Czego szukasz

Mama–testerka inspiracją dla innych kobiet

Czy dużej odwagi wymaga decyzja o zmianie branży? Czy warto rzucić pracę, żeby zająć się nauką testowania? Co jest ważne na początku nowej drogi zawodowej? I dlaczego warto mieć wsparcie w najbliższych? O tym wszystkim opowie Kasia Meinhardt, Integration & Verification Engineer in Nokia Networks.

  • Agnieszka Kaczanowska - 17/07/2018
Kasia Meinhardt i Agnieszka Kaczanowska

Kasiu, bardzo się cieszę na naszą rozmowę! Kiedy w trakcie naszego spotkania #MamoPracujwIT we Wrocławiu (jesienią 2016 r.) opowiadałaś swoją historię, widziałam ogromne poruszenie na sali. Czy Ty wiesz, że jesteś inspiracją dla wielu kobiet?

Mnie również jest bardzo miło, że możemy ponownie porozmawiać. Dziękuję za zaproszenie. Odpowiadając na pytanie, czy ja wiem, że jestem inspiracją… nie spodziewałam się, ale niezmiernie się cieszę, że tak jest. Do pewnego czasu zupełnie nie byłam tego świadoma. Aż do momentu, kiedy koleżanka z pracy podesłała mi cytat z bloga jednej z kobiet, gdzie faktycznie pokazała mi, że tą inspiracją jestem. Jest to dla mnie wspaniałe uczucie i zadowolenie, że nie tylko sobie pomogłam, ale innym mogę w ten sposób pomóc, zachęcić, pokazać, że się da.

Kasiu, a jak to się stało, że zdecydowałaś się pójść drogą testerki i jak wyglądała Twoja samodzielna praca, aby dotrzeć do miejsca, w którym jesteś teraz?

W decyzji, aby pójść drogą testerki pomógł fakt, że mój Ukochany pracował już jako integrator/tester. Widziałam, że był zadowolony, obserwowałam czym się zajmuje, podpytywałam, interesowałam się, choć zupełnie nic nie rozumiałam 🙂 To On powiedział mi, że powinnam spróbować swoich sił w testowaniu. Widział jak bardzo się męczę, jak wypalam się w ówczesnej pracy, jak nie wykorzystuję swoich możliwości. Przekazał mi również informację, że są organizowane w NOKII spotkania kobiet. Fakt uczestniczenia w spotkaniu Grils4Girls, organizowanym przez kobiety pracujące w NOKIA dla innych kobiet, był dla mnie niesamowitym motywatorem.

Mogę użyć tego słowa – „zazdrościłam” tym wykładającym dziewczynom, opowiadającym o swojej pracy. Od tamtej chwili zdałam sobie sprawę, że faktycznie to dobry moment na zmianę, na zrobienie czegoś dla siebie. Ja oczywiście bałam się, mówiłam, że nie umiem, nie znam się, że zupełnie jestem z innej branży, że nikt nawet nie popatrzy na mnie jako kandydatkę. Że nie dam rady, że jestem kobietą i mamą i wcale nie pierwszej już młodości itp. Natomiast jestem też osobą bardzo ambitną. Postanowiłam, że zostanę testerką.

Na początku czytałam ogłoszenia jakie są wymagania na stanowiska testera. Zaczęłam czytać dużo publikacji na tematycznych stronach internetowych, zakupiłam podręcznik opisujący pracę testera, zrobiłam kilka internetowych szkoleń z wymaganych obszarów i zaczęłam nieśmiało wysyłać CV.

Podsumowując odpowiedź na czym polegała moja samodzielna praca, to na przeglądaniu ogłoszeń, zapoznawaniu się z firmami, które poszukują testerów na rynku wrocławskim i dostosowywaniu się do ich wymagań i tutaj słowo klucz – uczeniu się. Zupełnie obca była dla mnie to branża, więc tym więcej pracy w poznanie jej od podstaw musiałam włożyć.

Miałaś chwile zawahania na początku drogi, czy później też? Możesz się nimi podzielić?

Tak, oczywiście że miałam. Nie tylko na samym początku i przy podjęciu decyzji. To niestety nie był koniec trudnych momentów. Gdy uznałam, że mam już pojęcie o tematyce testowania, zaczęłam wysyłać CV. Wysyłałam, wysyłałam, wysyłałam… i nic. Wielkie NIC. NIKT, zupełnie NIKT nawet nie zadzwonił, aby się ze mną spotkać, porozmawiać, czy dać mi szansę na to, żebym mogła pokazać co umiem. To było bardzo przytłaczające uczucie. Zaczęłam wątpić, czy to wszystko ma sens.

Nadszedł czas kolejnej edycji Girls4Girls w NOKIA i już nie z takim wielkim zapałem jak to miało miejsce wcześniej, poszłam na to spotkanie kobiet. Tam miałam okazję porozmawiać z osobami z działu HR NOKII. Zapytałam wprost – „dlaczego nawet do mnie nie zadzwonicie, abym mogła pokazać ile już wiem, ile się nauczyłam”. Dostałam odpowiedź, że dlatego, że nie jestem z branży, że mam niewystarczające doświadczenie… ale, że jest dla mnie szansa.

NOKIA raz na jakiś czas organizuje na wrocławskich uczelniach wydarzenia o nazwie „Speed Recruitment” i tam może przyjść każdy na rozmowę wstępną i przekonać rekrutera o swoich umiejętnościach. Oczywiście czekałam na „Speed Recruitment” z wielką niecierpliwością, uczyłam się jeszcze więcej niż przedtem, miałam tyle energii, zapału. Czułam, że teraz albo nigdy.

Nadszedł ten dzień, poszłam nastawiona na 15-minutową rozmowę, a wyszłam po około godzinie. Przed rozmową myślałam, że wiem już dużo. Po tej rozmowie zrozumiałam, że wiem zaledwie „coś” (pomimo, że tak dużo się uczyłam i to każdego dnia). Ostatecznie udało się. Manager-rekruter, który mnie wówczas przesłuchiwał zobaczył, że chociaż nie mam jeszcze tyle wiedzy co powinnam, mam dużo chęci i zapału do nauki oraz pracy. Przekazał mi GoldenTicket, czyli przepustkę do właściwej rozmowy kwalifikacyjnej o pracę. Nie chcąc zawieść rekrutera, który dał mi szansę, a przede wszystkim nie chcąc zawieść siebie, kolejny miesiąc bardzo intensywnie się uczyłam. Na rozmowie właściwej, z tego co słyszałam, wypadłam bardzo dobrze 🙂 i ofertę pracy dostałam.

Spotkanie Nokia Wrocław

Pamiętam jak opowiadałaś, że miałaś wsparcie w mężu, rodzinie. To jest ważny aspekt, prawda? A czy możesz podpowiedzieć innym kobietom, które są na początku drogi, jak rozmawiać z najbliższymi? Na naszej grupie na FB #MamoPracujwIT pojawiają się czasem takie wypowiedzi: „mój mąż we mnie nie wierzy”, „śmiał się, że ja chcę iść do branży IT”.

Tak, miałam wsparcie w mężu, w synu również, za co jestem im bardzo wdzięczna. Natomiast mój tato nie wierzył we mnie. Nie wierzył w to, że dam radę się przebranżowić, w tak zupełnie dla mnie obcy obszar, jakim jest IT i testowanie. Bał się mojego rozczarowania. A ja mu pokazałam, że mogę i dziś jest ze mnie dumny.

Ważne jest, aby mieć wsparcie rodziny. Natomiast dla tych kobiet, które nieszczęśliwie wsparcia nie mają, mam radę: spróbujcie potraktować to jak kolejny motywator. Coś w stylu „a ja ci pokażę” i utrzeć im nosa. Pokażcie na co nas kobiety stać.

A jeśli chodzi o naukę – jaki sposób polecasz? Co sprawdziło się u Ciebie?

U mnie sprawdziły się kolorowe notatki i ciągłe powtarzanie. Każdego dnia (poza weekendami, bo też trzeba sobie dać odpocząć :)) powtarzałam to, czego nauczyłam się wcześniej. Bez takiego systemu nic w głowie by mi nie zostało. Dla mnie to były na początku zbyt trudne tematy, zbyt nowe i zbyt obszerna wiedza, aby raz się nauczyć i myśleć, że już to wiem. Konieczny jest czas. Ja sama zrezygnowałam z pracy, postawiłam wszystko na jedną kartę, aby mieć czas na naukę. Uczyłam się każdego dnia, wtedy kiedy mąż i dziecko byli w pracy czy w szkole.

Ważny jest czas. Potrzebne jest zacięcie, silna wola, aby nauczyć się czegoś o czym zupełnie nie miało się pojęcia. Ja ucząc się chciałam jak najwięcej zrozumieć. Na pamięć starałam się uczyć jak najmniej, oczywiście niektórych rzeczy nie da się inaczej. Czasami poświęcałam cały dzień, aby „rozgryźć” jeden temat np. modulacji-QAM. Jak dziś pamiętam, gdy na YouTube znalazłam film, który tak dokładnie mi to wyjaśnił, że mogłam rozrysować sobie sama i wyjaśnić co z czego wynikało, nie musiałam uczyć się na pamięć, ponieważ zrozumiałam mechanizm.

Wiele osób podkreśla, że kursy, szkolenia, studia to jedno, ale to tylko początek drogi, że cały czas de facto musimy podnosić swoje kwalifikacje i się rozwijać. Czy tak rzeczywiście jest?

Ja wiem jedno, nie papier, nie dokument jest ważny – tylko to, jakim jest się człowiekiem, jakie się ma predyspozycje i co ma się w głowie. Nie raz słyszałam, że przychodziły na rozmowy kwalifikacyjne osoby po studiach profilowych, z doświadczeniem branżowym, a pracy ostatecznie nie dostawały. Wydawało się tym osobom, że wiedzą wszystko. Nie poświęcili czasu na douczenie, przygotowanie się.

Ja pracując już 2 lata w NOKII cały czas się uczę – branża telco i IT to branże, które żyją i ciągle trzeba się doszkalać, ponieważ wchodzą nowe rozwiązania. A poza tym, to tak ogromnie rozległa wiedza, że nie da się nauczyć wszystkiego. Można użyć sformułowania, że to niekończąca się nauka. Oczywiście nie w aż takim stopniu jak to było na początku. Natomiast każdego dnia w pracy poznaję nowe rozwiązania, nowe funkcjonalności. Pewne jest jedno – nie ma czasu na nudę 🙂

Pojawiają się głosy naszych Czytelniczek, że nie ma ofert dla początkujących, że trudno znaleźć pracę dla takich „świeżaków”. Jak Ty uważasz? Co mogłabyś poradzić?

Wiem, że bardzo dużo zdolnych osób dostało pracę dzięki okresowo organizowanym „Nokia Academy”. Niestety ciężko jest dostać pracę tylko poprzez wysyłanie CV – w szczególności jeśli nie ma się doświadczenia i wykształcenia branżowego. Sądzę, że działy rekrutacyjne mają takie wytyczne i niejednokrotnie „świeżaki” odbijają się od muru, wraz z każdym wysłanym CV. Tak, jak to było w moim przypadku.

Zachęcam zatem do szukania innych ścieżek niż wysyłanie CV. Potrzebne jest zdobycie informacji o tym, czy dana firma, w której chciałybyście pracować, organizuje takie akacje, o których wspomniałam. Dodatkowo każde spotkanie branżowe czy networkingowe to kopalnia wiedzy i możliwość poznania ludzi z branży.

Nokia we Wrocławiu bardzo aktywnie wspiera kobiety w branży IT poprzez różne programy dedykowane np. Girls for Girls czy Akademię Nokia i inne działania. Już sama o nich wcześniej wspominałaś. Czy widzisz zmianę, czy jest więcej kobiet w Waszej firmie? To zmiana odczuwalna?

Zdecydowanie tak, i widzę, że jest znacznie więcej kobiet zatrudnianych w NOKII. Ogromnie mnie to cieszy, że branża IT i Telco nie jest już dedykowana tylko dla mężczyzn. Doceniam pracę osób, którzy organizują te dedykowane programy, dające szansę innym kobietom, chcącym zmienić swoje życie zawodowe.

Kasia Meinhardt

A czy mogę zadać bardziej osobiste pytania? Jesteś mamą – jak sobie radzisz z wymagającą pracą na etacie, rozwojem i byciem mamą? W jakim wieku masz dzieci? Jeśli starsze, jak one reagują na Twoją pracę? Są dumne z Ciebie?

Tak. Ja pracuję na cały etat i niekiedy nadgodziny, gdy zajdzie taka potrzeba. Mój syn ma już 12 lat, więc zaczyna wchodzić w trudny czas dorastania, ale jest zdecydowanie dumny ze swojej mamy. Wiadomo, że wolałby, abym wracała z pracy wtedy, kiedy on wraca ze szkoły, ale rozumie, że tak się nie da. Wie, że za ewentualne nadgodziny jestem wynagradzana.

NOKIA organizuje eventy dla dzieci i rodzin pracowników. Syn wie, co robię, gdzie pracuję. Był też w laboratorium, więc jest zaznajomiony z charakterem mojej pracy. To doskonały pomysł pracowników NOKII, że umożliwiono rodzinom pokazanie naszego miejsca pracy. Słowa nie oddadzą tego wszystkiego co tutaj można zobaczyć. Dla kobiet z małymi dziećmi też jest udogodnienie, ponieważ powstało przedszkole w budynku WestLink. Dodatkowo są dofinansowania do żłobków i przedszkoli, jest prywatna opieka medyczna, organizowane są wspaniałe dni dziecka. Po pracy większość z nas, kobiet, idzie „do drugiej” pracy, czyli do obowiązków domowych, ale tego się nie uniknie. To kwestia tylko poukładania sobie dnia.

Jakie elementy wsparcia, benefity, które zapewnia Nokia Wrocław rodzicom cenisz najbardziej? Są dla Ciebie najważniejsze?

Nie powiem, które konkretnie, bo cenię je wszystkie: co miesiąc zasilana karta LunchPass, którą mogę zapłacić za lody czy w restauracji; dofinansowanie do wypoczynku dzieci, organizowane kursy programowania dla dzieci, prezent dla dziecka na święta, wspaniałe imprezy z okazji dnia dziecka, prywatna opieka medyczna, dofinansowanie do opieki nad dzieckiem, kwartalne zasilenie na zakup biletów do kina lub pakiety sportowe. Dużo tego jest 🙂

Czy możesz podzielić się swoim mottem do działania, czymś co motywowało Cię, kiedy nie było lekko? A może nie motto, ale jakieś kilka słów, dodających siły do działania?

Trzeba wziąć swoje życie we własne ręce i dążyć do celu. Nic samo nie przyjdzie i łatwo nie będzie. Ale da się. Da się zmienić swoje życie, zacząć od początku. Dziewczyny! Nie rozmyślajcie jak Wam jest źle, tylko zakasujcie rękawy i do „roboty”, bo dacie radę! Skoro ja dałam i wiele innych kobiet, to i Wy dacie! Tylko bądźcie wytrwałe. Powodzenia!

Bardzo dziękuję za rozmowę!

Odwiedź profil firmy Nokia Wrocław w Bazie Pracodawców Przyjaznych Mamie oraz zapoznaj się z najnowszymi ogłoszeniami dotyczącymi pracy >>>

Zdjęcia: Łukasz Sulka i archiwum Kasi

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 

Zadecyduj o swojej ścieżce kariery – poznaj program Akamai Technical Academy!

Myślisz o zmianie w swoim życiu i nie boisz się nowych technologii? Weź udział w programie Akamai Technical Academy 2021, po którym rozpoczniesz pracę w firmie IT. Nie potrzebujesz doświadczenia ani wykształcenia technicznego! Nie musisz też martwić się o kwestie finansowe - w ATA podpisujesz umowę o pracę i otrzymujesz wynagrodzenie. O szczegółach rekrutacji i poprzednich edycji rozmawiamy z Elżbietą Sermet, z Akamai. Poznaj szczegóły i aplikuj!
  • Agnieszka Kaczanowska - 17/12/2020
Akamai Technical Academy - uczestnicy warsztatów z poprzednich edycji

Zadecyduj o swojej ścieżce kariery – poznaj program Akamai Technical Academy! Trwa rekrutacja do kolejnej edycji 2021!

Elu, dla kogo jest program ATA, czyli Akamai Technical Academy?

Akamai Technical Academy jest dla wszystkich, którzy chcieliby rozpocząć pracę w obszarze IT, ale ich doświadczenie lub wykształcenie nie daje takich możliwości. Jest to program, który pomaga w niestandardowy sposób dotrzeć do utalentowanych osób i pomóc im zrobić ten pierwszy krok.

Czy trzeba mieć już doświadczenie w branży IT?

Żeby wziąć udział w ATA nie musisz mieć ani doświadczenia, ani wykształcenia technicznego. Możesz je mieć, ale nie musisz. Wystarczy, że znasz język angielski, masz wyższe wykształcenie, dużo chęci oraz interesują Cię nowoczesne technologie. Programowi przyświeca zasada, że nie każdy może zostać wielkim inżynierem, ale wielki inżynier może objawić się w każdym.

Doświadczenia nie trzeba, ale jakie są zatem Wasze oczekiwania? Kogo szukacie? Osób o jakich umiejętnościach, kompetencjach?

Szukamy osób, lubiących się uczyć, chcących się rozwijać oraz gotowych na zmianę swojej kariery o 180 stopni. Ważna jest dla nas wytrwałość w dążeniu do celu, pozytywne nastawienie i umiejętność pracy w grupie.

Wiem, że to bardzo intensywny program. Opowiedz proszę, ile czasu trwają zajęcia i co dzieje się po ukończeniu programu?

Uczestnicy ATA najpierw biorą udział w intensywnym,, teraz 11- miesięcznym szkoleniu technicznym. W tym czasie nabywają wiedzę techniczną, którą wykorzystają później w pracy w zespołach Akamai. Ponadto, nasi uczestnicy biorą udział w szkoleniach z umiejętności miękkich, spotkaniach z zespołami Akamai oraz imprezach integracyjnych organizowanych przez firmę. Chcemy, aby od samego początku mogli czuć się częścią Akamai i lepiej poznać kulturę firmy.

Po szkoleniu technicznym uczestnicy dołączają do poszczególnych zespołów Akamai i nadal kontynuują naukę, która już wtedy ukierunkowana jest na to, co zespół robi. Po 6 miesiącach zapada decyzja czy zatrzymujemy ich na stałe.

Z tego co wiem, niewiele programów zakłada, że to osoba, która bierze udział w programie otrzymuje wynagrodzenie, częściej w drugą stronę. Z czego wynika Wasze podejście?

Tak, to prawda. ATA zajmuje tyle samo czasu, co praca na pełen etat i nie chcieliśmy, aby osoby chcące wziąć w nim udział musiały zrezygnować z powodu braku środków do życia. Wynagrodzenie nie jest wysokie, ale pozwala bez obaw wziąć dział w programie.

Chcesz aplikować od razu na edycję 2021? Przejdź do formularza aplikacji >>>

A opowiedz proszę o efektach poprzednich edycji programu. Gdzie są teraz jej adepci? Jak rozwinęły się ich historie?

Jesteśmy bardzo dumni z tego, co udało nam się dotychczas osiągnąć. Teraz rekrutujemy do Akamai Technical Academy 9.0 w Krakowie.

Dzięki poprzednim trzem edycjom ATA w Akamai Kraków pracuje 47  absolwentów programu, w 13 różnych zespołach:

  • Web Pre-Sales Engineering
  • NOCC,
  • SOCC,
  • Product Operations,
  • System Operations,
  • Platform Infrastructure Engineering,
  • Networks System Engineering,
  • Akamai Technical Support,
  • Information Security,
  • Software Engineering,
  • Software Quality Assurance Engineering,
  • Technical Writers,
  • Security Technical Project Management.

Akamai Technical Academy

Ile osób może wziąć udział w Akamai Technical Academy?  Ilu kandydatów mieliście ostatnio? Wiem, że było w niej bardzo dużo kobiet, prawda?

Tak, to prawda, co nas bardzo cieszy. W zeszłym roku ponad 60% finalnej grupy ATA stanowiły kobiety. Jeżeli chodzi o liczby, to otrzymaliśmy ponad 600 aplikacji, z czego ponad 100 osób, które przeszły rozmowy telefoniczne i testy, zostały zaproszone na spotkania w biurze Akamai. W tym roku planujemy 1 grupę, która będzie brała udział w szkoleniu technicznym online.

A jak wygląda rekrutacja do programu? Możesz zdradzić trochę szczegółów?

Do  edycji 9.0 zbieramy aplikacje kandydatów do 4.01.2021, którzy później będą mogli napisać test online sprawdzający zdolności analitycznego i logicznego myślenia oraz znajomość języka angielskiego.

Następnie wybrane osoby zostaną zaproszone na rozmowy kwalifikacyjne.

Gdzie można aplikować?

Zapraszam na naszą stronę programu po wszelkie szczegóły >>>

Nie zostało już wiele czasu. A co po przejściu rekrutacji?

Projekt, czyli zajęcia ATA 9.0, startuje w marcu 2021. Zajęcia będą odbywać się online.

Czy jest coś, co chciałabyś jeszcze dodać o ATA?

Chciałabym wszystkich zainteresowanych IT gorąco zachęcić do wzięcia udziału w rekrutacji do ATA i sprawdzenia jak wspaniały jest to program!

Dziękuję Ci za rozmowę i trzymam kciuki za kolejną świetną edycję.

O programie mówią też jego absolwentki – koniecznie przeczytaj!

Dziękujemy!

Więcej o Akamai dowiesz się z poniższego filmu!

https://www.facebook.com/AkamaiKrakow/videos/1875241536024731/

Zdjęcia: własność Akamai – ostatnia edycja Akademii

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów. 

To Ty decydujesz o swoim rozwoju – zmień branżę z Akamai Technical Academy!

Chcesz zmienić branżę i myślisz o IT? Zależy Ci na rozwoju oraz stabilności? Nie boisz się nowych wyzwań oraz intensywnej pracy? To ten projekt jest dla Ciebie! O programie, który kompleksowo przygotowuje do pracy w branży IT rozmawiamy z Igą Pokorą, Technical Project Manager oraz Dominiką Bajan, Technical Consultant w Akamai Technologies, absolwentkami ATA.
  • Anna Łabno - Kucharska - 10/12/2020
grupa ludzi pracujących w Akamai Technical Academy

Program Akamai Technical Academy realizowany w Krakowie i obu Amerykach zawsze cieszy się dużym zainteresowaniem. W zeszłym roku wybrano 13 uczestników z Małopolski spośród 650 zgłoszeń.

Czy rzeczywiście znalezienie się w grupie szczęśliwców to cud, czy może decydują konkretne predyspozycje? Jak wygląda rekrutacja i z czym należy się liczyć aplikując do programu? O tym wszystkim opowiedzą bohaterki dzisiejszego wywiadu.

Igo, Dominiko bardzo dziękuję za to, że zgodziłyście się porozmawiać o Akamai Technnical Academy (ATA) i nie tylko. Może zaczniemy od tego, że w Waszym przypadku branża IT nie była oczywistym wyborem – przynajmniej na początku. Igo – Ty pracowałaś jako nauczycielka, potem odnalazłaś się w korporacji; Dominiko, a Ty przez wiele lat byłaś księgową, potem graficzką. Kiedy zrozumiałyście, że IT jest dla Was?

Iga: Długo zastanawiałam się co mogłabym robić, skoro już dłużej nie widzę się w szkolnictwie. Edukacja to była (i nadal do pewnego stopnia jest) moja pasja i misja, ale musiałam wziąć pod uwagę inne czynniki. Trudno w dzisiejszych czasach być Siłaczką, na pewnym etapie zrozumiałam, że czas pomyśleć o sobie.

Tak się złożyło, że w gronie moich znajomych pojawiło się kilku programistów. Zachęcona rozmowami z nimi o tym, jak wygląda ich praca, ale również kultura firm, w których pracują, postanowiłam, że spróbuję nauczyć się programowania.

Wiedziałam, że mam to, co w IT niezbędne, czyli bardzo dobry angielski. Dałam sobie szansę, na takiej zasadzie, że próbuję nowej rzeczy i zobaczę, czy mi się to spodoba czy nie. I tak nie miałam wówczas lepszego pomysłu na siebie, a dzięki pracy w korporacji, mogłam po pracy zająć się czymś innym niż sprawdzaniem kartkówek.

Było ciężko, bo czasem byłam zmęczona, ale miałam też masę frajdy i satysfakcji, gdy udawało mi się opanować kolejne partie materiału, albo gdy mój kod po prostu działał.

Dominika: U mnie z jednej strony to była duża potrzeba zmiany – w księgowości znalazłam się poniekąd przypadkiem. A z drugiej, IT to dalszy krok w kierunku tego, co mnie pasjonuje. Po urodzeniu pierwszej córki, żeby zrobić „coś dla siebie” poszłam do szkoły grafiki komputerowej, ponieważ od dłuższego czasu o tym myślałam i założyłam też własną firmę.

Macierzyństwo nauczyło mnie przede wszystkim organizacji, odwagi i wychodzenia ze strefy komfortu.

Kiedy urodziłam drugą córkę, wieczorami w ramach rozrywki zaczęłam uczyć się programowania. Słyszałam opinie, że IT to nie jest miejsce dla kobiet, że nie da się wejść do branży bez odpowiedniego wykształcenia.

Patrząc jednak na kobiety, których droga zawodowa była zaprzeczeniem tych słów, pomyślałam, że nic nie stracę próbując. Zapisałam się na Facebooku do kilku grup dla kobiet i mam w IT i na spotkaniu dotyczącym branży technologicznej usłyszałam bardzo istotne zdanie, że

IT to nie tylko programowanie, potrzebni są ludzie o różnych umiejętnościach.

Tam też dowiedziałam się o istnieniu programu Akamai Technical Academy.

Aplikuj do Akamai Technical Academy!

Czyli uczestnictwo w ATA to z jednej strony konsekwencja pewnej obranej ścieżki, a z drugiej strony można powiedzieć, że przypadek?

Iga: U mnie było tak, że o programie dowiedziałam się z reklamy na Facabooku i wysłałam zgłoszenie. Wiedziałam już, że nie będzie łatwo dostać się do IT. Traktowałam więc Akamai jako szansę wejścia do branży, ale szczerze mówiąc, po wcześniejszych porażkach nie obiecywałam sobie zbyt wiele. Pamiętam, że myślałam wtedy, że jeśli tu mi się nie uda, to chyba już sobie daruję całą sprawę z IT czy programowaniem.

Wiem, że rekrutacja do programu jest kilku stopniowa. Wysłanie zgłoszenia przez Internet to dopiero początek. Opowiecie, jak z Waszej perspektywy wyglądał ten proces?

Iga: Wysłałam CV i ku mojemu zaskoczeniu przeszło ono wstępną rekrutację. Kolejnym etapem były testy z angielskiego i logicznego myślenia. Naprawdę nie sądziłam, że się dostanę, ponieważ poziom testów jest wysoki. Dlatego kiedy okazało się, że mój wynik kwalifikuje mnie do dalszego etapu, to pamiętam, że pomyślałam nawet, że widocznie nie mają zbyt wielu chętnych i biorą wszystkich. Dopiero później dowiedziałam się, że zgłoszeń było kilkaset, a ostatecznie wyłoniono tylko trzynaście osób. Zaczynało zależeć mi coraz bardziej, ale wciąż musiałam przejść etap rozmów kwalifikacyjnych i pokazać, jaka jestem w relacjach z innymi, jak pracuję w grupie.

Gdy i to przeszłam pomyślnie, byłam bardzo podekscytowana, ale też dumna z siebie. Wiedziałam, że nie tylko nauczę się podstaw informatyki, ale także, że firma praktycznie gwarantuje mi miejsce pracy. Nie wiedziałam, jakie to będzie stanowisko, ale ja po prostu byłam otwarta na wszystkie opcje.

Podobało mi się programowanie, ale wówczas brałam już pod uwagę, że możliwości jest o wiele więcej, i że będę chciała robić coś, co najlepiej pasuje do mnie, do moich umiejętności i osobowości.

Dominika: Pamiętam, że musiałam napisać pierwsze w życiu CV. 😉 Do tej pory jakoś zawsze to praca szukała mnie. Rekrutacja składała się z dwóch etapów, testów online i rozmów kwalifikacyjnych. Na etapie testów miałam podobne wątpliwości, związane z tym czy sobie poradzę. Kiedy zakwalifikowałam się do rozmów rekrutacyjnych, coraz bardziej czułam, że jestem na właściwym miejscu. Jestem przekonana, że o tym, iż znalazłam się w tej szczęśliwej trzynastce decydowało też moje zbieranie doświadczeń.

Moja mama, jedna z pierwszych programistek w Krakowie, w czasach, kiedy wielkie komputery wypluwały jeszcze podziurkowaną taśmę, też nie miała wykształcenia w tym kierunku. Zawsze jednak powtarzała, że każda nowa umiejętność może się przydać w przyszłości. A ja bardzo lubiłam uczyć się nowych rzeczy. Od dziecka uczyłam się języków obcych – zaczynałam od angielskiego, skończyłam na chińskim.

Przydało mi się hobbystyczne tworzenie szablonów na blogi, bo dzięki temu zainteresowałam się grafiką, potem programowaniem i w rezultacie tym, jak buduje się strony internetowe i co zrobić, żeby jak najlepiej działały. Czyli dokładnie to, czym dzisiaj się zajmuję. Myślę, że tutaj kluczowe było zainteresowanie nowymi technologiami, chęć rozwoju, gotowość do nauki, otwartość i komunikatywność w języku angielskim.

A samo uczestnictwo w ATA? Jak wyglądało Wasze życie w przeciągu tych kilku miesięcy? Dominiko jesteś mamą dwóch wspaniałych dziewczynek, zatem czy da się pogodzić udział w programie, własny rozwój z życiem rodzinnym?

Dominika: Da się! W mojej sytuacji najtrudniejszy element to odbieranie córek z przedszkola, ponieważ wiązało się to z długim czasem dojazdu. Tu byłam zmuszona poszukać wsparcia. Etap szkolenia technicznego jest bardzo intensywny, jest w nim przewidziany też czas na samodzielną naukę, więc „po godzinach” program nie kolidował z moim życiem rodzinnym. Poza tym, przez cały okres szkolenia wiedziałam, że to, że jestem mamą jest brane pod uwagę i czułam wsparcie w tej kwestii.

Nie czekaj dowiedz się więcej o zapisach i wyślij swoje zgłoszenie!

Igo a co dla Ciebie było wyzwaniem?

Iga: Dla mnie największym wyzwaniem był powrót do trybu nauki i to nawet nie takiej, jak na studiach, że uczymy się głównie w trakcie sesji. Tutaj nauka była non stop – moduły trwają tydzień lub dwa. Trzeba codziennie coś powtarzać, a potem zaliczać testy i robić mini-projekty.

Jeśli chodzi o samą treść, to dla mnie najbardziej wymagający był materiał dotyczący sieci, czyli tzw. networking, ponieważ jest to dość abstrakcyjne. Niemniej jednak, przy wsparciu trenera oraz kolegów i koleżanek z grupy nie miałam trudności nawet z tym.

ATA to zdecydowanie intensywny czas, ale ja wręcz zachęcam innych do udziału. Wszystkich tych, którzy jakkolwiek interesują się branżą i myślą o przekwalifikowaniu zachęcam, żeby chociaż spróbowali. Program dał mi szeroką wiedzę, ale jest przede wszystkim fantastyczną przygodą. Można poznać świetnych ludzi i nawiązać serdeczne relacje. Natomiast co ważne, ATA daje przede wszystkim szansę. Na życiowe zmiany, na rozwój, na lepsze warunki finansowe, czy balans pomiędzy pracą zawodową a życiem prywatnym. Daje szansę na zmianę kariery, dla tych którzy chcą i są wystarczająco odważni, by spróbować.

Dominika: To ja jeszcze coś dodam. Myślę, że do uczestnictwa w ATA potrzeba przede wszystkim odwagi. I tak naprawdę nie ma przyjemniejszego i bezpieczniejszego sposobu, żeby zmienić dotychczasową branżę na IT.

W trakcie nauki otrzymuje się wynagrodzenie, a podczas szkolenia technicznego poznajemy podstawy wiedzy w różnych dziedzinach, m.in. podstaw funkcjonowania Internetu, cybersecurity, konfigurowania sieci komputerowych, programowania. Dzięki temu, można poznać różne dziedziny i sprawdzić, w którym z zespołów najlepiej wykorzystamy swoje umiejętności.

Z Waszej grupy wszystkie osoby zdecydowały się na to, żeby zostać w Akamai Technologies. A Wy dziewczyny zajmujecie się teraz obszarami, które najbardziej odpowiadają Waszym zainteresowaniom, czy tak?

Iga: Tak. Ja ostatecznie trafiłam do działu security i powoli kończę proces wdrażania. ATA dała mi przede wszystkim zrozumienie kultury firmy oraz podstawy wiedzy z branży. Rozumiem to, o czym mówią do mnie koledzy i koleżanki z zespołu, nadal jednak muszę bardzo dużo się uczyć, choć teraz już znacznie konkretniej. Skupiam się na jednej dziedzinie i dodatkowo, uczę się zarządzania projektem. Wykorzystuję nie tylko wiedzę zdobytą podczas ATA, choć ta jest bardzo istotna, ale też moje doświadczenie i umiejętności zdobyte w pracy w szkole. Okazuje się, że na przykład umiejętność prezentowania materiału przy tablicy, czyli robienia tzw. whiteboardów, jest bardzo przydatna, kiedy wyjaśniamy klientom, jak działają nasze produkty.

ATA przygotowuje właśnie też w taki sposób. Nie wprost. Bo dobiera ludzi do stanowisk, ze względu na umiejętności miękkie i cechy osobowości, które są potrzebne przy wykonywaniu danej pracy. Wiedza techniczna jest bardzo ważna, ale Akamai wie, że tę pogłębimy z czasem.

Dominika: Ja, jak już wcześniej wspominałam, zajmuję się analizą stron internetowych dla różnych klientów, na przykład pod kątem poprawności kodu, optymalizacji oraz bezpieczeństwa. W skrócie, sprawdzam strony i daję rekomendacje, co zrobić żeby działały szybciej oraz, aby były odporne na ataki z zewnątrz. W czasie pandemii dodatkowo łączę pracę z opieką nad dziećmi. Wszystko da się zorganizować. Przerwy na podanie obiadu nie są problemem.

Tak! Zdecydowałam i aplikuję do nowej edycji ATA!

Dziewczyny, a tak na koniec naszej rozmowy, powiedzcie proszę z czego jesteście najbardziej dumne i co cenicie w swojej pracy?

Iga: Trudno wskazać mi jedną rzecz, z której jestem najbardziej dumna, bo chyba cały program od rekrutacji, przez ATA, jak i staż sprawiają, że jestem bardzo wdzięczna i dumna z osiąganych po drodze celów.

Niemniej, ostatnio udało mi się zaliczyć najważniejszego, tzw. master whiteboarda, a to dla mnie spore osiągnięcie, ponieważ robienie takich prezentacji, gdy jeszcze jestem w procesie nauki to wychodzenie bardzo daleko poza moją strefę komfortu. A także sam fakt, że spróbowałam, że się odważyłam – to mnie cieszy.

A co najbardziej lubię? Atmosferę w firmie. Wszyscy tu są mile widziani i to naprawdę czuć. Mój zespół jest bardzo pomocny, a jednocześnie wiedza, jaką posiadają moi koledzy i koleżanki jest imponująca.

Dodatkowo, Akamai jest fajnym miejscem dla młodych ludzi, odpowiada na potrzeby i faktycznie dba o swoich pracowników. Nie robimy rzeczy, bo taka jest moda w korporacjach, ale dlatego, że ktoś na górze widzi w tym sens.

Dlatego na przykład ostatnio mieliśmy możliwość skorzystać z jednego, z Wellness Days, czyli płatnego wolnego dnia – to dodatkowy dzień nie wliczający się w roczną pulę urlopów, na odpoczynek, który w czasach intensywnej pracy z domu i z powodu pandemii jest potrzebny nam wszystkim.

Dominika: Cenię to, że przede wszystkim rozwijam się w kierunku, który mnie interesuje. Pracuję w świetnym zespole i jednocześnie w branży, która w obecnych czasach jest jedną z bezpieczniejszych. Mam elastyczne godziny pracy, co w przypadku posiadania dzieci jest nie do przecenienia. Myślę, że mamy są mistrzyniami organizacji i dbając o work-life balance spokojnie można sobie to wszystko – i rozwój, i życie rodzinne – poukładać.

Dziękuję Wam raz jeszcze i gratuluję Wam sukcesów!

Zdjęcia: Akamai

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Anna Łabno - Kucharska
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×