Czego szukasz

Festiwal ”Tarnów w sukience”

Gabriela Kuca, kobieta z pozytywną energią współorganizuje Festiwal Tarnów w Sukience, którego różnorodna oferta skierowana jest od kobiet dla kobiet. To wydarzenia z zakresu rozwoju osobistego, kultury, sztuki, zdrowia, mody i urody oraz rozrywki, które będą miały miejsce w Tarnowie, już w ostatni weekend czerwca. Gabrysia dla Mamo Pracuj opowiada skąd taki pomysł i jakie ma kolejne plany zawodowe…

  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 17/06/2014

Jesteś mamą trójki dzieci, pełną radości i pomysłów! Wymyśliłaś Festiwal Tarnów w Sukience. Jak wpadłaś na pomysł festiwalu?

Wymyśliłam nazwę „Tarnów w Sukience” i podzieliłam się moim pomysłem z koleżankami, które dopiero co poznałam na Latających Kręgach w Tarnowie. To był chyba październik zeszłego roku. Wiedziałam, że chcę zrobić coś dla tarnowskiej społeczności kobiecej, ale nie miałam wtedy precyzyjnego planu, co mogłoby to być, na pewno nie myślałam jeszcze o festiwalu. Sama nazwa okazała się dość chwytliwa i chyba niosła dobrą energię, bo wzbudziła duży entuzjazm wśród dziewczyn. Początkiem tego roku Kasia Łabędź, z którą organizuję Latające Kręgi, podrzuciła pomysł zorganizowania serii warsztatów dla kobiet, coś na kształt festiwalu, podobnie jak zrobiła to wcześniej w Armenii. I wtedy wszystko zaczęło nam się pięknie składać w jedną całość. Nazwa Tarnów w Sukience idealnie pasowała do pomysłu Kasi. Początkowo planowałyśmy zająć się tym we dwie i zrobić mały, najwyżej 2-dniowy event. Z czasem okazało się, że chętnych do organizacji jest więcej i można pokusić się o organizację imprezy o większych rozmiarach.

Ile osób zaangażowało się w pomysł?

Ścisłe grono organizatorek to cztery dziewczyny, w marcu dołączyły do nas Anka i Katarzyna. Jednak ze względu na to, że NIE MAMY festiwalowego budżetu, wiedziałyśmy, że musimy znaleźć partnerów i partnerki do współpracy. Miałyśmy wstępny zarys programu i zaczęłyśmy o nim głośno mówić. Zawsze spotykało się to z entuzjazmem ze strony innych. To dało nam wiarę, że przekonamy do naszego pomysłu więcej osób i instytucji.

Jak udało Ci się zgromadzić tyle osób i tyle pozytywnej energii do działania? Co się będzie działo? Opowiedz coś niecoś o programie.

Idea Festiwalu jest tak wymowna, że nie trzeba przekonywać pozostałych. Sami czują, że w tym jest moc. Chcę mocno podkreślić to, że działamy w bardzo zgranym zespole, pomimo iż znamy się dopiero od jesieni. Każda z naszej czwórki niesie dużo pozytywnej energii i to udziela się innym. Dlatego stosunkowo łatwo było zebrać wokół siebie tyle otwartych osób. Dzięki temu Festiwal będzie trwał aż 4 dni – od 26 do 29 czerwca.

Pierwszy dzień Festiwalu rozpocznie się wydarzeniem „Artystyczny Tarnów w sukience” w Biurze Wystaw Artystycznych. Spotkają się tam kobiety ze świata sztuki, aby porozmawiać na temat inspiracji i wyborów, które wpłynęły na ich życie i rozwój zawodowy. W piątek na uczestniczki czekać będzie Lilianna Kupaj ze swoim warsztatem rozwojowym „Jak pięknie żyć”, a wieczorem w Małej Czarnej przy chilloutowej muzyce serwowanej przez didżejkę KH zostanie otwarta wystawa niezwykle kobiecych grafik Katarzyny Żaczek. W sobotę festiwal przenosi się do Teatru im. L. Solskiego, gdzie odbędzie się szereg wydarzeń pod hasłem Sztuka & Piękno. Będzie to między innymi: kiermasz rzeczy ładnych stworzonych przez kobiety z Tarnowa i okolic, wymienialnia ciuchów i biżuterii, porady fryzjersko­-kosmetyczne oraz zdrowotne, a także kącik animacyjny dla dzieci. Wieczorem odbędą się warsztaty „Pasja w social media”, które poprowadzi Krzysztof Blacha, a po warsztatach Tarnów w sukience TAŃCZY w Małej Czarnej. Niedziela to czas, kiedy będzie można wyciszyć umysł i ciało relaksując się na porannych zajęciach jogi dla kobiet oraz wieczornych zajęciach z choreoterapii.

I jeszcze o sobie. Jesteś mamą trójki dzieci. Czy same dziewczynki? 😉 Chodzą w sukienkach? A Ty?

Jestem mamą 3 chłopaków: bliźniaki mają 4 lata a najstarszy syn 5,5 roku. Nie chodzą w sukienkach, ale bardzo lubią, kiedy ja założę sukienkę albo spódnicę i biżuterię. Ostatnio proszą o to coraz częściej i jest to niezwykle sympatyczne.

Jak nie organizujesz festiwalu to co robisz?

Festiwal nie jest jedyną moją działalnością w tym półroczu, choć na pewno niezwykle ważną. Przez ostatnie 3 miesiące co 2 tyg jeździłam do Latającej Szkoły dla kobiet w Krakowie, pracowałam także nad moją nową stroną , która kilka dni temu ruszyła. A tak poza tym, jestem najnormalniejszą na świecie mamą, która zawozi dzieci do przedszkola, przywozi, robi zakupy, sprząta, gotuje, czyta, leczy, bawi się, przytula, itp.

A kto Cię wspiera w Twoich działaniach? 

Mąż mnie wspiera. W każdy czwartek dzielnie zostawał z dziećmi, bym mogła wziąć udział w spotkaniu organizatorek Festiwalu. 

Planujesz już co dalej? co po festiwalu?

Tydzień po festiwalu w ramach Śniadań na trawie (inicjatywy Stowarzyszenia Kropla Słońca) współprowadzę warsztat dla kobiet: W Kole Życia – kobiece role i relacje między kobietami. Potem jedziemy na krótki urlop i po powrocie zasiadam do pisania artykułów na moją stronę. A we wrześniu planuję warsztaty dla rodziców oraz cykl Siła Pasji dla kobiet, czyli warsztaty z Pasjonatkami połączone ze storytellingiem. Pomysłów mam bardzo wiele, nie narzekam na nudę :).

Gabrysiu, powodzenia i udanego pierwszego festiwalu!

Rozmawiała Agnieszka Czmyr-Kaczanowska, redakcja portalu Mamo Pracuj

O Festiwalu „Tarnów w Sukience”

Celem Festiwalu „Tarnów w sukience” jest zarówno zaspokojenie potrzeby ciekawego i inspirującego spędzania wolnego czasu przez kobiety w różnym wieku, ale i stworzenie przestrzeni do spotkania się, wzajemnej inspiracji i wzmacniania postawy aktywnej wśród kobiet. Zakreślając trajektorie działań, festiwal ma na celu łączyć środowiska, instytucje i ludzi. Organizatorki serdecznie zapraszają od czwartku, 26 czerwca do niedzieli, 29 czerwca! Na wszystkie wydarzenia wstęp jest bezpłatny. Szczegółowy program możecie poznać tutaj lub tutaj.


Inne artykuły, które mogą Cię zainteresować:

Jak zacząć zarabiać na tym, co się kocha? Strategia 5 kroków

Rób to co kochasz a znajdziesz w sobie siłę

10 kroków do własnej strony  www


Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj

Jak podróżować w czasach koronawirusa?

Pandemia koronawirusa wpłynęła na każdy właściwie aspekt naszego życia. Spowodowała również konieczność zmiany stylu podróżowania, a swobodne przemieszczanie się, nawet na terenie Polski, może być skomplikowane. Zamknięte granice, powolny transport, ograniczenie ruchu. Wakacje w 2020 roku nie są jednak niemożliwe do zorganizowania. Podpowiadamy, na co zwrócić uwagę podczas planowania wycieczki.
  • Jagoda Jasińska - 10/08/2020
kobieta podróżuje autobusem do zwiedzania w maseczce

Nowa rzeczywistość

Wyjazdy, zwłaszcza te zagraniczne są trudniejsze do zorganizowania niż zazwyczaj. Wiele państw ma wyższy wskaźnik zachorowań niż Polska, granice pozostają zamknięte a rządy nakładają kwarantannę na odwiedzających. Branża turystyczna stara się jednak wyjść naprzeciw nowej rzeczywistości, a hotele i firmy transportowe walczą o przetrwanie. Podróżowanie – nawet w tych ciężkich czasach – nie jest niemożliwe, konieczna będzie jednak duża ostrożność.

Pierwszy krok to zapoznanie się z oficjalnymi zaleceniami Polski i kraju docelowego. Ważne jest, aby uzyskiwać informacje z oficjalnych źródeł, których treść jest regularnie aktualizowana, takich jak strona Rządu gov.pl, witryna IATA Travel Center oraz statystyki Covid-19 Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji (IOM).

Bilety lotnicze i noclegi najlepiej rezerwować z możliwością bezpłatnego anulowania lub zmiany. To samo tyczy się wycieczek fakultatywnych i biletów wstępu. W przeciwnym razie odzyskanie środków, mimo że w obliczu epidemii najczęściej jest zasadne, może okazać się trudne. Odwołanie lotów przez linie lotnicze stanowi nadzwyczajną okoliczność, dlatego też pasażerom nie przysługuje z tego tytułu dodatkowe odszkodowanie.

Bezpieczeństwo przede wszystkim

Higieniczne środki bezpieczeństwa, takie jak noszenie maski, obowiązek mycia rąk, kaszlanie w łokieć lub chusteczkę, zachowanie odległości od innych osób – stały się już powszechne. Lotniska zabroniły wstępu do hali odlotów i przylotów osobom towarzyszącym, które nie posiadają karty pokładowej, a na ziemi rozrysowano specjalne oznaczenia odległości. W pociągach przeprowadzana jest pełna dezynfekcja na stacjach końcowych oraz regularne odkażanie najbardziej dotykanych przestrzeni (poręcze, toalety, klamki).

Podczas podróży świetnie sprawdzi się usługa wirtualnej sieci publicznej, która pozwala na zmianę adresu IP urządzenia i tym samym dostęp do zagranicznych stron internetowych bez ograniczeń spowodowanych na przykład cenzurą krajową. Jednocześnie VPN stanowi dodatkową ochronę przez hakerami, również podczas korzystania z publicznych sieci WiFi w miejscach takich jak lotnisko czy pociąg.

Warto również pomyśleć o wykupieniu ubezpieczenia podróżnego, zwłaszcza w przypadku podróży pozaeuropejskich, których nie obejmuje karta EKUZ. W niektórych krajach koszt hospitalizacji jest bowiem bardzo wysoki, może sięgać kilku tysięcy euro. Umowa ubezpieczenia podróżnego powinna obejmować sytuacje awaryjne i oczywiście te związane z Covid-19: konsultacje u lekarzy i specjalistów, badania, prześwietlenia, ewentualny pobyt w szpitalu. Ubezpieczenie pozwoli cieszyć się wakacjami z większym spokojem.

Pandemia koronawirusa spowodowała wzrost świadomości ekologicznej wielu podróżników. Niektórzy zmienią zapewne swoje nawyki związane z podróżowaniem, aby zminimalizować wpływ na planetę, przy czym w szczególności na zmiany klimatyczne. Jest szansa, że podróże staną się bardziej przemyślane, mniej masowe, co może przełożyć się na nową jakość turystyki.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Jagoda Jasińska

Wyciągnij na wierzch pewność siebie i osiągaj swoje cele

Do książki Tima Sandersa „Moc pewności siebie. Osiągaj zamierzone cele i poczuj siłę spełnienia” podeszłam z rezerwą: kolejny poradnik jakiegoś amerykańskiego guru, który będzie mi wciskał amerykańską receptę na cudowne życie, które mogę mieć na wyciągnięcie ręki, wystarczy że „uwierzę w siebie”. Ale, że ja książek po okładce nie oceniam (a okładka istotnie, nie jest czymś, co sprawę mogłoby uratować), przeczytałam pierwszy rozdział. I zostałam z autorem do końca.
  • Bianka Lesik - 06/08/2020

Z poradnikami tego typu, jest tak, że zawsze można powiedzieć: znam to, nic nowego tutaj nie ma. Gdzieś tam mamy przekonanie, że aby wieść pełniejsze życie, niż robimy to już w tej chwili – będziemy potrzebować kaskaderskich wyczynów i wygibasów linoskoczka.

Sanders już na pierwszych stronach książki, opowieścią o pewnej sytuacji, którą przeżył ze swoją babcią, zdaje się wyraźnie mówić – szczęście nie przychodzi ani w akompaniamencie fanfarów ani spektakularnych wybuchów w tle, a swojego położenia nie zmienisz w jedną noc, czytając jedną książkę. Za to go polubiłam.

Przeczytaj także: 10 książek, które wspierają rozwój osobisty 

Jedno pytanie na początek

Na niecałych 200 stronach, autor omawia siedem prostych reguł, które proponuje każdemu wprowadzić do swojego życia. „Czy jest coś, czego nie robisz, a co robiłeś w swoich najlepszych latach?” – Tim Sanders zadaje to pytanie pośrednio Czytelnikowi. Wniosek jest prosty – te rzeczy, które robiłeś w swoich najlepszych latach zadecydowały o tym, że to były Twoje najlepsze lata, nie na odwrót. Wróć do nich, a poczujesz się lepiej.

Sanders namawia do starych dobrych przyzwyczajeń, a jeśli nie jesteśmy szczęśliwcami, którzy takie przyzwyczajenia mieli lub mają – pokazuje, jak to, co jemu kiedyś pomogło (wierzę mu), może pomóc każdemu. Tym bardziej wszystko jest wiarygodne, że zasady są proste i oczywiste.

Kolejne siedem rozdziałów to siedem reguł, które autor proponuje do wykorzystania w drodze do pewności siebie. Czytam dalej – w regułach rozpoznaję swoje przekonania i znane mi prawdy, które stosuję, ale o części zapomniałam. Jak na przykład ta, żeby karmić swój umysł dobrymi rzeczami, a informacje, ludzi i źródła siejące zwątpienie omijać szerokim łukiem. Nic nowego, bez wybuchów i cyrkowych sztuczek.

Trudno było mi zrezygnować z wypisania tych reguł tutaj, ale jednak tego nie zrobię. Żeby odkryć nowe na nie nowych zasadach, tak jak ja, trzeba tę książkę przeczytać w całości, dać się Sandersowi poprowadzić przez jego poradniko-rozmowo-opowieść.

Przeczytaj także: 10 książek, które odbudują Twój związek

Chwila skupienia nad najprostszym

Autor nie namawia do robienia wszystkiego naraz, nie wypisuje recepty: przez pierwszy tydzień stosuj pierwszą regułę, w drugim tygodniu zacznij stosować drugą. To motywacyjna książka-poradnik, której NIE czyta się jak poradnik.

Pisarz, w przeciwieństwie do wielu innych autorów podobnych książek, nie wciąga do Tajnego Kręgu Pewnych Siebie Ludzi, nie strzela w czytelnika hasłami: Tylko ze mną, tylko w taki sposób możesz to osiągnąć. Pokazuje, jak każdy w swoim tempie może wyciągnąć na światło dzienne swoją pewność siebie. Wbrew temu, że porad w stylu „to rób, tego unikaj” w książce nie brakuje, nie czułam się jak na tureckim kazaniu, a tego najbardziej się obawiałam otwierając ją po raz pierwszy.

Pomimo prostych reguł, których ogromną wagę stara się podkreślić autor, nie nazwałabym „Moc pewności siebie” książką, którą do końca czyta się łatwo. Aby móc zastanowić się nad tym, co autor chce przekazać, i co z tego dla mnie może wynikać, dobrze jest znaleźć chwile spokoju, w której można się skupić nad treścią tekstu.

Nie namawiam też do czytania jej w jeden dzień – pewne informacje i przywołane przez Sandersa przykłady dobrze jest przełknąć i przyłożyć do naszego życia – sprawdzić czy gość może mieć rację. Ja doszłam do tego, że ma i że lepiej go posłuchać.

„Moc pewności siebie. Osiągaj zamierzone cele i poczuj siłę spełnienia” jest książką, która jeśli nie posłuży jako poradnik, może być dobrym motywatorem. Pokrzepiona niechorobliwym i nieudawanym optymizmem, który wygląda z kart lektury, zamykam książkę. Wiem, że wszystko o czym przed chwilą przypomniał mi Tim Sanders znam i kiedyś wiedziałam, że to działa. Wiem, co robić. Zrobię to.

Przeczytaj także: Porażka? Uwierzyłam w siebie, dam radę! – historia Magdy

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Bianka Lesik
Skład Faktów wspiera Redakcję Mamo Pracuj od początku tworzenia serwisu. Firma zajmuje się m.in. tworzeniem tekstów na potrzeby gazet i stron internetowych oraz przygotowywaniem zawartości merytorycznej wydawnictw marketingowych i informacyjnych.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail