Czego szukasz

Kiedy ostatni raz robiłaś coś po raz pierwszy?

Podobno dopóki próbujemy nowych rzeczy w życiu, dopóty możemy o sobie mówić, że jesteśmy młodzi. Niezależnie od tego, co mówi nasz PESEL. A wakacje to świetny moment, żeby spróbować się odmłodzić. Kto powiedział, że właśnie teraz nie mogę spróbować gry na flecie poprzecznym, albo nurkowania? Chyba się skuszę. A Ty? Kiedy ostatni raz robiłaś coś po raz pierwszy? I co to było?

  • Joanna Gotfryd - 14/08/2017
Schronisko na Hali Gąsienicowej nocą

Nie mogę uwierzyć, że już połowa wakacji!?

A dopiero co zakończył się rok szkolny i mieliśmy perspektywę 2 miesięcznej laby. To znaczy moje dzieci, nie ja.

Wciąż jestem przed urlopem, więc z jednej strony zmęczenie daje się we znaki, a z drugiej nadzieja na wypoczynek dodaje mi skrzydeł.

W Krakowie niedaleko mostu przy ul. Starowiślnej jest na pewnej starej kamienicy taki napis:

Kiedy ostatni raz robiłeś coś po raz pierwszy?

I za każdym razem, kiedy przejeżdżam tamtędy, to sobie myślę …

No właśnie… kiedy?

Od jakiegoś czasu zapisuję sobie różne „pierwsze razy” – żeby nie zapomnieć na starość 🙂 i nie narzekać, że nic ciekawego w moim życiu się nie dzieje.

Spróbuj…

Czy pamiętasz swój „ostatni pierwszy raz”?

Bo wakacje to dobry czas, żeby zrobić coś po raz pierwszy. I wcale nie trzeba być dzieckiem, żeby móc doświadczyć czegoś w życiu po raz pierwszy.

…no właśnie, jak się jest dzieckiem to łatwo coś robić po raz pierwszy, a jak się jest dorosłym?

Ja, w tym roku po raz pierwszy w życiu:

  • jestem działkowcem na RODOS (rodzinnych ogródkach działkowych ogrodzonych siatką, w centrum Krakowa 🙂 i interesują mnie zbiory porzeczek, środki na mszyce i kompostownik. Totalna magia jak na razie 🙂 ale jest fajnie 🙂
  • nocowałam w schronisku na kultowej Rysiance,
  • weszłam na Pilsko (po raz 3) i nareszcie było coś widać ze szczytu (po raz 1),
  • wybieram się na wakacje do kraju, w którym nigdy jeszcze nie byłam,
  • próbowałam nauczyć się grać na flecie poprzecznym – choć słowo „grać” to za dużo powiedziane, nie wiedziałam, że jest tak ciężko i dość szybko się poddałam, ale może jeszcze raz spróbuję.

Hmm… nie za wiele, ale od czegoś warto zacząć. 🙂

A co znalazłoby się na Twojej liście?

Zdjęcie: Pixabay.com/JerzyGorecki

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj

Na czym zarabia Mamo Pracuj?

Odkrywamy wszystkie (prawie) karty! Dowiedz się na czym zarabia portal Mamo Pracuj i, jeśli sama prowadzisz bloga i chciałabyś wreszcie na nim zarabiać, skorzystaj z naszego doświadczenia. To nie jest wcale takie trudne.
  • Joanna Gotfryd - 06/12/2017
Zespół Mamo Pracuj w coworkingu w Ambasadzie Krakowian

Prowadząc biznes on-line, często spotykam się z pytaniami moich rówieśników lub osób starszych ode mnie – ale na czym ty tak naprawdę zarabiasz? To pytanie jest nieodłącznym elementem naszych rozmów.

Zarabianie na portalu, blogu to nie czarna magia, choć nie dla wszystkich temat jest oczywisty. Nie sprzedajemy na portalu produktów, które można zapakować i wysłać, ani nie mamy e-sklepu z usługami. Na czym zarabia więc portal internetowy, który oferuje treści za darmo dla wszystkich czytelników?

Na początek – błędy, z których dzisiaj się śmiejemy

Pamiętam taką sytuację z pierwszych tygodni działania portalu. Oglądalność maleńka, nikt prawie jeszcze o nas nie wiedział, poza naszymi mężami i rodzinami ;), a my przygotowałyśmy ambitny biznes plan. A w nim główne źródło przychodu to były reklamy banerowe.

Kwoty szły w tysiące i w Excelu bardzo pięknie to wyglądało. Niestety tylko w Excelu… Jakim szokiem było dla nas, że firmy wcale nie chcą płacić za emisję tych banerów, ale ewentualnie rozliczać się w modelu CPS (trzeba się było szybko dokształcić co to takiego). Z małą oglądalnością, rozliczając się w modelu CPS, nie byłyśmy w stanie zarobić nawet na waciki.

Na czym zarabia Mamo Pracuj?

Ucząc się na własnych błędach, bolesnych, nie zaprzeczę, wzięłyśmy się do tematu od właściwej strony. Na długi czas zapomniałyśmy o sprzedaży reklam (o sprzedaży banerów już w ogóle nie wspominając), skupiając się na budowaniu bazy odbiorców. Dopiero mając odpowiednio dużą liczbę odbiorców – walutą w Internecie są unikalni użytkownicy – możesz zarabiać na:

Publikacji artykułów contentowych

Publikując ciekawe, unikalne treści na tematy, które interesują Twoich czytelników, możesz w tekstach zamieszczać informacje o ekspertach lub firmach związanych z danym tematem. Nierzadko z linkiem, który przekierowuje czytelnika do strony partnera wpisu. Jak znaleźć firmy, które będą chciały się reklamować na Twojej stronie? Najlepiej znaleźć agencję, która łączy wydawców (czyli właścicieli blogów i portali) z reklamodawcami.

My od kilku lat współpracujemy z platformą Whitepress. Rejestrując się na Whitepress jako wydawca, zgłaszamy się do bazy, do której mają dostęp wszyscy reklamodawcy.

Jeśli prowadzisz bloga, stronkę, portal – też możesz zarejestrować się na Whitepress. A jeśli skorzystasz z naszego linka partnerskiego – to my także zarobimy coś. Coś, bo kwoty nie są wielkie, ale jak to bywa w internecie grosik do grosika. Wielkie dzięki!

Dodam jeszcze, i to zupełnie na marginesie, że Whitepress jest świetnym płatnikiem – a pewnie sama wiesz jakie to ważne! Wystawiając fakturę z terminem płatności 14 dni, najczęściej już tego samego dnia pieniądze są na naszym koncie.

Współpraca z Whitepress jest jednym z kilku źródeł naszych dochodów.

Współpracy z pracodawcami w zakresie employer brandingu

W czasach kiedy pracownik jest na wagę złota, a bezrobocie osiągnęło najniższy poziom w historii, firmy inwestują spore środki, żeby przekonać potencjalnych pracowników do zainteresowania się ich ofertą zatrudnienia.

Pracodawcy oferują coraz lepsze warunki i chętnie opowiadają o tym, co zrobili, żeby ich pracownikom pracowało się jak najlepiej. Sporo możliwości pozyskania pracowników daje zaoferowanie świetnych warunków rodzicom, wychowującym dzieci. Wiadomo, że rodzic to świetny pracownik.

Nie brak też specjalnych wydarzeń, dni otwartych skierowanych do mam, które rozważają powrót do pracy po przerwie związanej w wychowaniem dziecka. Nasza w tym rola, żeby ciekawa oferta pracodawcy trafiła do grupy poszukujących mam.

Publikacji ofert pracy

AAA przyjmę do pracy od zaraz – a dotarcie ze swoją ofertą do grupy prawie 100 tysięcy mam, które każdego miesiąca czytają Mamo Pracuj, to wielka szansa dla pracodawców, żeby wreszcie znaleźć tego wymarzonego specjalistę, managera, pracownika.

Afiliacjach zarówno poprzez agencje jak i indywidualne programy

W czasach kiedy coraz więcej zakupów robimy w Internecie, my, dając wartościowy content, polecając ciekawe produkty, usługi, czy umożliwiając Wam tańsze zakupy na hasło mamo pracuj – zarabiamy. Ziarnko do ziarnka…

Google Adsense, i z pewnością już o niej słyszałaś 😉

To platforma reklamowa Google, która na stronach wydawców wyświetla reklamy dopasowane do Waszych zainteresowań. Google Adsense jest łatwym do wdrożenia systemem na każdej stronie internetowej.

Im większy ruch tym większy zarobek. Plusem jest to, że płatności z Google przychodzą zawsze na czas. Tutaj też działamy zgodnie z zasadą ziarnko do ziarnka.

Kiedy promujemy przedsiębiorcze mamy

Często dostajemy maile od przedsiębiorczych mam, które po urodzeniu dziecka zdecydowały się na założenie biznesu i chcą u nas promować swoje usługi. Takie autentyczne historie dają kopa innym mamom, zmuszają do refleksji i do działania, sama je uwielbiam!

Wywiady i wszelkie działania promocyjne, poza wielką frajdą to dla nas sporo pracy, dlatego przygotowałyśmy dla przedsiębiorczych mam specjalną ofertę reklamową, nie do pobicia! Jesteś ciekawa, napisz do mnie 😉

Zdarzało się nam jeszcze prowadzenie warsztatów, ale na tyle rzadko, że nie będę o tym wspominać 😉

A może znasz jeszcze inne sposoby na zarabianie?

Kobieta pracująca żadnej pracy się nie boi…

Zdjęcie: Magdalena Trebert

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj

jedną rzecz może zrobić każdy mąż, żeby pomóc żonie wrócić do pracy

Amerykańska profesor Rosabeth Moss Kanter zdradza prosty sekret, który zadziała w każdej rodzinie. Odkryła jedną, jedyną rzecz, bardzo prostą, którą może zrobić każdy mąż, niezależnie od sytuacji rodzinnej, materialnej i zawodowej, żeby pomóc żonie wrócić do pracy. Dowiedz się co to jest i sprawdź, czy zadziała u Ciebie!
  • Joanna Gotfryd - 20/09/2017
Para na łące, siedzą na rowerze

Mama jedynaka, dwójki, trójki lub czwórki dzieci. Z wykształceniem średnim, wyższym, albo MBA. Sprzedawczyni, pielęgniarka, urzędniczka, nauczycielka, developerka, prezeska, krawcowa, marketingowiec, księgowa. W domu z dziećmi przez kilka lat, wracająca po roku do pracy lub taka, która pracuje non stop. Mieszkająca w wielkim mieście, w małej wiosce, lub na emigracji. Każda z nas jest inna.

Co nas łączy, oprócz faktu bycia mamą? Większość z nas wychowuje dzieci wspólnie z mężem czy partnerem. No a do urodzenia dziecka to w ogóle ta druga połówka była niezbędna 🙂

Razem wracamy do pracy

Zatem czy powrót mamy do pracy też może zależeć od obojga rodziców?

Sheryl Sandberg w książce „Lean In. Włącz się do gry”, o której już pisałam tutaj – Czy negocjowałabyś z amerykańskim prezydentem powrót do pracy? – uważa – i ja się z nią zgadzam – że”

„najważniejszą decyzją ZAWODOWĄ, jaką musi podjąć kobieta, jest to, czy będzie miała życiowego partnera i kto nim będzie.”

Sandberg mówi to wbrew powszechnej opinii, że tylko kobiety, które nie założyły rodzin robią kariery. Na 28 kobiet, które zajmowały najwyższe stanowiska w firmach z rankingu Fortune 500, aż 26 z nich było mężatkami, jedna była rozwiedziona a jedna nie wyszła za mąż.*

Wiele z tych kobiet przyznało, że nigdy nie osiągnęłyby sukcesu, gdyby nie pełne zaangażowanie mężów w wychowaniu dzieci i pracach domowych.

Radź sobie sama

Tak samo jak wsparcie męża jest trampoliną do powrotu do pracy, tak samo jego brak często jest powodem rezygnacji z pracy zawodowej przez kobietę. Przykłady mam w bardzo bliskim otoczeniu. Kiedy „ważniejsza” praca męża rodzi oczekiwania, że żona zajmie się domem, dziećmi, obiadami, sprzątaniem, a nawet koszeniem trawnika. Oczywiście kochanie, „możesz sobie wrócić do pracy, ale tak, żeby to nie kolidowało z dotychczasowym naszym życiem”. Wiecie co zrobiła mama? Oczywiście zrezygnowała z pracy…

Badania amerykańskich naukowców 🙂 tylko to potwierdzają – 60%* kobiet, które zrezygnowały z pracy, przyznaje, że mężowie mieli znaczący wpływ na ich decyzję. Ten wpływ to brak dzielenia się obowiązkami domowymi, oczekiwania panów, że to wyłącznie kobiety zajmą się opieką i wychowywaniem dzieci itp.

Ta jedna rzecz, którą on może zrobić dla Twojej kariery

Profesor Rosabeth Moss Kanter z Harvard Business School, zapytana podczas jednej konferencji, co mężczyźni mogliby zrobić, żeby przyspieszyć awans kobiet na wysokie rangą stanowiska – a ja myślę, że również bardziej ogólnie – żeby pomóc kobietom w ogóle wrócić do pracy – odpowiedziała bardzo krótko:

Pranie.

Niby nic, a jak się okazuje… wciąż jest wiele do zrobienia. Panowie, pralki to takie duże urządzenia, zwykle stojące w łazience, które potrafią stertę brudnych ubrań zmienić w czyste. Przekonajcie się sami. Działajcie. Potraficie, bo kto jak nie Wy!

* wyniki badań i cytaty pochodzą z książki S.Sandberg „Lean In. Włącz się do gry”, Wydawnictwo Sonia Draga, 2013

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail