Czego szukasz

Jak zaoszczędzić, korzystając z kalkulatora OC?

W roku 2019 szykują się kolejne już podwyżki ubezpieczenia OC. Ma to związek ze zwiększeniem sum gwarancyjnych, które Ministerstwo Finansów wprowadziło w związku z dyrektywą unijną. Czy to oznacza, że za obowiązkową polisę będziesz musiała zapłacić więcej niż obecnie? Niekoniecznie! Przedstawiamy narzędzie, dzięki któremu szybko znajdziesz najlepsze na rynku, konkurencyjne cenowo oferty.

  • Dominika Kamińska - 02/01/2019
młoda kobieta kupuje oc przez internet

Koniec z drogim OC

Jest cała masa osób, które przepłacają za swoje OC. Jednym z głównych powodów jest to, że kurczowo trzymają się jednego towarzystwa, w którym często wykupują to ubezpieczenie razem z dobrowolnym AC. Tymczasem nie zawsze się to opłaca. Nie ma przymusu, by OC posiadać w tym samym TU, co AC. Zakres OC regulowany jest przez ustawę i zawsze będzie on taki sam, bez względu na to, w jakim towarzystwie je wykupisz.

W przypadku OC kierować powinnaś się więc głównie ceną. W tym zaś pomoże Ci narzędzie o nazwie kalkulator OC, o którym dowiesz się więcej z bezpłatnego poradnika na serwisie https://porownywarka-ubezpieczen-oc-ac.pl/kalkulator-oc/.

Rankingi OC

Aby zorientować się w cenach OC, możesz zajrzeć do stosunkowo często publikowanych rankingów ubezpieczeń. Mają one niestety dość istotną wadę – podają jedynie orientacyjne ceny polisy. Tymczasem te ostatnie zależą i od pojazdu (m.in. od roku produkcji, pojemności silnika, modelu), i od właściciela (m.in. od miejsca zamieszkania, czasu posiadania prawa jazdy, wcześniejszych zdarzeń typu kolizje czy wypadki).

Kalkulatory OC na stronach TU

Na zdecydowanej większości witryn towarzystw ubezpieczeniowych znajdziesz kalkulatory OC. Mają one postać formularza, którego wypełnienie zajmuje około kwadransa. W jego polach wpisujesz dane swoje i swojego auta. Na ich podstawie stworzona zostaje dla Ciebie oferta polisy OC z wybranego TU.

Niestety – jeśli chcesz dowiedzieć się, czy w innym towarzystwie ubezpieczeniowym oferta OC jest bardziej atrakcyjna, na jego stronie wypełnić musisz taki formularz jeszcze raz. Szukając najtańszego OC, musiałabyś odwiedzić co najmniej kilkadziesiąt witryn. A i wówczas nie miałabyś pewności, czy znalazłaś rzeczywiście najlepszą ofertę.

Kalkulator w formie porównywarki

Tego typu kalkulator OC to zupełnie inne narzędzie. Jedyną rzeczą, jaka łączy go z opisanymi wyżej kalkulatorami na witrynach towarzystw, jest to, że od strony użytkownika również ma on postać formularza. I na tym podobieństwa się kończą.

Kalkulator OC w formie porównywarki to narzędzie o wiele bardziej zaawansowane. Formularz wypełniasz w jego przypadku tylko raz, za to wyników otrzymujesz kilka, a najczęściej kilkanaście (lub jeszcze więcej). Te wyniki to aktualne oferty OC z różnych towarzystw ubezpieczeniowych. Bez problemu możesz je ze sobą porównać i wybrać tę najbardziej atrakcyjną.

Z oczywistych względów kalkulatora OC w formie porównywarki nie znajdziesz na stronach towarzystw ubezpieczeniowych, a na osobnej witrynie.

Naprawdę niskie ceny z kalkulatorem OC

Korzystając z kalkulatora OC możesz liczyć na prawdziwe okazje cenowe. Polisę kupujesz online, co już jest przez towarzystwa ubezpieczeniowe premiowane. Umowę podpisujesz bezpośrednio z wybranym TU – ani ono, ani Ty nie musicie płacić prowizji pośrednikom.

Towarzystwa ubezpieczeniowe dobrze wiedzą, że w przypadku polisy OC to cena odgrywa główną rolę. Co za tym idzie, starają się obniżyć ją do takiego poziomu, by była ceną jeśli nie najniższą na rynku, to przynajmniej konkurencyjną.

Aby przyciągnąć klientów, TU starają się też organizować promocje cenowe. Korzystając z kalkulatora OC szybko się o nich dowiesz, bo informacje aktualizowane są w nim na bieżąco.

Znajdź najbardziej atrakcyjną cenowo ofertę OC. Jeśli trzeba, zmień ubezpieczyciela. Nie przepłacaj za swoją polisę.

Materiał powstał we współpracy z partnerem portalu.

Zdjęcie: Storyblocks.com

 

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Dominika Kamińska

Jak milczeć w takiej sytuacji?

Wydarzenia ostatnich dni nie pozwalają nam przejść obojętnie i nie wyrazić naszego głębokiego żalu i smutku. Mamy nadzieję, że nie będzie tak jak przewiduje wielu komentatorów, że tylko na chwilę przyjdzie opamiętanie, a potem wszystko wróci do "normy".
  • Redakcja portalu Mamo Pracuj - 15/01/2019
kwiat lilii wodnej

Czy rzeczywiście będzie tak, przytaczając za prof. Ewą Marciniak, że “język polityki po tragicznym wydarzeniu w Gdańsku, zmieni się na język współczucia, refleksji, zadumy, taki, jaki na co dzień mógłby i powinien charakteryzować polityków, ale będzie to trwało krótko. Niewykluczone, że stanie się podobnie, jak po śmierci Jana Pawła II”?

Mamy nadzieję, że będzie inaczej

Jako Fundacja Mamo Pracuj staramy się łączyć, nie dzielić i docierać do rozwiązań, które będą ułatwiać życie każdej rodzinie, dlatego wyrażamy głęboką nadzieję, że jako społeczeństwo zaczniemy się wspierać, zamiast zwalczać i odnajdziemy wspólny język, który nie będzie ranił żadnej ze stron. A jeśli nie potrafimy znaleźć odpowiednich słów do sytuacji, to lepsze niech będzie milczenie.

Zdjęcie: Pixabay.com

Źródło cytatu: pomorska.pl

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Redakcja portalu Mamo Pracuj

Na narty z maluchem – poradnik

Narty to jeden z najbardziej rodzinnych sportów. Nie dość, że kilka dni na białych stokach niesamowicie naładowuje energią na resztę zimy, to jeszcze jest to idealny sposób na wspólne spędzanie czasu. Zanim jednak będziemy mogli wspólnie szusować po stokach, nasze dzieci czeka nauka jazdy na nartach, a to nie zawsze odbywa się bezproblemowo.
  • Kasia Myślicka - 10/01/2019
grupa dzieci w szkółce narciarskiej

Trudne początki

Kto z nas nie widział zapłakanych, szlochających dzieci oddawanych naprędce instruktorom szkółek narciarskich. Bo rodzice śpieszyli się sami pojeździć. Czasami w imię naszych ambicji narzucamy maluchom zajęcia, na które jeszcze nie są gotowe.

Przy pierwszych wyjazdach na narty z dziećmi musimy się nastawić, że rytm nie będzie taki sam jak wtedy, gdy jeździliśmy sami. I że na pewno sami pojeździmy mniej. Po prostu jest to cena, którą musimy zapłacić za chęć zainteresowania dzieci naszym hobby. Warto więc jest nie spinać się i podejść do tematu z dużą cierpliwością.

Od kiedy nauka jazdy na nartach

Każde dziecko jest inne. Niektóre maluchy od początku ochoczo zakładają narty i ruszają za instruktorem, inne szybko się męczą. 4 lata mogą być dobrym momentem na pierwsze próby. Chociaż zdarza się, że dzieci, które zaczynają naukę w wieku 6 lat, momentalnie nadrabiają zaległości. Na pewno dzieciom, które w ciągu roku są aktywne, są przyzwyczajone do wysiłku fizycznego, spacerów i biegania, będzie łatwiej.

Warunki pogodowe

Oczywiście czekanie na warunki idealne nie jest możliwe, jednak ważne jest, żeby te pierwsze lekcje nie odbywały się w warunkach ekstremalnych. Dotkliwe zimno może w skuteczny sposób zniechęcić do nauki jazdy na nartach.

Sprzęt i odpowiednie ubrania

Jeśli jest to debiut naszych dzieci, skupmy się na wygodnym i ciepłym ubraniu. Koszulki termiczne, polary, skarpetki narciarskie i dobre rękawiczki to podstawa. Kombinezon czy spodnie to sprawa indywidualna. Spodnie mogą być z przeznaczeniem na dwa sezony. Można spokojnie je podwinąć. Jeśli wybieramy się na Południe Europy – Andora, Alpy Południowe we Francji czy południowe stoki we Włoszech – pamiętajmy, żeby dzieci nie przegrzać.

W słoneczne dni w południe, zawłaszcza na osłoniętych stokach, będą mogły jeździć tylko w koszulce termicznej i polarze. W słoneczne dni pamiętajmy koniecznie o ochronie przed słońcem – zawsze woźmy ze sobą kremy z filtrem i okulary słoneczne!

Na pierwszy sezon lepiej jest skorzystać ze sprzętu z wypożyczalni. Ten w najmniejszych rozmiarach zazwyczaj jest w dobrym stanie. W następnych sezonach można skorzystać z giełd narciarskich i sprzętu z drugiej ręki. Dzieci przecież rosną tak szybko! Jeśli już inwestować, to w dobry kask.

Lekcje z instruktorem

Zanim zapiszemy kilkuletnie dziecko do szkółki narciarskiej i zapłacimy za kilka dni z góry, warto sprawdzić, czy jest już gotowe na rozpoczęcie przygody z narciarstwem.

Zarezerwujmy 2 godziny z instruktorem i zobaczmy, czy faktycznie już ma na tyle silne nogi, żeby spędzać kilka godzin na nauce. Czasami my rodzice na siłę chcemy przyspieszyć pewne procesy.

Niektórzy rodzice zapewne zdecydują się na korzystanie tylko z usług instruktora na początku. Jest to dobra opcja, jeśli w naszym ośrodku nie ma kameralnych zajęć grupowych.

Wybór szkółki

Jeśli nasz maluch ma dopiero 3-4 lata, zacznijmy od miejsca kameralnego, z własnym stokiem tuż przy budynku szkółki. Komfort małego narciarza jest naprawdę ważny. Stok zarezerwowany tylko dla najmłodszych dzieci, wygodny wyciąg dywanowy – to podstawa.

Ważne jest też to, żeby dzieci nie musiały zbyt długo stać w miejscu i czekać na zebranie grupy. To przy sporym mrozie może być dla nich traumatycznym przeżyciem. Jeśli zmęczy się przed końcem zajęć, dziecko powinno mieć możliwość pobawienia się w ciepłym miejscu.

Małe grupy także pozwalają maluchom lepiej się odnaleźć na stoku. Ważne jest, żeby miały instruktora skoncentrowanego na ich potrzebach. Doświadczenie mówi, że znane szkoły na stokach w Europie, takie jak ESF (Ecole du Ski Français) czy Scuola Nacionale Sci we Włoszech mają dosyć spore grupy i lepiej jest tam wysyłać starsze dzieci.

Rozkład dnia na nartach z maluchem

Istnieje kilka opcji w szkółkach narciarskich w zależności od szkoły i kraju. Można wysłać dzieci do przedszkola narciarskiego, gdzie będzie miało zajęcia na nartach połączone z zabawą, a także posiłki. Tak jest na przykład w jardins de neige i klubach Piou-Piou we Francji.

Na kolejnych etapach w szkołach nauki można skorzystać z lekcji rano i po południu. Jednak na obiad trzeba dzieci odebrać. Podobnie jest w wielu oficjalnych szkołach we Włoszech. Co nie znaczy, że w dużych ośrodkach nie ma szkół całodziennych.

Bogata oferta zajęć całodziennych jest w Andorze – połączenie nauki z innymi zajęciami na dworze (np. rakiety) i pod dachem.

Rodzinny wyjazd na narty

Każda rodzina rządzi się swoimi prawami. Jeśli jednak wychodzimy z założenia, że wyjazd w góry służy także byciu razem, pobądźmy razem naprawdę. Najmłodsze dzieci na pewno docenią czas spędzony z rodzicami. Idealnie, na początek wybierzmy ranne zajęcia w szkole, a popołudniami wspólne rozrywki.

W dużych ośrodkach nie brakuje dodatkowych atrakcji jak lodowiska czy basen. Czasami największą frajdę dzieci mają po prostu na sankach.

Wyjazdy w grupie przyjaciół

Oczywiście wyjazdy na narty są zawsze najweselsze, jeśli jedziemy z grupą przyjaciół i dziećmi w podobnym wieku. Po pierwsze dzieciom jest raźniej podczas zajęć w szkole narciarskiej. Po drugie, na pewno nie będą narzekać na nudę ani w restauracji ani wieczorami.

A jeśli jeszcze wydzielimy jeden z pokoi na dziecięcą sypialnię i ulokujemy tam wszystkie maluchy, radość będzie gwarantowana. Co tu dużo mówić, dzieci muszą się dobrze bawić, żeby entuzjastycznie reagować na następne wyjazdy narciarskie!

Zdjęcia: Kasia Myślicka

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Kasia Myślicka
Mama kilkuletnich bliźniaków, które stara się zarazić swoją pasją do podróży i aktywnego trybu życia. Od kilku lat mieszka w Prowansji. Po godzinach prowadzi blog Kids&Go, na którym zamieszcza informacje o sprawdzonych miejscach na wyjazdy z dziećmi i praktyczne porady przydatne do planowania rodzinnych podróży.
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie
Może Cię zainteresować także:
Uwaga. Strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za ich pomocą wykorzystywane są w celach statystycznych. Pozostając tu godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. ×

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail
 

Email marketing powered by FreshMail