Czego szukasz

Mastermind – na czym polega i jakie może dać Ci korzyści?

Zamiast godzinami opowiadać mężowi czy rodzinie o dylematach związanych z pomysłem na biznes – dołącz do grupy mastermind w Twoim mieście i rozpracuj tematy w grupie innych przedsiębiorców. W zamian daj wsparcie, motywację i pomysły innym osobom. Co to są grupy mastermind i dlaczego warto w nich uczestniczyć? Sprawdź i zdecyduj, czy to rozwiązanie dla Ciebie!

  • Joanna Gotfryd - 19/09/2018
Patrycja Smolik

Rozmawiam z Patrycją Smolik, akredytowanym coachem ACC ICF i doradcą zawodowym, która prowadzi grupy mastermind w Krakowie, m.in. w ramach działań Fundacji Prawo dla Mam.

Patrycjo prowadzisz grupy mastermindowe, opowiedz proszę co to jest mastermind? Mnie się najpierw kojarzył z grą z dzieciństwa 🙂

Dokładnie tak! Po wpisaniu w wyszukiwarkę słowa mastermind ukazały się strony z grami on-line , grami planszowymi orasz strona wikisłownika, która podała cztery znaczenia:

  • mistrz intelektu
  • majstersztyk intelektualny
  • mistrz planowania
  • mastermind to gra

Jednak istnieją jeszcze grupy mastermind tworzone przez osoby pragnące rozwijać siebie, firmy, fundacje, stowarzyszenia, blogi i wszelkiego rodzaju przedsięwzięcia. Często słyszę pytanie co to właściwie jest i o co właściwie chodzi z tą grupą mastermind? U Michała Szafrańskiego przeczytałam, że to sposób na samotność przedsiębiorcy i grupa pokrewnych mózgów. Lepiej bym tego nie ujęła.

Kto może uczestniczyć w mastermindzie?

Każdy kto chce konkretnych rezultatów, jest gotowy na cykliczne spotkania, do aktywnego uczestnictwa w funkcjonowaniu grupy, czyli daje i bierze. Nie tylko bierze, nie tylko oczekuje pomocy, wsparcia, poleceń jego usług i rozwiązań jego problemów.

Każdy kto szanuje drugiego człowieka, potrafi słuchać i dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem. Takie osoby skupiam w moich grupach. W przypadku grup rozwojowych wymagana jest chęć do zmiany i brania odpowiedzialności za swoje życie. Nie szukamy winnych, tylko skupiamy się na sobie i rozwiązaniach.

Czy to znaczy, że są mastermindy tematyczne – np. dla ludzi na rozdrożu, dla przedsiębiorczych, dla mam na urlopach macierzyńskich?

Tak, grupy są tematyczne. Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że dzielę je na te związane z biznesem i rozwojem osobistym. Nie mam lepszego określenia więc używam roboczo tych nazw. Myślę, że tematykę tworzą ludzie, którzy chcą się spotykać. Ze względu na uczestników moje grupy zajmują się tematem biznesowym, jak i obszarem rozwoju osobistego.

Mam w grupach mamy na urlopach macierzyńskich, tylko kluczem jest tematyka. Albo mama myśli o rozwijaniu firmy, bloga lub innych przedsięwzięć albo potrzebuje zgłębić obszar tzw. rozwoju osobistego. Co nie wyklucza przejścia z jednej grupy do drugiej lub uczestnictwa w dwóch jednocześnie. Czasem udział w rozwojowej powoduje dołączenie do biznesowej. I to mnie ogromnie cieszy.

Oprócz grup, które prowadzę, od października w Fundacji Prawo dla Mam będę prowadzić grupę dla kobiet zaczynających swoją przygodę z własną działalnością.

Jakimi tematami zajmujecie się na spotkaniach?

Temat zależy od grupy, tzn. grupa rozwojowa zajmuje się tematami okołorozwojowymi. Z mojego doświadczenia najbardziej gorącymi tematami są: zmiana m.in. nastawienia do siebie i świata, a co za tym idzie, chęć do działania i brania odpowiedzialności za swoje życie.

Skupiamy się na tym by NIE, zastąpić TAK.

Tu osoby zaczynają nabierać lekkości istnienia i, co mnie bardzo cieszy, pytają się: a co wy tak właściwie robicie w tej grupie biznesowej? I to pierwszy znak, że chcą kreować swoje życie. Kolejnym znakiem jest uczestnictwo w dwóch grupach: rozwojowej i biznesowej.

Tematy grupy biznesowej wypływają od uczestników i ich potrzeb. W schemacie spotkania jest Pytanie do grupy i każdy uczestnik może zadać pytanie, które go nurtuje. Krótko mówiąc, tematy dotyczą rozwijania firm i różnych przedsięwzięć.

Padają różne pytania, np. Jak budować społeczność? Jaką cenę dać za e-booka? Kiedy ruszyć z kanałami na You Tube? Jaki program do zarządzania wybrać? Jak uruchomić sklep on-line?

Często jesteśmy pierwszymi testerami pomysłów danej osoby lub konsultujemy zmianę np. loga. Tematy są bardzo różne, bo różni są uczestnicy. Dobre jest to, że nie oceniamy się i autentycznie pomagamy sobie. Rozwiązujemy dane zagadnienie wspólnie.

Pamiętam jak jedna osoba zapytała kiedyś co zrobić, ma taki a taki problem i tyle się nad tym zastanawia i dalej nic. Po zadaniu pytania dziewczyny szybko dały odpowiedź i sprawa okazała się banalnie prosta i rozwiązanie zostało podane na przysłowiowej tacy. To mi pokazało, jak dobrze być w takiej grupie.

Mogę się głowić nad tym jak coś zrobić, kombinować i nie spać po nocach, a na grupie dostaje rozwiązanie. Często to co chcemy zrobić już ktoś zrobił. Notorycznie ludzie chcą wyważać otwarte drzwi.

Jakie korzyści płyną z uczestnictwa w mastermindzie?

Z mojego doświadczenia i obserwacji uczestników moich grup – z pewnością jest to wsparcie w realizacji celu, szybszy rozwój firmy lub przedsięwzięcia i informacje.

Wspomniany Michał Szafrański napisał o zmóżdżaniu się nad własnymi tematami. To określenie też do mnie przemawia. Na grupie zmóżdżasz się razem z innymi nad daną kwestią, nie musisz robić tego w samotności lub zanudzać partnera, rodziny czy przyjaciela, o pracowniku nie wspomnę.

Wsparcie – wyobraźmy sobie, że mamy spadek formy i chęci do czegokolwiek, a nasze otoczenie nie jest sprzyjające. Na grupie spotykamy ludzi z podobnymi problemami i wyzwaniami, kto nas zrozumie lepiej? Kto jak nie oni wesprą nas na duchu? To tak jak, ktoś chce zmienić styl życia na bardziej aktywny, a przebywa w starym środowisku, powiedzmy pasywnym. Będzie mu bardzo ciężko na początku zmienić nawyki i przyzwyczajenia. Natomiast zmiana otaczających ludzi napędzi Cię do działania i pomoże nabyć nowe nawyki, na których Tobie zależy. Ponownie przyszło mi do głowy ,,Z kim się przystaje, takim się staje” i coś w tym jest.

Na spotkaniu robimy plany działań na tydzień. Każdy publicznie zobowiązuje się do wykonania kilku zadań, po to by na następnym być z tego na forum rozliczonym. Wiadomo, że nie biczujemy się za nie wykonanie, jednak widzę, że to działa bardzo motywująco i mobilizuje do działania. Jeżeli sami wyznaczymy sobie listę zadań, to chętniej ją realizujemy. Jak ktoś nam narzuca cokolwiek to raczej z chęcią do działania jest kiepsko.

Informacje – Na grupie dowiemy się kto stawia dobre strony, kto pisze dobre teksty, jaka strategia będzie najlepsza, z którą księgową warto podjąć współpracę. Zamiast metodą prób i błędów szukać np. dobrej księgowej, uczciwego i rzetelnego dostawcy materiałów, zadajemy pytanie podczas spotkania i często odpowiedź mamy od razu. Pytania można zadawać też na zamkniętych grupach na facebooku.

Każda grupa mastermind ma swoją grupę na facebooku. Tam umieszczam plany, tak by każdy je widział i tam także jest możliwość zadania pytania grupie między spotkaniami. Uczestnicy dzielą się chętnie swoimi doświadczeniami, więc polecamy sobie m.in. banki i wszystko czego potrzebuje przedsiębiorca.

Szybszy rozwój – skoro mamy wsparcie w słabszych momentach, dostajemy cenne informacje, uczymy się na błędach innych, a do tego wzajemnie się polecamy i promujemy, to jest efekt. Nie tracimy czasu na poszukiwanie i testowanie, bo zrobił to już ktoś inny. Często pytamy jak postąpić z daną sprawą i nawet jak uczestnicy nie wiedzą, to zwykle znają osobę, która jest w stanie pomóc. To wszystko to części składowe, które nadają przyspieszenie naszym działaniom.

Dodatkowo, żeby uczestnicy mastermida osiągali lepsze efekty, stworzyłaś specjalny podręcznik…

Tak, na potrzeby grup Mastermind stworzyłam autorski Workbook, którego zadaniem jest pomoc uczestnikom grup w kreowaniu pożądanych przez nich efektów. Ma formę sporego zeszytu z pytaniami i schematem każdego ze spotkań. Chcę by moje grupy faktycznie dawały pomoc w realizacji celów, dlatego do wyboru oprócz grupy na fb, sesji coachingowych stworzyłam Workbooka.

W nim zawarte są pytania pomocnicze, miejsce na analizy i niezbędne informacje dla działających w swoich firmach. Spotkanie za spotkaniem, można monitorować co się sprawdza, co nie i ewentualnie nanosić odpowiednio szybko zmiany. Chodzi o szybką reakcję na to co się dzieje i uniknąć po 3 miesiącach myśli, że w sumie to można było tego uniknąć.

Grupa MM to spotkania cykliczne – ile ich jest, jak często? Ile osób uczestniczy?

Tak, to spotkania cykliczne, to znaczy grupa na samym początku ustala termin jak długo chce się spotykać. Najczęściej grupy tworzy się na 3 miesiące i w tym czasie zobowiązujemy się aktywnie uczestniczyć w spotkaniach. Grupa sama ustala, czy to ma być co tydzień czy co dwa tygodnie i w jakiej formie: on-line, czy off-line.

Z doświadczenia wiem, że relacje bardzo dobrze buduje się w spotkaniach na żywo i tu też to się bardzo dobrze sprawdza. Można ustalić, że tylko czasem lub co jakiś czas spotkanie odbędzie się on-line. O wszystkim decyduje grupa, bo to ona ma z tego korzystać. Dlatego dobrze jest dostosować zasady do swoich potrzeb. Oczywiście w przypadku osób z innych miast lub państw pozostaje tylko korzystać z dobrodziejstw Internetu i nie ma się tu nad czym zastanawiać.

Podsumowując spotkania odbywają się co tydzień, przez trzy miesiące, chociaż można to oczywiście modyfikować według potrzeb. Z doświadczenia wiem, że grupy ze stażem dłuższym niż 3 miesiące działają jeszcze lepiej. Uczestnicy są bardziej zżyci, relacja wznosi się na wyższy poziom, zaufanie wzrasta. Coraz lepiej się nam pracuje, znamy się nawzajem, a to daje same plusy.

Co do ilości osób, to również powiem przez pryzmat mojego doświadczenia – 5-6 osób to grupa, która jest w stanie półtorej godziny przejść przez wszystkie punkty spotkania, tak by każdy mógł mieć czas dla siebie.

Czytałam kiedyś o grupach 18 osobowych. Ja nie mam takiego doświadczenia jeszcze, ale kto wie? Może kiedyś i takie grupy będę prowadzić. To też zależy od osobowości uczestników danej grupy.

Warto ustalić ile chcemy czasu poświecić na spotkania i od tego uzależnić ilość osób. Ważne też jak będzie wyglądać struktura spotkania, bo gdy pominiemy minutę na wyciszenie oraz opowiadanie o sukcesach, to będzie więcej czasu na inne tematy lub większą ilość uczestników.

Dlaczego Ciebie zainteresował ten temat?

Dobre pytanie. Dlaczego?

Myślę, że główny powód to praca z ludźmi proaktywnymi, którzy są chętni do działania. To ta chęć robienia i tworzenia daje mi energię i zapał do pracy.

Na początku mojej przygody z coachingiem czytałam, że trzeba się określić z kim chce się pracować. Wszędzie mówili: ,,Określ swoją grupę docelową”, swoich klientów. Nie bardzo mi to pasowało i nie chciałam się określać, ponieważ sesje coachingowe byłam gotowa prowadzić z każdym chętnym. Nie miałam ulubionej tematyki i wymarzonego typu klienta.

Dopiero po jakimś czasie moje wewnętrzne ja podpowiadało mi, że chcę pracować z ludźmi przedsiębiorczymi, zaradnymi i kreatywnymi. Z takimi, co chcą kreować swoją rzeczywistość, a nie tylko siedzieć i narzekać. W tym momencie pojawiła się propozycja prowadzenia grup mastermind. Poszłam na spotkanie z pewną nieśmiałością i ciekawością zarazem, ponieważ kiedyś sama myślałam o stworzeniu takiej grupy. I tak się zaczęło.

Po niedługim czasie poszukałam chętnych do kolejnych grup i tak jest do tej pory. Widzę jak wiele się u mnie zmieniło, jak wzrosła motywacja i chęć do działania. Cały czas uczę się i zgłębiam tematy, które kiedyś były dla mnie zupełnie nieznane. A co najważniejsze cieszy mnie to i chcę więcej. Otaczam się ludźmi bardzo pracowitymi i zaradnymi, a to wymaga dotrzymywania im kroku. Daje mi to same korzyści.

Coraz szybciej podejmuję decyzję, jestem konkretniejsza, a to bardzo lubię i taka chcę być. Jest takie powiedzenie ,,Z kim się przystaje, takim się staje” 🙂 Zawsze imponowały mi zaradne kobiety, które były silne, zdecydowane i wiedziały czego chcą, i takimi się teraz otaczam. Nie ma: nie da się. Jest za to: jak to zrobić? Gdzie poszukać informacji? Kto może mi pomóc? Od kogo się tego nauczę?

Patrycjo, a gdzie szukać informacji o spotkaniach grup mastermindowych? Gdzie je znaleźć?

Z tego co się orientuję, to na niektórych spotkaniach networkingowych, śniadaniach biznesowych, klubach biznesowych na grupach biznesowych na FB – jednym słowem wszędzie tam, gdzie takie osoby się spotykają. Co do rozwojowej grupy mastermind, to oprócz mojej nie znam i nigdy o takiej nie słyszałam.

Jeżeli chcesz dołączyć do moich grup, po więcej informacji zapraszam do kontaktu telefonicznego 726 291 316 lub fanpage @patrycjasmolikcoach

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała: Joanna Gotfryd

Zdjęcia: Klaudia Bałazy

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.

Bezpłatny program mentorski Tech Leaders Polska – edycja 4

Cztery miesiące indywidualnych sesji mentorskich, podczas których będziesz mogła rozwijać się w wybranym przez siebie kierunku! Brzmi ciekawie? Poznaj bliżej bezpłatny program Tech Leaders Polska organizowany przez Women in Technology. Dedykowany jest on dla osób, które chcą się rozwijać w branży IT, myślą o założeniu własnej firmy, programują, chcą rozwinąć swoją firmę, poszukują własnej drogi zawodowej lub chcą się przebranżowić. Zapisy ruszają już wkrótce, a ilość miejsc jest ograniczona!
  • Agnieszka Kumorek - 03/12/2018
Program mentorski Tech Leaders Polska

Program mentorski Tech Leaders Polska – startuje IV edycja!

Międzynarodowy bezpłatny program mentorski Tech Leaders Polska rusza już w styczniu 2019 r. i potrwa do maja!

Misją projektu jest stworzenie swobodnej przestrzeni do dzielenia się wiedzą i rozwijania możliwości w życiu zawodowym, korzystając ze wsparcia doświadczonych mentorów.

W poprzednich trzech edycjach wzięło udział ponad 170 uczestniczek z całego świata.

„Program Tech Leaders cieszy się ogromnym powodzeniem, w poprzedniej edycji spłynęło do nas ponad 830 zgłoszeń od potencjalnych kandydatek z najdalszych rejonów świata. Od Kanady, Stanów Zjednoczonych, Indii, Singapuru po Europę, jest to znaczące, ponieważ oddaje skalę, jak bardzo potrzebny jest mentoring na całym świecie” mówi Anna Szwiec, jeden z organizatorów Tech Leaders Polska.

Tech Leaders Polska

Dla kogo przeznaczony jest Tech Leaders Polska?

Program przeznaczony jest dla każdego, kto chce rozwijać się w IT, wejść do tej branży oraz dla tych, którzy chcą rozwijać swoje idee biznesowe lub firmy związane z nowymi technologiami.

Poprzednie edycje były dedykowane jedynie dla kobiet, czwarta została otwarta dla wszystkich.

„W różnych etapach życia potrzebujemy rozwijać różne kompetencje, aby osiągnąć zamierzone cele, czy marzenia. W Tech Leaders dajemy możliwość uczestnikowi w każdym wieku, aby wybrał mentora, który w danym momencie życia najbardziej wzbogaci jego rozwój. Do dyspozycji są eksperci m.in. z programowania, user experience, sztucznej inteligencji, rozwijania biznesu, kompetencji miękkich, marketingu, sprzedaży etc. Program jest dedykowany zarówno dla osób rozpoczynających karierę, jak i tych, które są na bardziej zaawansowanym poziomie” mówi Ewelina Wołoszyn, jeden z organizatorów Tech Leaders Polska.

Tech Leaders Polska

Na czym polega program i jak można się zgłosić?

Program trwa cztery miesiące. Każdy uczestnik współpracuje z jednym mentorem w czasie indywidualnych sesji (uczestnicy sami wybierają mentorów na podstawie biogramów i sfer, które chcą rozwijać.). Częstotliwość i rodzaj spotkań – online/offline jest ustalana indywidualnie przez mentora i uczestnika, w zależności od potrzeb.

Wydarzenie jest bezpłatne, ale liczba miejsc ograniczona – uczestnicy będą wybrani spośród zgłoszeń.

Aby wziąć udział w wydarzeniu wypełnij aplikację dostępną od 14 grudnia do 28 grudnia br. na stronie techleaders.eu!

Kilka słów o organizatorach

Organizatorem Tech Leaders Polska jest społeczność Women in Technology, która zwiększa udział kobiet w IT i stymuluje ich rozwój w tej dziedzinie. Swoją misję realizuje poprzez:

  • organizowanie programu mentorskiego Tech Leaders,
  • organizowanie spotkań, warsztatów, konferencji, hackatonów,
  • promowanie ‘role models’ kobiet w IT,
  • budowanie społeczności.

Tech Leaders Polska

„Tech Leaders Polska jest częścią Tech Leaders Global – serii czteromiesięcznych programów mentorskich organizowanych na całym świecie” mówi Ewelina Łakoma, jeden z organizatorów Tech Leaders Polska.

Obecnie odbyły się edycje Tech Leaders Polska oraz Tech Leaders Rosja. Zespół lokalnych organizatorów pracuje nad Tech Leaders Stany Zjednoczone, Tech Leaders Afryka i Tech Leaders Japonia.

Kontakt do organizatorów:
Ewelina Wołoszyn
+48 663 121 699
[email protected]

Tech Leaders logo

Partnerzy Honorowi: Krajowa Izba Gospodarcza, Urząd Miasta Krakowa
Partnerzy: Konsulat Generalny Stanów Zjednoczonych w Krakowie, Women Techmakers, Google Developers, Sabre, GlobalLogic, Lonsley, Accenture

Fundacja Mamo Pracuj objęła wydarzenie swoim patronatem medialnym!

Zdjęcia: własność Tech Leaders Polska

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kumorek
Jestem osobą, która nie potrafi się nudzić. Lubię różnorodność, dlatego skończyłam studia łączące zajęcia humanistyczne, graficzne i informatyczne. Odpoczywam podczas długich spacerów, a znajomi wiedzą, że dobrej herbaty w miłym towarzystwie nigdy nie odmówię.

Chcę pracować, bo kocham moje dziecko!

Jeżeli praca zawodowa daje mi wiele satysfakcji i dzięki niej realizuję swoje plany i ambicje, to zadowolenie będę przynosić do domu, a co za tym idzie, będę mieć pozytywną energię, aby po powrocie z pracy efektywnie spędzić czas z dzieckiem. Być może tej energii zabraknie jeśli, pozostając w domu, będę miała poczucie, że coś się we mnie marnuje, że za mało osiągnęłam lub nie zdążyłam zrealizować przed urodzeniem dziecka.
  • Sylwia Zgórkiewicz - 28/11/2018

Praca czy dom?

Mój pobyt w domu z Filipkiem – moim pierwszym dzieckiem to czas niezapomnianych chwil, ale i rewolucji w naszym życiu. Chyba jak każda „świeżo upieczona” mama, starałam się odnaleźć siebie w nowej sytuacji, na nowo zdefiniować swoje marzenia, ambicje, pragnienia. Zadaję sobie też pytania dotyczące pracy zawodowej, pracy w domu.

Uważam, panowie wybaczcie, że problem aktywności zawodowej bardziej dotyka kobiet niż mężczyzn. Ci ostatni po kilku dniach wsparcia dla kobiety, zazwyczaj po sztywno wyznaczonym przez ustawę urlopie „tacierzyńskim”, wracają do swojego dawnego trybu pracy. Natomiast kobieta musi sobie zadać pytanie i podjąć decyzję „co dalej z moją pracą?”. Oczywiście nie bierzemy tu pod uwagę sytuacji, kiedy mama, z przyczyn najczęściej finansowych, musi wrócić do pracy. Mam na myśli sytuację, kiedy mając zapewnione warunki bytowe, kobieta zastanawia się czy powrócić do pracy zawodowej czy spędzić pierwsze lata życia dziecka wspólnie z nim w domu.

Potrzeba czy presja społeczna

Powstaje niekiedy poważny dylemat i konflikt odczuć. Doskonale to rozumiem – z jednej strony dobro dziecka, jego wychowanie, budowanie więzi i świadomość, że nikt tego lepiej za mnie nie zrobi, a z drugiej strony chęć bycia z ludźmi, spełniania się w zawodzie, niezależności finansowej. Ja już wiem, że potrzebuję pracy zawodowej, mimo całej wspaniałości bycia z moim synkiem w domu.

Zastanawiałam się czy taka potrzeba jest kwestią presji społecznej, naszych szalonych czasów, w których  kobieta obok mężczyzny również musi pracować, musi piąć się po szczeblach kariery? Odpowiedziałam sobie na to pytanie – nie. To nie kwestia odgórnych nacisków, ale wewnętrznego przekonania kobiety, że tak będzie najlepiej dla rodziny i dla dziecka.

Dobra mama to szczęśliwa mama

Ktoś kiedyś ładnie powiedział, że „dobra mama to szczęśliwa mama” i w tym stwierdzeniu jest piękna prawda. Jeżeli praca zawodowa daje mi wiele satysfakcji i dzięki niej realizuję swoje plany i ambicje, to zadowolenie będę przynosić do domu, a co za tym idzie, będę mieć pozytywną energię, aby po powrocie z pracy efektywnie spędzić czas z dzieckiem.

Być może tej energii zabraknie jeśli, pozostając w domu, będę miała poczucie, że coś się we mnie marnuje, że za mało osiągnęłam lub nie zdążyłam zrealizować przed urodzeniem dziecka. A do tego w natłoku prania, gotowania, prasowania, zakupów, sprzątania (dobrze wiemy, że w domu ZAWSZE  jest coś do zrobienia) może się okazać, że tak naprawdę wcale nie jestem z moim dzieckiem tylko gdzieś obok – zabiegana, zmęczona i zniecierpliwiona mama. A chyba nie o to nam chodzi.

Czasem warto zatęsknić

Mam poczucie też, że praca może być też doskonałą formą odskoczni od domowych obowiązków i pozwala nabrać do nich zdrowego dystansu. Zabrzmi to kiepsko, ale może dawać też zdrowy dystans również w stosunku do dziecka. Nawet w najlepszym związku kobiety i mężczyzny przebywanie ze sobą 24 godziny na dobę może spowodować zagubienie uczuć. Być może w relacji mama – dziecko jest podobnie?

Może czasem warto zatęsknić nieco za swoim maleństwem żeby móc w pełni cieszyć się macierzyństwem? Oczywiście hasło „szczęśliwa mama” może też odnosić się do mamy, która świadomie wybrała pozostanie z dzieckiem w domu przez dłuższy czas. Taki wybór, podobnie jak praca zawodowa, nie powinien być w żaden sposób piętnowany, ale to już temat na inne rozważania.

Powrót mamy do pracy

Jest jeszcze inny powód, dla którego powrót mamy do pracy jest oznaką troski i miłości. Musimy w pewnym momencie popatrzyć krytycznym i realistycznym okiem na sytuacje finansową rodziny. Jeśli w danym momencie nam się powodzi, nie oznacza to wcale, że tak będzie zawsze. Praca kobiety może być istotnym wentylem bezpieczeństwa w razie jakichkolwiek problemów z pracą czy zdrowiem męża. Nie mówiąc o tym, że mężczyzna, jako głowa rodziny, jedyny żywiciel rodziny itd. – może czuć się obciążony świadomością, że na swoich barkach dźwiga budżet rodziny. Męska duma zapewne nie pozwoli mu się do tego przyznać, ale może warto mieć tę kwestię na uwadze. Nie chcemy przecież mieć w domu sfrustrowanego faceta.

Trzeba też myśleć o naszym malutkim potomku, który musi nauczyć się żyć w grupie, musi rozwijać się jako istotka społeczna, a bycie tylko i wyłącznie z mamą na pewno tego procesu mu nie ułatwi. A i nam będzie coraz trudniej się z nim rozstać. Opóźnianie decyzji o powrocie do pracy czy rozpoczęciu aktywności zawodowej nie powinno się przeciągać. Za chwilę maleństwo okaże się nastolatkiem, który już nie będzie potrzebował nas w takim wymiarze, jak noworodek. Oby wtedy nie okazało się, że nagle czujemy się samotne i opuszczone, albo co gorsza nie pozwalamy naszym dzieciom rozwinąć skrzydeł, bo chcemy je zostawić dla siebie. Błąd taki popełniają kobiety, które wszystko poświęciły i podporządkowały dzieciom, które oprócz nich nie mają nic swojego.

Wyrzuty sumienia

Moje rozważania powinny spowodować wyzbycie się często spotykanych wyrzutów sumienia przez mamy, które pracują. Pracujecie, bo kochacie swoją rodzinę, bo chcecie dla nich jak najlepiej! Bo chcecie, aby Wasze dziecko miało uśmiechniętą i zadowoloną mamę. Na pewno godzenie roli pracownika i roli mamy nie jest łatwe. Wiele zależy od rodzaju wykonywanej pracy (tutaj powinny posypać się gromy od mam pracujących do późna, zmęczonych i narzekających na brak czasu dla dziecka), ale mam przeczucie, że praca jest receptą na stworzenie harmonijnej, kochającej się rodziny.

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Sylwia Zgórkiewicz
Absolwentka filmoznawstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim i studiów Public Relations. Przez dłuższy czas zajmowała się organizacją szkoleń w jednym z Banków. Po narodzinach synka Filipa współtworzy pierwszą w Małopolsce firmę zajmującą się Home Stagingiem (scenydomowe.pl).
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail