Czego szukasz

Organizuję, bo lubię – Mirka i targi dizajnu

Boheterką naszej rozmowy jest Mirka, która oprócz tego, że jest podwójną mamą i architektem, zajmuje się projektowaniem wnętrz, przywraca starym przedmiotom drugie życie i… organizuje targi dla polskich projektantów, twórców, artystów. Jak można to wszystko zmieścić w jednej dobie? Sprawdźcie!

  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 21/11/2014

Mirko, jesteś architektem, projektujesz też wnętrza, organizujesz targi designu (dizajnu)…. i jesteś mamą dwóch dziewczynek. Aktywnie…

Brzmi rzeczywiście aktywnie, ale przede wszystkim jestem mamą Hani i Oli a w międzyczasie staram się być aktywnym zawodowo architektem. Ostatni rok był dla mnie bardzo intensywny, bo te różne dziedziny życia zawodowego starałam się łączyć z opieką nad naszą młodszą córką – 15 miesięczną Olą.

Ale widzę, że bardzo lubisz to co robisz 😉 Najpierw zapytam o Krakowskie Targi Dobrego Wnętrza – Papier Kamień Nożyce, które organizujesz. To już druga edycja, prawda? Jaka jest idea Targów? 

Tak, to będzie druga edycja targów, pierwsza odbyła się w maju tego roku. Impreza cieszyła się ogromnym  zainteresowaniem wystawców jak i odwiedzających. Pomimo deszczowej pogody przez cały dzień trwania targów były tłumy ludzi. Usłyszałyśmy wiele miłych słów na temat organizacji i wiele pytań o kolejną edycję. Ideą targów jest promowanie polskich młodych twórców, artystów i projektantów skupionych wokół idei kreowania pięknych przedmiotów użytkowych.

Dlatego druga odsłona targów odbędzie się już 23 listopada w ramach większego wydarzenia poświęconego projektowaniu wnętrz „Zaprojektowani. Krakowskie spotkania z dizajnem”. Tym razem targi odbędą się w Hali Starej Zajezdni w Krakowie, położonej na Kazimierzu przy ul. św. Wawrzyńca. Zapraszamy! 

Skąd pomysł na Targi?

Pomysł na targi zrodził się przy okazji innej inicjatywy, około 2 lat temu. Razem z Moniką Grulą stworzyłyśmy markę Mimo – Druga Szansa Mebla. Wyszukiwałyśmy ciekawie zaprojektowane powojenne meble i odnawiałyśmy je w kreatywny sposób. Potem doszłyśmy do wniosku, że w Krakowie nie ma miejsca, gdzie można zaprezentować efekty naszej pracy i tak powstał pomysł, aby zorganizować targi wnętrzarskie. Stworzyłyśmy kolektyw Papier Kamień Nożyce, którego trzecim komponentem jest bardzo utalentowana graficzka Nina Gregier.

Co się będzie działo?

W hali Starej Zajezdni zaprezentujemy meble, oświetlenie, dekoracje, tekstylia; przedmioty ciekawie zaprojektowane i tworzone z pasją.  Poza tym odwiedzający będą mieli też okazję skorzystać z konsultacji z projektantami wnętrz.

Są wśród wystawców jakieś mamy?

Na pewno 🙂 Chociaż w dużej mierze są to ludzie tuż po studiach, a etap „bycia rodzicem” mają jeszcze przed sobą. Osobiście znam Asię Jurecką, która działa pod marką Jaga Dizajn i tworzy na szydełku świetne dodatki do wnętrz. Oczywiście ta marka powstała jako wynik podwójnego urlopu macierzyńskiego.

A teraz zapytam jeszcze o Twoja pracę, bo prowadzicie wspólnie z mężem firmę achitektoniczną, Ty zajmujesz się także projektowaniem wnętrz, i jak się organizujecie aby pracować i opiekować się dziećmi? Zabieracie czasem dzieci do pracy?

Dzięki temu, że dzielimy z mężem pracą i opieką nad dziećmi jestem w stanie zajmować się tyloma rzeczami. Razem z Maćkiem pracujemy jako architekci ale to ja przede wszystkim skupiam się na wnętrzach. Dzieci nie zabieramy do pracy, chociaż ostatni rok zabrał pracę do dzieci. W związku z dużymi zmianami w naszym życiu – pojawieniem się Oli, przeprowadzką do nowego domu za miasto, tymczasowo przenieśliśmy biuro do domu. Oczywiście nie było to łatwe, a wręcz stresujące i dla nas i dla dzieci.

Ktoś Wam pomaga, babcie, ciocie…. w opiece nad dziećmi?

Bardzo pomaga nam Mama męża, która zawsze, jeśli jest taka potrzeba odwiedza nas i zajmuje się Olą. 

A jak to jest prowadzić firmę z mężem? Da się? Rozmawiacie dużo o pracy w domu?

Da się i u nas działa to dobrze. W domu rozmawiamy o pracy tylko tyle, ile jest to absolutnie konieczne. Dwójka małych dzieci nie stwarza dobrego klimatu do takich rozmów 🙂

No tak, znam to dość dobrze. Dziękuję za rozmowę i do zobaczenia w niedzielę!

Mirka Kucia-Tyczyńska prowadzi wraz z mężem pracownię architektoniczną Kucia Tyczyński >>>
 

 

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj

Nie będzie już lepszej okazji, żeby zacząć działać dla siebie – Mamy kupują u Mam

"Koronawirus zamknął nas wszystkich w domach, a więc to jest ten czas, kiedy możemy posłuchać samych siebie, własnych myśli i własnego ciała. Nie będzie już lepszej okazji, żeby zacząć działać dla siebie". O swojej firmie i dość zabawnych jej początkach opowiada Sylwia Wacławek, która zgłosiła się do naszej akcji #MamyKupująUMam.
  • Listy do Redakcji - 21/05/2020
Sylwia Wacławek

Sylwia Wacławek zgłosiła się do naszej akcji Mamy kupują u Mam. Przeczytaj czym się zajmuje, jaką prowadzi działalność i jak sobie teraz radzi!

Szeroko się uśmiechnęłam widząc Waszą nową akcję Mamy kupują u Mam i wspominając jednocześnie zeszłoroczną – Stań na własnych nogach – moje pościele znalazły się w 50-tce laureatów. Pomyślałam, że i tym razem skorzystam z dobrodziejstw, które proponujecie… albo po prostu opowiem Wam swoją historię (jak dla mnie nawet trochę zabawną)

Trochę wtedy było zamieszania artykułem o mojej firmie. 😉 Najpierw czekał w kolejce na publikacje, później wkradła się błędna informacja, że produkuję naturalne kosmetyki. 🙂

Przeczytaj także: Szyję lniane pościele dla dzieci

Ha… i w momencie kiedy skończyłam czytać całość, naszła mnie pewna myśl. W sumie to dlaczego miałabym nie sprzedawać naturalnych kosmetyków? Przecież jest to bliska memu sercu idea – świetnie wpisująca w otaczanie się naturą i szycie lnianej pościeli – biodegradowalnej i niebielonej chemicznie.

Oto natura

I tak od Oto Len z konkursu, powstał sklep Oto Natura, który w swojej ofercie ma sporo naturalnych kosmetyków, środków czystości, akcesoriów itp.

Jednak, jak to często bywa, każdy kto kocha naturę i środowisko, zakochuje się również w jodze. 🙂 To jakaś dziwna zależność, ale niezwykle często spotykana. 🙂 Oczywiście też się zakochałam!

Tak więc, do mojej naturalnej oferty dołączyły również wałki do jogi i poduszki do medytacji wypełnione ekologiczną łuską gryki.

Jeśli chcesz być na bieżąco z innymi historiami kobiet, zapisz się na nasz newsletter!

Godzina zero

Oficjalnie sklep wystartował niedawno, bo sporo czasu zajęło mi znalezienie odpowiedniego dostawcy materiałów, tworzenie grafik, opisów i wszystkich formalności, które są niezbędne do prowadzenia sklepu internetowego.

Wybiła godzina zero, a ja zamiast z entuzjazmem otwierać sklep, słyszę w wiadomościach, że pandemia koronawirusa sponiewiera cały świat. Przez moment żałowałam swoich naiwnych decyzji i wyobrażeń o własnym biznesie. Byłam na siebie zła, że nie potrafię poskromić swoich marzeń i pcham się tam, gdzie widocznie nie ma dla mnie miejsca.

No nic, jednak należę do osób, które umieją skakać, więc wszystkie „kłody” pod nogami nie są mi straszne – pomyślałam. I oczywiście…

Sposób na kwarantannę

Pierwsze zamówienie jakie znalazło się w koszyku to był wałek do jogi. Drugie – poduszka do medytacji. O zgrozo, jakie było moje zdziwienie. A przecież ta kategoria miała być tylko dodatkiem w moim sklepie.

I w końcu do mnie dotarło. Koronawirus zamknął nas wszystkich w domach, a więc to jest ten czas, kiedy możemy posłuchać samych siebie, własnych myśli i własnego ciała. Nie będzie już lepszej okazji, żeby zacząć działać dla siebie.

Przecież przeważnie po prostu brakuje nam odpowiedniej motywacji, ale tym razem nikt nie szukał wymówek. Ba, wszyscy szukali sposobu na domową kwarantannę.

Naturalnie, maty poszły w ruch w nie jednym domu, a wraz z nimi w sporej części w/w wałki do jogi i poduszki do medytacji.

Przeczytaj także: Tworzymy rękodzieło użytkowe w stempelkach – Mamy kupują u Mam

Mimo moich wielu obaw, działamy

A sklep okazał się strzałem w dziesiątkę. Oprócz tego, że sprawnie działa, mam ogromną satysfakcję z tego, że mogę realnie pomóc wszystkim tym, którzy zostali w domu. Wszystkim tym, których ten czas przytłacza, wszystkim którzy już dawno próbowali zrobić coś dla siebie, ale ciągle to odkładali.

Dzięki temu, że sprawnie realizujemy swoje wysyłki, nasi klienci, którzy dziś chcieli zacząć ćwiczyć jogę, następnego dnia mieli niezbędny sprzęt u siebie.

Co więcej, odezwało się do nas mnóstwo szkół jogi, które z wiadomych przyczyn nie mogą prowadzić fizycznie zajęć w swoich siedzibach – to one wpadły na świetny pomysł i zaczęły zamawiać od nas wałki do jogi dla swoich uczniów. Dzięki temu, oni prowadzą zajęcia online, a my zaopatrzamy wszystkich potrzebujących, tak by mogli praktykować jogę w domu.

Ten czas pomimo, że dla wszystkich ciężki, a pewnie też niezrozumiały, spowodował, że sklep www.otonatura.com.pl funkcjonuje lepiej niż się spodziewałam. Dostajemy masę wiadomości e-mail z podziękowaniem za tak szybką realizacje zamówień. Ogromne szczęście daje mi również to, że moi klienci naprawdę są zadowoleni z ich jakości i wykonania. To ma dla mnie ogromne znaczenie.

Chciałabym, aby wszystkie mamy, które pragną zacząć praktykować jogę mogły zrobić to już teraz. Na hasło: mamopracuj uzyskają 5% rabat w naszym sklepie.

Przeczytaj także: Mamy kupują u Mam – wspieramy Wasze biznesy. Dołącz do akcji!

Zdjęcia: prywatne archiwum Sylwii

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Plusy posiadania własnej domeny

Jeśli zakładasz swoją stronę WWW, to możesz skorzystać z własnej domeny, zdecydować się na subdomenę w adresie firmy hostingowej albo postawić na darmowy alias. Co oznaczają poszczególne rozwiązania? Dlaczego tym najlepszym jest posiadanie własnej domeny? Na co powinieneś zwrócić uwagę, wybierając adres?
  • Alicja Zielińska - 20/05/2020
dłonie na klawiaturze

Adres strony www

Kiedy już kupiłeś hosting, musisz zdecydować, z jakiego adresu będziesz korzystać. To on będzie pojawiać się w wyszukiwarkach internetowych, to z niego będą korzystać użytkownicy, wchodząc na stronę. Do wyboru masz kilka rozwiązań. Oto plusy i minusy każdego z nich:

Subdomena

Załóżmy, że wybrałeś hosting w AZ.pl. Firma daje Ci możliwość korzystania z darmowej subdomeny w tym adresie. Co to oznacza? Że do Twojej dyspozycji może być np. adres nazwa_serwera.nazwa_domeny_twojego_operatora. Możesz go używać całkowicie za darmo. Jeśli usługi nie przedłużysz, to wtedy z tego adresu może zacząć korzystać dowolny inny użytkownik. I to jest największy minus tej propozycji.

Subdomena jest do Twojej dyspozycji do momentu, kiedy jesteś klientem danej firmy hostingowej. Jeśli zdecydujesz się na takie rozwiązanie, to wybierz hosting w sprawdzonej marce. Dlaczego? Jeżeli firma upadnie, to stracisz adres.

Alias

Pojęcie to dotyczy nie tylko adresów stron WWW, ale również e-maili. Alias to alternatywny adres. Co to oznacza? Załóżmy, że zdecydowałeś się na skorzystanie z darmowego hostingu i adres Twojej strony jest nieatrakcyjny.

Często w takich przypadkach użytkownicy decydują się na używanie aliasu. Jak to działa? Firma, która jest abonentem atrakcyjnego adresu, daje Ci możliwość skorzystania z niego. Ale uwaga: w przypadku standardowego aliasu w wyszukiwarce będzie zaindeksowana w dalszym ciągu strona z długim adresem. Może to być dobry wybór, jeśli dopiero uczysz się tworzenia i prowadzenia stron WWW, ale na pewno nie w przypadku strony firmowej czy jakiegokolwiek serwisu, który budujesz dla użytkowników

Domena

W przypadku domeny jesteś abonentem i płacisz za możliwość korzystania z niej przez rok lub dłuższy okres. Jest to zdecydowanie najlepsze rozwiązanie. Dlaczego? Przede wszystkim pracujesz na swoją markę – do kiedy będziesz przedłużać adres, będzie on pozostawać do Twojej dyspozycji – nie jesteś uzależniony od tego, że ktoś Ci kiedyś odbierze możliwość korzystania z darmowej subdomeny.

Domeny są bardzo tanie – możliwe, że adres z rozszerzeniem .pl zarezerwujesz za kilka złotych, a czasami nawet za darmo. Jakie jeszcze korzyści daje własna domena? Poczta e-mail, z której dotąd korzystałeś, może mieć takie rozszerzenie. Np. Twoim adresem będzie: [email protected] Jeśli używałeś innych adresów, to wtedy pocztę możesz przekierować na nowy albo wszystkie wiadomości odbierać w jednym programie pocztowym. Pamiętaj, żeby zdecydować się na taki adres, który będzie łatwy do zapamiętania dla zainteresowanych, którzy mogą stać się twoimi klientami lub po prostu użytkownikami strony.

Ponadto własna domena nie wiąże Cię z żadną firmą hostingową na stałe. Domenę rejestrujesz u wybranego operatora i nie ma znaczenia, z jakiego hostingu będziesz korzystać. Nawet jeśli wybrałeś usługę serwerową w tej samej firmie, gdzie zarejestrowałeś domenę, to adres możesz przekierować na zewnętrzny hosting. Natomiast, żeby przenieść obsługę domeny do innej firmy, wystarczy że skorzystasz z opcji transferu. Wybór własnej nazwy jest najlepszą opcją, jeśli chodzi o adres strony www.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Alicja Zielińska
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail