Czego szukasz

„Klubing” dla rodziców

Kiedy nie mieliśmy dzieci, gorące noce i późne wieczory spędzaliśmy w klubach przy głośnych rozmowach i dzikich tańcach. Kiedy pojawiły się dzieci częściej w nocy przykrywamy je ciepłą kołderką niż podrygujemy w wysokich szpilkach. Ale mamy nadal potrzeby: kontaktu z innymi, rozwoju, odpoczynku. Nowo powstające kluby dla rodziców wyciągają do nas rękę. Powstają w wielu miastach. Tym razem o Gdańsku.

  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 30/04/2013

Dzięki inicjatywie Fundacji „rodzicdziecko.pl” oraz kilkunastu fajnym mamom, chcącym ciekawie spędzać czas na urlopie wychowawczym, w 2012 roku powstało w Gdańsku pięć Klubów Mam lub Klubów Rodzica. Niektóre z nich są tylko dla mam, a do niektórych zapraszani są również tatusiowie. Rodzice przychodzą na spotkania ze swoimi dziećmi, najczęściej są to maluszki od urodzenia do trzeciego roku życia.

Każdy Klub jest inny, bo każda liderka jest inna. Jedne stawiają na wspólne spędzanie czasu z dzieckiem, organizują ciekawe zabawy, inne poszukują okazji do dorosłych rozmów, wybierają sobie tematy do dyskusji, zapraszają gości. Jeszcze inne stawiają na odpoczynek rodzica, który może przyjść, lekko spuścić z oka dziecko i znaleźć chwilę dla siebie.

 

Okazja do wyjścia z domu

Dla rodziców to fajna okazja do wyjścia z domu, poznania innych rodziców z okolicy, porozmawiania o codziennych sprawach, w których nikt lepiej nie zrozumie mamy niż druga mama mająca dziecko w podobnym wieku. Dla dzieci to okazja do spędzenia czasu z innymi dziećmi, jednak wciąż blisko rodzica, do którego w każdej chwili można podejść, poprzytulać się i wrócić do fajnej zabawy. To czasem poznanie nowego ciekawego miejsca, jakim może okazać się na przykład okoliczna biblioteka.

 

Chcę pogadać z kimś dorosłym o dorosłych sprawach

Czasem mamy spędzające całe dnie z niemowlęciem mogą w końcu pogadać z kimś dorosłym. To może wydawać się niewiarygodne, ale mieszkając daleko od swoich krewnych, pozostawiając przyjaciół ze szkoły w innym mieście, mając małe dziecko jako jedyni z towarzystwa, młodzi rodzice zostają sami, oderwani od dotychczasowych zajęć, ludzi, przyzwyczajeń. Ta specyficzna samotność, szczególnie dotyka mamy, których partnerzy pracują na pełny etat, a czasem i dłużej. A czas spędzany z dzieckiem to nie tylko sielanka, to także częsty lęk, zmęczenie, złość, poczucie winy. Nic lepiej nie pomaga radzić sobie z emocjami jak rozmowa z drugim człowiekiem, który nie ocenia, nie udziela „dobrych rad”, tylko słucha i rozumie, bo przechodzi lub przechodził dokładnie to samo. Już samo to, że słyszymy, że to, co spędza nam sen z powiek, zdarza się wielu innym mamom, przynosi ulgę. Mamy dowiadują się też ciekawych rzeczy od innych mam, które nie mądrzą się, ale dzielą swoim doświadczeniem.

Przychodzi także moment, kiedy mamy mają już dość rozmawiania tylko o dzieciach. Chcą rozwijać swoje kobiece, a nie tylko matczyne zainteresowania. Inspirują się nawzajem, chwalą swoimi umiejętnościami, które są przeróżne: szyją, same robią biżuterię, ozdoby świąteczne, interesują się ekologią, pieką, zdrowo gotują. Mamy, które przez przebywanie na urlopie wychowawczym utraciły wiarę w swoje umiejętności zawodowe mogą postawić pierwszy krok, organizując warsztat tematyczny dla mam ze swojej grupy. Niektóre mamy wcale nie chcą wracać do swojego zawodu, w Klubie mogą zyskać inspirację, która pozwoli im na zmianę dotychczasowej ścieżki kariery zawodowej. Do jednego z Klubów przychodzi mama, która piecze babki i rozwozi do firm, druga mama dała jej namiar na inną dużą firmę – poskutkowało, dziewczyna poszerzyła rynek, rozwija się. Wiele mam tworzy dziś własny biznes, w Klubie spotykają przyjazne osoby, które kupią, polubią, rozreklamują.

 

Potrzebni ojcowie

Chętnych tatusiów jest znacznie mniej, ale pojawiają się, szczególnie jeśli dzielą się z mamą czasem spędzonym z dzieckiem. Dla nich to też okazja poznania innych mam czy ojców z okolicy, zainspirowania się do ciekawego spędzania czasu z dzieckiem. Do grupy wnoszą inne, bardziej męskie spojrzenie na opiekę i wychowanie dziecka.

W tym roku szczególnie zachęcamy tatusiów do zgłoszenia się do projektu, marzy nam się bowiem pierwszy w Trójmieście Klub Taty. Nie mamy pojęcia, jak miałby wyglądać, bo jesteśmy mamami. Na pewno po męsku, a potrzeby tatusiów mogą być zupełnie inne niż potrzeby mam.:)

Jeszcze przez kilka dni rodzice z Gdańska, którzy chcieliby założyć Klub w swojej okolicy, mogą zgłaszać się do udziału w projekcie „Załóż Klub Mamy i Taty w swojej okolicy”, realizowanym przez Fundację „rodzicdziecko.pl”, współfinansowanym przez Urząd Miasta Gdańsk. Wszystkie aktualne informacje o projekcie i o Klubach, które działają w Gdańsku i okolicach, można znaleźć na stronie www.klubyrodzica.info

 

Magdalena Bil

Fundacja Rozwoju Rodziny „rodzicdziecko.pl

Koordynator projektu „Osiedlowe Kluby Mamy i Taty”

Zdjęcie: Tarapaty.blogspot.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj

Mama w pracy, wiosna w szafie

Za oknem słońce, w powietrzu czuć wiosnę, czas więc na zmiany w szafie pracującej (lub pracy szukającej) mamy! Do wyboru mamy ogrom możliwości. Miks trendów, jaki można obserwować już od kilku lat, nadal się utrzymuje. Oznacza to, że tak naprawdę modne jest wszystko to, co aktualnie masz ochotę na siebie włożyć! Warto jednak przybliżyć kilka najsilniejszych trendów i podpowiedzieć, co spośród nich nadaje się do ubrania do pracy.
  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 27/02/2019
młoda kobieta przegląda swoja garderobę

Po pierwsze pastele

To trend wręcz stworzony do biura. Pastele sprawdzą się zarówno jako baza pod oficjalny żakiet czy kolor garsonki, jak również w wersji total look, czyli rozbielone barwy od stóp do głów. Tu jednak trzeba uważać, żeby całość zestawienia nie wyglądała zbyt cukierkowo. Najlepiej jako bazę wybrać biel lub beż i dodać dwa kolory pastelowe. Idealnym dodatkiem będzie odrobinę bardziej wyrazista pod względem tonacji biżuteria lub pasek, które podkreślą stylizację.

W makijażu warto postawić na naturalne podkreślenie urody, z palety cieni świeżości doda delikatny róż czy beż. Można podkreślić oczy kreską nad linią górnych rzęs (nadal bardzo modne), co wydobędzie ich kształt.

Po drugie neony

Intensywny pomarańczowy, kobalt, zieleń, żółć i róż. W wersji do pracy najlepiej zdecydować się na jedną z tych barw, zestawiając ją z bardziej stonowanymi dodatkami. Akcent można położyć w zasadzie na każdy element stylizacji: bluzce, żakiecie, spodniach/spódnicy, sukience, butach czy dodatkach. Jeśli w firmie nie obowiązuje ścisły dress code można pokusić się też o intensywny kolor paznokci czy niezbyt grubą neonową kreskę eye-linerem na górnej powiece. Odradzam jednak takie eksperymenty na oficjalne spotkania. Intensywnie kolorowy makijaż zostawmy lepiej na imprezę.

Półprzezroczystości

Zwiewne bluzki z cieniutkiego materiału do pracy? Jak najbardziej! Ten niezwykle kobiecy trend zagościł w świecie mody na dobre. Lekko przezroczysta koszula idealnie pasuje do marynarki czy blezera. Kusząca, a jednak stosowna. Należy jedynie pamiętać o tym, żeby efekt końcowy był subtelny, warto więc zaopatrzyć się w odpowiednią bieliznę. Taką stylizację najlepiej podkreślić makijażem naturalnym, gładką cerą i lekko zaróżowionymi policzkami. Odważniejszym polecam usta w kolorze wina.

Motywy zwierzęce

Aby przełamać monotonię, warto przekonać się do motywów fauny i flory. W sklepach można znaleźć nie tylko lamparcie cętki czy paski zebry, ale również wzory ptaków czy kwiatów. Taki motyw może znaleźć się zarówno na bluzce czy żakiecie, jak i na sukience, spódnicy, a nawet spodniach! Najbezpieczniej jednak zdecydować się na jeden wzorzysty element ubioru w ramach jednego zestawienia. Będziemy mieć pewność, że wszystko do siebie pasuje i nie ma przeładowania stylizacji.

Czas na zmiany

Pierwsze powiewy wiosny są świetnym pretekstem do zmian w wyglądzie. Pora więc pozbyć się już zimowych szarości, grubych płaszczy, swetrów i otworzyć się na nowe, świeże kolory. Warto wpuścić do swojej szafy odrobinę słońca, soczystej trawy czy błękitu nieba. W mojej już znalazło się kilka wiosennych akcentów, które nastrajają mnie pozytywnie każdego ranka. Gorąco polecamy!

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj

Matka trójki dzieci na Wall Street, czyli zmiana kursu

Jak się pracuje młodej kobiecie w banku inwestycyjnym na Wall Street? Dyskryminacja kobiet widoczna gołym okiem, a w najbliższej perspektywie kryzys finansowy. Na dodatek bohaterka książki „Zmiana kursu” ma trójkę dzieci i niepracującego męża na głowie. Prawa do sfilmowania książki kupiła Reese Whiterspoon!
  • Joanna Gotfryd - 21/02/2019
książka Zmiana kursu

Być kobietą na Wall Street

Isabelle ma 36 lat, trójkę małych dzieci, niepracującego męża i jest dyrektorem zarządzającym w jednym z banków przy Wall Street. Niewiele kobiet pracuje w branży finansowej, a te, które pracują zastanawiają się czy próbować rozbić szklany sufit, działając jako „klub szklanego sufitu”, czy przyłączyć się do „wroga”?

Isabelle z jednej strony nie podoba się traktowanie jakiego doświadczają kobiety w banku, ale z drugiej strony uodporniła się i puszcza między uszy niewybredne zachowanie kolegów. To dzięki temu udało się jej zajść tak wysoko.

Mama trójki dzieci na Wall Street

Równocześnie kiedy Isabelle próbuje ukrywać w pracy, że jest matką (nie opowiada o dzieciach i swoich wyzwaniach związanych z rodzicielstwem), jej koledzy, mężowie niepracujących żon, chwalą się swoim ojcostwem na prawo i lewo. Kiedy spotkanie zarządu przeciąga się do późnych godzin wieczornych, Isabellę omija zabawa z dziećmi i możliwość poczytania im bajek przed snem. Trzeba przekupić nianię, żeby kolejny raz została dłużej.

Mąż Belli postanawia doskonalić się w jodze i dbaniu o własne ciało. Gardzi pracą na etat i zarabianiem dużych pieniędzy, co nie przeszkadza mu bez skrupułów korzystać z profitów i karty kredytowej opłacanej przez żonę.

Mieszkając na Upper West Side na Manhattanie i posyłając dzieci do najbardziej prestiżowego przedszkola przy Piątej Alei trzeba dopasować się do ludzi z wyższych sfer. Z jednej pensji opłacić kredyt, nianię, przedszkole, panią do sprzątania i osobę, która wyprowadza psa.

Kryzys finansowy

Jest rok 2008, nadciąga poważny kryzys finansowy. Isabelle przeczuwa, że rynek się zmieni, a wraz z nim zmieni się wszystko. Równocześnie na horyzoncie pojawia się były narzeczony głównej bohaterki, zabójczo przystojny i bogaty finansista Henry, który zaczyna pracę dla największego klienta Belli – co oznacza częste spotkania i rozmowy przez telefon.

Reese Whiterspoon

„Zmiana kursu” to bardzo dowcipna, choć w rzeczywistości mało śmieszna historia – jak życie każdej przepracowanej matki, osadzonej w toksycznym środowisku i mającej cały dom na głowie.

Książkę, wydaną niedawno przez Wydawnictwo Prószyński i S-ka napisała Maureen Sherry, była dyrektor zarządzająca w dużym banku na Wall Street, a prawa do sfilmowania tej historii kupiła Reese Whiterspoon.

Zdjęcie: Marta Puchalska

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail