Czego szukasz

Mama aktywna przez pokolenia

Ola mieszka w Tychach. W czasie urlopu macierzyńskiego szukała miejsca spotkań – znalazła pomysł na siebie. Dziś udowadnia, że z dzieckiem w ramionach można uprawiać nawet pilates. I to dosłownie!

Jestem mamą jak najbardziej aktywną i pomyślałam, że może warto napisać do Waszej redakcji o tym, co organizujemy dla mam z małymi dziećmi w Tychach. Razem z moją mamą, emerytowaną nauczycielką w-f, założyłam Klub Mam. Byłam wówczas na początku urlopu macierzyńskiego i szukałam miejsca spotkań dla mam z niemowlakami. Znalazłyśmy salę, niestety nie za darmo, ale mój tata zdecydował, że będzie nam ją opłacał w tym fajnym celu. Zaczęłyśmy prowadzić cotygodniowe darmowe spotkania Klubu Mam w październiku 2013 r. W ramach spotkań ćwiczymy pilates z maluchami na rękach (moja mama jest instruktorką pilates), śpiewamy, bawimy się, rozmawiamy o rozwoju, zapraszamy gości na pogadanki – byli już fizjoterapeuta i położna. Pijemy też kawkę i po prostu relaksujemy się w gronie rodzinnym.

Od kwietnia salę mamy opłacaną przez miasto – jako że został zaakceptowany mój wniosek do Urzędu Miasta na realizację zadania publicznego w ramach inicjatywy lokalnej. Przez 26 tygodni miasto użycza nam salę (w domu kultury) i finansuje pomoce dydaktyczne (zabawki, płyty, maty do ćwiczeń, itp), a mama i ja prowadzimy nieodpłatnie zajęcia w czynie społecznym.

Zawodowo jestem także aktywna, w sumie niedługo byłam z Mikołajkiem w domu. Jestem psychologiem dziecięcym i zajmuję się wczesnym wspomaganiem rozwoju.

Na Waszą stronę zerknęłam szukając porad dotyczących założenia działalności, bo od lipca chcę przejść na swoje. Zobaczyłam jednak baner „Aktywna mama w regionie” i pomyślałam – o, to o nas! 🙂 Aktywna jest bowiem i moja mama (lat 59, babcia na pełen etat), i ja (lat 32).

Pozdrawiam,
Ola

Fanpage Oli na fb: https://www.facebook.com/klub.mam.tychy

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Podyskutuj

O czym świadczy ból pleców w ciąży i jak sobie z nim poradzić?

Ból pleców w ciąży jest zgłaszany przez wiele przyszłych mam. Dolegliwości mogą obejmować każdy odcinek kręgosłupa, ponadto przyczyniać się do pojawienia dodatkowych objawów. Zdarza się, że są one bardzo nasilone, dlatego warto znać sposoby na to, jak poradzić sobie z bólem pleców w ciąży.
O czym świadczy ból pleców w ciąży?

Kiedy może pojawić się ból pleców w ciąży?

Ból pleców w ciąży może pojawić się na każdym etapie jej trwania. Jest on szczególnie dokuczliwy w II i III trymestrze. Jednak nie jest niczym dziwnym, gdy towarzyszy przyszłej mamie już w pierwszych tygodniach po zapłodnieniu. Są także kobiety, którym ból pleców nie dokucza wcale lub nie jest zbytnio nasilony. Wszystko zależy od indywidualnych cech organizmu (w tym wrażliwości na ból).

Często dolegliwości ze strony pleców są oznaką tego, że zbliżają się narodziny dziecka. Ból krzyża przed porodem jest jego częstym objawem. Ma on charakter uciskający i nawrotowy. Przyszła mama może odczuwać go również w całej miednicy mniejszej lub w okolicy nerwu kulszowego. Zbliżający się poród można podejrzewać, gdy poza bólem pleców obecne są też: skurcze macicy, parcie na odbytnicę bądź uderzenia gorąca.

Dlaczego w ciąży bolą plecy?

Ból pleców w ciąży jest związany przede wszystkim z tym, jak zmienia się ciało kobiety po zapłodnieniu. Mięśnie i więzadła ulegają rozluźnieniu pod wpływem hormonów ciążowych. W ten sposób organizm stopniowo przygotowuje się do porodu, a także powiększania się macicy (a tym samym brzucha). Proces ten może powodować mniej lub bardziej nasilone dolegliwości bólowe.

Ból pleców w ciąży jest związany również ze wzrostem masy ciała. Każdy dodatkowy kilogram jest obciążeniem dla organizmu, a w szczególności układu ruchu. Ponadto z powodu powiększenia się piersi i brzucha zmienia się środek ciężkości ciała i sposób poruszania się. To również wpływa na pojawienie się dolegliwości bólowych.

Jak poradzić sobie z bólem pleców w ciąży?

Na ból pleców w ciąży dobrze sprawdzą się masaż, ćwiczenia rozluźniające (m.in. joga) lub ciepłe okłady. Warto udać się także do fizjoterapeuty. Specjalista może zastosować różnego rodzaju zabiegi, które łagodzą dolegliwości bólowe, a przy tym są w pełni bezpieczne dla ciężarnych. Wiele przyszłych mam ceni sobie kinesiotaping, czyli specjalne plastry, które pozwalają utrzymać prawidłowe napięcie mięśni.

Przyszła mama powinna także zadbać o postawę ciała. Wskazane jest unikanie garbienia się, a także ograniczenie czasu spędzanego w jednej pozycji (np. długotrwałego siedzenia przed komputerem). Warto stosować też dodatkowe podpory (np. poduszki) w czasie siedzenia lub leżenia.

Kiedy potrzebna jest wizyta u lekarza?

Pomoc medyczna jest potrzebna, jeżeli ból pleców w ciąży jest bardzo silny, a tym samym powoduje pogorszenie samopoczucia przyszłej mamy lub utrudnia jej codzienne funkcjonowanie. Lekarz może wydać skierowanie na zabiegi fizjoterapeutyczne lub zlecić środki przeciwbólowe. Ciężarna powinna pamiętać, że nie wszystkie leki są bezpieczne do stosowania w ciąży, dlatego nie można po nie sięgać bez konsultacji.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:

Ta książka jest pisana emocjami – mówi Barbara Wysoczańska autorka książki „Narzeczona nazisty”

Barbara Wysoczańska to mama dwóch córek, absolwentka historii na Uniwersytecie Zielonogórskim, pracująca od 13 lat w salonie jubilerskim, autorka książki, której nie da się odłożyć, dopóki nie przeczytasz całości. Trudno uwierzyć, że "Narzeczona nazisty" to literacki debiut, a po lekturze Twoje myśli długo będą błądzić wokół jej fabuły. Książkę przeczytaj koniecznie. A my polecamy również wywiad z autorką.
Barbara Wysoczańska - debiutancka książka Narzeczona nazisty

„Narzeczona nazisty” to Pani pierwsza książka. Minęło już trochę czasu od premiery. Jak to jest być autorką książki? Jakie to uczucie?

Wspaniałe uczucie. Kiedyś wyobrażałam sobie jak by to było, gdyby udało mi się wydać książkę, ale rzeczywistość przerosła moje wyobrażenia. Wspaniale jest mieć świadomość, że to co sama stworzyłam, teraz znajduje się w rękach innych ludzi i żyje własnym życiem. Każdy może po moją książkę sięgnąć, przeczytać, ocenić i zobaczyć tę historię własną, czytelniczą wyobraźnią.

Czym zajmowała się Pani wcześniej? Zanim postanowiła napisać swoją pierwszą książkę?

Od 13 lat pracuję jako sprzedawca biżuterii w renomowanym salonie jubilerskim. Jednak od kiedy pamiętam, chciałam być pisarką. „Narzeczona nazisty” jest moim debiutem, ale zobaczymy jak dalej potoczą się moje pisarskie losy. Wierzę, że na debiucie się nie zakończy, bo mam sporo myśli w głowie, które gdzieś muszę ulokować i najlepiej zrobić to w kolejnych książkach.

Barbara Wysoczańska - przeczytaj książkę Narzeczona nazisty

Jedna z recenzji „Narzeczonej nazisty” brzmi że „nigdy tej książki nie zapomnę”. Dlaczego?

Może dlatego, że włożyłam w tę książkę nie tylko sporo pracy, ale i kawał serca. Ta książka była pisana emocjami. Oprócz tego porusza dość istotne tematy takie jak miłość, poświęcenie, patriotyzm, odwaga, a to wszystko w obliczu ekstremalnie trudnych czasów jakimi była II Wojna Światowa. Cieszą mnie takie recenzje i taki odbiór czytelników. To najlepsze co mogło mnie spotkać po napisaniu i wydaniu tej powieści.

A dlaczego właśnie tematyka II wojny światowej?

II Wojna Światowa to spektrum mojego zainteresowania od dawna. Od dawna też pobudza moją wyobraźnię, więc ta historia zrodziła się w mojej głowie dość naturalnie. Impulsem, czy punktem wyjścia było zdjęcie, które znalazłam w jednej gazecie przedstawiające parę – jak się okazało w opisie Polkę i Niemca. Byli mężem i żoną, a traktowani byli przez otoczenie – mówiąc delikatnie, bardzo źle. Patrzyłam na to zdjęcie i widziałam w nim żal, wstyd i ogromny strach, który ci dwoje zapewne odczuwali. Ogromnie mnie to poruszyło. Nie mogłam zapomnieć o tym zdjęciu.

Jak wyglądała praca nad książką, której fabuła osadzona jest w trochę już odległej historii?

Przede wszystkim musiałam solidnie przygotować sobie podłoże historyczne pod tą opowieść. Dużo czytałam, przeglądałam stare fotografie, filmy archiwalne – szczególnie te ukazujące przedwojenną Warszawę i Monachium. Czytałam również wspomnienia ludzi, którzy żyli w tamtych czasach. To była solidna lekcja historii, ale bez tego nie napisałabym tej książki w taki sposób, w jaki powstała.

Zobacz także: 10 książek, które warto spakować do plecaka

Niemiecki arystokrata i zakochana w nim Polka. Takich historii pewnie było wiele, nie tylko w czasach wojny. Czy wymyśliła Pani ją na potrzeby książki, czy jest prawdziwa?

Tę historię wymyśliłam na potrzeby książki, ale rzeczywiście było ich w tamtych czasach wiele. Przed wojną nie wzbudzało to tyle kontrowersji, co już po wojnie, kiedy nagle okazało się, że takie związki są niepolityczne. Wiadomo, że przyczyną były okrucieństwa wojny i traumy z tym związane. Próbowałam sobie taką sytuację wyobrazić i przedstawić najlepiej jak potrafiłam.

Miłość w trudnych czasach, niemożliwa, niespełniona, to częsty motyw książek o miłości. Nie obawiała się Pani, że ten tytuł zniknie pośród innych, podobnych?

Pisząc tę historię nie zastanawiałam się nad tym, bo też nie myślałam w tych kategoriach. Skupiałam się wyłącznie nad tym, żeby napisać to po swojemu. Jest cała masa książek o takiej tematyce i pewnie jeszcze mnóstwo ich powstanie. Jedne podobają się bardziej, inne troszkę mniej, ale może wystarczy jeden szczegół w powieści, który wyróżni tą od innej. Trudno powiedzieć.

Barbara Wysoczańska Narzeczona nazisty - to pozycja, po którą warto sięgnąć

A za co Pani lubi tę książkę? Co według Pani jest jej siłą?

To, że przedstawiając w niej jakiś fragment historii, nie skupiałam się wyłącznie na suchych faktach, ale pokazałam ją oczami i sercem ludzi. Ona jest przepełniona emocjami, zarówno tymi dobrymi, jak i złymi. Poza tym, przedstawiłam tam kobiety – dzielne, odważne, walczące o swój kraj z narażeniem życia. Zauważyłam, że dla wielu czytelników było to zaskoczenie. Za to tę książkę lubię.

Zobacz także: 10 książek, przy których odpoczniesz

Zadam pytanie, być może każdy zna na nie odpowiedź, ale chciałabym poznać Pani zdanie jako historyczki. Dlaczego o osiągnięciach kobiet, ich odwadze w czasie II wojny światowej, tak niewiele możemy przeczytać, usłyszeć? Dlaczego są marginalizowane?

Sporo tu winy w minionym systemie politycznym w Polsce. W czasach Polski Ludowej wzorowa kobieta to matka polka dbająca o ognisko domowe. Wymazywano z pamięci fakt, że w czasie okupacji kobiety również walczyły z bronią w ręku, wystawiały na szwank swoją reputację i życie szpiegując i inwigilując wroga. Wymazywano w ogóle pamięć o naszych bohaterach, nie tylko kobietach. Po upadku komunizmu niestety nie zrobiono w Polsce nic, żeby edukować w szkołach na temat ówczesnych kobiet. To ogromnie krzywdzące.

Proszę jeszcze powiedzieć co dalej? Kolejna książka? Też z historią w tle?

Pracuję nad kolejną książką i również będzie osadzona w realiach historycznych. Nie chciałabym zdradzać szczegółów, dodam jedynie, że będzie to opowieść o kobietach – ich sile, przyjaźni i chęci dążenia do realizacji marzeń.

Dziękuję za rozmowę.

Zobacz także: Książki na wakacje, czyli co warto przeczytać w czasie urlopu

Zdjęcia: prywatne archiwum Barbary Wysoczańskiej

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.

Polecane artykuły

oferty
pracy
Sprawdź pełną listę
baza
pracodawców
Pracodawca przyjazny rodzicom
Reklama
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie