Czego szukasz

Karmienie piersią – podstawowe prawo matki i dziecka

Od października do grudnia 2017 roku para fotografów Irmina Walczak i Sávia Freire, walcząc ze stereotypami dotyczącymi karmienia piersią w miejscach publicznych, fotografowała właśnie w miejscach użyteczności publicznej Warszawy, wolontariuszki karmiące piersią dzieci. Kampania miała na celu promowanie karmienie piersią jako aktu naturalnego.

  • Agnieszka Wadecka - 21/01/2018
kobieta karmi dziecko piersią w restauracji

Jego potrzeba, moje prawo

Jak wszystkie ssaki karmimy dzieci swoim własnym mlekiem i mamy do tego pełne prawo, nadane przez naturę. Karmienie piersią to czynność oczywista, normalna, która nie powinna wzbudzać kontrowersji, a jednak coraz częściej staje się tematem sporów.

To naprawdę niesamowita część naszej fizjologii, że od razu po urodzeniu możemy nakarmić dziecko pokarmem z własnej piersi, bez użycia żadnej magii.

Mleko matki jest podstawą żywienia do 6 miesiąca życia. WHO ustaliło, że po wprowadzeniu pokarmów uzupełniających może być śmiało kontynuowane do 2 roku życia, gdyż nie traci swoich wartości odżywczych i przystosowuje się do potrzeb dziecka.

 

Naturalne piękno

W obecnych czasach epatowanie nagością i erotyzmem nikogo nie szokuje, celebrytki pokazują się na galach w półnegliżu, na bilbordach oglądamy modelki w kusej bieliźnie.

Karmienie piersią natomiast szokuje, obrzydza, bywa nieraz określane mianem dewiacji. Matki wraz z głodnym maleństwem wyganiane są do publicznych ubikacji i sugeruje się im, że powinny zamknąć się z dzieckiem w domu. To spowodowało bunt i sprzeciw kobiet, które nie zamierzają się wstydzić naturalności.

W Polsce wiele kobiet karmiących skarży się, iż karmienie w miejscu publicznym, pomimo gwarancji prawnych, jest uznane za niestosowne i wciąż spotyka się z krytyką i seksistowskimi komentarzami.

Zaproszenie do rozmowy

Inicjatywa Irminy i Sávia ma na celu przedstawienie karmienia od pięknej strony i walkę z błędnymi stereotypami. Odzew na ogłoszenie w prasie był ogromny, do sesji zgłosiło się ponad 100 kobiet, autorzy otrzymali wiadomości ze słowami wsparcia dla młodych matek, od kobiet, które zakończyły etap karmienia piersią.

Do akcji przyłączyły się również aktorki Magdalena Górska , Sandra Korzeniak i Agnieszka Głowacka. Patronat objęło Ministerstwo Zdrowia i Komitet Upowszechniania Karmienia Piersią a Bepanthen Baby i Jadłosfera zostali partnerami.

„Zdjęcia są zaproszeniem do dialogu na temat tego, jak wspólnie możemy dokonać zmiany mentalności i sprawić, by nasze bobasy dłużej mogły cieszyć się korzyściami płynącymi z mleka matki, a kobiety nie musiały rezygnować z życia towarzyskiego, które jest istotnym elementem w zapobieganiu depresji poporodowej“ – opowiada Irmina.

W wyniku współpracy powstało 20 zdjęć prezentujących karmiące mamy, które ze spokojem patrzą z obrazu „prosto w oczy” osób negujących wykonywaną przez nie czynność. Powstał także spot, w którym prezentowane są głosy sprzeciwu wobec karmienia piersią.

„Ten spot to rodzaj manifestu, który ma unaocznić jak czuje się karmiąca matka, tak często krytykowana za swoje wybory w momencie, w którym najbardziej potrzebuje zrozumienia i wsparcia. Nie rodzimy się matkami, a powoli nimi stajemy i proces ten wymaga od nas wielu poświęceń, zrozumienia i nauczenia się dziecka, które właśnie pojawiło się w naszym życiu i kompletnie od nas zależy – mówią artyści. 

Sama droga mleczna, jak często mamy nazywają karmie piersią, nie zawsze jest usłana kwiatami. Wysłuchiwanie ocen i „dobrych“ rad nie jest szczególnie motywujące. Poza tym, jak pokazuje ostatnia scena filmu, decyzja o karmieniu, o tym czy w ogóle kobieta chce karmić i o tym do kiedy będzie to robić, należy wyłącznie do niej.“ – tłumaczą artyści.

Misja jest wielozadaniowa, oprócz walki o unormalizowanie karmienia autorzy chcieli je wypromować, pomóc matkom, które zmagają się z samotnością i depresją poporodową wynikającą z izolacji i pozostania w domu z dzieckiem w obawie przed krytyką.

Póki co efekty kampanii „Jego potrzeba, moje prawo” oraz poprzedniej, która miała miejsce w Brazylii w 2015 roku są dostępne w internecie na stronie https://anytimeanywhere.me/, ale artyści planują dotrzeć do szerszej publiczności przez stworzenie kolejnych sesji w innych krajach i organizowanie wystaw poza siecią.

Zdjęcia: Irmina Walczak, Sávia Freire

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Wadecka
Szczęśliwa żona i mama trójki dzieci. Macierzyństwo to jej największa pasja, motywująca do rozwoju i działania. Z przyjemnością oddaje się pisaniu. Kocha muzykę, kino i dobre jedzenie. Lubi śledzić trendy i wprowadzać je w życie. Zawodowo początkująca, ale z apetytem na sukces.
Podyskutuj

Nowy Sącz stolicą macierzyństwa – II Sądeckie Forum Mam

Przez ten jeden miesiąc w roku Nowy Sącz jest stolicą macierzyństwa. Zbliża się piękny czas, nie tylko dla wszystkich zakochanych, ale przede wszystkim dla Aktywnych Mam – maj, a w maju II Sądeckie Forum Mam. Sądeczanki będą mogły świętować Dzień Matki już 25.05.2019 i poczuć się nad wyraz wyjątkowo, jak na to święto przystało.
  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 18/04/2019
zdjęcie z I Sądeckiego Forum Mam

Klub Aktywnych Mam

Podobnie jak w zeszłym roku, nie zabraknie wspaniałości w wielu dziedzinach. Każda mama znajdzie w programie coś dla siebie i na pewno nie będzie się nudzić.
W tym roku na zaproszenie Aktywnych Mam odpowiedzieli wspaniali goście.

Będzie coś o wychowaniu, dzieciach, relacjach w związku jak również coś innego, czyli męski punkt widzenia… Brzmi tajemniczo, ale nie chcemy za dużo zdradzać a tylko zachęcić nasze mamy, by licznie przybyły na to fantastyczne wydarzenie do Wyższej Szkoły Biznesu w Nowym Sączu.

II Sądeckie Forum Mam

Przed wydarzeniem uruchomiona zostanie rejestracja, dzięki której każda mama zagwarantuje sobie miejsce podczas wykładów. Wstęp na to wydarzenie to jedyne 10 zł płatne na konto stowarzyszenia, jest to gwarancją otrzymania pamiątkowej torby z gadżetami.

Podobnie jak w ubiegłym roku na forum zaprezentują się lokalni przedsiębiorcy i sprzedawcy. Będą zachęcać do swoich usług/wyrobów i odpowiadać na wszystkie pytania uczestniczek. W tym dniu przygotowane będą specjalne rabaty i promocje.

#MamyMoc!

My kobiety wiemy, że czasem do szczęścia potrzeba nam odrobina słodyczy i ogarnianie całego domostwa staje się banalnie proste. Klub Aktywnych Mam nie zapomniał również o tym. Swoje słodkie wyroby przygotują do poczęstowania sądeccy cukiernicy i nie tylko.

Każda mama bez wyjątku ma poczuć się  jak „u siebie”, na luzie, bez spięcia i z uśmiechem na twarzy. Zapamiętać ten dzień, poznać inne kobiety/mamy, a przede wszystkim dobrze się bawić.

Będzie ciekawie i warto już dziś zapisać to wydarzenie w swoim kalendarzu!

Kto chce być na bieżąco już dziś zapraszamy do śledzenia strony na Facebooku, jak również stronę WWW, gdzie na bieżąco umieszczane będą informacje na temat tego wydarzenia.

Niech Nowy Sącz będzie stolicą macierzyństwa po raz drugi, a my mamy pokażemy siłę i to, że #MAMYMOC!

Zapraszamy Was już 25 maja 2019 r. o godz. 9:00!  do Wyższej Szkoły Biznesu w Nowym Sączu! >>>

Zarejestruj się!  >>>

 

Zdjęcie: własność organizatora wydarzenia; I Sądeckie Forum Mam

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj

House manager w domu pełnym kosmitów

Przeczytałam wywiad z Justyną Walczak, niezwykłą, spełnioną mamą, opowiadającą o życiu w rodzinie z dziewiątką dzieci (i z dziesiątym w drodze...). „O, ludzie, to przecież niemożliwe!” – pomyślałam, mając sama na co dzień do ogarnięcia małe kosmitki w liczbie zaledwie dwóch. Niedowierzanie, podziw i ciekawość sprawiły, że czym prędzej postanowiłam kupić książkę. O wywiadzie opowiedziałam przyjaciółce, też mamie. „To jak rozmawiać z kosmitą...!” – skwitowała. Nie wiedziała o książce, a tym bardziej o jej tytule.
  • Natalia Małozięć - 17/04/2019

Multirodzina

Książka Justyny Walczak porusza ważną kwestię, a mianowicie problem społecznego postrzegania rodzin wielodzietnych. Autorka opisując własne doświadczenia i reakcje napotykanych osób, najczęściej pisze o współczuciu, czy upatrywaniu oznak patologii w posiadaniu licznego potomstwa. Kiedyś rodzenie dzieci uznawano za całkiem normalne zjawisko, bo i podobnych rodzin było więcej… Teraz jednak, wielu obywatelom w głowie się nie mieści, że można z wyboru zostać pełnoetatową multimamą i szczęśliwym multitatą. A to właśnie ich sposób na życie!

Poświęcić się pracy zawodowej, czy zrobić karierę w macierzyństwie? Justyna już zdecydowała. Autorka książki podkreśla, iż jest kobietą świadomą, realizującą swoje powołanie. Traktuje je jako konkretną pracę do wykonania. A uzyskany dyplom lekarza? Przy częstym udzielaniu pierwszej pomocy własnym i okolicznym dzieciakom, stał się bezcenny. Wynagrodzenie? Owszem, jest – „w postaci zwielokrotnionej miłości” – pisze Justyna.

Justyna pięknie wyraża się o swoich dzieciach. Używa wielu różnych określeń, a pod każdym z nich kryje się morze miłości. Ze wzruszeniem przewiduje moment, kiedy znów będą musieli z mężem przesiąść się do wozu w normalnym rozmiarze…

Inwazja kosmitów

Tytułowi „kosmici”, czy „obcy”, jak pisze o swojej gromadce Justyna, to główni bohaterowie, czyli Walczakowa gromadka. Wydają się być „obcymi”, kiedy zmieniają się, dorośleją i wyślizgują się z rodzicielskich sieci. Stają się samodzielni i zaczynają mieć własne zdanie. Ku zdziwieniu mamy, coraz częściej krytyczne, również i wobec domowych zasad. Wychowanie zaczyna stawiać coraz większe wyzwania. Trudno nadążyć, kiedy ma się w domu przedstawicieli wszystkich rozwojowych etapów. Kosmiczne perpetuum mobile.

Rodzicom wesołej gromadki też przydaje się kosmiczny pierwiastek. Muszą zaopatrzyć się w niespożyte pokłady energii, cierpliwości i pomysłów. Zarządzanie takim statkiem kosmicznym wyczerpuje, dając jednocześnie siłę na ciąg dalszy. Cieszy, śmieszy, wzrusza, denerwuje i pogrąża w otchłani rozpaczy. Na przemian i w kółko.

Sport ekstremalny

Justyna jednak nie narzeka i nie użala się nad sobą. Nie odkrywa przed nami wszystkich swoich emocji. W swojej rodzinnej opowieści jest prawie zawsze radosna i zdystansowana. Można podziwiać jej wypracowany, zdrowy dystans do błahych spraw. Tym bardziej, że odróżnienie problemów ważnych od całej reszty, wcale nie jest łatwe.

Autorka oszczędza nam nieodłącznej przecież, ciemnej strony medalu. Nawet kiedy wylicza powody wizyt na izbie przyjęć zaprzyjaźnionego już szpitala, robi to wydawałoby się, z uśmieszkiem na ustach. „(…) czujemy się szczęśliwi, mogąc uprawiać z mężem ten sport ekstremalny (…)” – podsumowuje.

Uważam, że jednym z lepszych fragmentów jest opis „porodowego współ-doświadczenia” ojca rodziny, Wojtka. Są spore emocje i wzruszenie.

Szkoła życia

Każdy członek Walczakowej rodziny przechodzi swoistą szkołę życia. Najtrudniejsze lekcje odrabia pewnie mama, dzielnie stawiając czoła codziennym multiwyzwaniom. W książce mamy garść dowcipnych opisów logistyczno-wychowawczych wirtuozerii oraz efektywnego manipulowania zasobami w wykonaniu Justyny. Wyrazy uznania należą się również tacie, który nie tylko stara się zapewnić rodzinie ważną część „zasobów”, ale dba o to, by być aktywnym tatą, kiedy to tylko możliwe.

„Progenitura” Walczaków nie ma wyboru. Czeka ją przyśpieszony proces dorastania. Mama i tata nie mogą być na każde zawołanie. Miłość i uwaga choć mnożone, są przede wszystkim dzielone. Podział obowiązków, dyżury i wspieranie (a z czasem i zastępowanie) mamy w wielu domowych pracach, wychodzi dzieciakom na dobre. Kochają się na zabój i kiedy trzeba, bez zastanowienia stają za sobą murem. Opieka nad młodszym rodzeństwem to dla nich inwestycja w rodzinną przyszłość.

Walczakowy kosmos to miejsce niezwykłe. Ciepłe i radosne. Tu nie ma mowy o nudzie. Nie ma też czasu na niepotrzebne rozmyślania. Jest tu i teraz, do dziesiątej potęgi!

Justyna Walczak „Dom pełen kosmitów”

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Natalia Małozięć
Absolwentka Wydziału Filozoficznego UJ. Psycholog dziecięcy i trener twórczości. Komponuje i prowadzi zajęcia dla dzieci. Od 2 i pół roku po uszy zanurzona w macierzyństwie. W codziennym ogarnianiu rzeczywistości pomagają jej poczucie humoru, marzenia i opisywanie tego, co się dzieje.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail