Czego szukasz

Obudź frajdę w życiu! Odkryj swoją moc!

Czy realizacja własnych marzeń może być naszym obowiązkiem? Joanna Baranowska, coach, przekonuje nas, że tak!
Dlaczego to takie ważne, żeby w macierzyństwie nie zapominać o sobie? I co przygotowała Joanna dla wszystkich mam, które chcą żyć pełnią życia? Jaką ofertę specjalną ma dla czytelniczek Mamo Pracuj? Bierzemy Joannę w krzyżowy ogień trudnych pytań!

Asiu, dlaczego my, mamy zapominamy o swoich potrzebach?

Początkowo jest to całkiem naturalne. Wchodzimy w nową rolę bez wiedzy i umiejętności, których w krótkim czasie musimy się nauczyć. I robimy to z zaangażowaniem. W tym czasie nowa rola dominuje nad wszystkim, co robimy, ponieważ po prostu musimy się jej nauczyć. I to jest w porządku. Problem polega na tym, że nie bardzo wiemy jak mamy znaleźć w tym miejsce na siebie. Dziecko cały czas się rozwija, jego potrzeby się zmieniają, a my cały czas uczymy się kolejnych rzeczy i cały czas okazuje się, że czegoś nie wiemy. Tymczasem jesteśmy przyzwyczajone, że mamy osiągnąć jakiś poziom kompetencji i zdać egzamin na piątkę i tego od siebie oczekujemy. A przecież w tej „dziedzinie wiedzy” zmiany następują bardzo szybko i to, że czegoś nie wiemy jest właśnie tym stanem ok.

Jednak dopóki nie stworzymy sobie własnych kryteriów oceny tego, że jesteśmy dobrą mamą, gdy po prostu ciągle się uczymy, popełniamy błędy i mamy swoje sukcesy, będzie nam trudno zadbać o siebie, ponieważ to by przecież oznaczało, że na chwilę musimy odpuścić naukę (a egzamin na perfekcyjną mamę jeszcze nie zdany). Gdy czegoś tak intensywnie się uczymy, to nie mamy w głowie miejsca na nic innego. W końcu tworzymy sobie nawyk skupiania się na potrzebach dziecka i całkowicie zapominamy o sobie.

Gdy nie mamy WŁASNYCH KRYTERIÓW SUKCESU, możemy mieć ciągłe poczucie winy z powodu błędów, które są tu nieuniknione. Tymczasem nasze życie jest coraz bardziej zorganizowane jako ciąg zadań i terminów. Kultura także wspiera ten mit wiecznie szczęśliwej i radzącej sobie ze wszystkim Matki Polki.

Nawet gdy zdajemy sobie sprawę z tego, że możemy „naginać świat” do swoich potrzeb, to i tak mamy poczucie winy. Gdy mój mąż przypomina mi, że: „czas iść po dziecko do przedszkola” to: z jednej strony wyrywam się, żeby iść – bo chcę, z drugiej czuję ukłucie poczucia winy – że powinnam, a nie siedzieć tu przed komputerem, a jeszcze z trzeciej czuję że najbardziej chcę usiąść i odpisać na kilka maili do klientów i nic się przecież nie stanie, jeśli syn pobędzie jeszcze kilka minut w przedszkolu.

Dlaczego to takie ważne, żebyśmy pamiętały o sobie, kiedy mamy małe dzieci – tu i teraz. Przecież nasze dzieci nas potrzebują…

Dlatego, że jeśli my same o siebie nie zadbamy, same siebie nie postawimy w centrum i nie znajdziemy choćby kilkunastu minut dziennie dla siebie, to skończymy jako sfrustrowane osoby. U mnie to natychmiast kończy się chorobą. Poza tym staję się nerwowa, czepiam się męża i dzieci o pierdoły. W skrajnych przypadkach tracimy z oczu to co dla nas najważniejsze i zmieniamy się w roboty, które odhaczają kolejne punkty z listy, bez pamiętania o tym, co jest ważne, co daje nam szczęście w życiu. Zatracamy się, jesteśmy nieszczęśliwe i z tego całego poświęcenia siebie dla innych wychodzi tylko wielka frustracja dla wszystkich.

Jak Ty pomagasz mamom wyjść z tego błędnego koła?

Pomagam zauważyć ten moment frustracji możliwie jak najszybciej. Zauważać swoje potrzeby i stworzyć pomysł na życie, w którym zaspokojenie i spełnienie jest możliwe. Potem zazwyczaj radzimy sobie z lękiem i poczuciem winy oraz tworzymy własny zestaw kryteriów dla „dobrej mamy”, odkrywamy talenty i budujemy wiarę i pewność, że zmiana jest możliwa, realna i dobra dla wszystkich. Następnie budujemy plan działań, krok po kroku i go realizujemy. Pilnuję, żeby klientka zawsze dała sobie kolejną szansę w sytuacjach porażek.

Nad czym teraz pracujesz? Co to za kurs, który uruchamiasz?

Teraz wymyśliłam coś fantastycznego. Kurs on-line Odkryj swoją kobiecą moc, który w całości jest poświęcony mamie i stawia ją w centrum nie po to, żeby była lepsza dla kogoś, ale żeby jeszcze lepiej skontaktowała się z samą sobą. Żeby usłyszała swoją duszę, zauważyła siłę i kreatywność, obudziła frajdę w życiu. Jeśli masz poczucie, że działasz, ale to nie daje upragnionych rezultatów, albo masz obawy przed rozpoczęciem działania zgodnie ze swoimi marzeniami, to prawdopodobnie masz problem z pewnością, że to co robisz jest absolutnie wartościowe i że Ty jesteś wyjątkowa i nie tylko masz prawo realizować swoje marzenia, ale masz zasoby i obowiązek by to robić.

Dla kogo jest ten program? Kto powinien się na niego zapisać?

Dzięki temu, że kurs jest internetowy, to każda mama może z niego skorzystać. Miejsce zamieszkania nie ma żadnego znaczenia. Zapraszam mamy małych i trochę starszych dzieci, chociaż kurs kieruję przede wszystkim do mam najmłodszych dzieci – do pierwszego roku życia.

Dlaczego warto się zapisać na kurs „Odkryj swoją kobiecą moc?

Dlatego, że gdy stajesz się mamą, to już zawsze nią będziesz. Ta rola bardziej niż jakakolwiek inna zmienia nas na wszystkich poziomach doświadczania świata, więc dobrze jest się poczuć sobą i u siebie jak najszybciej. Macierzyństwo może być bardzo frustrujące, lub szalenie inspirujące i może pomóc nam odnaleźć w nas to co najwspanialsze. Po co więc tkwić w codzienności i poczuciu rozczarowania, kiedy może to być najszczęśliwszy okres w życiu i początek oszałamiających możliwości? Można sięgnąć po pełnię możliwości i ją odkryć w sobie.

Brzmi super, ale pozwól, że trochę ponarzekam (śmiech). Program trwa aż pół roku. Dlaczego tak długo?

Program składa się z 12 precyzyjnie dobranych tematów. Kurs składa się zarówno ze spotkań w grupie (online), jak i z materiałów do pracy własnej. Jeśli ma dobrze działać, to musimy dać sobie czas na wszystko. Czas na przemyślenia, czas na życie każdym tematem. Myślę, że to idealny czas, żeby wszystko sobie przemyśleć i zacząć działać. Spotkania online są dwa razy w miesiącu. Dzięki temu, że jest to kurs internetowy, to na pewno łatwiej się na niego zdecydować – odpadają dojazdy i problem braku opieki do dziecka. A pół roku naprawdę szybko minie, warto, abyś w tym czasie zrobiła coś bardzo ważnego dla siebie. Zapraszam!

Jak się można zapisać?

Najlepiej przez moją stronę internetową, na której jest też szczegółowy program kursu.

Uwaga!

Dla czytelniczek Mamo Pracuj 10% rabatu na kurs – przy zapisie podaj hasło MAMOPRACUJ

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Podyskutuj

Polecane artykuły

oferty
pracy
Sprawdź pełną listę
baza
pracodawców
Pracodawca przyjazny rodzicom
Reklama
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie