Czego szukasz

Najlepsza niania to… guwernantka

Czy guwernantka to poważna pani w długiej szarej sukni i groźną miną? Nic bardziej mylnego! Współczesna guwernantka to osoba radosna, przyjaźnie nastawiona do życia, posiadająca pasję i wiedzę niezbędną do jak najlepszego zajmowania się naszymi dziećmi. Poznajcie Olę, która szkoli i zatrudnia współczesne guwernantki! 

  • Martyna Kolecka - 10/07/2014

Olu, porozmawiamy dzisiaj o współczesnych guwernantkach. Kim jest i kim na pewno nie jest taka nowoczesna guwernantka?

Współczesna guwernantka jest swego rodzaju pomostem pomiędzy dawną, tradycyjnie rozumianą guwernantką, a nowoczesną opiekunką do dziecka. Guwernantka na pewno nie jest pierwszą lepszą osobą zatrudnioną do opieki nad dzieckiem, po możliwie najniższych kosztach. Nie jest też osobą  wybieraną w pośpiechu, bo już już natychmiast trzeba wracać do pracy (to często perspektywa rodzica szukającego niani). Współczesna guwernantka zna nowoczesne podejścia do wychowania dziecka i rozumie potrzebę wszechstronnej pracy z dzieckiem, choć jednocześnie najczęściej ma swoją pasję, którą dziecku stara się zaszczepić.

A skąd pomysł aby unowocześnić to pojęcie?

Z nieporozumień (śmiech). Bardzo często zdarzało się, że Klienci nie rozumieli kim są guwernantki zatrudniane przez nas. Bali się, że przyjdzie do ich domu bona – matrona w wykrochmalonej sukience, która nie będzie umiała, ani chciała spontanicznie bawić się z dzieckiem. A tymczasem nasze guwernantki to osoby pogodne, roześmiane i bardzo szybko nawiązujące relacje z ludźmi w każdym wieku. To, co je wyróżnia na rynku niań i opiekunek to bardzo wysokie kompetencje i wiedza oraz świadomość wykonywanego przez siebie zawodu i obowiązków z tym związanych.

Sama jesteś mamą, czy korzystasz z pomocy swoich guwernantek?

Oczywiście! Moje guwernantki już nieraz uratowały mi życie. Prawda jest taka, że jestem mamą pracującą i kocham to, co robię, więc od czasu do czasu ktoś musi zostać z moimi chłopakami. Jaś i Franek chodzą już do przedszkola, więc nie potrzebują guwernantki pełnoetatowej, ale zdarza się, że coś mi czasem wypada i wtedy dzwonię po ekipę ratunkową, czyli którąś z moich Pań.

Często żartobliwie mówię o tym, że moi synowie są częścią ekipy rekrutacyjnej, gdyż pierwsze testy guwernantki często przechodzą właśnie na nich.

A gdybyś musiała w jednym zdaniu odpowiedzieć na pytanie: różnica pomiędzy nianią w takim potocznym rozumieniu, a guwernantką polega na…

…tym, że guwernantka traktuje swoją pracę jako zawód, który wykonuje bo go lubi, że ma do tego wykształcenie, wiedzę i umiejętności i że świadomie bierze udział w procesie wychowywania dziecka.

Oprócz tego, że jesteś mamą, prowadzisz też niejeden biznes prawda? Opowiedz proszę czym się zajmujesz.

To prawda – jestem Mamą pracującą i żadnej pracy się nie boję ;-). Oprócz prowadzenia Agencji i Szkoły Guwernantek Governess Lane jestem również od 8 lat trenerką biznesu z obszaru zarządzania i przywództwa – szkolę kadrę menedżerską z tych zagadnień. Oba moje obszary zawodowe doskonale się uzupełniają, gdyż prowadząc szkolenia uaktywniam w sobie kompetencje komunikacyjne i społeczne, które są niezwykle ważne w pracy w Agencji i Szkole Guwernantek.

A czy bycie biznesmamą jest łatwe czy raczej trudniejsze niż praca na etacie?

Hmm, to trudne pytanie. Na pewno bycie biznesmamą jest trudniejsze i bardziej wymagające, ale dla mnie też bardziej satysfakcjonujące. Od 2006 roku prowadzę własną firmę i nigdy nie zamieniłabym tych doświadczeń na pracę etatową, głównie dlatego, że lubię sama o sobie decydować zarówno w małych aspektach, jak na przykład godziny pracy, jak i dużych, gdy na przykład podejmuję decyzję o kierunkach własnego rozwoju. Tylko dwa razy miałam myśl o tym, że być może jednak etat byłby wygodniejszy i był to okres dwóch urlopów macierzyńskich, które dla matek prowadzących działalność gospodarczą są wyjątkowo niekorzystne jeśli chodzi o wynagrodzenie.

To niestety częste zmartwienie mam „na swoim”. A co daje Ci praca zawodowa?

Radość. Najkrócej mówiąc  ;-).

Staram się, by moi synowie tę radość widzieli i by wiedzieli, że praca może być czymś ciekawym, rozwojowym i interesującym. Jeszcze nigdy nie zdarzyło się, żebym na pytanie synów „Mamo, a po co idziesz do pracy?” odpowiedziała: „zarabiać pieniądze”. Mówię im, że idę do pracy bo to lubię. Liczę na to, że w przyszłości moje dzieci również znajdą sobie drogę zawodową, w której będą się realizować.

Kto Cię wspiera i na kogo możesz liczyć w najtrudniejszym sytuacjach?

Największym wsparciem jest dla mnie mój mąż, który mocno kibicuje zarówno moim pasjom osobistym, jak i zawodowym. Mąż jest naukowcem, który tak jak ja, ma nieregularny tryb pracy i częste wyjazdy naukowe, więc musimy się czasem sporo nagimnastykować, by ułożyć sobie „grafik życia codziennego”.

A wracając jeszcze do guwernantek, to wiem, że otworzyłaś niedawno Szkołę Guwernantek. Kto się do niej zgłasza? I czego uczycie w Szkole?

Tak – jesienią rusza pierwsza edycja Szkoły Guwernantek, z której jestem niesłychanie dumna, gdyż myślałam o tym już od kilku lat. Do szkoły zgłaszają się bardzo różne kobiety, ale to co je łączy to świadome podejście do zawodu, który chcą wykonywać oraz najwyższa jakość usług, którą chcą oferować.

To czego uczymy nie wynika z jakichkolwiek odgórnych ustaleń, teorii czy modelowych podejść lecz jest zainspirowane codzienną praktyką. 

W trakcie Szkoły poruszamy zagadnienia nowoczesnego podejścia do wychowania dzieci – rodzicielstwa bliskości i porozumienia bez przemocy, nowoczesnej higieny niemowląt, ekorodzicielstwa i BLW. Guwernantka nie musi być zwolennikiem danego podejścia, ale na pewno musi je znać. Innym tematem, który jest niesłychanie istotny to savoir vivre i kultura języka polskiego. Zupełnie wyjątkową ofertę mamy w zakresie nowych technologii w pracy guwernantki. W Szkole uczymy o wartościowych aplikacjach, grach i zabawach na tablety, komputery i telefony komórkowe, z których można (od czasu do czasu) skorzystać, ale także uczymy jak blokować telefon, komputer, tablet, nakładać filtry itp.

Nasze przyszłe guwernantki poznają także świat wartościowej literatury dziecięcej, muzyki, filmu, komiksu itp. Oczywiście nie zabraknie także tematów bardziej standardowych, ale koniecznych, jak na przykład szkolenia z pierwszej pomocy pediatrycznej, warsztatów z lekarzem rodzinnym, czy zajęć z pobudzania kreatywności dziecięcej.

Czyli każdemu rodzicowi korzystającemu z usług niań należy życzyć aby trafił właśnie na guwernantkę?

Tak, jak najbardziej. Zachęcamy Rodziców, by spojrzeli na temat opieki nad swoim dzieckiem bardzo szeroko – osoba, która spędza 8 -10 godzin codziennie z naszym dzieckiem staje się dla niego (czy chcemy czy nie chcemy) wzorcem osobowym. Warto, by był to „model” godny naśladowania.

Trzymamy kciuki za Szkołę i dziękuję za rozmowę!

Z Aleksandrą Budzyńską, właścicielką Szkoły i Agencji Governess Lane rozmawiała Agnieszka Czmyr-Kaczanowska – redakcja Mamo Pracuj

 

Zdjęcia: właśność Governess Lane

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Martyna Kolecka
Podyskutuj

Mama robi kurs wirtualnej asystentki – czyli o tym, jak pracować nie wychodząc z domu

Albo wychodząc i pracując tam gdzie chcesz :) Cieszy mnie myśl, że mogę jechać w ukochany Beskid zabierając laptopa i robić to co lubię, a potem pójść z dziećmi w góry - Czy możliwa jest praca zdalna jeśli nie jesteś grafikiem, programistą ani blogerką? Oczywiście!
  • Ewa Wczelik - 12/08/2019
kobieta pracuje z domu na laptopie

Dylematy mamy i taty

Końcówka urlopu macierzyńskiego plus Przedszkolak na pokładzie. Pojawiają się pierwsze pytania i dylematy. Wracać do pracy? Zostawić Mrówkę z… tylko z kim? Niania? Żłobek?!

Żłobek odpada na starcie – nie jestem przekonana do tego typu opieki. Szukam “cioci” na etat. Robię research, trzeba sprawdzić jakie obecnie panują stawki. Szybka kalkulacja i niemały szok – braknie pensji! Nawet na waciki nie zostanie… Co teraz? Wieczorna rozmowa z mężem. Biała kartka: zaczynamy wypisywać plusy i minusy. Wreszcie jest decyzja! Mama idzie na wychowawczy.

Kamień z serca. Najgorszy jest brak decyzji, a tu jeden wieczór i już jest. Uff… Ale i tysiące myśli bombardują mi głowę. Czy aby na pewno finansowo damy radę? Czy pojedziemy na wakacje w przyszłym roku? Czy będę musiała przerwać treningi? A jeśli nam braknie na podstawowe rzeczy?

Może udałoby się znaleźć pracę, którą mogę wykonywać z domu? Taką, gdzie sama ustalę co będę robić i ile godzin na to poświęcę. Dzięki której nie będzie problemem zająć się chorym Przedszkolakiem gdy będzie taka potrzeba. Po naszym pierwszym sezonie przedszkolnym wiem, że tamtejsze prezenty to nie tylko laurki, ale i glut po kostki. Katar potrafi przerodzić się w istną walkę pod hasłem “oby tylko nie opadło na oskrzela” itd.

Kurs na szerokie wody – czyli jak znalazłam kurs wirtualnej asystentki

Pierwsza myśl: chyba nie ma takiej pracy, którą mogłabym wykonywać tylko zdalnie. Nie jestem grafikiem, programistą, blogerką itp. Zaczynam ponownie przeszukiwać internet i trafiam na informację: kurs wirtualnej asystentki na mamopracuj.pl. Czytam z wypiekami na twarzy. Nie muszę być programistą, ani grafikiem. Uff. Trochę rzeczy już potrafię. Rozmową z drugą połówką – wchodzimy w to. Idę na kurs – nie wychodząc! 🙂

Pierwsza lekcja z mentorką daje dużo nadziei. Dziewczyny współkursantki – fantastyczne. Jest moc! Lekcje odbywają się dwa razy w tygodniu wieczorami. Nawet kiedy moja Mrówka Z. się obudzi i w te pędy biegnę, by ją ululać, to nasze wirtualne spotkania są nagrywane i mogę do nich wrócić, kiedy tylko mam taką możliwość. Oprócz lekcji codziennie komunikujemy się na ​slacku​. Wymieniamy się wrażeniami, dzielimy naszymi pracami oczekując nie tylko konstruktywnej krytyki, ale i wsparcia czy pochwały. Czuję, że nabieram wiatru w żagle. Poznaję nowe rzeczy. Chłonę, ile tylko mój zmęczony i niewyspany mózg przyjmie 🙂 Idzie nowe!

Praca zdalna na końcu świata

Pisząc ten wpis jestem w “Chacie na końcu świata” w Beskidzie Niskim. Mrówka Z. drzemie w wózku, Przedszkolak ze swym najlepszym Tatą odkrywa dziką roślinność i robactwo wszelkiej maści, a ja? Ja siedzę w chacie na werandzie z kubkiem herbaty i laptopem na kolanach. Delektuję się zapachem lasu, trawy i kwiatów. Słucham jak świergolą ptaszki, odganiam upierdliwe muchy i podnosząc wzrok znad ekranu cieszę się widokiem gór. Spoglądam z ciekawością na krążącego po niebie myszołowa.

Można być realną mamą – zajmującą się dzieckiem i wirtualną asystentką, która rozwija się zawodowo.

Tak wyobrażam sobie moją przyszłą pracę: robię to co chcę i lubię, tam gdzie chcę – oczywiście jeśli tylko mam dostęp do internetu 🙂 Cieszy mnie myśl, że mogę jechać w ukochany Beskid zabierając laptopa i robić to, co lubię zawodowo, a potem pójść z dziećmi w góry. Cieszę się na myśl, że będę z Mrówką Z., że będę mogła lepiej zająć się Przedszkolakiem, jeśli zostanie w domu. Czuję po prostu wolność. Wcześniej drżałam na samą myśl, że jedno czy drugie dziecko choruje, a ja muszę powiedzieć szefowi, że znowu (!) mnie nie będzie przez dwa tygodnie… To już za mną, a kolejne wyzwania przede mną.

Ok, ale WA to nie cukiereczki, górki, ptaszki itd. To jest praca. Tak samo wartościowa jak etat, do której również trzeba się przygotowywać, doszkalać, pracować nad sobą i marką. Nawet więcej: jesteś sam sobie sterem, żeglarzem i okrętem. W którą stronę popłyniesz, taki cel osiągniesz. A zadbany okręt pomoże dobić do celu.

Chcesz poznać inne historie kobiet, które odmieniły swoje życie zawodowe? Przczytaj:

Powodzenia!

Zdjęcie: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Wczelik
Zawodowo wirtualna asystentka w twojaprawareka.pl. Swoją pracą pomaga przedsiębiorcom odzyskać ważny dla nich czas, aby mogli skupić się na swoim sukcesie. Prywatnie żona przewodnika beskidzkiego, mama dwojga małych odkrywców pragnąca pokazać im świat. Choć w biegu, łapie wolne chwile zaczytując się w literaturze z okresu II wojny światowej, smakuje w kuchni indyjskiej, a bywa że i coś "zaszyje" na maszynie do szycia. Najbardziej odpoczywa w Beskidzie Niskim.

Docenianie w pracy jest dla Ciebie ważne? Powiedz o tym pracodawcom! Wypełnij ankietę

Czy docenianie Twoich wysiłków i rozwoju działa na Ciebie motywująco? Czy daje Ci poczucie spełnienia i szczęścia? Czy fakt, że jesteś doceniana w pracy jest dla Ciebie ważny? A czy Ty sama doceniasz swoich przełożonych czy pracowników? Wypełnij ankietę i wygraj nagrody >>>
  • Dominika Wassermann - 12/08/2019
Indeks_doceniania _troje uśmiechniętych ludzi

Docenianie – jak wielka jest według Ciebie jego siła?

Chyba każdy z nas lubi czuć się docenionym, mieć poczucie, że to co robi jest ważne i potrzebne. W wielu miejscach pracy standardem są już kwartalne czy roczne rozmowy z przełożonym, w czasie których dostajemy informację zwrotną na temat wykonywanej przez nas pracy. Częstą praktyką jest też regularne chwalenie pracowników za perfekcyjnie wypełnione obowiązki. Niestety niektórzy pracodawcy, czy managerowie zapominają o tym prostym, acz ważnym aspekcie. Docenianie – czy jest dla Ciebie istotne?

Weź udział w badaniu na temat doceniania – Twoja opinia ma znaczenie!

Serdecznie zapraszamy Cię do wzięcia udziału w badaniu i wyrażeniu swojej opinii na temat jakim jest docenianie.

  • Czy dla Ciebie docenianie jest istotnym elementem pracy?
  • Czy ma wpływ na Twoją pracę?
  • Czy docenianie daje Ci poczucie spełnienie i szczęścia?
  • Czy dostajesz feedback od razu, czy w czasie tzw. rozmowy rocznej?
  • Czy sam/a doceniasz współpracowników i kierownictwo?

Opowiedz o tym! Weź udział w drugiej edycji badania przeprowadzanego przez @Preeshare, AmRest i @HRM Institute.

Badanie jest anonimowe, a biorąc w nim udział można wygrać super nagrody:

  • 1 x Kindle Paperwhite,
  • 5 x zestaw: kawa + kubek Starbucks + zaproszenie do kawiarni,
  • 10 x książka biznesowa,
  • 10 x voucher do Empik-u o wartości 50zł.

Zapraszamy!

Zdjęcie: indeksdoceniania.pl

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Dominika Wassermann
Absolwentka Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego, oraz Liceum Plastycznego w Nowym Wiśniczu , która po dziesięciu latach postanowiła powrócić do zajmowania się grafiką komputerową. Prywatnie "zwierzolub", opiekunka 3 kotów, miłośniczka kuchni roślinnej, spędzająca wolny czas na rowerowych wycieczkach.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail