Czego szukasz

Wrócić do pracy i jej nie stracić

Od ponad 5 lat pracuję w firmie na stanowisku managerskim w sprzedaży oraz marketingu. Ponad rok temu firma, w której pracuję osiągnęła wysokie wyniki finansowe i postanowiono ją przekształcić w spółkę. 4 lata wytężonej pracy przyniosły wspaniały efekt uwieńczony sukcesem, i kolejnym awansem na stanowisko dyrektorskie.

Kobieta pracuje na laptopie

Byłam tak szczęśliwa jak nigdy dotąd, córka po wakacjach miała iść do pierwszej klasy, moje zarobki były stabilne, a mąż wykańczał nasz domek i zajmował się córką. Po 2 miesiącach od awansu okazało się, że jestem w ciąży. Zamarłam, gdyż uświadomiłam sobie, że mam 39 lat i znów będę mamą. Zaraz też powiadomiłam o tym fakcie pracodawcę, gdyż uważałam, że to będzie uczciwe, ze względu na stan początkowy spółki. Pracowałam pełną parą przez kolejne 2 miesiące. Niestety pojawiły się problemy z ciśnieniem, musiałam więc zostać na L4 do porodu. Oczywiście pracodawca, cały czas obiecywał, że moje miejsce na mnie czeka, byłam zresztą cały czas w kontakcie z firmą, gdyż, jako pracoholik wydawało mi się, że muszę mieć nadal wszystko pod kontrolą.

W grudniu przyszła na świat nasza Magdalenka, cudowna Mufinka. W kwietniu nasza firma obchodziła jubileusz, na który zostałam zaproszona, pojawiło się w firmie wielu nowych pracowników, zostałam przedstawiona, jako dyrektor działu handlowego i marketingu, wracający za 2 miesiące do teamu, uspokoiłam, więc wtedy całkiem swoją czujność.

Jak się okazało, w międzyczasie u naszej Magdalenki pojawiał się refluks, zastanawiałam się jak mam więc pogodzić powrót do pracy z opieką nad dziećmi? Złożyłam podanie o powrót do pracy na ¾ etatu, przez okres 2 miesięcy. Tą decyzją kolokwialnie mówiąc „wsadziłam kij w mrowisko” – otóż okazało się, moja Szefowa miała plan zwolnienia mnie z dnia na dzień.

Na całe szczęście moja Mufinka uratowała nas przed tak dramatyczną sytuacją. Niestety poniosłam z tego powodu konsekwencje, zarówno psychiczne jak i finansowe. Zlikwidowano mój dział, pracownicy zostali przeniesieni do drugiej spółki, a ja dostałam nowe stanowisko Regionalnego Przedstawiciela Sprzedaży.

Targały mną okropne emocje, żal, smutek jak mogłam się tak zawieść na osobie, której ufałam przez 5 lat pracy. Pracowałam po 12 godzin na dobę, a nawet i w weekendy, bo były takie potrzeby w firmie.

Zatem drogie mamy, jeśli jesteście na początku tej drogi, to bardzo dobrze zaplanujcie swój powrót do pracy, aby nie spotkała Was taka sytuacja, jaka mnie dotknęła.

Pamiętajcie, że każdej matce wracającej do pracy zaraz po zakończeniu urlopu macierzyńskiego przysługuje możliwość wykorzystania urlopu wypoczynkowego, zarówno starego jak i nowego, z bieżącego roku kalendarzowego. Ponadto, wracając do pracy w zmniejszonym wymiarze godzin jesteśmy chronione przez okres 1 roku od zwolnienia

Warto też pomyśleć o pracy na własny rachunek, może być w tym pomocny nowy projekt całkowicie dofinansowany ze środków Unii Europejskiej: http://www.eurokobieta.pl/

Ponadto osobiście chętnie udostępnię niezbędne wnioski oraz pomogę przy redagowaniu pism, lub w problemach, kiedy wszystko dookoła zacznie tracić dla Was sens, zapraszam do korespondencji na adres: [email protected]

Zapewne wiele z Was zastanawia się i co dalej, skoro piszę nadal mój pracodawca.  Otóż, wyjaśniam, że to ostatnie 3 miesiące z moim pracodawcą, złożyłam właśnie wypowiedzenie, ponieważ znalazłam nową pracę, więc pamiętajmy o tym, że: „chcieć to móc”.

Pamiętajmy, że my mamy jesteśmy często jak „macgayver’ki” podwójnie zorganizowane, na co dzień, gotowe do wszelkich zdań specjalnych.

Czas więc zapomnieć o stereotypach, że matka na etacie to tylko L4, i problemy. Czego dowodem są historie sukcesu opowiedziane na portalu Mamo Pracuj.

Daria

Zdjęcie: Pixabay

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

Podyskutuj

Polecane artykuły

oferty
pracy
Sprawdź pełną listę
baza
pracodawców
Pracodawca przyjazny rodzicom
Reklama
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie