Czego szukasz

Jak żyć w patchworkowej rodzinie? – wywiad z Wojciechem Eichelbergerem

Tytuł książki „Patchworkowe rodziny” sugerowałby, że jest ona skierowana tylko do rodzin po przejściach, a jest to bardzo uniwersalne kompendium wiedzy o relacjach w każdej rodzinie, nie tylko w tej zrekonstruowanej. Rozmowa Aliny Gutek i Wojciecha Eichelbergera jest przekazem uniwersalnym, z którego może czerpać każdy, bo tworzenie rodziny zawsze jest wyzwaniem, a jak mówi Wojciech Eichelberger – wyzwania są po to abyśmy w końcu pomogli sobie i dali światu odetchnąć.

książka Patchworkowe Rodziny Jak w nich żyć

W książce „Patchworkowe rodziny”, której wraz z Aliną Gutek jest Pan autorem, przytaczacie dane statystyczne, że w 2016 r. na 193 tysiące zawartych małżeństw rozwiodło się 64 tysiące. Nie ma w tym statystyk związków nieformalnych. Dlaczego tak łatwo, a na pewno łatwiej niż kiedyś rodziny się rozpadają?

Z wielu powodów jednocześnie:

  • Bo młodzi ludzie później niż jeszcze 40 lat temu dojrzewają psychicznie i cierpią na deficyt umiejętności interpersonalnych oraz inteligencji emocjonalnej. Przyczynia się do tego pandemia jedynactwa i zastępowanie realnego kontaktu z ludźmi kontaktowaniem się przez media społecznościowe.
  • Bo rodzice młodych ludzi wchodzących w małżeństwa z wielu powodów poświęcali im nie dość czasu i uwagi, a przy tym albo wymagali zbyt wiele albo odpuszczali i nie interesowali się nimi. W rezultacie młodzi ludzie nie wierzą w swoją wartość i w to, że mogą być pokochani, co uniemożliwia stworzenie trwałego związku opartego na szacunku i zaufaniu.
  • Bo na skutek rozwoju technologii antykoncepcyjnych i kryzysu religii zmalało ryzyko i kulturowa dezaprobata niewierności.
  • Bo państwo oferuje coraz więcej wsparcia dla rodziców samodzielnie wychowujących dzieci.
  • Bo awans zawodowy i finansowy w firmach i korporacjach w dużym stopniu zależy od dyspozycyjności, co promuje życie samotne czyli singlowanie.
  • Bo postępująca emancypacja kobiet sprawia, że coraz więcej kobiet nie odczuwa obyczajowej i ekonomicznej presji na trwanie w związkach z mężczyznami, którzy im z jakiś powodów nie odpowiadają.

Rodzina patchworkowa, czyli jaka?

Rodzina patchworkowa powstaje na dwa sposoby. Gdy:

1. Z pierwszej, założonej przez oboje partnerów rodziny, w której urodziło się choćby jedno wspólne dziecko, jedno z rodziców odchodzi i wiąże się z nowym partnerem/partnerką, który/która albo ma dzieci z poprzedniego związku albo/i w nowym związku pojawia się ich wspólne dziecko.
2. Osoba bezdzietna wiąże się z osobą, która ma dziecko/dzieci z poprzedniego związku.

Innymi słowy: gdy przynajmniej jedno z partnerów w związku ma tzw. przyszywane dzieci albo/i pojawia się rodzeństwo przyrodnie wobec pierworodnych dzieci, któregokolwiek z nowych partnerów to oznacza, że zaczęła się tworzyć rodzina patchworkowa.

Z jakimi problemami możemy najczęściej się spotkać w rodzinie patchworkowej?

Lista problemów jest długa i można wymienić tylko najbardziej typowe, czyli:

  • brak czasu, energii i czasami pieniędzy na obsłużenie potrzeb nowej skomplikowanej patchworkowej rodziny,
  • resentymenty po-rozstaniowe dorosłych i dzieci, które utrudniają, a czasami nawet uniemożliwiają rozsądne zarządzanie skomplikowanymi relacjami i logistyką patchworku,
  • granie dziećmi przeciwko sobie, wikłanie dzieci w koalicje i konflikt lojalności przez skonfliktowanych rodziców, którzy się rozstali,
  • wikłanie – po rozstaniu – w konflikt lojalności wspólnych przyjaciół i dalszą rodzinę,
  • zaniedbywanie pierworodnych dzieci kosztem nowych i przyszywanych,
  • zazdrość partnerów o byłych partnerów obecnych partnerów – i próby odcięcia tych ostatnich od pierworodnych dzieci, a także od ich matek lub ojców.

Jakie można wymienić pozytywne cechy, zalety rodzin patchworkowych?

Część korzyści jakie mogą odnieść dorośli uczestnicy patchworkowej rodziny jest pochodną wyzwań jakie się wiążą z projektem uczynienia z początkowego chaosu i rozbicia względnie harmonijnej całości. Zamiar taki wymaga bowiem od uczestników przyspieszonego dojrzewania emocjonalnego.

Składa się na nie:

  • duża samoświadomość własnych przekonań, emocji, motywów i psychicznych obron,
  • zdolność do przekraczania swoich nawykowych emocji i resentymentów,
  • zdolność do rozpoznawania mechanizmu, który doprowadził do rozpadu pierwotnego związku, a także własnego wkładu w ten mechanizm,
  • zdolność do brania swojej części odpowiedzialności za rozpad pierwotnego związku i poszukiwania właściwej formy zadośćuczynienia w formule rodziny patchworkowej.

Poza tym rodzina patchworkowa oferuje – szczególnie dzieciom – sporo nadzwyczajnych korzyści. Wszak pod warunkiem, że, osiągnęła choćby elementarny poziom organizacji i harmonii. Należą do nich:

  • zwiększony potencjał psychicznego i materialnego bezpieczeństwa i wsparcia,
  • zwiększony potencjał i różnorodność wzorców i strategii życiowych, z których mogą czerpać dzieci,
  • zwiększony potencjał i różnorodność relacji i związków interpersonalnych, co sprzyja rozwojowi inteligencji emocjonalnej – w szczególności empatii i tolerancji,
  • zwiększony potencjał intelektualny i zawodowy ( specjaliści z różnych dziedzin),
  • zwiększony potencjał sieci kontaktów z innymi środowiskami (networking),
  • większa ilość prezentów przy okazji różnych rocznic i świąt 🙂

Jak odnaleźć się w takiej rodzinie?

Stosować się do kilku – prostych w formule choć trudnych w zastosowaniu – zasad. Takich jak:

  • bezwzględne dochowywanie zobowiązań alimentacyjnych,
  • troska i wsparcie dla współ-rodziców pierworodnych dzieci – jeśli nie weszli w nowe związki,
  • wszystkie dzieci są nasze,
  • dobro dzieci jest najważniejsze,
  • ale – dzieci pierworodne są ważniejsze od późniejszych ( one z reguły najbardziej cierpią na skutek rozpadu pierwotnej rodziny),
  • ułatwianie dzieciom kontaktów z drugim rodzicem – jeśli tego chcą i im to nie szkodzi,
  • powstrzymywanie się w obecności dzieci od jakichkolwiek negatywnych komentarzy na temat drugiego rodzica,
  • powstrzymywanie się od szukania wsparcia u dzieci po trudnym rozstaniu z drugim rodzicem,
  • dochowywanie zasad dobrego wychowania i elementarnej kurtuazji w relacjach z pierwszą rodziną – bez względu na zachowanie drugiej strony (składanie życzeń z okazji urodzin, imienin, świąt a także dostarczanie drobnych upominków, zapraszanie na wspólne imprezy i święta, proponowanie spotkań, wspólnych wakacji przyrodniego rodzeństwa itp.)

Nie wiem czy można tak porównać, ale co może być lepsze dla dzieci, czy nawet dla dorosłych – samotny rodzic wychowujący dzieci z rozbitego związku, czy taka na nowo skonstruowana rodzina patchworkowa?

Z pewnością włączenie dziecka w patchworkowy system będzie dla niego lepszym rozwiązaniem niż życie z osamotnionym rodzicem (matką lub ojcem), który albo szuka w nim wsparcia i pociechy albo go nie znosi za to, że jest kłopotliwą pozostałością nieudanego związku.

Podjęliśmy decyzję o założeniu nowej rodziny, teraz liczymy na pełnię szczęścia, a tu okazuje się, że model funkcjonowania rodziny nowego partnera jest skrajnie różny od naszego? Jak się porozumieć bez bólu dla wszystkich?

Nie zwalczać nowej rodziny byłego partnera/partnerki – czyli nie kopać się z koniem. Stosować zasady wymienione powyżej. Zszywać patchwork wszędzie tam gdzie się pruje, także wtedy, gdy jego kawałki pochodzą z innej estetyki.

Oczywiście z wyjątkiem sytuacji, gdy nasz były partner zabrnie w nowy związek i rodzinę, które będą przejawiać objawy wyraźnej patologii – ale potwierdzonej także przez ludzi nie uwikłanych w konflikt.

Jaka jest szansa, że tworząc nową rodzinę nie będziemy powielać wzorców z poprzedniego związku? Czy to może udać? Jak można sobie pomóc?

To sprawa bardzo indywidualna. Dla bardziej, doświadczonych i dojrzałych patchworkowa rodzina może stać się udanym, dobrze funkcjonującym dziełem ich życia, w tworzeniu którego wznieśli się ponad swoje dotychczasowe ograniczenia. Dla mniej dojrzałych, będzie kolejnym, trudnym etapem ich emocjonalnej i życiowej edukacji.

Kiedy wiemy, że ten drugi związek może będzie „lepszy” niż poprzedni? Czy to można jakoś „zbadać”, sprawdzić? Przecież ukrywany związek to krótkie, wyrywane z codziennego życia spotkania?

Im lepiej znamy siebie, im więcej rozumiemy z naszego dotychczasowego życia, tym większe szanse na to, że następny związek będzie lepszy od poprzedniego.

Czy da się go stworzyć idealny model rodziny patchworkowej?

Ideały nie są po to, żeby je realizować lecz by wskazywały drogę i cel, do których warto dążyć. Lecz ukrytym, prawdziwym celem podroży ku ideałom jest nasza wewnętrzna, gruntowna przemiana, wyzwolenie się z ograniczających przeświadczeń, nawykowych emocji i stereotypowych sądów. Czyli, jak to sugeruję w tytule jednej z pierwszych moich książek, wyzwania są po to abyśmy w końcu pomogli sobie i dali światu odetchnąć.

Patchworkowa rodzina – jak każde duże wyzwanie – z pewnością sprzyja takiej realizacji.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała: Ewa Moskalik Pieper

Zdjęcie: Ewa Moskalik Pieper

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie