Czego szukasz

Mamy Kalendarz dla rodzin wielodzietnych

„Początek roku to czas postanowień i różnie z nimi bywa, a to ważne jest, aby planowanie weszło nam w nawyk, żeby plan nie sypnął się wraz z pierwszymi przeciwnościami. My z doświadczenia wiemy, że planowanie w rodzinie jest bardzo pomocne, a z naszym kalendarzem można je zacząć w dowolnym momencie” – mówią Ania Melkumian – Tomaszewska i Agnieszka Trawczyńska – twórczynie nowego MaMy Kalendarz Plus.

  • Ewa Moskalik - Pieper - 30/01/2018
Mamy Kalendarz

Aniu, Agnieszko stworzyłyście razem Mamy Kalendarz i Mamy dodatki. Wiem, że planowanie przy pomocy Mamy Kalendarza wystarczy dla rodziny z trójką dzieci, to jak dotychczas radziły sobie rodziny z większą ilością dzieci?

Rzeczywiście, w MaMy Kalendarzu mamy 5 kolumn do rozdysponowania. Z tego powodu, bardziej liczne rodziny do tej pory albo kupowały dwa kalendarze, albo łączyły kolumny, np. rodzice mieli jedną kolumnę lub młodsze dzieci, które miały mniej zajęć do wpisania, też dzieliły wspólną kolumnę.

Dla rodzin wielodzietnych, z więcej niż trójką dzieci przygotowałyście nowy produkt. Co to jest?

To nowy planner rodzinny MaMy Kalendarz Plus, który jest stworzony dla rodzin wielodzietnych. Przy jednym dziecku jest mnóstwo spraw do zorganizowania, do rozplanowania, a co dopiero gdy ma się dzieci więcej niż troje. Z myślą o takich rodzinach powstał MaMy Kalendarz Plus.

Różni się od MaMy Kalendarza przede wszystkim formatem, bo mamy tu 8 kolumn, daty wpisuje się samemu, więc rozpocząć planowanie można w dowolnym momencie w roku, a kart do rozplanowania wystarczy na pełny rok.

Zachowałyśmy wszelkie atuty MaMy Kalendarza, czyli jest tu lista zakupów do odrywania, kieszonka na wszelkie zaproszenia, rachunki czy karteluszki, pisak oraz nakładka, na której można przykleić plany lekcji lub zaznaczyć powtarzające się z tygodnia na tydzień zajęcia.

Domyślam się, że planowanie i organizacja w przypadku dużej rodziny wymaga jeszcze większej logistyki i organizacji. Wiem, że Wasze rodziny są liczne. Co mogłoby Wam się jeszcze przydać w takiej codziennej organizacji życia? Jakie narzędzia?

Wszystko co sprawia, że dzieci stają się bardziej samodzielne, troskliwe wobec siebie i współodpowiedzialne, może być tu pomocne.

Wiele rzeczy, produktów, które powstają, są tworzone z myślą o rodzinach z jednym lub dwójką dzieci. Co Wam przeszkadza, w czym jako rodzina wielodzietna możecie poczuć się wykluczeni?

Najbardziej prozaiczną barierą jest bariera finansowa. Im więcej dzieci jest, tym więcej np. biletów do kupienia. Im więcej dzieci, tym więcej kosztów.

W związku z tym takie inicjatywy, jak karta dużej rodziny przynajmniej w jakiejś części adresują ten problem. Jako posiadaczki tej karty postanowiłyśmy też przyłączyć się do programu i od tego roku jesteśmy partnerem.

A jak to wygląda np. w przypadku wakacyjnych wojaży i rezerwacji miejsc w hotelach?

Miałyśmy kilka podejść poszukiwań hoteli z większym apartamentem, proponowane rozwiązanie to najczęściej dwa pokoje obok siebie.

Dlatego my dla naszych rodzin najczęściej wybieramy zakwaterowanie w domkach 😉 najchętniej w ośrodkach położonych z dala od sklepików.

Od lat jeździmy w znajome miejsca, nasze dzieci lubią tam wracać, czują się bezpiecznie, a my faktycznie wypoczywamy!

Czy coś musicie specjalnie dla Was zamawiać, albo kupować w podwójnie?

My musieliśmy dokupić dodatkową zamrażarkę, łóżka dwupiętrowe i oczywiście większe samochody.

A urządzenia codziennego użytku? Co pomogłyby Wam w funkcjonowaniu na co dzień?

Poza MaMy Kalendarzem, który jest codzienną pomocą, to tak naprawdę nie urządzenie, ale drugi człowiek jest na wagę złota!

Przydaje się czasami dodatkowa para rąk do pomocy albo para oczu do pilnowania 🙂

Najukochańsi dziadkowie, niania do której mamy zaufanie czy przyjaciele, którzy zostaną z dziećmi, aby rodzice mogli pójść od czasu do czasu na randkę, to chyba największa pomoc dla wielodzietnej rodziny 😉

Bardzo dziękuję Wam za rozmowę 🙂

Rozmawiała: Ewa Moskalik Pieper

Zdjęcie: własność Mamy Kalendarz

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Podyskutuj

Przed wyjazdem na wakacje zadania się mnożą

Jak to jest, że przed urlopem odbywają się te najbardziej kluczowe zebrania, których nie sposób ominąć i zadania, które koniecznie trzeba zrobić na wczoraj?
  • Tomasz Kaczanowski - 07/08/2020
mały chłopczyk bawi się na łóżku - obok leży walizka

A my właśnie …

w rodzinnym wirze przedwyjazdowych przygotowań. Ach, ileż do zrobienia!

Przygotowanie, załatwianie, kupowanie, naprawianie, ogarnięcie, zreperowanie – bo przecież bez TEGO nie można wyjechać!

No i jeszcze te najważniejsze czynności: znalezienie, poskładanie, pozbieranie, zgromadzenie, przejrzenie, wypranie, (o zgrozo wyprasowanie), przygotowanie, spakowanie… Do tego jeszcze dwukrotne upewnienie się, że wszystko naprawdę trafiło do waliz. Ech, gdzie tam! Część rodziny (ta starsza) rzeczy gromadzi, a to młodsze rozwleka je po różnych zakątkach domu (suszarka! suszarka! gdzie dałyście suszarkę!?).

Przeczytaj także: Jak nie zwariować w podróży z dziećmi

No i nie zapominajmy o pracy

Jak to jest, że przed samym urlopem odbywają się te najbardziej kluczowe zebrania, których nie sposób ominąć? Zadania, które koniecznie trzeba zrobić na wczoraj?

A głowa wypełniona mądrymi napomnieniami z kolorowych pism, jak to wypoczynek należy zacząć przynajmniej tydzień przed wyjazdem… Wyciszyć się, wyluzować, zwolnić i przygotować do odpoczywania…

Chętnie, ale to już chyba w kolejne wakacje, bo w tym roku wszystko znowu na ostatnią chwilę. 🙂 Wsiadając do auta będziemy pewnie jedną ręką upychać walizy, a drugą pisać niezwykle ważne maile.

Przeczytaj także: Gdzie spędzić niezapomniane wakacje w Polsce?

Ale, co tam

Jak już wsiądziemy, policzymy dzieci, upewnimy się, że mamy to co najważniejsze (tj. telefony i ładowarki), to na naszych twarzach zagości uśmiech. I niech tak zostanie na najbliższe dwa tygodnie!

Czego sobie i Wam, Drogie Czytelniczki życzę!

Ja, niespodziewany autor tego artykułu (bo Agnieszka zaginęła gdzieś między gromadzeniem, a ogarnianiem)

Tomasz “TatoPracuj” Kaczanowski

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Tomasz Kaczanowski
Zawodowo informatyk, prywatnie mąż i tata. Prowadzi bloga poświęconego technologii. W 2012 wydał swoją własną książkę (dla hardcorowych programistów, nie polecam ;), a obecnie odpoczywa wyczerpany twórczym wysiłkiem.
Podyskutuj

10 książek o emocjach dla małych dzieci

Warto rozmawiać z dziećmi o uczuciach. Wprowadzać je w świat emocji, by mogły lepiej rozumieć siebie i innych. To nie jest łatwe zadanie, ale możemy korzystać z pomocy książek. Tych o emocjach jest bardzo wiele. Wybrałam dla Was te, które sprawdziły się u nas. Poniżej 10 propozycji książek, które pomogą Wam rozmawiać z dziećmi o uczuciach.
  • Anna Gotowalska - 07/08/2020
mama z dzieckiem leżą i czytają książkę

1.„Uczucia Gucia. Jestem zły” Aurelie Chien

Złość to bardzo często wyrażana przez małe dzieci emocja. Pojawia się szybko, a zrozumienie dlaczego się pojawiła nie jest już takie proste. Ta książka świetnie pomoże maluszkowi zrozumieć, co to jest złość i jak nad nią zapanować.

2. „ Kolorowy potwór” Anna Llenas

Format 3D sprawdzi się nie tylko u młodszych dzieci, ale również u starszych. Każde dziecko lubi ruchome elementy i barwne obrazki, a to główny atut tej książki, który pomaga poprzez skojarzenia z kolorem uczyć się nazw emocji. Dzieci będą potrafiły szybciej określać swój stan w jakim się znajdują i na podstawie tej bajki szybciej go nazywać.

3. „Zbyt miła” Pellegrino Marjorie White

Świetna książka dla tych, którzy gorzej radzą sobie z asertywnością. Doskonale sprawdzi się u też nastolatków. Rewelacyjna wskazówka dla małych i dużych jak nauczyć się mówić „nie”.

Przeczytaj także: 10 książek, które warto przeczytać razem z dzieckiem

4. „Powiedz komuś !” Elżbieta Zubrzycka

Rewelacyjna i bardzo potrzebna książka. Rozmawianie z dziećmi na trudne tematy bywa dla nas kłopotliwe. Ta książka pomaga dobra odpowiednie słowa i będzie wsparciem w rozmowie o zagrożeniach, z którymi może zetknąć się nasze dziecko. Uczy szacunku do siebie i własnego ciała. Podpowiada co zrobić, gdy czuje się zakłopotane.

5. „W pogoni za życiem” Przemysław Wechterowicz

Jętka ma bardzo mało czasu. Jej życie zakończy się o zmierzchu. Czy zdąży przed zachodem słońca zrealizować swój plan? Historia Jętki porusza ważny temat przemijania, doceniania każdej minuty. To książka nie tylko dla dzieci. Zabawne ilustracje i bardzo dobre tempo akcji, spodobają się również starszym dzieciom i dorosłym. Warto mieć tę książkę w swojej biblioteczce.

6. „Radość i wyspa Hop – Siup” Jovanka Tomaszewska

Ta bajka to zbiór praktycznych porad dotyczących obsługi uczucia radości. Tak z radością też musimy umieć sobie poradzić. 🙂 Adresowana dla dzieci przedszkolno-szkolnych, jednak nie jeden dorosły znajdzie coś dla siebie. Pokazuje, że uczucia są czymś naturalnym, a ich świadomość wpływa na dobre relacje z innymi ludźmi.

Przeczytaj także: 10 książek, które będą wspierać Twoje rodzicielstwo

7. „Góra uczuć – gra terapeutyczna”

Nie tylko książki mogą ułatwić nam poznanie naszych emocji. Poprzez wspólną grę możemy również dowiedzieć się, co czują nasze dzieci. Jak bardzo są świadome swoich emocji, jak radzą sobie z wyrażaniem uczuć. Ta gra świetnie sprawdzi się także w pracy terapeutów, psychologów i pedagogów.

8. „Nie trzeba słów” Armando Qiuntero

Ukazanie jak poprzez gesty można wyrażać uczucia. Wyrażanie miłości poprzez przytulanie. Przedstawienie więzi rodzinnych, ukazanie bohaterów poprzez zwykłe, codzienne zabawy. Nie tylko poprzez słowa możemy dawać swojemu dziecku wyraz miłości, akceptacji i szacunku. Możemy to również okazywać za pomocą dotyku i o tym opowiada historia z ksiażeczki.

9. „Chce mieć przyjaciela” Elżbieta Zubrzycka

Doskonała pozycja dla tych, którzy starają się utrzymywać przyjaźnie, ale tak jak wszędzie zdarzają im się różne kłótnie oraz spory. Książka uczy, że nie zawsze jest tak, że inni robią to czego od nich oczekujemy, że przyjaciół należy akceptować takimi jacy są. Opowiada na czym polega przyjaźń i czego możemy oczekiwać od naszych przyjaciół. Lektura, która przydałaby się niejednemu dorosłemu.

Przeczytaj także: Co powinnam przeczytać zanim zostanę mamą? 30 propozycji książek

10. „Jak kózka uczyła się pływać” Nele Moost

Nie musimy być tacy jak inni, że inny nie znaczy gorszy i co ważne każdy z nas ma prawo do bycia sobą. Mamy prawo być w czymś słabsi, zachowując swoje indywidualne talenty i właśnie je rozwijając. Możemy odkrywać świta po swojemu i być najlepszą jego częścią pozostając sobą.

A jakie książki dla dzieci o opowiadające o emocjach i jak sobie z nimi radzić, Wy cenicie najbardziej? Dajcie znać!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Anna Gotowalska
Pedagog, absolwentka Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie. Mama małego Tadeusza. Założycielka bloga Looppu. Miłośniczka designu, mody oraz pedagogiki dziecka. Autorka tekstów dotyczących macierzyństwa oraz wychowania. Aktywnie uczestniczy w kursach i szkoleniach dotyczących kreatywności, zdolności oraz zabawy. Instruktorka masażu Shantala. Wielbicielka gadżetów dla dzieci i nie tylko. 
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail