Czego szukasz

Joanna, kobieta prawie spełniona

Joanna właśnie otworzyła piękne przedszkole i żłobek. Od 5 lat pracuje na własny rachunek, prowadząc firmę konsultingową i również od 5 lat samodzielnie wychowuje córkę. Jak sama mówi, urodzeniu Kasi zawdzięcza otworzenie drugiej części swojego życia. Trwa ono już 5 lat i przyznaję, że jest coraz piękniejsze, coraz bardziej jestem z niego zadowolona. Mam 35 lat i czuje się prawie spełniona – mówi Joanna.

 

  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 26/09/2014

Asiu, opowiedz nam swoją zawodową historię, tak od początku.

Przez kilka lat, do 2009 roku pracowałam w tzw. trzecim sektorze, w Regionalnym Ośrodku Polityki Społecznej w Krakowie, gdzie zajmowałam się głównie funduszami europejskimi –  przede wszystkim z dziedziny ekonomii społecznej. Praca w ROPS rozwinęła mnie w kierunku funduszy europejskich, dzięki niej poznałam struktury samorządu, nauczyłam się pracy na ustawach i rozporządzeniach oraz administracyjnego podejścia, co w przypadku mojej teraźniejszej działalności ma duże znaczenie.

Od 2010r. jestem właścicielką firmy konsultingowej, a od września rozpoczynam działalność Kubisiowego Ogrodu – przedszkola i żłobka.

A jak wpadłaś na pomysł przedszkola i żłobka?

Pomysł na przedszkole i żłobek zrodził się w 2009 roku, już po urodzeniu Kasi, natomiast zaczęłam go realizować od 2011 roku, wtedy stwierdziłam, że najwyższy czas zacząć działać. Było to związane z moimi doświadczeniami związanymi z wychowaniem Kasi. Nie bardzo mogę narzekać, bo wspaniale moją córką zajmowała się moja mama, jednak miałam poczucie, że rodzice wychowywali mnie i że powinni mieć teraz czas dla siebie. Wiele moich koleżanek – pracujących mam nie może sobie pozwolić na przerwę w pracy. Wydaje się, że jest dużo przedszkoli, czy punktów przedszkolnych, ale niestety wiele z nich nie miało nawet ogrodu, gdzie dzieci mogłyby się pobawić. Ponadto, w mojej gminie nie było żadnego żłobka.
Moi rodzice, jeszcze w latach 90 wybudowali dom pod Krakowem (Węgrzce), który jednak okazał się za duży czteroosobową rodzinę i stał niezamieszkały do 2012 r. Do czasu kiedy postanowiłam w nim urządzić bajkowe miejsce dla dzieci. Wokół domu jest ponad 25 arów ziemi – dziś znajduje się tam plac zabaw, sadownik, duży parking, jest mnóstwo zielonej trawy.

Brzmi super. Jak dużo czasu minęło od pomysłu do realizacji Kubisiowego Ogrodu?

Od 2011 roku – czyli 3 lata. Ponad rok czekałam na pozwolenie na budowę. W tym czasie zaczęłam też poszukiwać źródeł dofinansowania inwestycji. I z końcem 2012r. ruszyliśmy z pracami, które trwały aż do marca 2014r. Od marca do czerwca 2014 trwały odbiory (m.in. straż pożarna, później Sanepid i nadzór budowlany).

Lipiec to już prace końcowe – czyli wpis do rejestru  placówek niepublicznych prowadzonych przez wójta gminy Zielonki, zagospodarowanie terenu, rekrutacja kadry i nabór dzieci. Uff, skomplikowane to wszystko było, ale jak widać, zakończyło się sukcesem.

Czy miałaś wsparcie najbliższych?  

Hm, pierwsza moja myśl – robiłam wszystko sama. Sama wychowuję córkę, zawsze robiłam wszystko sama, mam problem z delegowaniem obowiązków. Jednak po chwili namysłu muszę przyznać, że bardzo duże wsparcie otrzymałam od moich rodziców. Jestem im ogromnie wdzięczna za nieustanne wsparcie na duchu, za pomaganie w ogarnięciu kilku rzeczy na raz (urzędy, sprawy budowlane). Dużą pomoc, praktycznie od samego początku do dziś, mam w niezwykle zdolnej projektantce – Magdalenie Kuli, dzięki której przedszkole wygląda tak pięknie.

A czy skorzystałaś ze wsparcia funduszy europejskich?

Tak, dostałam dotację z projektu PROW (Tworzenie i rozwój obszarów wiejskich) oraz z Małopolskiego Programu Operacyjnego. Dzięki temu wsparciu zrobiłam przebudowałam dom i stworzyłam dodatkową salę, w której będą się odbywać główne zajęcia ogólnorozwojowe, w tym zajęcia z terapii sensorycznych dla najmłodszych dzieciaków.

Prowadzisz przedszkole i firmę konsultingową, do tego wychowujesz córkę. Jak to się wszystko udaje pogodzić?

Od 2012 roku współpracuję z fajnymi ludźmi z Fundacji Inicjowania Rozwoju Społecznego z Poznania. To grupa otwartych osób doskonale rozumiejących sytuację współpracowników. Dzięki nim mogę dzielić wychowanie córki z obowiązkami, nie żyję w ciągłym stresie. Praca przy projektach polega na tym, że coś ma być zrobione w danym czasie – a jak i kiedy będę to robić, to już moja rzecz. Myślę, że właśnie taka forma pracy jest dogodniejsza dla mam i dla niej odeszłam z administracji i od etatu na 8 godzin dziennie.

Pochwalę się, że oprócz pracy zawodowej angażuję się również w rozwój mojej gminy (w 2013 roku otrzymałam nagrodę wójta gminy Zielonki za zaangażowanie w życie społeczne sołectwa Węgrzce.

Czasami wydaje mi się, że moja praca trwa 24 h na dobę, ale kiedy telefon dłużej nie dzwoni, to czuję się dziwnie.

Myślę, że dziecko bardzo dużo zmienia w życiu kobiety. Musi stać się ona bardziej zorganizowana. Od pewnego czasu mam zasadę, że soboty i niedziele do godziny 20 są dla mojej Kasi. Sumiennie staram się jej przestrzegać, ale nie zawsze się to udaje. Często jest tak, że córka jeździ ze mną do pracy – a to na spotkanie do Warszawy, a to do przedszkola, do księgowej.

Myślę jeszcze o czymś dodatkowym, zamierzam zająć się edukacją dzieci i młodzieży poprzez realizację fajnych projektów, nie tylko tych współfinansowanych z UE.

Kobieta renesansu jednym słowem! Czy bycie mamą uwolniło Twoją energię?

Tak:

  • jestem bardziej zorganizowana
  • spotkania, które prowadzę muszę być krótkie i konkretne
  • to, co kiedyś robiłam w 3 godziny musze zrobić w maksymalnie 2
  • moje dziecko mnie napędza, zawsze gdy jestem zmęczona, gdy mam zły dzień – moja Kasia mówi – mamo nie martw się będzie lepiej!

I to, co zawsze powtarzam: dziecko nie zamyka przed Tobą Twoich marzeń, Twojej kariery. Jasne, musisz wiele przeorganizować, ale wszystko się da. Pamiętam jak z 7-miesięczną córką jechałam na drugi koniec miasta na spotkanie z uczestniczkami projektu, bo nie miałam jej z kim zostawić. Dało się! Dziecko spowodowało, że jestem bardziej kreatywna. 

Urodzeniu Kasi zawdzięczam otworzenie jakby drugiej części mojego życia. Trwa ono już 5 lat i przyznaję, że jest coraz piękniejsze, coraz bardziej jestem z niego zadowolona. Mam 35 lat i czuje się „prawie spełniona”.

Opowiedz o Twoim najnowszym dziecku – Kubisiowym Ogrodzie – Przedszkolu ze Żłobkiem.

Kiedyś przeczytałam taki fajny napis, który trochę przeformułowałam i umieściłam na budynku:

Tutaj:

– dbamy o prawidłowy rozwój dziecka

– bawimy się, uczymy przez doświadczenie

– jesteśmy otwarci na ludzi

– rozwijamy i szukamy talentów

– dbamy o zdrowie

– Twoje dziecko jest bezpieczne!!!!

To jest motto, tym chcę się kierować w mojej placówce. Chcę, aby było to miejsce, do którego dzieci przychodzą z radością. Miejsce, w którym dużo czasu spędzają w ruchu i na swobodnej zabawie. Wszechstronnie się rozwijają, nabywają samodzielności i wiary we własne możliwości, odkrywają własne talenty. Są kreatywne, autonomiczne, wrażliwe i otwarte na świat i ludzi. Taki ma być Kubisiowy Ogród

Przedszkole działa od września, a więc trzymajcie na mnie kciuki. Teraz powstaje właśnie duży plac zabaw, na którym znajdzie się wydzielona część z zabawkami, duża piaskownica. Będzie też boisko do gier zespołowych i zabawki sprawnościowe. Dodatkową atrakcją placu jest usypana górka (do zjazdów na sankach) oraz wydzielony poza placem zabaw teren pod sadownik dla dzieci. Naprawdę trzymajcie za mnie kciuki!

Trzymamy! Dziękuję za rozmowę i życzymy sukcesów.

Ja też dziękuję. Jeśli mogę – na koniec chciałam podziękować wszystkim, którzy mnie wspierają: Rodzicom, Bliskim, Przyjaciołom, znajomym. Ale też pracownikom urzędów rozliczających mój projekt, to wspaniali młodzi ludzi, którzy traktują beneficjenta jak człowieka. FIRS-owi za dużo pracy, ale też za zrozumienie w moich „niedoczasach”.
Bankowi BPS SA. I wszystkim, tym, których nie wymieniłam, a mnie wspierają.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj
Podyskutuj

Prowadzimy outlet z ubrankami dla dzieci – Mamy kupują u Mam

Kasia i Julia - dwie mamy w sumie 7 dzieci - prowadzą Fancy Outlet z wysokiej jakości i trwałości, markowymi ubraniami od polskich producentów. Ich sklep powstał w duchu ideii slow fashion, ale też z myślą o bardziej oszczędnej grupie odbiorców czy zwolennikach tzw. okazji cenowych. Zobacz jakie produkty znajdziesz w sklepie Kasi i Julii i przeczytaj ich historię, którą nadesłały w ramach #MamyKupująUMam.
  • Listy do Redakcji - 04/08/2020
Kasia i Julia - właścicielki Fancy Outlet

Kasia i Julia zgłosiły się do naszej akcji Mamy kupują u Mam. Przeczytaj czym się zajmują, jaką prowadzą działalność i jak sobie teraz radzą!

Fancy Outlet to internetowy sklepik prowadzony przez dwie mamy – w sumie 7 dzieci, 🙂 więc ostatnie lata to głównie oddawanie się obowiązkom mamy. 🙂

Od kiedy tylko na świecie pojawiły się dzieci, starałyśmy świadomie, szczególnie pod kątem ekologii, dokonywać wyboru produktów do pielęgnacji, ich zabawek czy odzieży.

Jeśli chcesz być na bieżąco z innymi historiami kobiet, zapisz się na nasz newsletter!

Fancy Outlet

Nasza świadomość bycia „eko” rosła, aż w końcu zrodził się pomysł założenia własnej firmy. Ilość sklepów oferujących nowe kolekcje rosła, lecz my chciałyśmy, żeby te wspaniałe wyroby, znane w wysokiej jakości i trwałości, trafiły również do bardziej oszczędnej grupy odbiorców lub też „zwolenników okazji”. Stwierdziłyśmy więc, że outlet, którego filozofia zyskuje coraz więcej sympatyków, będzie idealnym rozwiązaniem.

Przeczytaj także: Uczę kobiety holistycznego dbania o zdrowie i emocje – Mamy kupują u Mam

Czas pandemii uderzył mocno w branżę odzieżową

Ubranka dla dzieci nie są dobrem pierwszej potrzeby, więc odnotowałyśmy znaczące spadki sprzedaży. Marzec i kwiecień to czas zmiany na sezon wiosenno-letni, kiedy to wymieniamy garderobę.

Dla przemysłu odzieżowego to bardzo gorący okres przepełniony targami, czy wystawami, w których zawsze brałyśmy udział. Wczesną wiosną otwierałyśmy również kilkudniowe punkty stacjonarne w różnych miejscach Warszawy, docierając w ten sposób do nowych klientów. Wszystkie wydarzenia zostały odwołane.

W ramach działań ratujących naszą firmę wprowadziłyśmy promocję na darmową wysyłkę. Nawiązałyśmy również współpracę z bardzo renomowaną i lubianą polską marką, która oferuje cudowne kolekcje dla dzieci. Sądziłyśmy, że uda nam się przyciągnąć nowych klientów, jej zwolenników.

Jesteśmy sklepikiem „wschodzącym” i oferujemy pełnowartościowe firmowe ubranka dziecięce w dużo niższej cenie. Marzymy, aby mamy nas poznały i odkryły perełki skrywane w naszym sklepie. Jesteśmy przekonane, że dużo jest kobiet-mam, które ucieszą się poznając jedyny polski outlet. 🙂

Przeczytaj także: Spakujemy dla Ciebie idealną torbę do porodu – Mamy kupują u Mam

Zdjęcie: archiwum prywatne Kasi i Julii

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Listy do Redakcji

Poglądy wyrażone w listach są wyłącznie poglądami ich autorów i nie mogą być uznane za poglądy Redakcji Mamo Pracuj.

5 porad jak w wakacje odpocząć od pracy

Wakacje to nie urlop w ciepłych krajach. Wakacje to stan umysłu. Urlop kojarzy nam się z błogim spokojem i czasem, kiedy możemy robić to co lubimy najbardziej. Jednak mimo, że oczekiwanie na wakacje dopada każdego, to ostatecznie nie wszyscy dobrze radzimy sobie z byciem na wakacjach. Można by nawet pokusić się o stwierdzenie, że wiele z nas nie radzi sobie z byciem na wakacjach i wakacje to ciężkie zadanie. Dlaczego? Jak wyeliminować przyczynę stresu i naprawdę odpocząć od pracy?

  • Justyna Markusik - 04/08/2020
kobieta w słomkowym kapeluszu wypoczywa na leżaku

1. Zrób przerwę od wszystkiego

Praca naszą pasją – świetnie jeśli tak nam się życie ułoży, ale niezależnie, czy kochamy naszą pracę czy nie, czy rozwijamy własną firmę czy pracujemy na sukces korporacji, wakacje to czas kiedy warto zrobić sobie przerwę od wszystkiego.

Oczywiście jest to trudne i wymaga sporo gimnastyki organizacyjnej, ale warto pomyśleć o krótkim oddechu z dala od zadań. Mając mnóstwo obowiązków na głowie – może czasem wolimy część z nich zabrać ze sobą na urlop, ale czy to jest właściwa metoda? Oczywiście, nie biorę pod uwagę sytuacji, gdzie specyfika naszego stanowiska, czy pracodawca wymaga od nas bycia dostępnym.

Wierzę jednak, że w standardowych realiach można wszystko odpowiednio skoordynować. Ostatecznie, może to mieć świetny wpływ na naszą pracę – nabieramy dystansu, patrzymy na nasze pomysły czy problemy z innej perspektywy i to, co dwa tygodnie wcześniej wydawało nam się tematem nie do przeskoczenia, nagle okazuje się być prostym zadaniem.

2. Wyznacz osoby, które będą Cię zastępować  

Delegowanie zadań na koleżanki i kolegów podczas urlopu nie jest łatwe, ale…  często jednak to my same decydujemy się nie obarczać innych swoimi sprawami, mimo że ktoś nie miałby z tym żadnego problemu i stawiamy się w sytuacji trudnej do ogarnięcia. Jeśli wakacje spędzamy „w drodze”, za granicą czy w innej strefie czasowej, to trudno nam być w kontakcie, odpisywać na maile, czy kontaktować się z klientami, nawet jeśli sprawa byłaby naprawdę pilna.

Przeczytaj także: Jak dbać o siebie i swoje potrzeby w pracy?

3. Zaproponuj zasady komunikacji – kiedy będziesz dostępna

Postęp techniki ułatwił komunikację wszystkich ze wszystkimi. Wszyscy wszystko mogą wiedzieć, wszystko powiedzieć, dać znać, nawet jak ludzie ze sobą nie rozmawiają od lat, to wiedzą, na której plaży kto się opalał i z kim.

Szef czy współpracownicy mają mnóstwo możliwości nawiązania kontaktu z tobą, a ty? Jeśli nie zaproponujesz jasnych zasad komunikacji podczas urlopu, możesz sama na siebie ściągnąć lawinę trudnych sytuacji. To, co na  co dzień ułatwia nam pracę – na urlopie może okazać się utrapieniem.

Ukradkowe odbieranie telefonu, chowanie się w WC, żeby napisać maila, wieczorne telekonferencje z szefem – to przykłady wakacyjnych przeszkadzaczy. Jak jesteśmy na urlopie same, to najwyżej tylko nas może to zdenerwować. Gorzej jeśli towarzyszy nam rodzina, która oczekuje od nas pełnego zainteresowania. Jeśli sytuacja wymaga od nas bycia na bieżąco, warto wcześniej o tym uprzedzić najbliższych i ustalić czas, kiedy będziemy musiały ich na moment opuścić. Wtedy zagwarantujemy sobie spokój i komfort.

Nie ma nic gorszego niż piętrzące się wyrzuty sumienia na wakacjach – z jednej strony praca, z drugiej strony rodzina. Zamiast wakacyjnej błogiej radości – wakacyjny stres. Pomyślmy wcześniej i spróbujmy przewidzieć takie sytuacje, tak aby nasz urlop był prawdziwą przyjemnością.

Przeczytaj także: Jak mieć więcej czasu dla siebie?

4. Zaplanuj „nicnierobienie” albo nic nie planuj 😉

Wakacje to ma być wyjątkowy dla nas czas, niezależnie czy wyjeżdżamy w daleką podróż, czy odpoczywamy w domu, czy chcemy coś robić czy nic nie robić – uważam, że warto zaplanować nawet to „nicnierobienie”.  Nic nas wtedy nie zaskoczy, łatwiej nam będzie się zorganizować.

Jednak dla tych, dla których codzienność to rytm i harmonogram – wielką odmianą wakacyjną może być nieplanowanie niczego. Taki luz może być wytchnieniem i pozwoli nam na prawdziwy relaks.

5. Naprawdę odpocznij!

Najważniejsze są chęci i świadomość, że wakacje są czasem integracji rodziny, nadrabiania zaległości w byciu razem, poznawania siebie, pokazywania świata naszym dzieciom, odbudowywania relacji, jeśli ciężki rok je nadwyrężył. Wakacje to stan umysłu i warto czasem sobie na nie pozwolić, nawet jeśli naszym kierunkiem docelowym będzie kanapa i ciekawa książka, lub najbliższa piaskownica.

Przeczytaj także: Jak naładować swoje wewnętrzne baterie, nie tylko w czasach koronawirusa

Zdjęcie: 123 rf

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Justyna Markusik
Ekspert Talent Development/Trener Biznesu/Wykładowca i Coach. Od ponad 10 lat specjalizuje się w koordynowaniu kompleksowych procesów szkoleniowo - rozwojowych w organizacjach biznesowych oraz usprawnianiu procesów HRM w tym w szczególności komunikacji wewnętrznej i zarządzania talentami - https://www.linkedin.com/in/justyna-markusik-7566a1a/
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail