Czego szukasz

Od kilku lajków na Fb do Zabawki Roku, czyli jak zmieniło się moje życie dzięki Mamo Pracuj

Powiadają, że sukces ma wielu ojców, a klęska jest sierotą. Moje małe zawodowe osiągnięcie też nie zadziało się zupełnie samo. Bo gdyby nie wsparcie, pomoc i wiara innych osób nigdy nie byłabym tu, gdzie jestem teraz. A stworzony przeze mnie produkt nie pomagałby dziś setkom rodzin i ich dzieci.

  • Gosia Hajnysz - 27/12/2018
Gosia Hajnysz z dzieckiem

Był pomysł, ale brakowało wiary

Podobno każdy pomysł, tak długo, jak nie zostanie zrealizowany, wart jest mniej niż jednego dolara. Po urodzeniu drugiego dziecka stanęłam przed klasycznym dylematem: co teraz? Powrót do korporacji czy zdobycie się na odwagę i zrealizowanie swojego od dawna chodzącego po głowie marzenia. Wiedziałam co podpowiada mi serce, ale głowa mówiła zupełnie coś innego.

Portal Mamo Pracuj, obserwowałam od samych ich początków. Uwielbiałam czytać historie mam, które na urlopie macierzyńskim decydowały się na realizowanie swoich biznesowych pomysłów. Obserwowałam i powoli nabierałam wiary we własne możliwości.

Gdybym z perspektywy czasu miała powiedzieć, jak to wszystko się zaczęło, powiedziałabym, że od INSPIRACJI. Inspiracji, którą znajdowałam pod adresem mamopracuj.pl.

Pomoc dla zabieganych mam

Gdy miałam jeszcze tylko jedno dziecka, zderzyłam się bardzo mocno z rzeczywistością pracującej na pełen etat mamy.

Praca, dom, małe dziecko, tego wszystkiego było po prostu za dużo. Biegałam jak króliczek Duracell, bo wiecznie było coś jeszcze do zrobienia. Wieczorami padałam na twarz, zarzucając sobie, że znowu za mało czasu poświęciłam swojemu dziecku, a o chwili dla siebie mogłam już tylko pomarzyć.

Postanowiłam to zmienić i zaczęłam szukać sposobów na to, jak ułatwić sobie życie, zapanować nad codziennym chaosem i wciąż piętrzącymi się obowiązkami.

Testowałam, wdrażałam i ulepszałam

Moje plany dnia, sposoby na sprawne zakupy czy lepszą komunikację z dzieckiem o poranku zaczęły się sprawdzać. Dzieliłam się nimi ze znajomymi i tam też okazywały się strzałem w dziesiątkę.

Wtedy zrozumiałam, że chcę pomagać innym mamom, które tak samo, jak ja starały się po prostu ogarnąć rzeczywistość.

Najtrudniejszy jest pierwszy krok

Stworzyłam bloga i zaczęłam opisywać swoje wypróbowane sposoby na łatwiejsze życie pracującej mamy. Garstka osób, która z początku zaglądała na moją stronę, prosiła o więcej.

Wtedy zdobyłam się na odwagę i zaproponowałam, portalowi Mamo Pracuj, że jeśli tylko mają ochotę, z miłą chęcią napiszę coś dla ich czytelniczek.

Odpisały i były zdecydowanie na tak!!!

Wtedy byłam na samym początku swojej drogi. Pozytywna odpowiedź i wsparcie ze strony dziewczyn dodało mi wiatru w żagle, sprawiło, że jeszcze mocniej uwierzyłam, że to, co robię, ma sens, a kolejne pomysły nabrały mocy.

Pierwszy ułatwiacz Mamy

Kilka lat wcześniej w zaciszu naszego domu stworzyłam pomoc, która wspierała nas w porannym wyszykowaniu się na czas do wyjścia.

Poranki, gdy spieszyliśmy się do pracy i przedszkola przypominały niekiedy wojskowy poligon. My dorośli uwijaliśmy się szybko i sprawnie, natomiast nasze dziecko robiło wszystko w zwolnionym tempie, a każda czynność wymagała setnego przypomnienia.

Stworzyłam kartki, na których narysowałam Ignasiowi wszystkie poranne czynności i wymyśliłam zabawę, w realizowanie zadań i zakrywanie poszczególnych karteczek.

Pomysł sprawdził się u nas i w domach kilkorga innych rodziców, borykających się z podobnym problemem.

Tak powstał Rutynek, przyjaciel dzieci, który poprzez zabawę, pokazuje, że codzienne obowiązki wcale nie muszą być nudne i owiane wiecznym upominaniem rodziców.

Moim marzeniem było, aby Rutynek stał się pomocą dostępną dla każdego rodzica. Ale od projektu do realizacji droga była daleka. A koszty produkcji znacznie przewyższały mój budżet.

Od projektu do setek domów

Miałam gotowy projekt, pomysł na zebranie funduszy, a jedyne czego mi brakowało to rozgłos. I tutaj po raz kolejny w mojej małej historii sukcesu, pojawiły się dziewczyny z Mamo Pracuj.

Drżąc, że pomysł niekoniecznie musi przypaść im do gustu, naskrobałam maila z prośbą o medialne wsparcie.

Kolejna pozytywna odpowiedź i chęć zaangażowania się w akcję crowdfundingową, podczas której zbierałam fundusze na produkcję, sprawiła, że skakałam z radości do sufitu.

Akcja zakończyła się sukcesem, Rutynek wpadł na taśmę produkcyjną, a portal Mamo Pracuj stał się oficjalnym patronem medialnym moich kart.

Sukces ma wielu ojców – zabawka roku

Co skłoniło mnie do napisania tego artykułu?

Kolejny sukces.
Niespełna miesiąc temu, stanęłam z Rutynkiem do konkursu Zabawka Roku. Spośród 120 innych zabawek, Rutynek dostał wyróżnienie w kategorii Nagroda Rodziców.

Wtedy właśnie naszła mnie refleksja, czy gdyby nie pomoc wielu dobrych dusz, które wierzyły, dopingowały, a zarazem angażowały się w powstanie Rutynka, byłabym tu, gdzie jestem teraz?

Zdecydowanie nie

Dlatego właśnie z całego serducha chciałabym podziękować, Portalowi Mamo Pracuj, za wiarę, motywację i fantastyczną współpracę. Bo może dla nich opublikowanie moich postów, czy patronat medialny to była jedynie kropla w morzu codziennych obowiązków, ale dla mnie, ta kropla stanowiła ocean.

Dlatego, jeśli jesteś mamą, a Twoja głowa jest pełna pomysłów, nie bój się nimi dzielić i nie bój się pytać o pomoc. Bo mało kto sukces osiąga w pojedynkę. A za każdym naszym osiągnięciem stoi wiele osób i małych dających kopa do działania historii.

Wraz z Rutynkiem raz jeszcze dziękujemy całej ekipie Mamo Pracuj, a w szczególności redaktor Ewie Moskalik-Pieper 🙂

Zdjęcie: archiwum Gosi Hajnysz

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Gosia Hajnysz
Autorka kart Rutynek. Pomaga zabieganym mamom ułatwić sobie życie. Zapanować nad codziennym chaosem i nadmiarem piętrzących się obowiązków. Tworzy UŁATWIACZE CODZIENNOŚCI, które usprawniają domowo-rodzinną organizację i sprawiają, że wszystko staje się choć trochę łatwiejsze. (Blog - www.latwiejszezyciemam.pl, Rutynek)

Urośnij w 2019 – część druga, czyli metoda Grow w praktyce

W pierwszej części poznałaś, na czym polega GROW jako narzędzie pomagające osiągać cele. W tym artykule pogłębimy tematykę tak, aby użycie tej techniki przyszło Ci z łatwością. Nie ma bowiem żadnego pożytku z wiedzy, która pozostaje nieużyta. Wszystko sprowadza się bowiem do działania. To właśnie jego brak jest powodem porażek postanowień noworocznych.
  • Sylwia Bujko - 17/01/2019
młoda kobieta w swoim domowym biurze

Przeczytaj pierwszą część – na czym polega metoda GROW >>>

Cel a efekt

Cel jest tu i teraz. Dziś Twoim celem jest np. schudnąć 10 kilogramów. A efekt jest tam, w przyszłości. Dziś ruszasz ze swoim celem i nadprogramowymi 10 kilogramami w drogę do efektu.

Ta odległość do pokonania jest możliwa tylko dzięki działaniu. Każdego dnia sprawdzasz, czy wykonałaś choć jeden krok w odpowiednim kierunku. Nie cel Cię motywuje tak naprawdę, a efekt. Nie zamiar „chcę schudnąć”, a finał: „ważę x kg, czuję się wspaniale w moim ciele, jestem zdrowa, pełna energii i witalności.” Przynajmniej takiego efektu ja się spodziewam po schudnięciu 10 kg.

A jakie Ty efekty zdefiniowałaś, ustalając swój cel? To bardzo ważne, aby uświadomić sobie, jakich efektów się spodziewasz po osiągnięciu celu. Jeśli dodasz do niego swoje autentyczne emocje, stworzysz palącą potrzebę aktywności. To napędzi Cię do działania już teraz. Nie od poniedziałku, nie od pierwszego, nie od Nowego Roku.

Między celem a efektem jest przestrzeń do działania. Jeśli dziś nie wykonałaś żadnego kroku na Twojej drodze od celu do efektu, to z każdym dniem zmniejszasz prawdopodobieństwo jego wykonania.

Kolejny nieosiągnięty cel Cię frustruje, a to z kolei wpływa na nikłe przekonanie o sukcesie w kontekście kolejnych celów. Tak powstaje zaklęty krąg zrywów, śmiałych zamiarów i rozczarowań spowodowanych spowodowanych brakiem działania.

Odpowiedzialność

Jak zauważyłaś napisałam, że to Ty zmniejszasz prawdopodobieństwo osiągnięcia celu. Świadomie nie użyłam bezosobowej formy, że prawdopodobieństwo „się” zmniejsza. Dlatego, że odpowiedzialność za Twój cel ponosisz tylko Ty.

Wyeliminuj słowo „muszę” i „powinnam” ze swojego słownika. Nie musisz schudnąć. Nie musisz biegać 10 km dziennie. Nie musisz odżywiać się zdrowo. Nie musisz zmieniać pracy. Zamień „muszę” na „decyduję się/wybieram/chcę/postanawiam” – dajesz sobie poczucie sprawczości, wspierasz własną autonomię. Na dźwięk „muszę” całe Twoje ciało się spina w blokadzie. Odbierasz sobie potrzebną Ci energię.

Nie poszłaś biegać, bo zimno i śnieg? Nie, to nie przez pogodę, tylko przez Twoją decyzję. Zjadłaś nadprogramowo słodkości na urodzinach cioci, bo inaczej byłoby jej przykro? Nie ona steruje Twoimi czynami. Ty podjęłaś taką decyzję.

Zmierz się z tym. Nie zrzucaj na nic i nikogo odpowiedzialności za swoje działanie. Lub jego brak. Takie postawienie sprawy może przytłaczać. To wielka umiejętność wziąć odpowiedzialność za siebie całkowicie. Kiedy już się z tym oswoisz, poczujesz, jakie to uwalniające, a poczucie przytłoczenia minie.

Strefa komfortu

Jak wesprzeć samą siebie w sięgnięciu po całkowitą odpowiedzialność?

Bądź świadoma, że wymagasz od siebie bardzo dużo. Nowy cel, nowy efekt, nowa droga wymagają nowego działania. To jest wyjście z wygodnej i bezpiecznej strefy komfortu. Sama sobie staniesz na tej drodze, bo nikt przy zdrowych zmysłach nie ryzykuje wychodzeniem z tej strefy!

Tak zaprogramowany jest nasz gatunek: nie lubimy zmian i nadmiernego wysiłku. Tak właśnie działa nasz mózg: zależy mu na jak najmniejszym zużyciu energii. A opuszczenie strefy komfortu jest energochłonne i to jak!

Wyruszenie w nieznane, nawet jeśli są to meandry nowych nawyków, a nie podróż dookoła świata, to akcja, którą mózg w pierwszym dogodnym momencie będzie sabotować z całą mocą. Wynajdzie każdy możliwy sposób, aby Cię powstrzymać przed działaniem. Ma awersję do ryzyka. Choć za rogiem nie czai się już tygrys szablozębny, to czyhają na Ciebie inne niebezpieczeństwa, wzbudzające podobny strach.

Strach przed popełnieniem błędu, przed ośmieszeniem, przed krytyką i odrzuceniem, przed porażką, utratą twarzy. „Nie, dziękuję” – mówi Twój mózg, a Ty zajadasz lody przed ulubionym serialem w zimowy wieczór. To jest przyjemne tu i teraz. Oddala wprawdzie od efektu, ale on jest tam daleko.

Łatwiej jest wybrać teraz to, co znane (łatwe i przyjemne na dodatek!). Trudniej podjąć wysiłek w nieznane (koszt ryzyka jest duży już teraz, a wyniki niepewne).

Pamiętaj jednak: łatwe wybory, trudne życie. Trudne wybory, łatwe życie.

Jaką podejmiesz decyzję? Jak przechytrzysz swój mózg, przyzwyczajony do znanych wygód, prowadzących Cię na manowce?

Cel w 6 krokach

Jeśli zastosujesz się do sprawdzonego schematu poniżej, znacząco zwiększysz szansę powodzenia w Twoim przedsięwzięciu:

1. Upewnij się, że Twój cel jest całkowicie w Twojej strefie wpływu. Jego realizacja nie może zależeć od nikogo i niczego innego, np. partnera, dzieci, szefa, rządu, pogody, etc.
2. Zmierz realność swojego celu – na ile jego osiągnięcie jest możliwe na aktualnym etapie Twojego życia?
3. Jak ekologiczny jest Twój cel? Jego ekologiczność odnosi się do wpływu, jaki wywrzesz na swoje otoczenie realizując go – w jaki sposób będzie to oddziaływać na osoby i sprawy z Twojego bezpośredniego kręgu? Jakiej pomocy możesz oczekiwać? Na jakie przeszkody możesz natrafić? Stwórz już teraz scenariusze, na ich pokonanie.
4. Sformułuj cel pozytywnie. Np. „Zrzucę 10 kilogramów do [data]” zamiast „Nie będę tyle jeść”.
5. Zapisuj swój cel codziennie. Szkoda Ci czasu? Zastanów się zatem, na ile ważny jest Twój cel, jeśli nie chcesz poświęcić mu nawet minuty dziennie na zapisywanie.
6. Oceń na skali od 1 do 10, jak bardzo chcesz osiągnąć swój cel. Wszystko poniżej 8 można z dużym prawdopodobieństwem uznać za zbyt niskie zaangażowanie.

Taki zamiar najpewniej pozostanie kolejnym niezrealizowanym noworocznym postanowieniem. Jeśli dałaś 7 lub mniej, zastanów się, dlaczego. Co musiałoby się wydarzyć, abyś swoją chęć oceniła na 8?

Między celem a efektem, w przestrzeni do działania dzieje się jeszcze coś trudnego do zmierzenia. Zachodzi w Tobie zmiana. Nie tylko na poziomie dosłownym i natychmiast widocznym, jak np. znikające kilogramy. Sam proces osiągania celu Cię odmienia: dodaje pewności siebie, poszerza horyzonty, hartuje, odkrywa nowy potencjał, wskazuje nowe możliwości. Czy to skutek uboczny osiągania celów? Raczej to właśnie ich sedno!

Jakiekolwiek postanowienie noworoczne sobie właśnie kreujesz, zastanów się, jak osiągnięcie Twojego celu Cię zmieni. Kim się wtedy staniesz?

Jeśli tego właśnie chcesz, bierz GROW, mierz wysoko i stawaj się najlepszą możliwą sobą!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Sylwia Bujko
Certyfikowany coach. Specjalizuje się w pracy z mamami, które chcą łączyć macierzyństwo z karierą. Manager operacyjny w międzynarodowym koncernie w branży nieruchomości, Apleona Real Estate. Zarządza zespołem ponad 60 osób. Ma 10-letnie doświadczenie w biznesie (m.in. w budowaniu i prowadzeniu zespołów, CRM, BD, HR). Autorka platformy coachingowej www.holimum.com. Prywatnie mama Janka (2014) i Dianki (2018).

30 pomysłów, jak zarabiać na swoich umiejętnościach

Pomysłów na pracę pozwalającą łączyć życie rodzinne i zawodowe nigdy za wiele. Zwłaszcza w przypadku mam, które nie chcą się jeszcze rozstawać ze swoim dzieckiem, ale nadal pragną być aktywne zawodowo. Jak zarabiać na swoich umiejętnościach bez wychodzenia z domu? I mając do dyspozycji np. tylko aktywny telefon?
  • Ewa Moskalik - Pieper - 08/01/2019
młoda kobieta udziela konsultacji przez telefon

Jak zarabiać na swoich umiejętnościach?

Kto by się spodziewał, że tych zasobów może być tak dużo? 🙂 A jednak! Okazuje się, że przez telefon z powodzeniem można sprzedawać swoje usługi i być doradcą na  wielu płaszczyznach. Przeglądając ogłoszenia w internecie można nawet spotkać się z ofertą konsultacji medycznych przez telefon. Zatem co stoi na przeszkodzie, żeby wykorzystać swoją wiedzę, udzielać konsultacji telefonicznych i jeszcze na tym zarabiać?

Zapytałyśmy Was kiedyś w czym mogłybyście pomóc innym, udzielając konsultacji przez telefon. Przeczytaj jakie z tego zrodziły się pomysły:

1.  Porady dietetyczne – kwestie związane z żywieniem osób zdrowych, ale też np. alergików.

2. Doradztwo w kwestii zakładania i rozwijania strony internetowej.

3. Oswajanie lęku przedporodowego, konsultacje związane z ciążą, porodem, nadchodzącym macierzyństwem.

4. Nauka języków – szczególnie dla małych dzieci.

5. Porady jak założyć własną firmę, ocenie możliwości pozyskania dotacji, ustalaniu ceny, szacowania ryzyka i szans na dochód.

6. Research, czyli pomoc w poszukiwaniu i uzyskiwaniu wszelkich informacji.

7. Telefoniczne obsługa klienta, opieka nad klientem.

8. Informacje na temat praw, przywilejów dziecka niepełnosprawnego – aspekty prawne i życiowe.

9. Organizacja czasu wolnego

10. Oczyszczanie i uwalnianie przestrzeni w domu, szafie itd.

11. Planowanie codziennych posiłków.

12. Konsultacje w zakresie wczesnego wspomagania rozwoju

13. Konsultacje psychologiczne – zrozumieć siebie, zachowania dziecka.

14. Organizacja imprez okolicznościowych.

15. Produkcja naturalnych kosmetyków w domowym zaciszu – mydła, kremy, maści, balsamy.

16. Organizacja wycieczek dla dzieci.

17. Porady dotyczące jeździectwa, koni i ich układania.

18. Konsultacje rehabilitacyjne, np. dotyczące problemów z kręgosłupem – z perspektywy pacjenta.

19. Wsparcie w karmieniu piersią.

20. Organizacja przeprowadzki do innego kraju -załatwianie wszelkich formalności na miejscu, tłumaczenia.

21. Konsultacja „przedzakupowa” – co i gdzie warto kupić, szczególnie dla małych dzieci.

22. Doradztwo podróżnicze – jak tanio dolecieć z przesiadkami w konkretne miejsce i w podanym terminie. Jak dac rade z malym bagazem.

23. Jak spakować mały bagaż na podróż – co zabrać.

24. Marketing online.Wszystko co związane z dziećmi. Jako zawodowa niania i mama. Wyprawki, różne rzeczy dla dzieci etc.,opieka nad dziećmi – jak wybrać nianię

25. Tworzenie strategii biznesu.

26.  Nauka obsługi różnych narzędzi i aplikacji do pracy online i konsultacje w sytuacjach awaryjnych.

27.  Doradztwo wychowawcze – relacje z dziećmi, nastolatkiem i między dorosłymi.

28. Telefoniczna obsługa pacjenta – informacja gdzie udać się z danym problemem natury medycznej .

29. Jak zorganizować życie domowe i partnerskie.

30. Nauczyć jak zarabiać przez telefon na polecaniu produktów aloesowych.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail