Czego szukasz

Od podróży do ekologicznej firmy rodzinnej

Bohaterką naszej opowieści jest  Agnieszka Drelich-Magdziak, pedagog z wykształcenia, włóczykij i artystka z ducha – jak sama o sobie mawia. Agnieszka jest mamą trzech dziewczynek w wieku 11, 9 i 6 lat. Razem z mężem Krzysztofem, i jak się okazuje dziećmi ;-), prowadzą gospodarstwo ekologiczne, hodują kozy, a z ich mleka wytwarzają pyszne sery. Prowadzą warsztaty rzemieślnicze i artystyczne w szkołach, przedszkolach i wszelakich instytucjach. W końcu firma Agnieszki to „Pracownia na kółkach” właśnie…

  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 25/06/2012

Agnieszko, mieszkasz wraz ze swoją rodziną w niewielkiej wsi, w pięknej okolicy z dala od zgiełku wielkich miast. Prowadzicie gospodarstwo ekologiczne, hodujecie kozy, prowadzicie warsztaty dla dzieci i dorosłych, zajęcia językowe i…

Zajęcia w gospodarstwie ekologicznym, czyli hodowla kóz i wyrób sera oraz warsztaty rzemieślnicze i artystyczne to nasza praca. Natomiast zajęcia z języka francuskiego oraz warsztaty dla dzieci z naszej wsi, to przyjemność. Robimy to społecznie, bo sami mamy dzieci i wiemy, jak trudno znaleźć jakieś propozycje na spędzanie wolnego czasu.

To teraz. Bo kiedyś, wraz z mężem Krzysztofem, zjeździliście świat wzdłuż i wszerz, poszukując, odkrywając i zbierając pomysły…

Zawsze byliśmy ciekawi świata, w czasie podróży każdy dzień jest nową przygodą. Mieliśmy pomysł, by nie tylko zwiedzać, ale pracować z ludźmi w różnych miejscach na ziemi. To niezwykle fascynująca historia spotkań, wspólnych przeżyć i poznania poprzez pracę. Dzięki temu robiliśmy różne rzeczy: Krzysztof łapał krowy na lasso i doił je z cielęciem przywiązanym do nogi matki na brazylijskich równinach, zbieraliśmy kawę, pracowaliśmy z dziećmi na ulicy, kładliśmy dach czy robiliśmy sery kozie. Mieszkaliśmy u samotników i w komunach. Podróże pozwalają spotkać niesamowitych ludzi, pasjonatów życia, przyjaciół na dobre i na złe i to daje inspirację do tego, co można samemu w życiu robić.

Jakiś czas temu podjęliście decyzję o zapuszczeniu korzeni właśnie w Zdrojach. Tu mieszkacie i pracujecie. Ale czy od razu miałaś/mieliście pomysł na to, co robić, z czego żyć? Jak szukałaś tego „czegoś”?

Pomysł rodził się powoli. Przyjechaliśmy tutaj, by wspólnie z przyjaciółmi działać społecznie. Bardzo zaangażowaliśmy się w ich projekt tworzenia szkół, ale nasze drogi się rozeszły. Dużo rzeczy rozumieliśmy inaczej. Jesteśmy wychowani w duchu partnerskiego zarządzania i angażowania w pracę. Nie chcieliśmy z tego rezygnować. Nie godzimy się też ze stwierdzeniem, że taki sposób zarządzania w Polsce się nie sprawdza.

W szkole, w której pracowałam, za zgodą przyjaciół utworzyłam rodzaj galerii-pracowni. Przez półtora roku odbywały się tam warsztaty dla dzieci z miasteczka, dla szkół z gminy, wystawy, spotkania, lecz także warsztaty dla turystów. Proponowane warsztaty były wynikiem naszych podróży. Zaczynaliśmy od papieru czerpanego i ceramiki, potem doszło jeszcze „rzeźbienie” w sianie.

Chciałam, by to miejsce łączyło różnych ludzi tworzących. Była z nami artystka – ikonopisarka, dziewczyna – samouk ceramiki oraz twórczyni ludowa. Coraz więcej ludzi zaglądało do nas, by zobaczyć, co robimy. Tak zaczynaliśmy! Praktycznie od niczego!

Teraz prowadzisz warsztaty dla dzieci i dorosłych, rzeźbisz w glinie, sianie, uczysz dzieci francuskiego, i robisz mnóstwo innych rzeczy. A jak powstała Pracownia na Kółkach?

Pracownia, jako miejsce, istniała już w galerii. Już wtedy jeździliśmy do szkół. Wiemy, że trudno wyjechać całej klasie ze szkoły, dlatego uznaliśmy, że warsztaty muszą być na kółkach.

Dostałaś dotację z Unii Europejskiej na swoją działalność. Czy to było trudne zadanie? Jak oceniasz to doświadczenie?

Dotacja była dla mnie uporządkowaniem pomysłów. Musiałam odpowiedzieć na konkurs, zastanowić się nad budżetem, nad tym, co jest mi potrzebne. Następnie musiałam zrealizować plan precyzyjnie. Musiałam także zrozumieć zasady księgowości i prawa. Na szczęście w ramach projektu przewidziano szkolenie na ten temat.

Prowadzenie własnej działalności gospodarczej jest prawdziwym wyzwaniem, ale to dobre doświadczenie. To ja jestem panią swojego czasu, mam pewną wolność działania. Zdaję sobie również sprawę z trudności. W ramach mojej pracy nie mam płatnych urlopów ani chorobowego, także od początku do końca finansuję swoją wolność.

Czy trudne jest szukanie zleceniodawców w tej branży? Jest zainteresowanie ofertą Pracowni?

Mamy już kilka miejsc, z którymi współpracujemy, jednak musimy szukać ciągle nowych, tak, by nie była to tylko praca sezonowa. Pracownia z jednej strony proponuje warsztaty: papieru czerpanego, ceramiczne, „rzeźbienia” w sianie, wyrobu ozdób ze słomy, majsterkowania i inne. Oprócz tego w Pracowni powstają wyroby ceramiczne, w tym garnki, dzbany, miski. Mamy również gospodarstwo ekologiczne, które specjalizuje się w robieniu kozich serów. Te różne zajęcia pozwalają nam żyć. Czasami mówimy sobie, że jest tego zbyt dużo, ale wiemy dobrze, że jest to również cena życia na wsi, z dala od aglomeracji.

Masz trzy wspaniałe córki, ile mają lat? Co robią w tej chwili?

Nasze córki mają kolejno 7, 9 i 11 lat. Dziewczyny chodzą do szkoły. Popołudniami ćwiczą kajakarstwo lub spotykamy się z zaprzyjaźnionymi dziećmi na francuskim lub warsztatach manualnych, bardzo różnych, zależy od tego, co chcemy wspólnie zrobić. Razem lubimy leśne wędrówki, chodzimy po górach. Każda z dziewczyn jest inna, więc to, co robimy zależy również od tego, co je interesuje.

Czym jest dla nich Twoje/Wasze zajęcie? Myślisz, że Twoja praca i pasje mają na nie wpływ?

Pewnie. Dziewczyny potrafią już wiele rzeczy. Czasami jeżdżą z nami na warsztaty, by nam pomóc. Tłumaczą wtedy innym dzieciom, jak daną rzecz można zrobić i wygląda to niesamowicie, bo dzieci między sobą wchodzą w inny rodzaj relacji. Szczególnie podczas warsztatów „rzeźbienia” w sianie, kiedy dzieci muszą znaleźć rozwiązania techniczne do swoich „rzeźb” samodzielnie, odbywają się twórcze dyskusje. Myślę, że uczą się w ten sposób samodzielności i otwartości na innych. Współcześnie, praca rodziców bywa dla dzieci czystą abstrakcją, bo jak można pracować przez Internet, w biurze? Co się wtedy produkuje? Dla dzieci to może być trudne do wyobrażenia.

Jak udaje Ci się łączyć życie rodzinne i prowadzenie firmy? Ktoś Wam pomaga w opiece nad dziećmi?

To spora logistyka, ale jakoś się udaje. Pomagają dziadkowie, czasami sąsiedzi. Jeśli możemy, to zabieramy dzieci z nami. Wymaga to jednak sporej organizacji.

Serdecznie dziękuję Ci za rozmowę i życzymy POWODZENIA!

Dziękuję bardzo i pozdrawiam.

         

Rozmawiała: Agnieszka Czmyr-Kaczanowska

Strona Pracowni na kółkach: www.pracownianakolkach.pl

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj

Jak założyć internetowy sklep odzieżowy?

Chcesz założyć sklep internetowy, ale nie masz pojęcia jak się za to zabrać? W tym artykule dowiesz się jak wygląda proces powstawania sklepu z odzieżą.
  • Dominika Kamińska - 21/05/2020

Od czegoś trzeba zacząć

Wszystko zaczyna się od pomysłu w głowie, ale to nie wystarczy. Na początek warto zbadać rynek i sprawdzić czego jest zdecydowanie za dużo, a czego brakuje. Mała konkurencja oznacza większą swobodę między innymi w cenach produktów, ale jak szybko zauważycie nie tylko finansowo jest to pomocne. Należy dokładnie wszystko rozplanować zaczynając od tego jakie ubrania i dla kogo będziemy sprzedawać.

Wielu początkujących przedsiębiorców popełnia duży błąd zakładając sklep internetowy, w którym znajduje się wiele niepasujących do siebie produktów, np. eleganckie krawaty, damskie stroje sportowe i ubranka dla niemowląt. Jest to kolosalny błąd, ważne jest to, aby firma od początku miała swoją grupę docelową oraz marki w zbliżonym stylu, to właśnie takie sklepy zyskują w oczach klientów. A skoro wiemy dla kogo chcemy sprzedać, to wiemy też jak zaprojektować stronę i jaką nazwę sklepu wybrać, tak aby zwrócić uwagę konsumentów.

Rozpoczynamy realizację planu

Jeśli mamy plan, to należy zacząć go realizować, czeka nas wybór pomiędzy gotowymi platformami, a zatrudnieniem dobrego programisty. Pierwsza opcja wymaga od nas co najmniej kilku godzin poświęconych na znalezienie witryny odpowiadającej naszym oczekiwaniom, a następnie skorzystania z gotowych szablonów robiąc estetyczny i łatwy w obsłudze sklep internetowy. Oczywiście nie jest to opcja darmowa, poza tym wymaga naszego własnego czasu oraz dużo kreatywnego wkładu, minusem jest także ograniczona personalizacja strony. Jeśli skorzystamy z drugiej opcji, czyli programisty, koszt będzie zdecydowanie wyższy, ale w zamian dostajemy równie dobrze działającą, unikatową stronę. Nie zapominajcie o dostosowaniu witryny do urządzeń mobilnych, brak tej wersji strony może łatwo odstraszyć potencjalnego klienta.

Ważnym aspektem jest automatyzacja procesów, na które marnują czas pracownicy, niestety niewiele stron to oferuje, a taka usługa od programisty jest nieopłacalna, warto więc stworzyć naszą stronę internetową z użyciem CStore.pl, jest to zaufana i godna uwagi platforma sprzedażowa.

Promocja sklepu

Tak samo jak nazwa ważne jest logo naszej firmy, częstym błędem jest brak zaufania do grafika, zapominamy, że mają oni ogromne doświadczenie i wiedzą co robią. Należy utworzyć też firmowego maila, numer telefonu oraz konta na portalach społecznościowych, to właśnie stąd można zdobyć wielu klientów.

Nie zapomnijcie o pozycjonowaniu strony, jest to dobra inwestycja. Sklepów jest mnóstwo, a my chcemy aby po wpisaniu frazy w wyszukiwarkę być na pierwszej stronie. Najlepszym rozwiązaniem jest powierzenie tego zadania specjalistycznej firmie, można też robić to samemu, aczkolwiek wyniki są znacznie gorsze. Po otwarciu sklepu warto podjąć współpracę z blogerami, taka forma reklamy jest coraz bardziej popularna i przede wszystkim skuteczna.

Zakup asortymentu i magazynowanie bywa trudnym etapem każdego młodego właściciela sklepu internetowego. Jeśli w naszym domu znajdzie się wystarczająco duże pomieszczenia nadające się na magazyn, to warto spróbować na początku tam. Obetnie to chociaż część kosztów związanych z rozpoczęciem biznesu. Jeśli musimy wynająć lokal, to pamiętajcie o odpowiednich warunkach, nikt nie chce dostać przesyłki z odzieżą śmierdzącą wilgocią.

Gdy nasz sklep internetowy zacznie dobrze prosperować koniecznie skontaktujcie się z firmą kurierską, dla sklepów internetowych zawsze mają korzystniejszą ofertę wraz z kurierem, który codziennie zawita do drzwi magazynu po odbiór paczek do wysyłki.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Dominika Kamińska

Nie będzie już lepszej okazji, żeby zacząć działać dla siebie – Mamy kupują u Mam

"Koronawirus zamknął nas wszystkich w domach, a więc to jest ten czas, kiedy możemy posłuchać samych siebie, własnych myśli i własnego ciała. Nie będzie już lepszej okazji, żeby zacząć działać dla siebie". O swojej firmie i dość zabawnych jej początkach opowiada Sylwia Wacławek, która zgłosiła się do naszej akcji #MamyKupująUMam.
  • Listy do Redakcji - 21/05/2020
Sylwia Wacławek

Sylwia Wacławek zgłosiła się do naszej akcji Mamy kupują u Mam. Przeczytaj czym się zajmuje, jaką prowadzi działalność i jak sobie teraz radzi!

Szeroko się uśmiechnęłam widząc Waszą nową akcję Mamy kupują u Mam i wspominając jednocześnie zeszłoroczną – Stań na własnych nogach – moje pościele znalazły się w 50-tce laureatów. Pomyślałam, że i tym razem skorzystam z dobrodziejstw, które proponujecie… albo po prostu opowiem Wam swoją historię (jak dla mnie nawet trochę zabawną)

Trochę wtedy było zamieszania artykułem o mojej firmie. 😉 Najpierw czekał w kolejce na publikacje, później wkradła się błędna informacja, że produkuję naturalne kosmetyki. 🙂

Przeczytaj także: Szyję lniane pościele dla dzieci

Ha… i w momencie kiedy skończyłam czytać całość, naszła mnie pewna myśl. W sumie to dlaczego miałabym nie sprzedawać naturalnych kosmetyków? Przecież jest to bliska memu sercu idea – świetnie wpisująca w otaczanie się naturą i szycie lnianej pościeli – biodegradowalnej i niebielonej chemicznie.

Oto natura

I tak od Oto Len z konkursu, powstał sklep Oto Natura, który w swojej ofercie ma sporo naturalnych kosmetyków, środków czystości, akcesoriów itp.

Jednak, jak to często bywa, każdy kto kocha naturę i środowisko, zakochuje się również w jodze. 🙂 To jakaś dziwna zależność, ale niezwykle często spotykana. 🙂 Oczywiście też się zakochałam!

Tak więc, do mojej naturalnej oferty dołączyły również wałki do jogi i poduszki do medytacji wypełnione ekologiczną łuską gryki.

Jeśli chcesz być na bieżąco z innymi historiami kobiet, zapisz się na nasz newsletter!

Godzina zero

Oficjalnie sklep wystartował niedawno, bo sporo czasu zajęło mi znalezienie odpowiedniego dostawcy materiałów, tworzenie grafik, opisów i wszystkich formalności, które są niezbędne do prowadzenia sklepu internetowego.

Wybiła godzina zero, a ja zamiast z entuzjazmem otwierać sklep, słyszę w wiadomościach, że pandemia koronawirusa sponiewiera cały świat. Przez moment żałowałam swoich naiwnych decyzji i wyobrażeń o własnym biznesie. Byłam na siebie zła, że nie potrafię poskromić swoich marzeń i pcham się tam, gdzie widocznie nie ma dla mnie miejsca.

No nic, jednak należę do osób, które umieją skakać, więc wszystkie „kłody” pod nogami nie są mi straszne – pomyślałam. I oczywiście…

Sposób na kwarantannę

Pierwsze zamówienie jakie znalazło się w koszyku to był wałek do jogi. Drugie – poduszka do medytacji. O zgrozo, jakie było moje zdziwienie. A przecież ta kategoria miała być tylko dodatkiem w moim sklepie.

I w końcu do mnie dotarło. Koronawirus zamknął nas wszystkich w domach, a więc to jest ten czas, kiedy możemy posłuchać samych siebie, własnych myśli i własnego ciała. Nie będzie już lepszej okazji, żeby zacząć działać dla siebie.

Przecież przeważnie po prostu brakuje nam odpowiedniej motywacji, ale tym razem nikt nie szukał wymówek. Ba, wszyscy szukali sposobu na domową kwarantannę.

Naturalnie, maty poszły w ruch w nie jednym domu, a wraz z nimi w sporej części w/w wałki do jogi i poduszki do medytacji.

Przeczytaj także: Tworzymy rękodzieło użytkowe w stempelkach – Mamy kupują u Mam

Mimo moich wielu obaw, działamy

A sklep okazał się strzałem w dziesiątkę. Oprócz tego, że sprawnie działa, mam ogromną satysfakcję z tego, że mogę realnie pomóc wszystkim tym, którzy zostali w domu. Wszystkim tym, których ten czas przytłacza, wszystkim którzy już dawno próbowali zrobić coś dla siebie, ale ciągle to odkładali.

Dzięki temu, że sprawnie realizujemy swoje wysyłki, nasi klienci, którzy dziś chcieli zacząć ćwiczyć jogę, następnego dnia mieli niezbędny sprzęt u siebie.

Co więcej, odezwało się do nas mnóstwo szkół jogi, które z wiadomych przyczyn nie mogą prowadzić fizycznie zajęć w swoich siedzibach – to one wpadły na świetny pomysł i zaczęły zamawiać od nas wałki do jogi dla swoich uczniów. Dzięki temu, oni prowadzą zajęcia online, a my zaopatrzamy wszystkich potrzebujących, tak by mogli praktykować jogę w domu.

Ten czas pomimo, że dla wszystkich ciężki, a pewnie też niezrozumiały, spowodował, że sklep www.otonatura.com.pl funkcjonuje lepiej niż się spodziewałam. Dostajemy masę wiadomości e-mail z podziękowaniem za tak szybką realizacje zamówień. Ogromne szczęście daje mi również to, że moi klienci naprawdę są zadowoleni z ich jakości i wykonania. To ma dla mnie ogromne znaczenie.

Chciałabym, aby wszystkie mamy, które pragną zacząć praktykować jogę mogły zrobić to już teraz. Na hasło: mamopracuj uzyskają 5% rabat w naszym sklepie.

Przeczytaj także: Mamy kupują u Mam – wspieramy Wasze biznesy. Dołącz do akcji!

Zdjęcia: prywatne archiwum Sylwii

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail