradzają nam ile czasu powstawał prototyp gry, jakie mają plany na najbliższe miesiące zarówno osobiste jak i zawodowe ;-). 

Nie znasz jeszczy PYTAKÓW – to zaglądnij także tutaj >>> 

Moja rodzina uwielbia PYTAKI. Kupujemy je na prezenty innym rodzinom, bo to po prostu bardzo wartościowy prezent! Jak wpadliście na taki, naprawdę prosty, ale zarazem genialny pomysł?

Aleksandra Sulej: Dziękuję za te miłe słowa! Myślę, że do wykiełkowania pomysłu na PYTAKI prowadziło mnie  zwyczajne życie  –  studia polonistyczne, fascynacja Norwidem, studium dotyczące życia rodzinnego no i przede wszystkim praktyka budowania z mężem naszej kultury rodzinnej. To chyba taki miły obraz tego, że w każdym z nas drzemie jakiś potencjał, skarb do odkrycia, jakieś światełko, które możemy odkryć i dzielić się nim z innymi ku ich i naszej radości.

Kto stoi na PYTAKAMI, bo znamy Was z nazwiska ale jesteście rodziną, przyjaciółmi? Aleksandra Sulej i Michał Kreczmański.

Michał Kreczmański: Nasze rodziny znają się od kilkunastu lat. Znaliśmy się we czwórkę, jeszcze zanim założyliśmy rodziny. Potem bawiliśmy się na swoich weselach. A od ponad 10 lat jesteśmy zaprzyjaźnionymi rodzinami.

Gracie w Pytaki z rodzinami? Dzieci lubią? A może to one wymyślały pytania?

Ola: Jasne, że gramy! I zawsze podkreślam, że to jest dla mnie jeden z dowodów tego, jak trafny to jest pomysł – moje dzieci już od 3 lat lubią grać w PYTAKI! 😉 To jest czas, kiedy czują się szczególnie słuchane i mogą poopowiadać o różnych swoich doświadczeniach i posłuchać o uczuciach i wspomnieniach rodziców. Na ostateczny kształt pytań na pewno miały jakiś wpływ nasze rozmowy rodzinne, ale nie pamiętam jakiejś konkretnej inspiracji dziecięcej. Kilka pytań zasugerował z kolei mój mąż, Tomek.

Michał: My też zaczynaliśmy jak mój syn miał 3,5 roku. Gramy w różnych wariantach. Czasem tylko we dwoje, ja z synem, czasem w rodzinie a przy okazjach rodzinnych także z kuzynami i czy dziadkami. Wtedy czujemy i doświadczamy pełnego potencjału PYTAKÓW.

A zdradzicie nam trochę szczegółów na temat powstawania PYTAKÓW? Ile to trwało; od pomysłu do pierwszego pudełka.

Ola: Pierwsze miesiące, to była fascynująca przygoda z pójściem na całość w realizacji pasji. Coraz szersze grono przyjaciół i znajomych zachęcających mnie do rozwijania tego projektu zmotywowało mnie do dynamicznego działania. Byłam na urlopie macierzyńskim, potem wychowawczym  i rzuciłam się w wir rozmów, spotkań, działań. Nie mam działalności gospodarczej, więc formalnie prowadzenie projektu wzięła na siebie moja koleżanka, a ja ustalałam sprawy graficzne, edytorskie, patronaty, promocję, sprzedaż… to był bardzo gorący, ale bardzo fascynujący czas! Trudno precyzyjnie określić jego ramy czasowe, bo pomysł rodził się stopniowo, ale od decyzji o produkcji do realizacji minęły zaledwie 2 miesiące.

Michał: Niedługo potem Ola zaprosiła mnie do współpracy. Od razu dostrzegłem potencjał PYTAKÓW i mocno uwierzyłem w ten projekt. Jako, że na co dzień prowadziłem już swoją firmę zajmującą się Komunikacją i Public Relations, wiedziałem, że będę w stanie wnieść wartościowe kompetencje do tego projektu. Od tamtej pory postały już dwa nowe wydania a obecnie przygotowujemy kolejne, już 4 Wydanie Pytaków.

Dwa miesiące? Świetnie! Czy szukaliście wsparcia? Gdzie? U kogo? Było potrzebne?

Ola: Zdecydowanie tak! Tak jak mówiłam, ogromne znaczenie miało dla mnie wsparcie przyjaciół, a potem kilku konkretnych osób, które pomogły mi  swoją profesjonalną pracą – tak powstał pierwszy projekt graficzny i druk pierwszego wydania. Bez pomocy innych ludzi PYTAKI mogłyby nie zaistnieć. A po sukcesie pierwszego wydania przyszedł mi do głowy świetny pomysł, żeby do współpracy zaprosić właśnie Michała 😉

A teraz trudniejsze pytanie 😉 Czy za pomysłem na PYTAKI stał pomysł na biznes? Czy to było trochę wtórne?

Ola: Pomysł na biznes był daleko za pomysłem na dobry, wartościowy produkt, który po prostu służy rodzinom. I tak naprawdę w mojej głowie ciągle tak jest.

Czy teraz to Wasza praca? A może zajęcie dodatkowe?

Ola: Teraz PYTAKAMI zajmuję się głównie Michał, bo ja spodziewam się kolejnego malucha. Tymczasem mam trochę czasu na myślenie i tworzę nową grę wspierającą komunikację.

Michał: Przez pierwsze miesiące było to zdecydowanie zajęcie dodatkowe. Choć pracy było co nie miara, przez pierwszy rok nie wypłaciliśmy sobie z Olą ani złotówki. Co więcej, aby znacząco podnieść jakość produkcji, a zmieniliśmy niemal wszystkich dostawców, potrzebowaliśmy środków na inwestycje. Stąd o zarabianiu nie było mowy, były za to pożyczki i kredyty. Od początku jednak stawialiśmy na stabilny, zrównoważony rozwój. Od tamtej pory przeszliśmy długą drogę. I już w tym roku, o czym wspomniała Ola, precyzyjnie ustaliliśmy plany i nasze role w zespole. PYTAKI przekształciliśmy w Start Up z ambicjami na rozwój za równo w Polsce jak i za granicą.

Świetnie! To ile edycji macie już za sobą? Czy Pytaki będą się zmieniać?  No i jeśli możecie zdradzić nam jakie macie plany na przyszłość? Może tłumaczenia na inne języki?

Michał: Mamy za sobą trzy edycje. Jeszcze przed świętami (Listopad 2015) będzie miała miejsce Premiera 4. Wydania Pytaków (www.Pytaki.pl) . Nowości planujemy bardzo dużo. Największą w najbliższym wydaniu będzie nowa, autorska kostka uczuć, która od tego roku będzie drewniana i kolorowa. Po raz kolejny zmienimy także technologię druku, dzięki czemu poszczególne elementy, w tym nawet samo pudełko, będą się prezentować jeszcze lepiej niż obecnie.

Jednak najważniejsze zmiany dotyczą rzeczywiście rozwoju i planów na kolejne lata. Naszym benchmarkiem jest MONOPOLY, który sprzedał 300 mln egzemplarzy. Choć zajęło mu to, co prawda 80 lat 🙂 Innym dobrym przykładem są gry Carcassonne czy Scrabble. Każda z nich została przetłumaczona na wiele języków i rozeszła się w milionowych nakładach. Co roku w Polsce wydaje się kilkaset nowych tytułów. Większość z nich, a szczególnie te największe hity, są sprowadzane do Polski na zasadzie licencji. My robimy to samo z PYTAKAMI, tylko w odwrotnym kierunku 😉 Chcemy aby PYTAKI stały się taką eksportową marką Polski na świat. Made in Poland, Designed in Warsaw, PYTAKI to ma być marka oznaczająca polską jakość na świecie.

Rewelacyjne i ambitne plany! Tak trzymać! Dziękujemy!

Dziękujemy bardzo za zaproszenie i rozmowę. Pozdrawiamy wszystkich fanów MamoPracuj! Ola i Michał

Rozmawiała: Agnieszka Czmyr-Kaczanowska 

Zdjęcia: własność PYTAKI

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie