Czego szukasz

Mama wraca do pracy. Krok 2: Moje obawy

Boję się zostawić dziecko z „obcą kobietą”, boję się, że będzie chorować, kiedy pójdzie do żłobka i będę ciągle na zwolnieniu, boję się, że nie dam rady tego logistycznie zorganizować, boje się, że nie będziemy mieli w ogóle czasu dla siebie – to tylko kilka przykładów obaw niejednej Mamy wracającej do pracy.

młoda mama pracuje, obok śpi małe dziecko

Obawy związane z wielką zmianą w życiu Mamy, jaką jest powrót do pracy i rozstanie z dzieckiem są naturalne i mogą dotykać Mamy bez względu na zajmowane w pracy stanowiska. Tego typu lęki mają managerki i asystentki, lekarki i właścicielki biznesów. Niepokój pojawia się też niezależnie od logistyki powrotu.

Jeśli zostawiam dziecko z nianią, boję się co będzie się działo pod moją nieobecność, jeśli z teściową, że nie będzie tak jak chcę, żeby było pod względem wychowania, jeśli w żłobku, że dużo dzieci i choroby itd. Lęk jest nieodłączonym elementem procesu powrotu do pracy, ponoć także całego rodzicielstwa.

Pamiętam jak pod koniec ciąży leżałam podłączona do KTG i pielęgniarka zestresowana opowiadała mi o wycieczce szkolnej swojej kilkuletniej córki, że zawsze może być niesprawny autokar, że trudno przewidzieć czy na pewno wszystko będzie dobrze itd., a na koniec dodała, że jak tylko urodzę to zrozumiem czym jest ciągły lęk o dziecko. Przyznam, że wydawało mi się to wtedy straszną przesadą, ale dziś mam o wiele więcej pokory wobec tamtej historii. Myślę, że każda Mama ma prawo odczuwać swoje obawy.

Jak sobie z tym wszystkim poradzić?

Najważniejsza jest świadomość i akceptacja swoich obaw. Na początku warto zobaczyć co się kryje pod „tym wszystkim”. Czego konkretnie Mamo się obawiasz? Czasami mamy tyle małych i większych problemów oraz lęków, że robimy z tego jeden „wielki problem” i w końcu nie wiemy czym on dokładnie jest, a wysysa z nas energię i radość życia. Podziel go Mamo na małe kawałki i  nazwij każdy z nich po imieniu.

Możesz skorzystać z ćwiczenia:

  • weź kartkę papieru, napisz u góry „Martwię się o…….” i pisz tak długo aż skończą Ci się pomysły na zmartwienia. Wypisz wszystko, co przyjdzie Ci do głowy.
  • przeczytaj swoją listę i wykreśl te sprawy, którymi tak naprawdę się nie martwisz tylko czekają w kolejce rzeczy do zrobienia i dokleiły się do „wielkiego problemu”, być może będzie to brak pomysłu na obiad albo wizyta u stomatologa.
  • teraz wykreśl rzeczy, na które nie masz aktualnie wpływu. Jeśli martwisz się o daleką przyszłość lub krach na rynku, skreśl to koniecznie.
  • zostają Twoje prawdziwe obawy i problemy do rozwiązania. Przyjrzyj się im z szacunkiem, to czas akceptacji. Masz prawo się tym martwić i czuć się tak, jak się czujesz. To są ważne dla Ciebie sprawy.

Konfrontacja

Kolejny etap to konfrontacja i rozwiązanie problemów. Wybierz na początek trzy sprawy, którymi chcesz się zająć i zastanów się, co najmniejszego możesz zrobić, aby zmniejszyć swój lęk. Zaakceptowałaś fakt, że lęki są częścią bycia Mamą, zwłaszcza w czasie powrotu do pracy, nie musisz rozwiązywać wszystkich problemów od razu. Zrób to krok po kroku, w swoim tempie i z szacunkiem do swoich emocji, przeżyć i realnych trudności. Każdego dnia po trochu redukuj swój niepokój konkretnym działaniem. Jeśli martwisz się znalezieniem dobrej niani najmniejsza rzecz jaką możesz zrobić to np. zapytać sąsiadkę czy kogoś zna i poleca. Kolejnego dnia możesz sprawdzić portale z takimi usługami lub wypisać sobie czego oczekujesz od niani, aby wiedzieć dokładnie kogo szukasz.

Już nie boję się bać

W pierwszym kroku w powrocie do pracy (zobacz: Krok 1: Moje sukcesy) pracowałaś nad swoimi kompetencjami i wiarą w siebie. Za tym wszystkim kryje się też szacunek i akceptacja siebie w roli Mamy. To jest równie ważne przy drugim kroku. Zgoda na to, że trudności i obawy są częścią powrotu do pracy, a potem łączenia pracy z macierzyństwem. Dlatego nie bój się bać i przyglądać się swoim lękom, rozwiązuj je w swoim tempie i w granicach swoich możliwości, a przede wszystkim poznaj je i zaakceptuj.

Opisane w tekście ćwiczenie jest zmodyfikowaną wersją ćwiczenia Martwię się o.. pochodzącego z książki Psychocybernetyka 2000. B. Sommer, M. Falstein, Wyd. Medium 1993.

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Mama Wiktora i Leny. Ekspert Programów Working Parents. Wierzy, że każda firma może stworzyć środowisko przyjazne rodzicom, a pracownicy łączyć pracę i rodzinę w zgodzie ze sobą. Pomaga firmom wdrożyć odpowiednie benefity dla rodziców, ponieważ wie, że jeśli dobrze w pracy, to dobrze w domu. Lubi analitykę i jasno określone cele dlatego każdy Program Working Parents to także badanie potrzeb pracowników zakończone raportem dla HR.

Polecane artykuły

oferty
pracy
Sprawdź pełną listę
baza
pracodawców
Pracodawca przyjazny rodzicom
Reklama
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie