Czego szukasz

Kto pyta, nie błądzi! Gra ”Pytaki” w akcji

Mamo, a czemu ty jesteś znowu zła…? Ja zła? Nigdy w życiu! Jestem nieco poirytowana, trochę mi przykro, może nawet mam żal do… i czuję lekki zawód na myśl o tym, że…, ale nie jestem zła! To dlaczego znowu tak marszczysz nos? No masz – moja córka widzi wszystko…

  • Agnieszka Nietresta-Zatoń - 17/12/2013

Przecież nie marszczę nosa… Ale może faktycznie – może jednak coś z tym nosem robię takiego, że on wie, że się zaraz zezłoszczę i tylko ja jeszcze o tym nie wiem… A jeśli nie tylko ona bacznie obserwuje mój nos? Jeśli jest on obiektem obserwacji wszystkich członków rodziny…?

Bo ja na przykład wiem, kto lubi niespodzianki, a kto ma na nie alergię. Znam tytuły ulubionych filmów mojej córki, preferowane kolory odzieży i wiem jak moja córka chciałaby spędzić wymarzoną niedzielę, ale nigdy nie jestem w stanie przewidzieć, że zaraz wybuchnie. Nie przyglądam się jej wystarczająco dokładnie? Może marszczy nos w ten sam charakterystyczny sposób jak ja? Albo robi wielkie oczy? Zaciska pięści…? No, nie wiem.

Ale się dowiem!


 

Gramy w PYTAKI

Czerwony woreczek z 96 żetonami to prawdziwe wyzwanie.

PYTAKI to najprostsza i jednocześnie najtrudniejsza gra z jaką miałam do czynienia.

Najprostsza, bo proste są jej reguły. Proste, ale nie prostackie. Intuicyjne. Oczywiście w pudełku znajdziemy precyzyjne wytyczne jak grać, ale wydaje się, że można te reguły modyfikować nawet w trakcie gry! My tak zrobiliśmy – kombinacji jest mnóstwo. Sami sprawdźcie.

Najtrudniejsza, bo żetony w czerwonym woreczku to pytania i zadania dotyczące naszych emocji i relacji międzyludzkich. Zatem trzeba nie tylko wykazać się wiedzą na temat najbliższych – ich czułych punktów i mocnych stron, lęków, marzeń i planów, ale także niejednokrotnie odsłonić się samemu. I to jest bardzo trudne.

Skąd wiem? Bo mój Mąż poległ na banalnym, wydawałoby się, pytaniu: Co lubisz robić z osobą siedzącą po Twojej lewej stronie? Ta lewa strona mego Męża, to byłam chwilowo ja – chwilowo, bo przecież jestem i prawą ręką, i prawą stroną i prawowitą małżonką. Najpierw rzucił: pić kawę, a indagowany o więcej: jeszcze coś, o czym nie można mówić podczas rozgrywki z dziećmi i… zwiał.

I nie dowiedziałam się czy tylko ta kawa… na ławę, czy coś więcej.

Pytania

Są w niezwykłym woreczku pytania, na które naprawdę warto sobie odpowiedzieć:

  • Czym Wasza rodzina różni się od innych?
  • Co jest Twoim zdaniem najważniejsze żeby dobrze wychować dzieci?
  • Czy chciałabyś/chciałbyś, żebyś któryś z graczy Cię przeprosił? Powiedz mu o tym.
  • Co jest Twoim zdaniem najmilszym zwyczajem Waszej rodziny?
  • Co jest Twoim zdaniem najważniejsze, żeby stworzyć szczęśliwe małżeństwo?

Są takie, które wszystkich rozbawią:

  • Zamknij oczy i powiedz, kto z graczy ma największą stopę, a kto najmniejszą. Sprawdźcie to.
  • Przez kogo z Waszej rodziny lubisz być łaskotana/łaskotany?
  • Jaki jest ulubiony deser osoby siedzącej po prawej stronie?

Są zadania, które mogą okazać się – kiedy gramy w większym gronie – naprawdę wymagające przełamania, niewidzialnych na pierwszy rzut oka, barier:

  • Daj buziaka wszystkim pozostałym graczom.
  • Co lubisz w osobach siedzących po Twojej prawej i lewej stronie? Powiedz im to.
  • Powiedz każdemu z graczy coś miłego.

Jest i Joker – możliwość zadania wybranej osobie dowolnego pytania.

I Karty Uczuć, które pomogą wam uczucia i emocje nazywać, okazywać i identyfikować.

Ufff…

Nie kłamią Autorzy PYTAKÓW – to gra dla osób od lat 4 do 104. I partyjka może trwać kilka minut – jak nasza z Dziećmi i panem Mężem… – do kilku godzin, jeśli nastawi człowiek radary na Resztę Stada i będzie chciał słuchać, pytać i o(d)powiadać.

Gra…?

Chyba jednak coś więcej – nietypowa planszówka, w której wygrywają wszyscy gracze. Można zaryzykować stwierdzenie, że samo sięgnięcie po PYTAKI to wyraz odwagi: kto się na to zdecyduje wygrywa.

Współautorka: Gabrysia Zatoń

Zdjęcia: nadesłane przez producenta gry PYTAKI, autor: www.zdjecianamiare.pl
 


Kilka słów o grze PYTAKI

PYTAKI to NieZwykła Gra Rodzinna. 

Dla kogo? Dla trzylatków, nastolatków, dla rodziców i dla dziadków. Dla całej rodziny. Po co? Aby budować lesze i bliższe relacje rodzinne, rozwijać umiejętności komunikacyjne i spędzać czas w ciepłej, przyjemnej, radosnej atmosferze.

PYTAKI to znakomity prezent dla rodziny na każdą okazję.

Wypróbujcie! 

Zapraszamy na stronę www.pytaki.pl a także www.Facebook.com/pytaki

Udanej zabawy!


Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Nietresta-Zatoń
Nałogowa czytelniczka, która kocha pisać i pisarka, która nie umie żyć bez czytania. Autorka powieści "Oaza spokoju" i "Pustostan". Copywriterka, webwriterka, blogerka. Matka, żona i kociara z tytułem naukowym.
Podyskutuj

10 sposobów jak mieć więcej energii do działania

Okres jesienno-zimowy często wiąże ze spadkiem formy. Ale brak energii do działania może pojawić się o każdej porze roku. Jak sobie z tym radzić i zyskać dodatkowe pokłady mocy?
  • Joanna Szmit - 05/02/2020
kobieta z słuchawkami na uszach relaksująca się na sofie

Jak mieć więcej energii?

1. Sen

Zacznijmy od podstaw. Organizm dorosłej osoby potrzebuje 7-9 godzin snu na dobę. Oczywiście, jeśli od czasu do czasu zarwiesz nockę to nic złego się nie stanie. Mowa tutaj o permanentnym niedoborze snu, który doprowadza do wielu przykrych konsekwencji, takich jak: zmęczenie i senność w ciągu dnia, spadek koncentracji i czujności, problemy z pamięcią i koordynacją, drażliwość, huśtawka nastrojów i zaburzenia apetytu.

Istnieją również badania potwierdzające związek przyczynowo-skutkowy łączący niedobory snu z depresją. Warto zatem zadbać o higienę snu i nie przedkładać regularnie innych spraw ponad tę podstawową potrzebę ciała.

2. Relaks

Podobnie jak sen, chwila relaksu w ciągu dnia pozwala naładować akumulatory. Jeśli lubisz (i masz możliwość) uciąć sobie krótką popołudniową drzemkę to śmiało! Wystarczy 15-20 minut, ponieważ dłuższe drzemki mogą powodować odwrotny efekt, czyli spadek energii i zaburzenia snu nocnego.

Pozytywny rezultat może dać także słuchanie muzyki relaksacyjnej lub wzięcie odprężającego prysznica. Grunt to wsłuchać się w swój organizm i jego potrzeby.

3. Zdrowa dieta

W sezonie zimowym trudniej o dostarczenie odpowiedniej ilości witamin z pożywienia, można jednak wspomóc się kiszonkami oraz mrożonkami. Wspaniale, jeśli znajdujesz latem i jesienią chwilę na przyrządzenie domowych przetworów. W ostateczności można skorzystać z szerokiego wyboru suplementów z witaminami i minerałami.

Istnieje teoria, że większość osób w naszej szerokości geograficznej cierpi na niedobory witaminy D – polecam to sprawdzić i z pomocą lekarza dopasować dawkę leku. Przypływ energii powinien być widocznie zauważalny. 😊

4. Ruch (najlepiej na świeżym powietrzu)

Nic nowego, pomyślisz. Mimo wszystko nadal spotykam osoby, dla których choćby codzienny spacer to nie jest nawyk. Oczywiście, w momencie kiedy wskaźniki zanieczyszczenia powietrza wskazują, że lepiej zostać w domu to faktycznie tak jest. Wtedy krótka gimnastyka w salonie (nawet w formie wygłupów na macie z dziećmi) dostarczy odpowiedniej ilości endorfin i napędzi Cię do dalszego działania.

Tutaj również polecam wsłuchać się i poznać swój organizm. Dla jednej osoby intensywny trening (np. bieganie) wieczorem jest zbawienny, na inną natomiast może zadziałać zbyt pobudzająco i zakłócić etap zasypiania.

5. Planowanie

Co planowanie ma wspólnego z zasobami energii? Pozornie niewiele. Pomyśl jednak, ile razy zdarzyło Ci się kręcić w kółko w pracy czy w domu nie wiedząc w co włożyć ręce? Czy nie było to męczące? Dobrze rozplanowane zadania pomagają efektywniej wykorzystać nie tylko czas, ale i Twoją energię, która przecież też jest ograniczona.

Przeczytaj też: 10 porannych czynności, które odmienią Twoje życie

6. Rozpraszacze uwagi

Ten punkt powiązany jest w powyższym – brak planu powoduje rozproszenie uwagi i często skutkuje marnowaniem czasu na sprawy mało ważne, np. przeglądanie Facebooka. 😉 U mnie w tym wypadku sprawdziło się np. usunięcie skrótów do aplikacji mediów społecznościowych z głównego ekranu smartfona.

7. Wampiry energetyczne

Być może spotkałaś się już z tym określeniem. Wampir energetyczny to osoba, po kontakcie z którą czujesz się zwyczajnie zmęczona. Znasz to? Niektóre z tych osób mówią zbyt dużo i zbyt głośno, inne natomiast są tak ciche i skryte, że wszystko trzeba z nich wyciągać niemal na siłę. Jedynym znanym mi sposobem jest po prostu, w miarę możliwości, unikać takich ludzi.

8. Śmiech

Śmiech to uniwersalny lek na całe zło. Dotlenia organizm i dostarcza endorfin podobnie jak uprawianie sportu. Śmiech „na zawołanie” może nie być łatwy, zwłaszcza w chwilach gorszego humoru. Włączenie ulubionego kabaretu czy obejrzenie z kimś śmiesznego filmiku powinno pomóc.

9. Przyjazne otoczenie

Nie trzeba być do tego być specjalistą feng shui, czasem wystarczy odrobinę uporządkować przestrzeń wokół siebie, aby poczuć lepszy przepływ energii. Otoczenie się pozytywnie kojarzącymi przedmiotami (byle nie w nadmiarze) również działa stymulująco.

10. Wdzięczność i docenianie siebie

Z moich osobistych obserwacji wynika, że osoby, które mają najwięcej pozytywnej energii to te, które stosują zasadę wdzięczności i autentycznie cieszą się z najmniejszych nawet sukcesów. Nagradzanie siebie w myślach wymaga praktyki, ale można je z powodzeniem stosować na co dzień. Kiedy poczujesz się dobrze sama ze sobą, będziesz mniej podatna na negatywne bodźce i związane z tym spadki energii.

Jeśli permanentne przemęczenie towarzyszy Ci od dłuższego czasu, polecam udać się do lekarza i wykonać zalecane badania. W niektórych przypadkach brak energii może być skutkiem rozwijającego się stanu chorobowego. Warto to wykluczyć, aby ze spokojną głową wprowadzić kilka zmian w swoim życiu, otoczeniu oraz postrzeganiu siebie i w ten sposób zwiększyć swoje zasoby energetyczne.

Spodobał Ci się ten artykuł? Zajrzyj też tutaj:

Doktor Ania: nie warto godzić się w życiu na bylejakość

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Szmit
Spełniona żona i mama dwójki maluchów. Freelancerka z wieloma pasjami, ambitnymi celami i marzeniami. Największe z nich właśnie spełnia budując markę https://oszczedzamczas.pl/

Aplikacje przedszkolne – nowoczesne i proste rozwiązanie dla rodzica przedszkolaka

Dla współczesnych rodziców doba często okazuje się zbyt krótka. Jeśli więc tylko coś można zrobić szybciej i łatwiej – warto skorzystać z takiego rozwiązania. To z myślą o zaoszczędzeniu czasu rodziców i dyrektorów przedszkoli powstają specjalne aplikacje, między innymi ułatwiające kontakt z placówką.
  • Zofia Kowalska - 04/02/2020

Aplikacja mobilne dla rodzica

Systemy do zarządzania placówkami wczesnoszkolnymi stają się coraz popularniejsze. Dzięki nim łatwiej zarządzać finansami, płatności generowane są automatycznie, pracownicy mają łatwy dostęp do informacji o dziecku i można szybko przygotować zamówienie na posiłki. Te wszystkie korzyści sprawiają, że dyrektorzy coraz chętniej korzystają z oprogramowania dedykowanego przedszkolom i żłobkom.

Takie systemy zaś często wyposażone są w specjalne aplikacje dla rodziców. To nowoczesne, proste w obsłudze rozwiązania, przyspieszające kontakt z przedszkolem – a przez to pozwalające zaoszczędzić czas.

Zgłaszanie nieobecności i dokonywanie płatności – przez telefon!

Jakie możliwości może dać taka aplikacja? Na przykład – pozwala na zgłaszanie nieobecności dziecka. Jeśli dziecko jest chore, nie musisz już dzwonić do dyrektora czy wysyłać smsa wychowawcy grupy. Nieobecność malucha możesz błyskawicznie zaznaczyć w aplikacji: zaledwie za pomocą paru kliknięć na telefonie czy tablecie!

Dodatkowo – niektóre systemy dzięki takiemu zgłoszeniu nieobecności odnotowują, by danego dnia zamówić mniej posiłków. To zaś oznacza, że Twój rachunek na koniec miesiąca zmniejszy się o koszt niewydanych dań.

Aplikacja Inso, widok obecności dzieci w przeszkolu

A same płatności? W aplikacjach tego typu zazwyczaj wyświetlają się nie tylko powiadomienia o ich naliczeniu, ale też opcja szybkiej płatności. Dzięki temu na pewno nie zapomnisz o zapłacie, a uregulować ją możesz błyskawicznie – siedząc w tramwaju, czekając w kolejce do sklepu czy po prostu z fotela przed telewizorem.

Ogłoszenia i informacje z życia placówki? Zawsze pod ręką

Kolejne, proste rozwiązanie, które może ułatwić życie rodzicowi to wirtualna tablica ogłoszeń. To doskonała opcja, ponieważ wszystkie informacje trafiają do adresatów błyskawicznie. Koniec z próbami przypomnienia sobie, jakie ogłoszenie wywieszono w placówce czy dzwonieniem do przedszkolanki z powodu zapomnienia daty wycieczki. Wystarczy wyciągnąć telefon z kieszeni lub odpalić komputer i sprawdzić, co ukazało się ostatnio na tablicy ogłoszeń.

Aplikacja Inso - widok tablicy ogłoszeń dla rodziców

Kompleksowe aplikacje dla dyrektora i rodzica

Jakie jeszcze możliwości może zapewnić taka aplikacja? Wszystko zależy od jej rodzaju. Zazwyczaj oprogramowanie dla przedszkoli dostarczają prywatne firmy – poszczególne systemy posiadają podobne, główne opcje, ale mogą różnić się w dodatkowych funkcjonalnościach.

Na przykład Inso, system dla przedszkoli i żłobków, oferuje wszystkie wymienione wyżej opcje, dostępne zarówno z poziomu aplikacji, jak i przeglądarki – a także kilka dodatkowych funkcjonalności.

Do systemu mogą zostać na przykład wprowadzone informacje o osobach upoważnionych do odbioru malucha z placówki czy o specjalnej diecie dziecka. Jeśli dyrektor udostępni taką możliwość – rodzic może nawet odrzucać lub wybierać poszczególne posiłki.

Aplikacja Inso - jak wyglądają rozliczenia rodziców z przedszkolem

W zakładce z finansami dostępny jest pełny podgląd rozliczeń: z podziałem na czesne, koszt zajęć dodatkowych i posiłków. Przez aplikację pracownicy mogą przesyłać rodzicowi nie tylko ważne informacje, ale też zdjęcia czy filmy z życia placówki.

Aplikacje dla rodziców to świetnie rozwiązanie. Dzięki nim rodzic zawsze ma łatwy dostęp do najważniejszych informacji – a tablica ogłoszeń i szybkie zgłaszanie nieobecności pozwalają uprościć i przyspieszyć komunikację.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie tytułowe: Pixabay.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Zofia Kowalska
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail