Czego szukasz

Joanna, kobieta prawie spełniona

Joanna właśnie otworzyła piękne przedszkole i żłobek. Od 5 lat pracuje na własny rachunek, prowadząc firmę konsultingową i również od 5 lat samodzielnie wychowuje córkę. Jak sama mówi, urodzeniu Kasi zawdzięcza otworzenie drugiej części swojego życia. Trwa ono już 5 lat i przyznaję, że jest coraz piękniejsze, coraz bardziej jestem z niego zadowolona. Mam 35 lat i czuje się prawie spełniona – mówi Joanna.

 

Asiu, opowiedz nam swoją zawodową historię, tak od początku.

Przez kilka lat, do 2009 roku pracowałam w tzw. trzecim sektorze, w Regionalnym Ośrodku Polityki Społecznej w Krakowie, gdzie zajmowałam się głównie funduszami europejskimi –  przede wszystkim z dziedziny ekonomii społecznej. Praca w ROPS rozwinęła mnie w kierunku funduszy europejskich, dzięki niej poznałam struktury samorządu, nauczyłam się pracy na ustawach i rozporządzeniach oraz administracyjnego podejścia, co w przypadku mojej teraźniejszej działalności ma duże znaczenie.

Od 2010r. jestem właścicielką firmy konsultingowej, a od września rozpoczynam działalność Kubisiowego Ogrodu – przedszkola i żłobka.

A jak wpadłaś na pomysł przedszkola i żłobka?

Pomysł na przedszkole i żłobek zrodził się w 2009 roku, już po urodzeniu Kasi, natomiast zaczęłam go realizować od 2011 roku, wtedy stwierdziłam, że najwyższy czas zacząć działać. Było to związane z moimi doświadczeniami związanymi z wychowaniem Kasi. Nie bardzo mogę narzekać, bo wspaniale moją córką zajmowała się moja mama, jednak miałam poczucie, że rodzice wychowywali mnie i że powinni mieć teraz czas dla siebie. Wiele moich koleżanek – pracujących mam nie może sobie pozwolić na przerwę w pracy. Wydaje się, że jest dużo przedszkoli, czy punktów przedszkolnych, ale niestety wiele z nich nie miało nawet ogrodu, gdzie dzieci mogłyby się pobawić. Ponadto, w mojej gminie nie było żadnego żłobka.
Moi rodzice, jeszcze w latach 90 wybudowali dom pod Krakowem (Węgrzce), który jednak okazał się za duży czteroosobową rodzinę i stał niezamieszkały do 2012 r. Do czasu kiedy postanowiłam w nim urządzić bajkowe miejsce dla dzieci. Wokół domu jest ponad 25 arów ziemi – dziś znajduje się tam plac zabaw, sadownik, duży parking, jest mnóstwo zielonej trawy.

Brzmi super. Jak dużo czasu minęło od pomysłu do realizacji Kubisiowego Ogrodu?

Od 2011 roku – czyli 3 lata. Ponad rok czekałam na pozwolenie na budowę. W tym czasie zaczęłam też poszukiwać źródeł dofinansowania inwestycji. I z końcem 2012r. ruszyliśmy z pracami, które trwały aż do marca 2014r. Od marca do czerwca 2014 trwały odbiory (m.in. straż pożarna, później Sanepid i nadzór budowlany).

Lipiec to już prace końcowe – czyli wpis do rejestru  placówek niepublicznych prowadzonych przez wójta gminy Zielonki, zagospodarowanie terenu, rekrutacja kadry i nabór dzieci. Uff, skomplikowane to wszystko było, ale jak widać, zakończyło się sukcesem.

Czy miałaś wsparcie najbliższych?  

Hm, pierwsza moja myśl – robiłam wszystko sama. Sama wychowuję córkę, zawsze robiłam wszystko sama, mam problem z delegowaniem obowiązków. Jednak po chwili namysłu muszę przyznać, że bardzo duże wsparcie otrzymałam od moich rodziców. Jestem im ogromnie wdzięczna za nieustanne wsparcie na duchu, za pomaganie w ogarnięciu kilku rzeczy na raz (urzędy, sprawy budowlane). Dużą pomoc, praktycznie od samego początku do dziś, mam w niezwykle zdolnej projektantce – Magdalenie Kuli, dzięki której przedszkole wygląda tak pięknie.

A czy skorzystałaś ze wsparcia funduszy europejskich?

Tak, dostałam dotację z projektu PROW (Tworzenie i rozwój obszarów wiejskich) oraz z Małopolskiego Programu Operacyjnego. Dzięki temu wsparciu zrobiłam przebudowałam dom i stworzyłam dodatkową salę, w której będą się odbywać główne zajęcia ogólnorozwojowe, w tym zajęcia z terapii sensorycznych dla najmłodszych dzieciaków.

Prowadzisz przedszkole i firmę konsultingową, do tego wychowujesz córkę. Jak to się wszystko udaje pogodzić?

Od 2012 roku współpracuję z fajnymi ludźmi z Fundacji Inicjowania Rozwoju Społecznego z Poznania. To grupa otwartych osób doskonale rozumiejących sytuację współpracowników. Dzięki nim mogę dzielić wychowanie córki z obowiązkami, nie żyję w ciągłym stresie. Praca przy projektach polega na tym, że coś ma być zrobione w danym czasie – a jak i kiedy będę to robić, to już moja rzecz. Myślę, że właśnie taka forma pracy jest dogodniejsza dla mam i dla niej odeszłam z administracji i od etatu na 8 godzin dziennie.

Pochwalę się, że oprócz pracy zawodowej angażuję się również w rozwój mojej gminy (w 2013 roku otrzymałam nagrodę wójta gminy Zielonki za zaangażowanie w życie społeczne sołectwa Węgrzce.

Czasami wydaje mi się, że moja praca trwa 24 h na dobę, ale kiedy telefon dłużej nie dzwoni, to czuję się dziwnie.

Myślę, że dziecko bardzo dużo zmienia w życiu kobiety. Musi stać się ona bardziej zorganizowana. Od pewnego czasu mam zasadę, że soboty i niedziele do godziny 20 są dla mojej Kasi. Sumiennie staram się jej przestrzegać, ale nie zawsze się to udaje. Często jest tak, że córka jeździ ze mną do pracy – a to na spotkanie do Warszawy, a to do przedszkola, do księgowej.

Myślę jeszcze o czymś dodatkowym, zamierzam zająć się edukacją dzieci i młodzieży poprzez realizację fajnych projektów, nie tylko tych współfinansowanych z UE.

Kobieta renesansu jednym słowem! Czy bycie mamą uwolniło Twoją energię?

Tak:

  • jestem bardziej zorganizowana
  • spotkania, które prowadzę muszę być krótkie i konkretne
  • to, co kiedyś robiłam w 3 godziny musze zrobić w maksymalnie 2
  • moje dziecko mnie napędza, zawsze gdy jestem zmęczona, gdy mam zły dzień – moja Kasia mówi – mamo nie martw się będzie lepiej!

I to, co zawsze powtarzam: dziecko nie zamyka przed Tobą Twoich marzeń, Twojej kariery. Jasne, musisz wiele przeorganizować, ale wszystko się da. Pamiętam jak z 7-miesięczną córką jechałam na drugi koniec miasta na spotkanie z uczestniczkami projektu, bo nie miałam jej z kim zostawić. Dało się! Dziecko spowodowało, że jestem bardziej kreatywna. 

Urodzeniu Kasi zawdzięczam otworzenie jakby drugiej części mojego życia. Trwa ono już 5 lat i przyznaję, że jest coraz piękniejsze, coraz bardziej jestem z niego zadowolona. Mam 35 lat i czuje się „prawie spełniona”.

Opowiedz o Twoim najnowszym dziecku – Kubisiowym Ogrodzie – Przedszkolu ze Żłobkiem.

Kiedyś przeczytałam taki fajny napis, który trochę przeformułowałam i umieściłam na budynku:

Tutaj:

– dbamy o prawidłowy rozwój dziecka

– bawimy się, uczymy przez doświadczenie

– jesteśmy otwarci na ludzi

– rozwijamy i szukamy talentów

– dbamy o zdrowie

– Twoje dziecko jest bezpieczne!!!!

To jest motto, tym chcę się kierować w mojej placówce. Chcę, aby było to miejsce, do którego dzieci przychodzą z radością. Miejsce, w którym dużo czasu spędzają w ruchu i na swobodnej zabawie. Wszechstronnie się rozwijają, nabywają samodzielności i wiary we własne możliwości, odkrywają własne talenty. Są kreatywne, autonomiczne, wrażliwe i otwarte na świat i ludzi. Taki ma być Kubisiowy Ogród

Przedszkole działa od września, a więc trzymajcie na mnie kciuki. Teraz powstaje właśnie duży plac zabaw, na którym znajdzie się wydzielona część z zabawkami, duża piaskownica. Będzie też boisko do gier zespołowych i zabawki sprawnościowe. Dodatkową atrakcją placu jest usypana górka (do zjazdów na sankach) oraz wydzielony poza placem zabaw teren pod sadownik dla dzieci. Naprawdę trzymajcie za mnie kciuki!

Trzymamy! Dziękuję za rozmowę i życzymy sukcesów.

Ja też dziękuję. Jeśli mogę – na koniec chciałam podziękować wszystkim, którzy mnie wspierają: Rodzicom, Bliskim, Przyjaciołom, znajomym. Ale też pracownikom urzędów rozliczających mój projekt, to wspaniali młodzi ludzi, którzy traktują beneficjenta jak człowieka. FIRS-owi za dużo pracy, ale też za zrozumienie w moich „niedoczasach”.
Bankowi BPS SA. I wszystkim, tym, których nie wymieniłam, a mnie wspierają.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Podyskutuj

7 kroków jak wystartować z własnym biznesem, wykorzystując podejście Design Thinking?

Masz pomysł na biznes, ale nie masz pewności czy jest on dostatecznie dobry i czy znajdziesz klientów? Wykorzystaj narzędzia Design Thinking, aby to tanio i szybko sprawdzić. Stwórz produkt lub usługę, którą pokochają Twoi klienci.
zespół pracuje nad strategią biznesu

Jak wystartować z własnym biznesem wykorzystując podejście Design Thinking?

Design Thinking to kreatywna metoda rozwiązywania problemów, wykorzystywana przez wiele znanych i świetnie prosperujących firm tj. Google, Apple czy AirbNB do tworzenia innowacyjnych i użytecznych produktów lub usług. Metoda ta została spopularyzowana przez Tima Browna z firmy IDEO i jest jednym z kierunków wykładanych na uniwersytecie Stanford.

Design Thinking sprawdza się również dla przedsiębiorców, którzy chcą wystartować z własnym biznesem w sposób sprawdzony i efektywny. Na czym polega to podejście i jak je wykorzystać? Oto mapa 7 prostych kroków do wykonania.

Krok 1: Zdefiniuj kto jest użytkownikiem Twojego rozwiązania

Zastanów się i stwórz listę ludzi doświadczających problemu, który chcesz rozwiązać. Zastanów się i wypisz do kogo dokładnie kierujesz swój produkt i usługę, kto będzie go używał oraz kto będzie za niego płacił. Upewnij się, że masz przynajmniej 10 takich osób na swojej liście.

Dla przykładu jeśli Twój biznes miałby polegać na szyciu ubranek dla dzieci to Twoja lista powinna zawierać dzieci (użytkownicy produktu) oraz ich rodziców czy dziadków (osoby kupujące).

Krok 2: Umów się na rozmowę z konkretnymi osobami z Twojej grupy docelowej

Spójrz na swoją listę z kroku 1 i zastanów się kogo znasz, kto dobrze wpisuje się w profil Twoich odbiorców. Dopasuj konkretne imiona i nazwiska i umów się na 30-40 min rozmowę. Prowadząc rozmowę Twoim celem będzie poznanie punktu widzenia, historii, doświadczeń i preferencji tych konkretnych osób w obszarze, który dotyczy Twojego biznesu.

Przeczytaj także: Dlaczego warto korzystać z Design Thinking?

Krok 3: Przygotuj scenariusz rozmowy

Zanim przeprowadzisz rozmowę, dobrze przygotuj się do jej poprowadzenia. Kluczowe jest tutaj stworzenie listy dobrych pytań.

W Design Thinking rozmowy służą poznaniu punktu widzenia, preferencji, nawyków, zachowań i przekonań odbiorców, aby wychwycić co jest dla nich ważne i zidentyfikować ich najważniejsze potrzeby. Dobre pytania to pytania o ich doświadczenia i historie w interesującym Cię obszarze, pytania, których warto unikać to pytania o opinie na temat Twojego pomysłu i dyskutowanie rozwiązań, które już wymyśliłaś.

Oto przykładowe pytania jakie mogłabyś zadać rodzicom pracując nad produktem ubranek dla dzieci:

  • Jak często kupujesz ubranka swoim dzieciom? Gdzie najczęściej kupujesz i co bierzesz pod uwagę?
  • Opowiedz mi o swoich ostatnich doświadczeniach z zakupem i użytkowaniem zakupionych ubranek dla dzieci.
  • Opowiedz mi o swoim najlepszym / najgorszym doświadczeniu z ubrankami dla dziecka. Dlaczego to doświadczenie było najlepsze / najgorsze?

Krok 4: Przeprowadź rozmowy i zapisz najważniejsze wnioski

W kolejnym kroku po prostu przeprowadź swoje rozmowy, robiąc z nich szczegółowe notatki. Zapewne będziesz zaskoczona jak wiele nowych wartościowych informacji Ci dostarczą! Po każdej rozmowie wypisz: co się zaskoczyło, co często się powtarza, co wydaje Ci się najważniejsze. Spróbuj wypisać najważniejsze potrzeby swoich odbiorców, jakie zauważasz.

Krok 5: Dopracuj swój pomysł w oparciu o potrzeby odbiorców

Patrząc na potrzeby Twoich użytkowników i zapisane wnioski, włącz dobrą muzykę i wypisz pomysły na to, jak możesz dopracować swój pomysł, aby jeszcze lepiej spełniał ważne potrzeby Twojej grupy docelowej. Możesz zaprosić kilka innych wspierających Cię osób do wspólnego generowania pomysłów. Na koniec pogrupuj podobne pomysły razem i zdecyduj, który ostatecznie chcesz wypróbować.

Krok 6: Stwórz prototyp swojego rozwiązania i zaplanuj rynkowy test

Kiedy masz już konkretny i dopracowany pomysł na swój biznes warto sprawdzić czy znajdziesz na niego klientów. Aby zrobić to mądrze i oszczędzić sobie niepotrzebnych kosztów warto jest najpierw sprawdzić czy Twój pomysł sprawdzi się na rynku, czy znajdą się na niego klienci zanim zaczniesz w niego inwestować.

Możesz to zrobić przeprowadzając rynkowy test i przygotowując prototyp swojego rozwiązania. Chodzi o to, aby nie mając fizycznie gotowego produktu, dać swoim klientom wrażenie, że on już istnieje i sprawdzić jak na niego zareagują.

Dla przykładu możesz umieścić zdjęcia lub filmik prezentujący Twój produkt i umieścić go na stronie www. Link do strony promujesz w mediach społecznościowych lub wykorzystując swoje prywatne kontakty, a następnie sprawdzasz ile osób zdecydowało się zamówić Twój produkt.

Interesują Cię nasze propozycje dla rodziców?

Zapisz się do newslettera Mamo Pracuj i nie przegap żadnych nowości!

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

Krok 7: Porzuć, zmień lub zrealizuj swój pomysł

W zależności od tego, co pokazał test rynkowy, wybierasz jeden z trzech kierunków działania:

  1. Zaczynasz działać widząc, że Twój produkt lub usługa znalazła swoją grupę nabywców
  2. Zmieniasz swój pomysł, jeśli popyt na produkt lub usługę jest niesatysfakcjonujący, a test pokazał Ci, czego brakowało w pierwotnym pomyśle
  3. Porzucasz pomysł i próbujesz czegoś innego, wracając do swojej listy pomysłów z kroku 5.

Przeczytaj także: Design Thinking, czyli jak zaprojektować swój biznes

Te proste kroki są z powodzeniem stosowane przez wiele znanych i świetnie prosperujących firm na całym świecie. Dla przykładu twórcy AirBnB zanim odpalili swój serwis najpierw podjęli próbę wynajęcia swojej własnej sypialni, aby przekonać się, czy ich pomysł znajdzie chętnych odbiorców. Podobnie działał Uber udostępniając swoją aplikację w początkowo bardzo prostej i okrojonej wersji tylko wśród swoich znajomych.

Jeżeli czujesz, że podejście Design Thinking mogłoby być ciekawym kierunkiem dla rozwoju Twojego pomysłu biznesowego i chciałabyś dowiedzieć się więcej, zapraszamy Cię do obejrzenia nagrania z webinaru: “Jak stworzyć biznes, który klienci pokochają i który się opłaci?”

Obejrzyj nagranie!

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Spełnione zawodowo mamy, które odważyły się opuścić korporację i założyć własną firmę, w ramach której prowadzą warsztaty na temat otwartej i efektywnej komunikacji oraz technik kreatywnego rozwiązywania problemów. Chcą zmieniać środowiska pracy, wprowadzając w nie więcej zaufania, otwartości, zaangażowania i kreatywności. Współpracują z korporacjami za granicą, aby poprzez szkolenia i coaching wspierać zatrudnione tam mamy w efektywnym powrocie do pracy po urodzeniu dziecka.

Jednoosobowa działalność czy spółka z o.o.?

Kiedy podejmiemy już decyzję, że chcemy prowadzić własną firmę, mamy pomysł oraz plan działania, czas zająć się formalnościami. Pierwszym i kluczowym aspektem, nad którym powinniśmy się zastanowić, jest decyzja w jakiej formie chcemy prowadzić działalność gospodarczą. Duże znaczenie mają tutaj kwestie wizerunkowe i specyfika branży, w której chcemy działać. Warto jednak także zwrócić uwagę na kwestie formalno – prawne, które mogą mieć doniosłe skutki w przyszłości.
kobieta prowadzi własną firmę, siedzi przy biurku z laptopem

Jednoosobowa działalność gospodarcza czy spółka z o.o.?

Obecnie te dwie formy prowadzenia działalności są najczęściej wybierane przez przedsiębiorców. Mimo pierwszego skojarzenia prowadzić działalność w formie spółki z o.o. może także jedna osoba. Warto więc przyjrzeć się bliżej, jakie są wady i zalety obydwu rozwiązań i które będzie dla nas korzystniejsze.

Jednoosobowa działalność gospodarcza

Jest to najprostszy sposób prowadzenia własnej firmy. Założenie działalności gospodarczej nie wiąże się z poniesieniem żadnych opłat. Wniosek można złożyć elektronicznie poprzez stronę www.ceidg.gov.pl lub osobiście we właściwym wydziale działalności gospodarczej.

Założenie działalności przez Internet jest zdecydowanie najłatwiejszym rozwiązaniem, a wszystkie dokumenty możemy podpisać m.in. profilem zaufanym ePuap. Jeśli chcemy, żeby nasza działalności była zgłoszona do VAT, musimy złożyć osobny wniosek do urzędu skarbowego, który obecnie również nie wiąże się z żadnymi opłatami.

Stosunkowo prosta procedura zakładania firmy w tej formie oraz niewielkie koszty są niewątpliwą zaletą działalności gospodarczej. Na przykład cena księgowości to ok. 200 zł miesięcznie, przy działalności względnie niewielkich rozmiarów. Zwróćmy jednak uwagę na mniej korzystne aspekty. Przede wszystkim przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą odpowiada całym swoim majątkiem za zobowiązania firmy. Co więcej, jeśli pozostajemy w związku małżeńskim, w którym panuje ustrój wspólności majątkowej, negatywne konsekwencje naszych działań mogą również dotknąć naszego partnera. Dodatkowo musimy się również liczyć z obowiązkiem opłacania składek na ZUS, które po dwuletnim okresie preferencyjnym wynoszą obecnie ok. 1400 zł miesięcznie.

Przeczytaj także: Na czym polega działalność nierejestrowana?

Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością

Jej powstanie i funkcjonowanie reguluje kodeks spółek handlowych. Spółka z o.o. jest jedną ze spółek kapitałowych, która posiada osobowość prawną. Oznacza to, że jest ona podmiotem niezależnym od osób ją tworzących.

Korzyścią jest to, że nie ma przeszkód, aby spółka z o.o. miała tylko jednego udziałowca. W pierwszej kolejności musimy zająć się przygotowaniem umowy spółki z o.o., którą należy podpisać u notariusza. Jest to koszt ok. 300 – 500 zł w zależności od wysokości kapitału zakładowego i długości umowy. Możemy również skorzystać z opcji rejestracji spółki przez Internet, w tak zwanym trybie S-24. Jest to rozwiązanie o tyle korzystne, że umowa spółki nie musi zostać sporządzona w formie aktu notarialnego, ponosimy tylko opłatę 350 zł za wpis spółki do KRS.

Interesują Cię nasze propozycje dla rodziców?

Zapisz się do newslettera Mamo Pracuj i nie przegap żadnych nowości!

Zapisując się na newsletter, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych na zasadach określonych w polityce prywatności. W każdej chwili zgodę możesz wycofać.

Spółka z o.o.

Spółka z o.o. prowadzi księgowość w formie ksiąg rachunkowych. Ich prowadzenie jest bardziej skomplikowane niż w przypadku księgowości dla jednoosobowej działalności gospodarczej, co skutkuje wyższą ceną usług biur rachunkowych (średnio cena zaczyna się od 500 zł miesięcznie), dodatkowo istnieje konieczność sporządzania corocznych sprawozdań finansowych. Pełna księgowość ma jednak swoje plusy. Dzięki temu, że musi ona być prowadzona bardzo skrupulatnie, zapewnia przejrzystość wszystkich operacji i łatwość kontrolowania finansów spółki.

To zdecydowana zaleta tej formy prowadzenia działalności, szczególnie jeśli spółkę prowadzimy z innymi osobami. Spółka z o.o. zapewnia też znacznie większe bezpieczeństwo prowadzenia biznesu. Jak zostało nadmienione powyżej spółka z o.o. posiada własną osobowość prawną. Za swoje zobowiązania odpowiada więc, co do zasady, tylko spółka.

Odpowiedzialność udziałowców jest wyłączona, ponoszą oni jedynie ryzyko utraty wkładów, które wnieśli do spółki na pokrycie kapitału zakładowego. Nie ma więc niebezpieczeństwa, że za niezapłaconą fakturę spotka nas wątpliwa przyjemność odwiedzin komornika, który będzie chciał zająć nasz prywatny majątek.

Zgodnie z przepisami, udziałowcy spółki z o.o. nie są osobami prowadzącymi działalność gospodarczą, w związku z tym nie podlegają oni obowiązkowi opłacania składek ZUS (w sytuacji, w której w spółce jest co najmniej dwóch udziałowców). Jeśli posiadamy ubezpieczenie z innych tytułów (np. umowa o pracę) pozwala nam to zaoszczędzić miesięcznie ok. 1400 zł. Mitem jest także twierdzenie, że kapitał zakładowy spółki (minimum 5000 zł) musi zostać “zamrożony”. Po jego wpłaceniu nie ma przeszkód aby te pieniądze inwestować w rozwój firmy np. w wyposażenie biura.

Przeczytaj także: Spółka z o.o. – ciekawy pomysł dla przedsiębiorczych mam

Co więc wybrać?

Powyżej przedstawiono zarówno wady jak i zalety prowadzenia firmy w formie jednoosobowej działalności gospodarczej i w formie spółki z o.o.. Zwykła działalność gospodarcza jest za zwyczaj korzystnym rozwiązaniem dla przedsięwzięcia niewielkich rozmiarów i obarczonego stosunkowo niedużym ryzykiem.

Mimo wyższych kosztów początkowych oraz bardziej skomplikowanej procedury rejestracji, spółki z o.o. cieszę się niesłabnącą popularnością, przede wszystkim ze względu na bezpieczeństwo jej udziałowców. Obecna sytuacja spowodowana pandemią koronawirusa, która znacząco wpłynęła na sytuację przedsiębiorców, pokazała jak ważny jest to aspekt.

Wybór odpowiedniej formy prawnej dla naszego biznesu może mieć niebagatelne skutki w przyszłości, dlatego warto dokładnie rozważyć wszystkie możliwości przy zakładaniu firmy. Przy wyborze odpowiedniej formy prawnej warto jest również skorzystać z porady specjalisty, przede wszystkim prawnika. Pamiętajmy bowiem, że każda działalność jest inna, dlatego tak ważny jest dobór rozwiązania dostosowanego do naszych potrzeb.

Zdjęcie: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
prawnik, założycielka i Partner Zarządzający firmy StillWell Polska Sp. z o.o., zajmującej się obsługą prawną i doradztwem biznesowym dla przedsiębiorców. Twórczyni inicjatywy Kobieta i Biznes wspierającej kobiecy biznes i edukację prawną (www.zminkowska.pl).
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×