Czego szukasz

Macierzyństwo słodkie jak tort Sachera

Austriacy lubią umilać sobie dzień kawałkiem tego czekoladowego specjału. Mogą w pełni delektować się każdym kęsem, nie zadręczając się myślą o tym, że za chwilę muszą pędzić z powrotem do pracy, by dokończyć korporacyjną dniówkę. Albo do domu, gdzie rodzina czeka na obiad, dywany na odkurzenie, a pies na spacer. Do takich wniosków można dojść po przeczytaniu poniższego wywiadu z Agatą, która na swoim przykładzie pokazuje, że państwo austriackie naprawdę wie, jak dbać o rodziców.

  • Paulina Sienczyło - 19/05/2014

Agato, kim jesteś i czym zajmujesz się w Wiedniu?

Jestem matką, żoną, córką, synową i Polką. Z wykształcenia – nauczycielką geografii i przedsiębiorczości, a z doświadczenia i wyniku dalszego dokształcania się – fraud managerem i księgową.

Od jak dawna mieszkasz za granicą?

Już blisko 6 lat.

Czym zajmowałaś się przed urodzeniem dziecka?

W Austrii – nauką języka niemieckiego. Nigdy nie planowałam, że zamieszkam poza granicami naszego kraju, więc nie uczyłam się go. Miałam jednak to szczęście, że mąż wziął na siebie wszystkie obowiązki związane z utrzymaniem domu, więc mogłam spokojnie oddać się nauce. Od tego zależała moja przyszłość w Austrii. 

Kiedy wróciłaś do pracy po urodzeniu dziecka?

Wybrałam jeden z najdłuższych możliwych urlopów macierzyńskich, dzięki czemu mogłam spędzić z moim synkiem dwa lata. Po tym czasie jednak nie wróciłam od razu do pracy, ale poświęciłam ponad rok na dokształcanie się i zdobywanie doświadczenia zawodowego.

Jak wygląda sytuacja rodziców w Austrii?

Można wybierać spośród trzech rodzajów urlopu macierzyńskiego: roczny, osiemnastomiesięczny lub dwuletni. Należy zwrócić uwagę, że są to urlopy płatne. Pula pieniędzy przeznaczona na każdy z tych modeli jest podobna i zawsze dzieli się ją przez ilość miesięcy. Matki mogą też wybrać jeszcze inną opcję – zostać z dzieckiem krócej, ale podzielić się urlopem z ojcem. Podkreślam, że z ojcem, bo to wcale nie musi być mąż – w Austrii funkcjonują również związki partnerskie. 

A wsparcie od państwa? 

Po przyjściu na świat mały obywatel otrzymuje wyprawkę od państwa, przy czym od rodziców zależy, kiedy dokładnie to nastąpi – tuż po narodzinach lub dopiero wtedy, gdy podrośnie. Wychowywałam się w Polsce, w rodzinie wielopokoleniowej, dzięki czemu już w wieku „nastu” lat nauczyłam się opiekować małym dzieckiem. Jednak jeżeli ktoś jest „zielony” w tej kwestii, może skorzystać z centrów dla rodziców, których pracownicy są gotowi pomóc zarówno w pierwszych dniach życia dziecka, jak i przy ewentualnych późniejszych problemach. Można tam spotkać i psychologów, i pracowników socjalnych. 

Dla mnie ciąża, poród i dziecko wiązały się bezpośrednio z darmowym ubezpieczeniem zdrowotnym, ponieważ wcześniej musiałam płacić około 80 Euro miesięcznie. Po skończeniu urlopu macierzyńskiego udało mi się znaleźć instytucję zwaną WAFF, która pomaga matkom w powrocie na rynek pracy. Otrzymałam wsparcie finansowe, które miałam przeznaczyć na zmianę bądź podniesienie swoich kwalifikacji zawodowych. Mogłam też zapisać się na interesujące mnie kursy, a wspomniana instytucja je sfinansowała. Z kolei urząd pracy umożliwił mi odbycie praktyk zawodowych. Wszystko to w efekcie spowodowało, że dziś pracuję w nowym zawodzie. 

A wracając do dziecka – mój synek jest w przedszkolu prywatnym, gdyż przed jego urodzeniem nie pracowałam zawodowo i nie mogłam ubiegać się o przedszkole państwowe. Jednak od kilku lat nie ma tu właściwie żadnej różnicy pod względem finansowym, ponieważ wszystkie przedszkola są tak samo dotowane przez państwo. 

Czy wielu rodziców pracuje w niepełnym wymiarze godzin?

Ciężko mi to ocenić, ale myślę, że te matki, których powołaniem jest macierzyństwo, są z dziećmi jak najdłużej w domu i korzystają w pełni ze swoich praw. Jednak te, od których sytuacja wymaga powrotu do pracy, nie muszą martwić się tym, jak pogodzą życie zawodowe z rodzinnym. Tutaj każdy pracownik w godzinach pracy ma prawo do wizyty u lekarza, w przedszkolu czy w sądzie. Wystarczy, że dostarczy potwierdzenie swojej obecności w danym miejscu i nie musi tego odpracowywać. 

Trzeba również wziąć pod uwagę różnorodność kulturową, jaka tutaj występuje. Dużo Austriaków nie chce mieć dzieci lub decyduje się na nie bardzo późno, natomiast np. Turczynki rzadko podejmują pracę zawodową i są ze swoimi dziećmi w domu. Podobnie jest z Polkami, Słowaczkami czy Czeszkami, ale my jesteśmy wychowane w innej kulturze i staramy się połączyć role matki oraz pracownicy. Można pracować na półetacie rodzicielskim, który ułatwia całą organizację, ale równie wygodne są też nienormowane godziny pracy, które oferuje wiele dużych firm. 

Jak pracodawcy traktują rodziców?

Tak, jak należy. Tutaj wychodzi się z założenia, że w każdej dziedzinie należy trzymać się litery prawa, gdyż nawet zwykły pracownik bez większych nakładów finansowych jest w stanie z pomocą instytucji państwowych wyegzekwować swoje prawa. Ochrona matki zaczyna się od momentu stwierdzenia ciąży i przedstawienia odpowiedniego zaświadczenia pracodawcy. O ile dobrze pamiętam, to chyba na 6-8 tygodni przed porodem przepisy zabraniają kobiecie pracować.

Pod czyje skrzydła najczęściej trafiają dzieci, gdy rodzice wracają do pracy?

Zdecydowanie żłobki. Dziadkowie są głównie od rozpieszczania. Na szczęście system opieki nad dziećmi jest bardzo dobrze rozwinięty. Istnieje sieć żłobków państwowych oraz te prywatne. Oprócz tego są opiekunki, au-pair, a nawet instytucje, które na czas choroby dziecka przysyłają dodatkową pomoc, by rodzice mogli spokojnie wrócić do pracy. Ogromne znaczenie ma w tym wszystkim solidarność matek tej samej narodowości. Czasem jesteśmy tu bez swoich rodzin i pomoc znajomej „cioci” jest bezcenna. 

A jak wygląda dzień pracującej mamy?

To zależy. Do środy mam dużo obowiązków i nieraz siedzę do późna w firmie. Składa się na to również obowiązkowa przerwa, która jest wliczana w czas, jaki spędzam w pracy, stąd taki późny powrót do domu. 

Poranki są dosyć leniwe, ponieważ oboje z mężem nie mamy sztywno określonych godzin pracy i nie musimy się nigdzie spieszyć. Wstajemy jednak około szóstej, by spędzić ze sobą jak najwięcej czasu, a potem spokojnie odprowadzamy naszego synka do przedszkola. Natomiast w piątki wracamy do domu wcześniej i celebrujemy koniec tygodnia. A weekendy są już tylko nasze!

Jakie masz patenty na godzenie życia osobistego i zawodowego?

Teściową, męża i osiedlowe mamy – bez nich nie byłoby to możliwe! Dziękuję im za to oparcie i pomoc, jakie każdego dnia od nich otrzymuję.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Paulina Sienczyło
Absolwentka zarządzania kulturą i podyplomowego zarządzania zasobami ludzkimi na UJ. Mama Igutki Frygutki i Janka Gałganka. Kiedyś z pasją oddana harcerstwu, potem fajnej pracy w Coca - Coli, obecnie poszukująca swojej drogi zawodowej. Lubi ludzi, gorącą czekoladę w czasie posiadówek niepołomickiej grupy fajnych kobiet, bieganie z kijkami po puszczy w weekendowe poranki. Jest pasjonatką zdrowego trybu życia marzącą o byciu gospodynią - nauczycielką harmonijnego życia w Beskidzie Niskim.
Podyskutuj

Video: Pozytywny wizerunek podczas rekrutacji

Jak zminimalizować stres podczas rozmowy rekrutacyjnej? Jak dobrze się do niej przygotować, jak nie dać się zaskoczyć? Na te i wiele innych pytań odpowiadały nasze ekspertki z firmy Bosch w ramach programu #MotherEmpower. Zobacz nasze video!
  • Stasia Serwińska - 01/07/2020

Rozmowa kwalifikacyjna bywa jednym z najbardziej stresujących wydarzeń w naszym życiu. Na szczęście możemy zminimalizować ten stres przygotowując się do takiej rozmowy.

Co zrobić aby wypaść pozytywnie podczas rekrutacji?

Obejrzyj nagranie webinaru z ekspertkami firmy Bosch i przygotuj się najlepiej jak potrafisz!

Webinar prowadzony był w ramach programu #MotherEmpower realizowanego we współpracy z firmą Robert Bosch.

Czego dowiesz się z nagrania?

  • Jak się przygotować do rozmowy?
  • Jak odświeżyć/stworzyć swoje CV?
  • Co warto zrobić przed spotkaniem?
  • Jakim być na rozmowie?
  • Jak sobie radzić ze stresem?
  • Jak rozmawiać o przerwie w pracy?
  • Jak przedstawić swoje kompetencje i umiejętności, aby zainteresować rekrutera?
  • Jakie umiejętności są teraz najbardziej poszukiwane?
  • Jak mówić o sukcesach, a także o porażkach?
  • Jakich błędów unikać?
  • Jak nie dać się zaskoczyć na rozmowie – czyli słownik korpomowy 😉

Chcesz zobaczyć prezentację z webinaru?

Kim są nasze ekspertki?

Katarzyna Nieroda, HR Business Partner w Robert Bosch
Sama o sobie mówi: „Psycholog, sympatyk człowieka i jego rozwoju. Kompetencje zawodowe zdobywałam na studiach magisterskich na Uniwersytecie SWPS, a także podczas studiów podyplomowych na SGH. Od 17 lat zajmuję się szeroko rozumianym obszarem HR, rekrutacjami, rozwojem, talentami i szkoleniami. Obecnie jako HR Business Partner wspieram managerów Bosch w obszarze HR. Bardzo lubię samorozwój oraz wszelkie aspekty pozwalające na poszerzanie swoich kompetencji miękkich. Prywatnie jestem żoną Przemka, mamą 4 letniego Antka i 7 letniego Franka”.


Agnieszka Goś, HR Business Partner w Robert Bosch
Absolwentka psychologii Uniwersytetu SWPS od wielu lat związana z obszarem HR. Doświadczenie zdobywała w takich firmach jak Nestle i Philips, pełniąc funkcje związane z rekrutacją, szkoleniami i rozwojem, zarządzaniem talentami. Aktualnie pracuje w Bosch jako HR Business Partner oraz Team Leader Zespołu Rekrutacji wspierając managerów Bosch z obszaru IT. Prywatnie mama dwojga prawie dorosłych nastolatków.

Chcesz dowiedzieć się więcej o firmie Robert Bosch? Zobacz pełny profil firmy w Bazie Pracodawców Przyjaznych Rodzicom i poznaj aktualne oferty o pracę!

Webinar odbył się 2.06.2020.

Zdjęcia i logotypy: własność firmy Robert Bosch.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Stasia Serwińska
W Mamo Pracuj koordynuje projekt "Odważ się mamo i wróć z nami do pracy" oraz wspiera inne działania Fundacji. Jest żoną faceta, który nie zna słów "Nie wiem, nie umiem" i mamą 3 energicznych dzieci. Pasjonatka rozwoju, miłośniczka sportu i górskich wycieczek, a książki są dla niej ważniejsze niż nowe ubrania :) Uwielbia wyzwania i ciekawe historie, pisane ludzkim doświadczeniem.

30 pomysłów na pracę dodatkową

Jesteś w domu z dzieckiem, a chciałabyś się dalej rozwijać zawodowo? A może domowy budżet trzeba podreperować? Bez względu na to, jaką masz sytuację, zawsze warto rozważyć podjęcie pracy dodatkowej. Jakiej? Mamy 31 propozycji dla Ciebie, którą wybierzesz?
  • Dorota Ciborowska - 29/06/2020
kobieta pracująca zdalnie na laptopie

Wybór jest duży, ale wcale nie łatwy. Po pierwsze, pamiętaj, że Twoje studia czy poprzednia praca nie muszą Cię ograniczać. Oczywiście, jeśli jesteś osobą z wyższym wykształceniem, najłatwiej będzie Ci szukać pracy związanej z kierunkiem studiów, które ukończyłaś. Ale nie musi tak być. Weź też pod uwagę swoje zainteresowania, ukończone szkolenia i kursy, czy też wrodzone zdolności i pasje. Bądź elastyczna i nie zakładaj z góry, że polonistka nie może zostać grafikiem.

Plusy i minusy

Pracować można z domu lub w niepełnym wymiarze godzin, np. popołudniami i w weekendy. Jest to największy plus pracy dodatkowej. Minusem są natomiast koszty, które najczęściej musimy ponieść, jeśli praca nie jest zgodna z naszym profilem zawodowym. Są to koszty oprogramowania, dodatkowych kursów lub dojazdów. Niemniej jednak, warto zainwestować, bo może się zdarzyć, że praca dodatkowa wyznaczy nowy kierunek w Twojej karierze.

Pamiętaj też, że nie jest łatwo pogodzić pracę w domu z opieką nad małym dzieckiem, więc najpierw dobrze się zastanów, czy Twój maluch pozwoli Ci np. siedzieć kilka godzin dziennie przy komputerze.

Przeczytaj także: Czy praca zdalna to dobre rozwiązanie dla mamy?

Pomysły na pracę dodatkową z domu

Korekta i redakcja – poprawianie tekstów pisanych zarówno do Internetu, jak i do gazet, może być ciekawą opcją, ale jest też bardzo popularne. Najczęściej nie wymaga się w tej pracy wyższego wykształcenia.

Tłumaczenia – większość tłumaczy pracuje z domu, jeśli więc znasz dobrze jakiś język, możesz śmiało próbować szukać takiego zajęcia. Im mniej popularny język, tym bardziej potrzebny tłumacz.

Pisanie – wiele portali szuka autorów, recenzentów i felietonistów. Jeśli lubisz pisać, warto podesłać swoje teksty do różnych portali, a nuż komuś się spodobają. Wcale nie musisz mieć wykształcenia humanistycznego, żeby zarabiać na pisaniu.

Wyszukiwanie informacji – wiele portali potrzebuje osób, które będą wyszukiwać różne informacje: o gwiazdach, wydarzeniach na świecie, nowych trendach.

Wprowadzanie danych – praca wymagająca uważności i biegłej obsługi klawiatury, ale może wykonywać ją każdy. Na ogół wprowadzane są dane z ankiet lub sondaży.

Korepetycje – jeśli lubisz uczyć i masz ukończone studia kierunkowe, możesz udzielać korepetycji. Polski, angielski, historia, biologia i matematyka, to najpopularniejsze przedmioty. Może w okolicy jakiś gimnazjalista potrzebuje pomocy? Warto wywiesić ogłoszenia.

Call center – wiele firm umożliwia wykonywanie ankiet telefonicznych z domu. Dostaniesz wtedy telefon na kartę i bazę firm/osób, do których masz zadzwonić. Praca męcząca, ale ciekawa.

Przepisywanie i formatowanie tekstów – prace magisterskie, licencjackie, i wszelkie teksty, których autorzy nie potrafią obsługiwać komputera. Często starsze osoby nie potrafią używać Worda, a potrzebują napisać na komputerze podanie lub artykuł.

Sprzedaż internetowa – handel w e-sklepach kwitnie. Być może ktoś szuka osoby do obsługi swojego e-sklepu? A może sama masz żyłkę handlowca? A sprzedać można wszystko, chociażby ciuszki po dziecku lub rękodzieło.

Rękodzieło – tu potrzebny jest tylko talent: malarski, szycie, lepienie itp. Swoje produkty możesz sprzedawać sama, na przykład na Etsy lub zaproponować sklepom z rękodziełem.

Grafika i DTP – żeby zająć się DTP i grafiką komputerową wystarczy ukończyć odpowiedni kurs lub po prostu poświęcić trochę czasu na poznanie właściwych programów, np. bezpłatnej Canvy czy profesjonalnych programów InDesign, Photoshop. No dobrze, przydałoby się też trochę pomysłowości i zdolności plastycznych.

Fotoedycja – obróbka zdjęć, przygotowywanie ich do druku, fotomontaż – praca może dostarczyć dużo przyjemności. Wesprzesz fotografa w jego pracy, a on skupi się na robieniu zdjęć.

Projektowanie stron internetowych – tu również potrzebna będzie przede wszystkim nauka narzędzi internetowych i inwencja twórcza. Najpopularniejsza platforma do obsługi stron internetowych to WordPress, a Ty możesz zarabiać na zleceniach od firm z całego świata!

Blogowanie – tak, na blogu można zarobić. Jeśli znajdziesz ciekawy temat i zdobędziesz czytelników, możesz reklamować produkty znanych marek lub sprzedawać produkty pod Twoją marką. Na pewno znasz co najmniej kilka blogów, które odniosły niesamowity sukces.

Wypełnianie płatnych ankiet – można je wypełniać przez Internet, a można jeździć na specjalnie organizowane spotkania w firmach badawczych. Pieniądze nie są duże, ale jak raz znajdziesz się w bazie firmy, będą Cię zapraszać regularnie.

Programy afiliacyjne  – chodzi o polecanie produktów innych osób, które podzielą się z Tobą zyskiem od sprzedaży. Jeśli masz dużo znajomych i jesteś aktywna w social media, to może być fajny pomysł na pracę dodatkową.

Przeczytaj także: [5] Plusy i minusy pracy zdalnej. Czy znasz je wszystkie?

Praca w weekendy i popołudnia:

Catering – jeśli gotowanie jest Twoją pasją, możesz ją realizować za pieniądze. Często cateringu potrzebują firmy na swoich imprezach integracyjnych lub spotkaniach biznesowych.

Organizacja imprez – to każda mama potrafi. 😉 Na pewno organizowałaś już niejeden rodzinny zjazd, dlaczego więc na tym nie zarobić?

Hostessa – wiele firm szuka kobiet do promocji swoich produktów w hipermarketach lub na imprezach marketingowych. Jeśli nie straszny Ci cały dzień na nogach i szeroki uśmiech, to dobra okazja, żeby wyrwać się z domu i zarobić. 🙂

Kelnerka lub barmanka – kontakt z ludźmi, wspominki z młodych lat… Taka praca może być naprawdę odświeżająca. Zastanów się tylko, czy po całym dniu lub wieczorze w restauracji, dasz radę jeszcze pobiec z dzieckiem na spacer.

Opieka nad starsza osobą –  dorywcze zajęcie, na kilka godzin dziennie, albo na kilka godzin w tygodniu. Może starsza pani potrzebuje kogoś do umycia okien, albo pomocy do zrobienia zakupów? Sprawdź czy w Twojej okolicy nie ma kogoś, kto z wdzięcznością wynagrodzi Cię za Twoją pomoc.

Asystent osoby niepełnosprawnej – praca trudna i wymagająca, ale też ciekawa. Pomocy często szukają osoby niewidome lub jeżdżące na wózkach, bo poruszanie się po naszych miastach na wózku to wyzwanie (mamy dobrze o tym wiedzą, ile wysokich krawężników i schodów „wyrasta” na drodze).

Wyprowadzanie psa – starsza pani nie ma sił na spacer ze swoim pupilem? Sąsiad często jeździ w delegacje? Taką pracę możesz połączyć z codziennymi spacerami z dzieckiem.

Wizaż – jeśli świetnie robisz makijaż, manicure itp., a na dodatek fascynuje Cię zmienianie cudzego wyglądu, możesz zrobić w domu małe studio wizażu.

Konsultantka, dystrybucja kosmetyków i perfum – Avon, FM group, czyli firmy, które zatrudniają kobiety do dystrybucji kosmetyków i perfum. Jeśli tylko łatwo nawiązujesz kontakty i nie masz oporów przed sprzedawaniem różnych produktów koleżankom, to masz duże pole do popisu.

Marketing sieciowy, czyli sprzedaż bezpośrednia – np. Oriflame, Forever Living Products czy Colway.

Tajemniczy klient – praca dla kochających zakupy. Polega na udawaniu klienta w sklepie i zdaniu później raportu pracodawcy. Firmy zajmujące się takimi badaniami na ogół określają dokładnie, jakie cechy danego sklepu należy wziąć pod lupę.

Sprzątanie – praca niełatwa, ale nie trzeba do niej żadnych kursów ani specjalnych uprawnień 🙂 chyba, że chcesz myć okna na wysokości.

Sprzątanie grobów – praca na ogół sezonowa, choć niektórzy potrzebują takiej pomocy cały rok (osoby starsze, niepełnosprawne).

Wieczorowa lub nocna opieka nad dziećmi – może Twoja sąsiadka chce wyjść wieczorem z domu, a nie ma z kim zostawić dziecka? Zaproponuj swoje usługi.

Przeczytaj także: Praca w biurze vs praca z domu – porównanie

Przeczytaj także: Praca zdalna – gdzie szukać i w jakich zawodach? 

Jak widać, sposobów na pracę dodatkową jest mnóstwo. I ile mam, tyle pomysłów na pracę dodatkową. Co Wy, drogie Czytelniczki możecie doradzić innym mamom?

Zdjęcie: Pixabay

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Dorota Ciborowska
Mama Joasi, z zawodu redaktor i korektor, z wykształcenia psycholog i polonista, a z zamiłowania żeglarz. Aktualnie Zastępca redaktora naczelnego magazynu Jachting. Żadnej pracy się nie boi, lubi śpiewać i śmiać się z byle czego.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail