Czego szukasz

Mamowy coming out?

Dlaczego w warunkach firmowych warto zrobić „mamowy coming out”? I dlaczego nie warto marnować energii na ukrywanie, że mamy rodzinę i że nam na niej zależy?

  • Monika Sońta - 18/03/2015

Zacznijmy od wniosków z dyskusji z wydarzenia, o którym pisałam tutaj. To dlaczego coming out jest dobry dla biznesu?

Uwolniona energia w miejscu pracy = większa produktywność

Energię, którą dotychczas pożytkowałaś/łeś na ukrywanie tego, kim jesteś, swojej tożsamości teraz wkładasz spokojnie w pracę.

Stajesz się bardziej produktywna/y, ponieważ możesz skoncentrować się w 100% na byciu tu i teraz w miejscu pracy, a nie na utrzymywaniu czujności, aby nie odkryć zbyt wiele.

Zobaczcie, ile energii wokół marnuje się.

  • Kobiety, które, aby dostać wymarzoną pracę podczas negocjacji pracowych unikają słowa na „C”. (podpowiedź: C_ _ Ż A)
  • Rodzice, którzy utwierdzają otoczenie w przekonaniu, że pojawienie się dziecka nic nie zmieni w ich nastawieniu do pracy.
  • Młode mamy poświęcające dużo energii na wychodzenie z przyklejonych kulturowo łatek i udowadnianiu całemu światu, że mogą wszystko ze wszystkim pogodzić i bez problemu zostać na przedłużającym się spotkaniu, a pod stołem nerwowo wysyłają smsa do niani z prośbą o zostanie jeszcze godzinę dłużej.
  • Geje, którzy manewrują w stylistyce językowej, aby uniknąć użycia męskiej formy, mówiąc o swoim partnerze i lesbijki, którzy unikają żeńskiej formy mówiąc o najbliższej osobie.

To niezwykle wyczerpujące… szczególnie, że comingoutowy „jeden raz” nie załatwia skutecznie sprawy.

Coming out jest czynnością powtarzaną w każdym nowym miejscu pracy czy środowisku. Za każdym razem analizujesz, czy decyzja o odkryciu swojej tożsamości jest potrzebna, bezpieczna i korzystna.

Odkrywasz się wiele razy i za każdym razem czekasz na reakcję drugiej strony: czy w odpowiedzi na informację, że musisz wcześniej wyjść odebrać malucha ze żłobka otrzymasz uśmiech zrozumienia z potwierdzeniem: „Tak jest wiosną. Łatwo się przeziębić” czy wzrokowy przekaz „So what! Twój problem”, a może chwilę obojętności w stylu „No jak musisz”.

Oczekiwanie na reakcję drugiej strony też pochłania wiele energii.

Autentyczność w relacjach zawodowych

Dynamika relacji wymaga autentyczności. Jeśli coś jest pieczołowicie ukryte, podświadomie wiemy, że w prezentowanym scenariuszu coś nie do końca gra.

  • Może ona planuje dziecko? Pewnie tak. Już rok po ślubie.
    lub
  • Czemu on nie ma partnerki? Taki przystojny.

Wiemy, że sytuacje życiowe są różne, więc czasami po prostu bezpieczniej zdjąć prywatne zdjęcie z biurka (z wygaszaczem nie ma takiego problemu. O jego wybór zatroszczył się już dział IT).

Tylko że zaangażowanie opiera się na zaufaniu, a nie unikaniu, ukrywaniu czy manipulacji.

Balonowy epilog

Szykuję się do wyjścia z bajecznej siedzimy Googla. W oczy rzucają mi się… balony. Cała wiązka, jak na kolorowym straganie. [myślę sobie] Marcelina byłaby przeszczęśliwa. Uwielbia balony z helem i kolorowymi wstążeczkami, ale zapytanie o możliwość ich wzięcia byłaby „odkryciem się”.

-Weź je! Są twoje! – słyszę od uśmiechniętego organizatora. Tak po prostu. Na zasadzie: „Jeśli to sprawi Ci radość. Dam ci to!”

-Dziękuję! Moja mała córeczka bardzo cię ucieszy! – spontanicznie zaliczyłam „mamowy coming out”.

Dzielenie się kolorową cząstką siebie z innymi ma niepojętą magię. Wracając naliczyłam sześciu przechodniów uśmiechających się, widząc fruwające balony.

A ja zaczęłam się zastanawiać, co zrobić, żeby przekazać ten strumień energii dalej. Może napiszę artykuł o różnorodności? Albo z Mamo Pracuj zbadamy temat w warunkach polskich?

Zdjęcie: Pixabay

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Monika Sońta
Mama wielowymiarowo aktywna: biznesowo - ekspert komunikacji korporacyjnej; naukowo – doktorantka zarządzania; życiowo – promotorka uważnego spędzania czasu z dzieckiem, co widać po wpisach na blogu http://zmianaperspektywy.pl/ Mama małej Marceliny.
Podyskutuj

Jak prawidłowo wypełnić JEDZ?

Błąd polegający na wpisaniu w wymaganym polu numeru identyfikacji podatkowej „Numer VAT” numeru niepoprzedzonego prefiksem PL nie musi być w żaden sposób konwalidowany. Jest to brak natury formalnej. W obrocie krajowym polski wykonawca w ogóle nie ma obowiązku wskazywania prefiksu PL.
  • Zofia Kowalska - 21/06/2019

Problem

Zgodnie z instrukcją wypełniania jednolitego europejskiego dokumentu zamówienia z 14 lutego 2018 r. zamieszczoną na stronie UZP w części II „Informacje dotyczące wykonawcy” w przypadku wykonawców posługujących się numerem VAT należy wpisać NIP poprzedzony symbolem PL.

Jak prawidłowo postąpić, jeśli ofertę złożył wykonawca, który posługuje się numerem VAT i który wpisał w wyznaczonym miejscu numer identyfikacji podatkowej, ale niepoprzedzony symbolem PL, tak jak nakazuje Instrukcja. Czy w związku z tym zamawiający może uznać, że miejsce „Numer VAT” zostało prawidłowo wypełnione, czy powinien wezwać wykonawcę do uzupełnienia JEDZ w powyższym zakresie?

Rozwiązanie

Wykonawca w postępowaniach o wartości powyżej progów unijnych zgodnie z art. 25a ust. 2 Prawo zamówień publicznych jest zobowiązany złożyć oświadczenie w postaci jednolitego dokumentu. Zgodnie z formularzem stanowiącym załącznik do rozporządzenia wykonawczego Komisji (UE) 2016/7 z 5 stycznia 2016 r. (Dz. Urz. UE nr L 3 z 6 stycznia 2016 r.) w sprawie Jednolitego Europejskiego Dokumentu Zamówienia (JEDZ), wykonawcy wypełniają odpowiednio część II:

  • A (informacje ogólne),
  • B (informacje dotyczące osób reprezentujących),
  • C (informacje dotyczące podmiotów trzecich),
  • D (informacje dotyczące podwykonawców), oraz części od III do VI formularza.

W części I A (JEDZ) wykonawca jest zobowiązany uzupełnić informacje dotyczące numeru VAT. W formularzu należy wpisać „Numer VAT, jeżeli dotyczy” lub alternatywnie: „Jeżeli numer VAT nie ma zastosowania, proszę podać inny krajowy numer identyfikacyjny, jeżeli jest wymagany i ma zastosowanie”.

Co zrobić z niekompletnym JEDZ? Sprawdź >>

To oznacza, zgodnie z zamieszczonym komentarzem do wypełniania JEDZ dostępnym na stronie UZP, że wykonawcy posługujący się numerem VAT powinni wpisać ten numer (numer identyfikacji podatkowej poprzedzony symbolem PL). Zatem wykonawca jest zobowiązany uzupełnić JEDZ o informacje w zakresie numeru identyfikacji podatkowej poprzedzonego symbolem PL (gdy posługuje się numerem VAT) bądź numeru, którym posługuje się w związku z prowadzoną działalnością (np. REGON).

Natomiast osoby fizyczne nieprowadzące działalności gospodarczej będące wykonawcami zamieszczają numer ewidencyjny PESEL, jeżeli posługują się nim do celów podatkowych.

Zauważyć należy, że przedsiębiorcy nadawany jest unikatowy numer identyfikacji podatkowej – NIP. Jest to dziesięciocyfrowy numer identyfikacji podatkowej. Jeśli do numeru NIP dodamy symbol (prefiks) PL, stanie się on jednocześnie numerem identyfikacji podatkowej VAT UE.

W obrocie krajowym NIP z prefiksem PL nie jest obowiązkowy, aby zaś móc używać prefiksu PL, konieczna jest osobna rejestracja. Podmioty zarejestrowane w kraju jako podatnicy VAT czynni, będący równocześnie zarejestrowanymi podatnikami VAT UE, nie powinny tym samym w transakcjach krajowych posługiwać się numerem identyfikacji podatkowej zawierającym prefiks PL.

Zgodnie z art. 97 ust. 10 ustawy o VAT krajowi podatnicy VAT są zobowiązani do posługiwania się NIP z przedrostkiem PL w przypadku dokonywania wewnątrzwspólnotowego nabycia, wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów lub przy nabywaniu usług, o których mowa w art. 28 ust. 3, 4, 6 i 7 ustawy o VAT. Wobec powyższego można stwierdzić, iż ujęcie w treści JEDZ prefiksu PL ma charakter wyłącznie informacyjny i dotyczy wyłącznie sytuacji wskazanych powyżej.
Jego brak zaś nie będzie stanowił błędu w rozumieniu art. 26 ust. 3 ustawy Pzp, który prowadziłby do konieczności wezwania wykonawcy do złożenia ponownie formularza JEDZ poprawionego o wpis w postaci prefiksu PL.

Więcej o jednolitym europejskim dokumencie zamówienia na www.portalzp.pl

Andrzej Łukaszewicz – konsultant Polskiego Związku Rzeczoznawców Zamówień Publicznych, prowadzi szkolenia zarówno dla zamawiających, jak i wykonawców, reprezentuje przed KIO, ekspert Portalu Zamówień Publicznych i Prywatnych www.portalzp.pl

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Zofia Kowalska

Jak wprowadzić równowagę między życiem rodzinnym a zawodowym?

13 czerwca państwa Unii Europejskiej przyjęły dyrektywę, która ma sprawić, że ojcowie poprzez urlopy rodzicielskie będą bardziej zaangażowani w opiekę nad dziećmi zaraz po narodzinach. Ma to się przyczynić do większej równowagi między życiem zawodowym a prywatnym rodziców i opiekunów.
  • Ewa Moskalik - Pieper - 21/06/2019
rodzina na spacerze

Równowaga między życiem rodzinnym a zawodowym

Jeszcze w czerwcu 2018 r. Polska była przeciwna zawartemu kompromisowi za względu na klauzulę, która nakazuje dzielenie się urlopem rodzicielskim między ojcem i matką. W Polsce urlop taki może, ale nie musi być przekazywany. W tym roku przedstawiciel władz z Warszawy wstrzymał się od głosu. Komisja Europejska proponowała, że ojcowie będą musieli wykorzystać 4 miesiące urlopu rodzicielskiego. Niewykorzystany urlop miał przepadać i nie mógł być przekazany drugiemu rodzicowi.

Państwa członkowskie wpłynęły na zmianę przepisów

Z taką propozycją Komisji Europejskiej nie zgodziły się państwa członkowskie i przegłosowana w tym roku dyrektywa zakłada indywidualne prawo do czterech miesięcy urlopu rodzicielskiego, z których dwa nie będą mogły ulec przeniesieniu na drugiego rodzice. Niewykorzystany przez ojca płatny urlop przepadnie.

Urlop ojcowski po urodzeniu się dziecka

Inną, nową propozycją ma być urlop ojcowski, (nie w Polsce), który ma wynosić przynajmniej 10 dni roboczych w okresie narodzin dziecka i być on płatny w takiej samej wysokości, jaką prawo UE obecnie przewiduje dla urlopu macierzyńskiego.

Work-life balance

Ta dyrektywa i propozycje Komisji Europejskiej dotyczące równowagi między życiem zawodowym i prywatnym mają zwiększyć uczestnictwo kobiet w rynku pracy oraz być kolejnym krokiem w promowaniu równości kobiet i mężczyzn w UE. Na chwilę obecną nie ma zbyt wielu inicjatyw zachęcających mężczyzn do korzystania z urlopu rodzicielskiego czy ojcowskiego. Dzięki takim propozycjom kobiety mają szansę być mniej obarczone niepłatną pracą i zyskają więcej czasu na płatne zatrudnianie się. Mogłoby to tez pomóc zmniejszyć różnicę w wynagradzaniu kobiet i mężczyzn.

Urlop opiekuńczy

Jeszcze jedną propozycją ma być urlop opiekuńczy dla pracowników, którzy z powodów zdrowotnych muszą zajmować się swoimi krewnymi. Taki urlop ma wynosić rocznie pięć dni roboczych. Kraje członkowskie będą mogły określić inny okres referencyjny oraz decydować, czy urlop przyznawać na zasadzie indywidualnej i na jakich ewentualnych dodatkowych warunkach.

Parlament Europejski przegłosował te regulacje 4 kwietnia. Proces legislacyjny na poziomie unijnym zakończy się w momencie przyjęcia ich przez Radę Unii Europejskiej. 20 dni po jej opublikowaniu w dzienniku urzędowym dyrektywa wejdzie w życie. Państwa członkowskie będą miały trzy lata na wprowadzenie jej zapisów do prawa krajowego.

Źródło: businessinsider.com

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail