Czego szukasz

Mamo czytaj!

Poproszono mnie, by polecić coś do czytania matkom, w dodatku pracującym. Stanęłam przed trudnym wyborem. Dlaczegóżby matki miały mieć inne potrzeby czytelnicze niż reszta świata? Niech czytają to, co lubią, i koniec.

  • Zuzanna Orlińska - 06/12/2011

Po zastanowieniu się, doszłam jednak do wniosku, że istnieją książki, których lektura może się matkom szczególnie przydać. Odkryłam także, że macierzyństwo można podzielić na kilka etapów czytelniczych. W każdym z nich kobieta ma inne potrzeby, a także, co nie mniej istotne, inne możliwości. Dlatego postanowiłam podzielić propozycje lektury na odpowiadające kolejnym okresom macierzyństwa.

Niemowlak

ETAP I: od 0 do mniej więcej 6 miesiąca życia dziecka

Wydaje Ci się, że masz mnóstwo nowych obowiązków i nie wiesz, jak sobie z tym poradzić? Nic podobnego! Już nigdy więcej w Twoim matczynym życiu nie będzie tyle czasu na czytanie. Długie spacery z dzidziusiem śpiącym smacznie w wózku, ciągnące się w nieskończoność nocne karmienia – to wszystko da się wytrzymać tylko wtedy, gdy pod ręką będzie dobra książka. Teraz jesteś w stanie przeczytać nawet najgrubszą powieść, do której bezskutecznie przymierzałaś się wiele lat. Sama wspominam te wspaniałe wiosenne popołudnia pod kwitnącym kasztanem w parku, kiedy udało mi się przeczytać „Czarodziejską górę” oraz „Wojnę i pokój”.

Uwaga! Należy zachować ostrożność przy niektórych smakowicie wyglądających grubaśnych sagach – „Noce i dnie” czy „Krystynę, córkę Lawransa” czytasz na własną odpowiedzialność, pamiętając, że w Twoim organizmie dokonały się niedawno pewne subtelne przestrojenia hormonalne, które mogą spowodować, że na każdą wzmiankę o chorobie lub śmierci dziecka w czytanej książce będziesz zalewać się łzami.

Zaletą tego okresu jest, że możesz przestać się wstydzić, że czytasz literaturę dziecięcą i młodzieżową. Czytane jeden po drugim wszystkich tomów „Jeżycjady” Małgorzaty Musierowicz błyskawicznie przywraca równowagę hormonalną i psychiczną. 

Ruchliwy szkrab

ETAP II: od 6 miesiąca życia dziecka do roku

Twoje dziecko zaczyna być coraz bardziej ruchliwe, więc jeśli do tej pory nie udało Ci się zmóc „Ulissesa”, musisz o tym zapomnieć na dobrych kilka lat. To okres, kiedy przybywa nowych obowiązków, a niestety, nie ubywa dawnych. Słodkie obrazkowe książeczki dla dzieci, które jesteś zmuszona czytać lub opowiadać kilkadziesiąt razy dziennie, nie mogą dostarczyć zaawansowanej czytelniczce zbyt wiele satysfakcji. Dlatego teraz przychodzi pora na książki podbudowujące nastrój. Poczytaj szalone opowieści Geralda Durrella o życiu jego rodziny i licznej menażerii na greckich wyspach albo wspomnienia Jamesa Herriotta, wesołego weterynarza z Yorkshire.

W tym okresie zmęczonej matce zdarza się czasem zapomnieć, że poza pieluchami i zupkami jest jeszcze gdzieś inny świat. Warto go sobie przypomnieć, czytając literaturę podróżniczą. Pamiętam, że w tym czasie bardzo rozbawiły mnie zbiory reportaży Billa Brysona: „Zapiski z małej wyspy” i „Zapiski z wielkiego kraju”. Jeśli macie w pobliżu bibliotekę dostępną dla matki z dzieckiem, radzę pobuszować wśród półek. Można znaleźć dawno nie wznawiane prawdziwe skarby. Dla mnie takim odkryciem były książki Władysława Zambrzyckiego. Na tym etapie macierzyństwa szczególnie polecam „Kaskadę Franchimont”, „Naszą Panią Radosną” i „W oficynie Elerta”.

Wszędobylski odkrywca

ETAP III: od roku do 3 lat

No cóż, Twoje dziecko nie jest już słodkim niemowlaczkiem, a Ty zdążyłaś dogłębnie poznać blaski i cienie macierzyństwa. Nadchodzi pora, by skonfrontować swoje doświadczenie życiowe z doświadczeniami innych matek. Odkrycie, że inne kobiety mają tak samo źle, a nawet gorzej, działa naprawdę kojąco. Niezastąpioną lekturą na tym etapie są książki Shirley Jackson „Życie wśród dzikusów” i „Poskramianie demonów” czy „Papierowy dom” francuskiej pisarki, belgijskiego pochodzenia, Françoise Mallet-Joris. Po ich przeczytaniu oddychamy z ulgą – oto nasza rodzina nie jest jeszcze najbardziej zwariowana, a nasze życie nie bardziej chaotyczne od innych.

Krzepiący wpływ wywierają również swojskie „Drobne ustroje” Marii Zientarowej (pseudonim Miry Michałowskiej, zresztą tłumaczki książek Shirley Jackson). Wydane po raz pierwszy w latach pięćdziesiątych, pod wieloma względami nie straciły aktualności. Realia bowiem mogą się zmieniać, ale życie matki w każdej epoce i pod każdą szerokością geograficzną wygląda podobnie. 

Przedszkolak

ETAP IV: od 3 do 6 lat

Na tym etapie coraz więcej czasu zajmuje czytanie dziecku. Odbywa się to oczywiście kosztem czytania sobie. Można ten problem rozwiązać dwojako: albo skłonić dziecko, żeby szybko samo nauczyło się czytać i przestało zawracać Ci głowę, albo znaleźć coś dla siebie w książkach czytanych dziecku. A jest w czym wybierać.

Literatura dziecięca, zwłaszcza w ostatnich latach, często staje się lustrem, w którym matka może zobaczyć swoją prawdziwą twarz, przyjrzeć się swoim problemom i tęsknotom, ale także zastanowić się, jak widzi ją jej własne dziecko.
O rozterkach mam usiłujących połączyć obowiązki domowe z pracą zawodową pisze Zofia Stanecka w książce „Basia i mama w pracy”. Przed zagubieniem właściwej hierarchii wartości przestrzega Pija Lindenbaum w książce o matce, która z przepracowania zamieniła się w smoka – „Filip i mama, która zapomniała”. O mamie, która robi sobie jeden dzień wolnego i ucieka wraz z synem z domu, z Wielkiej Smutnej Spalenizny, zmieniając się znów w Piękną Rybę, mówi „Jak mama została Indianką” Ulfa Starka. Przejmującą książką o mamie chorej na depresję są „Włosy mamy” Gro Dahle. Dobre książki dla dzieci przekazują tyle samo ważnych prawd o życiu, co dobre książki dla dorosłych. Możesz sięgać po nie bez obawy, że Cię ogłupią.

W kolejnych latach Twoje dziecko zacznie czytać samo, a Ty zyskasz więcej czasu na własne lektury. Rytuał wspólnego rodzinnego czytania warto jednak podtrzymywać tak długo, jak się da. Jest z tym trochę tak, jak z karmieniem piersią – kiedy się kończy, czujesz ulgę, ale potem zaczynasz żałować, że ten rodzaj bliskości nigdy już nie powróci.

Oczywiście, wszelkie porady zawarte w tym tekście należy traktować z przymrużeniem oka. Czytająca matka, czytająca kobieta, czytający człowiek – przecież nieważne jak to nazwiemy. Ważne jest, żeby czytać. A zatem – matko, czytaj!

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Zuzanna Orlińska
Absolwentka Wydziału Grafiki ASP w Warszawie. Autorka książki "Matka Polka" (www.akapit-press.com.pl/matkapolka/). Twórczyni strony o książkach dla dzieci "Kiedy byłam mała. Podróż po świecie książek z dzieciństwa" (www.kiedybylammala.art.pl).
Podyskutuj

Nadmiar obowiązków? A co dobrego zrobiłaś dla siebie dzisiaj?

Co zrobiłaś dzisiaj dla siebie, choćby malutkim, najmniejszym gestem? Jak często robisz coś dla tylko swojej przyjemności? Coś co sprawia Ci ogromną przyjemność, czego życzyłabyś najbliższej Ci osobie ?
  • Agnieszka Kaczanowska - 30/06/2020

Bardzo jestem ciekawa, bo ja tutaj mistrzem nie jestem…A w ostatnim czasie nadmiar obowiązków i działań spowodował, że moja wewnętrzna bateria ciągle była rozładowana. Zapomniałam trochę o sobie. A ty? Co dobrego zrobiłaś dzisiaj dla siebie? Jak zadbałaś o siebie, choćby malutkim, najmniejszym gestem?

Więcej pracy, więcej działań

Wiele się u nas ostatnio dzieje i czasem mam wrażenie, że za dużo… Choć świat na chwilę przystanął, my rzuciłyśmy się w wir działań, prac, wspierania Ciebie Droga Czytelniczko, Drogi Czytelniku poprzez teksty, webinary, nasz kurs on-line i programy społeczne.

Rozwinęłyśmy wiele nowych działań, aby swoim wsparciem objąć także pracowników firm, które z nami współpracują od lat i takie, które pierwszy raz o nas usłyszały – bo jeśli chodzi o pracę zdalną z dziećmi na pokładzie to sporo wiemy i nie mogłyśmy nie podzielić się tą wiedzą. Ale… no właśnie.

Przeczytaj też: Dbanie o siebie zaczyna się w głowie

Bateria na wyczerpaniu

W tym wirze, w tej naszej walce o mamopracuj.pl o miejsca pracy, chyba zapomniałyśmy o sobie. Przynajmniej ja na pewno. To nie jest takie trudne, kiedy lubi się swoją pracę – oczywiście mówię tutaj już wyłącznie w swoim imieniu.

Nadmiar obowiązków spowodował, że ja zapomniałam, a moja wewnętrzna bateria szybko zaczęła się rozładowywać. Masz tak czasem, że swoje potrzeby spychasz na ostatnie miejsce?

Najpierw dzieci, praca (czasem zamiennie w tych szalonych czasach), dom, potrzeby innych bliskich, a potem gdzieś na końcu, jak starczy czasu, Ty?

Co zrobiłaś dla siebie

Masz swoje sposoby na pamiętanie o sobie? Jakieś rytuały? Podziel się ze mną! Wszystko przyjmuje. Czuję, że temat ważny i nie chcę być dla siebie „gdzieś na końcu”.

A jeśli zbierze się sporo pomysłów to stworzę z tego najpierw listę tylko dla siebie, a potem podzielę się nią na portalu. I będzie to uzupełnienie tekstu, jaki mamy u siebie o ładowaniu wewnętrznej baterii (jeśli jeszcze nie czytałaś to poczytajmy razem).

I życzę Ci abyś nie zapominała o sobie!

Zdjęcie: Storyblocks

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 

5 wytrzymałych lakierów hybrydowych, które przetrwają każdą okazję

Lakier hybrydowy to najlepszy wybór na imprezę! Szeroka paleta kolorów pozwoli Ci dobrać idealny odcień do każdej stylizacji. Właściwości hybrydy sprawią, że Twój manicure będzie trwały i mocny. Nie napotkasz takich przeszkód jak zdarty lakier lub złamany paznokieć. Będziesz mogła bawić się i cieszyć chwilą, choćby przez całą noc!
  • Dominika Kamińska - 29/06/2020
paznokcie hybrydowe

Lakiery hybrydowe do paznokci są idealne na każdą okazję. W końcu to produkty do zadań specjalnych, które nie raz uratowały nas przed małą katastrofą. Złamał Ci się paznokieć przed uroczystością rodzinną lub wielką imprezą? Możesz przedłużyć paznokcie o kilka milimetrów, dzięki specjalnym bazom. Masz problem z łamliwą płytką? Hybryda wszystko ułatwi i uprości. Dzięki niej Twoje paznokcie będą wreszcie mocne i długie.

Rodzinne uroczystości

Podczas imprez rodzinnych chcemy prezentować się elegancko i promiennie. Śluby, komunie, czy rocznice stanowią świetne okazje do zaprezentowania nowych sukienek oraz przygotowania fikuśnych fryzur i fantazyjnego manicure. Lubimy bawić się swoim wizerunkiem i modą, nie ma w tym niczego wstydliwego.

Do stworzenia kunsztownych stylizacji paznokci potrzebujesz wytrzymałego lakieru jak np. lakiery hybrydowe marki Cosmetics Zone. Jego formuła łączy w sobie właściwości tradycyjnego lakieru i żelu. Jest naprawdę trwały. Jeśli wykonasz manicure z należytą starannością i zgodnie z instrukcją, będzie wręcz nie do zdarcia! Pamiętaj o odpowiednim czasie utwardzania każdej warstwy hybrydy w lampie UV lub LED. Przed przystąpieniem do zabiegu wypoleruj i odtłuść płytkę. Uważaj, żeby podczas malowania nie zalać skórek i nie nakładać zbyt grubych warstw preparatu.

Domówka z przyjaciółmi

Idealną wytrzymałość manicure, na przykład podczas domówki w gronie przyjaciół, zapewnią Ci lakiery hybrydowe do paznokci Sey. Urzekająca jest ich trwałość, aksamitna konsystencja i…cena!

Możesz szykować przekąski, grać w planszówki i tańczyć do hitów z lat 80-tych, bez obaw, że na Twoim lakierze pojawią się rysy i ubytki. Na pewno wybierzesz idealny dla Ciebie odcień. Postaw na radosne pastele z serii Feel The Happiness. Będą prezentowały się świetnie, zarówno samodzielnie, jak i w zestawieniu z innymi barwami. Jeśli chcesz dodatkowo zabezpieczyć manicure, wybierz Sey Extreme Base. Ta baza jest szczególnie mocna, a jej trwałość wynosi do pięciu tygodni.

Impreza w klubie

A co wybrać na całonocną imprezę w klubie? Odpowiedzią jest lakier hybrydowy Cosmetics Zone 3in1. Do wieczorowej kreacji lubimy dobierać odważniejsze kolory lakierów. Niekoniecznie chcemy nosić je na paznokciach przez następne trzy tygodnie.

Jak sama nazwa wskazuje, jedna buteleczka produktu spełnia aż trzy funkcje – bazy, lakieru kolorowego i topu. Wystarczy nałożyć dwie warstwy lakieru i utwardzić każdą z nich.

Przy minimalnym nakładzie pracy otrzymasz idealny manicure do klubu. Na ognistej czerwieni lub innym intensywnym kolorze nie pojawią się niespodziewanie rysy i odpryśnięcia. W przypadku tradycyjnego lakieru do paznokci tak silnie napigmentowane barwy bywają kapryśne i widać na nich każdy ubytek.

Wielkie wyjście

Jeśli chcesz zrobić idealny manicure, ale złamał Ci się paznokieć lub Twoje własne paznokcie są zbyt krótkie, możesz skusić się na bazy hybrydowe o właściwościach przedłużających. Hitem jest Cosmetics Zone GellyBe. Ma gęstą konsystencję i jest wygodna w aplikacji.

Możesz wybrać spośród kilku delikatnych odcieni i różnych stopni ich nasycenia. Dzięki temu nie musisz dodatkowo pokrywać bazy kolorowym lakierem. Niezwykłą popularnością cieszy się także Celebrity Base. Ma ona delikatne, mieniące się drobinki i dwa subtelne kolory – różu i brzoskwini.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Dominika Kamińska
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail