Czego szukasz

Kim są i co robią Macherki?

Życie to nie bajka tylko opowieść z różnymi wątkami, część z nich daje nam odgórnie los, a pozostałą część możemy sobie wymyślić same, bo zawsze mamy do dyspozycji czas i energię. Zrób z tym co tylko zechcesz, tak jak zrobiły bohaterki naszego wywiadu, dwie mamy Anka i Kasia, współtworząc Macherki – kobiety które „…wymyślają inicjatywy i je realizują. Ożywiają przestrzenie i społeczności. Wspierają, motywują, szkolą i dają odpocząć.” Też tak chcesz? 

Cześć Dziewczyny – Aniu i Kasiu – opowiedzcie nam krótko Waszą historię dokańczając zdanie: Jestem mamą …

Anka: Jestem mamą Anielki, która odeszła za szybko, Kasi, która ma 3,5 roku i Artura, który ma 2,5 roku. Kasia i Artur są wcześniakami, dlatego jestem mamą, która wie, co to jest dysplazja oskrzelowo-płucna, krwawienie dokomorowe i jeszcze wiele dziwnych słów i terminów, których wolałabym nie znać, a które oswoiłam. Jestem mamą, która najlepiej jak umie, pomaga swoim dzieciom dojść do miejsca, w którym będziemy mogli zapomnieć o tym całym słowniku. I jestem mamą zapracowaną, bo prowadzę też własną firmę i działam w Macherkach.

Kasia: Jestem Mamą-Macherką 🙂 W realnym świecie jestem Mamą Trójki Dzieciaków (8-letnia Kalina, 8-letni Stach i 6-latek Wojtek). Jestem Mamą Podróżniczką, która uwielbia kawę, kulinarne doznania, ideę slow life, odkrywanie nowych miejsc, spotykanie przypadkowo ‘nieprzypadkowych’ ludzi. Uwielbiam, gdy świat się kręci. Lubię zmienność, ruch.

Jesteście też Macherkami, czyli kobietami, które – cytuję: „Jesteśmy Macherkami. Wymyślamy inicjatywy i je realizujemy. Ożywiamy przestrzenie i społeczności. Wspieramy, motywujemy, szkolimy i dajemy odpocząć.” Czyli co konkretniej robicie? Jakie są Wasze przykładowe projekty?

Anka: Zrobiłyśmy szkolenie dla samodzielnych rodziców z ulg podatkowych i dostępnych zasiłków. Zorganizowałyśmy sympozjum „Rodzicielstwo po stracie”, które dotyczyło śmierci dzieci w czasie ciąży i okresie okołoporodowym, poruszyliśmy temat traumy rodziców z tym związanej, minimalizowania jej i wychodzenia z niej. Ale też było spotkanie z Magdą Wichrowską, filozofką filmoznawczynią, która napisała książkę „Szukając prawdy” o poetyce polskiego dokumentu. Teraz silna ekipa z Edytą Poniatowską-Zarembą pracuje nad konferencją o zdrowym żywieniu dzieci i młodzieży, która ma się odbyć w październiku. A na wrzesień szykuję coś, co przypomni nam o barierach architektonicznych, które zamykają drogę do współuczestniczenia w życiu społecznym osobom niepełnosprawnym. Zajmujemy się ważnymi problemami kobiet i rodzin.

Kasia: Od listopada 2013 organizujemy Latające Kręgi dla Kobiet w Trójmieście, na których Anka jest od początku, wcześniej jako uczestniczka, a od blisko roku jako współorganizatorka, zaś od marca robimy to już jako Macherki. Byłyśmy Partnerkami Dojrzewalni przy organizacji WZLOTU Kobiet by Progressteron. W najbliższym planie Dancing Międzypokoleniowy w Sopocie wspólnie z Pauliną Braun).

Próbuję znaleźć źródło, skąd właśnie takie pomysły na siebie? Kiedy postanowiłyście pracować i jednocześnie robić to, co kochacie najbardziej?

Anka: To chyba nie jest tak, że się postanawia pracować. Ja pracuję od liceum. Byłam w 3 klasie, kiedy poszłam do pierwszej zarobkowej pracy, pisałam w lokalnym tygodniku. I od tamtej pory pracuję cały czas. To, że macierzyństwo nie będzie momentem, w którym przestanę pracować, było oczywiste, ale okoliczności, czyli wcześniactwo moich dzieci wymusiły niejako na mnie to, że nie wróciłam do pracy na etacie, tylko postanowiłam założyć własną firmę. Kiedy dzieci są w żłobku i przedszkolu, a ja akurat nie macherkuję, wycinam i szyję filc. Myślę, że to jest kwestia mentalności, ja nie wyobrażam sobie siebie jako mamy tylko zajmującej się dziećmi i domem. Daję im 100% mojego czasu, kiedy jesteśmy razem, kiedy nie pracuję. Ale pracować muszę. Dla mnie to naturalne, jak oddychanie. Macherki też się wzięły stąd, że poczułam, że mogę robić coś jeszcze, coś zupełnie bezinteresownie dla innych kobiet. Od dziecka udzielałam się, gdzie tylko mogłam, taką już mam społecznikowską duszę. Od dawna wiedziałam, że jeśli sytuacja mi na to pozwoli, będę chciała zaangażować się w coś pro bono. A znalezienie na to czasu, jest kwestią organizacji. Ja nieustannie powtarzam, że nie mam na nic czasu, a potem się dziwię, ile w tym „niedoczasie” udało mi się zrobić 🙂

Kasia: Ja postanowiłam dokładnie z datą 6 sierpnia 2014 roku 😉 zrobić naprawdę coś dla siebie, co przybliży mnie do spełniania marzeń. A poważnie, to od wielu lat nosiło mnie, aby COŚ zmienić w swoim życiu, ale ciągle szukałam tego CZEGOŚ. Nie ukrywam, że lęk przed nieznanym również mnie blokował. Na szczęście spotkałam odpowiednie osoby, dzięki którym odważyłam się. To pomogło w podjęciu decyzji.

Jesteście wyjątkowymi mamami, bo wulkanem energii, który nigdy nie gaśnie i co chwila wdrażacie nowe pomysły. Skąd ta energia? Kto Was na co dzień wspiera w tych działaniach – mąż, rodzice, przyjaciele?

Anka: Ja zawsze i wszędzie powtarzam, że gdyby nie mój mąż, który znosi moje szaleństwa i mocno mnie wspiera, czasami również finansowo, nie byłoby ani Anki Cyganki, ani mnie jako Macherki. Chyba… 😉 Ale faktem jest, że dużo mu zawdzięczam, wiele też razem przeszliśmy i to nas chyba jeszcze mocniej scaliło. Oboje się wspieramy w rozwoju, w działaniu. I staramy się być dobrymi rodzicami. Czasami, kiedy mamy gorsze chwile, patrzymy na nasze dzieci i dochodzimy do wniosku, że skoro razem stworzyliśmy tak cudowne istoty, to znaczy, że jednak jesteśmy sobie pisani. I nie dyskutujemy z tym.

Kasia: Mnie napędza energia słoneczna i dobra kawa :). A mówiąc poważnie, to sporą dawkę MOCY otrzymuję od Kobiet, które spotykam na swej drodze. Przez same Latające Kręgi przewija się co miesiąc około 20-25 fantastycznych babek, które potrafią nakręcić do dalszego działania. I przede wszystkim mam wokół siebie kilka bliskich osób, które ZAWSZE wierzą, że komu jak komu, ale mi musi się udać. I w momentach zwątpienia dostaję takiego dobrego „kopa” do działania.

A czy Wasze dzieci mają chociaż mamę czasami dla siebie? Jak spędzacie razem ten wolny czas?

Anka: Mają mnie bardzo dużo. Staram się tak funkcjonować, żeby tych kilka godzin po ich powrocie z przedszkola i żłobka było tylko dla nich. Nawet jeśli czasem nie uda mi się położyć ich do łóżek, to wiedzą, że nie ma mnie tylko przez chwilę. Są spokojne, a to jest jedno z ważnych osiągnięć dla matki – sprawienie, żeby dzieci czuły się pewnie i bezpiecznie. Natomiast wspólne spędzanie czasu wymaga niezłej gimnastyki, bo Kasia najbardziej lubi książeczki, a Artur samochody, czasami udaje mi się to pogodzić czytając książeczki o samochodach, ale one już nie są takie malutkie i dobrze wiedzą na co mają ochotę, więc pogodzenie ich i zapobieżenie rozdwojeniu matki wymaga niezłej gimnastyki. Ale cieszę się tym czasem. Lata szybko mijają, niedługo moje dzieci nie będą już chciały, żebym im czytała książeczki, czy ścigała się z nimi resorakami, więc korzystam z tego, ile mogę.

Kasia: Ja uwielbiam celebrować śniadania. Poranny czas w weekendy może trwać od rana do południa, gdy możemy siedzieć przy stole, delektować się jedzeniem i nie spieszyć się z niczym. Możemy być wtedy ze sobą i jednocześnie nic nie musimy.

Na koniec pozostaję mi życzyć Wam siły i wytrwałości w tak aktywnym działaniu oraz więcej takich mam-macherek wśród nas ;).

Rozmawiała Marzena Gólska

Macherki działają w  Trójmieście. Zobacz co robią. Może się przyłączysz? www.macherki.com

 

 

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Podyskutuj

Praca i macierzyństwo – jaki zawód wybrać?

Wiele mam szuka możliwości pracy zdalnej, która pozwoliłaby jednocześnie na opiekę nad dzieckiem w domu. Znalezienie pracy idealnej z elastycznym grafikiem to duże wyzwanie. Podpowiadamy, w jakiej branży warto szukać, a następnie jak się zorganizować, żeby skutecznie połączyć macierzyństwo z obowiązkami zawodowymi.
mama siedzi na podłodze z laptopem na kolanach obok bawi się dziecko

Praca i macierzyństwo – jaki zawód wybrać?

Praca i jednoczesna opieka nad dzieckiem to nie lada wyzwanie. Przyjęcie zlecenia, choćby na część etatu, wpływa jednak pozytywnie na nastrój i poczucie samorealizacji mamy. Jednym z prostszych pomysłów może okazać się opieka nad dzieckiem, najlepiej w podobnym wieku do własnej pociechy. Brzdące będą miały towarzystwo, a mama dodatkowy zarobek.

Inny sposób na połączenie przyjemnego z pożytecznym to pieczenie ciast na zamówienie. Jeśli lubisz gotować i eksperymentować w kuchni, dlaczego by nie przerodzić tego w własną działalność? Możesz przygotowywać piękne torty na zamówienie albo catering na wydarzenia i eventy. Rozważ również założenie bloga o kulinariach, żeby dzielić się pomysłami na przepisy z innymi mamami. Wykorzystaj to, w czym jesteś dobra, a następnie stwórz sklep internetowy i sprzedawaj swoje rękodzieło: biżuterię, obrazy, kosze upominkowe.

Niektóre mamy decydują się na założenie bloga, często o charakterze parentingowym. Konkurencja w branży jest jednak dość spora. Równie ciężko rozpocząć działalność w zakresie marketingu online, na przykład jako copywriterka. Autorów tekstów jest w sieci dużo, dlatego zarobki początkowo mogą wydawać się bardzo niskie. Istnieją jednak liczne portale dla freelancerów, na których codziennie pojawiają się oferty związane z tłumaczeniami lub copywritingiem, jak na przykład Useme, Freelanceria, Fiverr, czy Freelancer.

Wystarczy założyć profil i aplikować na wybrane zlecenia. Do pracy potrzebny będzie jedynie laptop i dobre połączenie z Internetem, można też zainstalować usługę VPN, która zapewni dostęp do zagranicznych witryn bez względu na blokadę krajową i dodatkową warstwę bezpieczeństwa. Po zakończeniu pracy zarówno freelancer jak i klient wystawiają sobie opinie – w miarę zbierania pozytywnych komentarzy, zarobki rosną.

Jak efektywnie zorganizować dzień pracy?

Najważniejszy krok to umiejętne przygotowanie miejsca pracy, zwłaszcza jeśli wybierzesz pracę o charakterze biurowym. Nie zawsze będzie możliwość przeznaczenia całego pokoju, ale powinien to być chociaż spokojny kącik. W przypadku starszych dzieci trzeba będzie wytłumaczyć im, że w tym konkretnym miejscu mama pracuje i nie można jej przeszkadzać kiedy tam przebywa. Powinno to być miejsce dobrze oświetlone, niedaleko od wtyczki do ładowania komputera.

Harmonogram zależeć zapewne będzie od wieku dziecka i specyfiki pracy. Najwygodniej – w miarę możliwości – ustalić stałe godziny i na ten czas zaplanować dziecku zajęcia. Twórz listy zadań i odhaczaj zrealizowane pozycje. Możesz skorzystać z dostępnych aplikacji mobilnych, które pomogą zorganizować home office.

LastPass to świetny generator i menedżer haseł – nie trzeba wymyślać długich i skomplikowanych haseł do każdej witryny – wystarczy zapamiętać jedno hasło główne, a system sam i bezpiecznie wprowadzi je w polu logowania. Alegra to aplikacja księgowa dla mikro i małych przedsiębiorstw, która bardzo pomaga w uporządkowaniu finansów, a Tasks organizuje dzień pracy pod kątem liczby zadań do wykonania. Trello pozwala na tworzenie wirtualnych notatek w formie tablic do zapamiętania oraz na dodawanie zdjęć i plików.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:

Jak szukać pracy w czasie pandemii? 5 kroków

Koronawirus nagle zmienił rzeczywistość, niespodziewanie wiele z nas zostało zmuszonych do aktywnego poszukiwania nowej pracy. Warto podkreślić hasło - aktywnego, ponieważ wejście na popularny portal z ogłoszeniami od pracodawców i kliknięcie w przycisk aplikuj, dziś nie jest wystarczające. Jeszcze kilka miesięcy temu zdecydowanie byłoby to właściwe, dziś musimy zrobić coś więcej. Uwaga! Będzie to wymagało poświęcenia czasu oraz zaangażowania.
młoda kobieta siedzi przed ekranem monitora i szuka pracy

Jak szukać pracy w czasie pandemii?

Poniżej znajdziecie kilka wskazówek, dzięki którym staniecie się bardziej widoczne dla potencjalnych pracodawców, jednocześnie zwiększając swoje szanse na otrzymanie nowej, wymarzonej oferty pracy w tym trudnym czasie. Sytuacja ta wywołuje stres, ale zdecydowanie jest do opanowania.

1. Odwiedź co najmniej kilka miejsc publikujących oferty pracy

Przeanalizuj portale, które publikują ogłoszenia o pracę. Sprawdź, w jakich miejscach można znaleźć interesujące Cię oferty, nie skupiaj się wyłącznie na jednym czy dwóch portalach, które są wszystkim znane. Zajrzyj również na portale, które są skierowane do osób związanych z konkretnymi branżami np. HR, IT, TSL. Użytkownicy Linkedin mogą skorzystać z zakładki OFERTY PRACY, dostaniecie tu również propozycje ofert w oparciu o Wasz profil zawodowy.

Co więcej, agencje pracy często publikują ogłoszenia wyłącznie na swoich stronach, warto więc zajrzeć na te strony bezpośrednio. Twoja aktywność nie może się zakończyć na przesłaniu CV.

Przeczytaj także: Zawody po kryzysie – kto będzie miał pracę?

2. Pokaż, że jesteś zmotywowana – zbuduj relacje

Przesłałaś już CV? Świetnie! Teraz czas na nawiązanie kontaktu z przedstawicielami firm, do których aplikowałaś. Niemal 100% firm posiada swoje strony internetowe, dzięki czemu kontakt z nimi jest bardzo łatwy. Nic prostszego, niż wykonanie telefonu i po krótkim przedstawieniu dopytanie, czy CV dotarło lub po prostu czy proces jest w dalszym ciągu aktualny. Informacja na temat tego, czy rekrutacja jest prowadzona lub czy została wstrzymana jest bardzo ważna. Jeśli rzeczywiście tak będzie, skup się na miejscach, gdzie procesy są kontynuowane.

Jeśli nie jesteś fanką rozmów telefonicznych z nieznanymi osobami, sprawdź kontakt do osoby odpowiedzialnej za procesy rekrutacyjne i wyślij maila lub wiadomość poprzez Linkedin do osoby, która odpowiada za obszar związany z pozyskiwaniem talentów.

Co zyskasz kontaktując się bezpośrednio? Przede wszystkim zaprezentujesz się jako osoba zmotywowana i zdeterminowana, aby dołączyć właśnie do tej konkretnie, a nie innej przypadkowej organizacji. Nawet jeśli w tym momencie nie uda Ci się zdobyć wymarzonego stanowiska, zostawisz po sobie ślad w postaci pozytywnego wrażenia i zwiększysz szansę na kontakt w przyszłości. To bardzo częsta praktyka, aby powracać do kandydatów z wcześniejszych procesów, którzy wyróżnili się na tle innych osób.

Interesują Cię nasze propozycje dla rodziców?

Zapisz się do newslettera Mamo Pracuj i nie przegap żadnych nowości!

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

3. Znajdź interesujących Cię pracodawców i nawiąż z nimi kontakt

Jakie firmy z lokalnego rynku wydają Ci się szczególnie atrakcyjnymi pracodawcami? Uwielbiasz ich produkty? Jesteś przekonana, że świadczą usługi na wysokim poziomie? Twoi znajomi pracowali w tej firmie i rekomendują ją? Nic prostszego, wystarczy wziąć telefon i skontaktować się z nimi, nawet jeśli aktualnie nie znalazłaś w sieci informacji o otwartej rekrutacji. Przed rozmową zastanów się jaka jest Twoja motywacja, daj argumenty, pokaż dlaczego warto z Tobą kontynuować rozmowę. Kto wie może akurat szukają kogoś z kompetencjami podobnymi do tych które posiadasz!

Przeczytaj też: Rynek pracy w trakcie i po pandemii. Możliwe scenariusze, szanse i ryzyka

4. Rozwiń sieć kontaktów i odśwież znajomości

Poczta pantoflowa ma dużą moc, dlatego warto wśród rodziny, znajomych, byłych współpracowników podzielić się informacją, że aktualnie poszukujesz pracy. Koniecznie poproś, aby takie osoby dały Ci znać, jeśli zauważą nowe oferty w obszarze, który Cię interesuje.

Daj znać Twojej sieci kontaktów na Linkedin, jeśli zgodzą się udostępnić Twój post, będzie widoczny dla większej liczby osób. Wykorzystaj fakt, jeśli w przeszłości kontaktował się z Tobą jakikolwiek rekruter. Nawet jeśli nie byłaś zainteresowana zmianą pracy, odśwież kontakt i wróć do rekrutera z informacją, że to dobry moment, aby porozmawiać o ewentualnych zmianach.

5. Daj sobie czas na wybór najlepszej drogi rozwoju

Pozwól sobie na chwilę wytchnienia i zastanowienia. Postaraj się wyciągnąć wnioski i choć jeden pozytyw z zaistniałej sytuacji. Dokładnie przeanalizuj, w którym kierunku chcesz się rozwijać, jaka rola jest dla Ciebie najbardziej atrakcyjna. To dobry moment, aby zastanowić się nad rozwojem nowych czy dotychczas zdobytych umiejętności. Jeśli w przeszłości rozważałaś zmianę branży, to może jest to dobry moment, aby dołączyć do firm aktualnie prężnie działających. np. FMCG, IT, logistyka, branża medyczna czy budowlana.

Konsekwencje związane z pojawieniem się COVID-19 sprawiły, że kryzys pojawił się w wielu branżach. Nie jest to dobry moment, aby wysłać CV i czekać na kontakt. Zauważcie, że wiele osób może znajdować się w podobnym momencie i ich schemat działania będzie zgodny z zasadą “wysłać – czekać”. Wyjdźcie z inicjatywą, zróbcie coś ponad standard i uwierzcie w siebie, a na pewno zostaniecie zauważone na rynku pracy.

Życzę Wam powodzenia w poszukiwaniach Waszego wymarzonego miejsca pracy!

Przeczytaj też: Szukasz pracy? Sprawdź, jak zmienił się rynek zatrudnienia w okresie pandemii

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Psycholog biznesu, łącząca sprzedaż z rekrutacją. Obecnie pracuje w agencji doradztwa personalnego, jako konsultant 360, łącząc kandydatów z potencjalnymi pracodawcami. Jednocześnie wykorzystuje swoje doświadczenie zdobyte w sprzedaży powierzchni reklamowych. Prywatnie mama Maksia wierząca, że macierzyństwo i rozwój zawodowy to świetnie połączenie.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×