Czego szukasz

Parszywa dwunastka czyli o blokadach komunikacyjnych – czym są, jak ich unikać i co stosować w zamian?

Każdy z nas, przynajmniej raz w życiu, usłyszał i użył blokad komunikacyjnych. Zazwyczaj używamy ich, nie mając świadomości jak dużą szkodę mogą przynieść. Jak sprawić, by Twoje dziecko było empatyczne i odpowiedzialne? Jak słuchać, aby dzieci chciały się otwierać? Sprawdź, czym są blokady komunikacyjne, jak ich unikać i co stosować w zastępstwie. Dodaj kolejny zestaw umiejętności do rodzicielskiego przybornika!

czym są blokady komunikacyjne jak ich unikać

Komunikacja interpersonalna towarzyszy nam tak naprawdę od początku życia, od narodzin. Już noworodek porozumiewa się z otoczeniem – płaczem. Najbardziej znany psycholog zajmujący się tą dziedziną to Dr Thomas Gordon. Ten amerykański psycholog i psychoterapeuta, wyróżnił 12 blokad komunikacyjnych, które stosowane, często nieświadomie, zamykają drogę do udzielenia komuś wsparcia. Jak sprawić, by Twoje dziecko było empatyczne i odpowiedzialne? Jak słuchać, aby dzieci chciały się otwierać? Sprawdź czym są blokady komunikacyjne i jak ich unikać.

Parszywa Dwunastka

1.Rozkazywanie, wydawanie poleceń, zarządzanie

Jedna z najczęściej używanych blokad. Mówisz dziecku co ma robić wydając mu polecenie lub nakaz. Na przykład „Ty masz teraz iść na śniadanie”, albo „Siadaj! Przestań marudzić” lub „Przeproś Krzysia”, „Posprzątaj swój pokój”.

W efekcie takie komunikaty mówią dziecku, że jego odczucia, czy potrzeby są nieważne, musi się podporządkowywać temu co ty czujesz i sądzisz. Wywołuje w dziecku lęk przed władzą, a także budzą się w nim uczucia złości, oporu i walki.

2. Upominanie, grożenie, ostrzeganie

W przypadku kiedy mówisz dziecku, co je spotka jeśli będzie postępować w określony sposób stosujesz drugą blokadę. Co w efekcie te słowa przynoszą? Kiedy mówisz „jeśli dalej tak będziesz robił to pożałujesz” wywołujesz w dziecku strach i zmuszasz je do uległości. Kiedy słyszy słowa „nigdy nie będziesz mieć kolegów, jeśli będziesz ich bić” maluch odpowiada, że go to nie obchodzi i ma to gdzieś. Wywołuje to pokusę, by sprawdzić jak daleko można się posunąć i jak prawdziwe są groźby.

3. Moralizowanie, perswadowanie, wygłaszanie kazań

Przykład: Nie powinieneś płakać z tego powodu, cierpliwość jest cnotą, powinieneś zawsze słuchać dorosłych, ja w twoim wieku, nigdy…, życie nie jest łatwe.

Kto z nas nie użył takich zdań w rozmowie czy to z dzieckiem, czy dorosłym. Co zyskujemy używając tej blokady? Jest to oddziaływanie z pozycji zewnętrznych autorytetów. Na słowa „musisz” – dziecko reaguje oporem i zaciekłą obroną swojego stanowiska. Ponieważ mały człowiek odczuwa, że powinien zaakceptować to co inni uważają za słuszne, spada jego samoocena. Przestaje ufać własnym osądom. Takim działaniem rozbudzamy w nim poczucie winy i przekonanie, że jest złym człowiekiem.

4. Doradzanie, sugerowanie i proponowanie rozwiązań

Sugerujesz dziecku sposób rozwiązania jego problemów, dając mu rady i proponując odpowiedzi. Przykład: Najlepiej będzie jak zrobisz…; Powinnaś zrobić…; Podanie gotowych rozwiązań; Poczekaj parę lat zanim zdecydujesz o studiach – jesteś dopiero w podstawówce…

W wyniku takich sugestii i rad dziecko odczuwa, że rodzic mu nie ufa, nie wierzy w jego możliwości czy zdolności znalezienia własnego rozwiązania. Stopniowo uzależnia się psychicznie od rodzica i przestaje samodzielnie myśleć. Pojawia się bunt. Kiedy pokazujesz, że TY wiesz lepiej – drugi człowiek może czuć się gorszy, głupszy, do niczego.

5. Dawanie nauk, przytaczanie logicznych argumentów

Kiedy próbując wpłynąć na dziecko, przytaczając fakty, kontrargumenty. Albo podajesz logiczne informacje lub własną opinie, jak na przykład: Zobacz, źle mówisz, bo (logiczne argumenty), No ja cię rozumiem, ale fakty są takie, że… Przecież to jest logiczne, że… Wtedy stawiamy drugą osobę w pozycji podporządkowanej. Dajemy do zrozumienia, że jest nieodpowiedzialna i niemądra. Kiedy zostają wytykane błędy, dziecko się buntuje, może ignorować fakty, chcąc się bronić.

6. Krytykowanie, osądzanie, obwinianie, wyrażanie sprzeciwu

Kiedy oceniasz negatywnie i mówisz na przykład: Jesteś nieodpowiedzialna; Po prostu jesteś leniem; Mylisz się i to grubo; Jestem zupełnie innego zdania, nie masz racji…; A nie mówiłam…

W ten sposób sprawiasz, że obraz samego siebie kształtowany jest na postawie osądów i krytyki. Dziecko czuje się głupsze, gorsze, nic nie warte, niekochane. Pojawia się u niego przekonanie, że powinno ukrywać swoje prawdziwe odczucia i zatajać pewne sprawy.

7. Chwalenie, aprobata, potakiwanie

Przykład: Oh, zdecydowanie się z Tobą zgadzam, Ty zawsze masz rację i jesteś taka mądra! Ty zawsze wygrywasz – nikt ci nie dorówna! Jesteś najmądrzejszym uczniem w całej szkole! No pięknie to narysowałaś!

Pomyślisz co w tym złego? Ano, ocena, nawet pozytywna, może wywołać wrogość. Dlaczego? Ponieważ może ona nie zgadzać się z wewnętrznymi przekonaniami dziecka/dorosłego na własny temat. Dodatkowo pojawia się myśl, że jeśli teraz jestem oceniony pozytywnie, to mogę być również oceniony negatywnie. Ponadto pochwałą może być odebrana jako manipulacja, a dzieci które zostaną uzależnione od pochwał, mogą się ich później domagać.

8. Ośmieszanie, zawstydzanie, przeżywanie

Przykład: No patrz – ty mądralo!; Chłopaki nie płaczą;
Nie ładnie tak mówić…; Nie potrafisz nad sobą zapanować..; Wcale się nie dziwię, że nie możesz znaleźć chłopaka, jesteś taka wybredna, księżniczka…; Jak możesz tego nie rozumieć?!

Powyższe przykłady to ośmieszanie, przypinanie etykietki i zawstydzanie. Powoduje bardzo niską samoocenę, uczucie, że jest się nic nie wartym, niekochanym, niechcianym, złym. Wywołuje także chęci obronne. Pojawia się uczucie niesprawiedliwości i zaczynają tworzyć się usprawiedliwienia.

Zobacz także: 10 książek, które będą wspierać edukację naszych dzieci

9. Interpretowanie, analizowanie, diagnozowanie

Przykład: To, co tak naprawdę chcesz powiedzieć, to…; Oczywiście, że nie lubisz swojej nauczycielki, bo w ogóle nie uczysz się matematyki, jak masz ją lubić, skoro nawet nie przykładasz się do nauki?!

Co dzieje się kiedy dziecko słyszy takie słowa? Czuje, że ktoś go przejrzał, że zna jego motywy postępowania, co wcale nie musi być akuratne. Wzbudza w dziecku frustracje i skrępowania. Powoduje brak poczucia prywatności. Malec, czy też druga, dorosła, osoba, może odczuwać irytację z powodu niesprawiedliwych analiz. Co więcej, takie interpretacje mogą zostać odebrane jako wywyższanie się.

10. Okazywanie współczucia, pocieszanie, uspokajanie

Usiłujesz poprawić dziecku nastrój, interpretujesz jego reakcje. Chce zmienić jego opinie, wpłynąć na nią, negujesz jego odczucia. Przykład: Nie martw się, jakoś się ułoży; Wiesz.. inni mają gorzej, nie jest tak źle…; Jutro poczujesz się lepiej, nie jest tak źle…

Jednak to nie jest dawanie poczucia zrozumienia, natomiast druga osoba odczuwa, że jej problemy są nieważne. Nie dostaje przyzwolenia na odczuwanie wszystkich emocji. Zarówno bagatelizowanie jak i okazywanie współczucia, często hamuje rozwój dalszej komunikacji.

11. Wypytywanie, sondowanie, przesłuchiwanie, zbieranie informacji

Przykład: I kiedy to się stało? Jak to dokładnie było? I co ona powiedziała? A Ty?; A kto Ci naopowiadał takich rzeczy?; Z iloma osobami rozmawiałeś na ten temat?

Takie odpytywanie może sugerować dziecku brak zaufania, podejrzliwość. Może to odebrać jako manipulacje nim, może poczuć się zagrożone (a dlaczego o to pytasz?). Takie zachowanie może nawet dać poczucie ograniczenia wolności wypowiadania się.

12. Odwracanie uwagi, rozweselanie, zabawianie, używanie sarkazmu

Przykład: niekomentowanie i odejście; O zobacz ptaszek leci!; Porozmawiajmy o czymś wesołym; Oh, nie przesadzaj – nawet królowa Anglii, nie ma takich problemów, jak ty…

Dzieci chcą być traktowane ze zrozumieniem i szacunkiem. Kiedy więc odpowiadasz żartem, mogą poczuć się zranione i nieważne. Kiedy odwracamy uwagę od problemu on nie znika. W ten sposób pokazujemy, że zamiast przechodzić przez trudności, lepiej je zakryć i odstawiać. Ponadto dziecko ma wrażenie, że się nim nie interesujesz, nie szanujesz jego uczuć, a nawet kompletnie jest odrzucasz!

Lista wydaje się długa, co?

Spróbujmy zastanowić się, które z podanych wyżej blokad stosujemy najczęściej. Bądźmy ze sobą szczerzy, ale nie dołujmy się i nie obwiniajmy. 🙂 Po prostu dajmy sobie trochę przestrzeni na zastanowienie: W jaki sposób JA zazwyczaj reaguję, gdy ktoś dzieli się ze mną przyjemnymi, bądź nieprzyjemnymi przeżyciami? Co ja wtedy robię? Co mówię? Jeśli nie jesteśmy pewni, dajmy sobie dzień na obserwację siebie i swoich reakcji.

Ok, a teraz następny krok. Kiedy poznałam już moje tendencje, mogę je zmienić. Mogę użyć aktywnego słuchania. Czyli przyjąć pozycję próby zrozumienia drugiej osoby np. mojego dziecka, być ciekawym tego, jak ono to coś przeżywa, postawić się w jego sytuacji i, jak to tutaj mówią amerykanie, „ubrać czyjeś buty”. Wtedy reflektujemy to, co ktoś przeżywa i to, co się u niego i z nim dzieje.

Zobacz także: Jak być szczęśliwym i uważnym rodzicem po całym dniu pracy? Przeczytaj tę książkę!

Blokady komunikacyjne, a aktywne słuchanie

Poniżej kilka przykładów z życia moich klientów, które pokazują jak dużą różnicę w codziennych relacjach można uzyskać nie używając blokad komunikacyjnych, a w zamian stosując aktywne słuchanie.

  1. Piątkowa rozmowa w szatni ucznia I klasy z nauczycielem.

Uczeń [mówi z rozżaleniem]: Mam dość tej szkoły! Nie chcę tu więcej przychodzić!
Nauczyciel [życzliwie]: Jutro zaczyna się weekend, na pewno odpoczniesz i wtedy poczujesz się lepiej (blokada-proponowanie rozwiązań)
Uczeń [zdenerwowany]: Mam tyle zadania, że nie zdążę ani odpocząć, ani zrobić zadania!
Nauczyciel [reflektuje się i zaczyna używać aktywnego słuchania]: Widzę, że jesteś zdenerwowany i że jest ci smutno…
Uczeń: Tak! [dziecko wtula się w nauczycielkę] Dziękuję! W końcu ktoś mnie zrozumiał!

2. Około 3-letnie dziecko złości się każdego ranka przed wyjściem do przedszkola, krzyczy i rzuca rzeczami. Babcia, która go odprowadza mając już dość tak niemiłych poranków, postanowiła użyć aktywnego słuchania:

Dziecko [krzyczy, złości się]: Agggrrr!!!
Babcia [ze zrozumieniem i empatią]: Ty naprawdę jesteś dzisiaj bardzo zły!
Dziecko: tak!
Po czym dziecko uspokoiło się i samo zaczęło ubierać buty.

Babcia [zaskoczona] pomyślała: To wystarczyło tylko tyle? Po prostu dać zrozumienie i akceptację na przeżywanie złości?!

Z opisu babci wcześniej poranki wyglądały tak:
Dziecko [krzyczy, złości się]: Agggrrr!!!
Babcia: Ubieraj się, zaraz wychodzimy Kochanie (rozkazywanie).
Dziecko [bardziej rozzłoszczone]: Aaaaa!!! Niee!!!!
Babcia: Przecież ty lubisz chodzisz do przedszkola (diagnozowanie), no chodź, chodź musimy się już ubierać (rozkazywanie).
Dziecko stawia opór.
Babcia: O zobacz, masz tutaj autko (zabawianie), ja Ci ubiorę buty.
W końcu dziecko jest gotowe do wyjścia. Babcia odstawia autko, dziecko krzyczy. Babcia oddaje autko z powrotem. Dziecko rzuca zabawką. Dziecko jest sfrustrowane.

Przykładów można mnożyć. Należy pamiętać, że zawsze mamy możliwość wsłuchania się i zrozumienia drugiej osoby, zanim cokolwiek będziemy chcieli odpowiedzieć. Pamiętaj, że cisza również jest formą aktywnego słuchania.

Zobacz także: Jak porozumieć się z dzieckiem?

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Mam ponad 10 lat doświadczenia w pracy z dziećmi w różnym wieku oraz z rodzicami i nauczycielami. Pracuję z osobami z różnych kultur na całym świecie. Więcej możesz dowiedzieć się na IG @OpenWayListening

Polecane artykuły

oferty
pracy
Sprawdź pełną listę
baza
pracodawców
Pracodawca przyjazny rodzicom
Reklama
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie