Czego szukasz

Mama–testerka inspiracją dla innych kobiet

Czy dużej odwagi wymaga decyzja o zmianie branży? Czy warto rzucić pracę, żeby zająć się nauką testowania? Co jest ważne na początku nowej drogi zawodowej? I dlaczego warto mieć wsparcie w najbliższych? O tym wszystkim opowie Kasia Meinhardt, Integration & Verification Engineer in Nokia Networks.

  • Agnieszka Kaczanowska - 17/07/2018
Kasia Meinhardt i Agnieszka Kaczanowska

Kasiu, bardzo się cieszę na naszą rozmowę! Kiedy w trakcie naszego spotkania #MamoPracujwIT we Wrocławiu (jesienią 2016 r.) opowiadałaś swoją historię, widziałam ogromne poruszenie na sali. Czy Ty wiesz, że jesteś inspiracją dla wielu kobiet?

Mnie również jest bardzo miło, że możemy ponownie porozmawiać. Dziękuję za zaproszenie. Odpowiadając na pytanie, czy ja wiem, że jestem inspiracją… nie spodziewałam się, ale niezmiernie się cieszę, że tak jest. Do pewnego czasu zupełnie nie byłam tego świadoma. Aż do momentu, kiedy koleżanka z pracy podesłała mi cytat z bloga jednej z kobiet, gdzie faktycznie pokazała mi, że tą inspiracją jestem. Jest to dla mnie wspaniałe uczucie i zadowolenie, że nie tylko sobie pomogłam, ale innym mogę w ten sposób pomóc, zachęcić, pokazać, że się da.

Kasiu, a jak to się stało, że zdecydowałaś się pójść drogą testerki i jak wyglądała Twoja samodzielna praca, aby dotrzeć do miejsca, w którym jesteś teraz?

W decyzji, aby pójść drogą testerki pomógł fakt, że mój Ukochany pracował już jako integrator/tester. Widziałam, że był zadowolony, obserwowałam czym się zajmuje, podpytywałam, interesowałam się, choć zupełnie nic nie rozumiałam 🙂 To On powiedział mi, że powinnam spróbować swoich sił w testowaniu. Widział jak bardzo się męczę, jak wypalam się w ówczesnej pracy, jak nie wykorzystuję swoich możliwości. Przekazał mi również informację, że są organizowane w NOKII spotkania kobiet. Fakt uczestniczenia w spotkaniu Grils4Girls, organizowanym przez kobiety pracujące w NOKIA dla innych kobiet, był dla mnie niesamowitym motywatorem.

Mogę użyć tego słowa – „zazdrościłam” tym wykładającym dziewczynom, opowiadającym o swojej pracy. Od tamtej chwili zdałam sobie sprawę, że faktycznie to dobry moment na zmianę, na zrobienie czegoś dla siebie. Ja oczywiście bałam się, mówiłam, że nie umiem, nie znam się, że zupełnie jestem z innej branży, że nikt nawet nie popatrzy na mnie jako kandydatkę. Że nie dam rady, że jestem kobietą i mamą i wcale nie pierwszej już młodości itp. Natomiast jestem też osobą bardzo ambitną. Postanowiłam, że zostanę testerką.

Na początku czytałam ogłoszenia jakie są wymagania na stanowiska testera. Zaczęłam czytać dużo publikacji na tematycznych stronach internetowych, zakupiłam podręcznik opisujący pracę testera, zrobiłam kilka internetowych szkoleń z wymaganych obszarów i zaczęłam nieśmiało wysyłać CV.

Podsumowując odpowiedź na czym polegała moja samodzielna praca, to na przeglądaniu ogłoszeń, zapoznawaniu się z firmami, które poszukują testerów na rynku wrocławskim i dostosowywaniu się do ich wymagań i tutaj słowo klucz – uczeniu się. Zupełnie obca była dla mnie to branża, więc tym więcej pracy w poznanie jej od podstaw musiałam włożyć.

Miałaś chwile zawahania na początku drogi, czy później też? Możesz się nimi podzielić?

Tak, oczywiście że miałam. Nie tylko na samym początku i przy podjęciu decyzji. To niestety nie był koniec trudnych momentów. Gdy uznałam, że mam już pojęcie o tematyce testowania, zaczęłam wysyłać CV. Wysyłałam, wysyłałam, wysyłałam… i nic. Wielkie NIC. NIKT, zupełnie NIKT nawet nie zadzwonił, aby się ze mną spotkać, porozmawiać, czy dać mi szansę na to, żebym mogła pokazać co umiem. To było bardzo przytłaczające uczucie. Zaczęłam wątpić, czy to wszystko ma sens.

Nadszedł czas kolejnej edycji Girls4Girls w NOKIA i już nie z takim wielkim zapałem jak to miało miejsce wcześniej, poszłam na to spotkanie kobiet. Tam miałam okazję porozmawiać z osobami z działu HR NOKII. Zapytałam wprost – „dlaczego nawet do mnie nie zadzwonicie, abym mogła pokazać ile już wiem, ile się nauczyłam”. Dostałam odpowiedź, że dlatego, że nie jestem z branży, że mam niewystarczające doświadczenie… ale, że jest dla mnie szansa.

NOKIA raz na jakiś czas organizuje na wrocławskich uczelniach wydarzenia o nazwie „Speed Recruitment” i tam może przyjść każdy na rozmowę wstępną i przekonać rekrutera o swoich umiejętnościach. Oczywiście czekałam na „Speed Recruitment” z wielką niecierpliwością, uczyłam się jeszcze więcej niż przedtem, miałam tyle energii, zapału. Czułam, że teraz albo nigdy.

Nadszedł ten dzień, poszłam nastawiona na 15-minutową rozmowę, a wyszłam po około godzinie. Przed rozmową myślałam, że wiem już dużo. Po tej rozmowie zrozumiałam, że wiem zaledwie „coś” (pomimo, że tak dużo się uczyłam i to każdego dnia). Ostatecznie udało się. Manager-rekruter, który mnie wówczas przesłuchiwał zobaczył, że chociaż nie mam jeszcze tyle wiedzy co powinnam, mam dużo chęci i zapału do nauki oraz pracy. Przekazał mi GoldenTicket, czyli przepustkę do właściwej rozmowy kwalifikacyjnej o pracę. Nie chcąc zawieść rekrutera, który dał mi szansę, a przede wszystkim nie chcąc zawieść siebie, kolejny miesiąc bardzo intensywnie się uczyłam. Na rozmowie właściwej, z tego co słyszałam, wypadłam bardzo dobrze 🙂 i ofertę pracy dostałam.

Spotkanie Nokia Wrocław

Pamiętam jak opowiadałaś, że miałaś wsparcie w mężu, rodzinie. To jest ważny aspekt, prawda? A czy możesz podpowiedzieć innym kobietom, które są na początku drogi, jak rozmawiać z najbliższymi? Na naszej grupie na FB #MamoPracujwIT pojawiają się czasem takie wypowiedzi: „mój mąż we mnie nie wierzy”, „śmiał się, że ja chcę iść do branży IT”.

Tak, miałam wsparcie w mężu, w synu również, za co jestem im bardzo wdzięczna. Natomiast mój tato nie wierzył we mnie. Nie wierzył w to, że dam radę się przebranżowić, w tak zupełnie dla mnie obcy obszar, jakim jest IT i testowanie. Bał się mojego rozczarowania. A ja mu pokazałam, że mogę i dziś jest ze mnie dumny.

Ważne jest, aby mieć wsparcie rodziny. Natomiast dla tych kobiet, które nieszczęśliwie wsparcia nie mają, mam radę: spróbujcie potraktować to jak kolejny motywator. Coś w stylu „a ja ci pokażę” i utrzeć im nosa. Pokażcie na co nas kobiety stać.

A jeśli chodzi o naukę – jaki sposób polecasz? Co sprawdziło się u Ciebie?

U mnie sprawdziły się kolorowe notatki i ciągłe powtarzanie. Każdego dnia (poza weekendami, bo też trzeba sobie dać odpocząć :)) powtarzałam to, czego nauczyłam się wcześniej. Bez takiego systemu nic w głowie by mi nie zostało. Dla mnie to były na początku zbyt trudne tematy, zbyt nowe i zbyt obszerna wiedza, aby raz się nauczyć i myśleć, że już to wiem. Konieczny jest czas. Ja sama zrezygnowałam z pracy, postawiłam wszystko na jedną kartę, aby mieć czas na naukę. Uczyłam się każdego dnia, wtedy kiedy mąż i dziecko byli w pracy czy w szkole.

Ważny jest czas. Potrzebne jest zacięcie, silna wola, aby nauczyć się czegoś o czym zupełnie nie miało się pojęcia. Ja ucząc się chciałam jak najwięcej zrozumieć. Na pamięć starałam się uczyć jak najmniej, oczywiście niektórych rzeczy nie da się inaczej. Czasami poświęcałam cały dzień, aby „rozgryźć” jeden temat np. modulacji-QAM. Jak dziś pamiętam, gdy na YouTube znalazłam film, który tak dokładnie mi to wyjaśnił, że mogłam rozrysować sobie sama i wyjaśnić co z czego wynikało, nie musiałam uczyć się na pamięć, ponieważ zrozumiałam mechanizm.

Wiele osób podkreśla, że kursy, szkolenia, studia to jedno, ale to tylko początek drogi, że cały czas de facto musimy podnosić swoje kwalifikacje i się rozwijać. Czy tak rzeczywiście jest?

Ja wiem jedno, nie papier, nie dokument jest ważny – tylko to, jakim jest się człowiekiem, jakie się ma predyspozycje i co ma się w głowie. Nie raz słyszałam, że przychodziły na rozmowy kwalifikacyjne osoby po studiach profilowych, z doświadczeniem branżowym, a pracy ostatecznie nie dostawały. Wydawało się tym osobom, że wiedzą wszystko. Nie poświęcili czasu na douczenie, przygotowanie się.

Ja pracując już 2 lata w NOKII cały czas się uczę – branża telco i IT to branże, które żyją i ciągle trzeba się doszkalać, ponieważ wchodzą nowe rozwiązania. A poza tym, to tak ogromnie rozległa wiedza, że nie da się nauczyć wszystkiego. Można użyć sformułowania, że to niekończąca się nauka. Oczywiście nie w aż takim stopniu jak to było na początku. Natomiast każdego dnia w pracy poznaję nowe rozwiązania, nowe funkcjonalności. Pewne jest jedno – nie ma czasu na nudę 🙂

Pojawiają się głosy naszych Czytelniczek, że nie ma ofert dla początkujących, że trudno znaleźć pracę dla takich „świeżaków”. Jak Ty uważasz? Co mogłabyś poradzić?

Wiem, że bardzo dużo zdolnych osób dostało pracę dzięki okresowo organizowanym „Nokia Academy”. Niestety ciężko jest dostać pracę tylko poprzez wysyłanie CV – w szczególności jeśli nie ma się doświadczenia i wykształcenia branżowego. Sądzę, że działy rekrutacyjne mają takie wytyczne i niejednokrotnie „świeżaki” odbijają się od muru, wraz z każdym wysłanym CV. Tak, jak to było w moim przypadku.

Zachęcam zatem do szukania innych ścieżek niż wysyłanie CV. Potrzebne jest zdobycie informacji o tym, czy dana firma, w której chciałybyście pracować, organizuje takie akacje, o których wspomniałam. Dodatkowo każde spotkanie branżowe czy networkingowe to kopalnia wiedzy i możliwość poznania ludzi z branży.

Nokia we Wrocławiu bardzo aktywnie wspiera kobiety w branży IT poprzez różne programy dedykowane np. Girls for Girls czy Akademię Nokia i inne działania. Już sama o nich wcześniej wspominałaś. Czy widzisz zmianę, czy jest więcej kobiet w Waszej firmie? To zmiana odczuwalna?

Zdecydowanie tak, i widzę, że jest znacznie więcej kobiet zatrudnianych w NOKII. Ogromnie mnie to cieszy, że branża IT i Telco nie jest już dedykowana tylko dla mężczyzn. Doceniam pracę osób, którzy organizują te dedykowane programy, dające szansę innym kobietom, chcącym zmienić swoje życie zawodowe.

Kasia Meinhardt

A czy mogę zadać bardziej osobiste pytania? Jesteś mamą – jak sobie radzisz z wymagającą pracą na etacie, rozwojem i byciem mamą? W jakim wieku masz dzieci? Jeśli starsze, jak one reagują na Twoją pracę? Są dumne z Ciebie?

Tak. Ja pracuję na cały etat i niekiedy nadgodziny, gdy zajdzie taka potrzeba. Mój syn ma już 12 lat, więc zaczyna wchodzić w trudny czas dorastania, ale jest zdecydowanie dumny ze swojej mamy. Wiadomo, że wolałby, abym wracała z pracy wtedy, kiedy on wraca ze szkoły, ale rozumie, że tak się nie da. Wie, że za ewentualne nadgodziny jestem wynagradzana.

NOKIA organizuje eventy dla dzieci i rodzin pracowników. Syn wie, co robię, gdzie pracuję. Był też w laboratorium, więc jest zaznajomiony z charakterem mojej pracy. To doskonały pomysł pracowników NOKII, że umożliwiono rodzinom pokazanie naszego miejsca pracy. Słowa nie oddadzą tego wszystkiego co tutaj można zobaczyć. Dla kobiet z małymi dziećmi też jest udogodnienie, ponieważ powstało przedszkole w budynku WestLink. Dodatkowo są dofinansowania do żłobków i przedszkoli, jest prywatna opieka medyczna, organizowane są wspaniałe dni dziecka. Po pracy większość z nas, kobiet, idzie „do drugiej” pracy, czyli do obowiązków domowych, ale tego się nie uniknie. To kwestia tylko poukładania sobie dnia.

Jakie elementy wsparcia, benefity, które zapewnia Nokia Wrocław rodzicom cenisz najbardziej? Są dla Ciebie najważniejsze?

Nie powiem, które konkretnie, bo cenię je wszystkie: co miesiąc zasilana karta LunchPass, którą mogę zapłacić za lody czy w restauracji; dofinansowanie do wypoczynku dzieci, organizowane kursy programowania dla dzieci, prezent dla dziecka na święta, wspaniałe imprezy z okazji dnia dziecka, prywatna opieka medyczna, dofinansowanie do opieki nad dzieckiem, kwartalne zasilenie na zakup biletów do kina lub pakiety sportowe. Dużo tego jest 🙂

Czy możesz podzielić się swoim mottem do działania, czymś co motywowało Cię, kiedy nie było lekko? A może nie motto, ale jakieś kilka słów, dodających siły do działania?

Trzeba wziąć swoje życie we własne ręce i dążyć do celu. Nic samo nie przyjdzie i łatwo nie będzie. Ale da się. Da się zmienić swoje życie, zacząć od początku. Dziewczyny! Nie rozmyślajcie jak Wam jest źle, tylko zakasujcie rękawy i do „roboty”, bo dacie radę! Skoro ja dałam i wiele innych kobiet, to i Wy dacie! Tylko bądźcie wytrwałe. Powodzenia!

Bardzo dziękuję za rozmowę!

Odwiedź profil firmy Nokia Wrocław w Bazie Pracodawców Przyjaznych Mamie oraz zapoznaj się z najnowszymi ogłoszeniami dotyczącymi pracy >>>

Zdjęcia: Łukasz Sulka i archiwum Kasi

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 

UX designer –przebranżowienie i pierwsza praca – wskazówki dla początkujących

UX-owiec to trochę taki szwajcarski scyzoryk i w zależności od projektu czy specyfiki pracy w danej organizacji wykorzystuje swoje przeróżne moce. W tym zawodzie liczy się umiejętność logicznego myślenia i myślenia skoncentrowanego na użytkowniku. O ścieżce przebranżowienia i szukania pierwszej pracy rozmawiamy z Agą Napłochą i Magdaleną Kurowską, ekspertkami od UX design.
  • Joanna Gotfryd - 20/08/2020
usmiechnieta brunetka w okularach - Aga Naplocha stoi na tle fioletowej sciany, trzyma w rece tablet i mowi do mikrofonu

Na rozmowę z Agą Naplochą i Magdaleną Kurowską umawiamy się z okazji konferencji Elementarz UX poświęconej wejściu w branżę User Experience. Konferencja odbyła się w czerwcu 2020 (online).
https://www.elementarzux.pl/

Dziewczyny, jakie trzeba mieć doświadczenie, aby zacząć zajmować się UX?

Aga Naplocha: Każde doświadczenie jest bardzo cenne, a to dlatego, że każdy praca UX-owca to bardzo często wiele różnych zadań, których nie da się wrzucić do jednego worka. Sam obszar UX czerpie z wielu dziedzin: ekonomii, psychologii, nauk społecznych czy projektowania graficznego.

Dlatego, osoby, które przeszły już jakąś drogę zawodową mają już w swoim zanadrzu pewne cechy UX-owe, o jakich nawet nie wiedzą. Nauczyciele – organizowanie i selekcja treści umiejętność facylitowania (to może się przydać np. na UX-owe warsztaty z klientem). Socjologowie – umiejętności badawcze, przeprowadzanie wywiadów i wyciąganie wniosków z ankiet. Inżynierowie – zrozumienie działania technologii, które bardzo pomaga przy projektowaniu systemów i interfejsów. Mogłabym tak wymieniać i wymieniać.

Przeczytaj także: Kto to jest UX designer, co robi i jak nim zostać?

Czy UX może być fajnym kierunkiem rozwoju dla dotychczasowych humanistów?

Aga: Tak! Jak również dla umysłów ścisłych 🙂 Najfajniejsza w pracy UX-owca jes interdyscyplinarność. Bardzo często osoby o różnych kompetencjach pracują przy jednym projekcie. I nawet nie chodzi tu o programistów czy projekt managerów. W samym zespole UX-owym jest dużo różnych specjalizacji: od badań i strategii, przez projektowanie interfejsów po pisanie treści, czyli UX Writing.

W UX znajdą swoje miejsce osoby, które lubią optymalizować, upraszczać, szukać pewnych połączeń i dociekać. Humaniści mogą zająć się np. tworzeniem przyjaznych treści dla użytkowników czy prowadzeniem badań i warsztatów z klientem (facylitowanie).

elementarz ux

Jakie umiejętności UX-owca można wykorzystać w innej pracy niż UX designer?

Aga: Jest ich ogrom! UX-owiec to trochę taki szwajcarski scyzoryk i w zależności od projektu czy specyfiki pracy w danej organizacji wykorzystuje swoje przeróżne moce.

Takie re-używane umiejętności to np. organizowanie pracy i zarządzanie projektami, szeroko pojęta umiejętność researchowania, projektowanie graficzne, a poza tym cały wachlarz umiejętności miękkich – mediacja, szukanie konsensusu, aktywne słuchanie.

Pierwsza praca jako UX designer. Porozmawiajmy o szukaniu pracy. Jakie trzeba mieć umiejętności, aby znaleźć pracę jako UX designer junior?

Aga: To zależy od organizacji, która takiego juniora szuka. Spotkałam się z firmami, które stawiały na ogólne nastawienie i predyspozycje takiej osoby – czy jest zorganizowana, w jaki sposób argumentuje swoje decyzje projektowe czy wie, gdzie szukać informacji. Z drugiej strony są organizacje, które szukają juniorów przede wszystkim ze znajomością konkretnego programu np. do prototypowania takiego jak Sketch czy Figma.

Moja rada dla juniorów: nie poddawajcie się – nawet jeśli, nie znacie jeszcze programów, to warto podkreślać swoje dotychczasowe umiejętności np. zorganizowałam warsztaty z szydełkowania, wypromowałam wydarzenie poprzez kanały społecznościowe albo stworzyłam stronę na WordPressie. Każde z tych doświadczeń na pewno czegoś Was nauczyło i te lekcje mogą okazać się cennym „wsadem” do Waszej przyszłej UX-owej pracy – a nawet mogą zaciekawić Waszego potencjalnego pracodawcę.

Zobacz: Praca zdalna – gdzie jej szukać?

A na co rekruterzy najbardziej zwracają uwagę podczas rozmowy?

Magdalena Kurowska: Na sposób myślenia. Znajomość narzędzi do projektowania, metodologii i heurystyk to elementy ważne, ale nie determinujące. Można się ich nauczyć. Ważniejsza jest umiejętność logicznego myślenia i myślenia skoncentrowanego na użytkowniku.

Jeśli chcesz zaprojektować np. formularz na stronie, musisz dobrze przeanalizować, kto ten formularz będzie wypełniać, czy kolejne pola formularza są jasno opisane i czy są zaserwowane użytkownikowi w odpowiedniej kolejności.

Ważne jest pokazanie rekruterowi sposobu myślenia i uargumentowanie, dlaczego takie, a nie inne decyzje podjąłeś lub podjęłaś jako projektant. Wtedy będą wiedzieć, że mają do czynienia ze specjalistą w swojej dziedzinie.

elementarz ux 2

Gdzie warto szukać pracy jako UX designer?

Aga: Często praca jest bliżej niż nam się wydaje. Można zacząć od wywiadu środowiskowego –  może ktoś z naszej rodziny lub znajomych potrzebuje audytu strony internetowej pod kątem użyteczności?

Dobre wieści są takie, że UX stał się gorącym tematem wśród pracodawców z przeróżnych branż (od nieruchomości po branżę farmaceutyczną) i coraz więcej firm chce mieć swój zespół projektowy. Warto sprawdzać oferty na Linkedinie i grupy na Facebooku.

Pamiętajmy też, że warto wychodzić z własną inicjatywą – może są jakieś instytucje lub organizacje, którym przydałaby się nasza pomoc, ale nie do końca są tego świadome? W takich sytuacjach warto skontaktować się z wybranymi osobami, zaoferować im nasze usługi.

Jak najbardziej powinniśmy zaznaczyć, że dopiero się uczymy, ale nie traktowałabym tego jako furtki do robienia pracy za darmo. W kwestii finansów – być może są jakieś granty, o które mogłyby się ubiegać takie instytucje, a tym samym pokryć nasze wynagrodzenie.

Super! Od czego Wy zaczęłybyście ścieżkę przebranżowienia?

Magdalena: Od sprawdzenia, czy projektowanie jest faktycznie tym, co daje Ci satysfakcje. Idź na weekendowy kurs, zapisz się na service jam, poczytaj, posłuchaj, pooglądaj. A najlepiej, zrób swój pierwszy projekt do szuflady. Nie poświęcaj na to pół roku. Zrób to w weekend.

Wybierz sobie jakąś stronę lub usługę i zrób jej redesign. To nie musi być od razu strona Facebooka, wybierz coś lokalnego, małego. Następnie spotkaj się z 3 znajomymi i zrób mini testy. Zobacz jak klikają, na co patrzą, jak się poruszają po stronie, czego nie rozumieją. Taki wsad na początek wystarczy.

Popraw to, co nie działa rysując proste makiety na kartce A4. Na koniec, wróć do znajomych i powtórz testy. Zostaje Ci jeszcze pół niedzieli i wiedza o tym, czy ten kierunek jest słuszny 😉

Przeczytaj: Zmiana branży na IT

Czy znacie osoby, które się totalnie przebranżowiły i pracują teraz w zawodzie UX designera?

Aga: Tak, znam osoby np. po kierunkach filologicznych czy nawet pracy w PR, które pewnego dnia, sfrustrowane lub znudzone swoją dotychczasową pracą zdecydowały się postawić swoje kroki w UX. I co najważniejsze, to historia z happy endem – obecnie pracują jako UX-owcy.

Jak sobie radzą, od czego zaczynały?

Aga: Z tego, co wiem, to zaczęły od jak najwcześniejszego wdrażania wiedzy teoretycznej w praktyce. Bez względu na to, czy te osoby brały udział w UX-owych szkoleniach czy uczyły się na własną rękę, postawiły na ćwiczenia.

W trakcie przebranżowienia czy generalnie w nauce UX uważałabym na tzw. „książkozę” – bardzo łatwo jest siedzieć na kanapie i zatapiać się w kolejną UX-ową lekturę. Niestety po takiej lekturze często się okazuje, że obraz jest coraz bardziej zamglony, a portfolio świeci pustkami, tak jak świeciło na samym początku.

Radziłabym po każdej mniejszej części teoretycznej spróbować ją przećwiczyć, przepraktykować – czy to na projektach „do szuflady” czy istniejących przypadkach np. stronach www organizacji pozarządowych lub mniejszych jednostek. Pamiętajmy – trening czyni mistrza. A w UX ten trening jest super ważny!

Jak można dalej rozwijać się w tym zawodzie? Jakie są naturalne ścieżki kariery?

Magdalena: Ścieżek jest wiele i umiejętności, a im się ich więcej ma, tym bardziej kompleksowym projektantem można się stać. Service Design (projektowanie usług), UX Writing (projektowanie treści), UI Design (projektowanie wizualne interfejsów) – to na pewno główne, ale nie wszystkie twarze projektowania, którym warto się przyjrzeć, będąc projektantem UX.

Dziękuję Wam za rozmowę!

Aga Naplocha (www.theawwwesomes.org – projektantka UX, koderka i edukatorka, aktywnie wspierająca społeczności w branży IT. Współzałożycielka inicjatywy The Awwwesomes, w ramach której prowadzi kursy z projektowania i kodowania stron www. Nagrywa kursy online dla platformy Skillshare, gdzie została wyróżniona jako Top Teacher. Prowadzi również newsletter o User Experience dla początkujących zatytułowany „UX-owa zupa instant”.

Magdalena Kurowska – Projektantka usług w Play. Od kilku miesięcy prowadzi także zespół projektantów UX. Projektuje fizyczne artefakty, produkty digitalowe, momenty na ścieżce klienta – wszystko to, co składa się na finalne doświadczenie.

Kursy
Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.

Dziewczyno, do kodu!

Pierwsza programistka była kobietą, a dziewczyny nadają się do tej pracy równie dobrze, co mężczyźni! Duże zarobki, praca zdalna oraz możliwości rozwoju kuszą kolejne pokolenia. W czym tkwi fenomen pracy w branży IT, dlaczego coraz więcej z nas chce się przebranżowić i, przede wszystkim, jak to zrobić?
  • Sylwia Błach - 17/08/2020
dziewczyna pracuje laptop

Chcę dobrze płatnej pracy pełnej wyzwań

Dziesięć lat temu informatyka nie była oczywistym wyborem dla dziewczyny. Gdy szłam na studia, wiedziałam jedno: chcę dobrze płatnej pracy pełnej wyzwań. Jako jedna z nielicznych kobiet na roku, nie spodziewałam się zmian, które nastąpią w ciągu dekady. Wysyp akcji mentoringowych i kampanii zachęcających kobiety do branży IT na zawsze wymazał stereotypowy obraz aspołecznego informatyka płci męskiej zamkniętego w piwnicy.

Nim branża informatyczna zaczęła kojarzyć się z mężczyznami, to kobiety tworzyły oprogramowanie. Ada Lovelace, uznawana za pierwszą programistkę na świecie, w 1843 roku stworzyła pierwszy algorytm. Szczegółowy opis problemu pokazujący jak przeprowadzić określony proces z punktu początkowego, do punktu końcowego stał się podwaliną całego programowania.

Wraz z powstaniem pierwszych komputerów, coraz powszechniejszy stawał się zawód programistki. Kobiety odpowiadały za pisanie kodu – potocznie zwanego “softem” (od angielskiego “software” – oprogramowanie). Od lat 40. XXI wieku, gdy komputery służyły do wykonywania zaawansowanych obliczeń matematycznych, aż do powstania pierwszego komputera domowego i popularyzacji gier komputerowych, zdolne matematyczki odpowiadały za wymyślanie algorytmów.

Komputer dla prawdziwego mężczyzny!

Powstanie komputera domowego (“peceta”) oraz pierwsze gry komputerowe sprawiły, że komputery stały się męskim gadżetem. Na pewno wynikało to z marketingu towarzyszącego grom – symulatory czołgów czy inwazji kosmicznej jednoznacznie adresowano do mężczyzn. Ponadto rodzice częściej kupowali komputery synom niż córkom.

Gwoździem do trumny kobiecych karier w IT było zrozumienie jak wielki potencjał i pieniądze kryją się za programowaniem – w czasach, w których najczęstszą rolą społeczną dla kobiety było zajmowanie się domem i rodziną, rzadko znajdowano czas i siły na samorozwój oraz karierę.

Czas na kobiety!

Na szczęście mamy dwudziesty pierwszy wiek, świat poszedł do przodu. Feministki przypomniały nam, że mamy prawo marzyć – o byciu tym, kim chcemy. Zmiany społeczne, ale przede wszystkim promowanie programowania jako zajęcia idealnego dla kobiet, zachęciły rzesze pań do przebranżowienia.

Młode dziewczyny częściej unikają stereotypów – Rihanna, Kylie Jenner i inne współczesne bizneswoman udowodniły, że kobiety mogą sięgać po to, czego pragną. Coraz więcej się mówi o znanych kobietach w branży IT – Marissa Mayer przez lata rządziła w Google i Yahoo, a Susan Wojcicki jest prezesem Youtube. Obie śmiało można nazwać idolkami nastolatek. Skoro im się udało – to dlaczego nie nam?

Programistka programistce nierówna

Gdy szłam na studia informatyczne nie do końca wiedziałam na czym to całe “programowanie” polega. Chciałam robić gry, ale nie miałam pojęcia jakie narzędzia będą do tego potrzebne. Przez lata doświadczenia zawodowego zrozumiałam, że branża IT jest szeroką dziedziną, w której każda z dziewczyn znajdzie coś, co ją kręci.

W najbardziej podstawowym rozumieniu programowanie to po prostu pisanie kodu, który zostanie przekształcony w program komputerowy za pomocą kompilatora. Co ciekawe, pierwszy kompilator także wynalazła kobieta – Grace Hooper.

Nauka programowania przypomina trochę naukę języka obcego – mamy określony zasób słów i gramatykę.

Różnica polega na tym, że języka programowania używa się do tworzenia algorytmów.

Brzmi skomplikowanie?

Wystarczy spojrzeć na przykład:

jeśli (nowyNumerGlamour.JestDostępny)
IdźDoKiosku()
w innym razie
PrzeczytajArtykułNaStronieWWW()

Powyższy algorytm jest prosty i czytelny. Programowanie polega na opisywaniu takich zależności – to, w jakim języku, to sprawa drugorzędna.

Przeczytaj także: Zmiana branży na IT

Jak znaleźć swoje miejsce w branży IT?

Języków jest wiele i każdy z nich ma inne zastosowanie, choć często się ze sobą przeplatają. Najpopularniejsze języki do nauki, dzięki którym też łatwo znajdziesz pierwszą pracę, to Java, C#, Python, PHP, Javascript, C++. Istnieje ich o wiele więcej, ale te regularnie powtarzają się w ogłoszeniach na rynku pracy. Do czego służą?

Java przyda się jeśli chcesz tworzyć aplikacje na telefony komórkowe, a Javascript, gdy wybierzesz pisanie aplikacji internetowych. Marzysz o tworzeniu stron internetowych? Przydatny może być PHP, a także języki znaczników takie jak HTML i CSS. Python ma wiele zastosowań, ale na pewno przyda się, gdy interesujesz się sztuczną inteligencją. Jeśli chcesz robić gry komputerowe powinnaś poznać C# – język wykorzystywany w silniku graficznym Unity3D lub C++, jeden z trudniejszych, ale też bardziej uniwersalnych języków. Ja od lat pracuję w Unity3D wykorzystując C# i na brak pracy nigdy nie narzekałam.

Nie chcę pisać kodu!

Stawianie stron na WordPressie

Co jednak jeśli bardzo chcesz spróbować swoich sił w branży informatycznej, ale pisanie kodu wciąż Cię przeraża? Spokojnie, są inne możliwości. Specjalista WordPress to osoba zajmująca się tworzeniem stron www z wykorzystaniem technologii WordPress – do rozpoczęcia kariery nie jest potrzebna znajomość żadnego z języków programowania. Przyda się natomiast zmysł estetyczny i dużo cierpliwości.

Tester oprogramowania

Inną ciekawą opcją jest praca testera, polegająca na sprawdzaniu oprogramowania pod kątem wyszukiwania błędów. Tester manualny po prostu szuka błędów. Kolejnym krokiem w tej karierze jest tester automatyczny, który już musi znać podstawy programowania. Aktualnie testerzy stają się coraz bardziej pożądanym zawodem, a praca testera daje świetne podwaliny do rozwoju w kierunku programowania.

W IT ciągle niezbędni są także świetni graficy czy twórcy tekstów – każdy przycisk, który widzisz w aplikacji, ktoś musiał narysować i opisać. Wydaje się to proste, ale lata doświadczenia nauczyły mnie, że zaprojektowanie intuicyjnego przepływu wymaga wiedzy z psychologii i zrozumienia ludzkich zachowań!

Przeczytaj: Języki pierwszego kontaktu dla początkujących

Jak zacząć?

Lata temu wybrałam studia. Byłam młoda, chciałam mieć wykształcenie wyższe i zupełnie nie wiedziałam co robić ze swoim życiem. Teraz polecam szybkie rozpoczęcie nauki programowania. Studia są fajne, ale trwają latami, a rynek zmienia się bardzo dynamicznie.

Programowania można nauczyć się samodzielnie, w domu. Wystarczy dużo samozaparcia. W Internecie znajdziesz wiele portali z darmowymi i płatnymi szkoleniami, filmiki dostępne są też na Youtube. Wystarczy tylko wybrać temat i… zacząć!

Inną opcją, którą polecam, są bootcampy programistyczne. To intensywne szkolenia pod okiem mentora. Jako mentorka WordPressa widziałam dziesiątki kobiet, które postanowiły zmienić swoje życie i nauczyć się robić strony internetowe. Zaletą bootcampu jest ciągła opieka – mentor prowadzi krok po kroku przez zawiłości tematu, unikasz sytuacji, gdy nie wiesz czego uczyć się dalej. Wadą? Wysoka cena.

Pułapki programowania

Życie programistki dla wielu wydaje się bajką, ale potrzebne są szczególne cechy osobowości, by pokochać pisanie kodu. O wypalenie w tym zawodzie szczególnie łatwo – zwłaszcza, jeśli dopadnie Cię syndrom oszustki. To powszechne zjawisko sprawiające, że bardzo zdolne kobiety czują się gorsze od mężczyzn, z którymi pracują. Biorą więc na siebie więcej obowiązków, co kończy się frustracją i wypaleniem. Dlatego w branży informatycznej przydatna jest pewność siebie, choć oczywiście można nad nią pracować.

Ponadto praca w IT wymaga nieustannego rozwoju. Jeśli szukasz pracy, której się nauczysz i już – w IT to niemożliwe. Technologia szybko idzie do przodu, powstają nowe języki i biblioteki, a programistka musi za tym nadążyć. Dzięki temu praca w IT nie jest monotonna, ale trzeba to lubić.

Zaleta ciągłego samorozwoju jest jedna – im więcej języków programowania znasz, tym łatwiej przyswoić kolejne. Podstawy każdego z nich są zbliżone, różnią się słownictwem i czasem niektórymi założeniami. Nie zmienia to faktu, że gdy już opanujesz jeden język, będzie tylko łatwiej.

Zobacz też: Praca w branży IT w trakcie pandemii

Weź życie w swoje ręce (na kwarantannie)!

Pandemia to bardzo trudny czas. Masz prawo nic nie robić, jeśli tego wymaga Twój organizm i to jest okej. Jeśli jednak chcesz nauczyć się czegoś nowego – warto pomyśleć o branży informatycznej. To stereotyp, że nie ma w niej miejsca dla kobiet – przez lata musiałyśmy przebijać się przez szklany sufit.

Teraz mamy szansę znaleźć pracę, którą będziemy mogły wykonywać z domu, pogodzić z opieką nad dzieckiem czy pozwalającą nam na dalekie podróże na Bali, gdy granice zostaną otwarte. Cyfrowy świat pozbawiony jest granic – laptop pod pachę i w drogę! Programowanie daje wolność i stabilność finansową – pytanie czy tego pragniesz i masz odwagę wziąć życie w swoje ręce. Ja miałam i nie żałuję.

Przeczytaj także: Czy programowanie jest dla kobiet?

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Sylwia Błach
Pisarka, dziennikarka, felietonistka, blogerka. Zawodowo programistka - pracuje w technologii Unity3D, hobbystycznie tworzy strony w WordPressie. Udziela się w wydarzeniach technologicznych i pisze o technologii na swojej stronie. Prowadziła m.in. bootcampy programistyczne dla kobiet chcących się przebranżowić z firmą Future Collars czy szkolenie z podstaw HTML dla Orange Polska. W ramach Nocy Naukowców uczyła dzieci na temat wirtualnej rzeczywistości. Jej konikiem są nowinki i ciekawostki technologiczne. Aktywistka, która uwielbia występować i dzielić się swoimi doświadczeniami, spostrzeżeniami. Często mówi o życiu z niepełnosprawnością ruchową.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail