Czego szukasz

Początek roku szkolnego – jak go zaplanować, żeby nie zwariować?

Choć uczniowie raczej nie lubią, kiedy się im o tym przypomina, milczenie niczego nie zmieni – początek roku szkolnego 2019/2020 zbliża się wielkimi krokami. Podobno rodzice zwykle cieszą się, gdy rozpoczyna się wrzesień, ale to tylko obiegowa opinia – w praktyce każda z nas przeżywa niemały stres. Jak zatem przeżyć początek roku szkolnego i nie zwariować?

Początek roku szkolnego – stres, stres, stres

Czym się denerwujemy? Wszystkim! W najgorszej sytuacji (pod względem emocjonalnym) są rodzice, którzy wysyłają do pierwszej klasy swoje najstarsze lub jedyne dziecko. Martwią się (szczególnie mamy), że malec sobie nie poradzi z obowiązkami, poczuje się zagubiony w zderzeniu z nowymi zasadami albo zwyczajnie nie znajdzie przyjaciół.

Jednak mamy starszych uczniów także znajdują powody do zdenerwowania. Bo co, jeżeli dziecko znowu będzie miało kłopoty z matmą? Czy jest już gotowe na to, aby samodzielnie wracać do domu? I w jaki sposób przejść bez napięć z wakacyjnej laby do ostrzejszych zasad panujących w roku szkolnym?

Na szczęście istnieje aż kilka sposobów na to, aby się zrelaksować i trochę ten stres zmniejszyć. O czym powinnaś pamiętać?

Bądź przygotowana

I to na kilka sposobów. Im bardziej zorganizowane jesteśmy, tym większy spokój odczuwamy. W szczególności pamiętaj o:

  • Zrobieniu zakupów na czas

Czyli już, teraz. Nie zostawiaj zakupu stroju na wf dla dziecka tylko dlatego, że obok masz galerię handlową i „na pewno coś się znajdzie”. Możesz przeżyć zawód, gdy jednak okaże się, że w dziesięciu kolejnych sklepach białe koszulki zostały wykupione niczym świeże bułeczki.

Najwyższy czas jest już także na kupienie eleganckich spodni dla chłopca czy spódniczki dla dziewczynki. Te najbardziej klasyczne, czyli w granatowym i czarnym kolorze, są sprzedawane w sierpniu „na pniu”. Jeśli chcesz dokonać zakupów przez Internet, to także jest to ostatni moment – w ostatnim tygodniu sierpnia to już za dużo ryzyko.

  • Ułożeniu planu dnia

Zastanów się, które z Was – Ty czy Twój partner, uda się na rozpoczęcie roku z dzieckiem i już teraz zaplanuj sobie urlop.

  • Poszukaj opieki

Jeśli uważasz, że Twoja pociecha nie jest jeszcze wystarczająco duża, aby wracać samodzielnie do domu, już teraz zastanów się, czy będziecie korzystać ze świetlicy szkolnej, czy może jednak z pomocy kogoś trzeciego, kto będzie odprowadzał dziecko do szkoły i z powrotem. Jeśli w grę wchodzi ta druga opcja, to warto rozpocząć poszukiwania opiekunki.

Wspieraj dziecko

To czas trudny zarówno dla pierwszaka, jak i dla starszego dziecka – to pierwsze boi się nowości, drugie nie chce powrotu do nudnych zajęć w szkole i kolejnych obowiązków. Jak możesz tutaj pomóc?

  • Nie narzekaj i nie strasz

Powiedzmy sobie wprost – dużo narzekamy, chociaż czasami wcale tego nie zauważamy. Bywa, że wymsknie nam się także niepedagogiczne: „Oj, poczekaj, zaraz będzie szkoła i już się nie będziesz tak śmiała!”. Tymczasem twoim zadaniem jest wspieranie dziecko poprzez budowanie pozytywnego nastawienia. Tłumacz przyszłemu pierwszoklasiście, że w szkole zdobędzie przyjaciół i nauczy się wielu ciekawych rzeczy (ale bez przesadnej euforii – możesz też uczciwie wspomnieć o tym, że czasami w szkole bywa nudno, a czasem jest trudno, ale zawsze sobie poradzicie).

  • Rozmawiaj o potencjalnych problemach

Twoje dziecko boi się, że znowu będzie miało problemy z np. z matematyką czy angielskim? Już teraz go uspokój, że jeśli tak będzie, to poprosicie o pomoc korepetytora. W trudnych przypadkach warto wcześniej zorientować się, ile takie usługi kosztują i popytać o dostępność poszczególnych kandydatów.

Wrzesień – czas przejściowy

Przygotuj się na to, że wrzesień będzie stanem przejściowym, dość trudnym i męczącym. Przyzwyczajeni do przedszkolnych zabaw pierwszoklasiści mogą popłakiwać i narzekać, z kolei starszaki otwarcie buntować się przeciwko ograniczaniu wolności, do której przyzwyczaili się w wakacje.

To, co musisz zrobić, to być konsekwentna i dać swojemu dziecku najlepsze warunki do przyzwyczajenia się do nowych dni. Czyli pilnować, aby smyk spał co najmniej 8-10 godzin (i zasypiał bez komórki w dłoni!), dbać o jego odpowiednie odżywianie się i aktywność fizyczną oraz nie zarzucać go nadmiarem zajęć pozalekcyjnych. A protesty? Cóż, to naturalne, że się pojawią, ale Ty tu jesteś rodzicem i wiesz, co jest dla Twojej pociechy najlepsze.

Myśl pozytywnie

W Internecie krąży mem z dwoma zdjęciami. Na jednym widać rodziców przyklejonych do szyby szkolnej klasy – tutaj widnieje podpis: „Rodzice pierwszoklasistów”. Drugie zdjęcie przedstawia auto, które szybko odjeżdża sprzed budynku, wzniecając tumany kurzu – to rodzice starszych uczniów.

I rzeczywiście tak jest – wszyscy rodzice stresują się tym, jak dziecko poradzi sobie w szkole, ale bardzo szybko okazuje się, że smyk sobie naprawdę świetnie radzi – zarówno ze swoimi nowymi obowiązkami, jak i nawiązywaniem przyjaźni. Zatem głowa do góry i zacznij myśleć pozytywnie – pamiętając, że takie podejście do życia przekazujemy swoim pociechom.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Mama, żona, psycholog i redaktor. Spełniona zawodowo dzięki miłości do pisania, szczęśliwa prywatnie dzięki mężowi i dwóm cudownym synom. W krótkim czasie "tylko dla siebie” czyta, szyje… albo znowu pisze.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie