Czego szukasz

Matka Polka Piernicząca otwiera piernikarnię

Napisała do nas Monika – Matka Polka Piernicząca 😉 Jej pomysł tak nam się spodobał, że z przyjemnością wspieramy akcję otwierania Piernikarni na mazurskim Piszu! To się nazywa determinacja! Trzymamy kciuki! I jak się uda zebrać kwotę damy Wam znać 😉 

  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 28/04/2015

Kim jesteśmy?

Jesteśmy rodzicami 2,5 letniej Partycji i niespełna rocznej Tosi. Mieszkamy w Piszu na Mazurach – są to tereny dużego bezrobocia. Pisz to miasto, przez które turyści najczęściej przejeżdżają, aby dojechać na wymarzony wypoczynek.

Patrząc z dystansem na wymierające miasto postanowiliśmy je troszkę ożywić i na przekór głosom – to się nie uda – otworzyć kawiarnię kulturalno-społeczną. Chcielibyśmy, aby to miejsce było dowodem na to, że warto inwestować w swoje pasje i  jak się czego bardzo chce to można wszystko ;-). 

Skąd pomysł?

Jak znaczna część mieszkańców Polski borykaliśmy się z brakiem gotówki, a ponadto brakiem zasiłku dla bezrobotnych (z powodu umów śmieciowych) i brakiem macierzyńskiego (z powodu problemów z „Królem Zusem”). Dwójka dzieci zobowiązuję do działania. Od pół roku piekę pierniki w większości z własnych, autorskich pomysłów, które są bardzo pozytywnie odbierane przez mieszkańców. Mój mąż ma duże doświadczenie w pracy w lokalach gastronomicznych. Spotykamy się więc w połowie drogi i chcemy otworzyć Piernikanię.


Tak, Piernikarnia!

Piernikarnia skierowana jest głównie do rodziców i dzieci. Chcemy tam mieć kącik zabaw dla maluchów, aby zwolnić ręce rodziców, którzy będą mogli spokojnie wypić kawę, zjeść słodkości. Ponadto udostępniamy książki i gry planszowe. Będzie to miejsce bez barier – dosłownie – odpadają progi, schodki, ciasne wc.  I w przenośni – jako ludzie jesteśmy bardzo otwarci na innych, ale skrajnie różni :). Oprócz pysznych wypieków będziemy organizować warsztaty wszelkiego rodzaju. Kawiarnia społeczna – dla ludzi. W tym momencie mamy już paru chętnych na przeprowadzenie warsztatów, w których osoba prowadząca zaprezentuje innym swoje zainteresowania. Tak, aby goście mieli szanse na odnalezienie w sobie chęci do robienia czegoś poza schemat dom- szkoła. Warsztaty to moja broszka. Łukasz z kolei to zapalony miłośnik gier RPG (ludzie w wyobraźni wcielają się w różne postaci i przeżywają różne przygody), będzie chciał prowadzić takie spotkania. Pisz jest miastem, z którego raczej się wyjeżdża, niż przyjeżdża (sprowadziliśmy się tu z Warszawy i ciągle to słyszymy od mieszkańców). 

Damy radę!

Niestety kawiarnia to spory wydatek i dużo przygotowania. Trzeba spełnić szereg wymogów dla sanepidu, dostosować lokal, wyposażyć. Skąd pozyskać na to wszystko środki?

W pierwszym momencie przychodzi do głowy – unia, dotację, urząd pracy. Sprawdziliśmy. Dostępne są pieniądze na wyposażenie. Status bezrobotnego jest. Tylko brać :), ale to nie takie oczywiste. Najpierw trzeba przygotować budynek. Skąd pozyskać środki na materiały budowlane? I tu ktoś nam szepnął –  crowdfunding. Najnowszy sposób zbierania „cegieł” na własny projekt.

Materiał przygotowywałam 1,5 miesiąca, ale w końcu jest! 9.04. wystartowaliśmy z projektem Piernikarnia Cafe – miejsce z pasją na platformie polakpotrafi.pl.

Jak wesprzeć projekt? Wystarczy wejść na www.polakpotrafi.pl/projekt/piernikarnia-cafe, wybrać proponowaną za wsparcie nagrodę i kliknąć „wesprzyj projekt”.

Za pośrednictwem transferuj można zrobić przelew. Co potem? Bacznie obserwować, mówić innym i czekać. Polak potrafi działa na zasadzie: wszystko albo nic. Naszym wszystkim jest 100%, czyli 15,000 PLN z czego ok. 10% to koszty dla platformy polakpotrafi.pl i transferuj.pl. 

Jeżeli do godziny 16:00 24 maja br. uzyskamy wymarzone 100% otrzymujemy pieniądze, robimy remont, wdrażamy dalsze etapy naszego planu. Otwieramy Pierniakrnia Cafe i szykujemy dla wszystkich „składkowiczów” prezenty. Zarówno te z odbiorem osobistym, jak i te z wysyłką do domu :). Natomiast jeżeli tego dnia nasz projekt nie otrzyma założonej sumy, pieniądze wracają do wpłacających.

Wspierać może każdy, z każdego miejsca w Polsce i zagranicą. Nawet jeśli nigdy nie zajrzy do Pisza może się dorzucić i schrupać pysznego piernika 😉

Monika Martyn 🙂

 

Zdjęcia i grafiki: Monika Martyn, Matka Polka Piernicząca

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj

Mama robi kurs wirtualnej asystentki – czyli o tym, jak pracować nie wychodząc z domu

Albo wychodząc i pracując tam gdzie chcesz :) Cieszy mnie myśl, że mogę jechać w ukochany Beskid zabierając laptopa i robić to co lubię, a potem pójść z dziećmi w góry - Czy możliwa jest praca zdalna jeśli nie jesteś grafikiem, programistą ani blogerką? Oczywiście!
  • Ewa Wczelik - 12/08/2019
kobieta pracuje z domu na laptopie

Dylematy mamy i taty

Końcówka urlopu macierzyńskiego plus Przedszkolak na pokładzie. Pojawiają się pierwsze pytania i dylematy. Wracać do pracy? Zostawić Mrówkę z… tylko z kim? Niania? Żłobek?!

Żłobek odpada na starcie – nie jestem przekonana do tego typu opieki. Szukam “cioci” na etat. Robię research, trzeba sprawdzić jakie obecnie panują stawki. Szybka kalkulacja i niemały szok – braknie pensji! Nawet na waciki nie zostanie… Co teraz? Wieczorna rozmowa z mężem. Biała kartka: zaczynamy wypisywać plusy i minusy. Wreszcie jest decyzja! Mama idzie na wychowawczy.

Kamień z serca. Najgorszy jest brak decyzji, a tu jeden wieczór i już jest. Uff… Ale i tysiące myśli bombardują mi głowę. Czy aby na pewno finansowo damy radę? Czy pojedziemy na wakacje w przyszłym roku? Czy będę musiała przerwać treningi? A jeśli nam braknie na podstawowe rzeczy?

Może udałoby się znaleźć pracę, którą mogę wykonywać z domu? Taką, gdzie sama ustalę co będę robić i ile godzin na to poświęcę. Dzięki której nie będzie problemem zająć się chorym Przedszkolakiem gdy będzie taka potrzeba. Po naszym pierwszym sezonie przedszkolnym wiem, że tamtejsze prezenty to nie tylko laurki, ale i glut po kostki. Katar potrafi przerodzić się w istną walkę pod hasłem “oby tylko nie opadło na oskrzela” itd.

Kurs na szerokie wody – czyli jak znalazłam kurs wirtualnej asystentki

Pierwsza myśl: chyba nie ma takiej pracy, którą mogłabym wykonywać tylko zdalnie. Nie jestem grafikiem, programistą, blogerką itp. Zaczynam ponownie przeszukiwać internet i trafiam na informację: kurs wirtualnej asystentki na mamopracuj.pl. Czytam z wypiekami na twarzy. Nie muszę być programistą, ani grafikiem. Uff. Trochę rzeczy już potrafię. Rozmową z drugą połówką – wchodzimy w to. Idę na kurs – nie wychodząc! 🙂

Pierwsza lekcja z mentorką daje dużo nadziei. Dziewczyny współkursantki – fantastyczne. Jest moc! Lekcje odbywają się dwa razy w tygodniu wieczorami. Nawet kiedy moja Mrówka Z. się obudzi i w te pędy biegnę, by ją ululać, to nasze wirtualne spotkania są nagrywane i mogę do nich wrócić, kiedy tylko mam taką możliwość. Oprócz lekcji codziennie komunikujemy się na ​slacku​. Wymieniamy się wrażeniami, dzielimy naszymi pracami oczekując nie tylko konstruktywnej krytyki, ale i wsparcia czy pochwały. Czuję, że nabieram wiatru w żagle. Poznaję nowe rzeczy. Chłonę, ile tylko mój zmęczony i niewyspany mózg przyjmie 🙂 Idzie nowe!

Praca zdalna na końcu świata

Pisząc ten wpis jestem w “Chacie na końcu świata” w Beskidzie Niskim. Mrówka Z. drzemie w wózku, Przedszkolak ze swym najlepszym Tatą odkrywa dziką roślinność i robactwo wszelkiej maści, a ja? Ja siedzę w chacie na werandzie z kubkiem herbaty i laptopem na kolanach. Delektuję się zapachem lasu, trawy i kwiatów. Słucham jak świergolą ptaszki, odganiam upierdliwe muchy i podnosząc wzrok znad ekranu cieszę się widokiem gór. Spoglądam z ciekawością na krążącego po niebie myszołowa.

Można być realną mamą – zajmującą się dzieckiem i wirtualną asystentką, która rozwija się zawodowo.

Tak wyobrażam sobie moją przyszłą pracę: robię to co chcę i lubię, tam gdzie chcę – oczywiście jeśli tylko mam dostęp do internetu 🙂 Cieszy mnie myśl, że mogę jechać w ukochany Beskid zabierając laptopa i robić to, co lubię zawodowo, a potem pójść z dziećmi w góry. Cieszę się na myśl, że będę z Mrówką Z., że będę mogła lepiej zająć się Przedszkolakiem, jeśli zostanie w domu. Czuję po prostu wolność. Wcześniej drżałam na samą myśl, że jedno czy drugie dziecko choruje, a ja muszę powiedzieć szefowi, że znowu (!) mnie nie będzie przez dwa tygodnie… To już za mną, a kolejne wyzwania przede mną.

Ok, ale WA to nie cukiereczki, górki, ptaszki itd. To jest praca. Tak samo wartościowa jak etat, do której również trzeba się przygotowywać, doszkalać, pracować nad sobą i marką. Nawet więcej: jesteś sam sobie sterem, żeglarzem i okrętem. W którą stronę popłyniesz, taki cel osiągniesz. A zadbany okręt pomoże dobić do celu.

Chcesz poznać inne historie kobiet, które odmieniły swoje życie zawodowe? Przczytaj:

Powodzenia!

Zdjęcie: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Wczelik
Zawodowo wirtualna asystentka w twojaprawareka.pl. Swoją pracą pomaga przedsiębiorcom odzyskać ważny dla nich czas, aby mogli skupić się na swoim sukcesie. Prywatnie żona przewodnika beskidzkiego, mama dwojga małych odkrywców pragnąca pokazać im świat. Choć w biegu, łapie wolne chwile zaczytując się w literaturze z okresu II wojny światowej, smakuje w kuchni indyjskiej, a bywa że i coś "zaszyje" na maszynie do szycia. Najbardziej odpoczywa w Beskidzie Niskim.

Pomóż stanąć na własnych nogach – zdecyduj kto wygra 30 tysięcy na rozwój biznesu!

Kto wygra 30 tysięcy na rozwój swojego produktu i biznesu? Zdecyduj i zagłosuj. Konkurs Stań na własnych nogach, właśnie wszedł w 2 etap - głosowania na jeden z wybranych 50 zgłoszeń. Zobacz wybrane produkty i oddaj swój głos! Głosowanie trwa do 5 września, a każda klubowiczka Rossmann może oddać tylko 1 głos!
  • Joanna Gotfryd - 01/08/2019
sofa, nogi kobiety i laptop na kolanach - plakat zapowiadający akcję Rossmanna

Stań na własnych nogach – prawie 500 zgłoszeń!

Konkurs Stań na własnych nogach, to akcja, którą organizujemy wspólnie z firmą Rossmann. Od 15 czerwca do 20 lipca można było zgłosić do konkursu swój produkt, tworzony z pasją, który ma szanse stać się biznesem i dać niezależność finansową jego twórczyni.

Do konkursu zgłoszono prawie 500 prac konkursowych! Komisja konkursowa złożona z przedstawicieli Rossmann i Fundacji Mamo Pracuj miała bardzo trudne zadanie – wybranie 50 prac, które przejdą do 2 etapu konkursu.

Wśród zgłoszonych prac było dużo zabawek – lalek, szydełkowanych misiów oraz książeczek. Sporo zgłoszeń dotyczyło akcesoriów dla dzieci – kocyków, wielorazowych pieluszek, personalizowanych przedmiotów czy produktów idealnych na prezent, np. z okazji urodzenia dziecka.

Przedsiębiorcze i twórcze kobiety do konkursu zgłosiły także ręcznie robione kosmetyki – szampony, mydła i kremy – bez konserwantów, na bazie naturalnych składników.

Nie zabrakło także artykułów dla domu – ozdobnych bibelotów, naturalnych świec i dekoracyjnych przedmiotów.

Wśród zgłoszonych prac była też odzież i akcesoria modowe, a także akcesoria wpisujące się w trend zero waste – wielorazowe artykuły higieniczne i zamienniki jednorazowych foliówek na zakupy.

Zobacz jakie produkty znalazły się w 2 etapie konkursu! >>

Głosowanie na najlepszy produkt

Teraz klubowicze Rossmann mogą zagłosować na najlepszy – ich zdaniem – produkt.

Głosowanie potrwa od 1 sierpnia do 5 września. Każdy klubowicz Rossmann może zagłosować tylko jeden raz, dlatego warto starannie przejrzeć wybrane do 2 etapu prace.

Zwycięzców, którzy otrzymają nagrody – pierwszą – 30 tysięcy złotych, oraz drugą i trzecią – odpowiednio – 20 i 10 tysięcy – poznamy już 10 września.

Zagłosuj, pomóż stanąć na własnych nogach! >>>

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail