Czego szukasz

Nauka on-line? To była najlepsza decyzja jaką podjęłam!

Olga Wachowiak zdecydowała, że chce pracować z domu i nie chce, by jej syn Bruno zbyt dużo czasu spędzał w żłobku. W 3 godziny podjęła decyzję i zaczęła naukę on-line. Odnalazła pasję na kursie WordPress&Freelancing. Przekonaj się czy to jest również świetne rozwiązanie dla Ciebie. Nabór do kolejnej edycji kursu już ruszył! Zgłoś się już dziś!

  • Joanna Gotfryd - 02/02/2018
Olga Wachowiak, absolwentka kursu WordPress & Freelancing

Chcesz uczyć się on-line i zdobyć nowy zawód? Tworzyć strony internetowe oparte na WordPressie i zarabiać na zleceniach z całego świata?

Zgłoś się już teraz!

4 edycja kursu WordPress & Freelancing rusza jeszcze w lutym!

Do 8 lutego promocyjna cena!

A jeśli chcesz zrobić kurs finansowany przez pożyczkę z Ministerstwa Rozwoju, to sprawdź jak ubiegać się o taką pożyczkę.

wordpress freelancing

Olgo ukończyłaś gospodarkę przestrzenną i ochronę środowiska. W trakcie urlopu macierzyńskiego intensywnie myślałaś co dalej… Czy szukałaś nauki on-line i interesowała Cię praca z domu, właśnie po to, żeby ją połączyć z wychowywaniem dziecka?

Mniej więcej 🙂 Urlop macierzyński zbliżał się ku końcowi, ja nie miałam pracy, do której mogłam wrócić, a tryb pracy mojego męża (24/7) nie ułatwiał planowania. Myślałam intensywnie, ale każdemu pomysłowi brakowało czegoś, co dałoby poczucie, że to pozwoli mi zachować równowagę dom – praca.

Kiedy dostałam maila od Was o kursie, po raz pierwszy w życiu wiedziałam, że to doprowadzi mnie co najmniej do pasji, a docelowo być może stanie się również źródłem dochodu.

Możliwość nauki online, to była jedyna opcja wchodząca w grę, wszystko pasowało idealnie, tym bardziej, że bardzo chciałam, aby moja praca chociaż częściowo mogła odbywać się zdalnie – z domu, tak aby syn nie musiał spędzać codziennie długich godzin w żłobku. Teraz jest tam codziennie przez 4 godziny, a ja mam wystarczająco dużo czasu, żeby wszystko zrobić.

Mówiłaś mi, że w 3 godziny podjęłaś decyzję, że zapisujesz się na kurs WordPress i Freelancing i postanowiłaś, że będziesz robić strony internetowe. Co Cię przekonało do zmiany do zawodu, sięgnięcia po nowe?

Ukończyłam 2 kierunki studiów, zrobiłam podyplomówkę, ale ani nie mogłam znaleźć pracy, ani chyba też nie zabiegałam o to zbytnio. Broniłam się przed pracą w zawodzie, bo nie byłam pewna, czy na pewno chcę to robić.

Chwytałam się innych prac, czas uciekał, ale kiedy urodził się mój syn Bruno, wiedziałam, że to najwyższy czas, aby podjąć decyzję. Mimo, że nigdy nie byłam związana zawodowo z branżą IT, obsługa komputera nigdy nie sprawiała mi większych kłopotów, dlatego tworzenie stron internetowych od razu wydało mi się dobrą metodą na połączenie przyjemnego z pożytecznym.

To była najszybciej podjęta decyzja w moim życiu 😉 I najlepsza.

Wspominałaś mi w rozmowie, że zachwyciła Cię nauka on-line. Co konkretnie było dla Ciebie odkryciem?

Zawsze podchodziłam z dystansem do tej metody. Nie wierzyłam, że ktoś będzie w stanie zmotywować mnie za pomocą połączenia video. Ale mentorki: Sylwia i Ola przekazywały nam tak cenne wskazówki i wiedzę, że nie musiały nas motywować, same drążyłyśmy, szukałyśmy dalej, mimo że czasem ciężko było wyrobić się z bieżącym materiałem.

Tak jest do dziś, nadal mam zapisane dziesiątki zakładek w przeglądarce, ich liczba się nie zmniejsza, bo ciągle przybywają nowe. Bardzo wygodna była również możliwość oglądania lekcji w późniejszym czasie, większość z nas ma dzieci, nie zawsze udawało się pojawić przed komputerem na czas. Dostęp do materiałów był nieograniczony czasowo, za to też ogromny plus dla kursu.

Czy logistycznie też wszystko działało jak w zegarku? Kiedy się uczyłaś, czy Twój synek współpracował z Tobą, np. w kwestii drzemek? 🙂

Z pomocą przychodził mąż, to on musiał dogadać się z rocznym Brunem w kwestii współpracy 🙂 Jestem mu za to bardzo wdzięczna, bo dogadali się świetnie!

Ja zamykałam się w innym pokoju i mogłam spokojnie uczestniczyć w większości lekcji, które odbywały się wieczorami. Uczyłam się i siedziałam przy komputerze w każdej wolnej chwili, podczas drzemek malucha, czasem nawet nocami. Tu ja starałam się dopasować do dziecka. Ale tego właśnie potrzebowałam: elastyczności.

Przy odpowiedniej dawce motywacji prawie wszystko można pogodzić.

Ukończyłaś kurs w listopadzie i właśnie w sieci pojawiła się Twoja pierwsza strona www.pracowniaochach.pl – przepiękna! Tego wszystkiego nauczyłaś się na kursie?

Tego wszystkiego nauczyłam się dzięki kursowi i godzinom spędzonym na czytaniu, szukaniu i próbowaniu. Od tej strony – to będzie nazwa firmy, którą planuję w niedalekiej przyszłości otworzyć, a strona, która budowała się w mojej głowie od początku trwania kursu, jest na razie jej zalążkiem.

Dziewczyny z Pracowni Och.Ach! wiedziały czego oczekują, jak ma wyglądać ich strona, co bardzo mi pomogło i na pewno takich klientów życzę sobie na przyszłość.

Strona tworzona była na płatnym motywie, czego nie miałam okazji próbować w trakcie kursu, więc to też było dla mnie duże doświadczenie i duży krok naprzód. Teraz zaczynam współpracę nad stroną www.osteomika.pl, a w kolejce czeka www.witrazeskowronski.pl, której treści będę przenosić, a wizualnie stronę budować od początku – to też nowe wyzwanie. Także dzieje się! 🙂

wordpress freelancing

Mówiłaś, że z kursantkami z Twojej grupy stworzyłyście silną grupę wsparcia, jesteście ciągle w kontakcie?

Tak, cały czas mamy ze sobą kontakt, utworzyłyśmy grupę na FB i czynnie dzielimy się doświadczeniami, problemami i to nie tylko związanymi z WordPressem!

Dołączyła do nas także Sylwia – mentorka. Po zakończonym kursie nadal pojawia się mnóstwo pytań, zaskakują nas nowe sprawy, o których wcześniej nawet nie pomyślałyśmy.

Pomagamy sobie jeśli tylko potrafimy. Niektóre z nas miały już nawet okazję się spotkać. Myślę, że każdej z nas daje to dużo siły, wszystkie jedziemy w końcu na tym samym wózku! 🙂

Opowiedziałaś mi, że WordPressa traktujesz jako pierwszy krok do głębszego wejścia w branżę IT, początek do dalszej nauki – jakie teraz plany rozwojowe przed Tobą? Mówiłaś mi, że całe życie szukałaś pasji i że jesteś bardzo podekscytowana, tym co Cię czeka… 🙂

Marzy mi się, aby docelowo być front-end developerem z prawdziwego zdarzenia. Chciałabym nadal zajmować się tym, co widzimy na stronie, ale w sposób zdecydowanie bardziej zaawansowany, móc tworzyć dynamiczne, nowoczesne strony.

Zdaję sobie sprawę, że jeszcze długa droga przede mną, a dalsze kursy są niestety kosztowne i wymagają poświęcenia większej ilości czasu i energii, na co mam nadzieję będę mogła pozwolić sobie w ciągu najbliższych paru lat.

Na razie pokochałam WordPressa i rzeczywiście odnalazłam pasję, dlatego wcale nie chcę za szybko się z nim rozstawać.

Na pewno w wolnych chwilach będę zaznajamiać się z językami: HTML i CSS, których nawet bardzo podstawowa znajomość już teraz mi się przydaje.

Korzystałaś z pożyczki z Ministerstwa Rozwoju. Jak wyglądały formalności – czy jest się czego bać, czy to wszystko sprawnie poszło?

Korzystałam z pożyczki na kształcenie z Ministerstwa Rozwoju, dzięki czemu mam możliwość umorzenia spłaty 20-25% wartości całego kursu. Formalności mają to do siebie, że zawsze trzeba wypełnić mnóstwo pól, podenerwować się, że potrzebne są jakieś zaświadczenia, ale wiedząc, że niesie to za sobą jakieś korzyści – warto.

W tym przypadku nie było większych problemów po drodze, większość spraw załatwiałam przez internet, co przy małym dziecku znacznie ułatwiało sprawę.

Jak zachęciłabyś mamy, by uwierzyły w siebie? By zawalczyły o swoją przyszłość zawodową?

Przede wszystkim warto czasem rzucić się na głęboką wodę, nie myśleć o tym, czy na pewno mamy czas i czy kolejny obowiązek nas nie przytłoczy. Być może ta decyzja pozwoli właśnie odpuścić sobie inne rzeczy, którym poświęcałyśmy dotychczas za dużo energii i zająć się czymś co będzie sprawiać nam przyjemność (a dodatkowo można na tym zarabiać).

Pewności nie ma nigdy, tym bardziej warto ryzykować!

Dziękuję Ci za rozmowę!

Chcesz tak jak Olga uczyć się on-line i zdobyć nowy zawód?

Zgłoś się już teraz!

4 edycja kursu WordPress & Freelancing rusza jeszcze w lutym!

Do 8 lutego promocyjna cena!

A jeśli chcesz zrobić kurs finansowany przez pożyczkę z Ministerstwa Rozwoju, to sprawdź jak ubiegać się o taką pożyczkę.

wordpress freelancing

Zdjęcie: archiwum Olgi Wachowiak

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nie chcę zostać kosmetyczką, tylko testerką oprogramowania!

Kiedy Ania Walczyk-Potoczek poszła do urzędu pracy po dofinansowanie na kurs testera usłyszała, że to dla facetów i dostała propozycję kursu kosmetyki. Życie jest tylko jedno i powinno się je dobrze wykorzystać robiąc to, co się lubi - mówi Ania, która uparła się i.... dzisiaj ma fajną pracę, ciekawe projekty, możliwość pracy zdalnej, work-life balance i elastyczne godziny pracy. Chcesz zmienić swój zawód? Zapisz się na nasz webinar i posłuchaj Ani!
  • Joanna Gotfryd - 12/02/2018
Anna Walczyk - Potoczek testerka oprogramowania w Unity

Aniu, zapragnęłaś zostać testerką oprogramowania, zmienić branżę o 180 stopni. Najpierw prowadziłaś sklep internetowy z piękną biżuterią artystyczną, później pracowałaś jako specjalista ds. marketingu. W tym czasie urodziłaś córeczkę i stanęłaś przed dylematem – jak pracować, żeby mieć czas dla rodziny. Czy to był główny powód, żeby zmienić swoje życie zawodowe?

Tak, postanowiłam zmienić zawód, a właściwie wrócić do zajęcia z czasu kiedy miałam styczność z testowaniem oprogramowania, choć nie do końca zdawałam sobie z tego sprawę.

Oprócz ręcznie robionej biżuterii zajmowałam się również prowadzeniem sklepu internetowego, dbaniem o jego poprawne działanie, pilnowanie czy nie wkradły się jakieś nieprawidłowości, weryfikacją problemów pojawiających się w aplikacji i kontakcie z programistą.

Jak trafiłaś na testowanie i co przekonało Cię do pójścia w tym kierunku?

Gdy byłam już Mamą, to zdałam sobie sprawę, że muszę coś zmienić w moim życiu zawodowym, że muszę znaleźć taką pracę, abym mogła rozwijać swoje umiejętności, ale i swobodnie zajmować się też córeczką. Wtedy trochę nieśmiało zaczęłam się zastanawiać nad testowaniem oprogramowania.

Dodatkowo utwierdziła mnie w tym pomyśle opinia mojego znajomego informatyka, który stwierdził, że ja naprawdę nadaję się na testerkę, bo czepiam się szczegółów 🙂

Jednak jakoś się bałam spróbować, ale przyszedł taki dzień, że skończyła mi się umowa o pracę i tego dnia stwierdziłam: teraz albo nigdy – albo przedłużę umowę i znów będzie mi ciężko zdecydować się na taki krok, albo nie przedłużę umowy i spróbuję. I spróbowałam.

Znałam już od dawna Wasz projekt Mamo pracuj w IT, a wtedy pojawiła się też u Was akcja z testuj.pl by zostać testerką.

Zapisałam się na pierwszy webinar i tak już to poszło, zapisałam się na kolejny i tak dalej… już wiedziałam, że to właśnie jest coś dla mnie, ale zrobiłam test predyspozycji czy nadaję się na testerkę, tak dla pewności 🙂 i okazało się, że uzyskałam 92% zgodności.

ania walczyk-potoczek z córką

I wtedy na swojej drodze stanęłaś oko w oko z urzędem pracy (żeby dostać dofinansowanie na kurs), a tam usłyszałaś, że branża IT jest przecież dla mężczyzn! Powiem Ci, że to jakaś kpina…

Tak było niestety. Kiedy skończyła mi się umowa – weszłam do Urzędu Pracy z gotowym planem i wizją, że wszystko będzie jak sobie założyłam… przecież chcę się uczyć, powinni się cieszyć… ale nie, to tak nie wygląda.

Rejestrując się od razu poinformowałam panią, która mnie tam wpisywała, że chciałabym się przebranżowić ze specjalisty ds. marketingu na testerkę oprogramowania IT. Zrobiła zdziwioną minę, ale powiedziała, że to w dziale szkoleń oraz z moim doradcą zawodowym będę wszystko wyjaśniać i ustalać.

Gdy w końcu trafiłam do mojej doradczyni zawodowej i powiedziałam jaki zawód chcę zdobyć, że chcę zrobić kurs i zdać egzamin ISTQB też się zdziwiła, ale dała mi opcję szkoleniówki. Myślałam, że teraz już będzie z górki, ale nie…

W końcu trafiłam do działu szkoleń i usłyszałam, że co ja chcę? „Że przecież branża IT jest dla mężczyzn i że trzeba być świetnym z matematyki…” Lekko zdębiałam, naprawdę nie wiedziałam czy się nie przesłyszałam? Zapytałam czy mają takie kursy by zostać testerką – wiedziałam z Waszych webinarów, że w niektórych UP są takie możliwości.

W odpowiedzi usłyszałam, że nie, że może chciałabym zostać kosmetyczką albo florystką… ręce mi opadły, zwątpiłam… powiedziałam jednak, że wolałabym zrobić kurs, o który przyszłam się zapytać, na co usłyszałam, że muszę sama wszystko znaleźć, opisać, złożyć wniosek i czekać 30 dni na rozpatrzenie wniosku…

Hmmm… bardzo wspierające to było…

Nawet nie mów… Znalazłam kurs organizowany przez testuj.pl, napisałam wniosek i złożyłam go na dzienniku podawczym w UP. Trochę mi się spieszyło, bo szkolenie zaczynało się 10 marca, więc zadzwoniłam do UP, czy coś już wiadomo, czy jest szansa na to szkolenie. Po paru dniach dostałam informację, że nie mogę dostać dotacji na to szkolenie i że wniosek został odrzucony.

Udałam się do UP do działu szkoleń by zapytać dlaczego, czy można się odwołać itp. Niestety usłyszałam, że nie i nic nie mogę zrobić, i że mając małe dziecko to powinnam być z nim, a nie „porzucać” je na czas praktyk (chciałam jechać na praktyki stacjonarne we Wrocławiu, by się czegoś nauczyć), więc ciut nie wytrzymałam… trochę się zdenerwowałam, poczułam taką niemoc.

Po prostu porażka… ale w końcu ta urzędniczka, która mówiła o „porzuceniu dziecka” wspierała Cię.

Pani, która mi tak „miło” powiedziała jednak zobaczyła, że mi naprawdę zależy i postanowiła mi pomóc. W efekcie UP dał mi dotację na sam egzamin, za kurs musiałam zapłacić sobie sama, jednak nie mogłam jechać na praktyki. Postanowiłam zrobić kurs, zdać egzamin i w takim razie poszukać stażu tu na miejscu.

Zrobiłaś kurs i zdałaś egzamin ISTQB. A później znalazłaś tę wymarzoną firmę, w której chciałaś robić staż i napisałaś do nich i się nie odezwali.

Szukałam stażu w firmie z Krakowa, szczególnie spodobała mi się jedna, wysłałam tam CV z zapytaniem, czy nie chcieli by mnie przyjąć na staż oraz informację, że UP dofinansuje mi ten staż. Dostałam maila z działu HR, że niestety obecnie nie prowadzą żadnych praktyk ani staży.

Trudno, pomyślałam, choć było mi żal. Wysyłałam też zapytania do innych firm, ale albo w tej chwili nie było żadnych szkoleń czy staży, albo dopiero w okresie wakacyjnym byłaby taka możliwość, albo że moje CV wpiszą do bazy…

Czyli nic się nie działo. Co wtedy robiłaś, bo wiem, że nie siedziałaś z założonymi rękami?

Tak, uczyłam się nowych rzeczy, czytałam książki i blogi o testowaniu, chodziłam na meetupy dotyczące tematu testowania oprogramowania, robiłam przykładowe testy według wytycznych jakie znalazłam na różnych stronach związanych z testowaniem, na grupie np. testowanie oprogramowania na FB, lecz w pewnym momencie zdałam sobie sprawę, że najlepiej jednak w moim przypadku będzie znaleźć staż.

No i w międzyczasie odważyłaś się na ponowny kontakt z wymarzoną firmą. Tym razem jednak napisałaś maila do prezesa. I…?

Tak, jakieś 3 tygodnie później, na początku kwietnia znów weszłam na stronę tej firmy. Znalazłam tam zachętę do bezpośredniego kontaktu z prezesem, w razie jakichkolwiek pytań. Pomyślałam raz kozie śmierć i napisałam maila. Nie dostałam jednak żadnej odpowiedzi, więc po jakimś czasie o tym zapomniałam. A w czerwcu zadzwonił telefon..

Od sierpnia rozpoczęłaś staż w krakowskim oddziale Grupy Unity, od września prowadziłaś własne projekty (w ramach praktyk), a od grudnia dostałaś etat. Co było motorem Twojego sukcesu?

Tak, ten telefon był z firmy Grupy Unity. Mój obecny szef zadzwonił wtedy do mnie, powiedział, że dostał moje CV od prezesa i że chce ze mną porozmawiać.

Umówiliśmy się na spotkanie odnośnie stażu. Okazało się, że jak najbardziej chcą mnie w swojej firmie na staż, nawet bez dofinansowania z UP, jeśli nie uda mi się go otrzymać. Załatwianie spraw urzędowych trochę zajęło i staż zaczęłam dopiero w połowie sierpnia.

Od września uczestniczyłam już w 4 projektach, w tym jeden był całkowicie mój! W listopadzie miałam kolejną rozmowę. Szef powiedział mi, że jest zadowolony z mojej pracy i zaoferował przejście na umowę o pracę z początkiem grudnia!

Motorem moich działań była chęć zmiany, ale też pasja. Bardzo podoba mi się ta branża. Codziennie jest jakieś inne wyzwanie, więc nie ma się jak nudzić 🙂

ania walczyk-potoczek testerka

Dzisiaj, z perspektywy roku – z czego jesteś duma?

Jestem dumna z siebie i z tego, że osiągnęłam założony na początku roku cel. Ten rok był dla mnie bardzo wymagający, stresujący i kosztował mnie sporo wyrzeczeń, ale miałam też sporo szczęścia. Ktoś postanowił dać mi szansę.

Najpierw poszłam na staż do firmy, która mi się od samego początku podobała, potem podpisałam umowę o pracę. Obecnie jestem Analitykiem Testów w krakowskim oddziale Grupy Unity.

Uczestniczę w czterech projektach, w tym w trzech B2B (dla takich dużych marek, jak Tubądzin czy Tubes) oraz jednym B2C. Myślę, że jeśli ktoś by mi powiedział rok temu, że dziś będę robić testy dla takich firm, to chyba bym nie uwierzyła 🙂

A co zrobiłabyś inaczej?

Chyba nic.

Czy zachęciłabyś kobiety do zmiany swojej ścieżki zawodowej?

Jeśli któraś z Was ma podobnie jak ja, potrzebę zmiany zawodu, determinację i upór to myślę, że zawsze warto spróbować.

Życie jest tylko jedno i powinno się je dobrze wykorzystać robiąc to, co się lubi.

Dziś po roku, od decyzji o przebranżowieniu się, mogę napisać, że naprawdę było warto! Mam fajną pracę, ciekawe projekty, możliwość pracy zdalnej, work-life balance, dzięki elastycznym godzinom pracy. Mam też bardzo sympatycznych, pomocnych ludzi w firmie, od których codziennie uczę się czegoś nowego.

Przy okazji chciałam podziękować szczególnie mojemu mężowi, rodzinie i przyjaciołom za wsparcie i wiarę, że mi się uda, gdy ja ją momentami traciłam.

Aniu dziękuję Ci za rozmowę!

A może Ty chciałabyś zostać testerką? Najpierw dowiedz się co robi tester i jak nim zostać. A także porozmawiaj z Anią podczas naszego webinaru.

Już 27 lutego 2018 r.

Zapisz się!

 

Dla wszystkich mam zainteresowanych nauką testowania, mamy 5% zniżki na kursy. Szczegóły podczas webinaru.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

#MamoPracujwIT w Warszawie! Dowiedz się, jak zacząć pracę w branży IT

Praca w branży IT brzmi dla Ciebie ciekawie? Chcesz dowiedzieć się jakie to zawody, jakie kompetencje są potrzebne, aby znaleźć pracę właśnie w branży IT? Chcesz poznać dział IT od wewnątrz i porozmawiać z pracownikami? Tej okazji nie możesz przegapić! Już 22 lutego br. zapraszamy na spotkanie projektu #MamoPracujwIT w Warszawie! Partnerem spotkania jest firma Nationale-Nederlanden, która ugości nas w swojej siedzibie i pokaże pracę działu IT. Zapisy właśnie ruszyły!
  • Agnieszka Kaczanowska - 08/02/2018
#MamoPracujwIT w Warszawie, spotkanie w Nationale-Nederlanden

#MamoPracujwIT w Warszawie

Zapraszamy Was na kolejne spotkanie w ramach projektu #MamoPracujwIT. Tym razem zobaczymy się w stolicy!

Weź udział w naszym spotkaniu i zapytaj o co tylko chcesz! Dowiedz się jakie są konieczne kompetencje, aby zacząć pracę w IT. Poznaj także atmosferę pracy, zespół i zobacz w jakich warunkach możesz pracować.

W programie spotkania między innymi:

  • prezentacja przedstawicieli Nationale Nederlanden o tym, dlaczego firma dba o różnorodność swoich zespołów i w jaki sposób wspiera kobiety w branży IT,
  • panel dyskusyjny z udziałem kobiet, mam, na co dzień pracujących w dziale IT, o tym jak wglądała ich droga zawodowa, i na czym polega ich praca,
  • Spacer po dziale IT firmy i możliwość poznania działu IT od środka, w tym rozmowa z pracownikami,
  • Czas na pytania i odpowiedzi.

Gdzie i kiedy?

22 luty (czwartek) w godz. 10.00-13.00

Siedziba Nationale-Nederlanden Usługi Finansowe S.A. ul. Topiel 12, Warszawa

Spotkanie jest bezpłatne, ale obowiązuje rejestracja. Dysponujemy niewielką liczbą miejsc!

Bilety na spotkanie można pobrać tutaj >>>

Ze względu na agendę spotkania, ograniczoną liczbę miejsc i względy bezpieczeństwa – wyjątkowo na spotkanie zapraszamy bez dzieci. Liczymy na Wasze zrozumienie.

Jeśli nie jesteś z Warszawy? Nie martw się. Działamy dalej i planujemy spotkania w kolejnych miastach. Dołącz do naszej grupy i śledź na bieżąco co dzieje się w projekcie >

Branża IT czeka na kobiety, które chcą w niej pracować. Zanim się zdecydujesz na pracę w IT, przyjdź posłuchaj jakie masz możliwości i jak wygląda ścieżka rozwoju.

Inspirujące historie kobiet, mam, ciekawe wystąpienia i mnóstwo motywacji.

Czytałaś już nasze najnowsze wywiady?

Organizatorzy:

Mamopracuj.pl

oraz

Nationale-Nederlanden – międzynarodowa firma, zajmująca czołowe miejsce w rankingach firm ubezpieczeniowych, która oferuje proste i zrozumiałe produkty ubezpieczeniowe, dzięki którym zabezpiecza finansową przyszłość swoich Klientów i ich bliskich. Jako firma odpowiedzialna społecznie angażuje się również i działa w obszarze istotnych problemów społecznych, dotyczących zdrowia i jakości życia Polaków, bo ludzkie życie i zdrowie są dla nich ważne. W biurze centralnym zatrudnionych jest ponad 700 pracowników, z tego 65 proc. to kobiety. Ponadto NN ma 40 Oddziałów Sieci Sprzedaży w całej Polsce, w której zatrudnia ponad 100 Menadżerów oraz 2000 Partnerów Ubezpieczeniowo-Finansowych – ponad połowa to również kobiety.

Zdjęcia: Krystian Szydłowski, Nationale-Nederlanden

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 
Podyskutuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail