Czego szukasz

Jak zaoszczędzić czas na zakupach?

Każda z nas ma wiele spraw na głowie. Dzieci, praca, dom są „wspaniałymi” pochłaniaczami czasu. Często można pogubić się w ilości obowiązków, jakie mamy do wykonania.  Jest jednak wiele sposobów, aby usprawnić codzienne obowiązki, zapanować nad grafikiem zadań. Podstawą jest organizacja!

Lista spraw do załatwienia

W moim przypadku sprawdza się robienie „listy spraw do załatwienia” w danym dniu, tygodniu, czy miesiącu, zarówno tych dotyczących spraw domowych, jak i tych biurowych.

Doskonałym pomysłem jest też zrobienie listy zakupów. Oszczędza to nie tylko czas spędzony w sklepie, ale i pieniądze. Ja zawsze robię listę zakupów zgodną z kierunkiem, w którym przemieszczam się po sklepie. W większości supermarketów rozmieszczenie artykułów nie zmienia się przez długie miesiące.

Tygodniowe menu

Sprawdza się również wcześniejsze zaplanowanie całotygodniowego menu, zwłaszcza obiadów. Wtedy nie musimy martwić się każdego dnia, co ugotować dziś na obiad, zastanawiać się czy są w domu wszystkie składniki, czy – w skrajnych przypadkach – biec do osiedlowego sklepiku na doraźne zakupy.

Jak zaplanować tygodniowe menu? Przeczytaj artykuł „Tygodniowe menu, czyli jak oszczędzać czas na gotowaniu obiadów„. 

[view:ad_intext_superbanner_1=block]

Zakupy

Ponadto na duże zakupy radzę wybrać się raz w tygodniu. Zresztą, kto powiedział, że to my mamy zrobić te zakupy? Radzę „wydelegować” męża wyposażonego w szczegółową listę potrzeb, co zagwarantuje, że małżonek kupi dokładnie to, co chciałyśmy. Ewentualnie można pomyśleć o jednej, dwóch wspólnych wyprawach treningowych, by zapoznać męża z topografią sklepu i wyglądem najczęściej kupowanych artykułów. Ja moją połówkę zawsze wysyłam mówiąc „gdybyś miał wątpliwości to dzwoń”.

Jednak, gdy zdecydujemy się pójść osobiście to warto pamiętać o jeszcze kilku rzeczach. Przede wszystkim nie zabierać ze sobą dzieci. Ich „życzenia”, aby kupić to, czy tamto tylko wydłużą zakupy i nadszarpną domowy budżet. Nigdy, ale to przenigdy, nie wolno iść na zakupy z pustym żołądkiem. Mimowolnie „jemy” wówczas oczami i kupujemy więcej, niż rzeczywiście potrzebujemy. Wierzcie mi, że warto przekąsić małe co nieco przed wyruszeniem na zakupy.

Pokusiłam się o stworzenie listy, która powinna ułatwić Wam zakupy. Produkty pogrupowałam tematycznie, Wy jednak możecie ją dowolnie modyfikować, zależnie od swoich potrzeb i przyzwyczajeń.

Życzę sprawnych i udanych zakupów.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się z innymi:
Mama 5-letniej Emilki, zwolenniczka życia slow, czyli wiejskiej sielanki. Pogłębia tajniki zdrowej kuchni, mogłaby spędzać długie godziny w kuchni lub filcując, słuchając Tiny Turner, Fasolek i Zauchy. Od niedawna znów mama na pełnym etacie za biurkiem.
Podyskutuj
Chcę otrzymywać inspiracje, pomysły i sugestie jak pracować i nie zwariować.
Newsletter wysyłamy raz na 2 tygodnie