Czego szukasz

Jak znaleźć pomysł na skuteczne rozwiązanie problemu?

Utarło się, że biznes rozpoczyna się od pomysłu. A jak się okazuje nie tędy droga… Zaczynając od pomysłu, pomijamy etap badania potrzeb i definiowania problemu, a tym samym odsuwamy się od wymyślenia najlepszego rozwiązania tego problemu. Jak to działa? O co chodzi? Kolejny tekst o metodzie „design thinking”.

  • Agnieszka Skowrońska - 24/01/2016
Filiżanka, gazeta i czerwony błyszczyk do ust

Wydaje się, że wpadanie na pomysł nie jest niczym trudnym. Generowanie pomysłów faktycznie nie jest trudne, trudniejsze jest wymyślenie skutecznego rozwiązania problemu, z którym chcemy się zmierzyć. Wygenerowanie takiego pomysłu wymaga dokładnego zdefiniowania tego problemu (patrz tekst: Zaspokoić potrzebę klienta? Ale jak?) oraz umiejętność przełamywania schematów myślowych.

Po co to wszystko?

Po co na nowo wymyślać koło jeśli już jest wymyślone? Odpowiedź brzmi: koła nie trzeba już wymyślać jeśli spełnia ono swoje funkcje, ale jeśli nie, to…

W wymyślaniu nowych rozwiązań chodzi jedynie o to, żeby wymyślić skuteczne rozwiązanie problemu, który do tej pory nie został rozwiązany.

Innowacją nie jest zatem każdy nowy przedmiot czy usługa. Innowacyjne jest tylko to, co zaspokaja naszą potrzebę, która dotychczas nie została zaspokojona. Przykład?

Jeśli zastanawiamy się nad rozwiązaniem problemu opieki nad chorymi dziećmi, które nie mogą iść do przedszkola, a tym samym rodzic do pracy, to taką innowacyjną usługą będzie agencja niań do chorych dzieci. Takie nianie będą odpowiednio przygotowane do opiekowania się chorymi dziećmi, a ich przygotowanie będzie zweryfikowane. Oczywiście jest to rozwiązanie, które nie będzie odpowiadało wszystkim rodzicom, ale jest grupa osób, która z takiego rozwiązania by skorzystała. W ten sposób można obniżyć absencję w pracy spowodowaną zwolnieniami lekarskimi na dziecko.

Zrób rozgrzewkę!

Dobrym sposobem na rozpoczęcie generowania pomysłów jest indywidualna burza mózgów, czyli wypisywanie wielu pomysłów, które nam przychodzą do głowy, gdy myślimy o potrzebie lub problemie do rozwiązania. Możemy pytać o pomysły na rozwiązania różnych ludzi np. członków rodziny, znajomych, członków grup, do których należymy np. na FB, ale również osób, których problem, który rozwiązujemy dotyczy. Ważne jest, aby na tym etapie nie zastanawiać się czy jest to pomysł możliwy do realizacji. Nawet jeśli wymyślamy pomysły w grupie, to warto, aby najpierw każdy sam wymyślił jak najwięcej pomysłów. W ten sposób unikniemy pomysłów idących w jednym kierunku. Dopiero po indywidualnej burzy mózgów przedstawiamy swoje pomysły na forum, staramy się na tych pomysłach zbudować jak najwięcej kolejnych rozwiązań. W ten sposób możemy wygenerować nawet 100 pomysłów w ciągu dwóch-trzech godzin. Początkowe pomysły są raczej schematyczne, dopiero przy wymyślaniu 30. Pomysłu budzi się nasza kreatywność i przełamanie schematów.

Jak jeszcze być bardziej kreatywnym?

  • Baw się
  • Bądź ciekawa
  • Szukaj inspiracji
  • Popełniaj błędy
  • Pokonaj swego wewnętrznego cenzora

Łamanie schematów

Żeby wymyślić coś naprawdę innowacyjnego trzeba przełamać schematy, którymi myślimy i które na co dzień ułatwiają nam życie. Przykładem złamania schematu jest uruchomienie przez schronisko dla bezdomnych w Łodzi usługi „miejskiej dżungli”. Osoby, które chcą poznać Łódź z innej strony na jeden dzień mogą oddać telefon komórkowy i portfel i razem z przewodnikiem starać się przeżyć dobę na ulicach miasta. Przewodnikiem jest osoba bezdomna. Zmiana perspektywy jest też dobrym sposobem na pobudzenie w sobie pokładów kreatywności. Więc jeśli chcemy produkować coś dla danej grupy klientów, to postarajmy się przeżyć choć jeden dzień tak jak przedstawiciel tej grupy (w tym celu przydatna będzie persona (o personie pisaliśmy tutaj >).

Metoda SCAMPER

Jest wiele sposobów i technik na pobudzanie kreatywności. Jedną z nich jest metoda SCAMPER. Można ją stosować w pojedynkę, jak i w grupie. SCAMPER to skrót od pierwszych liter angielskich słów określających grupy pytań widoczne na liście kontrolnej. Przykłady takich pytań znajdują się w tabeli(tabela do pobrania). Odpowiadając na te pytania określamy nowe cechy produktu lub usługi, która już jest, a którą chcemy ulepszyć lub pomysłu, który chcemy rozwinąć. Metoda jest przedstawiona obrazowo na przykładzie projektowania nowego domu.

scamper_640

Źródło: fivewhys.wordpress.com

Inny przykład bliższy biznesom prowadzonym przez mamy oraz dotyczącym rodziców to rozwiązanie problemu opieki nad dzieckiem podczas, gdy rodzice chcą pracować. Pomysłem na rozwiązanie tego problemu jest wynajęcie niani.

Zaczynając od Substytucji (zastąpienia), zastanawiamy się czym lub kim można zamienić nianie lub jakie zasady powierzania opieki nad dzieckiem można zmienić? Można wyobrazić sobie przedszkole, przedszkole w niani w domu dla grupki 3-4 dzieci. Bardziej rewolucyjny pomysł to zabieranie dziecka ze sobą do pracy, gdzie będzie opiekowała się nim wynajęta przez firmę osoba.

Combine, czyli łączenie, kombinowanie prowadzi nas do pytań o to, z czym możemy połączyć opiekę nad dzieckiem w czasie nieobecności rodziców. Oczywiste pomysły to nauka, rozwój, kontakt z innymi dziećmi, ale może też wchodzić w grę jednoczesna opieka nad zwierzętami, jeśli mamy je w domu lub połączenia przedszkola dla dzieci z „przedszkolem” dla zwierząt.

Adaptacja pomysłu do innych celów. Tu się zastanawiamy czy problem istnieje w innym kontekście i co można wykorzystać z istniejących rozwiązań z innych kontekstów. Problem opieki istnieje również w kontekście osób starszych, którzy są niezdolni do samodzielnego funkcjonowania. Może z istniejących rozwiązań całodobowej opieki nad osobami można wykorzystać opiekę całonocną nad dziećmi (w przedszkolu lub u niani), co ułatwiałoby pracę osób, które pracują na zmiany nocne.

Kolejny element to Modyfikowanie, czyli co możemy zmienić lub dodać do naszego pomysłu? Opieka na godziny lub zmianowa, częściowa opieka w domu i w przedszkolu oferowana przez tą samą instytucję (np. przedszkole z agencją opiekunek) to są pomysły na modyfikację instytucji niani oraz przedszkola.

Put to other users” oznacza wykorzystanie naszego pomysłu do innych celów lub w stosunku do innych osób, niż to było pierwotnie planowane. Z tego kierunku wyłaniają się pomysły niani dla nastolatków, niani dla osób starszych lub chorych, albo agencja zatrudniająca opiekunów (a nie opiekunki) lub pary opiekun i opiekunka.

Eliminowanie to usuwanie lub zmniejszanie niektórych elementów pomysłu. W naszym pomyśle różnych form opieki nad dzieckiem można rozważać zmniejszanie liczby godzin pobytu dziecka pod opieką innych osób, co przekładało by się na mniejsze opłaty. Jakkolwiek jest to norma, gdy wynajmuje się indywidualną nianię, to w przedszkolach rzadko spotyka się płatność za godziny, albo możliwość pobytu dziecka na dwie-trzy godziny dziennie.

Reverse”, czyli odwrócenie to wszelkie pomysły na to jak można odwrócić nasz pomysł lub problem. Kim mogą opiekować się dzieci? Co zrobić, żeby nie trzeba było zostawiać dzieci na czas pracy pod opieką innych? Kto może opiekować się rodzicami, których dzieci pozostają pod opieką innych?

Niektóre z tych pytań i pomysłów wydają się absurdalne, ale istotą tego ćwiczenia jest przełamania schematów myślowych, z czego może narodzić się zupełnie nowy pomysł na biznes. Ja bym wybrała przedszkole, w którym dzieci mają kontakt ze zwierzętami i mogą bawić się ze swoim kotem lub psem, co ułatwiłoby im rozstanie z rodzicami.

Jako ściągawkę, mamy dla Ciebie dodatkową tabelę 😉 Do pobrania na końcu tekstu.

Jak wybrać najlepszy pomysł?

Na koniec pozostaje pytanie jak z takiej masy pomysłów wybrać te najlepsze, te które najlepiej zaspokoją potrzeby użytkowników? Po pierwsze nie wybieramy tylko jednego pomysłu, wybierzmy kilka, które nam (lub naszemu zespołowi) najbardziej się podobają i są możliwe do realizacji. To jest etap, kiedy musimy włączyć realistę i krytyka, który oceni szanse na powodzenie naszego przedsięwzięcia. Po drugie w wyborze pomysłu do realizacji, a nawet w jego wymyślaniu powinni uczestniczyć jego przyszli odbiorcy. To spowoduje, że proponowane rozwiązania będą przynajmniej w przybliżonym stopniu odpowiadać ich potrzebom. Jednak sam pomysł to dopiero początek drogi. Przetestowanie pomysłu dopiero pokazuje jaki jest jego rzeczywisty odbiór i czy ma szansę przynieść oczekiwane zmiany.

Powodzenia!

Zdjęcie: pixabay.com/kaboompics

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Agnieszka Skowrońska
Mam 11-letnie doświadczenie w prowadzeniu badań i ewaluacji dla instytucji publicznych i organizacji pozarządowych. Obecnie rozwijam własną firmę - Pracownia Innowacji, która zajmuje się badaniem potrzeb klientów i projektowaniem usług odpowiadającymi na te potrzeby. Pomagam w podnoszeniu jakości oferowanych usług i produktów, ponieważ usługi dobrej jakości podnoszą jakość naszego życia.
Podyskutuj

Mama robi kurs wirtualnej asystentki – czyli o tym, jak pracować nie wychodząc z domu

Albo wychodząc i pracując tam gdzie chcesz :) Cieszy mnie myśl, że mogę jechać w ukochany Beskid zabierając laptopa i robić to co lubię, a potem pójść z dziećmi w góry - Czy możliwa jest praca zdalna jeśli nie jesteś grafikiem, programistą ani blogerką? Oczywiście!
  • Ewa Wczelik - 12/08/2019
kobieta pracuje z domu na laptopie

Dylematy mamy i taty

Końcówka urlopu macierzyńskiego plus Przedszkolak na pokładzie. Pojawiają się pierwsze pytania i dylematy. Wracać do pracy? Zostawić Mrówkę z… tylko z kim? Niania? Żłobek?!

Żłobek odpada na starcie – nie jestem przekonana do tego typu opieki. Szukam “cioci” na etat. Robię research, trzeba sprawdzić jakie obecnie panują stawki. Szybka kalkulacja i niemały szok – braknie pensji! Nawet na waciki nie zostanie… Co teraz? Wieczorna rozmowa z mężem. Biała kartka: zaczynamy wypisywać plusy i minusy. Wreszcie jest decyzja! Mama idzie na wychowawczy.

Kamień z serca. Najgorszy jest brak decyzji, a tu jeden wieczór i już jest. Uff… Ale i tysiące myśli bombardują mi głowę. Czy aby na pewno finansowo damy radę? Czy pojedziemy na wakacje w przyszłym roku? Czy będę musiała przerwać treningi? A jeśli nam braknie na podstawowe rzeczy?

Może udałoby się znaleźć pracę, którą mogę wykonywać z domu? Taką, gdzie sama ustalę co będę robić i ile godzin na to poświęcę. Dzięki której nie będzie problemem zająć się chorym Przedszkolakiem gdy będzie taka potrzeba. Po naszym pierwszym sezonie przedszkolnym wiem, że tamtejsze prezenty to nie tylko laurki, ale i glut po kostki. Katar potrafi przerodzić się w istną walkę pod hasłem “oby tylko nie opadło na oskrzela” itd.

Kurs na szerokie wody – czyli jak znalazłam kurs wirtualnej asystentki

Pierwsza myśl: chyba nie ma takiej pracy, którą mogłabym wykonywać tylko zdalnie. Nie jestem grafikiem, programistą, blogerką itp. Zaczynam ponownie przeszukiwać internet i trafiam na informację: kurs wirtualnej asystentki na mamopracuj.pl. Czytam z wypiekami na twarzy. Nie muszę być programistą, ani grafikiem. Uff. Trochę rzeczy już potrafię. Rozmową z drugą połówką – wchodzimy w to. Idę na kurs – nie wychodząc! 🙂

Pierwsza lekcja z mentorką daje dużo nadziei. Dziewczyny współkursantki – fantastyczne. Jest moc! Lekcje odbywają się dwa razy w tygodniu wieczorami. Nawet kiedy moja Mrówka Z. się obudzi i w te pędy biegnę, by ją ululać, to nasze wirtualne spotkania są nagrywane i mogę do nich wrócić, kiedy tylko mam taką możliwość. Oprócz lekcji codziennie komunikujemy się na ​slacku​. Wymieniamy się wrażeniami, dzielimy naszymi pracami oczekując nie tylko konstruktywnej krytyki, ale i wsparcia czy pochwały. Czuję, że nabieram wiatru w żagle. Poznaję nowe rzeczy. Chłonę, ile tylko mój zmęczony i niewyspany mózg przyjmie 🙂 Idzie nowe!

Praca zdalna na końcu świata

Pisząc ten wpis jestem w “Chacie na końcu świata” w Beskidzie Niskim. Mrówka Z. drzemie w wózku, Przedszkolak ze swym najlepszym Tatą odkrywa dziką roślinność i robactwo wszelkiej maści, a ja? Ja siedzę w chacie na werandzie z kubkiem herbaty i laptopem na kolanach. Delektuję się zapachem lasu, trawy i kwiatów. Słucham jak świergolą ptaszki, odganiam upierdliwe muchy i podnosząc wzrok znad ekranu cieszę się widokiem gór. Spoglądam z ciekawością na krążącego po niebie myszołowa.

Można być realną mamą – zajmującą się dzieckiem i wirtualną asystentką, która rozwija się zawodowo.

Tak wyobrażam sobie moją przyszłą pracę: robię to co chcę i lubię, tam gdzie chcę – oczywiście jeśli tylko mam dostęp do internetu 🙂 Cieszy mnie myśl, że mogę jechać w ukochany Beskid zabierając laptopa i robić to, co lubię zawodowo, a potem pójść z dziećmi w góry. Cieszę się na myśl, że będę z Mrówką Z., że będę mogła lepiej zająć się Przedszkolakiem, jeśli zostanie w domu. Czuję po prostu wolność. Wcześniej drżałam na samą myśl, że jedno czy drugie dziecko choruje, a ja muszę powiedzieć szefowi, że znowu (!) mnie nie będzie przez dwa tygodnie… To już za mną, a kolejne wyzwania przede mną.

Ok, ale WA to nie cukiereczki, górki, ptaszki itd. To jest praca. Tak samo wartościowa jak etat, do której również trzeba się przygotowywać, doszkalać, pracować nad sobą i marką. Nawet więcej: jesteś sam sobie sterem, żeglarzem i okrętem. W którą stronę popłyniesz, taki cel osiągniesz. A zadbany okręt pomoże dobić do celu.

Chcesz poznać inne historie kobiet, które odmieniły swoje życie zawodowe? Przczytaj:

Powodzenia!

Zdjęcie: Pixabay.com

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Wczelik
Zawodowo wirtualna asystentka w twojaprawareka.pl. Swoją pracą pomaga przedsiębiorcom odzyskać ważny dla nich czas, aby mogli skupić się na swoim sukcesie. Prywatnie żona przewodnika beskidzkiego, mama dwojga małych odkrywców pragnąca pokazać im świat. Choć w biegu, łapie wolne chwile zaczytując się w literaturze z okresu II wojny światowej, smakuje w kuchni indyjskiej, a bywa że i coś "zaszyje" na maszynie do szycia. Najbardziej odpoczywa w Beskidzie Niskim.

Pomóż stanąć na własnych nogach – zdecyduj kto wygra 30 tysięcy na rozwój biznesu!

Kto wygra 30 tysięcy na rozwój swojego produktu i biznesu? Zdecyduj i zagłosuj. Konkurs Stań na własnych nogach, właśnie wszedł w 2 etap - głosowania na jeden z wybranych 50 zgłoszeń. Zobacz wybrane produkty i oddaj swój głos! Głosowanie trwa do 5 września, a każda klubowiczka Rossmann może oddać tylko 1 głos!
  • Joanna Gotfryd - 01/08/2019
sofa, nogi kobiety i laptop na kolanach - plakat zapowiadający akcję Rossmanna

Stań na własnych nogach – prawie 500 zgłoszeń!

Konkurs Stań na własnych nogach, to akcja, którą organizujemy wspólnie z firmą Rossmann. Od 15 czerwca do 20 lipca można było zgłosić do konkursu swój produkt, tworzony z pasją, który ma szanse stać się biznesem i dać niezależność finansową jego twórczyni.

Do konkursu zgłoszono prawie 500 prac konkursowych! Komisja konkursowa złożona z przedstawicieli Rossmann i Fundacji Mamo Pracuj miała bardzo trudne zadanie – wybranie 50 prac, które przejdą do 2 etapu konkursu.

Wśród zgłoszonych prac było dużo zabawek – lalek, szydełkowanych misiów oraz książeczek. Sporo zgłoszeń dotyczyło akcesoriów dla dzieci – kocyków, wielorazowych pieluszek, personalizowanych przedmiotów czy produktów idealnych na prezent, np. z okazji urodzenia dziecka.

Przedsiębiorcze i twórcze kobiety do konkursu zgłosiły także ręcznie robione kosmetyki – szampony, mydła i kremy – bez konserwantów, na bazie naturalnych składników.

Nie zabrakło także artykułów dla domu – ozdobnych bibelotów, naturalnych świec i dekoracyjnych przedmiotów.

Wśród zgłoszonych prac była też odzież i akcesoria modowe, a także akcesoria wpisujące się w trend zero waste – wielorazowe artykuły higieniczne i zamienniki jednorazowych foliówek na zakupy.

Zobacz jakie produkty znalazły się w 2 etapie konkursu! >>

Głosowanie na najlepszy produkt

Teraz klubowicze Rossmann mogą zagłosować na najlepszy – ich zdaniem – produkt.

Głosowanie potrwa od 1 sierpnia do 5 września. Każdy klubowicz Rossmann może zagłosować tylko jeden raz, dlatego warto starannie przejrzeć wybrane do 2 etapu prace.

Zwycięzców, którzy otrzymają nagrody – pierwszą – 30 tysięcy złotych, oraz drugą i trzecią – odpowiednio – 20 i 10 tysięcy – poznamy już 10 września.

Zagłosuj, pomóż stanąć na własnych nogach! >>>

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Joanna Gotfryd
Współzałożycielka portalu Mamo Pracuj, absolwentka UEK, z doświadczeniem zawodowym w dużym biznesie. Mama dwóch rozbrykanych dziewczynek. Pasjonatka górskich wycieczek i Italii w każdej postaci. Marzy o dalekich podróżach i zdobyciu Korony Gór Polski.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail