Czego szukasz

Jak zmienić swoje życie zawodowe i pracować tyle ile chcesz?

Jak pracować 3 dni w tygodniu i mieć 4 dniowy weekend? Co to za praca, która na to pozwala? A także o tym, że życie pisze czasem niespodziewane scenariusze a my możemy albo poddać się i nic nie robić, albo wziąć sprawy w swoje ręce i wytrwać! Bo niezależność jest tego warta! O tym wszystkim opowiada Angelika Piosik, Przedstawicielka ubezpieczeniowo–finansowa w Nationale-Nederlanden i mama małej dziewczynki. A może Ty też chcesz tak pracować, sprawdź ofertę >>>

  • Anna Łabno - Kucharska - 31/07/2018
Angelika Piosik - Nationale-Nederlanden

Angeliko, Twoja historia jest dość niesamowita, bo przecież nie szukałaś pracy w branży ubezpieczeniowej… Podzielisz się nią?

Owszem, masz rację, nie miałam styczności z tą branżą, nie szukałam też pracy w ubezpieczeniach, jednak od zawsze miałam bezpośredni kontakt z Klientem. Przed pracą w Nationale-Nederlanden, wiele lat pracowałam jako inspektor w Kasynie Gry. W tym czasie właśnie zadzwoniono do mnie z centrali Nationale-Nederlanden, jako do potencjalnej klientki. Spotkanie z agentem miało dotyczyć możliwości zabezpieczenia mojego zdrowia, życia oraz finansów. A że spotkanie miało być niezobowiązujące, zgodziłam się.

Jednak, kiedy po jakimś czasie, zadzwonił już agent, aby umówić konkretny termin, okazało się, że w przededniu chwilowo straciłam pracę. W kasynie wygasła koncesja i nie uzyskało ono płynnie kolejnej. W tym czasie nie byłam żadnym potencjalnym klientem, więc nie chcąc marnować czasu agenta, odwołałam spotkanie. Miałam inne sprawy na głowie. Przedstawiciel zapytał, czy w takim razie może do mnie zadzwonić za jakiś czas. Być może zmieni się moja sytuacja, czego mi serdecznie życzył. Oczywiście wyraziłam zgodę.

Jak już mówiłam, był to czas, kiedy z dnia na dzień zostałam bez pracy, czyli też bez środków. A na to nie mogłam sobie pozwolić, choćby ze względu na zobowiązania kredytowe, dlatego też bez dłuższego zastanowienia podjęłam pracę w najbliżej położonym od Bydgoszczy kasynie, czyli w Toruniu. I tak przez trzy miesiące pokonywałam 100 km, do i z pracy, aż do momentu, kiedy to kasyno z Torunia znalazło się w takiej samej sytuacji jak kasyno z Bydgoszczy. Również nie uzyskało koncesji i znowu zostałam bez pracy…

Zabrzmi to pewnie niewiarygodnie, ale dokładnie na drugi dzień od utraty pracy, zadzwonił do mnie Pan Aleksander, czyli agent z NN z ponowną propozycją spotkania. Liczył, że moja sytuacja życiowa się poprawiła.

I jak zareagował na to, co mu powiedziałaś?

Nie miałam dla niego dobrych wiadomości. Ponownie byłam zmuszona mu odmówić, ponieważ znów w przededniu straciłam pracę. Olek, dziś to mój przyjaciel, nie odpuścił i przekłuł temat, z potencjalnie zarobkowego dla niego, na pomoc człowiekowi w trudnej sytuacji…

Zaczął zadawać pytania: „czy posiada pani komputer, czy posiada prawo jazdy i samochód?”, a że moje odpowiedzi były twierdzące, wyszedł z propozycją pracy w Nationale-Nederlanden. Umówił mnie na rozmowę z ówczesnym Managerem, a dzisiejszym Dyrektorem oddziału w Bydgoszczy. I właśnie tak zostałam zrekrutowana.

Dodam jeszcze, że po skończeniu szkolenia w Nationale-Nederlanden kasyno w Bydgoszczy odzyskało koncesję. A ja zostałam przywrócona do pracy i przez ok. pół roku byłam dwuzawodowa. Pracowałam prawie 24 godziny na dobę, w nocy w kasynie, a w dzień w Nationale-Nederlanden. Po ok. pół roku takiej pracy, organizm przestał współpracować, domagał się zwolnienia tempa i byłam zmuszona wybrać jedno zajęcie… i wybrałam Nationale-Nederlanden.

Chcesz dowiecieć się jak pracować tyle ile chcesz? Sprawdź ofertę >>>

Czy myślisz, że to wszystko to przypadek czy po prostu tak miały się potoczyć Twoje losy zawodowe?

Z perspektywy czasu myślę, że wszystko w życiu dzieje się po coś. Są w życiu sytuacje, które spadają na nas niespodziewanie, jak grom z jasnego nieba, choćby właśnie utrata pracy. Początkowo rozpaczamy, myślimy że jest to sytuacja bez wyjścia, że sobie nie poradzimy – dokładnie ja tak czułam. Jednak człowiek, a ja myślę – na pewno kobieta, jest tak skonstruowana, że mimo przeciwności losu zawsze sobie poradzi. Jak kocica, spadnie na cztery łapy.

Ja wiem, że sama nigdy nie zmieniłabym pracy, która była dla mnie pewna, długoletnia, stała. Jednak nie do końca satysfakcjonująca, ponieważ ze względu na to, że była to tylko praca nocna, zakłócała ona moje kontakty ze znajomymi, z rodziną. Ja spałam jak oni funkcjonowali i odwrotnie. Dzisiaj jestem wdzięczna losowi, że za mnie zdecydował, bo moje życie wróciło do normy. W nocy śpię, a w ciągu dnia, jeśli tak sama zaplanuję, to pracuję.

Angelika Piosik z córką

Teraz zajmujesz się sprzedażą produktów ubezpieczeniowych. Jesteś przedstawicielką ubezpieczeniowo-finansową i mówisz, że to bardzo satysfakcjonująca praca. Co ona Ci daje? I jak wygląda Twój dzień?

Mój dzień wygląda tak, jak ja chcę, żeby wyglądał i to jest cudowne. Wspaniałe jest również to, że każdy dzień pracy jest inny. Najczęściej pracuję od 2 do 3 dni w tygodniu, resztę spędzam z córką. Jeden z tych dni spędzam w biurze na obdzwanianiu klientów, umawianiu się z nimi na kolejny mój dzień pracy i wtedy się z nimi spotykam.

Jak jest się dobrze zorganizowanym i dobrze zaplanuje czas pracy te 2/3 dni naprawdę wystarczą, aby być zadowolonym i usatysfakcjonowanym finansowo. Lubię ludzi, a ta praca daje mi możliwości poznawania co rusz to nowych, z różnych środowisk, z różnych zawodów, co przyznam przydaje mi się w życiu. Ci ludzie powierzają mi swoje finanse, mówią o swojej sytuacji życiowej oraz zdrowotnej, po prostu mi ufają, a daje dużą satysfakcję. W tej pracy trzeba umieć sprzedać siebie, ludzie muszą kupić Ciebie, a przy okazji kupią polisę.

W kasynie też miałaś kontakt z klientem, podobnie jak w Nationale-Nederlanden, ale jednak zmieniłaś branżę. Czy początki były trudne i czy miałaś wsparcie na początku?

Początki, chyba w każdej pracy, nie są łatwe. Jednak nikt tu nie jest pozostawiony sam sobie, nawet „starzy” agenci zawsze mogą się zwrócić o pomoc do managera, dyrektora czy do innego doradcy. „Młodzi” naprawdę mają duże wsparcie, wielokrotnie managerowie towarzyszą im podczas spotkań z Klientami i często robią za nich robotę, zanim ci nie poczują, że potrafią działać równie dobrze. Jeden potrzebuje wsparcia krócej, drugi dłużej i każdy otrzymuje je tak długo, jak tylko potrzebuje.

Mówiłaś o tym, że Ty, podobnie jak każdy nowy pracownik, otrzymałaś dużo wsparcia na początku swojej pracy. Teraz też możesz liczyć na wsparcie ze strony zespołu czy managera. A czy masz poczucie, że Nationale-Nederlanden wspiera Cię w łączeniu życia zawodowego i prywatnego? W końcu masz w domu bardzo rezolutną dwulatkę 🙂

Jak już wspomniałam, ogromną zaletą tej pracy jest to, że to ja decyduję kiedy i jak długo pracuję. Dzisiaj nie wyobrażam sobie codziennej pracy „od-do”. Mam dwuletnią córcię, na którą bardzo długo czekałam – urodziłam mając 40 lat. Najcenniejszy dla mnie jest czas spędzony właśnie z nią. Ta praca daje mi taką możliwość. Dodam, że ok ¼ , z kilkuset, moich Klientów, zna moje dziecko, ponieważ po prostu często towarzyszy mi w spotkaniach i nigdy nikt z Klientów nie miał z tym problemu. Ona już się uczy zawodu, rośnie mała Agentka ;-).

Dodatkowo, dzięki tej pracy mam czas na swoją pasję. Uwielbiam morze, córka już też. Od wczesnej wiosny do późnej jesieni weekendy zaczynamy praktycznie we czwartek i jeśli tylko nie pada wyruszamy na wybrzeże. I tak minimum kilkanaście razy w roku. W której pracy miałabym takie możliwości?

Angelika Piosik z córką

Wiem, że morze dla Ciebie, to nie tylko czas spędzony na brzegu. Kiedy wracasz do nurkowania? 🙂

No tak… nurkowanie to pasja moja i męża, która niestety od czasu ciąży została zaniedbana. A że nurkujemy tylko wspólnie, w parze, to pewnie jeszcze trochę potrwa zanim do tego powrócimy. Dzisiaj Mia jest jeszcze za mała, aby nam towarzyszyć, więc na takie wypady musiałaby jechać z nami niania, która byłaby z dzieckiem podczas naszego zejścia pod wodę.

Na koniec mam jedną prośbę. Teraz z perspektywy czasu, jakie masz rady lub wskazówki dla osób, które dopiero zaczynają przygodę ze sprzedażą lub zastanawiają się czy to jest ich branża?

Radę mam tylko jedną – bądź sobą. Jakim by się nie było, to zawsze bądź sobą. Ludzie to czują, czy ktoś gra czy jest szczery. A zaufają tylko takiej osobie, która jest naturalna i szczera. Jeśli Ci zaufają, to powierzą swoje troski, zdrowie czy finanse. Często dzielą się z nami takimi informacjami, o których nawet nie wie nikt z ich rodziny.

No i radzę, żeby szybko się nie zniechęcać, co jest częstym błędem młodych agentów. Naprawdę warto przetrwać trudny początek, by później samemu decydować o swoim życiu.

Dziękuję za rozmowę i życzę Ci wszystkiego dobrego!

A może Ty także chciałabyś dowiedzieć się więcej o tym jak pracować na swoich zasadach? Trwa rekrutacja w całej Polsce >>

Zdjęcia: własność Angelika Piosik

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Anna Łabno - Kucharska
Jestem mamą mądrej indywidualistki. Posiadam doświadczenie w koordynacji projektów, prowadzeniu szkoleń oraz doradztwa. Uwielbiam spędzać czas z rodziną, podróżować, czytać książki i celebrować picie kawy. W "wolnym" czasie wspieram osoby chore onkologicznie.

Gdzie zaczyna się równość kobiet i mężczyzn?

160 godzin - tyle czasu miesięcznie, wg statystyk kobiety spędzają na swoim "drugim etacie", czyli wykonując obowiązki domowe. Z okazji Dnia Matki, Centrum Praw Kobiet przypomina, że to właśnie na naszych - kobiet, matek - barkach, spoczywa większość domowych obowiązków. I przekonuje, że nie będzie równości pomiędzy kobietami i mężczyznami w sferze publicznej bez równości w domu.
  • Ewa Moskalik - Pieper - 29/05/2020
partnerzy razem sprzątają

Równość zaczyna się w domu

Równość w domu to kwestia elementarnej sprawiedliwości społecznej, ale też inwestycja w lepszy świat dla kobiet i mężczyzn – mówi Urszula Nowakowska, prezeska Fundacji Centrum Praw Kobiet.

W naszym społeczeństwie nadal wszystko co związane z prowadzeniem domu i opieką nad dziećmi jest głównym obowiązkiem kobiet – matek. Pomimo iż tradycyjny model ról społecznych kobiet i mężczyzn ulega przemianom, to wciąż jednak dominuje nierówny podział obowiązków domowych, który wielu kobietom ogranicza możliwość rozwoju zawodowego i udziału w życiu społeczno – politycznym.

Centrum Praw Kobiet z okazji Dnia Matki zorganizowało kampanię, której głównym celem jest zwrócenie uwagi na konieczność sprawiedliwego dzielenia się obowiązkami domowymi. Kampania ma zwrócić uwagę na to, iż pomimo znaczącego awansu społecznego, kobiety nadal są głównym „beneficjentem” obowiązków domowych i to na nich przede wszystkim spoczywa odpowiedzialność za sprzątanie, pranie, gotowanie oraz opieką nad innymi, wymagającymi tego członkami rodziny (dziećmi, osobami starszymi, niepełnosprawnymi).

W tym obszarze, postęp jest bardzo powolny, dlatego swoją CPK swoją kampanią „Równość zaczyna się w domu” chce zachęcić kobiety do większej asertywności w budowaniu partnerskich relacji i delegowaniu większej ilości obowiązków na partnerów, a do mężczyzn zaapelować o przejęcie większej odpowiedzialności za dom i obowiązki z nim związane.

Partnerski model rodziny w Polsce

Z badań CBOS wynika, że praca na rzecz domu nadal nie jest postrzegana jako praca, a polski model rodziny, oparty na zawodowej pracy obojga partnerów, przebiega bez większego wpływu na współdzielenie obowiązków domowych. Statystki nie są optymistyczne, bo według nich tylko 2% mężczyzn wykonuje pranie, a 4% samodzielnie robi porządki.

Odkurzacz – bolid Formuły 1

Od strony wizualnej kampania to pomysł krakowskiej agencji Dziadek do Orzechów. Przyciągać uwagę panów mają groteskowe i absurdalne obrazy: fikcyjny odkurzacz – bolid Formuły 1, czy męski płyn do mycia szyb z wyciągiem z meksykańskiego kaktusa, albo ważący 55 kilogramów mop chromowo-molibdenowy do łączenia sprzątania z treningiem.

Rewolucje domowe

Kampania wystartowała 26 maja w Dzień Matki, bo to właśnie kobiety, które mają dzieci są najbardziej obciążone obowiązkami domowymi. „Słychać w naszym kraju narzekania i to nie tylko ze strony prawicowych polityków, że w Polsce rodzi się mało dzieci. Może to właśnie w nierównym podziale obowiązków domowych i wychowawczych tkwi tajemnica niskiej dzietności kobiet. Kobiety mają coraz większe aspiracje zawodowe i chcą prawdziwego, a nie deklaratywnego partnerstwa w rodzinie. Nadszedł zatem czas na REWOLUCJE DOMOWE”.

Zdjęcie: 123 rf

Źródło:

cpk.org.pl

cpk.org.pl

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Ewa Moskalik - Pieper
Redaktor portalu Mamo Pracuj. Prywatnie spełniona, pełnoetatowa mama dwóch wspaniałych synów i żona, starająca się znaleźć swój patent na work - life balance. Absolwentka UJ. Miłośniczka kina, muzyki i książek.

Powrót do biura! Szukamy idealnej sukienki do pracy

Niezależnie od tego, gdzie wychodzimy, chcemy pięknie i kobieco wyglądać. A co może być bardziej kobiecą częścią garderoby, niż doskonale skrojona sukienka? Sprawdźmy, jakie sukienki będą najlepsze, kiedy szykujemy stylizację biurową.
  • Zofia Kowalska - 28/05/2020
młoda kobieta w sukience w drodze do biura

Nie jest tajemnicą, że w pracy musimy przestrzegać pewnych zasad dotyczących stroju. Nie oznacza to jednak, że musimy wyglądać nudno i bezbarwnie. Jest wiele pięknych sukienek, nawet tych klasycznych, w których będziemy prezentować się wspaniale.

Zasady stroju w biurze

W pracy zawsze musimy wyglądać profesjonalnie i elegancko. Absolutnie nie wchodzą w grę głębokie wycięcia i mini. Postawiłybyśmy siebie w złym świetle i nawet jeśli wyglądamy w sukience świetnie, w pracy będzie ona nietaktem i narażamy się na nieprzyjemności.

Nasz strój ma szczególne znaczenie, jeśli nasze stanowisko pracy wiąże się z bezpośrednimi kontaktami z klientami lub partnerami biznesowymi.

W wielu firmach panuje sztywny dress code, co oznacza, że wolno nam nosić tylko gładkie ubrania lub z bardzo delikatnym wzorem w takich kolorach jak czarny, szary, czy granatowy. W części firm nieco się od tego odchodzi, co nie znaczy, że wolno nam nosić to, co chcemy. Jaskrawe kolorowy, błyszczące zdobienia i wycięcia powinnyśmy odłożyć na bok.

Wybierając sukienki do pracy, musimy również pamiętać o wygodzie. Każdego dnia w pracy spędzamy wiele godzin, warto więc postawić na coś, co nie będzie nas uwierać, czy drapać nawet po dłuższym czasie.

Jakie sukienki będą idealne?

Wiemy już, czego unikać, teraz pora pokazać, co będzie warte uwagi. Zastanawiając się nad długością, z pewnością bezpiecznym wyborem będzie sukienka o długości midi lub za kolana. Przykładem odpowiednich strojów o tej długości są sukienki do pracy Quiosque. Powinnyśmy pamiętać, że o ile sukienka do kolan lub za kolana będzie raczej uniwersalnym wyborem, po który każda z nas może sięgnąć bez obaw, o tyle midi już niekoniecznie. Midi jest specyficzną długością, która optycznie skraca nogi. Jeśli jesteśmy niskie, musimy uważać, by nie zaburzyć swoich proporcji.

Drugim elementem, na który musimy zwrócić uwagę, jest obecność rękawów i dekolt. Sukienki na ramiączkach niech zostaną w szafie i czekają na wyjście z przyjaciółmi. Do pracy sięgajmy po sukienki z krótkim lub długim rękawem i z dekoltem w łódkę albo mniej wyciętym okrągłym, lub w serek. Jeżeli natomiast chodzi o krój, mamy dość spory wybór. Bez obaw możemy włożyć sukienkę rozkloszowaną, trapezową i ołówkową.

Oczywiście to, że sukienki te są w pracy dozwolone, nie znaczy jeszcze, że możemy od razu ruszyć szturmem do sklepów. Najpierw zastanówmy się, jaki posiadamy typ figury, bo nie każda sylwetka wygląda dobrze w każdym fasonie.

Gdzie kupić sukienkę do pracy?

To, że na pierwszy rzut oka sukienka spełnia wymogi formalne względem stroju służbowego, nie znaczy jeszcze, że będzie idealna. Nie zapominajmy o tym, że w pracy musimy wyglądać elegancko i profesjonalnie, a już szczególnie podczas ważnych spotkań biznesowych. Co za tym idzie, musimy wybierać tylko te modele, które są z wysokiej jakości tkanin, które podniosą nasz prestiż.

Sukienki biznesowe powinny być z materiałów dobrej klasy, dzięki czemu będą ładnie się prezentować przez długi czas. Wystarczy do nich dodać buty na obcasie i skromną biżuterię i będziemy wyglądać doskonale. Mało tego to za pomocą zmiany dodatków możemy uzyskać stylizację, która będzie odpowiednia również na rodzinne przyjęcie lub kolację.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: partnera portalu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Zofia Kowalska
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie

Może Cię zainteresować także:

Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail