Czego szukasz

Kobieta bardzo zadbana finansowo

Nie, nie chodzi o czuły gest partnera liczony w PLN, ani o dobrą promocję, gdy kilka złotych więcej zostaje w portfelu. Zaczyna się kolejny etap w kobiecej samodzielności, emancypacji, przebojowości… nieważna definicja, ważny cel, który uświęca środki. Czy również te finansowe?

  • Monika Pryśko - 08/05/2014

Z jednej strony uwielbiam wszelkiego rodzaju poradniki przepełnione motywacją, z drugiej strony podchodzę do nich bardzo sceptycznie, biorąc z nich głównie inspiracje, lecz nie traktując na tyle poważnie, by przeczytane rady wcielić w życie. Podobnie podeszłam do „Jak być kobietą zadbaną finansowo?” Małgorzaty Bladowskiej-Wrzodak. 

Czego boją się kobiety?

Zgadzam się z autorką – kobiety boją się wziąć odpowiedzialność za domowe finanse, kobiety wciąż przyjmują tę sferę rodzinnego życia jako rolę mężczyzny. Dlaczego? Może dlatego, że „zawsze tak było”, że tak wygodniej, że jakoś trzeba te domowe obowiązki podzielić, więc tak naturalnie wychodzi, że kobieta prasuje i gotuje, a facet płaci rachunki i zarządza domowym budżetem? Choć nie, przepraszam, chyba inaczej to wygląda. Kobiety doskonale zarządzają domowym budżetem, przecież to one robią najczęściej zakupy, wiedzą, ile zostało do pierwszego i czy można pozwolić sobie na odświeżenie rodzinnej garderoby. Jednak co innego wiedzieć, gdzie kupić taniej, a co innego inwestować, decydować o poważnych lokatach, oszczędzać. 

Jedna książka to za mało, by nauczyć kobietę radzić sobie z finansami, szczególnie, gdy nigdy tego nie robiła. Ale ta jedna książka wystarczy, by ruszyć machinę myślenia, by zmotywować i pokazać dobrą drogę. Każdy rozdział można rozwinąć na własną rękę, każdą sugestie można przemyśleć, przetestować, a potem z sukcesem wprowadzić w życie. 

Trzeba to zrobić!

Ja wiem, że temat rozwodu czy śmierci, a nawet utraty pracy to problem, o którym nie chcemy myśleć, nie chcemy analizować. A trzeba to zrobić – w tym przypadku przygotować się finansowo na każdą sytuację. Małgorzata Bladowska-Wrzodak zauważa pewną prawidłowość: gdy kobieta zostaje sama, z różnych przyczyn, nie przeżywa jednej traumy, ale dwie. Pierwsza to przyczyna tej sytuacji, a druga – nieumiejętność poradzenia sobie, trudność, konieczność wzięcia się w garść. To boli. Ciężko jest nagle wziąć sprawy w swoje ręce, gdy nie ma się o finansach zielonego pojęcia, całe życie miało się wspólne konto z mężem i brak wiedzy o tym, co się na nim dzieje. 

Ile kont bankowych posiadasz?

Autorka podaje na tacy rozwiązania, którym warto się przyjrzeć. Ja sama, z każdą kolejną stroną książki, analizowałam swoje kroki w tym temacie. Może nie mam sześciu kont bankowych, a przynajmniej nie mam Konta Pomocy dla Innych, ani Konta Edukacyjnego, ale z dumą stwierdziłam, że wcale nie jest ze mną aż tak źle. Bo moje trzy konta, przynajmniej teraz, dają mi takie poczucie bezpieczeństwa finansowego, że nie potrzeba mi ani jednego więcej. Natomiast na listę zadań wpisałam sobie zrobienie… listy wydatków. Nie zbieram paragonów, nie wpisuje, na co i kiedy wydałam. A może powinnam? Daję sobie czas do końca miesiąca, by to przemyśleć 🙂

Kobiece finanse

W tej książce finanse nabrały kobiecych barw. Już tak nie odstraszają zimnymi kalkulacjami, tutaj cyfry i liczby mają konkretną wartość, cel łączy się z uczuciami – bardzo dobry sposób, by dotrzeć do kobiet! Bo nie chodzi tylko, by mieć, ale by czuć się bezpiecznie, by czuć się dobrze, lekko, by zrzucić z siebie ciężar zamartwiania się o to, co by było, gdyby…

Dobry ruch ze strony Małgorzaty Bladowskiej-Wrzodak to lekka forma, poważne rady przeplatane sentencjami czy listami od czytelniczek jej bloga. Te kobiety, takie same jak my, mają podobne problemy, takie same wątpliwości. Utożsamiając się z podanymi przykładami, można łatwo dobrać sobie kroki, które trzeba zrobić, by, paradoksalnie, stanąć na nogi.

Finansowy rachunek sumienia

Strona po stronie robiłam sobie rachunek sumienia, zadowolona z siebie, że jednak coś tam robię, by być kobietą zadbaną finansowo. Nie tak, jak życzyłaby sobie Autorka, jednak ja z siebie jestem uspokojona.  Ale to nie powód, by spocząć na laurach. „Jak być kobietą zadbaną finansowo” dało mi motywację, by się zmienić. Mam cel, a nawet kilka, które planuję zrealizować i moja ignorancja w finansowym temacie nie stanie temu na przeszkodzie! A teraz wracam do książki, przeczytam ją raz jeszcze. Tym razem sporządzę stosowne notatki, zarówno dla mnie, jak i mojego Partnera! 🙂

Jak być kobietą zadbaną finansowo
Małgorzata Bladowska-Wrzodak
Wydawnictwo Złote Myśli 

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Monika Pryśko
Mama maleńkiej córeczki, uprawiająca swój własny freestyle, lovestyle, lifestyle i workstyle. Bardzo socjalna i tekstualna, lepsza w piśmie niż w mowie. Lubi swoją  pracę - jak nie pracuje, to chociaż o tym pisze. Prowadzi blog www.tekstualna.pl
Podyskutuj

Elegancja w każdym rozmiarze

Modne bluzki wizytowe XXL są podstawowym elementem wielu różnych stylizacji. Przede wszystkim pozwalają tworzyć odmienne stroje, które mieszczą się zarówno w biurowym dress codzie, jak i będą odpowiednie na każdą – mniej lub bardziej oficjalną uroczystość. Sklep internetowy Modne Duże Rozmiary w swojej ofercie ma szereg propozycji dla pań o różnym typie sylwetki, w różnym wieku i oczywiście o różnych upodobaniach. Tu istotne będą kolory, wykończenia, fasony a także to, jak bluzki damskie wizytowe dla puszystych będą prezentować się z innymi elementami garderoby. Atrakcyjne stylizacje pozwalają bowiem uzyskać dokładnie taki efekt, jaki się chce.
  • Jagoda Jasińska - 20/08/2019
kobieta w bluzce w kwiaty

Modna odzież damska w dużym rozmiarze

Do lamusa przeszły trendy, które lansowały bezkształtną i bezbarwną modę XXL. Obecnie w dobieraniu odpowiednich ciuchów do sylwetki plus size stawia się na dopasowanie elementów garderoby do potrzeb figury w taki sposób, by podkreślić jej atuty i maskować mankamenty. W ten sposób można uzyskać niezwykle ciekawy efekt, a także zyskać pewność siebie. Odpowiednia odzież damska w dużym rozmiarze fantastycznie wyrównuje również proporcje ciała, a specjalne kroje i wykończenia minimalizują ryzyko nieprzyjemnych otarć. Na samym początku należy bowiem podkreślić, że sklep wysyłkowy Modne Duże Rozmiary w swojej ofercie ma dedykowane ubrania dla pań plus size a nie większe rozmiary tradycyjnych kreacji. Taka garderoba wymaga bowiem innego podejścia i do projektowania, i do kompletowania.

Przykuwaj uwagę

kobieta w różowej bluzce

Jednym z najpopularniejszych elementów mody plus size są bluzki wizytowe duże rozmiary. Każda pani powinna mieć ich w szafie kilka, ponieważ pozwalają stworzyć niezwykle atrakcyjne zestawy ze spodniami czy spódnicami. Za każdym razem można więc prezentować się oryginalnie, wykorzystując zarówno gładkie propozycje, jak i te ze wzorami czy też aplikacjami. Uwagę przyciągają również doskonałej jakości materiały oraz oryginalne wykończenie. To właśnie te elementy sprawiają, że bluzka dla puszystych świetnie układa się na sylwetce i podkreśla indywidualny styl. Eleganckie bluzki wizytowe plus size wybierane są także przez panie, które na co dzień zakładają sukienki i wysokie szpilki. Taka kreacja z pewnością będzie ciekawą odmianą.

Jaką bluzkę wizytową w dużym rozmiarze wybrać?

Niezwykle istotne jest dopasowanie bluzki plus size do typu sylwetki. W różnych poradnikach znajdziemy informacje, jak przy pomocy tego rodzaju garderoby skutecznie zatuszować dysproporcje sylwetki. Dlatego właśnie połączenie damskiej bluzki wizytowej ze spodniami czy spódnicami najczęściej jest wybierane przez panie, które nie są w stanie na przykład dobrać sobie odpowiedniej sukienki a także chcą wyglądać elegancko i czuć się swobodnie. Jednym z ulubionych fasonów staje się też rodzaj tuniki. Przedłużane modne bluzki wizytowe świetnie maskują mankamenty, sprawiają, że sylwetka prezentuje się proporcjonalnie i niewątpliwie dodają pewności siebie. Do takiej kreacji najlepiej wybrać przylegające spodnie oraz wysokie szpilki.

Jak dobrać bluzki wizytowe dla puszystych odpowiednio do posiadanej sylwetki?

Eleganckie bluzki plus size to szereg fasonów. Świetnie prezentują się z żakietami lub stylowymi narzutkami, a delikatne aplikacje czy też asymetryczne kroje mogą skutecznie przykuć uwagę do tej części garderoby. Poza tym to wygodny ciuch do pracy i na każde spotkanie, o ile dobierze się go do sylwetki. Panie o „figurze jabłka” mają górne partie ciała większe niż dolne, a ich największym problemem jest brak wcięcia w talii. Bluzki wizytowe plus size o pudełkowym kroju pomogą zatuszować szerokie ramiona i większy biust. Dzięki odcięciu tuż pod piersiami lub marszczeniu na wysokości talii doskonale zarysowuje się kobiece kształty, a jednocześnie przykuwa się uwagę do atutu, jakim są zgrabne nogi. Warto poza tym wybierać bluzki wizytowe dla puszystych gładkie lub z drobnymi wzorkami uszyte z lekkich, lejących się materiałów.

Panie o „figurze gruszki” najlepiej będą prezentować się w bluzkach wizytowych XXL z dekoltem w łódkę i obfitymi, bufiastymi rękawami. Taki zabieg pozwala zarysować talię oraz zrównoważyć sylwetkę, która w górnych partiach jest zdecydowanie mniejsza. Specjalne kroje podkreślają biust i poszerzają ramiona.

Klasyczna sylwetka klepsydry doskonale prezentować się będzie w dopasowanych bluzkach damskich wizytowych plus size. Poza tym warto postawić na dekolt w kształcie litery V, który przykuje uwagę do linii biustu oraz wcięcia w talii. Przy takiej sylwetce rewelacyjnie sprawdzają się również delikatne marszczenia i asymetryczne kroje, które pozwolą zatuszować drobne niedoskonałości figury.

Modne bluzki wizytowe XXL pozwolą również stworzyć kobiecą sylwetkę nawet paniom o dość masywnej budowie, dla których problemem jest chociażby brak wcięcia w talii. Sprawdzają się na przykład głębokie dekolty w kształcie litery V, rękawy, które tuszują zbyt szerokie ramiona, a także cięcia, marszczenia czy akcenty kolorystyczne na wysokości talii. To sprytne rozwiązania, które będą idealne w codziennych i wyjściowych sytuacjach. Niewątpliwie warto w szafie mieć kolekcję bluzek dla puszystych, które swobodnie można łączyć z innymi elementami garderoby. Efekt zawsze będzie przykuwać uwagę.

 

Artykuł powstał we współpracy z partnerem portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Jagoda Jasińska

Co powinnam przeczytać zanim zostanę mamą? 30 propozycji książek

Jak przygotować się do macierzyństwa? Przyszłe mamy z chęcią sięgają po wszystko co może im w tym pomóc - czasopisma, poradniki aż po fachową literaturę. Jednak zgodzicie się z nami, że lepiej czytać coś sprawdzonego! Zapytałyśmy, więc nasze Czytelniczki, jakie książki ich zdaniem, są warte polecenia. Sprawdź co mamy polecają przyszłym mamom do przeczytania!
  • Agnieszka Wadecka - 13/07/2019
zaczytana kobieta spaceruje nad morzem

Co powinnam przeczytać zanim zostanę mamą?

1. Karolina – Książki Pana Talko 😉

2. Katarzyna – „Nieperfekcyjna mama”, książka i blog 🙂

3. Sonia  – „Idealny rodzic nie istnieje” 🙂

4. Paulina – „Ciężarówką przez 9 miesięcy”.

5. Anna – „Mocno mnie przytul” C. Gonzalez.

6. Nat  – „Psychologia domowa” 🙂

7. Helena -„Dialog zamiast kar” Zofii Szaht Petersen.

8. Axa – „Macierzyństwo non-fiction”.

9. Beata  – „Najpierw wytresuj kurczaka” 😉

10. Аліна, Magdalena – „W Paryżu dzieci nie grymaszą”.

11. Mamy dla Mamy  – „Mamy dla Mamy” – kompendium wiedzy w pigułce!

12. Emi – Ja tam w ciąży czytałam „Czterech pancernych i psa”. Polecam, pomagało na mdłości 😉

13. Magdalena  – „Ostatnia arystokratka”, świetna czeska literatura.

14. Milena  – „W głębi kontinuum”.

15. Magdalena -Wszystko Iny May Gaskin.

Iwona :

16. „Księga rodzicielstwa bliskości”,

17. „Po prostu piersią”.

18. Kinga – „Jak pokochać centra handlowe” – mało optymistyczne ale daje wgląd w to „niekolorowe polskie macierzyństwo” (to nie jest łatwa i przyjemna książka, nie wszystkim się podoba). Poza tym Juul – każda książka 🙂

19. Pauline – „Self-Reg”, wszystko Juula i dodatkowo wszystko Agnieszki Stein.

Sylwia:

20. Koniecznie „Self-Reg” dr Shankera,

21. Książki Jespera Juula, dr Harveya Karpa,

22. Później „Pozytywną dyscyplinę”,

23. „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały” etc i Alfiego Kohna,

24. A dla fascynatek rozwoju mózgu od noworodka po nastolatka – książki Daniela Siegla. Każda z powyższych wznosi macierzyństwo na wyższy poziom 🙂

Aleksandra:

25. „Moje dziecko nie chce jeść” C. Gnozalez.

26. „Najszczęśliwsze niemowlę w okolicy” H. Karp.

Milena – Jako doula gorąco polecam:

27. „Mama Bamba”,

28. „Duchowe położnictwo”,

29. „Poród naturalny” Katarzyny Oleś,

30. „Mundra”.

W moim doulowym odczuciu to takie książki, które pomagają kobiecie przygotować się do świadomego, wzmacniającego porodu.:)

I dodatkowe rady naszych Czytelniczek:

Magdalena – Krótkie.

Anna – Wszystko co ją interesuje, później nie ma zbyt dużo czasu na czytanie swoich ulubionych książek 🙂

A jakie książki będą wspierać Twoje macierzyństwo? >>>

Zdjęcie: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Wadecka
Szczęśliwa żona i mama czwórki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail