Czego szukasz

Kryzys macierzyństwa – czy mama powinna pracować?

Po kilku miesiącach bycia mamą na pełen etat czujesz, że to jeszcze nie wszystko, czego oczekujesz od życia. Twoje własne potrzeby, przykryte ciepłą kołderką macierzyństwa, zaglądają Ci w oczy i oczekują działania… Zastanawiasz się co zrobić, kiedy nadchodzi kryzys macierzyństwa?

Kryzys macierzyństwa - jak sobie radzić?

Dlaczego pojawia się kryzys macierzyństwa?

W życiu każdej mamy, po początkowej euforii i zachłyśnięciu macierzyństwem przychodzi w końcu moment zwrotny. Jedni szumnie nazywają go załamaniem nerwowym, gdy waląc tłuczkiem w blat kuchenny, przeklina ona te wszystkie kaszki, tony ubranek z naszywkami i guziczkami, których nie sposób uprasować i płacze… Inni mówią, że to histeria i przejdzie samo.

Nie dajmy się oszukać, kryzys macierzyństwa, jak każdy kryzys jest po to, by popchnąć nas ku nowemu. Pozwolić dojrzeć i ukonstytuować własną tożsamość (jak mawiał socjolog Erik Erickson). Po to są bunty dwulatka, nastolatka i kryzysy wieku średniego. Jeśli na tym etapie zdławimy własne potrzeby na rzecz dziecięcych, ryzykujemy, że sytuacja z tłuczkiem wejdzie nam w nawyk, a my przeklniemy moment, w którym zdecydowałyśmy się na dziecko. I tu pogrążymy się jeszcze bardziej, wszak przekaz społeczny jest jednoznaczny – „Szczęśliwa matka, to szczęśliwe dziecko”!

Przeczytaj także: Chcę pracować, bo kocham moje dziecko!

Powrót do pracy lekiem na kryzys macierzyństwa?

Czy da się osiągnąć złoty środek, oscylując między zaspokajaniem potrzeb dziecka i własnych? Bo tak sobie myślę, że gdybym nagle zniknęła na 12 godzin, podejmując się zawrotnej kariery w korporacji i wracała, gdy dzieci już śpią, nie uszczęśliwiłabym ani ich, a tym bardziej siebie. Unikając popadania ze skrajności w skrajność, obstaję przy tym, że najlepszą terapią na skołatane, mamine nerwy mimo wszystko może być praca. 

U każdej pełnoetatowej mamy taki pomysł na pewno zrodzi wiele pytań i wątpliwości:

  • czy będę mogła wykonywać ją w takim wymiarze godzin, by dalej uczestniczyć w wychowywaniu dzieci?
  • jeśli podejmuję aktywność zawodową, czy nie przerwę więzi, tak ważnej dla dziecka zwłaszcza na wczesnym etapie rozwoju?
  • czy znajdzie się ktoś, kto mnie zatrudni (wszak jestem mamą, a to nie najwdzięczniejszy wpis do CV)?
  • do czego się właściwie nadaję, skoro przez ostatni czas zajmowałam się zupkami i kupkami?

I wiele innych…

Interesują Cię nasze propozycje dla rodziców?

Zapisz się do newslettera Mamo Pracuj i nie przegap żadnych nowości!

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

Macierzyństwo – jak nie zwariować?

„Kto się nie rozwija, umiera” – czytam w CV koleżanki ze studiów, która robi karierę w międzynarodowej firmie w dziale HR. Nie ma dzieci i cały swój czas na to, by nic innego nie robić, tylko się rozwijać. A czy można robić to, będąc jednocześnie pełnoetatową mamą?

Jak pokazują historie przedsiębiorczych kobiet i rodzicielek – można, a nawet śmiałabym twierdzić, że TRZEBA. Z całego serca do tego zachęcam, nigdy nie jest za późno na zmiany i poszukiwanie siebie.

Przeczytaj także: Długa przerwa w CV? Zrób z niej atut na rozmowie

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Mama pełną parą, która od spraw domowych i trywialnych ucieka w nałóg… pisanie. Dzieli się matczyną dolą i z innymi rodzicielkami na portalu www.niedoskonalamama.pl. Prowadzi także blogi www.takeitizi.pl oraz www.kobietawe-biznesie.pl.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie