Czego szukasz

Jak zostać freelancerem i skutecznie prowadzić biznes?

Czy freelancerzy boją się braku zleceń? Jak zorganizować swoją pracę, żeby być skutecznym w tym, co się robi? Agnieszka Skupieńska z bloga To się opłaca doskonale zna blaski i cienie freelancingu. Elastyczność, niezależność, to niektóre z zalet freelancingu. Pozostaje jeszcze wiele innych kwestii, o których nie myślimy będąc na etacie 😉 I tutaj z pomocą przychodzi nam właśnie Agnieszka, z kursem on-line Akademia Freelancer PRO! Dowiedz się jak zostać freelancerem i skutecznie prowadzić swój biznes!

Agnieszka Skupieńska z To się opłaca

Agnieszko, jakie zawody można wykonywać jako freelancer? (Po przeczytaniu Twojej książki ciągle wydaje mi się, że chodzi głównie o copywriting), ale wachlarz zawodów jest przecież bardzo szeroki, prawda?

To prawda, freelancerów jest coraz więcej w wielu branżach. Przede wszystkim jako freelancer można robić wszystko to, co wiąże się ze stronami internetowymi, czyli tworzenie stron, pozycjonowanie, grafika, ale też marketing w internecie, w tym marketing w mediach społecznościowych. Analityka ruchu i sprzedaży w e-commerce, e-mail marketing, wirtualna asystentka, tworzenie wizualnych notatek do szkoleń (konferencji, kursów, webinarów). Ale freelancerami bywają też osoby, których praca nie ma dużego związku z internetem.

Gdy przygotowywałam kurs Akademia Freelancer PRO, przeprowadziłam kilkadziesiąt konsultacji z freelancerami z różnych branż. Miałam okazję porozmawiać m.in. z architektem wnętrz, lektorem, coachem oddechu, fotografem, montażystą filmowym – to wszystko też freelancerzy. Jak widać przekrój zawodów jest naprawdę ogromny.

Jakie są najważniejsze zalety freelancingu, dla Ciebie i dla czytelników Twojego bloga?

Wśród zalet najczęściej wymienia się niezależność i to, że to my, freelancerzy, decydujemy o tym, z kim pracujemy, nad jakimi projektami, kiedy i za ile. Decydujemy też, kiedy mieć wolne, ile godzin dziennie pracować oraz – co moim zdaniem jest równie ważne – w jakim kierunku się rozwijać. To freelancer decyduje, czy woli się skupić na usługach, czy chce do swojej oferty włączyć też produkty, decyduje, na jakie szkolenia się zapisać i jakie umiejętności będą mu jeszcze potrzebne, jeśli chce zarabiać więcej niż do tej pory.

Czy jest się czego bać? Że nie będzie zleceń, że koszty zjedzą przychody, czego jeszcze?

Początki zawsze są trudne, niezależnie od branży, bo wchodzimy na nieznany sobie teren. W pracy etatowej ktoś dbał o to, żebyśmy mieli co robić, płacił za nas podatki na czas, płacił nam za urlop, ubezpieczenie zdrowotne, a w działalności na własny rachunek musimy sami zadbać o wszystko.

Początkujący freelancerzy boją się przede wszystkim, że nie będą mieli zleceń, dlatego moim zdaniem dobrze jest rozejrzeć się na rynku jeszcze zanim zrezygnujemy z etatowej pracy. Trzeba przyjrzeć się temu, jak ten rynek wygląda, kto na nim jest i czego szuka oraz kto jest naszą konkurencją i jak zarabia. Trzeba przyjrzeć się klientom i opracować własną strategię działania. O tym freelancerzy rzadko myślą, ale strategia to ważna rzecz w przypadku swojej działalności, niezależnie od tego, czy tą działalnością jest prowadzenie sklepu, salonu fryzjerskiego czy też jednoosobowe usługi grafika czy copywritera. Bez strategii nie wiemy co robić, nie wiemy, jaki mamy cel, więc trudno nawet odpowiedzieć sobie na pytanie, czy dobrze nam idzie na swoim 🙂

Twój kurs nazwałaś szkołą freelancingu. Nie uczysz żadnego konkretnego zawodu – pisania tekstów, tworzenia grafik czy fotografii, ale uczysz jak zorganizować swoją pracę. Czy można powiedzieć, że uczysz jak prowadzić biznes? Jak zostać freelancerem i jak szukać zleceń?

To prawda, nie uczę konkretnego zawodu, ale tego, jak zorganizować działalność freelancera, żeby po pierwsze – utrzymać się na rynku, a po drugie – mieć satysfakcjonującą pracę i dobre pieniądze.

A przechodząc już do konkretów, w Akademii Freelancer PRO będziemy mówić m.in. o tym, jak przygotować strategię działalności dla freelancera, jak wyceniać zlecenia i negocjować stawki z klientami (a także przekonać klienta, żeby zamówić usługę właśnie u nas), jak tworzyć swoje nisze i konstruować oferty, które klienci pokochają.

Oczywiście o temat zdobywania klientów też zahaczymy, bo bez tego wiele się nie zdziała. Ale skupimy się także na budowaniu własnej marki i swojego centrum dowodzenia, tak, żeby to klienci zdobywali nas, a nie odwrotnie 🙂

Bazując na własnym doświadczeniu i relacjach znajomych freelancerów, wiem, że to możliwe – zbudować swoją pozycję w branży tak, żebyśmy nie musieli zdobywać zleceń i konkurować niższymi stawkami z innymi freelancerami.

Omówimy też konkretne przykłady, strategie konkretnych, freelancerskich biznesów. Po skończeniu kursu freelancer będzie wiedział, jak działać, żeby zbudować stabilny, przynoszący pieniądze biznes. Taki, z którego nawet na chwilę nie będzie chciał uciekać na etat 🙂

Zobacz program 10-tygodniowego kursu >>

akademia freelancer pro, jak zostać testerem

Czy są jakieś kompetencje, cechy wspólne dla wszystkich freelancerów? Co decyduje o tym, że poradzisz sobie we freelancingu?

Przez lata przekonałam się, że najważniejsza jest obowiązkowość, konsekwencja i cierpliwość. Obowiązkowość dlatego, że nikt nad Tobą nie stoi z batem i musisz sama dbać o to, by dotrzymywać terminów: w porę rozliczać się z podatków, zjawiać się na czas na spotkanie z klientem i doprowadzić do końca zlecenia w określonym czasie.

Konsekwencja i cierpliwość dlatego, że łatwo jest się poddać, gdy nie widać od razu efektów działania. A nie zawsze od razu je widać. Na przykład promocja własnej działalności, budowanie wizerunku eksperta w swojej branży – to może zając trochę czasu, nie da się wypromować zupełnie nowej usługi czy produktu w tydzień. Ale trzeba pamiętać, że ten czas i tak upłynie, czy będziemy coś robić, czy nie. Dlatego w pracy na swoim cierpliwość i konsekwencja naprawdę się opłacają.

Za co Ty cenisz sobie bycie freelancerką?

Za to, że mogę robić to, co lubię i rozwijać swoją działalność we własnym tempie i we własnym kierunku. Nikt mi niczego nie narzuca. A jednocześnie dzięki odpowiedniej strategii działania mogłam dojść do punktu w życiu, w którym zawsze chciałam być. Nie muszę dużo pracować, żeby móc sobie pozwolić na przyjemności, urlopy kilka razy w roku. Nie mam powodów do stresów, mam czas, żeby zadbać o siebie. Takiego trybu życia życzę każdemu – nie ma nic lepszego 🙂

Dziękuję Ci za rozmowę!

Chcesz przenieść swoją działalność na wyższy poziom? Sprawdź, jak to zrobić!

Zdjęcia i grafiki: archiwum Agnieszki Skupieńskiej

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj

Jak zacząć zarabiać na tym, co się kocha? Strategia 5 kroków

Wierzę w to, że nie warto marnować życia na pracę, której się nie kocha. Mieć talenty i skąpić ich światu, pracując w miejscu, które nie jest dla nas stworzone. Wierzę, że każda z nas ma pewne uzdolnienia, które pozwalają jej dawać coś, czego inni potrzebują. Dawać coś w szczególny sposób. Nie musisz od razu stać się kimś wielkim. Nie musisz mieć rozgłosu, ale musisz zacząć słuchać swojego głosu. I za nim podążyć.

Wierzę w to, że skupienie się na tym, co nas pociąga i w czym w naturalny sposób jesteśmy dobre, tysiąc razy zwiększa nasze szanse na sukces, w tym sukces finansowy. Problem polega na tym, że nikt nas nie uczył tak myśleć o pracy. Nikt nas nie uczył uważnie przyglądać się swoim mocnym stronom. Kierujemy się lękiem częściej niż pasją, stresujemy się rozmowami kwalifikacyjnymi, boimy się założenia własnej firmy, boimy się porażek, strat, zwolnień i bezrobocia. Lęk to naturalna reakcja na kontakt z tym, co nieznane.

Jak zacząć?

1. Hamulce

Po pierwsze musisz przyznać, że najprawdopodobniej masz pewne założenia, które mogą działać jak sprawne hamulce Mercedesa klasy A i powstrzymać Cię przed wejściem na ścieżkę pracy, która jest pasją. Gdybyś ich nie miała, być może nie czytałabyś tego artykułu, ponieważ dawno zajmowałabyś się tym, co kochasz. Niektórzy to mają we krwi.

Moja babcia w wieku lat 12 wiedziała, że chce być księgową, dziś ma 82 lata i wciąż pracuje. Raz w tygodniu przyjeżdża po nią kierowca i zawozi do biura, gdzie robi audyt. Jest tak dobra w tym co robi, bo robi to co kocha. Być może nie myślałaś, że można kochać księgowość. Można. Pasja nie musi być górnolotna. Miles Davis też wiedział od dziecka, że chce być jazzmanem. Większość z nas jednak nie wie. Większość z nas musi poszukać swojej ścieżki.

Hamulce. Musisz je rozbroić, rozkręcić na części i odłożyć na bok. Hamulce to myśli, które każdy twórczy przebłysk zamieniają w matową, martwą, bezużyteczną mrzonkę. Zaczynają się od „Ale przecież…” Ale ja nie potrafię, nie umiem, nie da się, to niemożliwe i tak dalej. I co najważniejsze – każdy z hamulców wydaje się być stuprocentową prawdą, z którą nie ma co dyskutować. Tak działa ten mechanizm, którego napędową energią jest lęk. Ale skoro Ty już wiesz, możesz zapobiec tej hamującej sile.

2. Dzieciństwo

Wróć pamięcią do swoich dziecięcych i nastoletnich fantazji. Kim chciałaś być? Zapisz wszystko, co Ci przychodzi do głowy. Następnie pora na odrobinę alchemii. Poszukaj esencji dziecięcego marzenia. Nie daj się zwieść formie.

Nie chodzi o to, aby dokładnie realizować nastoletnie fantazje. Jeżeli chciałaś być aktorką, to esencją tego marzenia może być ekspozycja, sława, silne emocje. Jeżeli chciałaś być lekarzem, być może esencją jest pomaganie innym, ratowanie tego, co cenne. Te esencje mogą być realizowane w różny sposób. Niektórzy z nas mają z nimi kontakt od dziecka, inni nie. Dlatego sama musisz zobaczyć, na ile ten drugi krok będzie dla Ciebie istotny i pomocny.

Przeczytaj także: Każda kobieta ma w sobie talenty, za które ktoś inny jest w stanie zapłacić

3. Kochanie = dawanie

Weź kartkę. Wypisz wszystko to, co kochasz robić. Możesz zrobić to na zasadzie automatycznego pisania, prawie nie odrywając długopisu od kartki. Możesz zapełnić ją powoli, z namysłem. Nie cenzuruj się. Pozwól na swobodny przepływ myśli. Wypisuj rzeczy nie mające związku z pracą, bo mogą Cię naprowadzić na nowy trop. Bądź precyzyjna i wnikliwa. Dociekaj. Zastanów się głębiej. Co kochasz? Co Cię pociąga? Jakie jest drugie dno? Wszystko co napiszesz, może być punktem wyjścia do głębszej refleksji. Odwróć kartkę. Na drugiej stronie wypisz to, co chciałabyś dawać, to co Ty szczególnie możesz dać innym. To, w czym jesteś szczególnie dobra. To, co potrafisz. Albo, to co Cię pociąga.

4. Aplikacje

Ponieważ nie chodzi tu o to, aby zacząć „robić to, co się kocha”, lecz „zarabiać na tym, co się kocha”, w kolejnym kroku musisz porzucić świat ego, jego słodkich upodobań i pomyśleć o tym, czego potrzebują inni. Praca marzeń jest na przecięciu Twoich najmocniejszych stron i potrzeb innych ludzi.

Ludzie nie potrzebują tylko spraw wielkich. Są gotowi płacić za zaspokojenie drugorzędnych potrzeb. Potrzebują kogoś kto zrobi im świetne zdjęcia z wesela, kto doradzi jak zainwestować pieniądze, kto urządzi urodziny dla dziecka. Potrzebują porad, niekonwencjonalnej rozrywki, produktów i usług, które sprawiają że życie jest prostsze i piękniejsze. Popatrz na swoją kartkę. Weź każdy z zapisków pod lupę i dopisz do niego wszystkie aplikacje, czyli możliwości zastosowania, które zaspokoją potrzeby innych. Oddal perspektywę, że to Ty miałabyś się tym zająć. Potraktuj to jak ćwiczenie na wyobraźnię.

Wypisuj wszystko co Ci przychodzi do głowy, jak nie jesteś dobra w burzach mózgu i zacinasz się po pierwszym najbardziej oczywistym przykładzie, to nie rób sobie wyrzutów, tylko podsuń to zadanie komuś innemu. A co.

Przykład: „kocham gotować”.

Aplikacje: kucharz, blogger piszący o gotowaniu, osoba, która robi warsztaty kulinarne (na przykład dla dzieci, albo dla obcokrajowców, albo dla mężczyzn, których matki nie nauczyły nic oprócz robienia herbaty). Osoba, która gotuje w domu dla garstki osób, osoba która prowadzi catering albo gotuje zdrowe jedzenie dla przedszkola…

I tak z całą listą. Jak już skończysz, to zakreśl te pomysły, które najbardziej Cię pociągają.

Przeczytaj także: Jak mądrze porównywać się z innymi? Poznaj nasze podpowiedzi!

5. Test

Pomysły są niematerialne. Cała zabawa zaczyna się w łączeniu eteru z materią. Rzeczywistość ma sporo ograniczeń i cała sztuka w tym, aby sprytnie wpasować się między nie ze swoim pomysłem. Jeżeli masz pomysł i wiesz, kto może być nim zainteresowany, pora na test. Chcesz założyć szkołę językową dla bardzo małych dzieci? Twoimi klientami są ich matki. Zadzwoń do trzech matek małych dzieci i wypytaj je co sądzą o szkole językowej dla maluchów. Podoba im się taki pomysł? Czy są gotowe zapłacić za takie zajęcia? Dlaczego tak? Dlaczego nie? Co ważnego mają Ci do powiedzenia? Każdy pomysł można i należy przetestować na potencjalnych odbiorcach.

Powodzenia!

Grafika: Canva

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Założycielka Latającej Szkoły dla Kobiet www.latajacaszkola.pl, doświadczona trenerka z sześcioletnią praktyką, specjalistka od kreatywnych biznesów – redaktorka i pomysłodawczyni przewodnika „Kraków kobiet” (ha!art).
Podyskutuj

Radzisz sobie jako mama,dasz radę wrócić do pracy. Historia Natalii – projekt Mommypreneurs

"Boisz się nowych wyzwań? A nie bałaś się wejść w rolę mamy? Pamiętaj, radzisz sobie jako mama, dasz radę wrócić do pracy" - tak Natalia Boćkowska, uczestniczka projektu Mommypreneurs, zagrzewa Cię do walki. O siebie i swoje marzenia. I ma rację, bo czasem wystarczy sięgnąć po wsparcie, po wiedzę, pójść na szkolenie. Tak zrobiła Natalia. Przeczytaj co zyskała!
Natalia Boćkowska

Natalia, skorzystałaś z projektu Mommypreneurs – Przedsiębiorcza Mama. Co Cię do tego skłoniło? Skąd ten impuls: „O, chcę wziąć w tym udział, to coś dla mnie?

Do skorzystania z projektu Mommypreneurs skłoniły mnie, chęć przebranżowienia się i uzyskania nowych doświadczeń.

Czym zajmowałaś się przed projektem i przed ciążą?

Przed ciążą pracowałam na wyspie McCafe w Manufakturze. Nie był to szczyt moich marzeń, ale pracowałam tam podczas studiów, więc miałam doświadczenie.

Czy projekt pokrywał się z Twoimi wyobrażeniami? Co sprawiało Ci największą trudność, a co było zaskakująco łatwe?

Projekt bardzo mnie zaskoczył, oczywiście w pozytywnym sensie. Na początku myślałam, że będą to jakieś podstawowe informacje na temat projektowania stron internetowych. Zostałam mile zaskoczona, bo okazało się, że kurs był od podstaw, czyli od HTML do WordPress’a.

Jeśli chodzi o trudności, to muszę wspomnieć, że brałam udział w drugiej edycji programu. Dostałam się do niego podczas pandemii. Zajęcia trwały już jakiś czas, więc największą trudnością było doścignięcie dziewczyn, które już poznały wszystkie podstawy.

Jestem po liceum plastycznym, więc zdobytą tutaj wiedzę mogłam wykorzystać do projektowania stron internetowych, co sprawiło mi olbrzymią satysfakcję.

Poznaj również historię Zuzanny!

Natalia Boćkowska

W pewnym momencie projekt został zakończony, trzeba było zacząć działać na własną rękę. Jak wspominasz te początki? Czy dzięki projektowi rzeczywiście było łatwiej?

Pandemia niestety nie sprzyja w znalezieniu nowej pracy. Niemniej odnalezienie się w nowej sytuacji i zdobycie doświadczenia pokazało mi, co chcę w życiu robić. Już wiem, że chcę zajmować się projektowaniem stron internetowych i pracować w e-marketingu. Postanowiłam wyjść naprzeciw i sama zacząć budować swoją markę, która będzie widnieć pod moim imieniem i nazwiskiem. Zapraszam do odwiedzenia moich stron na Facebooku i Instagramie. Chcę, by moja firma, dzięki wiedzy zdobytej w e-marketingu oraz grafice, pomagała w rozkręcaniu młodych biznesów.

Które korzyści ze szkolenia wydają Ci się najbardziej znaczące?

To jest trudne pytanie, bo wszystko było znaczące w szkoleniu. Przede wszystkim zdobyłam wiedzę i doświadczenie, nabrałam pewności siebie. Uwierzyłam, że mogę robić rzeczy, które lubię i które dają mi satysfakcję, motywując do dalszego działania.

Młodym mamom trudno czasem uwierzyć, że poradzą sobie z czymś nowym. Boją się wyjść z inicjatywą, zostawić dzieci pod czyjąś opieką, zadbać – dla odmiany – o siebie. Masz jakieś rady dla takich mam?

Boisz się nowych wyzwań? A nie bałaś się wejść w rolę mamy?

Pamiętaj, radzisz sobie jako mama, dasz radę wrócić do pracy.

Przeczytaj też historię Eweliny!

Tak jak Ty, tak i Twoje dziecko potrzebuje spotkań z innymi ludźmi. Pamiętaj również, jeśli Ty będziesz się dobrze czuć, to Twoja rodzina również!

Dziękuję za rozmowę.

Artykuł powstał w ramach projektu Mommypreneurs – przedsiębiorcza mama.

Zdjęcie: prywatne archiwum Natalii.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Mama, żona, psycholog i redaktor. Spełniona zawodowo dzięki miłości do pisania, szczęśliwa prywatnie dzięki mężowi i dwóm cudownym synom. W krótkim czasie "tylko dla siebie” czyta, szyje… albo znowu pisze.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×