Czego szukasz

Jak zostać freelancerem i skutecznie prowadzić biznes?

Czy freelancerzy boją się braku zleceń? Jak zorganizować swoją pracę, żeby być skutecznym w tym, co się robi? Agnieszka Skupieńska z bloga To się opłaca doskonale zna blaski i cienie freelancingu. Elastyczność, niezależność, to niektóre z zalet freelancingu. Pozostaje jeszcze wiele innych kwestii, o których nie myślimy będąc na etacie 😉 I tutaj z pomocą przychodzi nam właśnie Agnieszka, z kursem on-line Akademia Freelancer PRO! Dowiedz się jak zostać freelancerem i skutecznie prowadzić swój biznes!

  • Joanna Gotfryd - 06/02/2018
Agnieszka Skupieńska z To się opłaca

Agnieszko, jakie zawody można wykonywać jako freelancer? (Po przeczytaniu Twojej książki ciągle wydaje mi się, że chodzi głównie o copywriting), ale wachlarz zawodów jest przecież bardzo szeroki, prawda?

To prawda, freelancerów jest coraz więcej w wielu branżach. Przede wszystkim jako freelancer można robić wszystko to, co wiąże się ze stronami internetowymi, czyli tworzenie stron, pozycjonowanie, grafika, ale też marketing w internecie, w tym marketing w mediach społecznościowych. Analityka ruchu i sprzedaży w e-commerce, e-mail marketing, wirtualna asystentka, tworzenie wizualnych notatek do szkoleń (konferencji, kursów, webinarów). Ale freelancerami bywają też osoby, których praca nie ma dużego związku z internetem.

Gdy przygotowywałam kurs Akademia Freelancer PRO, przeprowadziłam kilkadziesiąt konsultacji z freelancerami z różnych branż. Miałam okazję porozmawiać m.in. z architektem wnętrz, lektorem, coachem oddechu, fotografem, montażystą filmowym – to wszystko też freelancerzy. Jak widać przekrój zawodów jest naprawdę ogromny.

Jakie są najważniejsze zalety freelancingu, dla Ciebie i dla czytelników Twojego bloga?

Wśród zalet najczęściej wymienia się niezależność i to, że to my, freelancerzy, decydujemy o tym, z kim pracujemy, nad jakimi projektami, kiedy i za ile. Decydujemy też, kiedy mieć wolne, ile godzin dziennie pracować oraz – co moim zdaniem jest równie ważne – w jakim kierunku się rozwijać. To freelancer decyduje, czy woli się skupić na usługach, czy chce do swojej oferty włączyć też produkty, decyduje, na jakie szkolenia się zapisać i jakie umiejętności będą mu jeszcze potrzebne, jeśli chce zarabiać więcej niż do tej pory.

Czy jest się czego bać? Że nie będzie zleceń, że koszty zjedzą przychody, czego jeszcze?

Początki zawsze są trudne, niezależnie od branży, bo wchodzimy na nieznany sobie teren. W pracy etatowej ktoś dbał o to, żebyśmy mieli co robić, płacił za nas podatki na czas, płacił nam za urlop, ubezpieczenie zdrowotne, a w działalności na własny rachunek musimy sami zadbać o wszystko.

Początkujący freelancerzy boją się przede wszystkim, że nie będą mieli zleceń, dlatego moim zdaniem dobrze jest rozejrzeć się na rynku jeszcze zanim zrezygnujemy z etatowej pracy. Trzeba przyjrzeć się temu, jak ten rynek wygląda, kto na nim jest i czego szuka oraz kto jest naszą konkurencją i jak zarabia. Trzeba przyjrzeć się klientom i opracować własną strategię działania. O tym freelancerzy rzadko myślą, ale strategia to ważna rzecz w przypadku swojej działalności, niezależnie od tego, czy tą działalnością jest prowadzenie sklepu, salonu fryzjerskiego czy też jednoosobowe usługi grafika czy copywritera. Bez strategii nie wiemy co robić, nie wiemy, jaki mamy cel, więc trudno nawet odpowiedzieć sobie na pytanie, czy dobrze nam idzie na swoim 🙂

Twój kurs nazwałaś szkołą freelancingu. Nie uczysz żadnego konkretnego zawodu – pisania tekstów, tworzenia grafik czy fotografii, ale uczysz jak zorganizować swoją pracę. Czy można powiedzieć, że uczysz jak prowadzić biznes? Jak zostać freelancerem i jak szukać zleceń?

To prawda, nie uczę konkretnego zawodu, ale tego, jak zorganizować działalność freelancera, żeby po pierwsze – utrzymać się na rynku, a po drugie – mieć satysfakcjonującą pracę i dobre pieniądze.

A przechodząc już do konkretów, w Akademii Freelancer PRO będziemy mówić m.in. o tym, jak przygotować strategię działalności dla freelancera, jak wyceniać zlecenia i negocjować stawki z klientami (a także przekonać klienta, żeby zamówić usługę właśnie u nas), jak tworzyć swoje nisze i konstruować oferty, które klienci pokochają.

Oczywiście o temat zdobywania klientów też zahaczymy, bo bez tego wiele się nie zdziała. Ale skupimy się także na budowaniu własnej marki i swojego centrum dowodzenia, tak, żeby to klienci zdobywali nas, a nie odwrotnie 🙂

Bazując na własnym doświadczeniu i relacjach znajomych freelancerów, wiem, że to możliwe – zbudować swoją pozycję w branży tak, żebyśmy nie musieli zdobywać zleceń i konkurować niższymi stawkami z innymi freelancerami.

Omówimy też konkretne przykłady, strategie konkretnych, freelancerskich biznesów. Po skończeniu kursu freelancer będzie wiedział, jak działać, żeby zbudować stabilny, przynoszący pieniądze biznes. Taki, z którego nawet na chwilę nie będzie chciał uciekać na etat 🙂

Zobacz program 10-tygodniowego kursu >>

akademia freelancer pro, jak zostać testerem

Czy są jakieś kompetencje, cechy wspólne dla wszystkich freelancerów? Co decyduje o tym, że poradzisz sobie we freelancingu?

Przez lata przekonałam się, że najważniejsza jest obowiązkowość, konsekwencja i cierpliwość. Obowiązkowość dlatego, że nikt nad Tobą nie stoi z batem i musisz sama dbać o to, by dotrzymywać terminów: w porę rozliczać się z podatków, zjawiać się na czas na spotkanie z klientem i doprowadzić do końca zlecenia w określonym czasie.

Konsekwencja i cierpliwość dlatego, że łatwo jest się poddać, gdy nie widać od razu efektów działania. A nie zawsze od razu je widać. Na przykład promocja własnej działalności, budowanie wizerunku eksperta w swojej branży – to może zając trochę czasu, nie da się wypromować zupełnie nowej usługi czy produktu w tydzień. Ale trzeba pamiętać, że ten czas i tak upłynie, czy będziemy coś robić, czy nie. Dlatego w pracy na swoim cierpliwość i konsekwencja naprawdę się opłacają.

Za co Ty cenisz sobie bycie freelancerką?

Za to, że mogę robić to, co lubię i rozwijać swoją działalność we własnym tempie i we własnym kierunku. Nikt mi niczego nie narzuca. A jednocześnie dzięki odpowiedniej strategii działania mogłam dojść do punktu w życiu, w którym zawsze chciałam być. Nie muszę dużo pracować, żeby móc sobie pozwolić na przyjemności, urlopy kilka razy w roku. Nie mam powodów do stresów, mam czas, żeby zadbać o siebie. Takiego trybu życia życzę każdemu – nie ma nic lepszego 🙂

Dziękuję Ci za rozmowę!

Chcesz przenieść swoją działalność na wyższy poziom? Sprawdź, jak to zrobić!

Zdjęcia i grafiki: archiwum Agnieszki Skupieńskiej

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj

Mama robi kurs wirtualnej asystentki – czyli o tym, jak pracować nie wychodząc z domu

Albo wychodząc i pracując tam gdzie chcesz :) Cieszy mnie myśl, że mogę jechać w ukochany Beskid zabierając laptopa i robić to co lubię, a potem pójść z dziećmi w góry - Czy możliwa jest praca zdalna jeśli nie jesteś grafikiem, programistą ani blogerką? Oczywiście!
  • Ewa Wczelik - 12/08/2019
kobieta pracuje z domu na laptopie

Dylematy mamy i taty

Końcówka urlopu macierzyńskiego plus Przedszkolak na pokładzie. Pojawiają się pierwsze pytania i dylematy. Wracać do pracy? Zostawić Mrówkę z… tylko z kim? Niania? Żłobek?!

Żłobek odpada na starcie – nie jestem przekonana do tego typu opieki. Szukam “cioci” na etat. Robię research, trzeba sprawdzić jakie obecnie panują stawki. Szybka kalkulacja i niemały szok – braknie pensji! Nawet na waciki nie zostanie… Co teraz? Wieczorna rozmowa z mężem. Biała kartka: zaczynamy wypisywać plusy i minusy. Wreszcie jest decyzja! Mama idzie na wychowawczy.

Kamień z serca. Najgorszy jest brak decyzji, a tu jeden wieczór i już jest. Uff… Ale i tysiące myśli bombardują mi głowę. Czy aby na pewno finansowo damy radę? Czy pojedziemy na wakacje w przyszłym roku? Czy będę musiała przerwać treningi? A jeśli nam braknie na podstawowe rzeczy?

Może udałoby się znaleźć pracę, którą mogę wykonywać z domu? Taką, gdzie sama ustalę co będę robić i ile godzin na to poświęcę. Dzięki której nie będzie problemem zająć się chorym Przedszkolakiem gdy będzie taka potrzeba. Po naszym pierwszym sezonie przedszkolnym wiem, że tamtejsze prezenty to nie tylko laurki, ale i glut po kostki. Katar potrafi przerodzić się w istną walkę pod hasłem “oby tylko nie opadło na oskrzela” itd.

Kurs na szerokie wody – czyli jak znalazłam kurs wirtualnej asystentki

Pierwsza myśl: chyba nie ma takiej pracy, którą mogłabym wykonywać tylko zdalnie. Nie jestem grafikiem, programistą, blogerką itp. Zaczynam ponownie przeszukiwać internet i trafiam na informację: kurs wirtualnej asystentki na mamopracuj.pl. Czytam z wypiekami na twarzy. Nie muszę być programistą, ani grafikiem. Uff. Trochę rzeczy już potrafię. Rozmową z drugą połówką – wchodzimy w to. Idę na kurs – nie wychodząc! 🙂

Pierwsza lekcja z mentorką daje dużo nadziei. Dziewczyny współkursantki – fantastyczne. Jest moc! Lekcje odbywają się dwa razy w tygodniu wieczorami. Nawet kiedy moja Mrówka Z. się obudzi i w te pędy biegnę, by ją ululać, to nasze wirtualne spotkania są nagrywane i mogę do nich wrócić, kiedy tylko mam taką możliwość. Oprócz lekcji codziennie komunikujemy się na ​slacku​. Wymieniamy się wrażeniami, dzielimy naszymi pracami oczekując nie tylko konstruktywnej krytyki, ale i wsparcia czy pochwały. Czuję, że nabieram wiatru w żagle. Poznaję nowe rzeczy. Chłonę, ile tylko mój zmęczony i niewyspany mózg przyjmie 🙂 Idzie nowe!

Praca zdalna na końcu świata

Pisząc ten wpis jestem w “Chacie na końcu świata” w Beskidzie Niskim. Mrówka Z. drzemie w wózku, Przedszkolak ze swym najlepszym Tatą odkrywa dziką roślinność i robactwo wszelkiej maści, a ja? Ja siedzę w chacie na werandzie z kubkiem herbaty i laptopem na kolanach. Delektuję się zapachem lasu, trawy i kwiatów. Słucham jak świergolą ptaszki, odganiam upierdliwe muchy i podnosząc wzrok znad ekranu cieszę się widokiem gór. Spoglądam z ciekawością na krążącego po niebie myszołowa.

Można być realną mamą – zajmującą się dzieckiem i wirtualną asystentką, która rozwija się zawodowo.

Tak wyobrażam sobie moją przyszłą pracę: robię to co chcę i lubię, tam gdzie chcę – oczywiście jeśli tylko mam dostęp do internetu 🙂 Cieszy mnie myśl, że mogę jechać w ukochany Beskid zabierając laptopa i robić to, co lubię zawodowo, a potem pójść z dziećmi w góry. Cieszę się na myśl, że będę z Mrówką Z., że będę mogła lepiej zająć się Przedszkolakiem, jeśli zostanie w domu. Czuję po prostu wolność. Wcześniej drżałam na samą myśl, że jedno czy drugie dziecko choruje, a ja muszę powiedzieć szefowi, że znowu (!) mnie nie będzie przez dwa tygodnie… To już za mną, a kolejne wyzwania przede mną.

Ok, ale WA to nie cukiereczki, górki, ptaszki itd. To jest praca. Tak samo wartościowa jak etat, do której również trzeba się przygotowywać, doszkalać, pracować nad sobą i marką. Nawet więcej: jesteś sam sobie sterem, żeglarzem i okrętem. W którą stronę popłyniesz, taki cel osiągniesz. A zadbany okręt pomoże dobić do celu.

Chcesz poznać inne historie kobiet, które odmieniły swoje życie zawodowe? Przczytaj:

Powodzenia!

Zdjęcie: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Wczelik
Zawodowo wirtualna asystentka w twojaprawareka.pl. Swoją pracą pomaga przedsiębiorcom odzyskać ważny dla nich czas, aby mogli skupić się na swoim sukcesie. Prywatnie żona przewodnika beskidzkiego, mama dwojga małych odkrywców pragnąca pokazać im świat. Choć w biegu, łapie wolne chwile zaczytując się w literaturze z okresu II wojny światowej, smakuje w kuchni indyjskiej, a bywa że i coś "zaszyje" na maszynie do szycia. Najbardziej odpoczywa w Beskidzie Niskim.

Pomóż stanąć na własnych nogach – zdecyduj kto wygra 30 tysięcy na rozwój biznesu!

Kto wygra 30 tysięcy na rozwój swojego produktu i biznesu? Zdecyduj i zagłosuj. Konkurs Stań na własnych nogach, właśnie wszedł w 2 etap - głosowania na jeden z wybranych 50 zgłoszeń. Zobacz wybrane produkty i oddaj swój głos! Głosowanie trwa do 5 września, a każda klubowiczka Rossmann może oddać tylko 1 głos!
  • Joanna Gotfryd - 01/08/2019
sofa, nogi kobiety i laptop na kolanach - plakat zapowiadający akcję Rossmanna

Stań na własnych nogach – prawie 500 zgłoszeń!

Konkurs Stań na własnych nogach, to akcja, którą organizujemy wspólnie z firmą Rossmann. Od 15 czerwca do 20 lipca można było zgłosić do konkursu swój produkt, tworzony z pasją, który ma szanse stać się biznesem i dać niezależność finansową jego twórczyni.

Do konkursu zgłoszono prawie 500 prac konkursowych! Komisja konkursowa złożona z przedstawicieli Rossmann i Fundacji Mamo Pracuj miała bardzo trudne zadanie – wybranie 50 prac, które przejdą do 2 etapu konkursu.

Wśród zgłoszonych prac było dużo zabawek – lalek, szydełkowanych misiów oraz książeczek. Sporo zgłoszeń dotyczyło akcesoriów dla dzieci – kocyków, wielorazowych pieluszek, personalizowanych przedmiotów czy produktów idealnych na prezent, np. z okazji urodzenia dziecka.

Przedsiębiorcze i twórcze kobiety do konkursu zgłosiły także ręcznie robione kosmetyki – szampony, mydła i kremy – bez konserwantów, na bazie naturalnych składników.

Nie zabrakło także artykułów dla domu – ozdobnych bibelotów, naturalnych świec i dekoracyjnych przedmiotów.

Wśród zgłoszonych prac była też odzież i akcesoria modowe, a także akcesoria wpisujące się w trend zero waste – wielorazowe artykuły higieniczne i zamienniki jednorazowych foliówek na zakupy.

Zobacz jakie produkty znalazły się w 2 etapie konkursu! >>

Głosowanie na najlepszy produkt

Teraz klubowicze Rossmann mogą zagłosować na najlepszy – ich zdaniem – produkt.

Głosowanie potrwa od 1 sierpnia do 5 września. Każdy klubowicz Rossmann może zagłosować tylko jeden raz, dlatego warto starannie przejrzeć wybrane do 2 etapu prace.

Zwycięzców, którzy otrzymają nagrody – pierwszą – 30 tysięcy złotych, oraz drugą i trzecią – odpowiednio – 20 i 10 tysięcy – poznamy już 10 września.

Zagłosuj, pomóż stanąć na własnych nogach! >>>

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail