Czego szukasz

Matka-Polka Aktywna, a Dzieciątko wciąż szczęśliwe

Na okładkach gazet świeżo upieczone mamy-gwiazdy chwalą się pięknymi ciałami. Media, lekarze, prowadzący programy śniadaniowe zachęcają do bycia aktywną, szybkiego powrotu do pracy i porzucenia stereotypu Matki-Polki. Mówimy sobie: „Tak właśnie zrobię!” Bierzemy rozpęd i… zderzamy się z rzeczywistością.

Także i opiniami innych ludzi – często tych najbliższych – które nie mają nic wspólnego z medialnym entuzjazmem. „Fitness? Nowe ubrania? Kosmetyczka? Praca? Jak śmiesz myśleć o takich głupotach! Tu trzeba dziecko nakarmić, przewinąć, a nie bawić się w jakieś dbanie o siebie!” Czy naprawdę musimy tego słuchać? Czy musimy ulegać tej presji? Szóstka kobiet w ramach akcji „Matki Różne” udowadnia, że świadome skupianie się na swoich potrzebach to nie zbrodnia. Komu? Społeczeństwu – bo sobie już nie musi.

Pomysł na taki projekt zrodził się w głowie autorki skierowanej do nowoczesnych kobiet strony Żadna Kolejna Miłostka. Od początku wiedziała, do czego dąży – do zmiany „przedpotopowego” spojrzenia na rolę matki. W przypadku samych kobiet celem miało być przekonanie ich, że mogą bez wyrzutów sumienia dbać o siebie, a dziecko – które przecież nie jest bliźniakiem syjamskim – nic na tym nie straci. Natomiast społeczeństwo powinno zrozumieć, że istnieje znacząca różnica pomiędzy zdrowym egoizmem a byciem wyrodną matką. Fakt – wielu już próbowało, a slogan „szczęśliwa matka to szczęśliwe dziecko” został przemaglowany na wszystkie sposoby i najwyraźniej nie dał zbyt imponujących efektów. Jak więc ugryźć temat, by w końcu coś zaczęło się zmieniać?

Życie zaklęte w jedno słowo

Nic nie przekonuje lepiej niż żywy przykład. A w tym wypadku nawet sześć przykładów. Sześć wyjątkowych kobiet zgodziło się podjąć nie lada wyzwanie – opisać siebie za pomocą jednej cechy. Takiej, która najtrafniej definiuje ich sposób na życie, sukces i szczęście – zarówno swoje, jak i najbliższych, a w tym dziecka, o które przecież ten cały raban. „To nie było takie łatwe z tego względu, że te kobiety nie są jednowymiarowe” – zaznacza organizatorka. Jednak czy panie, które na co dzień godzą wiele niekiedy z pozoru kolidujących ze sobą ról, mogłyby mieć problem z takim zadaniem? No proszę, bądźmy poważne. Nie dość, że poradziły sobie wyśmienicie, to jeszcze udowodniły, że Polka potrafi – wystarczy wskazać jej możliwości.

Puszczamy wodze, przejmujemy stery

Marika, Kasia, Aleksandra, Ada, Katarzyna, Dominika – to one podjęły wyzwanie. Jeśli jednak myślicie, że właśnie macie przed sobą superbohaterki, które dzięki swoim ponadnaturalnym mocom tuż po porodzie wróciły do dotychczasowego życia – mylicie się. Ich początki wcale nie były łatwe. Momentami wszystko wskazywało na to, że utoną w morzu smoczków i śliniaczków, powielając schemat życia Matki-Polki. „Kiedyś ktoś złośliwie powiedział, że powinnam się zająć żonglerką, bo oprócz bycia pracownikiem biurowym, matką i żoną, miałam inne pragnienia” – wspomina Marika. „Będziesz mamą, teraz zmieni się całe Twoje życie!” – usłyszała Ada i nie bardzo chciała w to uwierzyć. „Spotkałam się z takim traktowaniem, że jeśli mam dziecko, a w dodatku małe, powinnam z nim być w domu” – przyznaje Dominika. Bez względu na to, jak wyglądała ich sytuacja wyjściowa, postanowiły zawalczyć o siebie. Każda znalazła swój własny, wyjątkowy sposób, który umożliwił jej na nowo uporządkować świat. 

Do tej recepty farmaceuta niepotrzebny

Marika wierzy – w świat, w ludzi, nawet w lęki i wątpliwości, ale przede wszystkim w siebie. I w to, że szczęście jest zaraźliwe, a – jak wiadomo – dzieci na wszelkie zarazki są najbardziej podatne. „Wierzę, że odkrywanie przeze mnie mojego „ja” za pomocą moich „nadobowiązkowych”, „nikomu niepotrzebnych” pasji da spełnienie i szczęście również mojej córce.” Przeczytaj więcej

Czytając historię Kasi, można odnieść tylko jedno jedyne i słuszne wrażenie – ta dziewczyna darzy miłością każdy, nawet najdrobniejszy element świata. Słowo „kocham” wydobywa się z jej ust chyba częściej niż powietrze. A może to dlatego, że jej powietrzem jest optymizm? „Ufam ludziom i wierzę w ich dobre zamiary. Jestem przekonana, że wszystko wraca do człowieka, dlatego szacunek, zaufanie i serdeczność wobec innych są dobrą inwestycją na przyszłość.” Przeczytaj więcej

Tym, co pozwoliło Aleksandrze, nazywanej również Fati, zapanować nad ogromem pasji, zajęć i zawodowych obowiązków, jest kreatywność. To ona kieruje nią na życiowej drodze i choć czasem komplikuje banalne z pozoru sprawy, Ola wie, że da radę. Przeczytaj więcej

Ada nie pozwoliła zapędzić się w kozi róg stereotypów. Zamieniła je w samoświadomość. Nieważne, co robią inni i co według nich powinna robić ona. Nikt przecież nie potrafi nazwać jej potrzeb lepiej niż ona sama. Przeczytaj więcej

Dla Katarzyny rola matki to za mało. Rola pracującej matki też. Pracująca i zadbana matka? Wciąż jakoś skromnie. Może gdyby dodać do tego szereg skrajnie różnych pasji, byłybyśmy blisko ideału. Chociaż kto ją tam wie… Bo to właśnie ta różnorodność, niekiedy może trochę szalona, paradoksalnie sprawia, że w jej życiu panuje równowaga. Przeczytaj więcej

A co najlepiej definiuje Dominikę? „Siła, bo staję zawsze pod wiatr i nie uginam się, kiedy jest źle i ciężko, a w moim życiu było takich chwil bardzo dużo.” Nie ma, że boli. Trzeba się podnieść, otrzepać i iść dalej.  Jeżeli nie da się drzwiami, to oknem. Byle do przodu. Czytaj więcej

Te sześć historii, które znajdziemy na stronie Żadna Kolejna Miłostka, to świadectwa siły, odwagi i pewności siebie. Ale nie takie, które należy przeczytać, pogratulować w myślach i wrócić do pieluch. Jeśli już się z nimi zapoznałaś, najedź na ten czerwony krzyżyk w górnym prawym rogu, zaprowadź dziecko do babci i bez wyrzutów sumienia ruszaj na poszukiwania siebie. Gdzie zacząć? Bardzo blisko – we własnej głowie.

Artykuł opracowany na podstawie materiałów przysłanych przez Martę, właścielkę bloga www.zadna-kolejna-milostka.pl

Zdjęcia również pochodzą z tego bloga.

Portal Mamo Pracuj został patronem medialnym akcji Matki różne.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Studentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej UJ. „Artystyczna dusza”, która – kiedy nie dzierży w dłoni pióra – najchętniej rysuje lub zajmuje się tworzeniem grafiki komputerowej. Na swoim koncie ma wydaną w 2010 roku powieść młodzieżową pt. „Nielegalna”.
Podyskutuj

Polecane artykuły

oferty
pracy
Sprawdź pełną listę
baza
pracodawców
Pracodawca przyjazny rodzicom
Reklama
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie