Czego szukasz

Ma trójkę dzieci, rzuciła korpo i spełnia marzenia – wywiad z Joanną z Katalogu Marzeń

„My, Mamy, mamy marzenia i nie czekamy, aby je spełniać! Kto powiedział, że będąc rodzicem nie można skoczyć ze spadochronem, pójść na masaż, kurs makijażu lub zasiąść za kierownicą samochodu terenowego czy polecieć szybowcem?” – mówi Joanna, mama trójki dzieci, która na swoim koncie ma już wiele spełnionych marzeń. Wierząc, że przeżycia, wspólnie spędzany czas i cudowne wspomnienia to najlepszy prezent jaki można podarować bliskim, stworzyła Katalog Marzeń, czyli serwis oferujący 1000 różnych przeżyć w całej Polsce.

  • Agnieszka Kumorek - 25/04/2018
Joanna Borucka z Katalogu Marzeń

Jak to wszystko się zaczęło? Czy Katalog Marzeń to Twoje zrealizowane marzenie? 🙂

Katalog Marzeń to zdecydowanie moje zrealizowane marzenie. Pochodzę z przedsiębiorczej rodziny. Moi rodzice prowadzą własną firmę. Przedsiębiorcami są też moi kuzyni i sporo znajomych. To sprawiło, że niemalże „od zawsze” wiedziałam, że po nabyciu doświadczeń w korporacjach będę chciała założyć własną firmę.

Co ciekawe Katalog Marzeń nie jest pierwszą próbą – jest numerem 2. Pierwszym moim przedsięwzięciem było wydawnictwo, które już nie istnieje. Była to cenna lekcja, która pozwoliła mi uniknąć wielu błędów w tworzeniu i rozwijaniu Katalogu Marzeń.

A jak to wszystko się zaczęło? Początek był nierozerwalnie związany z moim dziećmi.

No właśnie, jesteś mamą trójki dzieci (7 lat, 9 lat i 22 lata). Czy zakładając Katalog Marzeń zastanawiałaś się wtedy jak pogodzisz pracę z macierzyństwem? Jak na Twój pomysł zareagowali pozostali członkowie rodziny?

Katalog Marzeń, a raczej pomysł na niego, pojawił się w moim życiu wraz z pojawieniem się na świecie mojego syna w 2008 roku. Będąc w ciąży pracowałam niemalże do końca, na zwolnienie odeszłam 2 tygodnie przed porodem. A pracowałam intensywnie, bo w branży doradczej.

Jak wróciłam ze szpitala z Marcelem do domu to okazało się, że mam bardzo dużo czasu i nie do końca wiadomo co z nim robić. Dużo czasu spędzałam w internecie, gdzie natknęłam się na ideę prezentów w formie przeżyć – to chyba był wrzesień 2008. Zbadałam sytuację na polskim rynku i stwierdziłam, że jest przestrzeń na uruchomienie firmy w tej branży. I w sierpniu 2009 roku firma Katalog Marzeń została oficjalnie zarejestrowana.

Czy zastanawiałam się jak pogodzę pracę z macierzyństwem? Chyba nie nazbyt dogłębnie. Zawsze byłam osobą dobrze zorganizowaną i po prostu uznałam, że musi się udać. To, co było dużym wsparciem to fakt, że Katalog zakładałyśmy wspólnie z koleżanką – we dwie osoby zawsze łatwiej. Pozostali członkowie rodziny widzieli po prostu, że ja bardzo chcę to zrobić i nie było opcji, żeby mnie powstrzymać 🙂

relaks w spa, katalog marzeń

Co zmieniło się w Twoim życiu, gdy wystartowałaś z własnym biznesem? Czy wyobrażasz sobie obecnie życie bez Katalogu Marzeń?

Pierwsze lata faktycznie były dla mnie wyzwaniem. Po niepowodzeniu związanym z wydawnictwem miałam bardzo ostrożne podejście do rozwijania działalności Katalogu Marzeń. Nie posiłkowaliśmy się żadnym kredytem czy finansowaniem przez inwestora. Tylko własnymi oszczędnościami. Przez około trzy lata nie pobierałyśmy żadnego wynagrodzenia.

Sposobem na zarabianie było łączenie rozwoju Katalogu Marzeń z pracą na etacie – tak, po urlopie macierzyńskim wróciłam do pracy. W 2010 roku pojawiła się Tosia – to ponownie dało chwilę wytchnienia. Nie musiałam łączyć etatu z własnym biznesem i wychowywaniem dzieci – były „tylko” dzieci i własny biznes. Ale w połowie 2011 roku znowu wróciłam do pracy.

Z perspektywy czasu szczerze powiedziawszy nie wiem jak to zrobiłam: dwójka małych dzieci, nastolatka, praca na etacie w wymagającej branży i własny biznes. Z pewnością pomogła mi wspomniana wcześniej dobra organizacja czasu oraz to, że generalnie działam szybko. Z pracą na etacie rozstawałam się na raty: odchodziłam na urlop wychowawczy, a jak były ciekawe projekty to wracałam. Definitywnie z etatem rozstałam się z końcem 2015 roku.

Czy wyobrażam sobie życie bez Katalogu Marzeń? Prowadząc własny biznes trzeba mieć dużą wyobraźnię, a więc tak – wyobrażam sobie. Myślę, że jedną z moich silnych stron jest elastyczność i umiejętność dopasowywania się do bardzo różnorakich sytuacji.

Człowiek często uczy się na błędach. Pamiętasz swoją największą porażkę biznesową?

Wychodzę z założenia, że nie ma czegoś takiego jak porażki. Są tylko lekcje, które czasem są po prostu nieco bardziej bolesne. Jednak wiedza i doświadczenie dzięki nim nabyte są bardziej wartościowe.

Jedną z takich lekcji było wspomniane wcześniej wydawnictwo. Nie przemyśleliśmy dostatecznie dobrze modelu biznesowego, a w sytuacji kiedy stało się to jasne, to zamiast go modyfikować, zdecydowaliśmy że nie będziemy kontynuować tej działalności.

W Katalogu Marzeń także było kilka sytuacji kryzysowych, ale nie aż tak znaczących. Najcenniejszym wnioskiem jaki wyniosłam z różnych lekcji jest to, że nie ma sytuacji bez wyjścia. Nie można się poddawać. Zawsze są jakieś opcje. Trzeba je wypisać, ocenić i wybrać najlepszą w danej sytuacji.

skok spadochronowy, katalog marzeń

Lot motolotnią, popołudnie SPA, romantyczna kolacja we dwoje, symulator lotu i wiele, wiele innych pomysłów na niezapomniany prezent możemy znaleźć w Katalogu Marzeń 🙂 Skąd bierzesz pomysły na swoje atrakcje? Które z nich cieszą się największą popularnością? Planujesz dodać jakieś nowości w najbliższym czasie?

Pomysłów dostarcza życie 🙂 Pierwsza lista powstała w oparciu o analizę oferty firm, oferujących prezenty, przeżycia za granicą. Teraz obserwujemy powstawanie nowych branż, takich jak przykładowo pokoje zagadek, domy strachu, flyboard czy detailing. Bardzo pomocny pod tym kątem jest facebook.

Z reguły wprowadzamy nowe atrakcje najpierw w jednym mieście, a jak okazuje się, że cieszą się powodzeniem, to rozbudowujemy ofertę o kolejne miasta. Z nowości planowanych w najbliższym czasie są paguarnie.

Co sprzedaje się najlepiej? Lista bestsellerów jest długa. Znajdują się na niej atrakcje lotnicze (loty paralotniami, szybowcami), atrakcje na strzelnicy sportowej, degustacje wina i piwa, kolacje we dwoje, masaże i inne usługi SPA, off road i quady, gokarty.

Co powiedziałabyś mamom, których marzeniem jest własny biznes? 🙂

Trzeba pamiętać o tym, że marzenia się nie spełniają – marzenia się spełnia 🙂 Wszystko więc w Waszych rękach!

Życzę powodzenia, kibicuję i oferuję wsparcie. Wystarczy napisać do mnie na facebooku, zawsze chętnie się spotkam na kawę i pomogę ocenić, jakie szanse ma dany pomysł.

Bardzo dziękuję za wywiad!

Prezenty z Katalogu Marzeń słyną z tego, że są jedyne w swoim rodzaju, oryginalne i zawsze sprawiające radość!

Sprawdź jakie marzenia czekają na spełnienie na stronie – www.katalogmarzen.pl!

Zobacz też co nowego na Facebooku Katalogu Marzeń

Podaruj najbliższym dawkę pozytywnych emocji!

Zdjęcia: własność Katalog Marzeń

Rozmawiała: Agnieszka Kumorek

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kumorek
Jestem osobą, która nie potrafi się nudzić. Lubię różnorodność, dlatego skończyłam studia łączące zajęcia humanistyczne, graficzne i informatyczne. Odpoczywam podczas długich spacerów, a znajomi wiedzą, że dobrej herbaty w miłym towarzystwie nigdy nie odmówię.
Podyskutuj

Jestem właścicielką szkoły angielskiego – Mamy kupują u Mam

"Wielu rodziców nie wie, jak kreatywnie wykorzystywać angielskie książki w domu, więc tworzę gotowe narzędzia i uczę rodziców, jak uczyć swoje pociechy angielskiego w domu, z pasją i zaangażowaniem, budować relacje ze swoimi dziećmi poprzez czytanie obcojęzycznej literatury" - takim zdaniem opisuje dzisiaj siebie Aneta Dargiel-Ledwożyw, przedsiębiorcza mama, która prowadzi szkołę angielskiego i zgłosiła się do naszej akcji #MamyKupująUMam. Przeczytaj jak Aneta radzi sobie w czasie pandemii!
  • Listy do Redakcji - 28/05/2020
Aneta Dargiel-Ledwożyw

Aneta Dargiel – Ledwożyw zgłosiła się do naszej akcji Mamy kupują u Mam. Przeczytaj czym się zajmuje, jaką prowadzi działalność i jak sobie teraz radzi!

Kiedy ktoś prosi, opowiedz mi swoją historię w kilku zdaniach, to nie ukrywam, że to nie lada wyzwanie. W życiu robię wiele rzeczy, których istnienie zawdzięczam głównie własnej wyobraźni i uporowi odziedziczonemu po przedsiębiorczej babci Sabinie.

Na dzień dzisiejszy najmocniej określa mnie takie oto zdanie „Wielu rodziców nie wie, jak kreatywnie wykorzystywać angielskie książki w domu, więc tworzę gotowe narzędzia i uczę rodziców, jak uczyć swoje pociechy angielskiego w domu, z pasją i zaangażowaniem, budować relacje ze swoimi dziećmi poprzez czytanie obcojęzycznej literatury” .

Przeczytaj także: Nie będzie już lepszej okazji, żeby zacząć działać dla siebie – Mamy kupują u Mam

Transformacja do świata online

Jestem też właścicielką szkoły angielskiego, która w czasach koronawirusa przeszła niemałą, przyspieszoną transformację do świata online. Na razie z sukcesem – jak będzie dalej, przyszłość pokaże.

Jak zareagowałam na zmieniającą się sytuację? Zadziwiająco ze spokojem. Bardziej niż o firmę, głowę zaprzątała mi troska o zdrowie moich najbliższych, gdyż wiem, że zawodowo zawsze sobie jakoś poradzę. Nie ma takiej sytuacji, z której nie ma wyjścia.

Książeczki i nauka angielskiego, pomimo nie są to potrzeby pierwszego rzędu, nie przestały być ważne dla moich klientów, być może dlatego,że chociaż na chwilę pomagają im zapomnieć o trudnościach dnia codziennego.

Jeśli chcesz być na bieżąco z innymi historiami kobiet, zapisz się na nasz newsletter!

Zarażam miłością do książek

Jestem też Mamą dwójki córek, które staram się zarażać miłością do czytania książek, bo głęboko wierzę, że ma to sens i w przyszłości zaprocentuje. Dzisiaj cieszę się chwilami, kiedy zamiast gier online – wybierają książki, których czytania domagają się wieczorową porą.

Takimi małymi sukcesami staram się dzielić z rodzicami, którzy czasami szukają drogowskazu. Stąd też pomyślałam o Państwa czytelnikach, którzy zapewne kochają książki, bo jakże by inaczej. 😉

Przeczytaj także: Tworzymy rękodzieło użytkowe w stempelkach – Mamy kupują u Mam

Z chęcią zaproponuję rodzicom 15% rabat na wszystkie książki dostępne u mnie.

Zdjęcia: archiwum prywatne Anety

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Igłą i nitką – Mamy kupują u Mam

"Długo szukałam sposobu na życie będąc jednocześnie mamą i żoną, aż wreszcie postanowiłam wrócić do tego, co kochałam już w dzieciństwie, czyli pracy z igłą i nitką" - opowiada o swojej działalności Aneta Kazalska - żona i mama trójki dzieci, kolejna przedsiębiorcza mama, która zgłosiła się do naszej akcji #MamyKupująUMam. Czym zajmuje się Aneta? Przeczytaj i zajrzyj na jej stronę!
  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 25/05/2020
Aneta Kazalska

Aneta Kazalska zgłosiła się do naszej akcji Mamy kupują u Mam. Przeczytaj czym się zajmuje, jaką prowadzi działalność i jak sobie teraz radzi!

Z wykształcenia jestem nauczycielem języka angielskiego i edukacji wczesnoszkolnej, a prywatnie żoną i mamą trójki. Sytuacja rodzinna spowodowała, że musiałam swoje plany zawodowe odłożyć na później, aby w pełni zająć się wychowaniem dzieci. Myślę, że poszłam trochę w ślady mojej mamy, gdyż ona też większość życia poświęciła, aby wychować mnie i moje rodzeństwo.

Jeśli chcesz być na bieżąco z innymi historiami kobiet, zapisz się na nasz newsletter!

Biżuteria haftowana

Długo szukałam sposobu na życie będąc jednocześnie mamą i żoną, aż wreszcie postanowiłam wrócić do tego, co kochałam już w dzieciństwie, czyli pracy z igłą i nitką. 🙂

Podpatrywałam inne osoby zajmujące się haftem i postanowiłam spróbować. Tak powstała moja Pracownia Hand Made – biżuteria haftowana. Tworzę medaliony, bransoletki, kolczyki zdobione haftem, a w planach mam jeszcze wprowadzenie innych ozdób, takich jak pierścionki, spinki do włosów.

Dopiero zaczynam przygodę z haftem. Swoją stronę założyłam w czasie pandemii, ale mam nadzieję, że się rozwinie i stanie źródłem dochodu, co jest moim skrytym marzeniem.

Przeczytaj także: Mamy kupują u Mam – wspieramy Wasze biznesy. Dołącz do akcji!

Przeczytaj także: Tworzymy rękodzieło użytkowe w stempelkach – Mamy kupują u Mam

Zdjęcia: prywatne archiwum Anety

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail