Czego szukasz

Kancelaria Prezydenta Przyjazna Rodzinie

Ponad rok temu (w lipcu 2013 r.), Kancelaria Prezydenta RP wprowadziła specjalny program dla swoich pracowników-rodziców pod hasłem: „Kancelaria Przyjazna Rodzinie”. Co ważne, sam program został opracowany właśnie przez pracowników Kancelarii. Z tej okazji zaprosiliśmy Panią Izabelę Fortuniak z Biura Prasowego Kancelarii, a prywatnie mamę małej Amelki, do rozmowy o tym, z jakich rozwiązań wspierających rodziców sama korzysta, a także jakie inne formy wspracia znalazły się w programie. 

  • Agnieszka Kaczanowska - 02/09/2014

Pani Izabelo, jest Pani mamą i na co dzień pracuje Pani w Kancelarii Prezydenta RP. Czy mogę spytać w jakim wieku jest Pani córeczka?

Amelia skończyła właśnie 19 miesięcy.

Czy w związku z wprowadzoną zmianą organizacji czasu pracy dla rodziców w Kancelarii, łatwiej Pani organizować i planować swój czas?

Jest to niezwykła pomoc w organizacji życia rodzinnego, tym bardziej, że oboje z mężem pracujemy w Kancelarii Prezydenta RP (tu się poznaliśmy). Z udogodnień dla rodziców, w postaci zadaniowego czasu pracy korzystam tylko ja, ale przełożeni bardzo przychylnie są nastawieni do młodych pracujących rodziców, więc myślę, że gdyby była nagła konieczność wyjścia z pracy do dziecka mąż nie miałby z tym problemu.

Tuż po urodzeniu córeczki mąż bez problemu mógł wziąć 6 tygodni urlopu, później jeszcze miesiąc. Takie przychylne nastawienie jest niezwykle ważne, daje poczucie, że dla Pracodawcy ważny jest Pracownik, jego potrzeby, jego rodzina. Myślę, że zwłaszcza w początkowym okresie, kiedy dziecko jest małe i potrzebuje większej obecności rodziców można mu ten czas poświęcić bez konieczności rezygnacji z pracy, czy też kosztem tej pracy.

Które z udogodnień, w Pani przypadku, sprawdzają się najlepiej?

Nie ukrywam, że możliwość pracy w systemie zadaniowym. To był bardzo ważny argument przy podejmowaniu decyzji o moim powrocie do pracy. Jestem tzw. „matką pierwszego kwartału” (mowa oczywiście o mamach, które rodziły w pierwszym kwartale 2013 r.) i o możliwości skorzystania z rocznego urlopu macierzyńskiego dowiedziałam się kiedy kończył mi się urlop na starych zasadach. Owszem rozważaliśmy z mężem możliwość skorzystania z dłuższego urlopu, ale jednak zdecydowaliśmy, że wrócę po pół roku. Decyzja nie była tak trudna, właśnie ze względu na możliwość pracy w systemie zadaniowym. Dzięki temu rozwiązaniu pracuję na pełen etat, ale część pracy mogę wykonać w domu. Jest to duże udogodnienie.

Minął właśnie rok od czasu, kiedy minister Wóycicka oficjalnie poinformowała o programie „Kancelaria Przyjazna Rodzinie”, w ramach którego pracownicy Kancelarii posiadający dzieci do 14 roku (opiekujący się osobami zależnymi) mogą skorzystać z szeregu udogodnień. Pani minister podkreśliła także, że program ten został zainicjowany przez samych pracowników. To bardzo ciekawe i z pewnością będzie inspirujące dla naszych Czytelniczek. Czy może nam Pani opowiedzieć jak, Państwo, jako pracownicy, doszliście do wspólnego programu?

Szef Kancelarii Prezydenta RP Pan Jacek Michałowski ogłosił konkurs dla pracowników na rozwiązania usprawniające pracę Kancelarii, współpracę pomiędzy biurami lub zawierające propozycje dodatkowego wykorzystania kompetencji i zainteresowań pracowników. W ramach tego konkursu grupa pracowników zgłosiła projekt „Kancelaria przyjazna rodzicom”, który zakładał zmiany w regulaminie pracy, ułatwiające godzenie obowiązków rodzinnych i zawodowych, między innymi umożliwienie pracownikom opiekującym się dziećmi i osobami zależnymi korzystanie z ruchomego czasu pracy, indywidulanego rozkładu czasu pracy, równoważnego czasu pracy oraz zadaniowego system czasu pracy. Projekt zakładał także zmiany w zakładowym funduszu świadczeń socjalnych tak, aby możliwe było dofinansowanie zakupu podręczników, opieki nad dziećmi w żłobkach, przedszkolach, klubikach dziecięcych oraz opieki sprawowanej przez nianię, czy wypłacenie świadczenia z tytułu urodzenia dziecka. Projekt ten wygrał konkurs i podjęta została decyzja o jego wdrożeniu.

Jak długo trwały prace nad programem? I czy są jakieś pomysły, które nie znalazły się w programie?

Prace nad wdrożeniem trwały około roku i wymagały uzgodnień ze związkami zawodowymi. Wśród pracowników Kancelarii została także przeprowadzona ankieta, której celem było zbadanie preferencji rodziców, tak aby rozwiązania jak najlepiej dopasować do ich rzeczywistych potrzeb. W ankiecie pracownicy opowiedzieli się za pomysłem stworzenia pokoju do pracy dla rodziców z dziećmi. W sytuacji gdy rodzic nie może zapewnić opieki dziecku będzie mógł skorzystać z przestrzeni biurowej zaprojektowanej tak, aby jednocześnie dziecko mogło się bawić i pozostawać pod opieką rodzica. Taki pokój powstanie w  Kancelarii jeszcze w tym roku.

Jak program oceniany jest przez pracowników? Czy się po prostu sprawdza?

Program jest pozytywnie odbierany przez pracowników, o czym najlepiej świadczy liczba rodziców korzystających z wprowadzonych zmian. Z wdrożonych rozwiązań dotyczących elastycznego czasu pracy korzysta obecnie ok. 40 pracowników, którzy mają dzieci do lat 14 lub opiekują się osobą zależną. Duża grupa osób korzysta także z możliwości, jakie stwarza zakładowy fundusz świadczeń socjalnych.

I już prawie ostatnie pytanie 😉 Czy, w Pani ocenie, elastyczny czas pracy, zadaniowy czas pracy są rzeczywistymi udogodnieniami dla rodziców?

Obecnie, po zmianach w Kodeksie pracy, możliwość stosowania ruchomych godzin rozpoczynania pracy, która była rozwiązaniem nowatorskim w projekcie „Kancelaria przyjazna rodzicom”, jest zagwarantowana przez przepisy ogólnie obowiązujące. Często jest jednak tak, że rodzice nie wiedzą, że mogą korzystać z elastycznej organizacji czasu pracy i jakie rozwiązania kodeksowe ułatwiłyby im opiekę nad dzieckiem i wykonywanie obowiązków zawodowych. Warto więc mówić o tych możliwościach, bo z własnego doświadczenia wiem, że bardzo ułatwiają godzenie życia prywatnego z zawodowym.

I czy pracodawca, albo inni współpracownicy nieposiadający dzieci mogą z tego powodu odczuwać jakieś znaczące niedogodności?

Myślę, że skoro pracodawca zdecydował się na wprowadzenie takich rozwiązań to ma zaufanie do pracowników, że będą one jak najwłaściwiej wykorzystywane. Co do innych pracowników, to ufam, że nie mają powodów to odczuwania dyskomfortu. Są to przepisy, z których mogą korzystać wszyscy rodzice, którzy mają dzieci do 14 lat. Ze swej strony mogę zapewnić, że mimo małej córeczki jestem w pełni dyspozycyjna, odbieram telefony o każdej porze, odpisuję regularnie na maile, smsy, tak więc jeżeli nawet fizycznie nie ma mnie w biurze to pracuję. Niejednokrotnie też mam wyjazdy służbowe czy pracuję w weekendy. Zawsze jednak tak organizujemy z mężem naszą pracę, by jak najmniej na tym cierpiała córka.

Czy chciałaby Pani w jednym zdaniu dodać odwagi rodzicom-pracownikom innym firm do postulowania takich zmian w swoim środowisku pracy?

Szczęśliwy rodzic, szczęśliwe dziecko. Myślę, że nie ma w tym przesady. Jeżeli rodzic, zwłaszcza matka, czuje wparcie ze strony swojego pracodawcy, a nie wyrzuty, że ma dziecko, to jest bardziej wydajnym pracownikiem, a przede wszystkim szczęśliwym rodzicem. Dla mnie istotne jest również to, że nie mam wyrzutów wobec córeczki, że znikam na całe dni pozostawiając Ją w żłobku. Poczucie bezpieczeństwa, przyjaznego nastawienia w miejscu pracy jest nieocenionym wsparciem dla wszystkich rodziców.

Dziękuję serdecznie za rozmowę.

Od redakcji: 

Kancelaria Prezydenta RP zainicjowała także konkurs dla pracodawców przyjaznych rodzinie pt. „Dobry Klimat dla Rodziny”, o którym pisaliśmy na naszym portalu. Przejdź do artykułu >>>

Chcesz poznać innych przyjaznych rodzinie pracodawców? Sprawdź naszą bazę!

Zdjęcie: freeimages.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Kaczanowska
Współzałożycielka mamopracuj.pl, od dziesięciu lat rozwija swoje umiejętności łączenia życia rodzinnego i zawodowego i nawet jej to wychodzi! Lubi wyzwania i cieszy ją kiedy pracodawcy znajdują świetnych pracowników. Mama wesołej trójki, żona i miłośniczka kotów.  
Podyskutuj

Jak prawidłowo wypełnić JEDZ?

Błąd polegający na wpisaniu w wymaganym polu numeru identyfikacji podatkowej „Numer VAT” numeru niepoprzedzonego prefiksem PL nie musi być w żaden sposób konwalidowany. Jest to brak natury formalnej. W obrocie krajowym polski wykonawca w ogóle nie ma obowiązku wskazywania prefiksu PL.
  • Zofia Kowalska - 21/06/2019

Problem

Zgodnie z instrukcją wypełniania jednolitego europejskiego dokumentu zamówienia z 14 lutego 2018 r. zamieszczoną na stronie UZP w części II „Informacje dotyczące wykonawcy” w przypadku wykonawców posługujących się numerem VAT należy wpisać NIP poprzedzony symbolem PL.

Jak prawidłowo postąpić, jeśli ofertę złożył wykonawca, który posługuje się numerem VAT i który wpisał w wyznaczonym miejscu numer identyfikacji podatkowej, ale niepoprzedzony symbolem PL, tak jak nakazuje Instrukcja. Czy w związku z tym zamawiający może uznać, że miejsce „Numer VAT” zostało prawidłowo wypełnione, czy powinien wezwać wykonawcę do uzupełnienia JEDZ w powyższym zakresie?

Rozwiązanie

Wykonawca w postępowaniach o wartości powyżej progów unijnych zgodnie z art. 25a ust. 2 Prawo zamówień publicznych jest zobowiązany złożyć oświadczenie w postaci jednolitego dokumentu. Zgodnie z formularzem stanowiącym załącznik do rozporządzenia wykonawczego Komisji (UE) 2016/7 z 5 stycznia 2016 r. (Dz. Urz. UE nr L 3 z 6 stycznia 2016 r.) w sprawie Jednolitego Europejskiego Dokumentu Zamówienia (JEDZ), wykonawcy wypełniają odpowiednio część II:

  • A (informacje ogólne),
  • B (informacje dotyczące osób reprezentujących),
  • C (informacje dotyczące podmiotów trzecich),
  • D (informacje dotyczące podwykonawców), oraz części od III do VI formularza.

W części I A (JEDZ) wykonawca jest zobowiązany uzupełnić informacje dotyczące numeru VAT. W formularzu należy wpisać „Numer VAT, jeżeli dotyczy” lub alternatywnie: „Jeżeli numer VAT nie ma zastosowania, proszę podać inny krajowy numer identyfikacyjny, jeżeli jest wymagany i ma zastosowanie”.

Co zrobić z niekompletnym JEDZ? Sprawdź >>

To oznacza, zgodnie z zamieszczonym komentarzem do wypełniania JEDZ dostępnym na stronie UZP, że wykonawcy posługujący się numerem VAT powinni wpisać ten numer (numer identyfikacji podatkowej poprzedzony symbolem PL). Zatem wykonawca jest zobowiązany uzupełnić JEDZ o informacje w zakresie numeru identyfikacji podatkowej poprzedzonego symbolem PL (gdy posługuje się numerem VAT) bądź numeru, którym posługuje się w związku z prowadzoną działalnością (np. REGON).

Natomiast osoby fizyczne nieprowadzące działalności gospodarczej będące wykonawcami zamieszczają numer ewidencyjny PESEL, jeżeli posługują się nim do celów podatkowych.

Zauważyć należy, że przedsiębiorcy nadawany jest unikatowy numer identyfikacji podatkowej – NIP. Jest to dziesięciocyfrowy numer identyfikacji podatkowej. Jeśli do numeru NIP dodamy symbol (prefiks) PL, stanie się on jednocześnie numerem identyfikacji podatkowej VAT UE.

W obrocie krajowym NIP z prefiksem PL nie jest obowiązkowy, aby zaś móc używać prefiksu PL, konieczna jest osobna rejestracja. Podmioty zarejestrowane w kraju jako podatnicy VAT czynni, będący równocześnie zarejestrowanymi podatnikami VAT UE, nie powinny tym samym w transakcjach krajowych posługiwać się numerem identyfikacji podatkowej zawierającym prefiks PL.

Zgodnie z art. 97 ust. 10 ustawy o VAT krajowi podatnicy VAT są zobowiązani do posługiwania się NIP z przedrostkiem PL w przypadku dokonywania wewnątrzwspólnotowego nabycia, wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów lub przy nabywaniu usług, o których mowa w art. 28 ust. 3, 4, 6 i 7 ustawy o VAT. Wobec powyższego można stwierdzić, iż ujęcie w treści JEDZ prefiksu PL ma charakter wyłącznie informacyjny i dotyczy wyłącznie sytuacji wskazanych powyżej.
Jego brak zaś nie będzie stanowił błędu w rozumieniu art. 26 ust. 3 ustawy Pzp, który prowadziłby do konieczności wezwania wykonawcy do złożenia ponownie formularza JEDZ poprawionego o wpis w postaci prefiksu PL.

Więcej o jednolitym europejskim dokumencie zamówienia na www.portalzp.pl

Andrzej Łukaszewicz – konsultant Polskiego Związku Rzeczoznawców Zamówień Publicznych, prowadzi szkolenia zarówno dla zamawiających, jak i wykonawców, reprezentuje przed KIO, ekspert Portalu Zamówień Publicznych i Prywatnych www.portalzp.pl

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Zofia Kowalska

Jak wprowadzić równowagę między życiem rodzinnym a zawodowym?

13 czerwca państwa Unii Europejskiej przyjęły dyrektywę, która ma sprawić, że ojcowie poprzez urlopy rodzicielskie będą bardziej zaangażowani w opiekę nad dziećmi zaraz po narodzinach. Ma to się przyczynić do większej równowagi między życiem zawodowym a prywatnym rodziców i opiekunów.
  • Ewa Moskalik - Pieper - 21/06/2019
rodzina na spacerze

Równowaga między życiem rodzinnym a zawodowym

Jeszcze w czerwcu 2018 r. Polska była przeciwna zawartemu kompromisowi za względu na klauzulę, która nakazuje dzielenie się urlopem rodzicielskim między ojcem i matką. W Polsce urlop taki może, ale nie musi być przekazywany. W tym roku przedstawiciel władz z Warszawy wstrzymał się od głosu. Komisja Europejska proponowała, że ojcowie będą musieli wykorzystać 4 miesiące urlopu rodzicielskiego. Niewykorzystany urlop miał przepadać i nie mógł być przekazany drugiemu rodzicowi.

Państwa członkowskie wpłynęły na zmianę przepisów

Z taką propozycją Komisji Europejskiej nie zgodziły się państwa członkowskie i przegłosowana w tym roku dyrektywa zakłada indywidualne prawo do czterech miesięcy urlopu rodzicielskiego, z których dwa nie będą mogły ulec przeniesieniu na drugiego rodzice. Niewykorzystany przez ojca płatny urlop przepadnie.

Urlop ojcowski po urodzeniu się dziecka

Inną, nową propozycją ma być urlop ojcowski, (nie w Polsce), który ma wynosić przynajmniej 10 dni roboczych w okresie narodzin dziecka i być on płatny w takiej samej wysokości, jaką prawo UE obecnie przewiduje dla urlopu macierzyńskiego.

Work-life balance

Ta dyrektywa i propozycje Komisji Europejskiej dotyczące równowagi między życiem zawodowym i prywatnym mają zwiększyć uczestnictwo kobiet w rynku pracy oraz być kolejnym krokiem w promowaniu równości kobiet i mężczyzn w UE. Na chwilę obecną nie ma zbyt wielu inicjatyw zachęcających mężczyzn do korzystania z urlopu rodzicielskiego czy ojcowskiego. Dzięki takim propozycjom kobiety mają szansę być mniej obarczone niepłatną pracą i zyskają więcej czasu na płatne zatrudnianie się. Mogłoby to tez pomóc zmniejszyć różnicę w wynagradzaniu kobiet i mężczyzn.

Urlop opiekuńczy

Jeszcze jedną propozycją ma być urlop opiekuńczy dla pracowników, którzy z powodów zdrowotnych muszą zajmować się swoimi krewnymi. Taki urlop ma wynosić rocznie pięć dni roboczych. Kraje członkowskie będą mogły określić inny okres referencyjny oraz decydować, czy urlop przyznawać na zasadzie indywidualnej i na jakich ewentualnych dodatkowych warunkach.

Parlament Europejski przegłosował te regulacje 4 kwietnia. Proces legislacyjny na poziomie unijnym zakończy się w momencie przyjęcia ich przez Radę Unii Europejskiej. 20 dni po jej opublikowaniu w dzienniku urzędowym dyrektywa wejdzie w życie. Państwa członkowskie będą miały trzy lata na wprowadzenie jej zapisów do prawa krajowego.

Źródło: businessinsider.com

Zdjęcie: Storyblocks.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail