Czego szukasz

Jak zostać freelancerem i skutecznie prowadzić biznes?

Czy freelancerzy boją się braku zleceń? Jak zorganizować swoją pracę, żeby być skutecznym w tym, co się robi? Agnieszka Skupieńska z bloga To się opłaca doskonale zna blaski i cienie freelancingu. Elastyczność, niezależność, to niektóre z zalet freelancingu. Pozostaje jeszcze wiele innych kwestii, o których nie myślimy będąc na etacie 😉 I tutaj z pomocą przychodzi nam właśnie Agnieszka, z kursem on-line Akademia Freelancer PRO! Dowiedz się jak zostać freelancerem i skutecznie prowadzić swój biznes!

  • Joanna Gotfryd - 06/02/2018
Agnieszka Skupieńska z To się opłaca

Agnieszko, jakie zawody można wykonywać jako freelancer? (Po przeczytaniu Twojej książki ciągle wydaje mi się, że chodzi głównie o copywriting), ale wachlarz zawodów jest przecież bardzo szeroki, prawda?

To prawda, freelancerów jest coraz więcej w wielu branżach. Przede wszystkim jako freelancer można robić wszystko to, co wiąże się ze stronami internetowymi, czyli tworzenie stron, pozycjonowanie, grafika, ale też marketing w internecie, w tym marketing w mediach społecznościowych. Analityka ruchu i sprzedaży w e-commerce, e-mail marketing, wirtualna asystentka, tworzenie wizualnych notatek do szkoleń (konferencji, kursów, webinarów). Ale freelancerami bywają też osoby, których praca nie ma dużego związku z internetem.

Gdy przygotowywałam kurs Akademia Freelancer PRO, przeprowadziłam kilkadziesiąt konsultacji z freelancerami z różnych branż. Miałam okazję porozmawiać m.in. z architektem wnętrz, lektorem, coachem oddechu, fotografem, montażystą filmowym – to wszystko też freelancerzy. Jak widać przekrój zawodów jest naprawdę ogromny.

Jakie są najważniejsze zalety freelancingu, dla Ciebie i dla czytelników Twojego bloga?

Wśród zalet najczęściej wymienia się niezależność i to, że to my, freelancerzy, decydujemy o tym, z kim pracujemy, nad jakimi projektami, kiedy i za ile. Decydujemy też, kiedy mieć wolne, ile godzin dziennie pracować oraz – co moim zdaniem jest równie ważne – w jakim kierunku się rozwijać. To freelancer decyduje, czy woli się skupić na usługach, czy chce do swojej oferty włączyć też produkty, decyduje, na jakie szkolenia się zapisać i jakie umiejętności będą mu jeszcze potrzebne, jeśli chce zarabiać więcej niż do tej pory.

Czy jest się czego bać? Że nie będzie zleceń, że koszty zjedzą przychody, czego jeszcze?

Początki zawsze są trudne, niezależnie od branży, bo wchodzimy na nieznany sobie teren. W pracy etatowej ktoś dbał o to, żebyśmy mieli co robić, płacił za nas podatki na czas, płacił nam za urlop, ubezpieczenie zdrowotne, a w działalności na własny rachunek musimy sami zadbać o wszystko.

Początkujący freelancerzy boją się przede wszystkim, że nie będą mieli zleceń, dlatego moim zdaniem dobrze jest rozejrzeć się na rynku jeszcze zanim zrezygnujemy z etatowej pracy. Trzeba przyjrzeć się temu, jak ten rynek wygląda, kto na nim jest i czego szuka oraz kto jest naszą konkurencją i jak zarabia. Trzeba przyjrzeć się klientom i opracować własną strategię działania. O tym freelancerzy rzadko myślą, ale strategia to ważna rzecz w przypadku swojej działalności, niezależnie od tego, czy tą działalnością jest prowadzenie sklepu, salonu fryzjerskiego czy też jednoosobowe usługi grafika czy copywritera. Bez strategii nie wiemy co robić, nie wiemy, jaki mamy cel, więc trudno nawet odpowiedzieć sobie na pytanie, czy dobrze nam idzie na swoim 🙂

Twój kurs nazwałaś szkołą freelancingu. Nie uczysz żadnego konkretnego zawodu – pisania tekstów, tworzenia grafik czy fotografii, ale uczysz jak zorganizować swoją pracę. Czy można powiedzieć, że uczysz jak prowadzić biznes? Jak zostać freelancerem i jak szukać zleceń?

To prawda, nie uczę konkretnego zawodu, ale tego, jak zorganizować działalność freelancera, żeby po pierwsze – utrzymać się na rynku, a po drugie – mieć satysfakcjonującą pracę i dobre pieniądze.

A przechodząc już do konkretów, w Akademii Freelancer PRO będziemy mówić m.in. o tym, jak przygotować strategię działalności dla freelancera, jak wyceniać zlecenia i negocjować stawki z klientami (a także przekonać klienta, żeby zamówić usługę właśnie u nas), jak tworzyć swoje nisze i konstruować oferty, które klienci pokochają.

Oczywiście o temat zdobywania klientów też zahaczymy, bo bez tego wiele się nie zdziała. Ale skupimy się także na budowaniu własnej marki i swojego centrum dowodzenia, tak, żeby to klienci zdobywali nas, a nie odwrotnie 🙂

Bazując na własnym doświadczeniu i relacjach znajomych freelancerów, wiem, że to możliwe – zbudować swoją pozycję w branży tak, żebyśmy nie musieli zdobywać zleceń i konkurować niższymi stawkami z innymi freelancerami.

Omówimy też konkretne przykłady, strategie konkretnych, freelancerskich biznesów. Po skończeniu kursu freelancer będzie wiedział, jak działać, żeby zbudować stabilny, przynoszący pieniądze biznes. Taki, z którego nawet na chwilę nie będzie chciał uciekać na etat 🙂

Zobacz program 10-tygodniowego kursu >>

akademia freelancer pro, jak zostać testerem

Czy są jakieś kompetencje, cechy wspólne dla wszystkich freelancerów? Co decyduje o tym, że poradzisz sobie we freelancingu?

Przez lata przekonałam się, że najważniejsza jest obowiązkowość, konsekwencja i cierpliwość. Obowiązkowość dlatego, że nikt nad Tobą nie stoi z batem i musisz sama dbać o to, by dotrzymywać terminów: w porę rozliczać się z podatków, zjawiać się na czas na spotkanie z klientem i doprowadzić do końca zlecenia w określonym czasie.

Konsekwencja i cierpliwość dlatego, że łatwo jest się poddać, gdy nie widać od razu efektów działania. A nie zawsze od razu je widać. Na przykład promocja własnej działalności, budowanie wizerunku eksperta w swojej branży – to może zając trochę czasu, nie da się wypromować zupełnie nowej usługi czy produktu w tydzień. Ale trzeba pamiętać, że ten czas i tak upłynie, czy będziemy coś robić, czy nie. Dlatego w pracy na swoim cierpliwość i konsekwencja naprawdę się opłacają.

Za co Ty cenisz sobie bycie freelancerką?

Za to, że mogę robić to, co lubię i rozwijać swoją działalność we własnym tempie i we własnym kierunku. Nikt mi niczego nie narzuca. A jednocześnie dzięki odpowiedniej strategii działania mogłam dojść do punktu w życiu, w którym zawsze chciałam być. Nie muszę dużo pracować, żeby móc sobie pozwolić na przyjemności, urlopy kilka razy w roku. Nie mam powodów do stresów, mam czas, żeby zadbać o siebie. Takiego trybu życia życzę każdemu – nie ma nic lepszego 🙂

Dziękuję Ci za rozmowę!

Chcesz przenieść swoją działalność na wyższy poziom? Sprawdź, jak to zrobić!

Zdjęcia i grafiki: archiwum Agnieszki Skupieńskiej

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Podyskutuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Prawa mamy na umowie cywilnoprawnej lub samozatrudnionej

Jakie prawa mają mamy, które pracują na tzw. "umowach śmieciowych"? Czy przysługuje im urlop macierzyński, albo płatne zwolnienie lekarskie? A co z tymi, które prowadzą własne firmy? Prezentujemy Wam zbiór najważniejszych zagadnień dotyczących tego tematu.
  • Aneta Szczycińska - 18/05/2018

Kodeks pracy a tzw. „umowy śmieciowe”

Wszelkie gwarancje prawne związane z rodzicielstwem przewidziane w przepisach prawa pracy zarezerwowane są tylko dla pracowników, tj. dla osób zatrudnionych na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę.

Tzw. „umowy śmieciowe” to umowy cywilnoprawne, takie jak np. umowa o dzieło, umowa zlecenia bądź inna umowa o świadczenie usług. Do umów tych nie stosuje się przepisów Kodeksu pracy, a wzajemne stosunki między stronami reguluje zawarta miedzy nimi umowa oraz przepisy Kodeksu cywilnego.

Na podstawie zawartej umowy cywilnoprawnej nie powstaje stosunek pracodawca – pracownik. Przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Przedmiotem umowy zlecenia jest wykonanie określonej czynności prawnej (odpłatnie lub nieodpłatnie).

Pracownik-rodzic

Zatrudnione na podstawie umowy o pracę mamy oraz przyszłe mamy korzystają m.in. z ochrony stosunku pracy w czasie ciąży, urlopu macierzyńskiego oraz prawa do urlopu wychowawczego.

Ponadto przysługuje im zwolnienie od pracy na opiekę nad dzieckiem do lat 14 i chociażby przerwy w pracy na karmienie piersią. Młodej mamy nie wolno zatrudniać w godzinach nadliczbowych, ani w porze nocnej, a także delegować poza stałe miejsce pracy.

Powyższy katalog uprawnień jakie przysługują rodzicom mającym status pracownika w rozumieniu Kodeksu pracy nie jest kompletny, ale jakże znaczący.

Czy coś się mamom z umowy cywilnoprawnej należy?

Osoba zatrudniona na podstawie umowy cywilnoprawnej nie korzysta ze szczególnej ochrony stosunku pracy.

Nie przysługuje jej też urlop macierzyński ani urlop wychowawczy, gdyż są to świadczenia gwarantowane wyłącznie przepisami Kodeksu pracy.

Ubezpieczenia społeczne a umowy cywilnoprawne

Umowa zlecenia podlega obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym oraz ubezpieczeniu zdrowotnemu wtedy, gdy zleceniobiorca jest równocześnie zatrudniony u zleceniodawcy na podstawie umowy o pracę oraz gdy umowa zlecenia jest jedynym tytułem do ubezpieczenia (tzn. osoba nie zawarła innej umowy zlecenia i nie zawarła umowy o pracę).

Od 1 stycznia 2016 r. istnieje obowiązek odprowadzania składek do ZUS od wszelkich umów zleceń do wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę. Zleceniobiorca, który uzyskuje przychody z kilku umów cywilnych i np. z działalności gospodarczej musi zapłacić składki ze wszystkich tytułów, jeżeli podstawa wymiaru nie osiągnie co najmniej stawki płacy minimalnej.

Ubezpieczenie chorobowe, które decyduje o uprawnieniu do otrzymania zasiłku chorobowego w przypadku choroby, jest w przypadku umowy zlecenia dobrowolne.

Umowa o dzieło, co do zasady nie podlega ubezpieczeniom społecznym. Inaczej jednak sytuacja wygląda w przypadku zawarcia umowy o dzieło z obecnym pracodawcą, czyli kiedy to zamawiający dzieło jest jednocześnie pracodawcą (na podstawie umowy o pracę). Wówczas taka umowa o dzieło podlega obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym. Wykonawca (z umowy o dzieło) może zatem dobrowolnie przystąpić do ubezpieczenia chorobowego, zapewniając sobie zasiłek na czas trwania niedyspozycji.

Jeżeli zleceniobiorca lub wykonawca dzieła zgłosi wniosek o objęcie ubezpieczeniem chorobowym, to prawo do zasiłku nabędzie po 90. dniach nieprzerwanego ubezpieczenia chorobowego, czyli najwcześniej od 91. dnia ubezpieczenia (jest to tzw. okres wyczekiwania na zasiłek).

Prawo do zasiłku macierzyńskiego na umowie zlecenie

Zasiłek macierzyński przysługuje ubezpieczonej, która w okresie ubezpieczenia chorobowego, albo w okresie urlopu wychowawczego urodziła dziecko (lub przyjęła dziecko na wychowanie). Zgodnie z powyższym zasiłek macierzyński w wysokości 100% podstawy wymiaru zasiłku będzie przysługiwał tym zleceniobiorcom, którzy podlegali w chwili urodzenia lub przyjęcia na wychowanie dziecka dobrowolnemu ubezpieczeniu chorobowemu.

Zasiłek macierzyński (w przeciwieństwie do zasiłku chorobowego) przysługuje ubezpieczonym bez okresu wyczekiwania. Oznacza to, że prawo do zasiłku macierzyńskiego uzyskuje się już od pierwszego dnia ubezpieczenia.

Podstawę wymiaru zasiłku macierzyńskiego stanowi przeciętny miesięczny przychód, od którego jest opłacana składka na ubezpieczenie chorobowe za okres 12 miesięcy poprzedzających urodzenie dziecka. (co do zasady, jest to więc średnie wynagrodzenie brutto z umowy zlecenia z ostatniego roku), pomniejszona o ustawowy wskaźnik w wysokości 13,71%. Jeśli umowa zlecenie wykonywana była krócej niż 12 miesięcy, to do średniej uwzględnia się tylko te pełne miesiące, w których umowa była rzeczywiście wykonywana.

W praktyce, możliwa jest więc sytuacja, w której umowa zawarta została zaledwie miesiąc przed porodem. W takim przypadku podstawa wymiaru zasiłku równa będzie wynagrodzeniu brutto z tego jednego miesiąca. Tak wyliczona podstawa wymiaru służy do ustalenia wysokości zasiłku macierzyńskiego. Zasiłek ten wynosi:

  • 100% podstawy wymiaru przez pierwsze 26 tygodni oraz
  • 60% podstawy wymiaru przez kolejne 26 tygodni.

Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby zasiłek macierzyński był wypłacany przez cały rok w równej kwocie, tj. w uśrednionej wysokości 80% podstawy wymiaru. W takim przypadku jednak, w ciągu 21 dni od dnia porodu kobieta powinna przesłać do zleceniodawcy odpowiedni wniosek.

W przypadku gdy miesięczna kwota zasiłku macierzyńskiego netto (po odliczeniu zaliczki na podatek dochodowy) jest niższa niż kwota świadczenia rodzicielskiego (1000 zł), podwyższa się zasiłek macierzyński do kwoty 1000 zł (dotyczy to także mam prowadzących działalność gospodarczą). ZUS sam dolicza wyrównanie bez składania żadnych dodatkowych wniosków.

Ratunek dla tych, kórzy nie opłacali składek chorobowych

Kosiniakowe w wysokości 1000 zł miesięcznie na dziecko (wypłacane przez rok), przysługuje osobom, które nie mają prawa do pobierania zasiłku macierzyńskiego, czyli głównie zatrudnionym na umowy cywilnoprawne (np. tym osobom, które nie przystąpiły do dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego, zatrudnionym na podstawie umowy o dzieło, bezrobotnym, studentom). Świadczenie może być wypłacane rodzicom, faktycznemu opiekunowi dziecka, rodzinie zastępczej, osobie, która przysposobiła dziecko (przed ukończeniem 7. roku życia).

Własna firma a ciąża i macierzyństwo

Kobieta prowadząca własną firmę powinna przystąpić do ubezpieczenia chorobowego (jak również obowiązkowo opłacać składki na ubezpieczenie emerytalne, rentowe, wypadkowe oraz składkę na ubezpieczenie zdrowotne), będzie mieć wtedy prawo do zasiłku chorobowego oraz macierzyńskiego.

Warto zrobić to jak najwcześniej ze względu na 90-dniowy okres oczekiwania na zasiłek. Przystąpienie do ubezpieczenia chorobowego bądź założenie firmy zbyt późno, czyli już w zaawansowanej ciąży może nieść ze sobą ryzyko w postaci braku nabycia prawa do zasiłku chorobowego z tytułu prowadzonej działalności.

Należy pamiętać, iż na wysokość świadczenia ma wpływ nie tylko wysokość opłacanych składek, ale także czas ich opłacania. Dłuższy okres podlegania ubezpieczeniu chorobowemu i opłacania wyższych składek społecznych oznacza też wyższy zasiłek macierzyński.

Podstawę wymiaru zasiłku macierzyńskiego przysługującego osobie prowadzącej działalność gospodarczą stanowi przeciętny miesięczny przychód, od którego jest opłacana składka na ubezpieczenie chorobowe za okres 12 miesięcy kalendarzowych poprzedzających powstanie uprawnień do zasiłku macierzyńskiego.

W przypadku, kiedy kobieta-przedsiębiorca będzie opłacała składkę chorobową krócej niż przez 12 miesięcy (od wyższej podstawy niż najniższa) podstawę wymiaru zasiłku macierzyńskiego wylicza się na podstawie dość skomplikowanego algorytmu, który oznacza, że punktem wyjścia do naliczenia zasiłku macierzyńskiego dla przedsiębiorcy opłacającego składki krócej niż przez 12 miesięcy będzie najniższa podstawa wymiaru zasiłku, przy czym kwota ta byłaby zwiększana o różnicę między faktycznie zadeklarowanym przychodem w miesiącach ubezpieczenia a najniższą podstawą wymiaru. Następnie różnica ta będzie uśredniana, czyli dzielona przez 12 miesięcy.

Zasiłek macierzyński wyniesie 100 proc. podstawy wymiaru podczas pierwszych 26 tygodni wypłacania zasiłku i 60 proc. podczas pozostałych 26 tygodni albo 80 proc. podstawy wymiaru przez cały okres odpowiadający urlopowi macierzyńskiemu i rodzicielskiemu (52 tygodnie) pod warunkiem, że wniosek o zasiłek zostanie złożony w ZUS w ciągu 21 dni od urodzenia dziecka.

Wypłacanie zasiłku macierzyńskiego rozpocznie się najpóźniej 30 dni po przedłożeniu w ZUS ostatniego z wszystkich wymaganych dokumentów. Jeśli kobieta-przedsiębiorca opłaca składki na ubezpieczenie chorobowe, termin ten będzie liczony od opłacenia składki.

Warto wiedzieć!

Każda kobieta w ciąży ma prawo korzystać z darmowej opieki lekarskiej niezależnie od tego, czy opłacała składki na ubezpieczenie zdrowotne czy nie (art. 2 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 27.08.2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, t.j. z 19.10.2017, Dz. U. z 2017 poz. 1938).

Współautorka: Magdalena Maziarz – aplikant radcowski

Tekst powstał na zamówienie portalu www.dziecisawazne.pl, tam też został opublikowany.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Aneta Szczycińska
Radca prawny, członek Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie, mama trzech uroczych córeczek, prowadzi jednoosobową kancelarię prawną. Miłośniczka filmów Woody’ego Allena, Audrey Hepburn, teatru, kulinarnych eksperymentów, podróży, przez długie lata aktywna harcerka.
Podyskutuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kikam – nowy design Twojej piłki do ćwiczeń

Jechałam wtedy autem, piłki z tyłu, w fotelikach dziecięcych, ja pełna szczęścia, że wreszcie mam swój wymarzony produkt. Spojrzałam we wsteczne lusterko i uświadomiłam sobie, że naprawdę potraktowałam te piłki jak własne dzieci - nawet zapięłam je w pasy! To była miłość od pierwszych chwil po "urodzeniu" - mówi Magdalena, która wspólnie ze swoją przyjaciółką Karoliną nadaje rzeczom nowy kształt, poprzez inny design i formę, tworząc przedmioty, które cieszą się swoim drugim życiem.
  • Ewa Moskalik - Pieper - 10/05/2018
Magdalena Kempkiewicz

Kiedy pojawił się pomysł na Twój własny biznes i dlaczego właśnie taki? Jak wyglądały początki?

Na sam pomysł wpadłam jakieś dwa lata temu, kiedy zauważyłam jak moja własna piłka fitness szpeciła salon. Zastanawiałam się jak ją ozdobić, „ubrać”. Metodą prób i poprawek stworzyłam dla niej fajny, miły w dotyku i atrakcyjny w wyglądzie pokrowiec, a piłka stała się ulubionym siedziskiem w naszym domu.

Jak wygląda proces projektowania, wymyślania nowych produktów?

Wymyślam nowe projekty codziennie. Kiedyś nie znałam jeszcze nazw materiałów, ale widziałam w wyobraźni jak mają wyglądać, jakie być w dotyku – dlatego jeździłam po różnych sklepach i hurtowniach z materiałami, oglądałam je wszystkie, dotykałam, porównywałam i uczyłam się.

I tak, po nitce do kłębka, zgłębiałam wiedzę już nie tylko o materiałach, ale o całym procesie produkcyjnym. Dziś jest mi już łatwiej, ponieważ przygotowując nowe projekty, wiem już o jakich materiałach myślę, wiem również jak który z nich będzie zachowywał się na piłce, więc samo projektowanie stało się łatwiejsze.

Jak wygląda Twoje planowanie pracy?

Największym problemem związanym z planowaniem, jest realizacja tego planu. Dlatego raz w tygodniu rozmawiamy o bieżących sprawach oraz planujemy kolejne działania, ustalamy podział i motywujemy się wzajemnie. W Kikam to ja zajmuję się sprawami produkcyjnymi i zarządzaniem, a Karolina, moja przyjaciółka i wspólniczka  – marketingiem i PR-em.

Wychowujesz trójkę dzieci. Jak godzisz pracę i życie rodzinne? Czy jest to w ogóle możliwe?

Trudno nazwać to godzeniem, raczej ciągłym balansowaniem między rodziną, prowadzeniem domu, pracą zawodową i własną działalnością. To wszystko zajmuje mi 90% czasu, więc te 10% prawie codziennie poświęcam na swój biznes. Albo zwyczajnie zarywam noce, by móc działać i się rozwijać.

Pomimo zmęczenia, odczuwam jednak ogromną satysfakcję – lubię ten „wyrwany” czas, by posiedzieć w szwalni i wymyśleć coś nowego z cudownymi osobami, które mi w tym pomagają. Wsparcie mojego życiowego partnera, który po prostu pomaga mi jak może i wierzy we mnie, jest również dla mnie bardzo istotne, .

Co w prowadzeniu własnego biznesu jako mama najbardziej Ci przeszkadza, a co wyjątkowo cenisz?

Zdecydowanie przeszkadza mi brak czasu i ciągłe robienie kilku rzeczy na raz. Np. gdy tłumaczę córce chemię, jednocześnie obrabiam zdjęcia, młodsze dzieci czytają obok lekturę, a w międzyczasie doglądam gotujący się obiad.

Potrafię być wielozadaniowa (rozwijanie tej umiejętności mogę zaliczyć do tego, co cenię w prowadzeniu biznesu jako mama :)), jednak bardzo sobie cenię czas, kiedy mogę być sama i skupić się na własnych myślach.

Jaka historia czy anegdota w czasie prowadzenia własnej firmy najbardziej Ci zapadła w pamięć?

Wracałam właśnie ze szwalni z moimi pierwszymi, wyczekanymi, doskonałymi po prostu piłkami. Rozpierała mnie duma, więc zaczęłam do wszystkich wysyłać zdjęcia. Jednak tylko nieliczne grono znajomych wiedziało nad czym pracuję. Jaka to była radość, kiedy zaczęły spływać wiadomości typu „Ale super!”, „Czad!”, „Twoje nowe dzieci!”.

Jechałam wtedy autem, piłki z tyłu, w fotelikach dziecięcych, ja pełna szczęścia, że wreszcie mam swój wymarzony produkt. Spojrzałam we wsteczne lusterko i uświadomiłam sobie, że naprawdę potraktowałam te piłki jak własne dzieci – nawet zapięłam je w pasy! To była miłość od pierwszych chwil po „urodzeniu” 😉

Gdybyś miała wskazać kroki milowe Twojego biznesu, jakie by to były momenty?

Kiedy ośmieliłam się pokazać innym moje projekty i wreszcie – nauczyłam nimi chwalić. Może się to wydawać banalne, ale na pewno wiele z nas – twórczych mam – wie co mam na myśli.

To, że moje produkty podobają się innym jest bezcennym uczuciem. Kolejnym krokiem milowym było nauczenie się wyceny produktów, a potem bez skrępowania mówienie o niej.

Jaką radę dałabyś mamom, które planują założenie własnej firmy?

Niech przestaną się bać! Ja z różnych powodów zwlekałam dwa lata. Jednak przekonałam się, że warto było wreszcie się odważyć – satysfakcja jest niesamowita!

Przyda się też wiara w ludzi, ponieważ zawsze w jakiś sposób pracujemy z innymi. A przede wszystkim trzeba uwierzyć w siebie.

Bardzo dziękuję Ci za rozmowę.

Rozmawiała: Ewa Moskalik Pieper

Zdjęcia: archiwum Magdaleny

Wywiad powstał we współpracy z platformą DaWanda.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.
Podyskutuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail